Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

23 kwietnia 2017

Pośladki a sprawa Polska


Autor: Greyman Source: rgbstock.com Des: Schwarzwälder Kirsch

Pośladki, jak chyba i wszystko mają ważną rolę do odegrania w naszym kraju. Wszystko, czym niektóre media mainstreamowe mogą zaatakować pana Andrzeja Dudę – Prezydenta RP, na pewno wykorzystają. W ostatnich dniach pan Prezydent był na gali, gdzie bardzo znana piosenkarka podała  prosto ze sceny kawałek tortu, pech chciał że do rąk własnych pana Prezydenta. Wszystko byłoby w porządku, nie wiadomo nic, czy była i czego ewentualnie. Wyszło jednak tak, że niektórzy publicyści i komentatorzy doszukali się w elementach stroju pani piosenkarki, a w zasadzie w ich braku – domniemanej obrazy majestatu Prezydenta RP. W uproszczeniu, nie będziemy się wdawać w szczegóły, pani piosenkarka – po podaniu tortu ze sceny, z wdziękiem oddaliła się od jej krawędzi, przy czym odwróciła się, nie wycofywała się tyłem.

Sprawa jest autentycznie błacha, wręcz można powiedzieć „dupiana” (bez skojarzeń), jednakże sytuacja z jaką mamy do czynienia w kontekście wykreowania zdarzenia, wręcz prób doszukiwania się zamachu na majestat – to totalny skandal. Na szczęście doskonale obrazujący mechanizmy perfidii i kłamstwa jakie są stosowane przez niektóre media w Polsce, przeważnie mające zagranicznych właścicieli – to jest jednakże bardzo istotne w ocenie tych procesów, ponieważ to kolejny raz, sytuacja się powtarza i nie można udawać, że nie ma problemu.

Po pierwsze już samo zadawanie pewnych pytań w kontekście osoby pana Prezydenta, można przeprowadzić w taki sposób, że kontekst i wymowa będzie obciążające dla jego wizerunku. Po drugie – wykreowanie dyskusji w mediach społecznościowych i w głównych mediach publicznych, której osią ma być rzekome poniżenie osoby pana Prezydenta jest bardzo sprytną próbą stygmatyzacji, jednak to jak i inne kłamstwa ma krótkie nóżki. Po trzecie – obserwując kręgi wzbudzania krytyków, można odnaleźć liczne prawidłowości naszego życia publicznego, pokazujące jak wygląda mechanizm „napadu medialnego”, generujący retorykę „obciachu” i w znacznym zakresie „przemysł pogardy” o jakim wielokrotnie mówili przedstawiciele prawicy.

Na to nie ma obrony. Równie dobrze można zrobić zdjęcie Prezydenta pod złym kontem ze sztandarem wojskowym w tle i dorobić ideologię, że Prezydent lży sztandar i depcze cokolwiek. Zresztą pojawiły się w niektórych mediach o zasięgu ogólnokrajowym memy, pokazujące pana Prezydenta w tle jednego z przemawiających ministrów, z zarzutem o bezruch w trakcie wysłuchiwania przemówienia. Jest to oczywiście skandal i obraza – samo sugerowanie czegokolwiek w ten sposób jest po prostu porażające. Widać, że komuś zależy bardzo na tym, żeby za wszelką cenę przedstawiać pana Prezydenta w kontekście negatywnym, prześmiewczym i podważającym jego autorytet i to na wszelkich poziomach, w tym także poprzez odzieranie z powagi należnej innej osobie.

W ten sposób buduje się tzw. chmurę informacyjną, która zasila jako „content” szereg późniejszych informacji, nadal budując swoje zasoby wedle zasadzonych pierwotnie tez negatywnych. Całość jest rozbudowywana, indeksowana – przyczepia się do nazwiska i innych fraz charakteryzujących przedmiot zainteresowania i wpływa na generalny przekaz kontekstowy. W skali „big data” jest to szokująco skuteczne, wystarczy popatrzeć jak reagują wyszukiwarki i to bez szczególnego pozycjonowania fraz lub nazwisk. To o wiele szerszy i poważniejszy proces, chociaż samo to co się dzieje w jego skutek w sieci Internet musi być wystarczającym ostrzeżeniem.

W całej sprawie oczywiście chodzi o poniżenie osoby pana Prezydenta, jest to parszywe działanie i hańbiące dla inicjatorów i przynajmniej części uczestników tego projektu.To nie służy naszemu krajowi, w sposób zupełnie niepotrzebny dostarcza się w ten sposób paliwa do sporu polsko-polskiego, sztucznie kreując jego kolejne pola. Nic z tego dobrego dla nikogo nie wynika i nie wyniknie, w skrócie – chleba z tego nie będzie. Będą tylko straty i koszty oraz niepotrzebne emocje.

Uwaga, nikt tutaj nie mówi że nie wolno krytykować pana Prezydenta, wręcz przeciwnie – sami czynimy to wiele razy, jednak ta krytyka przynajmniej powinna w jakikolwiek sposób nawiązywać do kwestii merytorycznych. Natomiast mówienie o tym, jak Prezydent powinien się rzekomo zachować w sytuacji w istocie towarzyskiej, jest skandalem. Ponieważ to tylko i wyłącznie jego prywatna sprawa. Trzeba mieć granice, nawet w opluwaniu.

Odnosząc się jednak do kwestii w kontekście obyczajowym, bo w takim została przedstawiona, należy mieć trochę luzu w podejściu do otoczenia. Występują w nim budynki, zwierzęta, samochody, inni ludzie, a wśród nich także i piosenkarki. Dodajmy w tym przypadku wyjątkowo uzdolnione, popularne i cenione. Wrażliwość obyczajowa w naszych czasach, jest bardzo daleko stępiona. Nie ma po co robić tematu z kwestii w istocie trywialnej i ulotnej. Szkoda piany.

Tags: , , , , , , , , , ,

15 komentarzy “Pośladki a sprawa Polska”

  1. Wierny czytelnik
    26 listopada 2016 at 05:10

    Uczciwie przedstawione

  2. wlodek
    26 listopada 2016 at 06:51

    Doda,Duda,yyyy!

  3. inicjator
    26 listopada 2016 at 08:13

    Jak otoczenie Prezydenta mogło dopuścić do takiej sytuacji?

    Prezydent, DUDA parę dni po INTRONIZACJI Chrystusa na Króla Polski w Łagiewnickim Kościele – na tle pośladków Pani Dody!

    Gdzie służby Kancelarii Prezydenta?

    Przecież powinny znać scenariusz i nie dopuścić do takiej sceny!

    Skandal!

    A w dodatku to gdzie był Cenzor dopuszczający do takiej scenografii i ubioru Artystki?

    Dochodzi brak znajomości protokołu: aktorka po wręczeniu tortu (czy go służby sprawdziły?) – powinna wycofać się tyłem!

    Czyli pokazała by swój PRZÓD, co i tak nie było słuszne.

    Jak można było odwracać się od własnego, wybranego przez Suwerena – Prezydenta.

    To wręcz obraza NARODU i HAŃBA.

    Co na to żołnierze wyklęci?

    Na pewno przewracają się w grobach.

    O tragedii, jaką musiała przeżywać Pani Prezydentowa – nie wspomnę.

    To był HORROR.

    Tylko WIELOLETNI zakaz występów zasądzony przez Sąd dla prowokatorki – może Nas (prawdziwych Polaków i Katolików) – uspokoić.

    No i te jej stroje.

    Są słuszne wzorce odzieży zakonnej – to powinno obowiązywać na takich imprezach z udziałem Głowy Naszego Suwerennego Państwa, któemu Króluje wiadomo Kto!

    • Rysa
      26 listopada 2016 at 20:30

      Sz.Pan @inicjator. Jak to mówi mój przyjaciel ze SP w dawnym PRL-u to jest „przepyszne”.

  4. Wojciech
    26 listopada 2016 at 10:17

    FAREWELL FIDEL

  5. Wojciech
    26 listopada 2016 at 10:22

    Rzeczywiście incydent Dudy z Dodą ma charakter „dupiany”. Niestety wiele innych incydentów pana Dudy ma charakter uwłaczający dla dużej części społeczeństwa.

  6. wernyhora
    26 listopada 2016 at 10:54

    Każdy powód jest dobry żeby napaść na Dudę

  7. wieczorynka
    26 listopada 2016 at 16:04

    Nie jestem obrońcą ani obecnego Prezydenta ani żadnego z obecnie rządzących. Uważam jednak za skandal, że dziennikarstwo tak dmie w balonik, że działa na szkodę Polski. Ponieważ jednak 80% polsko-języcznych mediów należy do nie wiadomo kogo to i nic dziwnego.

    • krzyk58
      26 listopada 2016 at 17:07

      Wieczorynko. Wiadomo, wiadomo do kogo. 🙂 Pracodawca
      płaci za realizowanie konkretnej wizji i linii…
      „W tym rozdziale historii świata, nie istnieje coś takiego jak niezależna amerykańska prasa. Wy to wiecie i ja to wiem. Żaden z was nie ośmieli się szczerze wygłosić swojej własnej opinii – nawet jeśli ktoś z was spróbuje to zrobić, może być z góry pewnym, że jego tekst nie ukaże się w druku. Płacą mi za powstrzymywanie się od wyrażania moich poglądów na łamach gazety, w której pracuję. Wam płacą mniej więcej tyle samo za robienie mniej więcej tego samego – jeśli ktoś z was okaże się na tyle naiwny, by napisać o tym, co myśli, będzie sobie musiał poszukać innej pracy. Gdybym ja pozwolił sobie na taką szczerość, straciłbym zajęcie przed upływem dwudziestu czterech godzin od publikacji. W interesie dziennikarza leży niszczenie prawdy, kłamanie w żywe oczy, perwersja, poniżanie, pełzanie u stóp Mammona i sprzedawanie własnego kraju i własnego narodu za kromkę chleba. Wy to wiecie i ja to wiem. Cóż to za szaleństwo – wznosić toast za niezależną prasę? Jesteśmy narzędziami, wasalami bogaczy zza kulis. Jesteśmy marionetkami: oni pociągają za sznurki, my tańczymy. Nasze talenty, nasze predyspozycje i nasze życia należą do innych ludzi. Jesteśmy intelektualnymi prostytutkami. [John Swinton, były szef Personalny New York Times, ok. 1880 r.]

      Byłem dziennikarzem przez 25 lat i byłem szkolony w kłamstwie, zdradzie, a nie w tym, aby ludziom przekazywać prawdę.
      (…)
      Niemieckie i amerykańskie media starają się wywołać wojnę z Rosją. Tego nie da się odwrócić, ale zamierzam wstać i powiedzieć, że to co robiłem w przeszłości nie jest dobre. Manipulowałem ludźmi, głosiłem propagandę przeciwko Rosji. Nie jest dobre to, co moi koledzy robią i robili w przeszłości. Oni są przekupieni, by zdradzać ludzi nie tylko w Niemczech, ale i w całej Europie.
      (…)
      Bardzo boję się nowej wojny w Europie i nie chciałbym, by sytuacja się powtórzyła. Wojna nigdy nie wybucha sama, zawsze są ludzie, nie tylko politycy, ale również dziennikarze, którzy popychają do wojny. Zdradziliśmy naszych czytelników (…) Nie chcę już tego robić, mam dość tej propagandy. Żyjemy w republice bananowej, a nie w państwie demokratycznym, gdzie jest wolność prasy.
      (…)
      Liczni dziennikarze, których widzisz zagranicą, europejscy albo amerykańscy, jak ja w przeszłości, są tzw. nieoficjalnymi przykrywkami. Co oznacza nieoficjalny? Że pracujesz dla agencji wywiadu. (…) Wstydzę się że zostałem przekupiony przez miliarderów, przez Amerykanów, żeby nie pisać prawdy.
      (…)
      Wszyscy dziennikarze z szanowanych niemieckich dzienników, czasopism i stacji radiowych są członkami lub gośćmi wielkich organizacji transatlantyckich, które proszą, żebyś stał się proamerykański, one zapraszają cię do zwiedzania Ameryki, płacą za to, ponoszą wszelkie koszty, płacą za wszystko. Zostajesz przekupiony, stajesz się coraz bardziej skorumpowany, bo oni nawiązują z tobą dobry kontakt. Zaprzyjaźniasz się z nimi, myślisz że oni są twoimi przyjaciółmi i współpracujesz z nimi. Proszą cię ‚zrób mi przysługę’, ‚zrób mi przysługę’, a twój mózg jest coraz bardziej wyprany.
      [Dr Udo Ulfkotte, FAZ]

      • wieczorynka
        26 listopada 2016 at 18:35

        Krzyku, podrzuciłeś bardzo dobry tekst-dzięki.
        Wszelkiej maści pismaków, którym obecnie przyszło na zwierzenia i bicie się w piersi nie żałuję.

  8. krzyk58
    26 listopada 2016 at 16:08

    A jednak(mimo wszystko) w tej konkretniej sytuacji niesmak pozostał…

  9. wieczorynka
    26 listopada 2016 at 19:40

    Aby zakończyć dyskusję optymistycznym akcentem przypominam wszystkim czytelnikom, że 30-listopada są „Andrzejki” czyli imieniny wszystkich Andrzejów w tym również Andrzeja D. zatem składajmy im życzenia.

    • Wlodek
      26 listopada 2016 at 20:42

      Nie wiem czy Prezes pozwoli Marionetce,droga wieczorynko od takich niepewnych jak my przyjmować życzenia?

  10. krzyk58
    26 listopada 2016 at 21:25
  11. Adam
    27 listopada 2016 at 06:37

    Jeśli szkoda piany , to po co się ją bije przez całe strony?

    DZIĘKUJEMY ZA PANA OCENĘ. WIDZI PAN. M.IN. DLA PANA ŻEBY MIAŁ PAN CO KOMENTOWAĆ – W TEN PROSTY SPOSÓB CZUJE SIĘ PAN POTRZEBNY?, BYĆ MOŻE POPRAWIA SIĘ PANA SAMOPOCZUCIE?. SERDECZNIE PANA POZDRAWIAMY – LICZYMY NA DALSZĄ WSPÓŁPRACĘ. WEB. JÓZ.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Marketing

About krakauer,

Scroll Up