Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

20 października 2017

Dolar już po 4,2 PLN i rośnie?


 Dolar już po 4,2 PLN i rośnie? Wracamy do stanu rzeczy na rynkach walutowych z 2002 roku? Kurs obecny właśnie powrócił do tamtego poziomu – sprzed 14 lat! Giełdy na Zachodzie rosną, może bez szału, ale widać wyraźnie przestawienie trendów. Rynki finansowe przestawiają się na prezydenturę pana Donalda Trumpa i jego ponownie wielką Amerykę! Tymczasem miało być inaczej, miał być koniec świata. Dolar miał paść na przysłowiowy pysk, giełdy miały dołować lub tonąć – jak kto woli, a świat miała ogarnąć panika! Czy ktoś celowo, rozmyślnie i z premedytacją przez długi okres czasu – około rocznej kampanii wyborczej w USA – KŁAMAŁ? Stany Zjednoczone mają to do siebie, że redaktorzy naczelni najbardziej poczytnych gazet, zaangażowanych politycznie – przepraszają czytelników jak się zmienia trend polityczny, za to co ich media próbowały wkładać do ich głów. Niestety ich zagraniczne klony nie działają na tych zasadach, przykładowo w naszym kraju mamy media, które przez ostatnie miesiące zamieszczały ekstremalnie kasandryczne prognozy i tak dobierały informacje, żeby promować nieprawdę, rownolegle zasłaniając prawdę i przekłamując rzeczywistość. Jak wiadomo „w koloniach” można więcej.

Jednak na osłabienie naszej waluty składa się szereg innych czynników, ostatnie dane o PKB ze strony statystyki publicznej mówią o istotnym stopniu spowolnieni rozwoju gospodarczego (około 0,4% poniżej prognozy). To bardzo dużo! Oznacza, to mniej więcej tyle, że niektóre czynniki prognozowane nie wystąpiły. Spadło tempo inwestycji publicznych, w tym niesłychanie ważnego sektora samorządowego decydującego o absorpcji środków unijnych. Podsumowała, to nawet niedawno sama pani premier Beata Szydło, niestety w podobnym duchu jak jej pan prezes, szczegóły są tak żałosne, że sobie darujmy. Jednakże nawet i takie kwestie mają wpływ na ogólną wycenę koniunktury. To się później przekłada na skłonność do inwestowania ważoną ryzykiem, a to oznacza zmianę trendu zachowań inwestorów prywatnych. Nie chodzi tu o jakiś spisek cyklistów, czy rozmnażanie stonki! Ludzie dokonują oceny sytuacji w oparciu o własne rozumienie racjonalności decydentów, normalnie się asekurując. Jeżeli nagle zmienił się w naszej pracy szef, którego głównym atrybutem w gabinecie jest strzelba i róg myśliwski, to nie wchodzi się do jego gabinetu z wizerunkiem jeleniego poroża na podkoszulku. Przynajmniej pierwszego dnia.

Na wnioski jest jeszcze za wcześnie. Niektórzy z komentatorów globalnego świata finansów sugerują bardzo ciekawy scenariusz, jeżeli chodzi o zachowanie się rynków finansowych, po zwycięstwie pana Trumpa. Otóż, główne waluty świata miałyby zrównać się kursami – Dolar, Euro, Frank Konfederacji Szwajcarskiej, może jeszcze Funt (w jakimś stabilnym parytecie), miałyby utrzymywać się przez jakiś czas na poziomie wzajemnie wyrównującym się. Znaczy się, wzajemne kursy wymiany, byłyby zbliżone, oczywiście w ramach jakich widełek, a okresowo i lokalnie – poszczególne pary walutowe, mogłyby być wymieniane „1:1”. Oznacza to mniej więcej tyle, co wielkie globalne wyczekiwanie – na dalszy rozwój sytuacji. Wielcy gracze wolą zachować parytet, niż tracić energię na wpuszczanie pary w gwizdek. Decydujące będą decyzje pana Trumpa wobec Chin, jak i pewne kwestie wewnętrzne. Jeżeli dojdzie do poluzowania polityki finansowej – zwiększenia długu na rzecz inwestycji wewnętrznych, na pewno będzie to oznaczało liczne konsekwencje dla świata.

Waluty takich krajów jak nasz, posiadających gospodarki wrażliwe na zachowania kapitału migrującego, zawsze będą wrażliwe, a nawet nadwrażliwe, jeżeli tylko do ryzyka ekonomicznego, trzeba będzie dodać zwiększone ryzyko polityczne. Czynniki decydujące o stabilności wewnętrznej mogą tutaj okazać się ostateczną kotwicą, ponieważ czasami nie da się ekstrapolować trendów, lub rynek zachowuje się zupełnie inaczej, niż z nich by wynikało. Nie mamy dobrej prasy, a suma zdarzeń z ostatniego roku, wygenerowała o Polsce szereg informacji podważających stabilność naszej dotychczasowej pozycji w percepcji osób decydujących o finansach. Nie po to zatrudnia się na całym świecie analityków, nie po to wydaje się góry pieniędzy na analizę ryzyka, żeby czarować rzeczywistość i udawać, że nic się nie dzieje w Polsce, co nie ma wpływu na gospodarkę. Sam program rozdawnictwa socjalnego w postaci 500+ to wielka rewolucja. Niuansów naszej polityki, lepiej żeby nikt, kto nie jest w stanie zrozumieć ich istoty nie analizuje.

Dolar i Euro po 5 PLN – 20 stycznia na zaprzysiężnie Donalda Trumpa?

Tags: , , , , ,

14 komentarzy “Dolar już po 4,2 PLN i rośnie?”

  1. g_44
    19 listopada 2016 at 08:31

    Panowie i panie nikt nie przejmuje się dzisiaj gospodarką. mamy wykopki!!!

  2. Gniewna Zjadaczka Ogórków
    19 listopada 2016 at 08:35

    Węgrzy sprzedali roczne obligacje najtaniej w historii. Polskie pięciolatki z mizernym zainteresowaniem.

  3. Inicjator
    19 listopada 2016 at 08:46

    Może nie 5,00 zł za 1 USD, ale w pobliżu: jakieś 4,60 – 4,80.

    I tak zostanie z tendencją do obniżenia do 4,50 zł za 1 USD.

    Podstawa: podpisane długoterminowe umowy na eksport mebli, podzespołów i innych produktów do Niemiec.

    To jest nasza kotwica, albo statek M/S Bundesrepublik, do którego przycumowała barka M/S Polska.

    Pozdrawiam wszystkich ciułaczy dewiz w Rzeczpospolitej.
    Nie stracicie!

  4. Wojciech
    19 listopada 2016 at 10:54

    Ameryka wybrała /wg GW/
    “Dziesiątki milionów ludzi z entuzjazmem uczyniło Trumpa najpotężniejszym człowiekiem na świecie, choć przecież nie żyją w jaskiniach i mają nieograniczony dostęp do informacji. Nie mogli więc nie zauważyć, że to ignorant, narcyz, arogant, mizogin, kłamca, kabotyn i rasista.”
    Itd. itd.

    • jerzyjj
      19 listopada 2016 at 18:35

      W tegorocznym zestawieniu (A MAMY JESZCZE 2016 ROK) najbardziej wpływowych ludzi świata na samym szczycie znalazł się rosyjski prezydent
      WŁADIMIR PUTIN
      umocnił kontrolę nad Rosją, a każdy, kto uważnie obserwował partię szachów, jaką rozegrano w sprawie Syrii, zdaje sobie sprawę z przesunięcia sił na globalnej scenie politycznej w stronę Putina.
      Były oficer KGB, który kontroluje uzbrojoną po zęby w głowice nuklearne armię, stałe miejsce w Radzie Bezpieczeństwa ONZ oraz jedne z największych zasobów ropy i gazu ziemnego na świecie, będzie mógł ubiegać się o kolejną kadencję, co oznacza, że być może pozostanie u władzy aż do 2024 roku.
      http://ktojestkim.forbes.pl/wladimir putin,sylwetka,165654,1,1.html

    • jerzyjj
      19 listopada 2016 at 18:42

      „Ameryka jest już bankrutem”…
      Lepiej przyznać, że tak jest, niż udawać, że nie – powiedział Peter Schiff, amerykański autor i finansista z Euro Pacific Capital Inc.
      (…)”Jeśli przyznamy, że jesteśmy bankrutami i co najmniej restrukturyzujemy zadłużenie, możemy zacząć naprawiać szkody i przygotowywać gospodarkę do realnego wzrostu…”

      http://www.pb.pl/2614751,90199,ameryka-jest-juz-bankrutem

    • krolowa bona
      20 listopada 2016 at 04:40

      @Wojciech
      Co oznacza slowo “mizogin” ?
      Slowo to pochodzi z “subjezyka”, nie znam tego okreslenia….prosze mnie tu doksztalcic !
      Uniwersytet Oxford ochrzcil slowo “postfaktisch” = “postfaktycznie” ( poza faktami kierujac die emocjami a nie faktami…tak doszlo do wyniku referendum o brexicie i ponoc dlatego wygral Trump wybory, gdyz ludzie kierowali sie emocjami a nie oceniali faktow objektywnie…a wiec dzialali “postfaktycznie ” ! ) slowem roku 2016

      • Lech
        20 listopada 2016 at 20:30

        @królowa bona: wg wikipedii: mizogin to mężczyzna silnie uprzedzony, lub nienawidzący kobiet.
        pozdro.

  5. Wojciech
    19 listopada 2016 at 11:02

    “Co zrobić ze światem, w którym 98 proc. ludzi jest skazanych na nieprawdziwe albo mocno niepełne informacje?” pyta były reaktor naczelny Guardiana. Nie trzeba robić nic! Wystarczy popatrzeć na Polskę. Ludzi otumanionych, głupich, sfanatyzowanych, zaczadzonych, oszukanych z wypranymi mózgami przez “wolne media” i kościół.

  6. wieczorynka
    19 listopada 2016 at 18:35

    Ostatnio zbliżony kurs dolara notowano 10-15 lat wstecz i trwał ten wzrost dość krótko. Następnie były teksty kto na tak gwałtownej zmianie kursu zarobił miliardy, ot i całość.

  7. Wierny czytelnik
    19 listopada 2016 at 19:19

    Realia są takie, że w budżecie braknie około 12 mld zł – bo więcej zapłacimy za dług który już mamy, będziemy musieli też drożej kupić walutę na jego spłatę oraz przychody będą mniejsze bo budżet będzie mniejszy.

  8. wieczorynka
    19 listopada 2016 at 19:52

    Realia są takie, że Polska nie jest w stanie spłacić długu, który zaciągnęły kolejne rządy, podobnie jak Grecja. Rozsądnie zachowała się Islandia, to że zaledwie około 300 tys mieszkańców – to tym bardziej kraje o większej liczbie ludności powinny powiedzieć.. niet.

  9. veno_bibidos
    19 listopada 2016 at 21:50

    PIS nie ma żadnej strategii gospodarczej. Jest to tym dziwniejsze, że przez 8 lat mogli ją napisać, mieli bardzo duzo czasu – obserując kamieni kupę. Sami twierdzili że Polska jest w ruinie i proszę Bardzo to ich koncepcja rozwoju – rozdawania pieniędzy z długu!!!!!

    • Rolnik Syn Rolnika
      19 listopada 2016 at 22:37

      Rolnicy za zakaz handlu ziemią już mają ich dość. Nie da się robić bizesu na deweloperce przy miastach

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Ekonomia

Scroll Up