Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

28 marca 2017

Musimy być gotowi zrozumieć konsekwencje naszego położenia geostrategicznego


 Za późno na scenariuszowanie

Musimy być gotowi zrozumieć konsekwencje naszego położenia geostrategicznego. Przede wszystkim trzeba sobie uświadomić powagę sytuacji i doniosłość faktów dokonanych, które mogą się wydarzyć, lub już się wydarzyły i które prawie na pewno wydarzą się w najbliższym czasie w naszym bliższym i dalszym otoczeniu.

Nie chodzi o proste scenariuszowanie, na to już jest za późno. Scenariusz budowy gazociągów po dnie Bałtyku, czy nawet ruchu towarowego Wschód-Zachód, pomijającego Polskę, to powinniśmy mieć gotowe już w połowie lat 90-tych ubiegłego wieku. Dzisiaj trzeba te kwestie przyjąć jako okoliczności obiektywne, przewartościowujące naszą rzeczywistość poprzez determinowanie na nowo głównych składowych negatywnych naszego otoczenia.

Niestety nie mamy na to, co nas dotyczy pełnego wpływu. Nawet nasze relacje z sąsiadami, są bardziej wynikiem składowych innych procesów, pod które jesteśmy podpięci i podporządkowani, niż naszych realnych działań. Działa jedynie dyplomacja negatywna, tj. zdecydowanie możemy popsuć swoje i tak nie łatwe położenie, co niestety od dłuższego czasu (około 12 lat), czynimy niesłychanie skutecznie, są w tym solidarne poszczególne ekipy rządzące. To swoisty fenomen, nawet winni zmieniają barwy obozów partyjnych – a to nie budzi niczyjej odrazy! W konsekwencji nie ma winnych.

Gazociąg podmorski

W ogóle jak to się stało, że przyjazny nam kraj Unii Europejskiej, z którym jesteśmy związani gospodarczo w stopniu takim, jak dziecko z rodzicem, doprowadził do pominięcia naszego terytorium w jednej z najważniejszych inwestycji przesyłowych w regionie, chociaż trasa przez właśnie nasze terytorium byłaby najkorzystniejsza i najrozsądniejsza – powinno być przedmiotem zainteresowania nie tylko służb specjalnych, komisji sejmowych, ale przede wszystkim opinii publicznej. Nie można się dziwić, że ludzie będący u władzy w okresie, kiedy decydowały się sprawy gazociągu, lansują dzisiaj teorie spiskowe dotyczące rzekomego zamachu, w miejsce rzetelnych i obiektywnie potwierdzonych danych o katastrofie. Ponieważ wina ich zaniedbania, a nawet wina arogancji – jest tak szokująca, że tu naprawdę przydałby się Trybunał i to nie tylko Stanu. Proszę zwrócić uwagę na to, co było w mediach jak te sprawy się decydowały, co jest w mediach lansowane obecnie i dlaczego ta sprawa, w której można bezpośrednio wskazać personalia miernot i szkodników sprawy narodowej z imienia i nazwiska – nie jest publicznie prezentowana. Uwaga, nie chodzi o to, żeby zbudować po dnie Bałtyku mur. Była szansa się porozumieć, albowiem były różne warianty gazociągu, A KAŻDY Z NICH BYŁ DLA NAS BARDZIEJ KORZYSTNY Z PUNKTU WIDZENIA STRATEGICZNEGO – NIŻ WARIANT PODMORSKI. Niestety, to co się wówczas stało, może będzie można swobodnie oceniać – za kilkanaście lat, ale jak już Polski nie będzie. Będą się z tego przykładu śmiać ludzie w akademiach dyplomatycznych, jako z przykładu, gdy duże europejskie państwo, praktycznie samodzielnie i na własne życzenie – nałożyło sobie samo pętle na szyję. Proszę pamiętać – chociaż być może autor spotka się za te słowa ze spontanicznym samobójcą we własnej łazience, że ujawnienie wszystkich kwestii związanych z tym procesem i pokazanie ról ludzi w to uwikłanych to o wiele więcej niż „ośmiorniczki”, „kupa kamieni”, czy nawet kwestia smoleńska stawiana ciągle jako pytanie o przyczyny! 

Ta sprawa kładzie się bardzo długim cieniem na wszystkim, przytłacza wszystko i jest węzłowa, to „matka” prawie wszystkich późniejszych błędnych decyzji. Zmarnowaliśmy epokową szansę na przyjęcie pozycji prawdziwego pomostu pomiędzy Wschodem a Zachodem, będąc już na Zachodzie – jako bezpośredni, pewny, sprawdzony i nie sprawiający kłopotów łącznik. Mogliśmy jeść małą łyżeczką, nie wychylając się zza rury, którą zresztą i tak by zakopano na większości odcinków. Dzisiaj po tym sukcesie – wpisalibyśmy się w projektu Euroazjatyckie, generowane przez Rosję i Chiny – czerpiąc olbrzymie dochody z tytułu tranzytu wszystkiego. Jak również przede wszystkim bylibyśmy krajem węzłowym – a nie frontowym! Jak ktoś nie rozumie różnicy, niech sobie kupi coś mocniejszego i uderzy się pod nadzorem i po zgodzie udzielonej przez lekarza w sposób kontrolowany gumowym młotkiem w głowę (oczywiście mając na niej przepisowy kask).  Gdzie są ludzie podejmujący lub niepodejmujący decyzji, wówczas, gdy trzeba było je podjąć? Nazwiska! Niech odpowiedzą za konsekwencje swoich błędów i zaniechań. naprawdę to wszystko można było inaczej ustawić. Ktoś jednak zdecydował się na prowadzenie polityki konfrontacyjnej.

Warto tylko dodać, że to Niemcy są już hubem gazowym w Europie! Teraz czekamy, na rozwój żeglugi promowej na trasie Rostock – Kaliningrad – St. Petersburg, z pominięciem Szczecina, Gdańska i innych oboczności!

Ukraina – ofiara unijnej polityki wschodniej – gdzie są winni?

Zdarzenia do jakich doszło w części pod szyldem unijnej polityki wschodniej, tak niesłychanie lansowanej przez Polskę i Szwecję, dotyczą głównie Polski. Szwecja jest bezpieczna za swoim morzem, nie grozi jej nic, czego nie dałoby się przewidzieć. Natomiast Polska została sama z problemem niestabilności wywołanej zupełnie wbrew naszym interesom, w części przez naszych polityków, którzy nie wiadomo po co jeździli tam lub powodowali aktywność innego typu. Konsekwencje podpalenia Ukrainy są już odczuwalne, nie można sobie nawet wyobrazić, co by się działo, gdyby ten kraj upadł. Oczywiście nikt tego nie scenariuszował, nikt nie przewidywał negatywnego rozwoju wypadków, nikt nie był w stanie przewidzieć, że mamy tam do czynienia z matnią i plątaniną relacji, budowanych przez lata przez lokalnych rekinów. Po co nam to było? Do czego były nam potrzebne te problemy? Gdzie są ludzie za to całe zamieszanie odpowiedzialni? Dlaczego nikt nawet uczciwie nie przedstawił w mediach, że działania prawie całej naszej sceny politycznej na Ukrainie i wobec Ukrainy, BYŁY I SĄ ELEMENTARNIE SPRZECZNE Z NASZĄ RACJĄ STANU? Nawet się w Polsce nie mówi i nie pisze o tym, że np. Holandia – NIGDY nie zgodzi się na przyjęcie Ukrainy do Unii Europejskiej. W nowym układzie strategicznym z Donaldem Trumpem w Białym Domu, jest możliwa normalizacja kwestii ukraińskiej, żeby się nie okazało jak przyjdą rachunki, że pana który miał zwyczaj płacić służbową kartą nie ma, bo jest bezpieczny za wielką kałużą w mieszkaniu rodziny swojej mądrej Żony (czego niestety nie można powiedzieć w pełni o nim).

Kwestią uczciwości jest jakaś formuła pomocy Ukraińcom, albowiem strasznie cierpią przez spisek ich własnych elit. W tym zakresie potrzebna jest jakaś nowa formuła pomocowa w ramach Unii Europejskiej, żeby zamortyzować ten dramat, który ma tam miejsce. Proszę pamiętać – pomoc dla Ukraińców jest koniecznością serca i rozumu, albowiem to są nasi sąsiedzi, a sąsiadów trzeba traktować tak, jakby się chciało samemu być traktowanym. Natomiast od ich przywódców lepiej się trzymać jak najdalej, bo jak ten umęczony Naród się przebudzi, to wówczas pseudopatriotyczna kryptofaszystowska zasłona nacjonalizmu spadnie z jego zmęczonych oczu i ze słuszną wściekłością będzie ścigał swoich oprawców. Trzeba się na to przygotować już teraz.

Relacje z Federacją Rosyjską – pan Jerzy Tyc ratuje honor Polaków dyplomacją społeczną

O relacjach z Federacją Rosyjską nie da się w ogóle dzisiaj w Polsce mówić, ponieważ tych relacji nie ma. Honor części utożsamiających się z nim Polaków ratuje pan Jerzy Tyc i inni wspaniali i warci naśladowania ludzie ze Stowarzyszenia Kursk, którzy uprawiają dyplomację społeczną – podejmowani przez wysokich rosyjskich urzędników państwowych w ich domach. To wyjątkowe wyróżnienie pokazujące, że zwykłe ludzkie, serdeczne stosunki pomiędzy naszymi Narodami są możliwe. Poza tym o naszych relacjach trudno jest powiedzieć cokolwiek pozytywnego, zresztą dał temu wyraz – wyraźnie i jednoznacznie pan Władimir Putin Prezydent Federacji Rosyjskiej, podejmując nowych Ambasadorów, jego słowa warto mieć na uwadze.

Ktoś musi z naszej strony zdobyć się na jakąś formę dialogu, może nawet i jakieś symboliczne „przepraszam”, ponieważ skala rusofobii i nienawiści, jaką wylano na Rosję i Rosjan jest czymś po prostu niezrozumiałym. Jednak nawet straszenie Rosją ma swoje granice, ponieważ wszystko ma swoje granice, poza państwami upadłymi – w nich, są tylko strefy rozgraniczenia i strefy chronione przez ONZ, trzeba o tym pamiętać, zanim ktokolwiek znowu powie coś durnego na temat narodowości wyzwolicieli naszego kraju z ostatniej okupacji.

Niemcy nam nie pomogą

Niemcy nie mają złudzeń, z tego kierunku nie należy spodziewać się poparcia, w momencie gdybyśmy wpadli w prawdziwe kłopoty. Nikt nam nie pomoże w tym znaczeniu, że o ile nie wbiją nam, nawet niechcący noża w plecy, to trzeba będzie uznać za sukces i wyraz polityki dobrosąsiedzkiej. Chodzi o to, że ten kraj w wyniku epokowych błędów ich klasy politycznej w polityce wewnętrznej, prowadzących do transformacji kulturowo-społecznej – zaczyna się budzić. Niestety będzie to przebudzenie reakcyjne, a co to oznacza w trzecim lub czwartym kroku, dla sąsiadów Niemiec, pokazała nam historia. Bylibyśmy skończonymi idiotami, gdybyśmy jej lekcję odrzucali. Być może Niemcom uda się te procesy powstrzymać, w tym kontekście kandydatura pana Franka-Waltera Steinmeiera na Prezydenta RFN jest bardzo ważna. Czy tamtejsze elity zdecydują się zastąpić panią Kanclerz?

Trzeba pamiętać, że długofalowe interesy tego kraju wobec nas, są mniej więcej analogiczne jak nasze wobec Ukrainy. Resztę proszę sobie dopowiedzieć – uwaga, mówimy o prawdziwych interesach a nie o pajacowaniu pod banderowską flagą.

Unia Europejska – najważniejsze pole do działania

Pochodną polityki niemieckiej i najważniejszym jest to, co się będzie działo wewnątrz Unii Europejskiej. Jeżeli we Francji jak wszystko na to wskazuje zwyciężą nacjonaliści, podobnie będzie w innych krajach – tutaj wielkie pytanie o Włochy, gdzie właśnie zaczyna się wiele dziać, to możemy się obudzić w Europie, która będzie ograniczona do Strefy Euro i nic na to nie poradzimy. Staniemy się przyległościami, a to jest zdecydowanie za mało w stosunku do naszych oczekiwań i potrzeb.

Unia Europejska jest najważniejszym polem do działania dla naszego państwa w ogóle. Podział elit, z których część przegrana w ostatnich wyborach – nam nie pomaga, ponieważ nigdy nie należy pluć na własny kraj za granicą. Lepiej jest milczeć. Marnujemy szanse wynikające z potencjału formalnego, jaki jeszcze posiadamy. Już niedługo, po kolejnej fali wyborów będzie „po ptokach”, jak mówią wytrawni znawcy polszczyzny. W ogóle nawet samo wyobrażenie sobie, w jakiej skali doszło do zaniedbań, których powody są niezrozumiałe – dewastacja wizerunku Polski, przez „przygodę” z tzw. Komisją Wenecką, którą sami zaprosiliśmy, potem delikatnie obrażając to abc-adło jak nie robi się dyplomacji. W ogóle wszystko jest źle, trzeba zmienić na tym kierunku ludzi i opracować jakąś strategię ratowania tego, co jeszcze można ratować, a przede wszystkim – doprowadzić do jedności politycznej Polaków na forum Unii, dwugłos będzie dla nas zabójczy.

USA zajmą się Chinami – będą oczekiwać spokoju w Europie

Amerykanie przestaną się interesować naszym regionem w ogóle, ponieważ Chiny są realnym wyzwaniem, a będą reagować tylko na te wyzwania, na które muszą. Nie jest ich stać na nic więcej, głównie dlatego, ponieważ problem chiński jest olbrzymi i jest bezpośrednim wyznacznikiem wektorów globalizacji. Jeżeli dojdzie do wprowadzenia ceł na wyroby chińskie do USA, to w konsekwencji będą musiały je wprowadzić i inne kierunki geograficzne, włącznie z Unią Europejską i Rosją, ponieważ ilość dóbr z Chin szukających zbytu, będzie tak duża, że będziemy mieli do czynienia z dumpingiem na skalę globalną (Chińczycy i tak to robią poprzez zaniżanie cen własnej waluty).

Sprzedaż do USA, gdzie panuje olbrzymia konkurencja, a po pojawieniu się 45% cła będzie jeszcze większa, będzie dla wielu podmiotów nieopłacalna, dlatego żeby ratować zyski, zaleją towarami resztę świata. Są to procesy kluczowe dla zrozumienia relacji USA z Unią Europejską i Federacją Rosyjską, jak i innymi graczami, w tym krajami importującymi z Chin w rejonie Bliskiego Wschodu. Amerykańskie decyzje w tym kontekście będą szokujące dla globalnej ekonomii, ale to nie znaczy, że nieopłacalne. Zawsze jest tak, że rachunki wielkich i możnych płaci ktoś inny. Na otwartą konfrontację Amerykanie bez konieczności się nie zdecydują, jednak wojna gospodarcza, jest w ich wydaniu przetestowana i to na skalę globalną. Zaczęli z Rosją, mogą bez najmniejszego problemu kontynuować z Chinami i to w atłasowych rękawiczkach, jeszcze prawiąc im komplementy o wolności, wartościach, demokracji, wolności słowa i ochronie środowiska. Warto się od nich uczyć, bo podobny problem Unia Europejska ma z Turcją.

Trzeba jednak na tym kierunku mieć baczenie na naturę spraw, albowiem nie brakuje w Waszyngtonie ludzi, którzy dla własnych celów, w tym oczywiście własnego znaczenia na wewnętrznym firmamencie, nie zawahali by się do sprawienia wrażenia, że popierają jakąś ruchawkę w naszej części świata. Żeby to przewidzieć, trzeba znać naturę ich relacji z nami, a tego nie da się zrobić, nie mając swoich ludzi w Waszyngtonie. Inaczej skandale w rodzaju „domniemanych” więzień, za które nakazują nam płacić odszkodowania ludziom oskarżonym o terroryzm (o porażce wizerunkowej nawet nie wspominamy), jak również „rzekome” przywożenie dolarów w kartonach się powtórzy.

Wajcha została przestawiona czyli NIEPEWNOŚĆ – kurczaki mają podcinane skrzydełka

Dzisiaj wajcha została przestawiona, obecnie kluczową konsekwencją wynikającą z naszego położenia geostrategicznego jest NIEPEWNOŚĆ. Wszędzie objawia się brak pewności, co do możliwych scenariuszy rozwoju sytuacji. To, że my ich nie robimy, to nie znaczy, że nie robią ich inni.

Proszę patrzeć na cenę obligacji w powiązaniu z kursem walutowym, już drgnęło i będzie się psuło dalej. Oczywiście będą korekty, nawet może i wróci dobry okres – prawdopodobnie wówczas, jak rząd sporządza sprawozdania – inwestorzy przecież nie są idiotami. Nie chodzi o to, żeby zadusić kurę, tylko, żeby wyduszać z niej codziennie kolejne jajko i może jeszcze jedno lub dwa ekstra czasami. To jest możliwe bez najmniejszego wysiłku, wystarczy tylko stopniowo, spokojnie i bezpiecznie – panując nad wskaźnikami grać na zniżkę. My będziemy płacić więcej i więcej, nie ma innej alternatywy – dług to wielkie przekleństwo ery transformacji. W ogóle sam pomysł, żeby oprzeć ją na wzroście zadłużenia i to przy braku realnych inwestycji powiększających aktywa lub stopę zwrotu z nich – to szaleństwo. Inaczej tego nazwać nie można, chyba że byśmy byli nieuczciwi wobec siebie samych. Kurczakom przycina się skrzydełka, dzięki czemu skaczą – są zdolne uciekać przed kotem, ale nie polecą. Trzeba o tym pamiętać, niestety to brutalne, ale bardzo prawdziwe podsumowanie naszej polityki wynikającej z naszego miejsca w geopolitycznej układance w Europie.

Jeżeli rządzący popełnią więcej błędów – jak w przypadku śmigłowców „Caracal”, to będziemy się bardzo skutecznie sami odcinać od jedynych graczy, którzy chcieli nas uwzględniać, chociaż w pobliżu stolika, przy którym toczyli grę.

Nie będzie litości dla frajerów

Trzeba pamiętać, że geografia nie wybacza. Musimy być gotowi zrozumieć konsekwencje naszego położenia geostrategicznego. Jeżeli zachowamy się jak ostatni frajerzy – to będziemy dokładnie w ten sposób potraktowani. Wyzwania przerastają nasze możliwości, nawet jakbyśmy się nadęli i sklonowali! Póki co, jeszcze nie jesteśmy na celowniku bezpośrednich działań sił nam niechętnych, wręcz wrogich. Jeżeli rządzące naszym krajem elity – wszystko, co potrafiły zrobić, to marzyć o tym, że jak się zaczną kłopoty, to udadzą się samolotami na drugą stronę wielkiej kałuży prosząc o pomoc – to dajmy sobie spokój. Frajerstwo kosztuje, ceną frajerstwa jest niepodległość i niewolnictwo, w najlepszym wypadku jedynie strata części terytorium. Czy jesteśmy gotowi na taki reset? Może o to chodzi, żeby był reset?

Rosyjskie tłumaczenie [tutaj]

Tags: , , , , , , ,

31 komentarzy “Musimy być gotowi zrozumieć konsekwencje naszego położenia geostrategicznego”

  1. Inicjator
    15 listopada 2016 at 06:01

    Porażające oceny wielu obszarów położenia i sytuacji wewnętrznej Polski.

    Wszystko co się nam mogło przytrafić najgorszego, już się stało lub zmierza do efektownej katastrofy.

    Akapity artykułu mogą być tytułami rozdziałów w „Dziejach głupoty w Polsce 2”.

    Smutne gratulacje dla Autora.

    Listopad to straszna dla Polaków pora …

  2. Fasci di Combatimento
    15 listopada 2016 at 06:02

    Jednym słowem podsumuje za autorem: Jak również przede wszystkim bylibyśmy krajem węzłowym – a nie frontowym!

  3. wlodek
    15 listopada 2016 at 06:21

    To nie publicystyka, to wytyczne do strategii na lata!Rodzaj expose,pod którym trudno się nie podpisać! Brawo!

  4. jakub
    15 listopada 2016 at 08:04

    Podstawa naszej strategii przez ostatnie lata to bycie filia Watykanu i Ameryki na Europe Wschodnia. To pozwalalo na snucie iluzji o potedze lokalnej kierujacej satelitami od morza do morza i podpowiadacza polityk .Problem pojawil sie ze zmianami u steru instytucji naszych sponsorow i zmianie ich wektorow. Czy nasi juz to zrozumieli? Mozna watpic.

  5. awkzim
    15 listopada 2016 at 08:29

    Dokonanie rzeczowej analizy geopolitycznej i strategicznej, w moim odczuciu, wymaga dokładnie jednej rzeczy – odrzucenia całej ideologii. Spaczenie ideologią powoduje skażenie wyników tych analiz właśnie ideologią. Nie wydaje mi się aby nasi tzw. politycy byli w stanie to zrobić – Kopernikami to oni nie są.

    • krolowa bona
      16 listopada 2016 at 02:47

      @awkzim
      Tez tak zwazam, ze wszystko, cale pole widzenia „zakwaszone” jest taka to a taka lub taka to a taka ideologia, ideologia to jak gesta mgla, nic nie widac, horyzontu wogole nie mozna sie dopatrzyc…no i jak w takich warunkach mozna ujrzec wogole jakies aspekty geopolityczne czy tam strategiczne…..skazenie terenu ideologia….gdy tymczasem konieczny jest surowy oglad rzeczywistosci i jakie interesy musi nasza ojczyzna musi miec na wokandzie, by zachowac zalazki swego istnienia i by ludzi tu zyjacych zwiazac z tym zalazkiem, by widzieli oni jasno, ze trzeba i warto dla tych interesow o ponadczasowym charakterze walczyc, bez wzgledu na istnienie jakiejkolwiek ideologii…… egzystencjalizm musi przyswiecac wszelkim analizom ……”przywiazanie = milosc” do tej ziemi, jej zapachu, zapachu trawy, porannej rosy, kwitnacych bzow czy skwierczacego pod butami sniegu ….czegos, co zna sie od zawsze … …. dlatego trzeba bez „zakwaszania” jakakolwiek ideologia dokonac analalizy geopolitycznej
      i strategicznej dla zachoewania swego istnienia

    • krolowa bona
      16 listopada 2016 at 03:08

      c.d.
      Polozenie Polski nie jest specjalnie zle, sa polozenia duzo gorsze np.kolo wulkanu, na archipelagu z np.3.000,000 wysp….. jako serce Europy moga przebuegsc tu w sposobkontrolowany wszystkie arterie handlowe, komuniacyjne, przesylowe itd. i we wszelkich analizach trzeba byc tego swiadomym u skromnie a kontynuerlich pobierac oplaty tranzytowe, wplywac na warunki przeplywu towarow, ludzi itd. , przy chlodnej swiadomosci tych okolicznosci mozna dopiac sie pewnej pozycji……dla kontrastu prosze zernac np.na Wlochy i te ciagle trzesienia ziemi, na to niesne Hathiti, na Filipiny, z powtarzajacymi sie tornadami….sama Turcja to lezy w tyglu wojen ze wszelakich kierunkow ziemi i nieba…a niby Rosja to co..wielka, wielgasna,kazdy moze ja ugryzc, nawet nie od razu polapie sie , ze krwawi……

  6. Wojciech
    15 listopada 2016 at 09:25

    Dla uzupełnienia wiedzy o głupocie i samobójczej polityce ekip solidarnościowych radzę sięgnąć po nową książkę profesora Łagowskiego pt „Polska chora na Rosję”.

  7. Wojciech
    15 listopada 2016 at 09:37

    Autor pisze: „W ogóle jak to się stało, że przyjazny nam kraj Unii Europejskiej, z którym jesteśmy związani gospodarczo w stopniu takim, jak dziecko z rodzicem, doprowadził do pominięcia naszego terytorium w jednej z najważniejszych inwestycji przesyłowych w regionie, chociaż trasa przez właśnie nasze terytorium byłaby najkorzystniejsza i najrozsądniejsza –”
    Odpowiedź bardzo prosta. Niemcy nie szukają wrogów ani przyjaciół, Niemcy szukają interesów. I to w długim horyzoncie czasowym i wielkim obszarze, od Atlantyku po Władywostok

  8. jerzyjj
    15 listopada 2016 at 12:56

    Pierwszym zwiastunem nowej polityki zamkniętych drzwi był szczyt NATO w Bukareszcie, kiedy to Tbilisi i Kijowowi uroczyście odmówiono członkostwa w NATO. Putin uznał to za przyzwolenie na pacyfikację nieposłusznych państw i jeszcze w tym samym roku napadł na Gruzję i dokonał jej rozbioru. Mocarstwa milcząco zaakceptowały tę agresję, a nowy prezydent USA sprezentował Kremlowi tzw. reset.
    Politycy ukraińscy zrozumieli tę nauczkę i nie mieli zamiaru kontestować układów Putina z Zachodem. Zrobili to jednak zwykli Ukraińcy na Majdanie, nieświadomi istnienia niepisanych umów. Uwierzyli w cywilizację Zachodu, w wolność, demokrację, pluralizm i państwo prawa. Nie przewidzieli jednak tego, że nikt nie będzie chciał sobie psuć stosunków z Rosją w imię ich prawa do tych wartości.
    Gdy Putin dokonał zbrojnej interwencji na Ukrainie, mocarstwa zachodnie ograniczyły się do pomocy werbalnej i wprowadzenia kosmetycznych sankcji. UE, aby nie drażnić Putina, podpisała z Kijowem umowę stowarzyszeniową, którą natychmiast zawiesiła. W chwili szczerości Angela Merkel zasugerowała nawet, że Kijów może stać się członkiem putinowskiej Unii Eurazjatyckiej.
    Niepisana umowa mocarstw dotyczy nie tylko Ukrainy, ale całej środkowej i wschodniej Europy. Region ten pozostanie otwarty na wpływy Moskwy i w ten sposób będzie nadal w szarej strefie bezpieczeństwa…

    • wlodek
      15 listopada 2016 at 13:11

      Jerzy,co się z tobą dzieje? Analiza na poziomie Departamentu Stanu i niejakiego boba,jak pijesz to zakąszaj,proponuje ogórki i ukraińskie sało,do kupienia u Ukraińców, tanio!!

      • jerzyjj
        16 listopada 2016 at 19:33

        JAK PISAŁEM O TYM TO KAZALIŚCIE ŻEBYM SIĘ PUKNĄŁ W GŁOWĘTO TERAZ WY SIE PUKNIJCIE…
        http://prezydent.org.pl/zdrada-w-monachium.html
        A TO POWYŻEJ JEST TYLKO KONTYNUACJĄ TEGO CO ZAPOCZĄTKOWANO W 2008roku.
        Pierwszym zwiastunem nowej polityki zamkniętych drzwi był szczyt NATO w Bukareszcie w 2008 r., kiedy to Tbilisi i Kijowowi uroczyście odmówiono członkostwa w NATO.
        Niepisana umowa Zachodu z Rosją dotyczy całej środkowej i wschodniej Europy. Region ten pozostanie otwarty na wpływy Moskwy i w ten sposób będzie nadal w szarej strefie bezpieczeństwa…
        http://www.rp.pl/artykul/1159780-Krzysztof-Rak–Pax-Putina.html#ap-1

    • krzyk58
      15 listopada 2016 at 14:29

      Panie JÓZEFIE! Jakim cudem @jerzyjj ma możliwość
      publikowania PIRAMIDALNYCH BZDUR? BO nie powołuje się
      na żadne „źródło’,czyli,sądzę że szaleństwo wypływa z jestestwa
      „jerzegojj”… 🙂

      TU NIE MA CENZURY – MAM MNIEJ CZASU DZISIAJ – ALE PAN J. JEST DOŚWIADCZONYM KOMENTATOREM, STOSUJE AUTOCENZURĘ I TO JEGO WIZYTÓWKA CO PISZE. POZDRAWIAM. WEB. JÓZ.

      • Kamczatka
        15 listopada 2016 at 16:40

        🙂
        P. @krzyk,
        „Если на клетке слона прочтёшь надпись «буйвол», не верь глазам своим.”
        Козьма Прутков.

      • jerzyjj
        16 listopada 2016 at 19:44

        DO krzyk58…
        JAK PISAŁEM O TYM TO KAZALIŚCIE ŻEBYM SIĘ PUKNĄŁ W GŁOWĘTO TERAZ WY SIE PUKNIJCIE…

        http://prezydent.org.pl/zdrada-w-monachium.html

        A TO POWYŻEJ JEST TYLKO KONTYNUACJĄ TEGO CO ZAPOCZĄTKOWANO W 2008roku.
        Pierwszym zwiastunem nowej polityki zamkniętych drzwi był szczyt NATO w Bukareszcie w 2008 r., kiedy to Tbilisi i Kijowowi uroczyście odmówiono członkostwa w NATO.
        Niepisana umowa Zachodu z Rosją dotyczy całej środkowej i wschodniej Europy. Region ten pozostanie otwarty na wpływy Moskwy i w ten sposób będzie nadal w szarej strefie bezpieczeństwa…

        http://www.rp.pl/artykul/1159780-Krzysztof-Rak–Pax-Putina.html#ap-1

        SZANOWNY PANIE JÓZEFIE WYSTARCZY PRZECZYTAĆ POWYŻSZY LINK ŻEBY SIE PRZEKONAĆ,ŻE „NIE MA DYMU BEZ OGNIA”!!!
        MOJE INFO NIE JEST WYSSANE Z PALCA… POZDRAWIAM.

  9. krzyk58
    15 listopada 2016 at 14:52

    Brexit !

    USA !

    Bułgaria !

    Mołdawia !

    Holandia ?

    Włochy ?

    Francja ?

    Niemcy ?

    I cóż pozostaje na osłodę jewropejczykom? Ano
    „promienne oblicze” 🙂 UE w osobach (cenzurowałem)…!

    http://old.nasha.lv/siteimages/a/17/a5/d3cc4d411e96b1baa429b7a55c5fd6.jpg

    • wlodek
      15 listopada 2016 at 16:04

      krzyku,żeby nie było tak pięknie, znając twój stosunek do lewicy,przecież w Bułgarii i Mołdawii wygrali ich kandydaci! Nie czas trochę zmienić zdanie?Dla mnie papierkiem lakmusowym jest stosunek do polityki W.Putina.A te zmiany są prorosyjskie! Gorąco popieram,pozdro.!

      • krzyk58
        15 listopada 2016 at 17:04

        „kto nie tęskni za Związkiem Radzieckim nie ma serca. Każdy kto chce jego powrotu, nie ma mózgu”
        Władimir Putin

        POZOSTAŁĄ CZĘŚĆ WPISU OCENZUROWANO ZE WZGLĘDU NA TREŚCI W DOROZUMIENIU ANTYSEMICKIE. BĘDZIE PRZYKRO SIĘ Z PANEM POŻEGNAĆ PANIE KRZYK. POZDRAWIAM WEB. J.

      • krzyk58
        15 listopada 2016 at 17:56

        PANIE JÓZEFIE – Jeśli w pierwszej części wpisu zauważył Pan (w dorozumieniu) :)”treści antysemickie”,
        to chyba rzeczywiście pora (mi)
        wysiadać. Nic tu po mnie….

        SZANOWNY PANIE TO PANA WYBÓR – ZERO TOLERANCJI DLA ANTYSEMITYZMU, A OD STAŁYCH KOMENTATORÓW WYMAGAM WIĘCEJ KLIKAM PANA WPISY BEZ CZYTANIA A TU TAKI WSTYD. POZDRAWIAM WEB JOZ.

  10. krzyk58
    15 listopada 2016 at 17:08
    • Kamczatka
      15 listopada 2016 at 20:24

      Panie @krzyk,
      przecież lobbysta Izraela w gabinecie owalnym to akurat norma.
      Ale nie przypominam sobie, aby szefem administracji kiedykolwiek był prawosławny.

      http://www.interfax.ru/world/536827

  11. wlodek
    15 listopada 2016 at 17:41

    12 godzin po rozmowie p.Putina z elektem nowy etap ataku na tzw. Państwo Islamskie, czyżby rosyjskie „kryłatyje rakiety”symbolem współpracy z terroryzmem? Oby!

  12. krzyk58
    15 listopada 2016 at 17:46
  13. wlodek
    15 listopada 2016 at 19:35

    krzyku,bez ciebie to byłby nie ten O.P,odpuść ja byłem w podobnej sytuacji po emocjach jestem i płacę, taka jest rola p.Józefa surowego ale sprawiedliwego.A w grudniu podwoje stawkę bo artykuły autorów, i podniesione tematy,wymagają wsparcia i naszej obecności. Pozdro dla obu Panów.!

    DOKŁADNIE – PRZECIEŻ NIE TRZEBA PISAĆ O PEWNYCH SPRAWACH – JA SZANUJE PANÓW POGLĄDY, TYLKO PROSZĘ SOBIE ODPOWIEDZIEĆ NA PYTANIE – CO BYŁOBY Z TEGO PORTALU I JAK BYŁBY SZUFLADKOWANY, JAKBYŚMY UDAWALI ŻE NIE WIDZIMY TEGO TYPU NEGATYWNYCH ZACHOWAŃ? TREŚĆ WYMAGA FORMY. JAK BĘDĄ PIENIĄDZE FUNDACJA OTWORZY FORUM NIEPUBLICZNE GDZIE BĘDZIE PANOWAŁA SWOBODA WYPOWIEDZI BEZ MODERACJI. POZDRAWIAM WEB. JÓZ.

  14. WALDEMAR SPOD CZESKIEJ GRANICY
    15 listopada 2016 at 19:36

    Dziękuję za tą analizę, to rzeczywiście podręcznik myślenia o naszej racji stanu

  15. krolowa bona
    16 listopada 2016 at 05:39

    @awkzim
    Tez tak zwazam, ze wszystko, cale pole widzenia „zakwaszone” jest taka to a taka lub taka to a taka ideologia, ideologia to jak gesta mgla, nic nie widac, horyzontu wogole nie mozna sie dopatrzyc…no i jak w takich warunkach mozna ujrzec wogole jakies aspekty geopolityczne czy tam strategiczne…..skazenie terenu ideologia….gdy tymczasem konieczny jest surowy oglad rzeczywistosci i jakie interesy musi nasza ojczyzna musi miec na wokandzie, by zachowac zalazki swego istnienia i by ludzi tu zyjacych zwiazac z tym zalazkiem, by widzieli oni jasno, ze trzeba i warto dla tych interesow o ponadczasowym charakterze walczyc, bez wzgledu na istnienie jakiejkolwiek ideologii…… egzystencjalizm musi przyswiecac wszelkim analizom ……”przywiazanie = milosc” do tej ziemi, jej zapachu, zapachu trawy, porannej rosy, kwitnacych bzow czy skwierczacego pod butami sniegu ….czegos, co zna sie od zawsze … …. dlatego trzeba bez „zakwaszania” jakakolwiek ideologia dokonac analalizy geopolitycznej
    i strategicznej dla zachoewania swego istnienia

  16. beys
    16 listopada 2016 at 10:14

    Ot fragment tekstu – „Jak ktoś nie rozumie różnicy, niech sobie kupi coś mocniejszego i uderzy się pod nadzorem i po zgodzie udzielonej przez lekarza w sposób kontrolowany gumowym młotkiem w głowę (oczywiście mając na niej przepisowy kask)”.

    Jeżeli takie coś nam daje się do czytania to ja mówię pas. Albo rzeczowe artykuły, albo zbiór zdań pisanych między jednym a drugim łykiem dobrej 70% ruskiej wódki…

    SZANOWNY PANIE – SĄ RÓŻNE SPOSOBY NA POBUDZENIE AKTYWNOŚCI – ZWRÓCENIE UWAGI CZYTELNIKÓW. PROSZĘ SIĘ ZASTANOWIĆ CZY JEST JAKAŚ SEMANTYCZNA RÓŻNICA POMIĘDZY TYM CO PAN NAPISAŁ A AUTOR? POMIJAM, JUŻ FAKT ŻE JEST TO ZNANA TUTAJ PRZENOŚNIA DODANA W CELU ZWRÓCENIA UWAGI NA KONTEKST. NIE MA OBOWIĄZKU STOSOWANIA – ZRESZTĄ JEST WYRAŹNIE NAPISANE, WARUNKOWO PO ZGODZIE UDZIELONEJ PRZEZ LEKARZA!!!! I W KASKU DODAM TYLKO ŻE CHODZI O KASK ATESTOWANY! *TO DLA TAKICH CZYTELNIKÓW KTÓRZY CZYTAJĄ TYLKO LITERY A NIEKONIECZNIE ROZUMIEJĄ ICH ZNACZENIE W PODANYM UKŁADZIE. UPRZEJMIE WYJAŚNIAM, ŻE TE CZARNE ZNACZKI KTÓRE SZANOWNY PAN BYĆ MOŻE W TEJ CHWILI CZYTA – WŁAŚNIE MAJĄ PEWNE ZNACZENIE W UKŁADZIE W JAKIM SIĘ JE ZESTAWIA. NO ALE PAN OCZYWIŚCIE MOŻE NIE W PEŁNI ROZUMIEĆ – NIE MA PRZYMUSU, WYBÓR NALEŻY DO PANA GŁĘBOKO SZANUJEMY PANA POGLĄDY. Z POZDROWIENIAMI. WEB. JÓZ.

  17. Kamczatka
    16 listopada 2016 at 11:30

    Люди добрые, интересное кино у нас получается.
    „Ели-пили-веселились, подсчитали – прослезились”.
    Комментатор @jerzyjj четко и недвусмысленно обозначил свою позицию по ПРИНЦИПИАЛЬНОМУ вопросу.
    Сказать по правде – ничего нового и свежего. Любой свидомит, умеющий читать по слогам расскажет вам ту же самую историю, слово в слово.
    Здесь важно другое, это своего рода тест.
    Что означает молчание уважаемых комментаторов?
    Согласие?
    Простите, дорогие мои, но нельзя быть немножко беременным.

    С уважением

  18. wlodek
    16 listopada 2016 at 14:31

    Kamczatko,kto milczy to milczy ,ale większość wyraża swój stosunek do tekstu i komentarza Jerzego!Priwiet!

    SZANOWNI PAŃSTWO MAMY AWARIĘ – SERWER MOŻE DZISIAJ DZIAŁAĆ Z BŁĘDAMI. POZDRAWIAM WEB. JÓZ.

  19. wlodek
    16 listopada 2016 at 21:11

    Jerzy,boje się że pukanie nie pomoże, odetnij to źródło kłamstwa i nie powtarzaj bzdur,Antoni chętnie cię przyjmie do drużyny i tam się stukniecie jedna głupota z drugą!Załóż kask,bo jego głupota jest większa od twojej!

  20. Lech
    16 listopada 2016 at 22:55

    Jak wojna to na wszystkich frontach. Jak pokój, to w oficynie. Oj-czyste kpiny, pisał Marian Załucki po październiku 56, dokładnie w 1959, i jak widać nic się nie zmieniło! Polacy nie zmądrzeli ani na jotę.
    Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Paradygmat rozwoju

About krakauer,

Scroll Up