Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

20 sierpnia 2017

Jedyną skuteczną strategią wobec inteligencji i podstępu jest sprowadzenie spraw do ich sedna


 W grze międzynarodowej jedyną skuteczną strategią wobec inteligencji i podstępu stosowanego przez przeciwnika jest sprowadzenie spraw do ich sedna – i to najszybciej jak się da. Przy czym wielkim sukcesem jest już samo stwierdzenie, że jakaś gra się toczy i że jesteśmy w niej podmiotem, a nie przedmiotem relacji. Jeżeli nie jest się celem nawet pośrednim, lepiej jest w ogóle nie podejmować działań, które mogą skłonić przeciwnika do interakcji. Nie chodzi o proste nie wywoływanie wilka, czy jak kto woli – niedźwiedzia z lasu, tylko o grę na odpowiednim poziomie, czasami opłaca się grać w grę pozorowaną – ponieważ koszty ogólne są o wiele mniejsze.

Nigdy nie można przestać wierzyć w inteligencję i możliwości przeciwnika. Poprawka na stany nieustalone, których sami nie rozumiemy – to fundament gry asymetrycznej. W warunkach nierównowagi stron lub jak się więcej niż jeden przeciwnik – nie ma łatwo, ale nikt nie mówił że będzie łatwo w czymkolwiek. Istotą gry jest to, żeby było ciężko. Trzeba mieć to cały czas na uwadze. Przeciwnik ustala zasady, nie my.

W praktyce, jak „jakiś” scenariusz przeciwko nam będzie realizowany i to bez względu na to z jakiego kierunku – to będzie tak zaprogramowany, że nawet nie zdążymy zareagować, o ile w ogóle nasze zmasakrowane służby będą w stanie się zorientować, że „coś” się dzieje. Dlatego trzeba być przygotowanym na najgorsze możliwe rozwiązanie, jakie można sobie w danej układance wyobrazić, nawet najbardziej fikcyjne. Podstęp jest funkcją inteligencji, a jeżeli można nieprzyjaciela okłamać, to być może nie będzie trzeba do niego strzelać, ewentualnie on nie odpowie ogniem od razu. Potęga perswazji poprzez kłamstwo w celu zmylenia przeciwnika lub tylko zaangażowania jego cennych zasobów – to są metody, które trzeba założyć na wielu poziomach na raz.

Zawsze sednem działań przeciwnika będzie zaszkodzenie nam, nawet jeżeli przeciwnik będzie zachowywał się jak sojusznik, to i tak należy uwzględnić, że jego cele długofalowe są zupełnie inne, niż prezentowane bezpośrednio. Nie można dać się zwieść i namydlić sobie oczu, zawsze trzeba mieć na uwadze cel główny przeciwnika. W momencie jak będziemy przygotowani na wszystko, chociaż jest to praktycznie niemożliwe, tym poniesiemy mniejsze straty w czasie realnej konfrontacji. Trzeba pamiętać, że w praktyce jest ona nieuchronna, jednakże wcale nie musi mieć charakteru klasycznego konfliktu. W zasadzie trzeba się przygotować na to, że nic nie będzie takie, jak się spodziewamy. Taka jest natura zaskoczenia, dokładnie to jest sedno sprawy w tym kontekście.

Trzeba mieć również świadomość, że nieprzyjaciel zawsze będzie miał przygotowany plan B i plan C oraz kilka najbardziej prawdopodobnych permutacji postępowania. W tym trzeba uwzględnić geopolitykę, jak i sprawy szczegółowe. Przeciwnik będzie tak układał sprawy, żeby kwestie geopolityczne zależały po naszej stronie od najmniejszych i najbardziej szczegółowych błędów, popełnianych nawet na niskich poziomach odpowiedzialności. Tymczasem w kontekście geopolitycznym kontakt po prostu będzie dla naszych decydentów nieosiągalny. W świat pójdzie komunikat o problemach, wyzwaniach i kłopotach powodowanych przez nas. Nikt nie wdaje się w szczegóły w badaniu takich spraw jak nie ma na to czasu, a w kryzysie zdarzenia dzieją się tak bardzo szybko, że jedno przesłania drugie. Takie są prawa kryzysu, zarządzanie nim, jak i skuteczne działania antykryzysowe – to podstawa przetrwania, jednak żeby to było możliwe musi być odpowiednio wcześniej antycypowane. Nie da się zaradzić kryzysowi jak on już się rozwija.

Wytycznych do działania należy poszukiwać, kierując się mapą swoich własnych słabości. Przeciwnik doskonale zdaje sobie z nich sprawę i ma o nich jeszcze lepsze rozeznanie od nas, albowiem nie przekłamuje rzeczywistości na swój własny użytek. Można to wykorzystać, jeżeli umie się prowadzić grę, odpowiednio ukierunkowując zainteresowanie, a później siły i środki przeciwnika na celach pozornych. Wymaga to jednak posiadania odpowiedniego zaplecza, które byłoby zdolne do stworzenia odpowiedniej historii i narracji, jest to kosztowne, wymaga struktur i nakładów, często po prostu idących na marne, jednak nie da się inaczej.

Trzeba być gotowym przede wszystkim na to, co się wyklucza. Jeżeli wykluczamy np. prawdopodobieństwo ataku jądrowego ze strony nieprzyjaciela na jedno z naszych miast, to właśnie ten scenariusz należy założyć jako pierwszy. Przy czym nieprzyjaciel postawa się tak to przedstawić, że świat będzie przekonany o tym, że sami zrzuciliśmy na siebie własną bombę, żeby tylko zrzucić na niego odpowiedzialność. Proszę pamiętać, żadne dowody, żadna logika, żadne nagrania – nie mają znaczenia, liczy się to, kto ma skuteczniejszą tubę propagandową i lepiej potrafi manipulować mediami w układance globalnej. Ostatnie wybory w USA i doniesienia na temat działań grup młodzieży na Bałkanach pokazują, że nie ma rzeczy niemożliwych.

W ostatecznym rozrachunku trzeba pamiętać o agenturze wszelkich szczebli. W chwilach eskalacji kryzysu ujawniają się wszystkie możliwe czynniki wpływu, nawet jeżeli nie są centralnie sterowane, to należy założyć że zostały tak zaprogramowane, żeby reagować w zależności od skali kryzysu.

W ostatecznym rozrachunku – ZAWSZE – znaczenie ma tylko siła, rozumiana jako połączenie zdolności do wytrzymania ciosów nieprzyjaciela i ich zadawania nieprzyjacielowi. Już na samym początku, jak się jest jeszcze na pozycjach wyjściowych, trzeba sobie uświadomić, że toczy się wojnę. Chyba to jest najważniejsze i najbardziej istotne w całym tym procesie, a prowadzenie wojny uzasadnia podejmowanie działań w sposób i środkami, które są konieczne do zapewnienia adekwatności procesów. Nie ma odwrotu, nie ma alternatywy, nie ma innej strategii, ani innej możliwości działania, czy też zaniechania działania. Sprawy nie miną same, jak będziemy bierni, chociaż to nie oznacza, że bierność nie jest optymalną taktyką w określonym momencie gry. Samo uświadomienie sobie, że się prowadzi wojnę – chociaż nikt, do nikogo nie strzela – to wielkie wyzwanie. Nie da się mu podołać bez budowy samoświadomości u wszystkich istotnych uczestników procesu z naszej strony. Jeżeli decydenci nie będą w stanie dokonać falsyfikacji procesów, które mogą przewidzieć i których będą uczestnikami czy to się im podoba, czy nie – to w ogóle nie ma dla nas szans. Przeciwnik jest inteligentniejszy, silniejszy i ma większe zasoby, a podstęp to jego drugie imię – tylko sprowadzając sprawę do sedna, można osiągnąć przynajmniej to, że będzie się na szachownicy. Nie można się oszukiwać, w żaden sposób. To już jest bardzo dużo – i to bez względu na kierunek ewentualnego zagrożenia, wszystkie nasze zagrożenia główne są przerażające. Dlatego, pamiętając o tym że to jest wojna – nie ma ceny, którą trzeba zapłacić, jeżeli będzie taka konieczność, żeby jej nie przegrać. Proszę zwrócić uwagę na konstrukcję ostatniego zdania – nie mówimy o wygraniu, tylko o nie przegraniu, to daje nam o wiele szerszą formułę, np. uniknięcia, odwleczenia – każde rozwiązanie poza konfrontacją zawsze będzie naszym sukcesem. Tylko trzeba umieć kłamać, a nie opowiadać bajki o tym, że nie odda się nawet guzika…

Tags: , , , , , ,

8 komentarzy “Jedyną skuteczną strategią wobec inteligencji i podstępu jest sprowadzenie spraw do ich sedna”

  1. Wołający na puszczy
    6 grudnia 2016 at 06:22

    Czytam już trzeci raz pełen zachwytu!!!!

  2. wlodek
    6 grudnia 2016 at 06:36

    Stopień abstrakcji Krakauera jest tak duży że muszę zapytać o kogo chodzi w tym inteligentnym tekście?

  3. veno_bibidos
    6 grudnia 2016 at 07:39

    To bardzo uniwersalny tekst odnosi się w całości do naszej sytuacji

  4. jerzyjj
    6 grudnia 2016 at 11:43

    Rosjanie śmieją się z polskiego wojska i twierdzą, że ich czołgi T-90 będą w Warszawie w ciągu 24 godzin. Desant powietrzny potrzebuje na to niewiele ponad godzinę. Są jeszcze Iskandery. Te rakiety dwie minuty po odpaleniu wybuchną w centrum Warszawy.
    Nie jesteśmy przygotowani na atak ze wschodu. Na wypadek wojny całą swoją nadzieję pokładamy w sojusznikach. – To jest całkowicie bzdurne założenie. Desant Rosjan w Polsce w dwie godziny? Potwierdzają to eksperci…

    http://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/polska-armia-nie-jest-gotowa-do-wojny-z-rosja/p56wz7f

  5. krzyk58
    6 grudnia 2016 at 12:07

    http://zygmuntbialas.blog.pl/2016/12/05/co-sie-dzieje-w-rosji-05-12-2016/

    ….Lista potencjalnych kandydatów do czystki jest długa i obejmuje nazwiska wicepremiera Arkadija Dworkowicza, wicepremiera Igora Szuwalowa, gubernator banku centralnego Elwiry Naiuliny, ministra finansów Antgona Siłuanowa oraz oczywiście premiera Dimitrija Miedwiediewa. Uliukajew był tylko jednym z wielu, choć z pewnością celem na najwyższym szczeblu, a sposób jego aresztowania musiał śmiertelnie przestraszyć przedstawicieli piątej kolumny na Kremlu.
    (…)

    ….Interesująca będzie reakcja atlantyckich integracjonistów: czy odczują porażkę, czy fałszywie poprą “potrzebę zwalczania korupcji na wszystkich szczeblach” i położą uszy po sobie. Jeśli ciągle mają ducha walki to zdemaskują “stalinowską” rozprawę, powrót “czystek w stylu lat 30-tych” i “nową kampanię terroru” przeciwko demokracji… 🙂
    (…)

    …Głównie media i komentatorzy polityczni ofiarują Putinowi owacje na stojąco. To nie będzie niespodzianką, ponieważ w ostatnich miesiącach to właśnie oni skarżyli się na “blok gospodarczy w rządzie”, mając na myśli proamerykańską piątą kolumnę wewnątrz rządu Miedwiediewa. Dosłownie wszyscy główni komentatorzy polityczni błagali i żądali przeprowadzenia czystki “bloku gospodarczego” i radykalnej zmiany polityki gospodarczej Rosji. Mają już jednego łotra ustrzelonego…

  6. krzyk58
    6 grudnia 2016 at 19:23

    Россия Владимира Путина — (1,2 серия)

    https://www.youtube.com/watch?v=-kZytNezWbQ

    https://www.youtube.com/watch?v=olSGHdO5TDI

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Soft Power

Scroll Up