Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

24 maja 2017

Wzrost spowalnia…


 OECD obniżyła prognozę wzrostu PKB w Polsce w 2016r. do 2,6% z pierwotnie prognozowanych 3% Dodatkowo w 2017 r. PKB ma też być niższy, obniży się do 3,2% z prognozowanych 3,5% do tej pory.

W uproszczeniu oznacza to mniej więcej tyle, że następuje spowolnienia stopy przyrastania wzrostu gospodarczego. Wzrost będzie, ale nie będzie tak duży jak prognozowano. Niebezpieczeństwo polega na tym, że jeżeli to będzie trend, to mamy problem wynikający z generalnego kierunku rozwoju spraw w gospodarce, społeczeństwie i polityce – tutaj nie ma niczego odrębnego, mamy do czynienia z systemem naczyń połączonych. Wszystko oddziaływuje na wszystkich i wszyscy oddziaływują na wszystko. Właśnie z tego powodu wszelkie działania na kierunku polityki społeczno-gospodarczej muszą być delikatne. Rozregulowanie działającego mechanizmu gospodarczego, zawsze jest pochodną bodźców. Jeżeli są one indukowane przez gospodarkę, w znaczeniu jej składowych, to przeważnie mamy do czynienia z problemami gospodarczymi. Jeżeli są one indukowane przez otoczkę życia gospodarczego, wówczas trzeba się zastanowić szerzej nad tym jak funkcjonuje system.

W naszym przypadku mamy do czynienia z poważnym problemem negatywnych emocji, które napędzają negatywne decyzje w tym zaniechania. Ludzie się boją, nie ma w tym niczego złego. Przecież chodzi o pieniądze, a pieniądze lubią jak jest spokojnie i bezpiecznie. W praktyce nigdy tak nie jest, jednak trzeba sprawiać wrażenie, że tak jest – doskonale rozumiała to poprzednia władza z panem premierem Donaldem Tuskiem na czele, pan premier był z tego powodu wyśmiewany i atakowany, jednak generalnie miał wielką słuszność. Wiele bowiem zależy od klimatu, jak jest zły – pieniądz omija takie miejsca szerokim łukiem, albo się chowa w skarpetach.

To jest naturalna reakcja gospodarki rynkowej – silnie kapitalistycznej, na niepewność ogólną, której poziom niestety wzrósł i rośnie dalej. Szereg czynników, które mają wpływ na naszą rzeczywistość z zewnątrz i z wnętrza kraju, nie pomaga w budowie wizerunku państwa stabilnego – bo przede wszystkim przewidywalnego. Kraj tak zadłużony jak nasz i uzależniony od zagranicznego kapitału, nie może sobie pozwolić na utratę wiarygodności. Jeżeli zapanuje panika „na Polskę”, to nikt, ani nic – nas nie obroni. Euro i Dolar mogą być po kilku sesjach giełdowych po 7-9 PLN i nic na to nie poradzimy, nic – zupełnie nic.

Proszę sobie przypomnieć jak od 2014 roku w okresie wojny gospodarczej – w parszywy sposób zaatakowano Rosję. Jakie ciśnienie nastąpiło na rosyjską walutę! Wcześniej w 2008 roku i później, cała Europa była poligonem ćwiczenia zarabiania na spadkach. Ten, kto wiedział jaki będzie trend, właściwie obstawił – modlił się o jeszcze większy kryzys, bankructwa i wyprzedaże. Nie jest wykluczone, że na naszych kłopotach już ktoś chce zarobić. Uwaga, nie mówimy tutaj o jakimś wielkim spisku, mówimy o naturalnym zachowaniu się wilków, rekinów i wszelkich innych drapieżników – jak wyczują słabszą ofiarę, to czekają na odpowiedni moment, żeby zaatakować. Prawa natury mają wiele wspólnego nawet z najbardziej zaawansowaną inżynierią finansową, wszędzie gdzie decydują ludzie i ich relacje – liczy się zawsze ten sam zestaw mechanizmów.

Pytanie o przedmiot troski jest jednak zupełnie inne, chodzi o przyszłość. Proszę się zastanowić, zróbcie sobie Państwo tabelę na pulpicie komputera – wpiszcie kolejne kwartały przyszłego roku – w lewej kolumnie swoją prognozę ceny Euro i Dolara w Złotych. W prawej kolumnie to, co zobaczycie w tabelach NBP, wystarczy wejść na stronę banku – tabela uproszczonych kursów jest widoczna dla każdego. Możemy być ciekawi wyników eksperymentu za dwa lata. Tylko problem jest inny, niż traficie, czy nie – problemem jest to, co Szanowni Państwo będziecie prognozować. Proszę sobie odpowiedzieć na pytanie – dlaczego prognoza przybrała taki, a nie inny kierunek? Właśnie o to chodzi w prognozowaniu, istota ujawnia się wraz z kierunkiem, który obiera prognoza. Jest ona wynikiem Państwa racjonalności, macie do niej pełne prawo i nikt, nie może wam zarzucić niczego, po prostu tyle a tyle, chcielibyście sami zapłacić lub mieć zapłacone za walutę – miliony takich i innych prognoz, wpływają na stan naszej gospodarki. Najgorzej, że załamały się inwestycje publiczne, zwłaszcza samorządów. Również źle się dzieje od długiego okresu czasu z inwestycjami sektora prywatnego, głównie inwestują duże zachodnie firmy. Krajowy kapitał, w tym najważniejszy z Małych i Średnich Przedsiębiorstw – unika ryzyka. To poważny problem, bo to przedsiębiorcy decydują o kształcie rynku pracy. Polska długo jeszcze nie będzie miejscem pracy tylko w korporacjach.

Wniosek jest jeden – banalny – przygotujmy się na możliwość wystąpienia czarnego scenariusza. Wówczas w najgorszym razie, jakoś przetrwamy – płacąc za to pewną cenę, jednakże musimy za wszelką cenę uniknąć dezintegracji systemu społeczno-gospodarczego. Istotą jest zachowanie spokoju i nie uleganie emocjom. Inaczej? Nie ma żadnego inaczej…

Tags: , , , , , , , , ,

14 komentarzy “Wzrost spowalnia…”

  1. Inicjator
    29 listopada 2016 at 05:08

    Jeżeli GŁÓWNY WŁAŚCICIEL samochodu o nazwie “PL” nie ma prawa jazdy i tak naprawdę nie czuje kosztów EKSPLOATACJI, to ignoruje wszelkie uwagi kierowców, że coś “klekoce” i “błotnik się telepie”, a jest ich kilku, zostali potakiwacze – to awaria jest blisko.

    Żadne prezentacje w Power Point jej nie zapobiegną.

    Konieczna będzie wizyta w warsztacie.

    Może być jeszcze gorzej – holowanie lawetą z drogi.

    Wówczas cwani mechanicy, dając auto zastępcze WŁAŚCICIELOWI, mogą mu zaproponować, że “kupią ten cały złom”, proponując sytuacyjnie bardzo niską cenę.

    I to się może nam wszystkim przytrafić.

    Propaganda nie zasłoni nędznych faktów.

    Ktoś cwany od dawna już może grać na spadki …

    • Wlodek
      29 listopada 2016 at 06:40

      Inicjatorze,a jeśli”samochód” przez złą eksploatację nadaje się na złom? Pozdro.

  2. Gniewna Zjadaczka Ogórków
    29 listopada 2016 at 05:36

    Miałeś chamie złoty róg..,

  3. Dawid Warszawski
    29 listopada 2016 at 06:08

    Z punktu widzenia PiS to są koszty dobrej zmiany – koszty rewolucji

  4. awkzim
    29 listopada 2016 at 08:18

    Ad Dawid Warszawski
    A co będzie jak rewolucja zacznie zjadać własne dzieci oraz własnych kreatorów. Czy to też będą koszty dobrej zmiany?

    • krzyk58
      29 listopada 2016 at 12:47

      A która i kiedy – nie zjadała???

  5. jerzyjj
    29 listopada 2016 at 11:17

    A para jak zwykle zamiast w koła tłoczona jest w gwizdek…
    Polskojezyczne presstytutki głównego nurtu jak to zwykle bywa starają się jak mogą implementować propagandę sukcesu, staje się coraz bardziej jasne, że nasz kraj bankrutuje. Na dno ciągnie nas upadający system emerytalny i zadłużenie, które jest głównym osiągnięciem kilku rządzących nami band zwanych politykami.
    http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/polska-bankrutuje-naszych-oczach-czy-juz-czas-ewakuacje
    PS…
    Czy jest sens reanimować trupa???

    • 50-parolatek
      29 listopada 2016 at 14:21

      Jeśli server “zmianynaziemi.pl” funkcjonuje teraz prawidłowo, to prawdopodobnie zaczynają się blokady. Z Niemiec nie mogę się z nim już połączyć. Dostaję komunikat o “errorze”…

      • krzyk58
        29 listopada 2016 at 17:48

        Otwierałem przed chwilą rzeczony portal,nie widzę
        problemu.

        http://zmianynaziemi.pl/

      • krzyk58
        29 listopada 2016 at 17:54

        Ponowny “strzał kontrolny” do portalu z zamieszczonej
        “ssyłki” – Error 521. Przy wyguglowaniu,otwiera – na razie…

      • wlodek
        29 listopada 2016 at 18:35

        To większa akcja na Adnowum blokowane są komentarze.Spasiba p.Fotyga!

      • 50-parolatek
        29 listopada 2016 at 20:58

        Do @krzyk58 i @włodek.
        – chyba jednak nic się złego (na razie) nie dzieje.
        Sprawdziłem sobie teraz w spokoju i widzę, że @jerzyjj pomyłkowo wkleił “zalogowanego” linka.
        “https://” (Hypertext Transfer Protocol) i “http://” (Hypertext Transfer Protocol Secure) to wielka różnica.
        W sumie robi to samo, t.j. pozwala na załadowanie treści strony portalu w przeglądarce, z tą różnicą, że przy “http://” informacje są “otwarte” i przekazywane są bezpośrednio, a przy “https://” przy przekazie dodatkowo są szyfrowane pomiędzy portalem, a daną przeglądarką.
        Do tego spełniona musi być akceptacja obiu stron (portalu i browsera). Po prostu, portal nas “nie wpuścił”. By móc przeglądać portal tą metodą, prawdopodobnie wpierw trzeba się na nim zameldować i za każdym razem logować się odpowiednim hasłem.
        Kolega @jerzyjj był zapewne zalogowany, gdy kopiował i wklejał tego linka.
        Pozdrawiam

  6. gondor
    29 listopada 2016 at 17:55

    Im jest wszystko jedno, tym co rządzą i tym co pobierają 5 stów hańby. Inni za to płacą.

    • krzyk58
      29 listopada 2016 at 18:40

      “interesujące” ujęcie nielitościwie nabrzmiałej
      problematyki socjalnej….panie “gondor”.Pamiętamy jeszcze piania
      eseldowskiego doradcy Kwaśniewskiego, Witolda O. …’Europa,rynki
      nas chwalą”. Oni ‘lewica” w doopie mieli tych nad którymi
      dopiero POCHYLIŁ SIĘ – PiS(Prawo i Sprawiedliwość)!
      No może wcześniej koalicjant PiSu, LPR(Liga Polskich Rodzin w osobie p.Giertycha – “becikowe”). Po za tym
      pustynia socjalna w oceanie wilczego,dzikiego,lewicowo-liberalnego kapitalizmu III RP .

      Bądź pozdrowiony “gondorze”!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Ekonomia

About krakauer,

Scroll Up