Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

24 sierpnia 2017

Arogancja jest wrogiem każdej władzy


 Prędzej czy później każda władza, poza władzą rzeczywiście umiłowaną przez lud i wywodzącą się z ludu, popełnia te same dwa błędy. Pierwszym jest wiara we własną propagandę, o czym już pisaliśmy tyle razy, że nie ma potrzeby tego powielać. Drugim jest coś równie groźnego, a w istocie będącego pra przyczyną alienowania się władzy ze społeczeństwa – arogancja władzy, to jej najgłupszy grzech. Rządzący, zwłaszcza jeżeli chcą rządzić autorytarnie, nawet jeżeli siedzą na wielkiej beczce ropy naftowej, muszą liczyć się z opinią publiczną. Zamordyzm to za mało, żeby rządzić, to raczej akt desperacji. Proszę pokazać imperium stosujące zamordyzm, które przetrwało próbę swoich czasów? Nawet Amerykanie ponieśli porażkę, ich kraj ma poważne problemy wewnętrzne i są zadłużeni co najmniej na jedno pokolenie. Sami w porażający sposób zniszczyli własne Imperium, a szło im tak dobrze! Nie da się budować na samej tępej sile, ponieważ ona prędzej czy później natrafia na opór, jeżeli nie ludzi z opozycji, to tych z naszego własnego aparatu, którzy nie do końca chcą służyć głupcom. Ponieważ ten, kto używa siły – mając władzę jest po prostu głupi. Ludzi można przekupić, przekonać, okłamać albo – pozwolić im żyć, tak jak chcą, w wariancie władzy lekko rozsądnej w naznaczonych granicach a w wariancie władzy mądrej – tak, żeby ludzie sami nie widzieli granic, które sobie wyznaczają. Naprawdę się tak da, to nie jest model – proszę popatrzeć na organizację zachodnich społeczeństw od początku rewolucji burżuazyjnej, co prawda kraje kolonialne kradły, ale u obcych. Na własnym podwórku zawsze starano się utrzymać modelowo czysty wzorzec relacji społecznych. Proszę się zastanowić dlaczego – forma zawsze jest wsparciem dla treści.

Za dużo władzy, to zawsze za mało władzy. Wiadomo, że władza demoralizuje, jednak nie żyjemy w lesie, tylko w cywilizacji, chociaż czasami można mieć wrażenie, że większy ład panuje w lesie. Zbiorowość ludzka charakteryzuje się zazdrością, zawiścią i ignorancją. Każdy chciałby panować nad ogółem, może nie każdy, ale na pewno każdy ma jakieś pretensje do tych, co aktualnie rządzą. Powodów może być tyle co ludzi, to właśnie zazdrość napędza zmiany. Gdyby nie ludzkie słabości – nie byłoby zmian władzy, formacji politycznych, rewolucji i innych wydarzeń. Demokracja ma tą zaletę, że grupuje ludzkie emocje w większe zbiory, w których każdy przynajmniej teoretycznie może ubiegać się o maksimum – główną wygraną. Jeżeli demokracja umożliwia rzeczywisty udział KAŻDEMU, kto chce i reprezentację PRAWIE WSZYSTKICH INNYCH – PRZYNAJMNIEJ DOMINUJĄCEJ, BEZWZGLĘDNEJ WIĘKSZOŚCI – to trzeba jej chronić. Ponieważ demokracja pozwala na trwanie systemu w czasie, w sposób względnie stabilny. Warunkiem przetrwania demokracji jest takie stworzenie jej struktur, żeby nikt nie mógł zdobyć przewagi absolutnej. Tj., pozwalającej na eliminowanie (w dowolnej formie) konkurentów politycznych i zniechęcanie potencjalnych konkurentów od aktywności politycznej. Nie jest dobrym rozwiązaniem również tworzenie barier w wyniku ewolucji systemu np. poprzez podnoszenie poprzeczki dla wejścia do elity. Zawsze muszą być furtki, zawsze musi być przepływ ludzi, a im szerszy udział społeczeństwa w demokracji, tym jest ona silniejsza – ponieważ wielu ludziom na niej i na zarządzanym w ten sposób państwie bardzo zależy.

Jeżeli osoba, która osiąga władzę, ma świadomość że, to tylko na umówiony okres – z opcją przedłużenia, to zupełnie inaczej pochodzi do swojego obowiązku. Poza tym następcy już się szykują do objęcia władzy po nas! To jest właśnie piękne w demokracji i decyduje o jej sile. Jeżeli tylko mechanizm wymiany kadr w organach sprawujących władzę działa w sposób obiektywny dla wszystkich, to dzieje się to z korzyścią dla systemu. Do pewnego względu na wet można demokracją sterować, jeżeli tylko robi się to w oparciu o autorytet i w interesie większości oraz racji stanu, która ten interes większości wyraża.

Jeżeli władza staje się arogancka, to trzeba koniecznie rozpoznać powody, dla których to się stało i oznaczyć moment. Jeżeli mamy do czynienia z sytuacją, że władza stała się arogancka zaraz po przejęciu władzy, czy też jej okrzepnięciu, to znaczy że mamy do czynienia z pychą. Pycha zaś jest największym paliwem dla głupoty – im większa pycha, tym większa i głębsza głupota. Im pycha pojawia się szybciej po objęciu władzy, tym lepiej, ponieważ ta władza – napędzana taką negatywną emocją, nie będzie trwała. Ludzie z zasady są ignorantami, ale innych uważają za jeszcze większych ignorantów, a tych, którzy się pysznią i wywyższają – bardzo szybko nienawidzą. Ten mechanizm pchnął zamachowców Juliusza Cezara, popychał rewolucjonistów, wszystkich, którzy chcieli przeciwstawić się ludziom sprawującym aktualnie władzę. Nie ma znaczenia, że tłum to ignoranci, jeżeli we władzy są aroganci. W takim zderzeniu wygrywa tłum.

W przypadku jaki obecnie obserwujemy w naszym kraju, mamy do czynienia z sytuacją w której część ludzi posiadających władze w naszym kraju – wykazuje się wyjątkowym przypadkiem arogancji napędzanej pychą, chodzi o napędzanie poprzez poczucie własnej słuszności. Niestety motywowane systemowo przez niektórych liderów politycznych. Działacze wierzą w ich własną propagandę. Tworzy to niebezpieczną mieszankę, która może przyczynić się do zmian ustrojowych w naszym kraju. Nie będą to zmiany demokratyczne, chociaż są anonsowane jako zmiany mające na celu ochronę, wzmocnienie i coś tam jeszcze – demokracji.

Niestety władza, która popełnia grzech arogancji – nie jest w stanie już sama poradzić sobie z własnymi błędami i niedoskonałościami. Ludzie wierzący we własną propagandę, nie są w stanie nawet zauważyć własnych błędów, ponieważ albo je uzasadniają, albo twierdzą że to koszty zmian systemu. Wtedy już mamy do czynienia z rewolucją lub po prostu uzurpacją władzy przez podstępną mniejszość, której wydaje się, że może mieć monopol na to jak ludzie mają wyrażać państwo.

Władzy, która popełniła błąd i popadła w arogancję – trzeba trochę się bać, ponieważ bardzo łatwo może szukając patosu popaść w okrucieństwo. Najskuteczniejszą bronią wobec kiełkującego reżimu jest humor, tylko kpiąc z władzy dążącej do uzurpacji władzy, można spowodować, że ci którzy są ignorantami aktywizują się politycznie, chociaż na chwilę. Natomiast popierający władzę, być może otworzą oczy i będą chcieli postrzegać rzeczywistość, do której się przyczynili w sposób obiektywny. Niestety nie ma za dużo czasu na takie działania, ponieważ władza napędzana arogancją, nie ma poczucia humoru. Co więcej boi się ośmieszenia i będzie reagować tak, jak to sobie wyobraża, że powinna – w sposób okrutny.

Rosyjskie tłumaczenie tekstu [tutaj]

Tags: , , , , , , , , ,

24 komentarze “Arogancja jest wrogiem każdej władzy”

  1. yossarian
    3 grudnia 2016 at 07:28

    Ta władza jest nawet wrogiem własnego intelektu. Z wyjątkiem Kaczyńskiego, reszta to beton lub pustaki (z wyjątkiem kilku osób)

  2. wlodek
    3 grudnia 2016 at 07:42

    Ostatnie wydarzenia pokazują nie tylko arogancje władzy,ale i tchórzliwość i brak rozsądku w kontaktach z Upadliną!

    • Pozorovatel
      3 grudnia 2016 at 11:14

      A może jest to wyraz “przezorności” Prezesa? Być może odkrył w Unii Europejskiej rozwój procesów prowadzących do jej nieuchronnego rozpadu. W takiej sytuacji wizja niemiecko-rosyjskiej granicy na Wiśle nie wydaję się być wykluczona. Jeżeli zostanie to poprzedzone współpracą i wzrostem wojskowej potęgi osi Pekin-Moskwa-Teheran, to Amerykanie nie zechcą umierać ani za Gdańsk ani za Warszawę. Nie zapominajmy przy tym że w ostatnim dwu i półwieczu tradycja suwerennej polskiej polityki zagranicznej to zaledwie około 30 lat w trzech odcinkach zakończonych upadkami. Roi więc Prezes w swoim () umyśle koncepcję Polski sfederalizowanej z Ukrainą, choćby nawet w stosunku wasalnym. Być może przyjął założenie że połączenie polskiego nieuctwa z ukraińskim zdziczeniem stworzy mechanizm państwowy tak paskudny że odraza powstrzyma Rosjan od jego zagarnięcia. To już jakaś koncepcja. Wprawdzie bez sukcesu, ale próbował jej już Piłsudski, polecał nam ją Giedroyć. Nie zapominajmy jednak słów Dmowskiego które cytowałem w komentarzu pod tym artykułem https://obserwatorpolityczny.pl/?p=29970 .

      • wlodek
        3 grudnia 2016 at 12:58

        To wyraz kompletnej głupoty już na”przyjaźni”z Upadliną tracimy politycznie i ekonomicznie a niedługo i egzystencja Polaków mimo 500+ zmierza do tragedii.Nie mam złudzeń albo unormowanie stosunków z Rosją albo the end.

    • michał z izraela
      3 grudnia 2016 at 11:19

      Nie rozumiem po jaką cholerę chce Polska kupić u nas broń dla Ukrainy? Bo przecież po to przyleciała do nas połowa Rządu Polskiego!
      Po co grozicie ciągle Rosji? Czy wy naprawdę wierzycie że USA wmiesza się w waszym konflikcie zbrojnym z Rpsją? Wrzesień 1939 nic was nie nauczył?

      • wlodek
        3 grudnia 2016 at 12:48

        Michale,Polacy mają krótka pamięć i czcą porażki nie sukcesy,a w kwestii broni ,Rosjanie będą pamiętać i kupującego i sprzedającego! Pozdro!

      • krzyk58
        3 grudnia 2016 at 12:53

        Panie Michale(z Izraela). A może już od ‘pewnego szczebla’ – MY, to wy????! 🙂

        I stąd wynika kwadratura koła.

      • krzyk58
        3 grudnia 2016 at 15:42

        Włodku.Polakami ktoś notorycznie manipuluje,
        także w kwestii świadomości co najmniej
        od ‘insurekcji kościuszkowskiej” jeśli nie
        wcześniej.A już o normalizacji z Rosją –
        zapomnij! O to dbają b.efektywnie i efektownie po obu stronach
        ci sami…co zawsze w “naszej wspólnej” historii!

  3. Wojciech
    3 grudnia 2016 at 09:25

    Uzurpatorzy sprawujący obecnie władzę chorują na nieuleczalną chorobę określaną jako “kompleks zwycięzcy.” Można porównać tylko do raka mózgu lub pospolitego syfa. A wyczystko zaczęło się od tych dwóch paluchów wyciągniętych bezmyślnie w literę V. Można było zapytać, JAKA?

  4. jerzyjj
    3 grudnia 2016 at 11:20

    Krótkie streszczenie… Na Folwarku Dworskim pana Jonesa wybucha bunt zwierząt, które domagają się wolności i właściwego traktowania. Właściciel zostaje wypędzony, a władzę obejmują świnie ze Snowballem i Napoleonem na czele. Zostają ustalone prawa, którymi cała społeczność będzie się kierować. Zwierzęta dzielnie i wytrwale pracują, by odbudować folwark i wierzą, że spełniają marzenia o bezpiecznym, spokojnym i dostatnim życiu.
    Sytuacja stopniowo się zmienia. Napoleon doprowadza do śmierci Snowballa i staje się dyktatorem, tyranem. Ma swoich popleczników, zabiera szczenięta trzem sukom folwarcznym i wychowuje je na agresywne i całkowicie oddane mu bestie, które terroryzują mieszkańców folwarku. Nawiązuje też współpracę z ludźmi, których coraz częściej naśladuje. Prawa coraz bardziej się zmieniają: całkowity zakaz zabijania zwierząt przestaje obowiązywać. Ginie Boxer, potężny koń, który wytrwale pracował przy budowie wiatraka, stracił przy tym zdrowie i został wywieziony do rzeźni na rozkaz Napoleona, który chciał zarobić na krzywdzie Boxera. Zwierzęta są coraz bardziej terroryzowane.
    Folwark Zwierzęcy zostaje doprowadzony do ruiny, zwierzęta są głodne i zaniedbane. Nie widzą wyjścia z sytuacji. W tym momencie wkraczają ludzie, sąsiedzi z okolicznych folwarków, którzy opanowują go i przejmują władzę. Ludzie i świnie ucztują, a zaglądające przez okna zwierzęta folwarczne z przerażeniem dostrzegają, że już nie można odróżnić, kto jest człowiekiem, a kto świnią.
    PS…
    Tak,tak macie właściwe skojarzenia tylko,że obecny pookrągłostołowy folawrk stworzony po 1989 w katolandzie pobił na łeb,na szyję ten Orwella.Znane powiedzenie mówi, że jeśli wrzucisz żabę do wrzątku to natychmiast wyskoczy, ale jeśli będzie pływać w garnku ze stopniowo podgrzewaną wodą to nawet nie zauważy, że się ugotowała. W myśl tego procesu działa wiele zjawisk dnia codziennego, a wielu z nas nawet ich nie zauważa. Czy oznacza to, że jesteśmy po prostu gotowanymi żabami nieświadomymi swego losu?

    • wieczorynka
      3 grudnia 2016 at 17:50

      Uzupełnię opowieść o “Zwierzęcym folwarku”. Otóż koty bardzo szybko zorientowały się, że z tym folwarkiem coś nie tak i zgłosiły się na ochotnika, że będą pilnowały wróbli na dachu, następnie jeszcze szybciej zniknęły i tym samym uniknęły losu pozostałych zwierząt.

  5. Adam
    3 grudnia 2016 at 15:19

    Na folwarku Orwella , koń pada. Bo mu owsa nie sypnęli .U Polaka co w sercu , to i na języku . Madrej głowie dość po słowie.Władza ucieka przed ludem , jak cygan , na kradzionym koniu.
    Słuchaj madrości narodu, a nie wypłosza Cie z grodu.
    Choć z mądrości Narodu ,tak wiele wynika , to i tak rządzi klika.
    Nie byłoby świń wcale , gdyby znaly, że po karnawale,przychodzą -Gorzkie Żale.
    Folwark zwierzęcy Orwella nic , tylko głupich rozwesela.Lecą myśli leca, a kto głupi , to i tak wszystko ma pod kiecą.
    Tylko szczęściem się stało, że Mądrego Prezesa nam dało.

  6. Adam
    3 grudnia 2016 at 16:43

    Podaję przykład nie tylko arogancji władzy. To był akurat jej początek.
    Idę sobie ulicą , nie sam, a z młodzieży grupa.Przed nami w poprzek ulicy, tasma w biało -czerwone paski , drogę zagradza. Stanęliśmy zdziwieni. Ktoś skądś na nas pokrzykiwał.
    Nagle , powietrzem targnął potężny wybuch. Masa dymu i pyłu ,przesłoniła nam oczy.
    Tak runął {celowo wysadzony} i w pył się obrócił,przynoszący pieniądze i dający wielu pracę , kombinat , o nazwie -“KKIM”.
    Co stanęło ważnego i wielkiego na jego miejscu?-“OBI”
    Obi tak dalej władzo!Do tamtej ,nie obecnej ,się kieruję z tymi już Świątecznymi Życzeniami.
    Mnie to pal licho , ale młodzież? Słowa uczą, przykłady -pociągają.To tylko jeden z drastycznych przykładów obracania Polski , dosłownie, w ruinę.
    Gdyby tak nie było , to dlaczego o odbudowie Polski mówi obecny rząd?
    Powiedzmy , że z pewną niesmiałoscia w odbudowę nie wierzę. Kto, co było na lepsze je zmienia , zwykle gorszym je czyni. Tego tej władzy nie życze, bo życzyłbym ,samemu sobie.
    Przedstawiony przykład zmian starego na nowe, ma wiele , bardzo wiele podtekstow . Część z nich ,znajduję w powyższym artykule .Tragiczne i smutne. To alegoria tego , co nastąpiło później.
    Obecnej władzy, życzę -powodzenia. Nie tego -powodzianom. Refleksji i pochylenia się nad losem swych żywicieli.
    Kiedyś Papięż Jan P.II, odwiedził małą miejscowość . Na powitanie GO , wyszedł maleńki chłopiec i coś tam mówił , zalękniony. Papież zawołał- mów głośniej ,bo Cię nie słyszę!
    Chłopiec , głośno i śmiało odpowiedział: To się pochyl! I PAPIEŻ ZROZUMIAŁ.
    Czy to jasne Panowie Rządzący???????

  7. wlodek
    3 grudnia 2016 at 17:25

    Oj Adasiu z tobą mam kłopot jak z moją żoną jak czasami coś powie to mam kłopot skąd u niej tyle mądrości? później normalnie jak kobieta! I z tobą to samo wywód o przykład tylko klaskać, a tu nagle wszechmogący Prezes,czy ty naprawdę w niego wierzysz czy robisz jaja?

  8. Adam
    3 grudnia 2016 at 19:41

    A propos arogancji{byłej} i o zgrozo, tejże władzy, przypadek to pojedynczy, ale pełen pychy , obłudy alienacji i jakich tam grzechów jeszcze, to ja już nie wrzeszczę.
    Widzę dalej przed oczyma na co dziennikarz z ddddd.,się zżyma,jak Pan poseł C.{przez Miłego Włodka
    celnie rozszyfrowany}zaciekle ,spieniony{od pieniacz}broni koryta swego, a nie spraw ludu ciężką{ jak On???!!} pracą umęczonego .
    Żal, że taki chwast wśród pożytecznego ziela , sztandar chwalebny PiS-u , tak poniewiera.
    Na Komisji etyki i dyscypliny, niechybnie Pan Prezes nie oszczędzi mu złości i kpiny.
    Wyborcy nie głusi i nie ślepi, każdy czerwoną kartkę mu wlepi.By spraw ludu wpierw bronił .a nie swoich i swego -koryta.
    Nie takich synów {przedstawicieli} w Sejmie chce Rzeczpospolita.
    A jeśli mnie kto po tym “wierszopletą” nazwie, to powiem Mu już całkiem poważnie: Wolę być pleciugą, niż jakąś tam papugą.Nie piszę dla aplauzu i poklasku ,tylko dla życia ludzi w dobrobycie{nie przy korycie}w radości i słońca blasku.Nie w cierpieniu,pohańbieniu za groszowe emerytury,a za ludzi spracowanych wdzięczność i Pana Boga z góry.

  9. Adam
    3 grudnia 2016 at 20:49

    Miły Włodku!Winienem przemilczeć Twe pytanie. Toć tu chodzi o Pana Prezesa, a Ty jak ten “…skowronek z bandą skowroniątek….”
    Gdybym ironizował odpowiedziałbym Ci słowami z piosenki praskiej kapeli podwórkowej śpiewanej {mogę się mylić ,demencja czyni postępy}bodajże przez P. Jaremę Stępowskiego.”….z szaconkiem bo się może skończyć żle,na Gnojnej bawymy siem..”
    Uważaj więc Waćpan,”zważka na bajerę”, jak “nawijają” ci w pasiastych ancugach.
    P.S.Wiem tyle o życiu,wiedza z eksperiencją idą w parze.Na wsjakij słuczaj, powiem ,że tak słyszałem jak mówił pewien gostek.Mieć mądrą kobietę-to znaczy mieć przechlapane!
    Z Wyrazami Szacunku i Współczucia-gorol,ale bratnia pyra.

  10. wlodek
    3 grudnia 2016 at 21:22

    Adasiu,na starość oprócz filozofii muszę zacząć uczyć się rachunku prawdopodobieństwa żeby do końca cię rozgryżć, bo u ciebie nie zawsze 2+2 równa się 4.Za wyrazy szacunku dziękuje i wzajemnie,na starość drzewa się nie przesadza,a zmieniać poglądy nie wypada,a o żonie nawet nie wspomne,lepiej z mądrym stracić niż z głupim znaleźć! Pozdro.

  11. Adam
    3 grudnia 2016 at 22:08

    A propos opery!{tak pisywał do koleżanek mój uczony, {na studiach dodatkowo,}kolega. Podejrzelismy raz , no może trochę więcej, jego miłosną kartkę pocztową .
    Miły Włodku! Ty pamiętasz ten wysadzony w powietrze , dla rozwoju, przez poprzednią władzę {nie mylić z PRL-owską}kombinat KKIM?i jego usytuowanie?
    Zaprawdę powiadam Ci ja nie żartuję. Czy masz odwagę pomyśleć choćby, by Pan ,Wielce Szanowany Pan Red. J.W.pozwolił, aby w O.P., tak pisano?Nie ważyłbym się nigdy w takim miejscu. A jeśli, to niech mnie powieszą za ………… , jak tego dobrego zbójcę ,Janosika.{Ponoć On nie był nasz tylko czeski?}
    Poza tym , aby żartować ,trzeba mieć poczucie humoru. Także ponoc, za jego posiadanie odpowiada przymóżdżek, a w tym miejscu akurat u mnie wieje tylko halny.

  12. Adam
    3 grudnia 2016 at 22:30

    Ponoć z osobowymi cząstkami czasownika pisze się razem Chyba napisałem powiesiliby, czy tak? Pytanie kieruję do Sz.P.J.W. ,jeśli żle, wypijmy za błędy na Górze ,Przemiły Panie!
    Na moje szczęście, tylko Miły Włodek ,uważa mnie za żartownisia -bom prawdę mówiąc tępy , jak pysk karpia ,radującego się z nadchodzącej Wigilii.
    O szczęście niepojęte ,że mogę {tu ukłon w stronę Pana w/wym.} pisać w towarzystwie tak zacnych ludzi .
    I uczyć się , uczyć się, uczyć się. Dobranoc bardzo!

  13. Adam
    4 grudnia 2016 at 01:40

    Pardon! Wykryto też,że nie wszystko wydrukowano.

  14. Adam
    4 grudnia 2016 at 02:50

    Miałem do tej pory ten tekst w okienku.Nacisnąłem więc myśląc , że tego nie zrobiłem wcześniej. Tym sposobem doszło do przykrej pomyłki, bo zwykle po kliknięciu w instrukcje “wyślij komentarz”, tekst znikał.
    Serdecznie Szanowną Redakcję Przepraszam , za sianie zamętu. To nie było zamierzone ,a jeśli nawet by to pomyłką było, to zacytuję znaną myśl Szwejka:”Każdy omylić się może, a może się omylić tym bardziej, im bardziej o czymś rozmysla. Daleki jestem od tego ,aby Szanownej Redakcji ,utrudniać odpowiedzialną i pożyteczną pracę.
    Aby nie powstał jakiś zgrzyt, napięcie z mej winy powiem jeszcze dowcip dla rozluźnienia.
    Oto on:W życiu ,zdarzają się pomyłki-powiedział jeż schodząc ze szczotki ryżowej-.
    Miłej nocy życzę bardzo!!!!!!

    SERWER SIĘ ZACINA TO NIE PANA WINA. PROSZĘ PISAĆ KOMENTARZE W EDYTORZE I PRZEKLEJAĆ. JAK COŚ ZNIKNIE – PRZYKRO MI NIC NIE PORADZĘ JEST MORZE SPAMU JA ROBIĘ CO MOGĘ. TYLKO SERWER NIE WYDALA. POZDRAWIAM WEB. JÓZ.

  15. Adam
    4 grudnia 2016 at 03:42

    Miły Włodku ! Jak to nie wspomnisz , przecież pisałeś . Zauważ proszę ,że pisałem o kobiecie ,nie o żonie jak TY .O kobietach ,możemy pisać . Ma kindersztuba mi to mówi.Słowa, “Wyrazy współczucia” , po prostu żle odczytałeś . Nigdy , nie mógłbym sprawić Ci przykrości .Nie mam do tego powodu , a przede wszystkim , takiej natury. Jak mogłeś tak pomyslec , a odniosłem wrażenie, że Cię zirytowałem, uraziłem?????
    Przepraszam więc jak najmocniej waląc się w piersi tak mocno, że od fali uderzeniowej , poruszyło się serce dzwonu na Jasnej Górze. Chciałbym, by Twoje także.Jeśli mało- to mea culpa, mea maxima culpa!

  16. Inicjator
    4 grudnia 2016 at 11:49

    Arogancji każdej władzy nikt by nie zauważył, gdyby nie ta cholerna opozycja.

    Poza tym to co Autor niesłusznie nazywa AROGANCJĄ WŁADZY, to jest ŻARLIWA MIŁOŚĆ do Naszej Umęczonej Ojczyzny i Troska o Obywatela!

    Wnioski:

    1.demokrację psuje opozycja;

    2.zlikwidować opozycję;

    3. zezwolić tylko na jedną religię;

    4. zezwolić tylko na jeden kanał TV i jeden Dziennik;

    5. radio niepotrzebne – zlikwidować.

    Czy zarejestrowaliście już Państwo swoje telefony komórkowe?

    Amen.

  17. wieczorynka
    4 grudnia 2016 at 18:33

    @ Adam, świetnie byś się nadawał do debaty telewizyjnej kandydata na prezydenta (kraj obojętny), następnie dziennikarze by się zastanawiali, kto wygrał? i tak się ten świat kręci. Pozdrawiam obu panów dyskusji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Polityka

Scroll Up