Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

19 października 2017

Nasze słabości i problemy będą się nawarstwiać


 Nasze słabości i problemy będą się nawarstwiać. Wprowadzenie reformy w naszym kraju, jest bardzo trudne ponieważ nie mamy żadnych rezerw pozwalających na buforowanie rzeczywistości. Nie chodzi tylko rezerwy państwowe, ale przede wszystkim o zamożność obywateli. Praca za 2000 zł to nadal dla Polaków dobra praca, w niektórych regionach Polski to jest dużo pieniędzy. Przeciętne zarobki nie pozwalają na akumulację kapitału, przeciętna wysokość wydatków koniecznych do utrzymania rodziny w Polsce, przekracza przeciętne dochody. To stałą generalną dysfunkcję, niemożność przetrwania w istniejących warunkach. W praktyce przekłada się to na dziedziczenie biedy, to z kolei ma swoje konsekwencje społeczne i gospodarcze i docelowo również polityczne. Biedne państwo biednych ludzi będzie dalej pogrążone w biedzie.
W życiu politycznym Polski, wiecznie nie występuje coś takiego, co moglibyśmy określić jako generalną koncepcję rozwoju. Zawsze albo elity były zainteresowane sobą i swoim powodzeniem, albo pakowały się i razem z sobą cały Naród w takie szaleństwa jak z Napoleonem czy dramatyczną serię powstań. Później brakowało zawsze czasu, żeby umożliwić przeprowadzenie poważniejszych działań rozwojowych, klasycznym przykładem XX-to lecie międzywojenne, dzisiaj również powoli parszywe oblicze historii zaczyna się nam przypominać. Co będzie jutro?
Właśnie tutaj zaczyna się nasza wielka tragedia, ponieważ nikt nie ma pomysłu na to, żeby chociaż minimalnie chcieć zbudować swoją własną przyszłość. Wydawało się, że po 1989 roku nowa władza i przeprowadzane przez nią wielkie reformy – to będzie coś, czego brakowało wcześniej z powodów ideologicznych. Tymczasem okazało się, że zanim rozpoczęto budowę, to najpierw wszystko zburzono i wykopano do fundamentów, a budowa musiała okazać się z konieczności odbudową. Oczywiście powstało kilka ładnych nowych budynków, jednak generalnie nasza gospodarka opiera się na tym, co Polacy ryzykując własną przyszłością inwestowali w swoje Małe i Średnie Przedsiębiorstwa. Nawet bez możliwości wzięcia kredytu na inwestycję na cywilizowanych warunkach, tak jak się to robi na Zachodzie, ponieważ sprzedane banki w ogóle nie zamierzały udzielać Polakom kredytów, uznając działalność gospodarczą w Polsce za zbyt ryzykowną. Natomiast chętnie pożyczały rządowi, który zdzierał podatki z tych biednych przedsiębiorców i całego Narodu, żeby płacić odsetki. Skala rozdmuchania długu do jakiej dopuszczono, w porównaniu do naszych możliwości płatniczych może zagrozić naszej suwerenności – dzisiaj państwo, które nie jest w stanie samo płacić swoich zobowiązań, nie jest suwerenne. Czy to był przypadek? Czy też może komuś zależało na tym, żeby uzależnić kraj od zewnętrznego finansowania? Nie jest tutaj tłumaczeniem to, że nie ma krajowego kapitału. Żyjemy w epoce luzowania ilościowego.
Zmarnowaliśmy dotychczasowy czas od początku wielkiej transformacji, wiele rzeczy się udało i nie można tego negować, jednakże rzeczywiste sukcesy mają raczej charakter spekulatywny, albowiem nie zmieniła się nasza rzeczywistość. Tak jak byliśmy biednym krajem, biednych ludzi – tak i nim jesteśmy, nadal w naszym kraju jest ciężko o pracę, a zabezpieczenie socjalne w przypadku jej utraty nie pozwala na funkcjonowanie. Jest nam daleko do standardów bogatych krajów Zachodu. W dającej się przewidzieć przyszłości nie będziemy mieć pieniędzy na dorównanie do tego standardu.
W momencie jak odwróci się generalna koniunktura, bo coraz więcej ludzi a za nimi także i politycy będą sobie uświadamiać, że „jutro już nie będzie lepiej”, niż było wczoraj, czy dzisiaj – coraz więcej czynników będzie działało na naszą niekorzyść, będzie coraz trudniej zarabiać pieniądze. W kryzysie ludzie nie kupują mebli i krasnali ogrodowych, jak również nie są skłonni do finansowania benefitów dla biedniejszych krajów. Jak na tą chwilę już jest gorzej, chociaż jeszcze nie widać dekoniunktury. Ponieważ zmieniły się oczekiwania, dzisiaj dominująca większość ludzi boi się niekorzystnego rozwoju wypadków. Może to spowodować, że scenariusz negatywny zacznie się realizować.
Pomimo tego, przy świadomości sytuacji – rządzący wszystko co potrafili to postawić na zacieśnienia stosunków z krajem wychodzącym z Unii Europejskiej, gdzie prawie co tydzień dochodzi do napadów na Polaków. Dopuszczono do jakichś zupełnie niepotrzebnych zadrażnień z Zachodem, ze względu na kwestie wewnętrzne, które można było załatwić inaczej. Na pewno będziemy za to ukarani, najpierw ekonomicznie.
Przyszłość jest niepewna, nasze słabości i problemy będą się nawarstwiać.

Tags: , , , , ,

4 komentarze “Nasze słabości i problemy będą się nawarstwiać”

  1. Inicjator
    7 listopada 2016 at 05:12

    Scenariusz negatywny JUŻ się realizuje.

    Dziedziczenie biedy trwa w najlepsze, suwerenność finansowa Państwa Polskiego to marzenie oddalającej się o 50 lat przyszłości – o ile będziemy jeszcze wówczas jako państwo istnieli.

    Bieżąca “rewolucja dobrej zmiany” zostawi za sobą chaos i cofnie nas o dziesięciolecie – a czas jest dla nas jedynym dobrem, którego jeszcze nie sprywatyzowano i nie oddano zagranicznym “inwestorom” za przysłowiową “czapkę gruszek”.

    Wnioski: widzę ciemność, do tego Słońca coraz mniej …

  2. bob
    7 listopada 2016 at 09:36

    Na Białorusi czy Ukrainie nie rozwalono wszystkiego do fundamentów. I jakoś im to nie pomogło a patrząc na gastarbaiterów ze wchodu zbierających jabłka u polskiego chłopa to chyba im to zaszkodziło. A w kryzysie ludzie jak najbardziej kupują meble. Ale nie te z wyższej półki tylko tańsze i solidne. A my właśnie jesteśmy producentem masy towarów co prawda bez znanej metki a więc i drogiej ale całkiem solidnych i tanich. To właśnie w okresie kryzysu na Zachodzie polskie firmy zanotowały ogromną ekspansję na tamte rynki. Oczywiście nasze firmy nie przejmują udziałów w gigantach jak VW czy Airbus. Ale bardzo często polskie firmy wykupują średnie podmioty ale bardzo ważne elementy w łańcuchu logistycznym gigantów. Np bardzo ciekawe niedawno było przejęcie przez Polaków największego producenta przyczep dla ciężarówek we Francji czy potentata napędowego w Wlk. Brytanii, współpracującego m.in. z sektorem zbrojeniowym, specjalizującego się w systemach przenoszenia napędu dla pojazdów opancerzonych. I to są głownie polskie firmy, które wyrosły z rodzinnych małych biznesów początku lat 90tych. Wielkie polskie koncerny też kupują za granicą jak Orlen sieć stacji benzynowych w Niemczech czy największe zakłady petrochemiczne w Czechach. Ale znacznie ważniejsze dla naszej gospodarki jest sukces naszych prywatnych firm. A jako typowy rusofob muszę też coś powiedzieć o Rosji. A więc to tramwaje z Polski, gdzie wykopano wszystko do fundamentów jeżdżą po Moskwie a nie odwrotnie.

    • krzyk58
      7 listopada 2016 at 15:43

      Dobry człowieku(bobie)…masz czelność(i tupet)relatywizować
      sukcesy poważnego kraju z UPA-dłym? TOŚ :)- fffff do kwadratu!,(Tak naprawdę nie było i nie ma takiego tworu – no może w chorych wizjach różnych Paźniaków czy innych Szuszkiewiczów,Szuchewyczów,Wiartowyczów…Landbergis-ów,i innych ‘podonków” jest za to Ruski Mir…РУССКИЙ МИР BARDZO bliski nie tylko mentalnie, – Nam Polakom … Białoruś jest częścią ogromnego RUSKIEGO ŚWIATA…
      …PONIAŁ mużyk?

      Ps. Lekturę zakończyłem na pierwszym zdaniu – chwati’t!

    • krzyk58
      7 listopada 2016 at 16:05

      http://timer.od.ua/uploads/2012/09/13476292014629.jpg

      …Президент Белоруссии Александр Лукашенко считает, что главная проблема экономики страны – нехватка населения. “На нашу территорию не хватает как минимум столько человек, сколько у нас живет: нам нужно не 10 млн человек, а 20 млн. Мы сможем их запросто прокормить. Но и они будут работать и еще больший объем продукции создавать”, – заявил он на пресс-конференции для российских СМИ.
      По словам белорусского лидера, республика готова принять на постоянное жительство 10 млн человек. “Если русский человек, россиянин захочет к нам приехать из любого региона – милости просим, мы только будем приветствовать”, – добавил он.

      vvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvv web. józ.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Paradygmat rozwoju

Scroll Up