Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

23 października 2017

Czy rewolucja przetrwa dłużej niż jej Twórca?


 Fidel Castro odszedł tam, gdzie zawsze odchodzą wszyscy rewolucjoniści, kontrewolucjoniści i wszyscy inni ludzie. W praktyce nie wiadomo gdzie, ale wielu wierzy w to, że jest jakieś miejsce, dokąd się odchodzi po śmierci, a to samo w sobie już jest bardzo dużo. Nasze uznanie i podziw dla tego wielkiego i wybitnego człowieka, twórcy kubańskiej rewolucji nigdy nie przeminie. Fidel Castro przewodził swojemu narodowi w drodze do wolności, zbudował system oparty na lokalnej interpretacji socjalizmu – na pewno nie bez wad, w tym także niesłychanie istotnych, jednakże w wyniku procesów zapoczątkowanych rewolucją udało się zachować suwerenność Kuby. Nawet pomimo embarga ze strony Stanów Zjednoczonych, mającego bardziej niż wyniszczający charakter.

Z naszej perspektywy nie da się jednoznacznie ocenić rewolucji na Kubie, albowiem nie mamy w świadomości tamtejszych około rewolucyjnych realiów. To jak wyglądała Kuba, a w szczególności stosunki społeczne przed rewolucją – tego nawet nie da się opisać znanymi nam kategoriami. Wystarczy tylko wspomnieć, że w aparacie represji ówczesnego dyktatora swoje usługi świadczyli hitlerowscy siepacze. Społeczeństwo kubańskie było traktowane w sposób porażająco okrutny, ludzie znikali, byli mordowani, wspomniane tortury potrafiły być wyjątkowo wyrafinowane i ludobójcze. Nie będzie nadużyciem stwierdzenie, że to czego doświadczała dominująca część Kubańczyków przed rewolucją, to były zbrodnie przeciwko ludzkości. Swoją rolę w ówczesnych stosunkach polityczno-społecznych miał także tamtejszy Kościół dominujący. Istnieje literatura na te tematy, warto poszukać, zwłaszcza autorów i dokumentalistów narodowych, zajmujących się ówczesnym okresem.

Rewolucja na Kubie przetrwała i blokadę, która doprowadziła świat na krawędź wojny domowej i parszywą prowokację tchórzy i morderców w Zatoce Świń, jak i cały szereg innych prowokacji i zdarzeń o charakterze w istocie terrorystycznym i jakbyśmy powiedzieli dzisiaj z technik wpływu publicznego. Pomimo wszystko Kubańczycy przetrwali jako społeczeństwo i jako państwowość, przy czym podkreślmy ponownie – nie jest tak, że nie doszło tam, do rzeczy okrutnych. Jednakże dialog polityczny na Kubie już się rozpoczął, istotną rolę w nim miał Jan Paweł II-gi, warto zapoznać się z tym, co mówił i pisał na tematy kubańskie. Zrozumienie ich sytuacji z naszej perspektywy jest prawie niemożliwe, wymaga dużej znajomości stanu spraw.

Czy rewolucja przetrwa swojego Twórcę? Fidel Castro zostawił po sobie bardzo duży dorobek intelektualny, jest on jednym z fundamentów wielkiego dorobku Rewolucji Kubańskiej, na pewno może być zbiorem inspiracji dla kolejnych pokoleń, nie tylko Kubańczyków, albowiem mamy do czynienia z przekazem o wymowie uniwersalnej. Uniwersalizm modelu kubańskiego jest wieczny i znajdzie zastosowanie na całym świecie, dzięki poświęceniu i męczeństwie tego Narodu, wielu innych ludzi mogło, może i będzie mogło zrzucić kajdany.

Niestety jednak Kuba nadal ma wielu poważnych wrogów, którzy chcieliby żeby Kubańczycy znowu byli niewolnikami, a Kubanki prostytutkami – cały kraj schronieniem dla biznesów mafijnych, w którym Kubańczycy byli obywatelami drugiej kategorii. Niedawne przywrócenie stosunków dyplomatycznych z USA, to namiastka normalizacji. Jednak nie może tutaj być mowy o takim procesie, bez elementarnej sprawiedliwości. Istotnym jest tutaj pytanie – jakie odszkodowanie od USA należy się Kubie za embargo i inne działania antypaństwowe, bez wypowiedzenia wojny. Próba zamachu stanu, próby zamachów na nieżyjącego przywódcę Fidela Castro, wielkie straty ludzkie i gospodarcze – to wszystko wymaga nazwania wprost. Bez poważnego podjęcia odpowiedzialności ze. strony rządu USA, trudno będzie mówić o zachowaniu ładu międzynarodowego. Sprawa jest poważna i powinna być istotnym tematem na forum ONZ, albowiem sama Kuba wobec potęgi sąsiada z Północy nie ma żadnych szans.

Fidel Castro jest symbolem rewolucji i suwerenności Narodu Kubańskiego. Kuba jest dzisiaj krajem wolnym, Kubańczycy są wolnymi ludźmi. Co z tą wolnością zrobią, zależy głównie od nich. Na pewno nie zabraknie ludzi, którzy będą chcieli spowodować na Kubie zmiany, nie nam orzekać o ich kierunkach, bo to kwestia suwerenności Narodu, jednakże trzeba mieć świadomość, że globalizacja ma swoją siłę ciążenia i nie da się przeciwstawić jej działaniu bez konsekwencji. Kuba to nie potężna Rosja, którą jest stać na zabezpieczenie swojej suwerenności. Dlatego trzeba być pełnym obaw o przyszłość Kuby, gdyż posiada terytorium o znaczeniu strategicznym w regionie i zawsze będzie przedmiotem zainteresowania sąsiedniej potęgi.

Wieczna pamięć o Fidelu Castro nigdy nie przeminie, odszedł wielki człowiek. Miejmy nadzieję, że dokądś… Czy rewolucja przetrwa dłużej niż jej twórca? Prawdopodobnie otworzy się nowy teatr doświadczeń, miejmy nadzieję że Kuba uniknie losu Ukrainy i innych krajów, których społeczeństwa poddano presji „kolorowych rewolucji”.

Pogrążeni w żalu – oddajmy nasz najgłębszy szacunek Zmarłemu.

Tags: , , , , ,

15 komentarzy “Czy rewolucja przetrwa dłużej niż jej Twórca?”

  1. Gniewna Zjadaczka Ogórków
    27 listopada 2016 at 08:38

    Być może – jednak z trudem ponieważ ich sąsiad zrobi wszystko żeby znowu byli niewolnikami

    • Kazimierz
      6 grudnia 2016 at 22:30

      Kochana! Dlaczego gniewna? Ja jestem radosnym zjadaczem mizerii! Pozdrawiam!

  2. Inicjator
    27 listopada 2016 at 09:18

    Kubańczycy powinni masowo odwiedzić Ukrainę, pobyć na niej 3-5 tygodni w paru miejscach, mieć dobrych tłumaczy.

    No i wyciągać wnioski.

    Tylko że ze względów “logistycznych” jest to niemożliwe, a przekazy medialne – skażone ideologiczną narracją wszelakich dziennikarzy i innych “żurnalistow”, jak nazywano “opiekunów” polskich zbiorowych wycieczek przyjaźni do b. ZSRR.

    Pozostanie po Rewolucji Kubańskiej wysoki poziom wykształcenia społeczeństwa, np. dziesiątki tysięcy lekarzy – niosących realną pomoc w SLUMSOWATYCH krajach Ameryki Łacińskiej.

  3. Wlodek
    27 listopada 2016 at 09:19

    Myślę ze tak,chociaż będzie trudno,wpływ Fidela był ogromny o czym świadczą kwiaty przed Ambasadami Kuby,ale są i wrogowie,na O.P ujawnił się Adam.Venceremos,Cuba Libre!

    SZANOWNI PAŃSTWO PROSIMY OGRANICZYĆ WZAJEMNE STYGMATYZOWANIE SIĘ – NAZYWANIE INNEGO CZYTELNIKA WROGIEM NIE JEST DOBRE. PROSZĘ PAMIĘTAĆ – FORMA KSZTAŁTUJE TREŚĆ. OKAZYWANIE SOBIE NAWZAJEM SZACUNKU NIC NIE KOSZTUJE. ZA TO MOŻECIE PAŃSTWO WYRAŻAĆ DOWOLNE OPINIE O PORTALU 🙂 PANIE ADAMIE PROSIMY NIE REAGOWAĆ EMOCJONALNIE – TO NIE JEST NIKOMU POTRZEBNE. POZDRAWIAM WEB. JÓZ.

    • Wlodek
      27 listopada 2016 at 11:50

      P.Józefie ze stygmaty złamaniem zgadzam się, ale pewne postawy należy podkreślać, jeśli mówi się a to alfabet kończy się na z.A poprawność polityczną w dzisiejszych czasach niestety nie popłaca.Pozdro.

  4. Wojciech
    27 listopada 2016 at 09:52

    “Kuba przetrwała fałszywą prowokację tchórzy i morderców w Zatoce Świń.” Pięknie powiedziane i warte zapamiętania.

  5. Pozorovatel
    27 listopada 2016 at 10:45

    Kuba do wczoraj była państwem ubogich, lecz szczęśliwych i bezpiecznych ludzi. Podobnie jak jego lud żył sam Fidel Castro. Oto odszedł na wieczną wartę legendarny El Comandante. Już się przywitał z Che Guevarą. Był wodzem który przez pół wieku stawiał skuteczny opór najzbrojniejszemu mocarstwu świata, pomimo że nie miało ono żadnych skrupułów sięgają po najnikczemniejsze środki i największych łajdaków na świecie. Od czasu inwazji w Zatoce świń, sam światowy autorytet wielkiego Fidela był bronią wystarczająco potężnąną aby dawać opór amerykańskiej armii, dolarom i fałszywym przyjaciołom którzy przybywali podpalać kraje Ameryki Południowej, Łacińskiej, Afryki, Azji i Europy. Zabrakło dzisiaj El Comandante. Czy Kubański Naród i ich państwo zdołają przetrwać bez niego. Już wzbijają się w powietrze stada sępów, skradają się hieny i szakale, aby pozbawić osieroconych Kubańczyków wszystkiego tego co mieszkańcom Karaibów i innym biednym ludom dawało szczęście , wiarę i nadzieję.

  6. krzyk58
    27 listopada 2016 at 11:18

    Ktoś,kto dobrze życzy Kubie – ma nadzieję
    iż pamięć i zdobycze rewolucji przetrwają. W “naszej tellawizorni” eksponowana jest radość “kubańczyków’ z powodu zgonu F.Castro – kanalie są wszędzie.To tak jakby
    Polacy wyrażali masową radość z powodu zejścia JPII…nie godzi się w obliczu śmierci a już zwłaszcza
    kogoś wybitnego,nietuzinkowego ukazywać publicznie
    chorych,wynaturzonych zachowań.

    Pogrążeni w żalu – oddajmy nasz najgłębszy szacunek Zmarłemu.

    • jerzyjj
      27 listopada 2016 at 13:47

      TEN DIAMENT NIE BYŁ CZYSTEJ WODY…
      W grudniu 1981 roku, gdy w Polsce wprowadzono stan wojenny, prezydent Reagan nałożył na PRL sankcje gospodarcze. W korespondencji wysłanej do Waszyngtonu Jan Paweł II nazwał ten krok „moralnie uzasadnionym”.
      Już wkrótce narody Europy Środkowej odzyskają wolność – pisał wiosną 1987 roku Jan Paweł II do Ronalda Reagana. Dwa lata później słowo stało się ciałem kilka milionów Polaków zostało trwale uwolnionych od miejsc pracy, naród polski uwolniono od wielu przedsiębiorstw i innych składników majątku narodowego (patrz też „Jak zniszczono polski przemysł, pozbawiono Polaków pracy i wygnano ich z Polski”), a wkrótce, przy wsparciu Jana Pawła II – od konieczności posiadania suwerenności [mowa o akcesji do Unii Europejskiej]; dzięki zainicjowanym „przemianom gospodarczym” wiele milionów polskich rodzin uwolniono od trudów związanych z posiadaniem i wychowywaniem dzieci – prorokowane przez Karola Wojtyłę „odzyskanie wolności” okazało się nad wyraz wielowymiarowe).
      Szanownemu dedykuję …
      Telefon słuchacza do radia demaskujący Watykan i kościół katolicki! https://www.youtube.com/watch?v=ItRg7HIAMfU
      PS…
      “Strzeżcie się uczonych w Piśmie, którzy chętnie chodzą w długich szatach i lubią pozdrowienia na placach,i pierwsze krzesła w synagogach,i przednie miejsca na ucztach. A pożerają domy wdów i dla pozoru długie modły odprawiają. Ci surowszy otrzymają wyrok.” – Jezus Chrystus (Ewangelia Łukasza 20:46-47) Biblia Warszawska.

      • krzyk58
        27 listopada 2016 at 17:17

        Ten “diament” podałem tylko celem zobrazowania równowagi stron.I nic więcej.

    • jerzyjj
      28 listopada 2016 at 12:54

      DO krzyk58
      SUMUJĄC OSIAGNIECIA F.CASTROTO I TEGO DRUGIEGO TO ZOBRAZOWANIE SZANOWNEGO PASUJE JAK GARBATY DO ŚCIANY…

  7. krzyk58
    27 listopada 2016 at 11:59
  8. Rysa
    27 listopada 2016 at 17:58

    Przedstawiciel UNICEFu José Juan Ortiz mówił wówczas:
    https://marucha.wordpress.com/2016/11/27/czego-w-polsce-nie-mowiono-o-fidelu-castro/
    Kilka lat temu rząd Kuby został wyróżniony przez ONZ-owską organizację UNICEF za skuteczną pracę na rzecz zapewnienia dzieciom godnego poziomu rozwoju. Przedstawiciel UNICEFu José Juan Ortiz mówił wówczas:
    „Spośród 900 tysięcy dzieci umierających na świecie każdego miesiąca w wyniku biedy, żadne dziecko nie jest kubańskie. 200 milionów dzieci na całym świecie śpi każdego dnia na ulicy, a żadne z nich nie jest kubańskie. Na całym świecie 250 milionów dzieci w wieku poniżej 13 roku życia jest zmuszonych do pracy, by przeżyć. Ponad milion dzieci rocznie jest zmuszanych do prostytucji, a dziesiątki tysięcy dzieci padają ofiarą międzynarodowego handlu organami. 25 tysięcy dzieci umiera każdego dnia na odrę, malarię, błonicę, zapalenie płuc i z powodu niedożywienia. Żadne z nich nie jest kubańskie.”

  9. wieczorynka
    27 listopada 2016 at 21:37

    Fidel Castro uczynił to dla mieszkańców Kuby, co PRL uczyniła dla mieszkańców Polski – wyrównał standard życia zwykłych obywateli poprzez między innymi kształcenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Historia

Scroll Up