Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

22 sierpnia 2017

Czy pan Donald Trump zwróci Alaskę – Federacji Rosyjskiej?


 Nikt chyba nie spodziewa się, że pan Donald Trump jako pierwszą decyzję zgłosi akces włączenia Stanów Zjednoczonych do Federacji Rosyjskiej? Chociaż gdyby w geście dobrej woli zdecydował się na zwrot Alaski, to na pewno moglibyśmy mówić o tym, że to polityka obliczona na pojednanie i porozumienie. Takie myślenie, to nie kwestia nagłówków w prasie brukowej, to naturalna reakcja na to, co wypisuje poważna amerykańska mainstreamowa prasa w oparciu o rzekome ustalenia tamtejszego wywiadu.

Jeżeli Amerykanie twierdzą że Rosja rzekomo ingerowała w wybory ich Prezydenta to powinni dokonać skrytego termonuklearnego ataku na Federację Rosyjską, ponieważ de facto Rosja wypowiedziała Ameryce wojnę. Jak to inaczej interpretować? Jak inny kraj wybiera głowę drugiego kraju? Chyba, że to misja cywilizacyjna? Raczej nikt tego w ten sposób nie postrzega.

Trzeba być konsekwentnym, jeżeli CIA rzekomo twierdzi z całą stanowczością, że ma dowody na to, że to rosyjskie czynniki publiczne były inspiratorami działań na rzecz wpływu na wynik amerykańskich procesów wyborczych, to nie ma już żartów. Bo jak to nazwać inaczej, niż dążeniem do wojny? Czy też działaniem obliczonym na ryzyko wojny?

Zastanówmy się nad tym, jak zareagowałaby Rosja, gdyby FSB ogłosiło, że oficjalne czynniki publiczne z USA wywierały wpływ na proces wyborczy w wyborach Prezydenta Federacji Rosyjskiej? Tutaj mamy wielką różnicę pomiędzy Rosją, a manipulowaną medialnie resztą świata – w Rosji, taki stan rzeczy byłby nie możliwy, ponieważ Naród wybiera, a Rosjanie Swój rozum mają i najlepiej wiedzą, co jest dobre dla kraju. Jeżeli jednak miałoby to miejsce, to nikt poważny, nigdy by tego publicznie nie podał. Co innego informowanie o ryzyku takich zdarzeń o ich mechanizmach, o dążeniach i działaniach strony przeciwnej. Jednakże informowanie po fakcie – to ośmieszenie państwa i całej struktury państwowej, albo coś zupełnie odmiennego.

Nie da się takich komunikatów traktować inaczej, niż jako przygotowanie gruntu do przyszłej odpowiedzi. To brzmi bardzo poważnie, ale takie są fakty, że mechanizm robienia z siebie samego ofiary, służy zawsze – uzasadnieniu przyszłej agresji. Prawdopodobnie ten scenariusz może być jednym ze scenariuszy wariantowych dla działań Ameryki pod rządami pana Trumpa?

Sprawa wygląda również mniej więcej tak, jakby jakieś poważne czynniki amerykańskie, przygotowywały sobie haka na własnego Prezydenta, tak żeby móc przez cały okres jego władzy mówić, że to Rosjanie wybrali im Prezydenta, a w związku z tym nie jest w pełni legalnym Prezydentem. W kraju, w którym do dzisiaj nie wyjaśniono kto zabił im Prezydenta – nie można wykluczyć żadnego scenariusza. W tym ujęciu trzeba być wyjątkowo ostrożnym w ocenie, ponieważ w USA są siły, których w Europie, a zwłaszcza w Polsce nie tylko nie dostrzegamy, ale nawet jakbyśmy umieli je dostrzegać, to nie rozumielibyśmy sposobu relacji pomiędzy nimi. Podobnie jak nie rozumiemy relacji pomiędzy elitą ze Stanów z głębokiego Południa, a potomkami zwycięzców z Północy. Nie mówiąc już nawet o kwestiach rasowych, czy też stosunku do hiszpańskiej przeszłości prawnej na „przyłączonych” terytoriach. Dla nas USA będzie zawsze niewiadomą, głównie także i dlatego, ponieważ nie odróżniamy prezentowanej przez nich papki od istoty spraw, decydujących o procesach w tym kraju.

W interesie nas wszystkich jest to, żeby najważniejsze kraje na świecie były wewnętrznie stabilne i prowadziły politykę w oparciu o racjonalne przesłanki, a nie wewnętrzne gry tajnych czynników. Niestety, to co obserwujemy ze strony USA to jakieś niezrozumiałe akcje, których cele są zawsze takie same, jeżeli chodzi o globalną orientację tego potężnego państwa. Jednakże niepokojące są kwestie, których nie rozumiemy. Zmieniają się pokolenia, zmieniają się sposoby postrzegania rzeczywistości przez ludzi. To, co kiedyś było standardem i czego można było być pewnym, dzisiaj jest niewiadomą. Zanim druga strona i cały świat zorientuje się w realnym celu amerykańskiej gry wewnętrznej, w której siły wewnętrzne będą wykorzystywały elementy polityki zewnętrznej – może być za późno i pójdą konie po betonie. Proszę pamiętać – inni nie muszą rozumieć ani naszych żartów, ani lubić ciepłych kolorów, mogą zupełnie inaczej odbierać dochodzące do nich bodźce. Konsekwencje mogą być nie do przewidzenia.

Poza tym, trzeba wziąć pod uwagę że cała sprawa może być bardzo głęboką i podwójnie zaplanowaną prowokacją, mającą zaprogramowane odległe cele polityczne i społeczne. Przykładowo w kontekście kontroli Internetu na globalną skalę? Amerykanie zawsze potrzebowali formalnego powodu do podjęcia akcji. Tak było z atakiem na Irak, w którym rzekomo była broń masowego rażenia i w wielu innych sprawach. Być może to, co teraz obserwujemy jest przemyślane w sposób podobny?

Niewiele osób bierze w ocenie działań USA pod uwagę to, że ten kraj posiada dominującą pozycję na świecie w zakresie gromadzenia, analizy i przetwarzania danych. Big data do celów strategicznych i wojskowych, to zupełnie coś większego, niż to co postrzegamy jako rozwinięcie analizy statystycznej. Oni – jak wiele na to wskazuje prawdopodobnie gromadzą informacje którymi się nie dzielą i potrafią na tej podstawie wnioskować o rozwoju scenariuszy – na żywo, a to daje USA GIGANTYCZNĄ PRZEWAGĘ w każdym procesie, w który się zaangażują lub który tylko obserwują. Te zdolności powodują, że większy może więcej, częściej i jeszcze bardziej bezkarnie. W uproszczeniu, prawdopodobieństwo, że Amerykanie trafnie prognozują przyszłość – jest o wiele większe, niż w przypadku jakichkolwiek innych państw.

Tags: , , , , , , ,

15 komentarzy “Czy pan Donald Trump zwróci Alaskę – Federacji Rosyjskiej?”

  1. Je Suis Obserwatorpolityczny.pl
    11 grudnia 2016 at 05:23

    Amerykanie są przekonani o swojej racji i misji kulturowo – cywilizacyjnej

  2. Waldemar
    11 grudnia 2016 at 05:57

    Podstawowym, krótkookresowym celem jest związanie rąk Trampowi w polityce zbliżeniowej do Rosji. CIA oraz przegrani ze stajni Hilarii chcą zmusić Donalda aby był antyrosyjski i swoimi działaniami codziennie udowadniał, iż nie musi spłacać zobowiązań w stosunku do Putina.

    • krolowa bona
      11 grudnia 2016 at 13:42

      @Waldemar
      Dokladnie tez tak mysle, beda podstepem, presja spoleczna i polityczna manewtowac swoim prezydentem i z pewnoscia chetnie wywolaja jakad wojenke, bi to powoduje wielka konjukture na arsenal wojenny, na informacje, ktore sa towarem za pieniadze, ludzie takze kupuja wiecej, gdyz chca sie zabezpieczyc na przyszlosc. ….a nienawisc i pogarda w stosunku do Rosji to glowny motyw, Rosja to taka “obca obcosc”, Putin to “bizzaren Insekt” =”exotyczny owad “……ciekawsko wpatruja sie w niego ale insekty sie zabija….

  3. krzyk58
    11 grudnia 2016 at 08:58

    Kiedy to ansambl “ЛЮБЭ” śpiewał z jednoznacznie brzmiącym (pod)tekstem? Tuż po rozwale “komuny” a może
    w jej schyłkowym stadium?… 🙂

    https://www.youtube.com/watch?v=y_IObE7MIqs

    Ameryka, nie do końca legalnie od strony prawnej,
    nabyła Alaskę,mam na myśli formę zapłaty,abstrahuję
    już od uzgodnionej kwoty…

  4. awkzim
    11 grudnia 2016 at 10:55

    Czegoś nie rozumiem:
    1. twierdzenie CIA pogrąża samą CIA – oznacza, iż nie rozpoznała zagrożenia i nie mu zapobiegła;
    2. jest pluciem w twarz wszystkim amerykańskim służbom odpowiedzialnym za bezpieczeństwo państwa. Pozwalają zewnętrznym siłom na ingerencję w proces wyborczy.

    • krolowa bona
      11 grudnia 2016 at 13:50

      @awkzim
      No wlasnie tez wysuwan takie wnioski, zdaje sie, ze autor takze. tu traci gra pllityczna.. prowokacja….

  5. Stanislaw Kowadlo
    11 grudnia 2016 at 10:59

    Czy Rosja nie straci na przejęciu Alaski od usa? Przecież tam trzeba władować mnóstwo pieniędzy!

  6. Izabella Gmyz
    11 grudnia 2016 at 14:02

    Myślę, że Amerykanie mają cele długofalowe o których nie muszą nikogo informować – chcą zawsze najwięcej

  7. krolowa bona
    11 grudnia 2016 at 14:02

    Co do stwietdzenia, ze do dzis nie wyjasniono, kto zabil prezydenta…to bylo przeciez na zamowienie polityczne, kto musi wiedziec wie.. analogicznie w przypadku zamordowanego A. Moro, Ulafa Palme, szwedzkiej minister spraw socjalnych ( ? ), Martin’a Luthra Kinga, Lommumby .ta lista niestety jest dluga..

    • krzyk58
      11 grudnia 2016 at 16:32

      Czy “krolowa” ma wątpliwości? Do jednego wora wrzuciła ‘mydło i powidło”. Otóż – Droga Pani…
      jaskółki coś ćwierkały o ideowych spadkobiercach
      68’ czyli lewactwa trockistowsko – maoistowskiego…
      przynajmniej jeśli ‘idzie’ o dwie pierwsze wymienione
      postaci…że jest długa,nie wątpię! 🙂

  8. Lech
    11 grudnia 2016 at 17:10

    Krakaurze masz rację w stwierdzeniu “Niewiele osób bierze w ocenie działań USA pod uwagę to, że ten kraj posiada dominującą pozycję na świecie w zakresie gromadzenia, analizy i przetwarzania danych. Big data do celów strategicznych i wojskowych, to zupełnie coś większego, niż to co postrzegamy jako rozwinięcie analizy statystycznej.” Popatrz nikt z komentujących na ten akapit nie zwrócił uwagi koncentrując się na (śmiesznych!) abstrakcjach z Alaską. Mało poważnych rozważaniach czy Kreml wpływał i dlaczego, czy też nie i dlaczego, na wybory prezydenckie w USA. A dobrze zebrana i mądrze użyta baza danych w dzisiejszym cyfrowym świecie może być groźniejsza od broni termonuklearnej.
    Bardzo zręcznie zredagowałeś tekst felietonu umieszczając jego clou na zakończenie, czego nikt nie zauważył, a co moim skromnym zdaniem, jest chyba najważniejszym przesłaniem, jakie chciałeś nam przekazać.
    Pozdrawiam

    SZANOWNY PANIE ! PISZĘ W IMIENIU AUTORA PO KRÓTKIEJ ROZMOWIE GŁOSOWEJ – DOKŁADNIE O TO CHODZI. NIESTETY W DZISIEJSZYCH CZASACH IM BANALNIEJSZY TYTUŁ TYM LEPIEJ CHWYTA W WYSZUKIWARCE. POZDROWIENIA WEB. JÓZ.

    • krzyk58
      11 grudnia 2016 at 18:35

      PANIE LECHU!Użył Pan sformułowania, ” koncentrując się na (śmiesznych!) abstrakcjach z Alaską”. 🙂 Bój się pan Boga/Bogów…to nie jest jakaś a’laska 🙂 ….
      Być może amerykanie (trafnie) prognozują, przyszłość – natomiast Rosjanie weszli w układ z cywilizacjami pozaziemskimi w temacie rozbudowy technologii IV wymiaru.
      I dlatego ‘Rosija łut’sze wsiech”… :)Coś nt. kiedyś/niedawno wspominał być może w formie …. Krakauer 🙂

      • Lech
        11 grudnia 2016 at 22:48

        @krzyk’u58 drogi – wolne żarty, Rosjanie są pragmatyczni, wytrwali, konsekwentni i dyskretni. Nie bujają w obłokach i pozaziemskich “mrzonkach”. Również nie mają skłonności do chwalenia się swoimi teoriami spiskowymi, jak również planami, a także dokonanymi osiągnięciami. Sprawy załatwiają krótko i po męsku. Nie próbują ośmieszać innych, w czym namiętnie celują właśnie ci inni. Poza tym nie sądzę, aby mieli gorszą bazę danych od protagonistów. A jeżeli Krakauer coś innego napomykał, czego pewnie w swojej niechlujności nie doczytałem, lub nie dorozumiałem (jakie piękne określenie), to się po prostu pomylił. A poza tym dziękuję za uśmiechnięte buziaki, co odczytuję, że myślimy podobnie.
        Jak zwykle pozdrawiam Cię serdecznie.

  9. krzyk58
    11 grudnia 2016 at 17:19

    W ..18′ od-będą się wybory na urząd prezydenta Federacji Rosyjskiej, będzie okazja przekonać się na ile jest
    “mogucza, ‘magia Ameryki” wśród obywateli FR mających
    prawo głosu. Moim(skromnym) zdaniem siła oddziaływania
    amerykanów,(CIA)na ruskich pozostanie na poziomie PARIASU… coś popieprzyłem? 🙂 Woooot,damy i gospoda!

  10. inicjatywa_B.Miśiewicz_Prezydentem_2025
    11 grudnia 2016 at 20:53

    Służby w USA muszą poczuć “nowego Pana”, a Alaski Rosjanie nie zechcą, bo już wypompowano z niej większość ropy.

    To że Rosję oddziela od USA cieśnina, to gwarantuje spokój.

    Granica na Alasce, to kłopoty.

    Rosyjscy oficerowie w czasach Układu Warszawskiego, gdy po obu stronach Łaby stały czołgi i od czasu do czasu odpalały silniki, pili następujący toast: SŁAWA CARU GOSUDARU, CZTOB ALASKU PROPADAŁ …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Soft Power

Scroll Up