Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

23 kwietnia 2017

Opóźnienia w programach zbrojeniowych to wielki skandal!


 Opóźnienia w programach zbrojeniowych to wielki skandal. W szczególności chodzi o kwestie obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej. Zakup nowoczesnych rakiet i całych systemów nadzoru sytuacji w powietrzu – to priorytetowe zadanie dla naszej obronności. Musimy mieć zdolności obrony punktowej głównych celów, najbardziej narażonych na rażenie ze strony przeciwnika – krytycznych dla obrony terytorium kraju. Na obronę całości Polski nas po prostu nie stać, jednakże takowa generalnie nie jest celowa. Najważniejsza jest ochrona głównych zgrupowań wojsk, elementów infrastruktury krytycznej w tym energetycznej i transportowej. W dalszej kolejności miast, może poza stolicą, której obrona powinna być jednym z priorytetów, ze względów prestiżowych i ochrony morale ludności cywilnej.
Obecne kierownictwo resortu obrony zdecydowało się na głęboki przegląd/audyt programów zakupowych dla wojska. Trzeba przyznać, że tego można było się spodziewać – i wielkim błędem poprzedników było takie ustanowienie kalendarza pozyskiwania nowego typu sprzętów, że nie dopięli oni podjętych i procedowanych decyzji. Skandal z helikopterami jest wystarczającą kompromitacją naszego państwa, jeżeli poprzednicy celowo nie domknęli kontraktu, żeby nowa władza go w ramach decyzji politycznych wyrzuciła do kosza – to znaczy, że mamy do czynienia z dorozumianym szkodzeniem naszej racji stanu, przez ograniczenie możliwości obronnych państwa. To jest naprawdę niezrozumiałe, żeby przez tyle lat prowadzić procedury i nie być w stanie podjąć ostatecznej decyzji, popartej podjęciem zobowiązania i nawet wpłaty zaliczki – bo przecież pieniądze, jak jest deklarowane są!
Nie inaczej jest w innych przypadkach, wielkim sukcesem jest to, że w ogóle doszło do modernizacji czołgów Leopard. Jednak pytań o stan parku technicznego Wojsk Lądowych jest o wiele więcej. Niestety poza deklaracjami, przymiarkami i koncepcjami – nie ma żadnych rozwiązań, a kolejne lata wysłużonym BWP-1 mijają! Można zrozumieć, że mamy stary sprzęt, podobnie jak czołgi T-72, jednakże dlaczego nie prowadzi się działań modernizacyjno-usprawniających? Obecnie można bardzo wiele urządzeń poprawiających zdolności eksploatacyjne i bojowe, w tym samo bezpieczeństwo załogi – po prostu kupić na wolnym rynku. Dowiadujemy się, że na Ukrainie prowadzone są prace zintegrowania z czołgami – gogli umożliwiających widzenie przestrzenne, produkowanych cywilnie i oferowanych na wolnym rynku przez jedną z wiodących firm informatycznych świata! Dlaczego u nas nie prowadzi się tego typu i podobnych prac?
Jeżeli chodzi o broń podwodną, trzeba to sobie otwarcie powiedzieć, że mamy do czynienia z poważnym kryzysem. Okręty otrzymane od Norwegii – są już tak stare, że lepiej byłoby nie ryzykować ich eksploatacji w normalnych pokojowych warunkach, jeżeli nie ma takiej konieczności. Ponieważ życie Marynarzy jest bezcenne, nie można ich narażać na śmierć, z powodu awarii starego sprzętu. Wyprodukowany w ZSRR okręt podwodny, który mamy tylko jeden – uległ tajemniczej awarii, a później jego remont w polskiej stoczni się znacząco przedłużył. Nie mamy doświadczenia stoczniowego z tego typu konstrukcjami, co samo w sobie jest fenomenem, bo wcześniej cięto okręty podwodne na złom lub zrobiono z jednego pomnik. Dlaczego nie ma w naszym kraju sił i środków, zainteresowanych w tym, żeby np. okręt podwodny jakim dysponujemy rozebrać do ostatniej śrubki, a później próbować skonstruować coś podobnego – o parametrach, na jakie pozwoli nam znajomość technologii? Większość wyposażenia można kupić u zagranicznych i krajowych dostawców. Jednak tego trzeba chcieć, musi istnieć potencjał w kraju, który będzie miał przede wszystkim ciągłość i interes w jej utrzymaniu.
Jednakże o czym mówimy, jeżeli mamy w kraju problem z produkcją nowoczesnych materiałów miotających używanych w klasycznej amunicji strzeleckiej, sami praktycznie zlikwidowaliśmy możliwość konstruowania i produkowania silników czołgowych. Wielkie marnotrastwo potencjału – jednak, czy kogoś to tak na prawdę interesuje?
Nowego uzbrojenia jak nie było, tak i nie ma. Od czasu do czasu kupuje się używane zagraniczne uzbrojenie dla zapchania luk w systemie. Nie inaczej było ze śmigłowcami Kaman SH-2G Super Seasprite, chociaż trudno narzekać jak już są!
Jeżeli nie zdecydujemy się na sensowne programowanie kwestii rozwoju parku technicznego Wojska Polskiego, nie będziemy się trzymać harmonogramu i robić, wszystkiego, dla jego realizacji – to możemy pewnego dnia obudzić się z wiadomo czym, wiadomo gdzie. Już dzisiaj braki sprzętowe w zasadzie we wszystkich rodzajach wojsk, poza może Wojskami Specjalnymi, są bardzo poważne. Tymczasem chyba panuje już konsensus, że potrzebujemy więcej Wojska, a to musi oznaczać – więcej sprzętu, który nie jest za darmo. Jeżeli ktoś oczekuje, że opracujemy sami system obrony przeciwrakietowej/przeciwlotniczej zgodny z międzynarodowymi standardami w tej dziedzinie – ten nie rozumie realiów. Chociaż w istocie nie jest to niemożliwe, jeżeli dokonalibyśmy po prostu inteligentnego montażu i zestawienia sprzętu, który można pozyskać i zintegrować z posiadanymi komponentami, pisząc nowe oprogramowanie. Wszystko się da, tylko jest potrzebne do tego inteligentne, świadome potrzeb i zainteresowane trwaniem w czasie zaplecze.
Proszę pamiętać – wrogowie doskonale wiedzą o naszych słabościach.

Tags: , , , , , , , ,

35 komentarzy “Opóźnienia w programach zbrojeniowych to wielki skandal!”

  1. bob
    6 listopada 2016 at 08:38

    Platforma przesuwała najważniejsze kontrakty bo była pewna, że nie ma z kim przegrać wyborów. Zresztą robiono to głównie dlatego aby kosztem wojska łatać dziury w budżecie. Po prostu MON zwracał do budżetu niewykorzystane środki. Wystarczyłoby zapisać w konstytucji te 2% PKB dla wojska i zakaz zwracania niewykorzystanych pieniędzy i dość szybko mielibyśmy własną tarczę antyrakietową i to dla całej Polski. PiS oczywiście tak jak i w 2006-2008 zaczął swoje chochole tańce w armii. Jeżeli „dobra zmiana„ utrzyma się przez całą kadencję będziemy mieli dość liczebną armię ale wyposażoną głównie w kałachy czy ich kolejne wariacje. Czyli na dzisiejszym polu walki będzie nas broniła de facto bezbronna hołota. Z drugiej strony tak naprawdę jedynym wyjściem z sytuacji jest chyba zwycięstwo Trumpa. Wtedy aby zyskać przychylność nowej administracji będziemy musieli kupić broń w amerykańskich koncernach za naprawdę spore sumy. No może oprócz okrętów podwodnych bo Amerykanie nie produkują takowych z napędem konwencjonalnym.

  2. Wojciech
    6 listopada 2016 at 09:58

    W nadchodzącej wojnie Polska będzie jak zawsze polem bitwy. Pozostaną niepogrzebane miliony ofiar i morze ruin. Po co więc jakiekolwiek zbrojenia?

    • bob
      6 listopada 2016 at 11:41

      W warunkach III wojny światowej nie tylko Polska ale także Europa i Rosja zostaną zamienione w ruiny. Inny typ wojny nas nie będzie dotyczył jeżeli właśnie będziemy uzbrojeni. Tzn. jeżeli będziemy przynajmniej w stanie rozwalić Nord Stream czy instalacje militarne w Kaliningradzie i na Białorusi. Nie zaszkodziłoby też posiadanie dość porządnego potencjału do niszczenia obiektów w okolicach Moskwy i Petersburga. Tak naprawdę w nadchodzącej wojnie, która będzie rezultatem próby obrony słabnącego systemu w Rosji polem bitwy w Europie będzie Białoruś i Ukraina. Zresztą jak zawsze. Plus może Mołdawia. A porządna armia nam potrzebna bo wraz ze zmianami geopolitycznymi(słabnięcie UE i coraz większa niestabilność za naszą wschodnią granicą) będziemy musieli pilnować porządku w pobliżu naszych granic a nawet tworzyć rodzaj buforu bezpieczeństwa. Nawet nie można wykluczyć, że za 20 lat będziemy zmuszeni interweniować w Niemczech gdzie może dojść wtedy do wojny domowej. Jeżeli więc dziś nie zaczniemy zbroić się na poważnie to ta niestabilność wleje się do naszego kraju. Tak, wiele wskazuje na to, że w nieodległej przyszłości będziemy jak Izrael otoczeni chaosem albo raczej będziemy mieć powrót do XVI wieku gdy w otoczeniu kwitnącej Rzeczpospolitej krew lała się strumieniami(wojny religijne w Niemczech, opricznina w Rosji).

      • krzyk58
        6 listopada 2016 at 12:30

        Drogi Panie, 🙂 bardziej elokwentni powiadają
        iż Fortuna – kołem się toczy. Dlaczego Waść już
        na wstępnym etapie nie zakładasz iż być może
        niszczyć będziemy w fazie końcowej – obiekty w okolicach Berlina czy Brukseli a może i Paryża?
        Dlatego że…nie tylko Fortuna kołem się toczy…
        a w kwestii tzw.’opriczniny’ czy katolickich
        BZDUR,(owego legata papieskiego na bukwę P.)
        ‚podrzucę N.Michałkowa”.

        http://zygmuntbialas.blog.pl/2016/11/05/co-sie-dzieje-na-swiecie-05-11-2016/

      • wlodek
        6 listopada 2016 at 12:36

        Kwitnąca Polska?Wiara czyni cuda,ale obecnych Napoleonow i marzycieli jest pełno w miejscach odosobnienia .Historia niestety nic nas nie nauczyła. Jak mówią Rosjanie”pizdiec” doczekaliśmy się czasów. Styropian prowadzi nas do katastrofy, a Bob wraz z strażnikami pisowskiej rewolucji chce pozbawić Europy gazu!

      • krzyk58
        6 listopada 2016 at 12:48
      • bob
        6 listopada 2016 at 14:09

        Ale w XVI w. Polska naprawdę kwitła i właściwie to było wówczas najlepsze miejsce na świecie do życia. Czesi czy Węgrzy nawet dobrowolnie oddali się nam w opiekę. Podobnie jak Kurlandia czy Rusini z Wlk Ks. Litewskiego. Woleli Polskę niż szwedzkich biedaków czy moskiewskich rzeźników. To wszystko właśnie wraca. No może oprócz szwedzkiej biedy. Jeżeli chodzi o Napoleonów w szpitalach psychiatrycznych to oni i tak nie są tak narwani jak ci, którzy myślą, że kraj o PKB wielkości Włoch może być supermocarstwem i decydować na równi z Chinami czy Ameryką. Przecież to odlot na całego. Gdyby chociaż mieli przyrost demograficzny jak w Bangladeszu…

      • bob
        6 listopada 2016 at 14:26

        @krzyk, jedyne co ciekawe w tym tekście to nogi wnuczki Le Pena. Reszta to bzdury. Jak można myśleć o rozszerzeniu granic Izraela jeżeli Żydzi mają coraz większe problemy z prokreacją? No chyba, że ściągną ludzi z żydowskimi korzeniami z całego świata. Albo jak można twierdzić, że przez tysiąc lat nie było problemu z emigracją z Afryki czy Bliskiego Wschodu i dopiero Zachód to sprowokował jeżeli główną przyczyną obecnej wędrówki ludów jest gwałtowne zmniejszenie umieralności niemowląt w Afryce w ostatnich kilku dekadach. Po prostu tam jest coraz więcej ludzi. Chociaż z drugiej strony to jednak wina Zachodu. wszystkie te misje charytatywne, zbieranie na szczepionki dla dzieci Afryki to własnie przyczyna gwałtownego wzrostu populacji w tych regionach i w rezultacie emigracji. Bo za szczepionkami nie poszła polityka kontroli urodzeń.

      • jerzyjj
        6 listopada 2016 at 20:07

        do „bob”
        TO CO Pggggg I PggggggSZ ODSTAW NATYCHMIAST NO I WIDAĆ,ŻE CHEMITRAILS RÓWNIEŻ WYELIMINOWAŁ Z TWOJEGO Mgggggggg GRO SZAREJ SUBSTANCJI…(VIDE TREŚĆ TWOICH KOMENTARZY)
        Publikowane przez gazetę „The Times” tezy brytyjskiego generała Richarda Barronsa wyjaśniły…

        https://adnovumteam.wordpress.com/2016/09/24/wojna-domowa-na-ukrainie-24-09-2016r-577-dzien-od-nowego-rozejmu/

        Wiele można powiedzieć o polityce rosyjskiej, jednak – akurat w kwestii bezpieczeństwa to Rosjanie są ekspertami i w swoim kraju mogą czuć się bezpiecznie. Nie ma takiej siły, która odważyłaby się zaatakować taki kraj w sposób otwarty i jawny, dodajmy – i nie będzie.
        PS..
        TY JAK WSZYSCY MAggggggggE I IM PODOBNE PggggggggŁY ZATRZYMAŁEŚ SIE W LATACH SIEDEMDZIESIATYCH UBIEGŁEGO WIEKU I DALEJ W SWYM ROZWOJU INTELEKTUALNYM JAK ONI TAK I TY NIE POTRAFIŁES POSUNĄĆ SIE NAWET O KROK.
        TWOJA I ICH ZgggggggggCA,BEZMYŚLNA RUSOFOBIA JEST TEGO DOWODEM…

      • bob
        6 listopada 2016 at 21:52

        Ale to przecież prawda, że Rusini z Wlk. Ks. Litewskiego woleli oddać swój kraj pod skrzydła Polski niż stać się poddanymi Iwana Groźnego. Z jakiegoś powodu też byli rusufobami. I pewnie znacznie większymi niż ja.

      • Marek
        21 listopada 2016 at 16:07

        Pełna racja – za 20-30 lat może będzie trzeba przeorientować całkowicie dzisiejsze sojusze i sympatie/antypatie. W sytuacji, gdy przez Odrę będą do nas uciekać ostatni Niemcy, a na plażach Ustki lądować pontony z ostatnimi Szwedami, na pewno nie będzie czasu i sensu wspominać rozbiorów i tragedii 1939r., tylko robić wszystko, by po Polsce nie rozlała się i………a zaraza.

  3. wlodek
    6 listopada 2016 at 10:48

    Czytam o miejscach dyslokacji USA Army i czegoś nie rozumiem, przecież to nasza zachodnia granica.A może jak będą spierd…,to będzie im bliżej do Niemiec! Dobrze że są dwa powody by się napić, kiedy będzie wojna,i kiedy nie będzie wojny!

    • krzyk58
      6 listopada 2016 at 12:14
      • wlodek
        6 listopada 2016 at 14:00

        krzyku,są jeszcze dwa powody aby się napić się kieliszka wódki, kiedy pada deszcz lub kiedy nie pada! W Katowicach pada,a u ciebie? Na zdrowie!Pozdro.

    • bob
      6 listopada 2016 at 12:35

      Jak pokazał 22 czerwca 1941 nie warto umieszczać najlepszych jednostek tuż przy granicy(no chyba, że to my planujemy atak) bo po nagłym ataku zostaną one zniszczone i agresor wchodzi wtedy wgłąb terytorium jak w masło. Przy granicy powinny być mniej wartościowe jednostki jak np OT głównie do opóźniania marszu wroga.

  4. Inicjator
    6 listopada 2016 at 10:55

    Autor ma rację.

    Tylko że rządzą nami głównie humaniści, z przewagą historyków.

    Dla nich najważniejsza jest symbolika, nie realny potencjał.

    Dlatego będą bez końca ogłaszać coraz to nowsze programy zbrojeniowe, żeby je po dojściu do fazy realizacji – anulować!

    I ogłaszać kolejne, a wszystko to podszyte podejrzliwością o korupcję.

    W takich warunkach żaden poważny kontrahent nie wejdzie do Polski z poważną współpracą.

    Francuzi woleli kiedyś dostarczyć kompletną technologię na termowizory Rosjanom, bo to byli poważni klienci, w dodatku – dyskretni.

    My się podniecamy Mistralami, a tuż za granicą mamy tysiące czołgów o pełnych możliwościach do działań nocnych …

    Wnioski: chodzi o to, by gonić króliczka, byleby go nie złapać!

  5. wlodek
    6 listopada 2016 at 15:42

    Bob,ten twój odlot nie ma granic!Nie pij,kwitnąca Polska Pisomatołkow i elektryczne samochody Morawieckiego,włoskie makarony,mają dorównywać Rosji? Jutro zakręca kurek z gazem i ropą i jesteśmy jak Upadlina prosząca o kasę, o ludziach nie wspomne,podzielona Polska,konsumpcyjna Europa,naprzeciw twardym Rosjanom? A czym jest USA?Oglądaj wybory.!Biezdielniku!

    • bob
      6 listopada 2016 at 18:02

      Włodek, twardzi Rosjanie wyginęli na polach bitew II wojny światowej. Dziś 20-30 latkowie w Rosji nie mówiąc o młodszych to taka sama konsumpcja jak w Europie. No chyba, że masz na myśli chłopaków z Kaukazu. Ale oni raczej są groźni dla rosyjskich chłopców, których maltretują w rosyjskiej armii a nie dla nas. A makaronów nie lekceważ. Chciałbym aby Polska posiadała takie technologie jak Włosi. A i Rosja też mogłaby się od ich dużo nauczyć. Z drugiej strony Rosjanie powinni też uczyć się od nas bo nawet my nie robiliśmy tak dużych błędów podczas misji na pustyni. Np. ta rosyjska akcja bez dokładnego sprawdzenia okolicy. Islamiści nie tylko niszczą rosyjski śmigłowiec ale i spokojnie to filmują. A Rosjanie i to właściwie najlepsi żołnierze armii Putina(chyba nie są tak głupi aby wysyłać do Syrii prostych traktorzystów z kołchozu) pokazują niesamowity wręcz bałagan w działaniu. Straszą nas ruską agresją ale z takim poziomem wyszkolenia to rosyjscy żołnierze w Polsce nie mieliby szans nawet z inwalidami z kategorią D w Obronie Terytorialnej wyposażonymi w Spiki, Pioruny i RPG. Tym bardziej, że w Polsce znacznie łatwiej się ukryć i dokonać ataku niż na pustyni. Putin chyba nawet dobrze wie o małych szansach jego żołnierzy w starciu z Polakami bo trenuje użycie broni atomowej przeciw Polsce.

      https://www.youtube.com/watch?v=FtY3r71UrFk

  6. wlodek
    6 listopada 2016 at 16:12

    Krzyku,gdyby styropian i 1000 bobów nie tylko znali rosyjski,ale i zrozumieli o czym mówi wybitny reżyser Michałkow doszli by do tego co my znamy od lat,z Rosją nie ma żartów,”Rosję rozumem nie zrozumiesz,jednym metrem nie zmierzysz,u niej osobliwy charakter,w Rosję można tylko wierzyć>” I za to można odrobinę wypić drodzy komentatorzy! Bob tylko wodę niegazowaną!

    • Rysa
      6 listopada 2016 at 18:44

      Włodek twoje wpisy na temat @Boba są ostatnio najlepszymi komentami na OP. Pozdrawiam. PS też sobie po południu strzeliłem 2 „lufeczki” na tą „pogodę pod psem”.

  7. wieczorynka
    6 listopada 2016 at 16:47

    W orkiestrze symfonicznej w Monako gra więcej osób aniżeli służy żołnierzy w armii tego państwa/księstwa.
    Weźmy przykład z Monako i prawdopodobnie będzie to dla Polski bardziej bezpieczne.

    • bob
      6 listopada 2016 at 18:14

      Weźmy przykład z Monako czyli zaprośmy armię francuską do stacjonowania w Polsce?

      • wieczorynka
        6 listopada 2016 at 20:01

        Jeżeli masz do wyboru yanki lub choćby Francję na kogo postawisz? ja jak zwykle wybieram Rosję.

      • bob
        6 listopada 2016 at 21:44

        Nawet Łukaszenko, który zależy od dotacji z Rosji sprzeciwia się tworzeniu rosyjskich baz na terenie Białorusi. Tym bardziej trzeba mieć nie po kolei w głowie aby życzyć sobie obecności rosyjskiej armii w Polsce)))

      • krzyk58
        6 listopada 2016 at 21:57

        „bobie”. Zapewniam że trzeba mieć „nierówno pod
        sufitem”,by życzyć (sobie) czy, także Nam Polakom
        obce, wrogie, okupacyjne bazy zachodnie na terytorium Polski,
        z „wiodącą demokracją” na czele…. TO KUNDLIZM,godny Naszej Polaków
        POGARDY!

      • wieczorynka
        6 listopada 2016 at 22:23

        Bob, mój drogi chciałam już zakończyć pisanie na OP jednak obsypałeś mnie taką ilością komplementów, że muszę ci podziękować. Czytaj ze zrozumieniem ja nie pisałam o stacjonowaniu czyichkolwiek obcych wojsk w Polsce ja wyraziłam swoją sympatię do Rosji.
        ===================================================

        @Włodek, dzięki za propozycję i obiecuję, że skorzystam zabiorę ze sobą partnera i 5-kotów, karmę dla kotów mam kupioną na 2 miesiące zgodnie z zaleceniem Krakauera.
        Miłej nocy życzę wszystkim.

  8. krzyk58
    6 listopada 2016 at 20:54

    ‚bobie’. Na temat rosyjskich 20-30 latków wiesz – że nic nie wiesz,lub
    twoje insynuacje pozostają w sferze marzeń. Być może
    swoje spostrzeżenia opierasz na młodzieży liberalnej
    „rossjańskiej’ zapewniam,to naprawdę margines,
    co zresztą pokazały wrześniowe wyniki wyborów,
    a wkrótce potwierdzą – prezydenckie. Zapadniaki w FR
    to naprawdę jakiś,już nigdy nie liczący się margines.

    http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2016/11/prezydent-putin-pierwszy-rzad-sowiecki-byl-w-80-zydowski/

    Piszesz… „wszystkie te misje charytatywne, zbieranie na szczepionki dla dzieci Afryki to właśnie przyczyna gwałtownego wzrostu populacji w tych regionach i w rezultacie emigracji.” Jeśli naprawdę
    wierzysz że szczepionki mają dobroczynny wpływ na życie Afrykańczyków,BA także Europejczyków w tym
    Słowian – to gratuluję poczucia (czarnego :)) humoru.
    …czyli zaprośmy armię francuską do stacjonowania w Polsce?…TFU! Wyłazi z „boba” mentalność parobka
    na usługach naszych (zachodnich) kolonizatorów,to „sie nazywa”,kiedyś za takie zachowania na takiego osobnika spadała totalna infamia – kobietom golono głowy…

    • Marek
      21 listopada 2016 at 16:02

      Zapewne ci nie przeszkadzało NIC a nic jak w Polsce przez 50 lat stacjonowało 100 tys. okupacyjna armia czerwona. No ale to przecież „bracia Słowianie” byli, a nie „proklatyje zapadniki” ;))))
      Mniej kremlowskiej propagandy, a więcej rozumu życzę. Choć jeśli jesteś zawodowym najmi…mordą, to życzenia są bezsensu …

      • krzyk58
        21 listopada 2016 at 18:56

        NIC a NIC! BA,ARMIA RADZIECKA(od 46’już – chłop-cze,nie Czerwona :)) to była nieustająca GWARANCJA NASZYCH SŁOWIAŃSKICH ZIEM ZACHODNICH i PÓŁNOCNYCH…
        Natomiast jestem przeciwny „idei” sprowadzania
        Krzyżaków – nad Wisłę.Patrz:Okinawa…PONIAŁ?

      • wieczorynka
        21 listopada 2016 at 20:24

        Mój drogi Marku, w sieci piszą, że tych wojsk radzieckich w Polsce było znacznie więcej co najmniej 3x tyle, jednak z pewnością to ty masz rację, będę wdzięczna jak w przyszłości będziesz się dzielił swoją wiedzą z pozostałymi komentatorami.

  9. wlodek
    6 listopada 2016 at 21:03

    wieczorynko,Rysa, dobrze że mam zaprzyjaźnioną,, kopalnie Halemba Głęboka i trzymam dla was i krzyka,miejsce bo Bob zapomniał kto wygrał wszystkie wojny i zaprasza do konfrontacji z O T.A on wraz pisomatołkami i dzielnym i Janki ma miejsce leżące na Przesmyku Suwalskim..Rysa rakija czeka.!

    • Rysa
      7 listopada 2016 at 15:02

      Włodku, podobnie jak wieczorynka przyjmuję propozycję. Co do degustowania rakiji dogadaj się z Mykołą i z kim jeszcze uważasz za stosowne i daj znać na e-maila stawię się niezawodnie. także z załącznikiem. Obecnie praktycznie dysponuję już sobotami i niedzielami wolnymi do końca listopada. Pozdrawiam.

  10. jerzyjj
    6 listopada 2016 at 21:26

    Parada Zwycięstwa na Placu Czerwonym 09.05.2016 | HD – Moskwa

    https://www.youtube.com/watch?v=BNYCp-_rkVA&app=desktop

    PS…
    Poniższą część tego artykułu dedykuję imb…lom, którzy są zwolennikami udziału Polski w neo-trockistowskiej krucjacie przeciw putinowskiej Rosji, aby z góry poznali skutki tejże. Stanowi ona adaptację opracowania, które w 2004 roku ukazało się w Bulletin of the Atomic Scientists. Opisuje ona hipotetyczne skutki eksplozji 800 kilotonowego ładunku nuklearnego nad Manhattanem (dzielnica Nowego Jorku).
    Rosyjskie wojska strategiczne posiadają na wyposażeniu tysiąc rakiet z głowicami nuklearnymi, które w pół godziny mogą dotrzeć do granic Stanów Zjednoczonych, w tym 700 z nich zaopatrzona jest w 800 kilotonowe ładunki nuklearne.
    W przypadku omawianej detonacji, w ułamku sekundy głowica osiągnęłaby temperaturę 100 milionów stopni Celsjusza, czyli pięciokrotnie wyższą od temperatury jądra słonecznego.
    Jaką przyszłość szykują nam ukochani przywódcy?
    Wytworzona w jej rezultacie fala uderzeniowa rozprzestrzeniałaby się z szybkością kilku milionów kilometrów na godzinę. Wytworzona kula ogniowa w sekundę po wybuchu osiągnęłaby około dwu kilometrów średnicy. W ciągu kilkunastu minut, wywołany przez nią gigantyczny pożar wyzwoliłby energię 50 razy większą niż sama detonacja.
    W centrum, detonacja spowodowałaby wyparowanie Manhattanu. Wiatr wywołany różnicami ciśnienia osiągnąłby prędkość 1000 km/godzinę, przewracając wieżowce w dalszej odległości. W odleglejszych dzielnicach takich jak Brooklyn, czy Greenpoint (centrum polonijne), odzież spontanicznie zapalałaby się na przechodniach.
    Ogień zniszczyłby życie i wszystko inne na przestrzeni dziesiątek mil po nawietrznej.. Radioaktywne opady zaczęłyby się w kilka godzin po eksplozji. Ich efekt byłby jeszcze koszmarniejszy i trwał na przestrzeni wieków.
    Imb…lom, którym dedykowałem powyższą część artykułu, pragnę dodatkowo wyjaśnić, że skutki wybuchu nuklearnego ładunku są niezależne od położenia geograficznego i nad Warszawą efekt ten były identyczny. Poza tym większość z nich ginęłaby w tak potwornych męczarniach, że świadomość faktu zamienienia Rosji, w odwecie, w radioaktywną pustynie nie byłaby wystarczająca do osłodzenia tych cierpień.

  11. wlodek
    7 listopada 2016 at 17:13

    Rysa,to dobra wiadomość,oprócz dzisiejszej Rocznicy 7 Listopada,żeby nie podpaść Bobowi,ty wiesz o co chodzi.Zadzwonie.Pozdro.
    .

  12. fly
    7 listopada 2016 at 22:16

    Szaleństwo niejakiego BOBA rośnie ! Gość kreśli plany zajęcia niemal całej Europy i Rosji . Chłopie , są psychiatrzy . Naprawdę !

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Wojskowość

About krakauer,

Scroll Up