Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

23 października 2017

Zbrodnie na Polakach i Żydach popełnione na Litwie nie mogą być zapomniane


 Zbrodnie na Polakach i Żydach popełnione na Litwie nie mogą być zapomniane. Chodzi o przyzwoitość i nasz własny szacunek do nas samych oraz szczerość relacji z naszymi sąsiadami. Żeby móc rozwijać współpracę i dobrosąsiedzkie stosunki, nie można utrzymywać trupów w szafie, ani udawać że zdarzenia o charakterze zbrodni ludobójstwa nie miały miejsca. Zwłaszcza, że istnieją bardzo poważne przesłanki, które upoważniają do interpretacji, że polonofobia jest prawie oficjalną doktryną, a niechęć do Polaków i polskości – jednoczy chyba wszystkie istotne siły polityczne od samego początku odzyskania niepodległości. Z tego właśnie względu stosunki wzajemne muszą bazować na prawdzie, albowiem inaczej nie da się zagwarantować normalnych warunków do funkcjonowania dla polskiej mniejszości na Litwie, która jest kluczem do relacji i jej najważniejszym spoiwem.

Jeszcze nie tak dawno, bo sto lat temu, Litwa była traktowana mniej więcej tak samo jak inna kraina polska. Związki pomiędzy naszymi narodami przekroczyły unię państwową – kultura zrobiła swoje przez stulecia nastąpiła znaczna dyfuzja, oceniana przez współczesną litewską historiografię jako wroga polonizacja. Jest to totalne przekłamanie rzeczywistości, zarazem źródło wszelkiego kłamstwa w powszechnym stosunku Litwinów do Polaków.

Polska opinia publiczna do tej pory wykazywała bardzo dużą tolerancję na sprawy litewskie, w tym często ksenofobiczne traktowanie Polaków na Litwie. Państwo polskie nie zrobiło zupełnie niczego, żeby doprowadzić do realizacji międzypaństwowych porozumień, jakie nasze kraje zawarły. W niektórych aspektach – m.in. pomimo istnienia regulacji dwustronnych, sytuacja Polaków na Litwie, a Litwinów w Polsce jest dramatycznie różna. Chociażby w kwestii pisowni nazwisk, mamy do czynienia z poważnym problemem, który prowadzi do wynaradawiania Polaków, przez brak możliwości pisania ich nazwisk zgodnie z formą, jakiej sobie życzą. Litwini – co piszemy tutaj w dużym uproszczeniu – zgodnie z własną narracją historyczno-polityczną generalnie uważają Polaków na Litwie za spolonizowanych Litwinów. Takie postrzeganie faktów historycznych jest źródłem wielu niesprawiedliwości.

Nie podlega dyskusji, że w okresie międzywojennym doszło do poważnych nieporozumień, jednakże to nie jest tak, że wina jest po jednej stronie. Litwa nie zachowała się neutralnie w okresie wojny polsko-bolszewickiej. Późniejsze działania na Wileńszczyźnie były dzieckiem swojej epoki. W ówczesnych realiach, to działanie powszechnie uznawano za potrzebne. Z dzisiejszej perspektywy nie podlega dyskusji, że to nie było działanie obliczone na przyszłość dobrosąsiedzkich stosunków. Jednakże doszło wówczas do zderzenia nacjonalizmów, trzeba pamiętać, że oba nasze państwa były w istocie autorytarne.

Jednak później to Litwa a nie Polska – w wielu sferach tolerowała kolaborację swoich obywateli z hitlerowskimi Niemcami, istotne są również kwestie litewskiej odpowiedzialności państwowej w tym zakresie. Jest to dziedzina nie badana przez polskich historyków, tymczasem okres pomiędzy Wrześniem 1939 roku, a ostatecznym wyzwoleniem Litwy przez Armię Czerwoną, był pełen zdarzeń trudnych w interpretacji. A na pewno nie przynoszących Litwie powodów do dumy. Zwłaszcza ze względu na fakt, jak trudno jest pewne historyczne wydarzenia upamiętnić. Litwini zrobili bardzo wiele na rzecz upamiętnienia swoich cierpień adresowanych do organów bezpieczeństwa ZSRR, jednakże nie zrobili prawie niczego, żeby chociaż można było upamiętnić i pielęgnować pamięć pomordowanych Polaków i Żydów. Chociaż pamięć ta jest dramatyczna, Litwini byli nie tylko ofiarami, ale także kolaborantami, sprawcami i także katami. Jednakże, przez to że nie są skłonni do dialogu, często bywają oskarżani o zbrodnie które na ich terenie popełnili hitlerowcy.

Ponary, Maciki, Podbrodzie i wiele innych miejsc – to miejsca kaźni, pracy przymusowej i prześladowań na terenie Litwy. Trzeba o tych miejscach i dramacie jaki się w nich rozgrywał pamiętać. O tym jak żywa jest to pamięć wskazują liczne starania litewskich Polaków, którzy robią bardzo wiele, żeby upamiętnić miejsca w kolejnych datach rocznicowych zdarzeń. Niestety nie zawsze jest to możliwe, brakuje chociaż neutralności władz w Wilnie, jak również znaczna część społeczeństwa litewskiego – wykazuje postawy nacjonalistyczne, co absolutnie nie sprzyja rozliczeniom z własną dramatyczną historią. Stawianie zniczy, które niszczą nieznani sprawcy to prawie codzienność w tamtejszych lokalnych relacjach. Szczególnie niepokoją relacje, jakie można przeczytać w mediach społecznościowych Polaków z Litwy, wedle których w ostatnim czasie dochodzi do wielu zdarzeń, które niesłychanie trudno jest zinterpretować nawet jako neutralne. Pojawiają się informacje o tworzeniu barier administracyjno-sytuacyjnych przez czynniki oficjalne w dniach i miejscach rocznic, przez które nie jest możliwe np. upamiętnianie wydarzeń związanych ze zbrodniami na Polakach i Żydach na terenie Litwy w okresie ostatniej wojny. To bardzo smutne, należy się tym tendencjom bardzo uważnie przyglądać.

Równie obciążającą kwestią jest udział Litwinów w oddziałach i formacjach walczących po stronie hitlerowskiego faszyzmu w II Wojnie Światowej. W tym kontekście również nie ma solidnych badań, poza radziecką historiografią odnoszącą się do bestialskiego traktowania radzieckich jeńców przez państwa osi i ich kolaborantów.

Dzisiaj w oficjalnej retoryce władz litewskich zbrodnie na terytorium Litwy w okresie lat 1939-1945, są przedstawiane w sposób dominujący jako krzywda i tragedia Litwinów. Nie podlega dyskusji, że Litwini byli również ofiarami, temu nikt nie zaprzecza i zaprzeczać nie może, albowiem takie są fakty. Jednakże ta retoryka przedstawiająca Litwinów jako jedyne ofiary w zasadzie wyklucza możliwość podnoszenia kwestii innych tragedii, które miały miejsce na litewskiej ziemi i z których pewna cześć w sposób istotny obciąża Litwinów jako wykonawców, współwykonawców i kolaborantów, a niektóre dramatyczne zdarzenia kładą się długim cieniem na odpowiedzialności jaką ponosi państwo litewskie.

Brakuje sił i środków, żeby rozpocząć z Litwą dialog w tym zakresie. Bez wyjaśnienia kwestii historycznych, nie ma możliwości o pojednaniu i współpracy w przyszłości. Bez wyjaśnienia przeszłości – nie ma przyszłości, a teraźniejszość jest trudna. Nie ma w tym naszej winy, jeżeli już to zaniechania, bo sprawy istotne trzeba było stawiać publicznie już od samego początku. Tymczasem doszło do takiego samego przekłamania i wyciszenia historii, jak w przypadku niektórych kwestii historycznych z Ukrainą. Miejmy nadzieję, że nasi litewscy partnerzy znajdą tyle odwagi, żeby przynajmniej podjąć dialog, nikt nie mówi że to łatwe, jednak dla dobra naszych relacji potrzebne.

Tags: , , , , , ,

12 komentarzy “Zbrodnie na Polakach i Żydach popełnione na Litwie nie mogą być zapomniane”

  1. krolowa bona
    10 grudnia 2016 at 08:50

    Powyzszy tekst to wylacznie ksiazka zyczen i zazalen, to sluszne tezy i postulaty, ktore sa poboznymi zyczeniami….
    Gruntownej analizie trzeba by poddac z jakich to przyczyn powsta taka niebywala niechec, ba a nawet awersja do Polakow i ich kultury przez cale epoki rozumianej jako jednosc mimo roznic…..
    Czy pobudzenie epoka oswieceniowa uczuc narodowosciowych i proby wylaczenia sie z mas gremiow o bardziej swiatowym widzeniu swiata, swiadomosc narodoowosciowa to kolektywna pamiec histiryczny skadajaca sie z sumy wspolnie doznanego ozla ii dobra ….., mysle ze ta swiadomosc tak dokladnie powstala podczas 2WS , by wyczyscic sie z win wojennych trzeba znalezc sobie wroga ( tu: Rosja i Polska ) ,i siebie uczynic na wieki ofiara…ofiary z pewnosvia tez byly ale to pomija i sie i w obl iczu takiego wiellkoluda jak Rosja i w tyc warunkavh takze Polska beda Litwini dalej uprawiac role ofiary by ta metoda odmanewrowac wdzelakie roszczenia i moralne i materialne..A Zw.Radz. wiedzial ci czynil po 2WSl : stawial bariere na idnowe narodowo-szowinistycznych tendencji w kraibach malych ale wlasnie dlatego sklonych do kolato racji… zastanawianie tez skad biora Litwini tyle nienawisci fo Rosji ? Czy to z wlasnego sumptu czy wskrzesza sie te nienawiesc ?

    • Wierny czytelnik
      10 grudnia 2016 at 10:03

      A co można więcej napisać w naszym stanie prawnym? Chce pani żeby zamknęli redakcję, a redaktor Klasa siedział w celi obok Piskorskiego? A krakauera żeby po prostu zabili – nieznani sprawcy? Uważam że to jest i tak wielka odwaga redakcji, że w ogóle porusza tak unikalne tematy w sposób tak niesłychanie wyważony. Widać że tu nie chodzi o żadne podsycanie demonów tylko o uczciwe, rzeczowe i zgodne z faktami przedstawienie faktów. Podając to w ten sposób – OP dba także o uczucia Litwinów, jeżeli mamy dążyć do pojednania nie może być nienawiści. Bo o nienawiść tutaj chodzi. To niesłychanie mądry i potrzebny tekst. Pani postawa to postawa wygodnie rozpartej osoby na emigracji – widać po raz kolejny, że jak się je niemiecki chleb to się traci polską ostrość widzenia spraw polskich.

      • Gniewna Zjadaczka Ogórków
        10 grudnia 2016 at 16:59

        Rozumiem rocznicowy charakter tekstu. Dokładnie nie można o tym zapomnieć!

      • krolowa bona
        11 grudnia 2016 at 04:02

        Komentator @wierny czytelnik wybaczy, ale albo Pan wydzwieku mojego komenzarza nie zrozumial inie tak tu chce troche obrazic albo Pan sam to uwaza, tierdzac, ze to.moje postulaty. …Uwazam, o czym krotka analiza “anatomii Litwy” udawadni, ze Litwa w swojej sytuacji bedzie stawiala zawsze narole ofiary a nie sprawcy, mo, ze nstura rzeczy tj. ze stronypolskichofiar oczekuje sie innej postawy, ale sprawcy takich zbrodni nie przyznaja sie do winy i do odpowirfzialnosvi za nia, nie wiem czy to przez niezrozumienie mojej analizy tak pejoratywnie ocenianue czy celowo, bo to nie pierwszy raz spotyka mnie taka ocena z Pana strony…..moze powtorne przeczytanie mojego komentarza pozwoli Panu na inne spojrzenie na fenomen psychologiczny, ktory opisuje….
        Przykro mi , ze tylko moja osoba Pana zawodze i drazniee.

  2. Wojciech
    10 grudnia 2016 at 09:39

    Najlepiej to Litwę olać jak dddddddd. Podobnie jak Rosja olewa Polskę na jej własne życzenie.

  3. Wielka Polska Katolicka
    10 grudnia 2016 at 09:49

    To przemilczane tragedie!

    https://pl.sputniknews.com/blogs/201612064353401-litweskie-bozy-pracy-radtke-blog/

    – jak nisko upadliśmy że tylko ruscy i ich agentura o tym piszą?

    Chwała Wielkiej Polsce Katolickiej!

    ps. i tak wiem skurwysyny że skasujecie mój wpis

  4. Inicjator
    10 grudnia 2016 at 09:54

    Ponary, Maciki, Podbrodzie i wiele innych miejsc – nie możemy zapomnieć jako Polacy!

  5. krzyk58
    10 grudnia 2016 at 10:16

    Oficjalnie obowiązuje hasło “ciszej nad (tą) trumną”
    w imię (o)błędnej polityki solidarnościowej.
    Hołubimy neonazistów z Wilna,Rygi,Tallina czy Kijowa
    a przecież Nam, z nimi nie po drodze,takich sq….ów
    “równaliśmy z ziemią” i jeszcze pytanie, co w temacie “spłodził” znany polakożerca, niejaki Jan Tomasz G.?

  6. Inicjator-B.Miśkiewicz-Prezydent-2025
    10 grudnia 2016 at 14:16

    Tylko wybór B.Miśkiewicza na Prezydenta RP w 2025 roku przywróci WŁAŚCIWE relacje Polski z Litwą, Łotwą i Estonią.

    Bo Łotysze to mocno wspierali wysiłek Niemiec w ich dziele budowy Nowego Porządku na Wschodzie w latach 1941-44.

    Słynęli z sumienności i zaangażowania oraz byli bardzo pomysłowi, np. podczas likwidacji gett …

  7. krzyk58
    10 grudnia 2016 at 14:29

    Musisz to wiedzieć!(170)Dlaczego nikt nie mówi o zbrodni w Ponarach?…

    http://www.youtube.com/watch?v=XoWMBgriahU

  8. szKODnik
    11 grudnia 2016 at 01:31

    To poważne sprawy – nie możemy zapomnieć

    • krzyk58
      11 grudnia 2016 at 08:13

      Jak ‘nie możemy zapomnieć” jeżeli o TAKICH faktach na ogół nie mamy bladego pojęcia? I mam na myśli osoby
      które z racji wykształcenia,inteligencji winni znać
      nieco więcej niż wynosi “średnia” …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Historia

Scroll Up