Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

20 sierpnia 2017

Zakup dronów jest ważny ale środków walki radioelektronicznej i informatycznej ważniejszy!


 Pomysł zakupu dronów, o jakim wspomniał ostatnio pan Minister Obrony Narodowej jest bardzo dobry, jest to bardzo ważna decyzja, wskazuje dokładnie na znajomość problematyki wojskowej samego pana ministra jak i zapewne jego otoczenia, czy też przynajmniej jego części. Ponieważ drony mają fenomenalne zastosowania wojskowe i są wyznacznikiem wielu trendów przyszłości. Uwaga niniejszy tekst jest opinią laika przeznaczoną dla innych laików, specjaliści i eksperci mogą oszczędzić oczy. Jednak sprawa jest tak ważna i tak abstrakcyjnie idiotycznie strywializowana przez większość mediów, że trzeba ją na tym samym poziomie percepcyjnym usiłować sprostować. Ponieważ nie można pozwolić na to, żeby opinia publiczna, która nie musi znać się na wszystkim – budowała negatywny i stereotypowy obraz tego zagadnienia. Proszę na ten tekst spoglądać właśnie z tej strony, jako “pogadankę sygnalną”.

W ujęciu generalnym drony, czyli autonomiczne i sterowane roboty, można podzielić na trzy generalne kategorie z punktu widzenia zastosowań wojskowych. Po pierwsze mamy drony przeznaczone do gromadzenia i przekazywania informacji – drony zwiadowcze, po drugie mamy drony bojowe – tj. roboty mające zastosowanie bezpośrednio związane z walką i mamy jeszcze trzeci typ dronów są to mikrodrony. Te trzecie są w istocie najciekawsze, bo mogą być wielkości owada, a to powoduje mnogość możliwości zastosowań. Proszę pamiętać, że mówiąc o dronach mamy na myśli roboty, tj. automaty zdolne do samodzielnego – autonomicznego wykonania zaprogramowanego zadania lub nawet szerzej – samodzielnego zdefiniowania zadań w ramach przekazanych upoważnień w określonych algorytmach zachowań. Rozwój technologii jest na tym etapie jest taki, że drony często posiadają możliwość zewnętrznego kierowania, w ten sposób są to pojazdy zdalnie sterowane, półautonomiczne itd. O ich robotyczności decyduje zdolność do autonomizacji zadań (bez udziału człowieka pomiędzy wyjściem i powrotem).

Technologia dronów się gwałtownie rozwija i po prostu trzeba je posiadać, w tym pewne typu w dużych lub bardzo dużych ilościach, zwłaszcza tam, gdzie opłaca się stosować technologię działania tzw. roju dronów. Dotyczy to np. technologii zwalczania celów pancernych, odpowiednia informacja może spowodować inwazję całego roju zautomatyzowanych pojazdo-pocisków bojowych, których jedynym celem jest znalezienie i skuteczne porażenie pojazdu pancernego. Przy dzisiejszej technologii, może to być bardzo skuteczne, wymaga jednak odpowiedniego przygotowania – w tym zakresie mamy w kraju pewne sukcesy technologiczne. Należy je wykorzystać i rozwijać. Ponieważ odpowiednie wykorzystanie tego typu inteligentnej broni, może być rozstrzygające w pierwszej fazie konfliktu.

To jest w istocie temat rzeka – nie ma po co wchodzić w szczegóły, przeciętny czytelnik (bo do takiego ten tekst jest adresowany), powinien zapamiętać mniej więcej tyle, że drony są bardzo ważne, bo zbierają informację i walczą – bez udziału człowieka lub z jego udziałem pośrednim – na odległość. To jest fundamentalne z punktu widzenia strat, a zatem przekłada się na kwestie ryzyka. Po prostu w zakresie pewnych zastosowań, dronem można więcej. Nasz kraj posiada w tym zakresie pewien potencjał, który można wykorzystać, a jego rozwój jest strategicznym interesem obronnym. Dlatego właśnie wydanie dużej ilości pieniędzy, na dużą ilość dronów – jest korzystne, ponieważ umożliwi finansowanie przyszłych prac rozwojowych nad tymi urządzeniami. Bez zaangażowania państwa – nie będzie w tym zakresie postępu, ponieważ drony wykorzystywane w celach militarnych różnią się pod jednym bardzo ważnym względem od dronów cywilnych.

Chodzi o sposób łączności pomiędzy dronem a jego jednostką sterującą. W przypadku dronów cywilnych, nie ma potrzeby stosowania zaawansowanych systemów zabezpieczających tajność i pewność transmisji. W przypadku dronów bojowych jest to fundament ich przydatności, bez zapewnienia tajnej i pewnej transmisji – nie ma po co wydawać na nie pieniędzy, ponieważ mogą okazać się nieprzydatne.

Właśnie do tego służą urządzenia walki radioelektronicznej i informatycznej (głównie oprogramowanie), żeby po pierwsze zdobywać informacje o przeciwniku, a po drugie uniemożliwić lub ograniczyć, ewentualnie symulować jego łączność (fałszując cześć lub całe komunikaty), a po trzecie – uczynić możliwą własną łączność. Wszystko w warunkach przeciwdziałania radioelektronicznego i informatycznego przeciwnika.

Tutaj nie da się wymyślić filozofii, trzeba po prostu pewne urządzenia kupić, przeszkolić ludzi a do tego opracować pewne technologie w kraju, bo np. kwestie tak kluczowe jak kodowanie łączności (krypto) jest zagadnieniem strategicznym o fundamentalnym znaczeniu. Najtajniejsze rozwiązania lepiej mieć swoje, nawet nie kupować od sojuszników.

Kosztuje to bardzo dużo pieniędzy, ale wojskom trzeba zapewnić aktywną ochronę radioelektroniczną, jak również aktywnie walczyć z działaniami przeciwnika. Dodatkowo wspomniany zwiad elektroniczny jest kwestią tak podstawową, że nie trzeba o tym chyba w ogóle pisać nawet laikom.

Potrzebujemy tych urządzeń i odpowiedniego oprogramowania jak i specjalistów, zdolnych do wykorzystywania najnowszych dostępnych z Zachodu urządzeń, jak również zdolnych do rozwoju naszych krajowych podsystemów, to jest tak niesłychanie twórcze pole do popisu, że nawet niewielkie zmiany mogą dać znaczącą przewagę informacyjną na polu walki, czy też np. uniemożliwić łączność przeciwnika na danym obszarze – przez określony czas. To może decydować w ogóle o działaniach bojowych, obecnie w Syrii – jesteśmy świadkami porażającej skuteczności rosyjskich środków walki radioelektronicznej, które panują prawie nad całym regionem rosyjskiego zainteresowania wojskowego. Przykładowo korzystanie z klasycznej łączności radiowej, czy telefonii komórkowej – przy dużym potencjale przeciwnika w ogóle nie ma sensu. Stąd dzisiaj w każdej szanującej się na poważnie armii, wzmacnia się pododdziały odpowiedzialne za łączność. Ciągnięcie światłowodu to podstawa współczesnej wojskowej transmisji danych, bo co jak radiolinie zawiodą? Kopiowanie danych na pen-drive i przesłanie kurierem? Na polu walki? Na pewno eksperci będą mieli dużo wesołości. tego tekstu, ale czy można na poważnie podchodzić do słów naszego pana ministra?

Reasumując – drony do wszelakich zastosowań, w tym produkowane w kraju są niezbędne dla naszej armii i to w dużych ilościach, ale bez przesady. Chodzi jednak o to, żeby Żołnierze przyzwyczaili się do ich wykorzystywania. Środki walki radioelektronicznej i informatycznej, o fundament zdobywania informacji, zapewnienia łączności i przeciwdziałania łączności przeciwnika.  Można upraszczając stwierdzić, że żeby drony mogły latać – potrzebne jest panowanie radioelektroniczne nad rejonem ich misji. Oczywiście możliwe jest ich działanie w trybie autonomicznym itd., jednak nie każdy dron będzie w pełni automatycznym i inteligentnym robotem bojowym, bo koszty by nas zabiły. Dzięki zabezpieczeniu kwestii walki radioelektronicznej, możliwe jest wykorzystywanie o wiele tańszych pojazdów zdalnie sterowanych, co zwłaszcza w masowym wydaniu może przynieść bardzo pozytywne rezultaty.

Tags: , , , , , , , ,

30 komentarzy “Zakup dronów jest ważny ale środków walki radioelektronicznej i informatycznej ważniejszy!”

  1. Wierny czytelnik
    10 listopada 2016 at 04:49

    To pomimo pisania przez laika dla laików jest bardzo ważny tekst ma pan rację, media robią złą robotę ośmieszając ideę dronów. To zagrożenie dla potencjału armii.

  2. Inicjator
    10 listopada 2016 at 05:12

    Słuszny tekst.

    Drony powinny być produkowane w Polsce, z polskiego drewna i papieru, a więc niewykrywalne.

    Podobnie dzidy bojowe.

    I to wszystko dla formacji OT, które tak naprawdę mają zacząć działać już po zajęciu kraju przez wroga.

    Jak wyklęci …

    • jerzyjj
      10 listopada 2016 at 13:05

      GRATULUJĘ SZANOWNEMU ODWAGI W KRYTYCE POCZYNAN
      PISOMATOLSTWA …

  3. hatawujatoma
    10 listopada 2016 at 06:04

    Za promowanie tak ważnych spraw w sposób przystępny powinien pan dostać order – za wytrwałość

  4. bob
    10 listopada 2016 at 08:20

    KOMENTARZ USUNIĘTO ZE WZGLĘDU NA WCZEŚNIEJSZE WPISY O ZNAMIONACH KSENOFOBICZNYCH. WEB. JÓZ.

    • jerzyjj
      10 listopada 2016 at 13:10

      NO PROSZĘ,PROSZĘ JAKA BRAWUROWA DECYZJA P.JÓZEFA. LEPIEJ PÓZNO NIŻ WCALE.

    • Marek
      21 listopada 2016 at 16:21

      oho … cenzor zadziałał. Jak za starych, “dobrych” czasów – wicie, rozumicie towarzyszu :)))

      CO PAN SUGERUJE? PROSZĘ BYĆ PRECYZYJNYM. WEB. JÓZ.

  5. Grzegorz z Kotliny Kłodzkiej
    10 listopada 2016 at 08:52

    Nie zgadzam się z artykułem/autorem. Polska jest na etapie rozpadu, zadłużania, zagubienia, ośmieszenia – jak zwał tak zwał. Dyskutować z tym nie bardzo można, bo każdy kto obserwuje stan gospodarki i interesuje się polityką wie, że jesteśmy na dnie. Czekamy żeby się od niego odbić ale straciliśmy połączenie mózgu z nogami a ostatnio okazuje się że i mózg uległ zwyrodnieniu, szyja się “zastała”, a ręce potrafią tylko brać, nie pracować. Jak mają więc wykonać prace wynurzania, że tak przewrotnie zapytam. Jak więc mówić o dronach? Po co nam ta technologia? Mamy szpiegować znowu kogo? Pewnie Ruskich. Pewnie chcemy im technologie wykraść i w naszych fabrykach zbudować podobne czołgi, auta, rakiety z napędem RD-180 a być może nowe UAZ-y Patrioty. No przecież nie recepturę na wódkę z jeżyn. Ludzie…mamy mnóstwo spraw do załatwienia na własnym podwórku, prawdziwy gospodarz kraju tak by postąpił. Zaczął by wszystko od nowa (nie powiem kogo trzeba byłoby wygonić z Polski bo się Pan WEB. JÓZ zdenerwuje:-)), ale mamy wiele do zrobienia. Myślenie w obecnej sytuacji o dronach jest tak niedorzeczne jak samotny drwal po środku Tundry bez narzędzi i zastanawiający się, które drzewo upitolić. My musimy podnieść najpierw gospodarkę! Zadbać o elity tworzące Polskę, tę co dzisiaj mamy to nieporozumienie, to zła droga obrana przez tylko jakiś jeden błąd popełniony 100 czy 200 lat temu. Musimy zmienić tor, przebudować wszystko, zbudować szacunek do nas, zbudować dumę, uczyć, że bohaterem kraju jest gospodarz który wojny unika a nie ten, który zakrzywia usta w kierunku szyi jak tylko widzi sztandary, ordery, mundury i ….ruskich. Nie myślmy na Boga o dronach.

    • Lech
      11 listopada 2016 at 11:52

      @Grzegorz z Kotliny Kłodzkiej: zanim przystąpię do meritum chciałem coś Ci wyjaśnić. Autor dywaguje na temat użycia dronów jako nowej broni na współczesnym polu walki. Pewnie sam jednak nie wierzy w to, aby ktokolwiek w Polsce na serio rozważał realizację tego programu w naszej rzeczywistości. Koszty takiego programu to koszty równe programom kosmicznym. Mają jednak swój sens, o czym napomyka autor cytując użycie dronów przez Rosję w Syrii, przemycając jednocześnie sprytnie wiele innych cennych przesłań. Natomiast nasze marzenie o tych urządzeniach ograniczają się do prymitywnych urządzeń możliwych do kupienia w sklepach z elektroniką w celu monitorowania zgromadzeń, ewentualnie zrzucenia gazów łzawiących, gdzie trzeba. Dron startujący z wyrzutni jest modelem ćwiczebnym służącym do oswojenia żołnierzy z nową technologią. A i tak naszym “fachurom” sprawiają one wiele kłopotów, bo co i rusz wymykają im się spod kontroli i naturalsów poprzez publiczną TV proszą o pomoc w ich odnalezieniu. Co do reszty Twojej wypowiedzi całkowicie się zgadzam. Poza tym “program” dronów w ustach naszych oficjeli to tylko “przykrywka”, doskonale konweniująca się z chocholim tańcem wokół zakupu helikopterów. :-))).
      Pozdrawiam.

      • Grzegorz z Kotliny Kłodzkiej
        11 listopada 2016 at 23:27

        Ja się zastanawiałem nad ironią, z choinki się nie urwałem, uznałem jednak, że autor całkiem poważnie się myli.

  6. wlodek
    10 listopada 2016 at 10:22

    TE DRONY DO ŚLEDZENIA OBYWATELI !

  7. jerzyjj
    10 listopada 2016 at 13:32

    POLACY OBUDZCIE SIE WRESZCIE !!!
    Gdy słucha się bełkotu lewicowych polityków (“OT”,”RDONY”,”TARCZA ANTYRAKIETOWA”,”ŁODZIE PODWODNE”),czyli w naszym kraju praktycznie wszystkich można dojść do wniosku, że jedynym rozwiązaniem na problemy powodowane przez wszechobecny w Polsce socjalizm jest więcej socjalizmu. Ludzie są biedni? No to znaczy, że trzeba zabrać pieniądze tym, którzy jeszcze nie są biedni, zatrudnić dodatkowych darmozjadów pierdzistołków, którzy rozkradną 70% tego haraczu, a z 30% pozostałych gasić pożary w ogołoconych podatkami budżetach domowych nędzarzy, rozdając pańską ręką ochłapy kasy wyciągniętej bynajmniej nie ze swojej kieszeni.
    Pazerne i bankrutujące państwo nie chcąc iść na dno spróbuje w niegodziwy sposób okraść swoich obywateli? Lepiej od razu pomyśleć i założyć firmę gdzieś gdzie jest i kwota wolna od podatków na normalnym poziomie i nieopresyjny aparat państwowy.
    Postawa rządzących względem pracodawców przypomina tę jaką prezentowali średniowieczni feudałowie w stosunku do swoich chłopów pańszczyźnianych. Różnica polega tylko na tym, że coraz więcej osób rozumie, to w jakiej znalazło się pozycji i duża część z nich może podjąć jakieś kroki, których nie mogli wykonać chłopi pańszczyźniani, czyli wyjechać do normalnego kraju.
    Już wkrótce do mieszkańców Polski dotrze, że cudowne fundusze unijne doprowadziły do katastrofalnego zadłużenia państwa. Z systemu emerytalnego już nie będzie co ukraść. Oba te czynniki wkrótce się skumulują i wybuchną nam w twarz poważnym kryzysem. Rządzący już dawno to zrozumieli i jeszcze udają, uśmiechają się do złej gry, ale pokerowe „sprawdzam” jest coraz bliżej i nie wystarczy zaklinać, że jest dobrze mimo, gdy się doprowadziło do takiego stanu w jakim jest obecnie nasz nieszczęsny kraj.

    MACI…WICZ!!! NIE POMOGĄ SZCZERE CHECI Z G..NA BATA NIE UKRĘCISZ…

    • Lech
      11 listopada 2016 at 10:56

      @jerzyjj; “MACI…WICZ!!! NIE POMOGĄ SZCZERE CHĘCI Z G..NA BATA NIE UKRĘCISZ…” ukręci, ukręci, ale z niego nie strzeli!, natomiast owym surowcem obryzga nas wstrzyskich.

      • wlodek
        11 listopada 2016 at 12:24

        Lechu,i śmierdzi,co do PZPR istniał nurt który zlikwidował liberał Rakowski, Kubiak,Kwaśniewski który odwoływał się do robotniczego etosu,losy Siwaka,i innych są tego przykładem.

  8. wlodek
    10 listopada 2016 at 18:47

    miałem podejrzenia do p.Cimoszewicza do, jego stypendium w USA teraz mam podobne do partii Razem.Doprowadzili do tego że pod pozorem lewicowosci doprowadzili do jej braku w Sejmie,a obecnie ramię z panem Włodzimierzem na czele rusofobow.Uważajmy na farbowanych”lewicowych” lisów!

    • krzyk58
      10 listopada 2016 at 20:30

      Brawo Panie Włodku.Czołówka “późnego Gierka’ – studiowała już “u Fulbrajta” …
      Jaśnie Pan wówczas premier(lewicowy) podczas powodzi Tysiąclecia bełkotał o braku odpowiedzialności obywatelskiej
      w kwestii ubezpieczeń na wypadek powodzi…a synek(synalek)
      byłego p. premiera ‘robi” w PO jako liberał. 🙂
      Mówią jaki ojciec – taki syn coś w tym pow. jest na rzeczy…dlatego m.in. ostrzegam czytelników przed
      lisami czyli tzw. LEWICĄ…

      • wieczorynka
        10 listopada 2016 at 22:12

        @Krzyk, mam lewicowe poglądy ale to nie ma nic wspólnego z tymi co podszywają a wcześniej podszywali się pod lewicę.

      • Lech
        11 listopada 2016 at 11:22

        @krzyk58 już w dwóch miejscach napisałem, że polskie partie polityczne nie spełniają żadnych kryteriów partii. Kryteriów przyjętych w (tzw.) cywilizowanym świecie. Prezentują natomiast polską (ni)jakość. Gdyby partie owe kryteria spełniały, nie byłoby migracji jej przedstawicieli z jednych do drugich z pobudek jedynie koniunkturalnych, bo nie ma ani precyzyjnych programów, ani idei spajające te gremia. Dotyczy to również aktualnych partii lewicowych. Ta uwaga ma zastosowanie również do PZPR’u. Natomiast nie ma zastosowania do polskich partii lewicowych przełomu wieków (XIX i XX) oraz okresu II RP.
        @wieczorynka: Polaków o twoich poglądach jest jest jedynie około od 20 do 30%. Nie mają oni swojej reprezentacji i to nie tylko w parlamencie. Nie przeszkadza to jednak polskiej tzw. “prawicy” nazywać ich lewakami i obwiniać o wszelkie zło, jakie nas spotyka.

      • krzyk58
        11 listopada 2016 at 15:41

        Panie Lechu – najkrócej jak to możliwe,dlatego
        że uprawianie potężnej epistoły nigdy nie było
        moją domeną,otóż przechodząc do rzeczy (meritum)…polskie partie polityczne są dokładnym odzwierciedleniem,kopią, trendów
        obowiązujących w “cywilizacji” :)(zachodniej).
        Co obserwowaliśmy (ostatnio) w ‘usach” jakieś
        standardy,wyżyny intelektu? – Nie, to było normalne ‘gawno” – szambo.Co ilustruje okładka tygodnika…to są
        właśnie ,cywilizowane,zachodnie wzorce i standardy demokracji “godne wdrażania i powielania” ?? … nurzajmy się do woli w…wszak to demokratycznie!
        https://nstarikov.ru/wp-content/uploads/2016/11/ximage-1068202-galleryV9-hfcg-1068202.jpg.pagespeed.ic.MEsDBJZtM7.jpg

  9. wlodek
    10 listopada 2016 at 21:57

    krzyku,takich dzieci Sorosa,Fulbrajta jest więcej po obu stronach polskiej barykady,”Puławianie” i “Natolińczycy” funkcjonują i dzisiaj! Pozdro.

  10. krzyk58
    11 listopada 2016 at 13:53

    Korzystając z ‘trochę wolnego’ ,postanowiłem co nie co
    uprzątnąć – na pierwszy ogień poszła makulatura
    solidarnościowa – “gazetki’ i tygodniki z 80/81’………..”NIEZALEŻNOŚĆ” 🙂
    Dziennik N.S.Z.Z.’SOLIDARNOŚĆ” REGION “MAZOWSZE”
    piątek 3.7.81 nr(?)77 “zanotował: m.in. tekst nt.
    ‘GRUNWALDU”…przepiszę kawałek lewacko – solidarnościowo – trockistowskiego “widzenia’ ówczesnych wydarzeń… z wymienionego wyżej n-ru…
    …”Spór o to czy w Polsce są antysemici,toczy się od dłuższego czasu i w kraju i za granicą.W kraju [panuje na ogół zgodna opinia że antysemityzmu nie ma.Twierdzą tak i ci którzy uważają że “w ogóle to Żydzi w Polsce nie istnieją” i ci którzy
    – wychowani w tolerancji i szacunku do ideałów demokracji- nie dopuszczają myśli o tym,że zjawisko takie może mieć miejsce w świecie jaki sobie skonstruowali i w jaki wierzą.Jak jest naprawdę?

    8 marca 81. Na Uniwersytecie Warszawskim otwarcie sesji o marcu 68.Sławne nazwiska (:) ),znane osobistości.Przez kilka dni czołowi intelektualiści polscy wspominają wydarzenia sprzed 12 lat,mówią o ich genezie i podłożu,analizują przyczyny,wyciągają analogie,wnioski,prognozy.Przeszłość którą można wsadzić do probówki i mikroskopijnym szkiełkiem przyjrzeć się skamielinom.

    W tym samym dniu kilkadziesiąt osób stoi pod gmachem byłego MBP na Koszykowej.Mają gipsową tablicę,którą zostawią po odczytaniu oświadczenia: “Polacy!(…)wzywa
    was pamięć pokoleń na uroczysty Apel ku czci Patriotów Polskich zamordowanych,więzionych,prześladowanych w latach 1948-56 przez oprawców spod znaku Bermana – Zambrowskiego-Bristigierowej-Rózańskiego-Michnika i in…Rodacy!Ojczyzna nasza w niebezpieczeństwie.Szowiniści trockistowsko – syjonistyczni – “nowa zmiana” – dzisiaj znowu chcą przejąc władzę nad Polską i Polakami.Nie dajmy się oszukać po raz szósty(…)

    Tak dowiedzieliśmy się o powstaniu Zjednoczenia Patriotycznego “Grunwald”.Były ulotki,”opracowania” historyczne,spotkania z członkami Zjednoczenia,informacja o rejestracji w prasie,statut
    (który widzieli tylko najbardziej wtajemniczeni)aw końcu tygodnik “Rzeczywistość”.Czy to organ “Grunwaldu”? Z mojej rozmowy z red.Tycnerem(red.nacz.
    “Rzeczywistości”)wynika ze nie ‘nie mam nic wspólnego z “Grunwaldem”…Nikogo z nich nie znam…Porębę widziałem 2 tygodnie temu.Nawet nie znam jego poprzedniego telefonu.

    Itd,itp,etc… i w podobnym klimacie urabianie wówczas
    etykiety (mordy) Z.P. “Grunwald” przez solidarnościowo
    trockistowskich “komandosów”…na śmietnik, ze śmieciem!!

    • krolowa bona
      13 listopada 2016 at 05:46

      @krzyk58, 11.11’2016, 13:53
      No wie Pan komentatorze @krzyk58 mialam Pana za powaznego czlowieka a tu Pan wyznaje, ze Pan traci czas.il takie banieluki i dyrdymaly czytal……czy to nie lepiej czytac origibalu “Dziady” Mickiewicza ? Nigdy nie moglam poddac sie wogole takim myslowkom, nigdy ! Uwazalam to za
      kompletne bzdury i jawna strate czasu
      takze zasmiecania mozgownicy, klopoty
      Polski widzialam jednoznacznie w jej
      dyskryminycji i sankcjom gospodarczym
      , politycznym u kulturalnym tzw.”zachodu” i
      jego mniemania o wyzszosci ichnich ras
      nad Slowianami…..a nie w ideowych
      rozgrykach manipulowanych przez kk i to w
      jednoznacznie sprecyzowanym celu: odzyskaniu przywilejow klasowych i konkordat, dla finansowania wlasnego uprzywilejowanego bytu, co nierozlacznie wiazalo sie z przejeciem srodkow produkcji przez kapital i zniszczenie calkowite panstwowosci polskiej, parytetu rownosci obywatelskiej. Widzialam to jak na dloni….i tych wychszycieli porzadku spolecznego, tych wskrzeszonych “zolnierzy wykletych w akcji….” ….co to sie z Polakami dzieje, ze poddaja sie takim fantasiom ? Grupowe przywolywanie poganskich legend ? Ja szukam w poganstwie wlasnie zakorzenienia tego romantycznego mesjanizmu…szukania czegos w metafizyce a nie w realnosci …..nie lepiej to bylo jako “wolny sluchacz” zaliczyc 6-miesieczny
      kurs uniwersytecki z “Teorii panstwa i prawa “…? Nie pojmuje jak mozna bylo poddac sie takim niedorzecznym marzeniom, ideom prowadzacym na manowce…..mi by bylo szkoda czasu na taka lekture…..Ludzie, Ludzie ….

  11. Lech
    12 listopada 2016 at 10:47

    @krzyk58 z 11 listopada 2016 15:41. Proszę o zwrócenie uwagi, że w zdaniu: “Kryteriów przyjętych w (tzw.) cywilizowanym świecie.” tzw. wziąłem w nawias, co ma znaczyć tyle, że ów świat jest tak zwanie cywilizowany, jak i te partie. Partie to teraz grupy interesów i lobbystów. Jednak spaja je jakaś idea, precyzyjny sformułowany program, a także w miarę wyrazisty i jednolity światopogląd. Migracje członków pomiędzy nimi również nie są tak częste jak u nas. Chyba, że o tym nie wiem, lub niezbyt uważnie czytałem opracowania, na których oparłem swoją wiedzę na ten temat. Natomiast elektoraty określonych partii nie są partiami i nie są członkami owych. Elektorat to klientela wybierająca odpowiadający jej towar. U nas to się jeszcze rozmywa, a grupie wiekowej 45+, a już szczególnie wśród członków dawnej “Solidarności”. Młodzież już zaczyna szukać wspólnoty ideowej. Że potem to się może zmienić w miarę rozchodzenia się losów, interesów i doświadczenia nabieranego przez jednostki, to już inna kwestia.
    Pozdrawiam.
    PS: proszę zerknąć do mojego wpisu (dwóch) na temat mentalności współczesnego człowieka.

    • krzyk58
      12 listopada 2016 at 13:43

      Kijowski : Mam nadzieję, że następnym razem pójdziemy w marszu z narodowcami… 🙂 🙂

      I w to mi graj :)Aaaaaaaaaaa,niżej “jakiś”,Zandberg czy inny Goldberg może nie ‘jakiś” a konkretnie – kosmopolityczno -lewacki…bełkoce…. Zandberg: Mateusz Kijowski mnie zaskoczył

      Wypowiedź lidera KOD skrytykował Adrian Zandberg. Powód? Początkowo planowano, że 11 listopada Komitet Obrony Demokracji i antyfaszyści – jednym z organizatorów ich demonstracji była właśnie Partia Razem. … PARTIA “RAZEM” – Nooo,”wezmę na wstrzymanie’
      – nie dam satysfakcji @Wojciechowi! 🙂

      KTO i KIEDY “tych oszołomów”……………… 🙂

      Ps. Panie Lechu – właściwie, czyli słusznie odczytałem pańskie przesłanie…również często korzystam ze wspomnianych ‘możliwości interpretacji..
      czy “gry słów”…zapyta Pan dlaczego adresowałem pod pańskim adresem, dlatego że wspominał Pan iż bliskie są panu ideały,program prezentowany przez p.”Razem”. :)Prywatnie dam panu po/radę…”śmiej sie
      Pan “z tego”….(Wiech) 🙂

      • Lech
        12 listopada 2016 at 17:12

        @krzyk58: czy bliskie?, pewnie tak, bo z ich programu wynika, że zamierzają dąży do socjalizmu typu skandynawskiego. Jednak ja w moim wieku jestem już poza nurtem realnej działalności społecznej/politycznej. Narazie nie jest to partia mojego pierwszego wyboru w sensie głosowania na nią. Przyznam jednak, że bacznie obserwuję ich działania w moim regione i czasami bywam na ich zebraniach jako obserwator/sympatyk, bowiem oni dopuszczają taką możliwość. Jednak ich głównym medium jest internet. Lecz, aby obserwować wszystko co w nim się pojawia, trzeba być członkiem. Śmiać się jednak z nich nie będę. Do partii dojrzałej jest im jeszcze daleko. Są na etapie organizowana struktur terenowych, co idzie im mozolnie. Faktem jest, że są to ludzie młodzi, dobrze wykształceni, poturbowani przez liberalizm zarówno nasz jak i “Zachodni” Wielu z nich zna dobrze języki obce. (przynajmniej ci, z którymi ja mam możliwość się spotykać). Mam do nich również i zastrzeżenia, mianowicie takie, że w sytuacji zagrożenia “ruchów” lewicowych separaują się od pozostałych. Także i to, iż jak “prawica”, PRL traktują jak czarną dziurę.
        Pozdrawiam.
        PS: co do pana Kijowskiego, jego inicjatywy i postępowania, to przyznam, że to nie trafia mi do przekonania. Natomiast jednoczenie na zasadzie totalnej negacji jest dla mnie dziwne. Rozumiem, że z PiS’em póki, co nie da się dyskutować, ani dyskutować ponad podziałami. Jednak dla dobra społecznego trzeba się na nich również otworzyć i podjąć jakieś próby porozumienia się przynajmniej z tymi mniej fanatycznymi. Wszyscy jesteśmy Polakami. W innym razie już w niedalekiej przyszłości możemy mieć spore kłopoty z ruchami faszystowskimi.
        Jeszcze raz pozdrawiam.

      • krolowa bona
        13 listopada 2016 at 05:08

        @Lech, 12.11’2016,17:12
        Prosze Kolezenstwa !
        Pan Kijowski bierze pieniadze z niemieckiej Fundacji Konrada Adenauera / Konrad Adenauer Stiftung /, pisalam juz parokrotnie, ze Kijowski ma bardzo pasujace nazwisko, jak “ulane”, w sredniowieczu bylo tradycja, by takich “pasujacych” nazwisk uzywac np.”garbaty”, rabus”, “jakala”, “gruby”, “chudy” itd…..a ten akurat nazywa sie Kijowski, jak na zamowienie, nieprawdaz ? …….” samochwala w kacie stala u tak oto sie przechwalala: jestem piekna nieslychanie ! , najpiekniesze mam ubranie !, moja buzia tryska zdrowiem,jak cos powiem to juz powiem…”moje klamstwo aaaaazzz do pieca siega ! , moja mama taaaka tega, moja siostra taaaka mala… A JA HESTEM SAMOCHWALA”…..mowi caly czas pan Kijowski……..zupelnie jak Clintonowa………

  12. Lech
    12 listopada 2016 at 10:59

    @Grzegorz z Kotliny Kłodzkiej 11 listopada 2016 23:27. Kompleksowy program użycia dronów na współczesnym polu walki autor uzasadnia rozsądnie. Ale całość musisz “dorozumieć”, jak pisuje nasz niezastąpiony WEB Józef. Naszym oficjelom nie chodzi o kompleksowy program, lecz o to co napisałem w tekście i co dużą czcionką napisał @włodek. Czyli, moim zdaniem, słusznie posumowałeś nie biorąc całości ze śmiertelna powagą.
    Pozdrawiam.

    • Marek
      21 listopada 2016 at 16:32

      Rój dronów ?? Czemu nie, ale warto WIEDZIEĆ, że wystarczy coś w rodzaju miotacza mikrofalowego, by w parę sekund cały rój walnął w ziemię, bo w dronach mikrofale usmażyły cała elektronikę. Moskwa od 2-3 lat prowadzi intensywne badania takiej możliwości, a i w USA też temat nie jest nieznany. Zawsze to taniej wychodzi, niż zakłócanie, czy przejmowanie sterowania dronami w ramach zdolności WRE

      • wlodek
        21 listopada 2016 at 16:57

        marek i wszystko jasne,to Bob w kolejnej odsłonie!

  13. krolowa bona
    13 listopada 2016 at 05:10

    @Lech, 12.11’2016,17:12
    Prosze Kolezenstwa !
    Pan Kijowski bierze pieniadze z niemieckiej Fundacji Konrada Adenauera / Konrad Adenauer Stiftung /, pisalam juz parokrotnie, ze Kijowski ma bardzo pasujace nazwisko, jak “ulane”, w sredniowieczu bylo tradycja, by takich “pasujacych” nazwisk uzywac np.”garbaty”, rabus”, “jakala”, “gruby”, “chudy” itd…..a ten akurat nazywa sie Kijowski, jak na zamowienie, nieprawdaz ? …….” samochwala w kacie stala u tak oto sie przechwalala: jestem piekna nieslychanie ! , najpiekniesze mam ubranie !, moja buzia tryska zdrowiem,jak cos powiem to juz powiem…”moje klamstwo aaaaazzz do pieca siega ! , moja mama taaaka tega, moja siostra taaaka mala… A JA HESTEM SAMOCHWALA”…..mowi caly czas pan Kijowski……..zupelnie jak Clintonowa………

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Wojskowość

Scroll Up