Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

23 marca 2017

Musimy na nowo przemyśleć kierunki planowanego dozbrojenia i obronności


 Musimy na nowo przemyśleć kierunki planowanego dozbrojenia, czy też w ogóle pomyśleć szerzej o militaryzacji społeczeństwa, jako jedynym sposobie na zapewnienie bezpieczeństwa przed zagrożeniem zewnętrznym. Obronność jest poważnym wyzwaniem, któremu musimy sprostać. Skala wyzwań jest szokująca.

Przyjęte w ostatnich latach programy zbrojeniowe, reformy dowodzenia Siłami Zbrojnymi, plany tworzenia Obrony Terytorialnej i inne pomysły na rzecz wzmocnienia potencjału obronnego naszego kraju – poddane obecnie procesowi weryfikacji i zmian, to wszystko mało. Nadal bowiem nie wychodzą one poza narzucony ramami myślenia sojuszniczego dogmat o rzekomej obronie kolektywnej, który nie gwarantuje nam niczego innego, niż statusu pola do gry. Jest to niezadowalające, bycie buforem, gdzie mogą spadać głowice jądrowe dwóch walczących stron NIE MOŻE NAS SATYSFAKCJONOWAĆ. Z wyjątkiem kilku osób chyba wszyscy dotychczasowi rządzący po 1989 roku, powinni prawdopodobnie stanąć przed Trybunałem Stanu, za to że dopuścili do takiego stanu rzeczy, ba wręcz ją zaprojektowali i wprowadzili w życie! Jest to smutne, ale w wyniku zmiany sojuszy, do jakich doszło po rozwiązaniu Układu Warszawskiego, wszystko co osiągnęliśmy, to zmianę formatu zimnowojennego, BEZ ZMIANY NASZEJ REALNEJ SYTUACJI. Biorąc pod uwagę skalę hipokryzji naszych nowych sojuszników, można zaryzykować stwierdzenie, że w nowym układzie sojuszy możemy być potraktowani zupełnie inaczej, niż to sobie wyobrażamy i co najgorsze, zachowanie twarzy będzie zmuszało nas do milczenia. Śmieszne, ale prawdziwe i realne.

Nasze dozbrojenie się musi gwarantować zmianę sytuacji w jakiej jesteśmy, obecnie wszystkie nasze możliwe scenariusze  w przypadku konfliktu prowadzą do jednego i tego samego rozwiązania – w uproszczeniu możemy je nazwać kupą kamieni. Z doświadczenia ukraińskiego, wcześniej gruzińskiego – trzeba wyciągnąć jeden wniosek – brutalny: na pewno jesteśmy słabsi od naszych przeciwników, a nasi liderzy na pewno są gorsi od ich liderów. Wniosek z tego może być tylko jeden i jedyny – uniknięcie konfliktu, jest dla nas jedynym rozwiązaniem, które nie ma alternatywy. Wszystko, co możemy zrobić to spróbować się dozbroić w taki sposób, żebyśmy mieli możliwość skutecznej obrony, miarą tej skuteczności muszą być szkody, jakie możemy być w stanie uczynić przeciwnikowi. Wymaga to o wiele bardziej złożonej kombinacji działań i przełożenia czynników decydujących o alokacji zasobów, niż do tej pory planowaliśmy.

Wiemy już, że proste sięgnięcie po broń masowego rażenia, nie jest i nie może być dla nas sposobem rozwiązania problemu. Z tej podstawowej przyczynym ponieważ nawet nasi sojusznicy nie pozwolą nam na taki stopień samodzielności, a proces tworzenia tego typu broni i skutecznych środków jej przenoszenia jest długotrwały. Możliwe w tym samym okresie środki nacisku na Polskę mogłyby zrujnować nas ekonomicznie i politycznie, to powoduje że wszelkie działania jawne generalnie nie mają sensu.

Podobnie jest problem z uzbrojeniem społeczeństwa, po tym w jakim stopniu wyśmiano koncepcję Obrony Terytorialnej, jak również jak torpedowane są wszelkie próby mówienia o pozwoleniu obywatelom na powszechny dostęp do broni – nie można mieć złudzeń. Mamy poważnych wrogów wewnętrznych, którzy paraliżują możliwości naszej obrony. Nie da się udowodnić kwestii pośrednich, ani tego, kto to inicjuje. Widać po efektach, że jesteśmy sparaliżowani pod względem podejmowania decyzji strategicznych. Spowodowanie zmian rzeczywiście pożądanych i zmieniających naszą rzeczywistość w kwestii potencjału obronnego jest niemożliwe. Dziwne, że nikt nie zadaje pytania dlaczego? W ogóle świadomość stanu istniejącego i potrzeby jego zmiany, w kierunku niezbędnym – jest szokująco ograniczona. Ludzi świadomych w najlepszym wypadku nazywa się oszołomami. Jeżeli cokolwiek znaczą w środowisku, a ich głos może być słyszany – popełniają samobójstwa w garażach lub zdarzają się im inne zderzenia z rzeczywistością. Było wiele takich przypadków, o szczegółach lepiej nie pisać jeżeli chce się samemu zaliczyć kolejne święta.

Nie jest łatwo planować obronność w naszym kraju, głównie dlatego bo wokół ludzi mówiących na jej temat prawdę dzieją się nadzwyczajnie często – dziwne wydarzenia. Jeżeli zaś spróbowalibyśmy się przyjrzeć temu, jak zdezorganizowano przemysł obronny, nie mówiąc już o ośrodkach badawczo-rozwojowych i innych podmiotach pracujących na rzecz polskiej obronności – nie można mówić o przypadkach. Rozkład i upadek nie dzieje się sam w tak ważnej dziedzinie życia gospodarczego.

Jeżeli uda się chociaż na tyle wzmocnić system obronny, że będziemy w stanie sami decydować o możliwości wejścia i wyjścia z konfliktu, na jednym z głównych kierunków zagrożeń, to będzie bardzo dużo. Mówimy jednak o stanie spraw z naszej obecnej sytuacji osiągalnym, mniej więcej tak jak lot na Marsa. Chociaż, być może i to byłoby prostsze, w tym znaczeniu że nasi przeciwnicy być może by nam na to pozwolili. Na dozbrojenie się i generalną zmianę myślenia o obronności raczej nam nie pozwolą.

Obecni rządzący dokonali już szeregu różnych rzeczy związanych z obronnością, jedne decyzje są bardzo potrzebne jak Obrona Terytorialna, ale inne jak decyzja o rezygnacji z zakupu śmigłowców „Caracal”, to kwestie trudne. Poza tym niesłychanie liczy się to, jak sposób zarządzania armią wpływa na stosunki i morale Żołnierzy. Ten kontekst jest niesłychanie złożony i w obecnych realiach, należy go nazwać trudnym.

Byłoby wskazane, żeby zbudowano konsensus polityczny wokół spraw związanych z obronnością, w tym zakupami uzbrojenia, rozbudową Sił Zbrojnych, kwestią powszechnego dostępu do broni i innymi zagadnieniami związanymi z tym tematem. Tylko wówczas w ogóle możemy myśleć o tym, żeby być dla naszych sojuszników partnerem. Klucz tkwi w polityce, jeżeli nie będzie suwerenności w myśleniu politycznym, to cała reszta nie ma znaczenia. Nie można jednak nie wyciągać nauki z historii, sytuacja w której Polacy bezbronni byli mordowani przez sąsiadów – nie może się nigdy więcej powtórzyć. Mamy dzisiaj możliwości i nie ma żadnego powodu, dla którego ludzie nie mieliby mieć prawa do broni. To musi być BEZWZGLĘDNY PRIORYTET. Nikt nie wejdzie do tego kraju, jak Polacy będą mieli broń. Czym innym będzie to, żebyśmy sami nie zaczęli strzelać do siebie. Jednak nikt nie mówi, że to są proste sprawy.

Tags: , , , , , ,

14 komentarzy “Musimy na nowo przemyśleć kierunki planowanego dozbrojenia i obronności”

  1. Wołający na puszczy
    28 listopada 2016 at 04:55

    Nikt nie wejdzie do tego kraju, jak Polacy będą mieli broń. – Proponuję te słowa wyryć na murach żeby wszyscy widzieli…

  2. Inicjator
    28 listopada 2016 at 05:04

    Gorzkie, bardzo gorzkie – ale prawdziwe.

  3. Wojciech
    28 listopada 2016 at 10:03

    Jeżeli się zbroić to przeciw komu? Kto jest dziś realnym wrogiem Polski i za kogo przelewać będziemy krew. Wszystko wskazuje na to, że krew przelejemy w interesie kartelu US/NATO. Niemcy odzyskają swoje granice a u nas będziecie liczyć trupy.

    • 50-parolatek
      29 listopada 2016 at 14:31

      I chyba Szanowny Kolega jest najbliżej „prawdy”.
      – widzę to podobnie.

  4. jerzyjj
    28 listopada 2016 at 12:39

    Macierewicz: Obrona terytorialna musi być zdolna stawić czoła specnazowi…
    W przeciągu zaledwie półtorej miesiąca ma się dokonać to czego MON, pod nadzorem Antka, nie dokonał w ciągu całego roku, a więc siły operacyjne mają jeszcze wzrosnąć o 5000 żołnierzy, a WOT osiągnie stan osobowy w wysokości 3500 żołnierzy. Jak dotąd udało się powołać „dowództwo obrony wojsk terytorialnych”.

    JEŚLI KTOŚ LUBUJE SIE W SŁUCHANIU TYCH JEGO eeeeeee TO PONIŻEJ PIĘTNASTOMINUTOWA DAWKA…

    DobryRok: wystąpienie Macierewicza

    https://www.youtube.com/watch?v=9au9rGVX_Lo&feature=youtu.be

  5. Wlodek
    29 listopada 2016 at 18:10

    Coś o Mossulu cicho, sukces miał być na finiszu kampanii wyborczej w USA,a teraz zakłamany Zachód „martwi” się o los terrorystów w Aleppo,a pieski Sorrosa z partii Razem protestują przed Ambasadą Rosji!WSTYD! A gdzie są jak giną w Donbasie i Iraku.!

    • krzyk58
      29 listopada 2016 at 22:01
    • Marek1
      8 grudnia 2016 at 16:10

      Widzę, że lgną tu wszelkiej maści obrońcy „rosyjskiego pkt. widzenia” na sprawy polskie. Widzę nawet „polskich patriotów” gniazdujących na stałe na Sputniku ;))-priwiet towariszczi ;).
      A co do artykułu – trafny i b. gorzki obraz polskich realiów polityczno-militarno-gospodarczej III RP.
      Na pytanie zaś komu zależy na trwaniu WPNZ(wielka polska niemoc zbrojeniowa)odpowiedz jest stos. prosta – ŻADEN z sąsiednich krajów NIE jest zainteresowany w skokowym wzmocnieniu potencjału bojowego WP i Polski gospodarczo w ogóle. Za to jak najbardziej wszyscy wokół w utrzymaniu obecnego status quo – słabego gospodarczo, militarnie i politycznie kraju(Polski) z dramatycznie zantagonizowanym społeczeństwem i stałą rolą Polski jako rezerwuaru nieźle wykształconej, taniej siły roboczej dla UE i sporego rynku zbytu dlań.
      Niestety analogie do syt. I RP/RON z lat 1708-1764 są wręcz rażące …

      • wlodek
        8 grudnia 2016 at 17:42

        Ciekawy jestem p.Marek1 co ty tu robisz?Jakie wiatry przygnały cię,jak to nazywasz cynicznie”prawdziwych patriotów” i”towariszci”,ciekawość czy zadanie?Priwiet ze Sputnika Gagarina!

      • krzyk58
        8 grudnia 2016 at 18:02

        Widzę,że goowno – widzisz @Marek1. Poniał?
        A’żeby cóś” dostrzec należy przewietrzyć „baniak”
        czyli umysł, no i przetrzeć szkła okulara,choćby
        rąbkiem (flanelowej)koszuli…
        Tyle do Pańskiego prologu. :)Im dalej w las –
        – tym,o dziwo już tylko lepiej!!Polecam uwadze.

        https://www.youtube.com/watch?v=5By-n1exJ18

      • krzyk58
        8 grudnia 2016 at 18:26

        Cd. Panie Marku1 – Pozwoli Pan że zapytam uprzejmie,
        kiedy do zakutych, także polskojęzycznych łbów dotrze
        prosta prawda,taka mianowicie,iż bycie rusofobem
        nie jest już od pewnego czasu „trendy’ – nie popłaca.Pozostanę jeszcze przez chwilę przy wątku amerykańskim – otóż… „viktor-orban-pojedzie-do-waszyngtonu-otrzymal-zaproszenie-od-prezydenta-elekta-donalda-trumpa zasługuje na większą uwagę niż nam się wydaje. Dlaczego Orban – On jest jedynym politykiem poważnie myślącym w tym regionie europy. więc nikogo nie powinno to dziwić ,ze to właśnie on otrzymał zaproszenie , a nie np. Duda czy też ktoś inny z grupy wyszehradzkiej” (…)
        „Patrząc zaś na snobizm rządu polskiego i jego przedstawicieli ogarniętych chęcią wojny … nie przypuszczam , aby ktoś został zaproszony do USA na rozmowy w tej kwestii – .. o tym mozna rozmawiać tylko z poważnymi ludźmi.” I tak to, toczy się(ten) światek.:)

        http://adziekan69.blogspot.com/2016/11/viktor-orban-jedzie-do-usa-traktowano.html

  6. Marek1
    31 grudnia 2016 at 00:43

    Zastanawiająca jest konstrukcja tego … „forum” ?? Można coś napisać merytorycznie, potem paru adwersarzy bluźnie hejtem, ale ad vocem już odpowiedzieć im NIE można, bo konstrukcja „forum” tego NIE przewiduje ;)))
    Skwapliwie korzystają z tego różne … krzyki, włodki, itp. stwory, które zamiast dbać o POLSKĄ rację stanu i interesy za wszelką cenę prezentują i bronią … rosyjskiej. Zapewne jak znani targowiczanie, których „fortuny tylko przy carskim ptaku(orle) wzrosnąć mogły”.
    Zagadka dla putinistów … KTO to powiedział w poł. XVIII w. ?

    SZANOWNY PANIE MY TAKŻE NIE JESTEŚMY ZADOWOLENI Z OGRANICZEŃ TECHNICZNYCH. MOŻNA DODAĆ JESZCZE JEDEN POZIOM DODAWANIA KOMENTARZY, ALE WÓWCZAS WYCHODZĄ ONE POZA MARGINES. CO POWODUJE INNE ZAKŁÓCENIA W FUNKCJONOWANIU STRONY. TO WADA TEJ TEMPLATKI (NAKŁADKI NA SYSTEM). CHĘTNIE TO POPRAWIMY – ZGODNIE Z PANA JAKŻE SŁUSZNĄ SUGESTIĄ, ALBOWIEM WTEDY RZECZYWIŚCIE BY TO FUNKCJONOWAŁO LEPIEJ. JEŻELI CHCIAŁBY PAN TO PRZYŚPIESZYĆ PROSZĘ ROZWAŻYĆ DAROWIZNĘ W KWOCIE 7000 PLN TO JEST MNIEJ WIĘCEJ KWOTA BRUTTO JAKA JEST POTRZEBNA NA PRZEROBIENIE STRONY INTERNETOWEJ – TAK, ŻEBY MÓC DODAWAĆ NOWE FUNKCJONALNOŚCI. BĘDZIE NAM BARDZO MIŁO.
    DRUGA SPRAWA – NIE WIEM CZY BYŁOBY PANU PRZYJEMNIE JAKBY KTOŚ NAZWAŁ PANA „STWOREM” – NIECH SIĘ PAN ZASTANOWI CO PAN PISZE O INNYCH LUDZIACH. JEŻELI NIE PODOBA SIĘ PANU TO ŻE KTOŚ MA INNE POGLĄDY – TO JESZCZE NIE JEST POWÓD ŻEBY GO OBRAŻAĆ. PROSZĘ DYSKUTOWAĆ. CHOCIAŻ MOŻE LEPIEJ ŻE WYŁADUJE PAN SWOJE EMOCJE TUTAJ NIŻ NP. NA KIMŚ BEZPOŚREDNIO.
    TRZECIA – FUNDAMENTALNA – ODNOŚNIE RACJI STANU, JEST TO SEDNO PROBLEMU, OTÓŻ MY PATRZYMY NA TO ZAGADNIENIE Z INNEJ (SZERSZEJ) PERSPEKTYWY. BYŁO O TYM KILKA ARTYKUŁÓW PROSZĘ SOBIE WYSZUKAĆ – SERDECZNIE ZACHĘCAM. NATOMIAST TO JAK LUDZIE REAGUJĄ NA PANA KOMENTARZE TO NIE NASZA SPRAWA, CHRONIMY SWOBODĘ WYPOWIEDZI I WOLNOŚĆ SŁOWA. ROZUMIEMY, ŻE MOŻE PAN CHCIEĆ INACZEJ. SZANUJEMY TO. POZDRAWIAM WEB. JÓZ.

    • wlodek
      31 grudnia 2016 at 06:49

      Dobrze że nie jesteś Obamą, bo byś nas”ewakuował”do Guantanamo, a tak tylko żalisz się że twoje żałosne komentarze nie znajdują poparcia!Zmień „forum”na „Obama Viktory”.P.Józefie nic dodać nic ująć, tak trzymać! Dosiego Roku!

    • krzyk58
      31 grudnia 2016 at 08:16

      … Skwapliwie korzystają z tego różne … krzyki, włodki, itp.

      Jest powiedzenie – „uderz w stół a …’ mam,niestety nieodparte
      wrażenie że w nick Marka1 wcielił się sam niegdysiejszy @senior ‚gieniusz yntelektu – piewca
      anglosaksoński”,brakuje mi jeszcze @observera48.
      Ktoś pamięta dywagacje wspomnianych panów
      o orientacji zapadnicko – lokajskiej?O szczególnych
      cechach charakteru jak wyjątkowo chamski,prymitywny
      sposób odnoszenia się do wypowiedzi kom. pisał nie będę,minęło już „trochę lat’ od replik ‚z tymi trollami” a obrzydzenie i niesmak pozostał.
      Tym panom w Nowym Roku – życzę podciągnięcia się
      nieco na niwie – kultury osobistej i SZACUNKU
      do poglądów drugiego człowieka. PONIALI?
      A co do kwestii zawartości merytorycznej pańskiego
      pisania to jest to tylko odbicie własnego „ja” –
      – no,może pański szwagier wyznaje podobny punkt widzenia i to niekoniecznie… :)Drugą część wypowiedzi „tego pana’ pominę milczeniem – gdyż z koniem (narowistym) „kopał sie’ nie będę!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Wojskowość

About krakauer,

Scroll Up