Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

19 sierpnia 2017

Samolocik tym razem się nie „wysamolocił”?


 Jeżeli prawdą są doniesienia niektórych mediów o zdarzeniach jakie towarzyszyły niedawnej wizycie pani premier i jej świty w Wielkiej Brytanii, a właściwie organizacji powrotu delegacji do kraju – to mamy do czynienia z totalnym skandalem, potwierdzającym dwie tezy. Po pierwsze dominująca część tzw. retoryki smoleńskiej to bujda na resorach, żeby nie użyć mocniejszych słów. Po drugie mamy jakiś systemowy problem z organizacją transportu na poziomie państwowym. Ciężko jest to w ogóle interpretować, ale po takich dramatach jakie spotkały polskie lotnictwo w ostatnich latach, jest fenomenem to, że w ogóle możliwe jest dojście do sytuacji, w której nie ma organizacji tylko jest po prostu burdel i to w najbardziej ohydnym wydaniu – braku odpowiedzialności, planowania i winnych.

Gdyby nasz rząd przeznaczył chociaż połowę sił i środków jakie przeznacza na lansowanie tzw. tez smoleńskich i dalsze badanie tej sprawy – na organizację własnej logistyki, to prawie na pewno sytuacja uległaby zmianie. Czy naprawdę w tym kraju nie ma ludzi, którzy potrafią przeprowadzić rezerwację miejsc – na podstawie listy, poczty elektronicznej i telefonu? Czy trzeba wysyłać gońca? Jeżeli trzeba, to nie ma innego wyjścia – powróćmy do tej tradycji i wysyłajmy konnych posłańców, którzy będą przekazywać informacje zaproszonym gościom, jakie mają miejsce w samolocie. Koniem można bardzo szybko się przemieszczać po Warszawie, a poza miastem wynajmie się specjalne przyczepy do transportu koni. No, jak nie ma innego wyjścia? Jak telefonicznie się nie da, to co poradzić?

Może jednak organizacja przelotów po prostu przerasta nas cywilizacyjnie? To takie skomplikowane! No i nie da się tak iść zrobić siku, żeby inni nie widzieli! Prawda, że skandal! nie powinniśmy na taką torturę skazywać naszych czcigodnych liderów! Czy nie byłoby rozsądne, żeby np. pan Naczelnik Państwa wydał jakiś okólnik nakazujący poruszać się w delegacjach oficjalnych np. autokarem? Najlepiej w standardzie tzw. gimbusa, którymi to pojazdami codziennie dojeżdża do szkół wiele tysięcy dzieci w Polsce. Dlaczego nasi politycy nie mieliby korzystać z tego sprawdzonego i wręcz modelowego środka transportu? Na bliższych trasach można wykorzystać popularne mikrobusy w standardzie kilkunastoletnich mikrobusów zza zachodniej granicy w dieslu oczywiście, żeby było taniej. Takie mikrobusy są bardzo fajne, ponieważ można zawsze się zatrzymać np. na siku, albo jak ktoś grzybki lub truskawki sprzedaje przy drodze – w zasadzie w każdej chwili Znane są przypadku ludzi, którzy potrafią się nawet zatrzymać na lewym pasie autostrady i wyprowadzić psa na pasie pomiędzy dwiema nitkami asfaltu. Można tą ideę twórczo rozwinąć w sport narodowy i np. promować grilowanie – no, bo kto nam zakaże na naszym własnym terytorium? Za granicą natomiast jak wiadomo – ile fabryka dała!

No, bo przecież nasi oficjele nie będą poruszać się furmankami! Chociaż standardowy wóz na gumach, z mostami z „Dużego Fiata”, odpowiednio wymoszczony sianem, to bardzo wygodny i bezpieczny środek transportu. Przede wszystkim jedzie to samo, nie potrzeba GPS-u, mądry koń zawsze trafi do domu, można w dowolny sposób to zabudować, wstawić nawet przenośną toaletę i oczywiście grilla. No i najważniejsze – jest to transport absolutnie wręcz ekologiczny, a przede wszystkim nie potrzebuje paliwa! Tysiąc lat w ten sposób się przemieszczaliśmy i to bez luksusów w rodzaju mostów z „Dużego Fiata”, lub gumowych kół! Co sprawniejsi kowale już w latach 80-tych potrafili oferować wozy resorowane, z pewnością nasi inżynierowie mogliby sobie z tym poradzić. W wariancie przyszłościowym można podpiąć wóz do ciągnika i w ten sposób promować polskie doskonałe produkty – wiadomo bowiem reindustralizacja.

Ewentualnie można zrobić samolot lądowy – obciąć Tupolewowi skrzydła i ogon i holować go zwykłym ciągnikiem balastowym dużej mocy, najlepiej produkcji naszego południowego sąsiada – znane i sprawdzone maszyny. W ten sposób delegacja rządzących czułaby się jak w samolocie i nawet można byłoby ich desantować na lotnisku dla niepoznaki doczepiając skrzydła i ogon, przewożone dla picu na dodatkowych lawetach. Jeżeli zasłoni się okna, to przecież nikt się nie zorientuje, że samolot nie leci, tylko jest holowany! Można go także pomalować w finezyjne graffiti   promujące np. Żołnierzy przeklętych, albo wartości tradycyjne jak rodzina i inne, temu podobne kwestie lansowane przez rząd.

W takich realiach powinno być bezpiecznie i nie będzie kłopotu z ilością miejsca na pokładzie, bo nawet jak miejsca będzie brakować, to wykorzystując potencjał krajowego przemysłu autobusowego, można kadłub Tupolewa przekształcić na przegubowy – w czym problem? Przecież poradzą sobie, a jak będzie trochę przeciekał to się zalepikuje.

Damy radę? Pewno, że damy – a do transferów transoceanicznych możemy bez najmniejszego problemu wykorzystać promy! Wszyscy będą zadowoleni. Chyba, że samolocik się kolejnym razem „wysamoloci”, to będą nowe tablice, miesięcznice i trzaskające parówki. Zwłaszcza jakby się nam „wysamolociło” nad Niemcami! To dopiero byłaby pożywka dla mitów nowej samolocikowej retoryki. Podobno można uczyć się na błędach, swoich i cudzych. Jak jednak określić stan, kiedy to się nie dzieje?

Tags: , , , , ,

4 komentarze “Samolocik tym razem się nie „wysamolocił”?”

  1. Inicjator
    7 grudnia 2016 at 05:47

    Doskonałe!

  2. Fretka pana D.
    7 grudnia 2016 at 05:59

    Myślę że wariat VW T4 w tdiku byłby dla nich optymalny

  3. jakub
    7 grudnia 2016 at 08:24

    Kluczowa jest fraza presja zewnetrzna. Niewiele sie przeciw niej da zrobic w sytuacji w ktorej znajduje sie nasz sasiad po aneksji i likwidacji ddru bedacego kiedys wolnosciowa rownowaga.

  4. krolowa bona
    7 grudnia 2016 at 16:30

    Swietna, sarkastyczna krytyka !
    Czy ludzie z rzadu pojma o co to chodzi i czy ktos rzetelnie zajmie sie ligistyka i technika w obsludze dygnitarzy panstwowych ?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Ogólna

Scroll Up