Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

22 sierpnia 2017

W naszej polityce brakuje konkretów


 W naszej polityce brakuje konkretów. Nie mamy na myśli prostych mechanizmów polegających na wykonywaniu decyzji politycznej w rodzaju wypłaty 500+, bo taki manewr to potrafiłby zrobić każdy. Wypłacanie pieniędzy z państwowej kasy – nie jest jakoś szczególnie skomplikowane, to każdy by potrafił. Mówimy o sytuacjach zupełnie innego rodzaju. Rząd dobrej zmiany szczyci się tym, że oto właśnie rozpoczyna wielkie przemiany społeczno-gospodarcze w naszym kraju. Jednym z elementów tych przemian jest kompleksowy plan rozwoju, czy też może zbiór różnego rodzaju rozwiązań i planów, znany powszechnie pod nazwą planu pana ministra Morawieckiego. Minął rok sprawowania władzy, nowy budżet trzeszczy w szwach, a żadnego pomysłu na finansowanie rozwiązań zaplanowanych w ww. planie – ani nie widać, ani nie słychać, nawet się o nich nie szepcze. Co więcej, rząd nie ma plany B, tj. alternatywnej możliwości programowania polityki rozwoju, która mogłaby być planem minimum – możliwym do osiągnięcia, jakby nie dało się przeprowadzić zamierzeń zaplanowanych standardowo.

Powoduje to generalną trudność w ocenie zamiarów politycznych rządu, czy właściwie w ogóle stwierdzenia, czy rząd jakiekolwiek zamiary w zakresie działań w sferze realnej w ogóle posiada? Chodzi po prostu o konkrety, to znaczy o takie zamierzenia, które nie tylko wynikają z zabezpieczania konieczności, czy też wchodzenia w niszę, ale które można sfinansować. Na stronie finansowej zawsze rozbija się bowiem każde działanie polityczne. Samo chciejstwo, zwłaszcza w zakresie rozdawnictwa – to bardzo mało.

Pojawiają się pomysły na budowę drugiej części gazoportu, budowę drugiego gazoportu, budowę połączenia gazowego z Norwegią, drugiego z Ukrainą – to koncepcje wrzucane do naszej przestrzeni publicznej coraz częściej. Jak na tą chwilę skończyło się obietnicą utopienia miliarda na Ukrainie, poza tym już dzieją się procesy mające na celu połączenie gazowe z Litwą, mającą własny gazoport – istotnie konkurencyjny dla naszego w regionie.

Tymczasem skończy się w ten sposób, że jak już kupujemy prąd na Ukrainie i w Szwecji, czy Niemczech, to będziemy kupować na Białorusi. Jak to jest możliwe, że nie ma przygotowanych planów pozwalających na realną budowę elektrowni jądrowej w Polsce? Zamiast tego jest problem z górnictwem, węgiel jest bardzo drogi – wszystko, co jest związane z górnictwem jest źródłem trosk i problemów. Dodajmy zupełnie w żadnej mierze nawet nie planowanych do rozwiązania. Jeżeli ktoś słyszał jakieś konkrety w tym zakresie, ze strony rządzących – warto się nimi podzielić, chociaż to prawdopodobnie byłby materiał dla literatury Sci-Fi.

Wzrost gospodarczy wytraca swoją prędkość przyrastania, środki unijne będą mniejsze – to już wiadomo, co więcej będzie trudniej je wydawać, ponieważ zmienia się filozofia ich udostępniania, a czasy kiedy Komisja Europejska patrzyła przez palce na Polskę mamy za sobą. Dodatkowo wewnętrzne kwestie z działalnością niektórych służb śledczych wobec samorządowców, powodują asekuranctwo i wzrost ostrożności. To wszystko, to są składowe spowolnienia, które nadchodzi wielkimi krokami. Spowolnienie jeszcze nie oznacza kryzysu, ale oznacza mniejszy przyrost pieniędzy w budżecie z podatków pośrednich i akcyzy, zawdzięczanych ogólnemu wzrostowi koniunktury. Jak będzie mniej pieniędzy, to trzeba będzie więcej się zadłużać, żeby wydawać tyle samo co obecnie, ponieważ w przeciwnym wypadku grozi nam rozpoczęcie procesu spowolnienia gospodarki w ogóle. Jednak, żeby wydawać, trzeba pożyczać a to oznacza w praktyce zawsze to samo, że trzeba za pożyczenie pieniędzy zapłacić cenę. W praktyce więc, będziemy więcej pożyczać, żeby móc finansować nasze zobowiązania, w tym oczywiście te wynikające z długu już zaciągniętego. Koło zamknięte i zjadanie własnego ogona, niestety na tym polega współczesna kapitalistyczna gospodarka w nurcie neoliberalnym. Zawsze trzeba płacić jakieś odsetki.

Gdyby rząd przedstawiał nam konkrety, przynajmniej mówił odrobinę prawdy o stanie spraw, to byłaby szansa na to, żeby chociaż ukierunkować dyskusję publiczną na właściwe tory. Bez odpowiedniej diagnozy, opisującej realny stan rzeczy, nie ma najmniejszych szans na to, żeby poziom oczekiwań i roszczeń, wszedł na tą samą trajektorię, co możliwości. Wiele zależy od polityki informacyjnej, ale jednak kluczem do wszystkiego jest jak zawsze polityka.

Tags: , , , , ,

11 komentarzy “W naszej polityce brakuje konkretów”

  1. WALDEMAR SPOD CZESKIEJ GRANICY
    30 listopada 2016 at 05:22

    W naszej polityce zawsze brakowało konkretów poza okresem XX lecia międzywojennego jak bydowaliśmy COP i za Gierka

  2. wlodek
    30 listopada 2016 at 06:24

    Słuchałem p.Morawieckiego wniosek jeden,gdyby nie sabotażyśći z samorządów, przekupieni przedsiębiorcy, wroga Europa bylibyśmy w raju ale Prezes czuwa i będzie dobrze!Bajkopisarz!

    • jerzyjj
      30 listopada 2016 at 18:42

      STOP ANTYSEMITYZMOWI !!! WEB. JÓZ.

      • jerzyjj
        1 grudnia 2016 at 07:21

        PANIE JÓZEFIE.
        GDZIE TO PAN DOPATRZYŁ SIĘ TEGO ANTYSEMITYZMU W OPISYWANYCH SZWINDLACH MORAWIECKIEGO ???
        TO TERAZ PO WIZYCIE SZYDŁY W IZRAELU MÓWIENIE NA “OP” O ZŁODZIEJSTWIE NAZYWANE JEST ANTYSEMITYZMEM…

        PAN JUŻ DOBRZE WIE GDZIE. POZDRAWIAM WEB. JÓZ.

  3. jerzyjj
    30 listopada 2016 at 07:14
  4. Konrad Skolnicki
    30 listopada 2016 at 08:22

    Fikcja, jedna wielka fikcja i mydlenie oczu.Jak inaczej opisać plan Morawieckiego?

  5. Wojciech
    30 listopada 2016 at 09:06

    Mamy więcej konkretów niż się wydaje. Dla przykładu; wojna z Rosją i upadek legendarnych autorytetów Solidarności, którzy okazują się być pospolitymi złodziejami i oszustami. A miało być inaczej i te 21 postulatów wyrzuconych do szamba.

  6. Kombat 44
    30 listopada 2016 at 15:32

    Konkretów będzie jeszcze mniej jak zmniejszy się ilość pieniędzy. Będą same rocznice, pomniki, wmurowania tablic – zobaczycie

  7. krzyk58
    30 listopada 2016 at 15:59

    Aleksander Jabłonowski i Mossakowski:Noc Listopadowa –
    – Koniec Królestwa Polskiego.

    https://www.youtube.com/watch?v=uvSVAy7X7XM

  8. Wojciech
    30 listopada 2016 at 21:09

    Są i inne konkrety. http://www.gandalf.com.pl/b/2017-wojna-z-rosja/?gclid=CKqnntSh0dACFYccGwodDjUDKg&gclsrc=aw.ds
    “2017, Wojna z Rosją”. Autor; amerykański generał Richard Shirreff

    • krzyk58
      1 grudnia 2016 at 08:00

      Autor książki to kolejny chory,nawiedzony militarysta.
      Nie ma nic dziwnego w powyższym stwierdzeniu,
      jeśli weźmiemy pod uwagę źródło inspiracji – niejakiego
      Bronszteina, z którego myśli ewoluował amerykański
      neokonserwatyzm(neotrockizm). Celem trockistów w ZSRR była
      światowa republika rad – dziś te same cele realizuje USA za pomocą pogrobowców – spadkobierców ideowych
      Trockiego,podrasowanych do “potrzeb”wielkiego,ponadnarodowego kapitału – czyli powrót do źródeł,nic nowego. . W ZSRR scenę polityczną uporządkował(niestety nie do końca)STALIN…
      Czy Trump uporządkuje……………….??????????

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Paradygmat rozwoju

Scroll Up