Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

11 grudnia 2017

Opamiętajcie się ludzie – póki jeszcze nie jest za późno!


 Bardzo źle się działo wczoraj w Warszawie. Można zrozumieć protest w konkretnym miejscu, jednak jeżeli celem protestujących jest – zamiar – uniemożliwienia przeprowadzenia innego protestu, to jest nienormalne, to jest celowe złe działanie. Nie chodzi o to, że PiS zawłaszcza swoimi miesięcznicami przestrzeń publiczną – każdy ma prawo manifestować, także sympatycy Prawa i Sprawiedliwości. Jeżeli taka masa ludzi manifestuje w sposób tak powtarzalny swoje poglądy, to wypada to co najmniej uszanować – tak zwyczajnie po ludzku. Mieliśmy do czynienia z prowokacją nastawioną na konfrontacje! To jest zupełnie nie potrzebne obecnie w naszym kraju.

Jeżeli ktoś, przez sześć lat demonstruje coś cyklicznie, to chociażby za samą determinację należy mu się szacunek. Oczywiście prawo do demonstracji ma każdy, wiadomo kolejność rejestracji itd., jednak nie może być zgody na to, żeby ktokolwiek – kierując się niskimi pobudkami decydował się na konfrontację w skali masowej w centrum stolicy. To prowadzi do eskalacji konfliktu – po co to komu?

W tym kontekście kwestią wtórną jest zachowanie się służb publicznych, w tym formacji siłowych, które towarzyszyły oficjelom w miesięcznicy. Zrobili, to co powinni zrobić – takie są przywileje władzy, wynikające z samej istoty jej szczególnego znaczenia. Nie można sobie wyobrazić sytuacji, w której miałoby dojść do zagrożenia bezpośrednią konfrontacją – to byłby horror i wstęp do wojny domowej.

Agresja na ulicy nie pomaga w niczym, nikomu i niczemu. Skutkiem jej stosowania będzie zawsze zniszczenie i problemy. Nas nie stać na zniszczenia i więcej problemów, niż wynika z naszej smutnej rzeczywistości. Te słowa są adresowane głównie do tych, którzy to wydarzenie zainicjowali – podejmując próbę przeciwstawienia się PiS przez konfrontacje na ulicy. Opamiętajcie się ludzie – póki jeszcze nie jest za późno! Ostatnią rzeczą jakiej potrzebujemy są głupie i emocjonalne awantury o nic! Naprawdę o nic! W czym jest problem z tymi demonstracjami? Przecież to nie jest obowiązkowe – chodzą na nie ludzie z własnej woli i trzeba ich wolę uszanować. Zderzenie emocjonalne w tym zakresie nie jest zupełnie do niczego potrzebne.

Może wręcz przeciwnie? Ktoś wymyślił scenariusz konfrontacji ulicznej, która zmusi władzę do pokazania swojego brutalnego oblicza? Zgadnijmy kto jest tym ktosiem? Nie wymaga to szczególnego wysiłku intelektualnego, ani nawet kojarzenia faktów – nie tak dawno jeden z liderów partii opozycyjnej jasno deklarował o przeistoczeniu się jego formacji w opozycję totalną. Jeżeli te pogłoski, że protesty są powiązane z tą konkretną opcją udałoby się potwierdzić, to mielibyśmy do czynienia z totalnym skandalem, warcholstwem i działaniem na szkodę kraju. Szanowni Państwo! Naprawdę można urządzić taki protest przeciwko miesięcznicom, żeby nie działa się nikomu krzywda, przykładowo stając obok. Powtórzmy po raz kolejny – działania ukierunkowane na konfrontacje są niepotrzebne. Nawet jeżeli wszystkie okoliczności sprawy powodują, że jest ona zgodna z prawem, to nie o to chodzi, żeby szczuć na siebie ludzi.

Prawdopodobnie właśnie przekroczyliśmy Rubikon, albowiem władza nie ma najmniejszego zamiaru tolerować sytuacji, w których dochodzi do naruszania jej szczególnie wyczulonej na niektóre kwestie wrażliwości. Wiadomo to już po zamiarach ustawodawczych, odnoszących się do regulacji dotyczących zgromadzeń.

Pan Jarosław Kaczyński miał wiele racji w wieczornym przemówieniu. Było mistrzowskie – niesłychanie wzmacniające retorykę i zwolenników Prawa i Sprawiedliwości. Zwłaszcza to, co mówił o wolności w kontekście darwinizmu społecznego. To niestety prawda – szkoda, że nie nazwał wielkiego mechanizmu oszukiwania ludzi w Polsce wprost.

Konflikt na płaszczyźnie emocjonalnej z modlitwą i Krzyżem w tle, na pewno nie pomoże nam w zasypywaniu podziałów polsko-polskich. Po prostu o większą głupotę trudno, albowiem można te same cele osiągać innymi metodami i w atmosferze zupełnego spokoju i powagi – potrzebnej w życiu publicznym.

W takiej sytuacji w jakiej jesteśmy po tej sobocie – na pewno nastąpi usztywnienie postawy rządzących. Musieliby być wyjątkowo naiwni, żeby nie wykorzystać takiej okazji do własnych celów propagandowych i przeniesienia sytuacji faktycznej na grunt prawny. W konsekwencji być może opozycja pokaże „jaki ten PiS” jest zły, jednakże sytuacja w kraju będzie zmierzać do konfrontacji – stale eskalując. Ponownie zapytajmy – po co i komu to jest potrzebne dzisiaj w Polsce?

Obecna władza jest naturalną konsekwencją reakcji społeczeństwa umęczonego przez system neoliberalnego kłamstwa i totalnego wyzysku kapitalizmu kolesi i zagranicznych krwiopijców. Nie zgadzamy się z nią w większości, co więcej jesteśmy jej generalnie przeciwni – jednak, w wielu sprawach ci ludzie mają rację, są takimi samymi Polakami jak zjadacze ośmiorniczek. Nie należy doprowadzać do sytuacji, żeby ludzie chcieli zwalczać obecnie rządzących w sposób konfrontacyjny. Naprawdę można inaczej – bez konieczności podawania ręki jak ktoś bardzo nie chce. Jednak wszelkie pomysły na to, żeby dzielić Polaków i karmić ich nienawiścią wobec innych Polaków, zwłaszcza w sprawach tak zupełnie wtórnych – to działanie na szkodę Państwa i Narodu Polskiego. Dlatego, bo można inaczej, a nawet skuteczniej – przynajmniej bez dostarczania rządzącym powodów do radykalizowania się! Nikt nie pomyślał o tym, że PiS też może wyprowadzić ludzi na ulice? Milion ludzi? Tego chcemy – konfrontacji na ulicach Warszawy? Burd, warcholstwa i bijatyki? Może komuś się jawi stan wyjątkowy? Naprawdę jest jeszcze czas na opamiętanie się. Opozycja może mieć własną symbolikę, nie musi sięgać po symbolikę rządzących. Jeżeli tych ludzi nie jest stać nawet na pomysłowość w protestowaniu, to znaczy że nie są konstruktywni w swoich zamiarach, a okoliczności generalne powodują, że trzeba potępić każde działanie mające na celu konfrontację ludzi.

W życiu publicznym – emocji nie da się uniknąć – jednak wzajemny szacunek powinien być generalnym standardem. Emocje negatywne  w takiej sytuacji w jakiej jesteśmy powinno się wygaszać. Wymaga tego od nas odpowiedzialność za Państwo – innego nie mamy.

Tags: , , , , , , , ,

23 komentarze “Opamiętajcie się ludzie – póki jeszcze nie jest za późno!”

  1. Adam
    11 grudnia 2016 at 07:44

    Świat się z nas śmieje!

    • Zbigniew
      12 grudnia 2016 at 07:47

      Pacjencie domu wariatów śmieją się z lekarza i czego to dowodzi?

  2. Adam
    11 grudnia 2016 at 08:45

    W ten nieprzemyślany sposób ,tzw, opozycja daje do rąk władzy, uzasadnienie , dla wprowadzenia ustawy utrudniającej realizowania obywatelskiego prawa, do organizacji publicznych zgromadzeń i manifestacji. Nie , mieli , dostali legitymację.

  3. krzyk58
    11 grudnia 2016 at 09:12

    Póki co – ukrainizacja kontaktów międzyludzkich postępuje w tempie zastraszającym,a przed nami kolejne “daty”…

  4. Gniewna Zjadaczka Ogórków
    11 grudnia 2016 at 09:22

    Zgadzam się przekroczyliśmy rubikon

  5. Wojciech
    11 grudnia 2016 at 09:54

    Żałosne wygłupy sfanatyzowanych Polaków.

    • krzyk58
      11 grudnia 2016 at 16:18

      Kreśląc słowa o “sfanatyzowanych Polakach” ma Pan
      oczywiście na uwadze alimenciarza i s-kę(“mazguła”
      + palestra od reprywatyzacji nie tylko warszawskich, itd. ….)?
      Te towarzystwo już symbol demokracji i praw człowieczych dla wybranych.
      “Samych swoich’.

      Ps. Przypomnę, iż w Turcji – Erdogan całkiem niedawno “sadzał sędziów”,zresztą całkiem zasłużenie… 🙂

      • wlodek
        11 grudnia 2016 at 19:00

        A u nas będą wsadzać wszystkich tych którzy pomimo tylu starań nie wierzą w Smoleński zamach.I że najlepszym Prezydentem nie był Lech a na drugim miejscu Marionetka!

      • krzyk58
        11 grudnia 2016 at 19:22

        Włodku – nie będą. Jednak są tacy którym ‘nużen’ mit męczennika 🙂
        Moim(skromnym) zdaniem,Kaczyński był obok Kwaśniewskiego
        najmniej udanym prezydentem…
        Ps. Osobiście nie wierzę w “smoleński zamach’…
        a już na pewno nie z tej strony na którą
        SZALEŃCY usiłują zrzucić odpowiedzialność!!!

        AMEN! Pozdrawiam

      • krzyk58
        11 grudnia 2016 at 20:11

        Ot,jeszcze wpadło mi w …ucho w kontekście
        uwarunkowań geopolitycznych na łączach rosyjsko – tureckich…

        https://www.youtube.com/watch?v=z6tJHD2S2I4

  6. Rachwał
    11 grudnia 2016 at 10:40

    Byłem tam, ludzie sobie skakali do gardeł – pluli na siebie, potem jeszcze się wyzywali na przystankach. Było wielu młodych szczupłych meżczyzn po cywilnemu przemieszanych w tłum. Wiele osób kręciło telefonami – wystarczy wejść na fejsa widać co i jak się działo – media nas nie okłamią Kaczyzm nie przejdzie ! Nie przejdzie na pewno bez krwi

    • Wojciech
      11 grudnia 2016 at 11:18

      Rachwał. I wszystko to wyrosło ze wspólnych korzeni solidarnościowo-kościelnych. Podsycanych przez pieniadze z CIA i Watykanu. A Ty piszesz o krwi!

      • krzyk58
        11 grudnia 2016 at 20:38

        …lewicy laickiej,Panie Wojciechu,tych, co to w końcówce 70′ i 80′ leżeli(fałszywie) krzyżem w kruchcie – głosili słowo (polityczne) z ambon
        do ludu bożego. Faryzeusze i fałszywcy… 🙂

      • krzyk58
        11 grudnia 2016 at 21:06

        O takiej drobnostce,jak przynależność do PZPR
        w latach 50′ czy 60′ kościelnych bojowników
        nawet nie warto
        wspominać! Ichniejsze życiorysy(dziś używamy
        innej formy na określenie ‘dorobku życiowego”,
        nie wiem czy potrafię poprawnie napisać – więc pozostanę przy starym nazewnictwie)mają źródło
        (urodzili się ?) w 1990r. jeśli są wcześniejsze wzmianki to tylko o tym że
        “pierdzieli w pasiak’ za złej komuny. 🙂
        ONY nigdy nie pracowali/służyli na chwałę Polski
        Ludowej. Niektórzy z nich NAPRAWDĘ – NIGDY
        nie skalali się żadną pracą a już społecznie
        użyteczną…paso-ż….ECH! Niech nie dokończę!

  7. wlodek
    11 grudnia 2016 at 12:04

    Obecna sytuacja jest jak w tym kawale”Jak wypije to nikogo się nie boję!, Nawet żony? Tak dużo nie pije”,i drugi”Wczoraj trochę wypiłam,i mój partner to wykorzystał. Co seks?Nie uciekł! Trochę humoru dla redakcji i komentatorów, pozdro.

  8. wieczorynka
    11 grudnia 2016 at 16:01

    Obecnie na demon_stracje wiele osób chodzi z przyzwyczajenia (rano kupuje gazetę czyta gdzie, co i o której i stara się zaliczyć jak najwięcej takich “imprez”)
    Moim zdaniem problem leży w zupełnie innym miejscu, dlaczego ci ludzie biorą udział w takich działaniach? , które są nieskuteczne, na to pytanie jednak każdy odpowie sobie sam.

  9. Lech
    11 grudnia 2016 at 18:05

    Krakaurze po przeczytaniu i przetrawieniu tego tekstu doznałem “małej” konfuzji. Nie ukrywam, że nie pasuje mi narracja całej polskiej prawicy z PiS’em na czele. Jednak, jako Polak pragnący nade wszystko zgody ponad podziałami, muszę Ci przyznać wiele racji, poza jednym stwierdzeniem, że wypowiedź Pana J. Kaczyńskiego była właściwa. Moim zdaniem była emocjonalna, nieprzemyślana, a przy tym zdradzająca jego najskrytsze motywacje działania. W tym momencie stało się już nieistotne to, kto i dlaczego zorganizował kontrdemonstrację. Polityk aspirujący do miana “zbawcy narodu” nie powinien się tak wypowiadać. Ja sam znajduję tysiące sformułowań, których jeżeli Pan. J. Kaczyński w tym momencie i tej sytuacji by użył, to zdobyłby dalszych zwolenników i to nie POWODOWANYCH JEDYNIE STRACHEM przed brutalna przemocą. Niestety jego wzorowanie się na Naczelniku II RP jest jego nieszczęściem.
    Jako przykład podam przykład z mojego długiego życia. Otóż w gorącym roku (sierpniu) 1980 w zakładzie, w którym pracowałem wrzało. Niemal dochodziło do “mordobicia”. Zakładowa “Solidarność” w pewnym momencie zażądała spotkania całej załogi z dyrekcją. Dyrektor zgodził się. Na zebraniu po wysłuchaniu litanii konfrontacyjnych pretensji z różnych stron zabrał głos. Wygłosił takie przemówienie, że nie obraził nikogo, ale wszystkich pojednał. W zakładzie nigdy później nie dochodziło do żadnych scysji, ani szykan, a oba związki współpracowały zgodnie dla dobra pracowników. Wszyscy przeżyli stan wojenny. Nikt nie był internowany. Można Krakauerze? Można! Tylko trzeba być człowiekiem. Człowiekiem wielkiego formatu! Wydawałoby się, że w takich małych sprawach. Na nieszczęście nie ma w naszej polityce i to od 1989 roku, ludzi formatu mojego ówczesnego dyrektora. Niestety dyrektor miał serce po lewej stronie. Nikomu nie zaszkodził. Społeczeństwo całego ówczesnego województwa go znało i kochało. Potrafił poruszyć niebo i ziemię, aby pomóc każdemu. Niestety po zmianach swoje frycowe zapłacił i płaci je do dzisiaj, mimo, że z racji wieku nie bardzo wie na jakim żyje świecie. I niech ten przykład da Ci do myślenia Krakauer’ze , .
    Pozdrawiam wszystkich.

    AUTOR NIGDZIE NIE TWIERDZI ŻE TO BYŁO WŁAŚCIWE PRZEMÓWIENIE – PROSZĘ CZYTAĆ UWAŻNIE. POZDRAWIAM WEB. JÓZ.

  10. Lech
    11 grudnia 2016 at 19:44

    WEB’ie Józefie, jak ja Was kocham, ale zarzucanie mi, że czytam nieuważnie i bez dorozumienia, w tym momencie jest bezzasadne, tym bardziej, że początkowo tekst mnie po prostu zabolał i przewracałem go na wszystkie możliwe strony. Cytuję: “Pan Jarosław Kaczyński miał wiele racji w wieczornym przemówieniu. Było mistrzowskie – niesłychanie wzmacniające retorykę i zwolenników Prawa i Sprawiedliwości. Zwłaszcza to, co mówił o wolności w kontekście darwinizmu społecznego. To niestety prawda – szkoda, że nie nazwał wielkiego mechanizmu oszukiwania ludzi w Polsce wprost”. Jeżeli pan Krakauer chce coś więcej wiedzieć o darwinizmie również społecznym, niech przeczyta uważnie, o ile mu czas na to pozwoli, publikacje chociażby R. Dowkins’a. Co do okłamywania społeczeństwa i to przez wszystkie rządy po 1989 roku, a i wcześniej to robiono, to zgoda. Tylko kłopot w tym, że jego przemówienie, Pana J. Kaczyńskiego, było konfrontacyjne, a nie koncyliacyjne. “Naczelnikowi Państwa” taka retoryka po prostu nie przystoi.
    Pozdrawiam.

    AUTOR POWIEDZIAŁ ŻE BĘDZIE ZAWSZE ZAZNACZAŁ ZNACZENIE SŁÓW W SPOSÓB BARDZIEJ DOBITNY Z MYŚLĄ O PANU. TAM W ZDANIU JEST PAUZA – OZNACZA TO MNIEJ WIĘCEJ TYLE, ŻE KWANTYFIKATOR LOGICZNY ODNOSI SIĘ DO KONTEKSTU. TO ZNACZY – BYŁO MISTRZOWSKIE – NIESŁYCHANIE WZMACNIAJĄCE RETORYKĘ… AUTOR JEST RACZEJ JEDNĄ Z OSÓB MAKSYMALNIE ODDALONĄ OD ZACHWYTU NAD PANEM PREZESEM. MOŻE BYĆ PAN TEGO PEWIEN. OT WADY KOMUNIKACJI NIEWERBALNEJ. WIDZIMY ŻE BARDZO PRZYDAŁOBY SIĘ NAM FORUM – PYTAŃ ODPOWIEDZI. ZRESZTĄ EMAIL DO AUTORA ZAPEWNE PAN MA NIECH SIĘ PAN SAM DOPYTA JA IDĘ Z PSEM. WEB. JÓZ.

    • Lech
      11 grudnia 2016 at 22:13

      @ WEB Józefie. Serdecznie dziękuję za tak miłą odpowiedź.
      Nie dziwię się Krakauerowi, bo rzeczywiście trudno interpretować i rozumieć słowa człowieka nawet inteligentnego, ale nie znającego “prawdziwego” życia, otoczonego kokonem “wygody”, jak każdy biskup w Polsce, przy tym zagubionego w wyobrażeniach o osobistej wyjątkowości i krzywdzie, chociaż niemal 100% członków społeczeństwa przeżywa o wiele większe krzywdy i tragedie od niego. W razie wątpliwości, które czasami istotnie miewam, nie będę już trąbił na forum tylko dyskutował z autorem poprzez pocztę. Sądzę, że spacer z psem się Panu udał. Ja również mam uroczą suczkę, z którą spacery dostarczają mi dużo radości. Serdecznie pozdrawiam Pana Panie Józefie. Jest Pan niezwykłą osobowością.

  11. inicjatywa_B.Miśiewicz_Prezydentem_2025
    11 grudnia 2016 at 20:48

    Autor ma rację, bo nawołuje do rozsądku.

    A B.Miśkiewicz zasługuje już teraz na pokojowego Nobla.

    Nie przyczynił się “jeszcze” do wojny, więc mu się ona należy …

    • krzyk58
      11 grudnia 2016 at 21:47

      No BO – jeśli “zasłużył solennie” niejaki O’bama,
      to dlaczego nie np. jakiś Miśkiewicz.
      A swoja drogą “Noble’ już dawno temu zeszły na psy…
      🙂

  12. Prawda Boli
    12 grudnia 2016 at 17:57

    Gdy osoby o zaburzeniach psychicznych (długotrwała niemożność pogodzenia się ze stratą) organizują wiece to należy im delikatnie naprostować a nie pogłębiać choroby.

    PS. Gdy np. zoofile zażyczą sobie co kwartalnej imprezy przed wejściem na Okęcie to też będą mieć prawo? Czy w tym biednym kraju kiedykolwiek wróci normalność?

    PPS. Miejsce na modlitwę (publiczną) jest w świątyni a na żal cmentarz.

  13. Adam
    13 grudnia 2016 at 03:36

    Miły WlodkuTy pijesz? Chyba na zdrowie dam. Bo jak One będą zdrowe to my tez. A na kaca poza moralnym polecam . Z praktyki pewnego księdza , bo oni, nie pija. Mało!. Otóż , najlepsze jest : Szklanka kakao, jajko na miękko i sok z kiszonej kapusty. Kolejnosć przy spozywaniu , nie wymagana. A ja nie chcę Solidarnosci , chcę Normalnosci , o czym w kraju pogrążonym w oparach absurdu , tylko pomarzyć można! Nie wiem , czy mój ulubiony , z pewnymi wyjątkami , PiS -Pomoże tą NORMALNOŚĆ, osiągnąć, czy w ogóle zdoła , przy narastającej społecznej dezaprobacie…… Martwi mnie to szczerze………….. Znowu Miły Włodku Cię dezorientuje……..Pewne jak 2×2=5, według praw ecynergii……Z pewnymi pewnikami , jest jak z danymi statycznymi. Ja i mój psiak mamy razem , 6 nóg . Czyli średnio , po 3-y . I w co tu wierzyc i komu?!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Społeczeństwo

Scroll Up