Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

24 kwietnia 2017

Kobieta… a kobieta…


 W zestawieniu kobiet z mężczyznami różnic jest wiele. Cechy charakterystyczne płci omawiane są od wieków. Pewne płaszczyzny zarezerwowane są dla panów, w innych bezkonkurencyjne są damy. Dla obu płci sukces, pieniądze, miłość znaczą co innego i obie przywiązują do nich inną wagę. Inaczej definiują emocje, odmiennie definiują przestrzeń, czy logikę. Mimo, że do poczęcia potomstwa potrzeba obojga – to kobiety noszą w sobie nowe życie, wydają je na świat, aby potem karmić, tulić troszczyć się i uczyć jak żyć…

Minione tygodnie dwie kobiety zajmują mi dużo miejsca w głowie. Obie mieszkają w tym samym mieście. Obie w miarę w tym samym czasie, rzeczywistości, przestrzeni, realiach. Obie są matkami, partnerkami, kobietami… Jednak jedną podziwiam, a za drugą się wstydzę. Jedna jest dla mnie przykładem siły, poświęcenia i wartości, druga coraz większym uosobieniem egoizmu, głupoty i zatarcia człowieczeństwa…

Pierwsza jest oddana życiowemu partnerowi i synowi absolutnie. Przez długi czas utrzymuje męża jak tylko potrafi wraz z wsparciem seniorek rodu. O jedynaka troszczy się i pomaga  we wszystkim do ostatnich jego dni. Ukochany mężczyzna – dla którego zostawiła wszystko – może na nią liczyć paradoksalnie – do ostatnich jej dni… Dla pasji i talentu męża żyje. Dla pasji i talentu syna – zrobi wszystko. Jest dla nich ostoją, filarem, łącznikiem. Jest zawsze do dyspozycji. Niby w cieniu, niby z boku, ale bez niej nie było by nic.

Od Zosi mogę uczyć się spokoju, pokory, opiekuńczości. Podziwiam ją za wierność wartości, konsekwencje, oddanie. Patrzy na swoich mężczyzn z miłością. Rodzina jest dla niej absolutnym światem. Niezależnie od okoliczności – przedkłada najbliższych ponad wszystko. To piękny przykład miłości, uczuć i tego – co tak rzadkie w współczesnej rzeczywistości. Ona nie kalkuluje opłacalności zachowań. Nie przelicza zysków jakie przyniesie jej taka, czy inna przysługa. Zosia istnieje dla swoich mężczyzn. Wspiera ich, motywuje, kocha. W każdej sytuacji pokazuje, że nic innego się nie liczy. Jest z nich dumna, ale i oni są dumni z niej. Ta rodzina spędza z sobą wiele czasu. Dużo rozmawia. Na każdy temat. Nawet na ten na który się nie rozmawia…

Zosia jest odpowiedzialna, zrównoważona, ale stanowcza. Wie co dobre dla jej najbliższych, a co ich krzywdzi i zasmuca. Mimo częstej bezradności w ich wyborach stara się rozumieć, wspierać i pomagać. Opiekuję się matkami. Dba o dom. O każdy dzień jaki wspólnie mają. Kocha malarstwo swojego męża. Uwielbia jego obrazy. Motywuje, doradza, analizuje…Tak samo wspiera syna w jego muzycznych fascynacjach. W trójkę słuchają płyt i oglądają powstałe w pokoju obok obrazy. Kochają się. Miłością trudną, ale bezkompromisową i niezaprzeczalną. Czego mogą być pewni  w świecie jaki ich otacza – to siebie… Tego mogę im zazdrościć i starać się sprawić, aby otoczyć się osobami tak szczerymi i dobrymi jak oni. Tak niesprzedajnie ludzkimi…

Drugą z nich znam od lat. Słuchałam piosenki – nie ,,kolejnej o miłości’’ i myślałam sobie – jest w porządku. Teraz w to wątpię…

Natalia postanowiła podzielić się z światem swoim zabiegiem na Słowacji. Jest matką dwójki kilkulatków. Weganka, artystka, kobieta wyzwolona. W swoich ostatnich wypowiedziach przemawia jaka to jest wyjątkowa. Bo nikt do tej pory tego czy tamtego… Żadna z kobiet nie była tak odważna jak ona, i tylko ona zdecydowała opowiedzieć w 2016 roku o swoim bardzo intymnym wyborze. Decyzji, która pozwala głęboko oddychać – 5 minut i nagle życie staje się znów wspaniałe… Nie nie, dopiero staje się wspanialsze, a zatem wszystkim znudzonym polecam – bądźcie nieodpowiedzialne. Kochajcie się bez zabezpieczeń bo to taka fajna adrenalina i „filing” a potem… cóż… skrobanka i inne życie… hmmm…

Rozumiem czarny protest. Sama z moim chłopakiem w deszczu szliśmy wrocławskim Powstańców Śląskich. Oj długi był ogonek mimo parszywej aury. Sama chcę dokonywać wyborów i cenię wolność we wszelkich jej aspektach. Nie chcę mieć dzieci i po urodzeniu córki staram się na tyle być odpowiedzialna, aby w ciąże nie zachodzić. Współcześnie dostępne środki są właściwie 100%. W przypadku kiedy im nie ufam – z mężem/partnerem decydujemy się na zabieg absolutnie wykluczający zapłodnienie.

Rozumiem, że można ,,zaszaleć’’, że zdarzają się różne sytuacje młodym ludziom. Jednak kiedy przemawia do mnie o aborcji i wspaniałej nocy z mężem „na śpiocha” matka 2-ki dzieci, osoba wyedukowana i światła – wstydzę się za ten dziwny świat.

Jestem za wolnością, aborcją, indywidualizmem, ale nie popieram nieodpowiedzialności i głupoty. Jestem apolityczna i antyreligijna, ale nie dam sobie wmówić, że jestem taka super, że nie rozumiem co to jest usuwanie ciąży. To ekstremalna decyzja. I nie chcę nikogo przekonywać, że oddycha się po niej głęboko. To tylko niestety chęć masowego usprawiedliwienia za swoje złe decyzje, za słabości i brak wyobraźni, do którego mamy prawo, ale starajmy się zminimalizować konsekwencje…

Ofiary gwałtu, czy przypadki nieprawidłowości rozwoju płodu to nieco inna historia, niż wyznania celebrytki, że „poniosło ją” z mężem. Moim tylko zdaniem – bo z tego co czytam to N. ma poparcie innych gwiazd, które nie chcą na złość stosować antykoncepcji – Nie wiem. Nie wnikam – wiem tylko, że nie chciałabym być trzecim usuniętym dzieckiem matki, przed czwartym urodzonym, jak już kariera nieco przygaśnie. Oczywiście i tak może się stać, bo kobieta wybór powinna mieć zawsze, ale wygłaszać na ten temat słów poparcia, czy czytać jak to dobrze mieć po latach seksualne uniesienia chyba się nie powinno…

Kobieta a kobieta… obie żyły właściwie obok, a jak innymi były istotami…

Którą chcesz być?

Tags: , , , , , , ,

11 komentarzy “Kobieta… a kobieta…”

  1. Inicjator
    30 października 2016 at 08:30

    Ciekawe, szczególnie że o aborcji wypowiada się kobieta, a nie jakiś stary kawaler bez prawa jazdy co od niedawna dopiero ma konto w banku …

  2. Wielka Polska Katolicka
    30 października 2016 at 08:43

    Zdarza się, że niektórzy Muzułmanie takie kamieniują!

    • wlodek
      30 października 2016 at 11:29

      Zdarza się również że wśród kleru katolickiego mamy do czynienia że zjawiskiem pedofilii.Czy oni również reprezentują katolików w kwestii problemu aborcji?

      • 50-parolatek
        30 października 2016 at 21:05

        Jak najbardziej!
        – przecież kto, jak nie oni mogą być zainteresowani świeżym narybkiem ministrantów ?

  3. jerzyjj
    30 października 2016 at 12:23

    PROSZĘ NIE POWIELAĆ INFORMACJI Z PARÓWKOWYCH PORTALI. POZDRAWIAM WEB. JÓZ.

    ———————————————-
    A W OPLUWANEJ PRZEZ RUSOFOBÓW ROSJI…
    Co zawdzięczają Rosjanie dyktaturze Putina – a o czym Polacy mogą tylko pomarzyć
    Jeżeli nadal chcesz trzymać głowę w kuble, jeżeli wiesz z całą pewnością, że Rosjanie to siermiężne kacapy żyjące w lepiankach, dla których Polska to wymarzony raj dobrobytu – nie czytaj dalej. Tępe lemingi, do których niewątpliwie należysz, mają własne gazety i „niezależne” witryny internetowe, gdzie mogą bez zakłóceń zewnętrznych przebywać w swym wirtualnym świecie i niczym kundelki obszczekiwać tego, kogo wskaże im palcem facet trzymający je na smyczy. Tu nie masz czego szukać.
    http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2015/02/co-zawdzieczaja-rosjanie-dyktaturze-putina-a-o-czym-polacy-moga-tylko-pomarzyc/

    • jerzyjj
      31 października 2016 at 09:53

      SZANOWNY PANIE – JA NIE MAM CZASU W 100% WSZYSTKIEGO SPRAWDZAĆ ALE TO CO WIDZĘ – TO PILNUJE. JAK SIĘ PANU NIE PODOBA – PROSZĘ PAMIĘTAĆ TO NIE JEST JESZCZE OBOWIĄZKOWE. POZDRAWIAM WEB. JÓZ.

  4. wieczorynka
    30 października 2016 at 16:15

    Wspomnę informację, którą przeczytałam kilka dni wcześniej. Otóż w Szwajcarii jest aborcja na życzenie i okazało się, że w tym czasie ilość aborcji zmalała. W tym samym artykule jest też informacja, że nie ma 100% zabezpieczenia mimo stosowanej antykoncepcji, polskie prawo nie pozwala też na sterylizację.

    Celebrytka, no cóż jak jej czas mija próbuje szokować publicznie informacjami w myśl zasady: nie ważne co mówią, ważne aby mówili. Życie celebryty krótko trwa i zabiera to co da… jak mówi piosenka.

    • krzyk58
      30 października 2016 at 18:30

      Wieczorynko,w Szwajcarii aborcja,ale
      nie tylko 🙂 jest „na życzenie’ . Na życzenie jest
      również uśmiercanie (eutanazja). Na razie na życzenie
      … lecz być może wkrótce będzie obowiązującą normą stosowaną wobec…i nie tylko w Helvetii…
      …tu proszę sobie wymienić (jeszcze) istoty ludzkie
      lecz już niepotrzebne…to tylko kwestia zapisu
      w ‚prawie”…na kogo wypadnie,(starzy,chorzy,łysi blondyni itd.)na tego – bęc!

      • 50-parolatek
        30 października 2016 at 21:03

        Krzyku, w tym Swiecie nie można już być niczego pewnym.
        Niezależnie od kraju i obowiązujących przepisów, zawsze mogą się znaleźć takie grupy, które za pomocą polowań na „skórki” (pawulon), czy innych metod generować będą sobie dodatkowe dochody.
        A czy „płatnikiem” będą zakłady pogrzebowe, prywatne ubezpieczalnie emerytalne itp., czy też w końcu oficjalny budżet, to już drobiazg…
        Za ciekawostkę może służyć historyjka jednej ze znanych prywatnych ubezpieczalni emerytalnych, bodaj że z UK. Jakoś tak w latach 90-ych wyszło na jaw, że ubezpieczalnia dla swoich emerytów, szczególnie tych w podeszłym wieku i ograniczonym rozpoznawaniem ryzyka, bardzo często organizuje grupowe wycieczki/wczasy. Wszystko byłoby OK, tylko…
        – imprezy najczęściej organizowano w subtropikalnych krajach, lub zabójczym dla Europejczyków klimacie (np. Indie, okolice dorzecz Amazonii itp).
        No cóż, jeśli nie zdarzały się momentalne zejścia, krótko po wylądowaniu i opuszczeniu samolotu, to do roku co najmniej 30% delikwentów odchodziło z powodu powycieczkowych powikłań zdrowotnych.
        Nadmieniam, iż informację podaję z pamięci, a czytałem o tym w jakimś niemieckim brukowcu na początku lat 90-ych.

      • wieczorynka
        30 października 2016 at 21:13

        Krzyku, odszczeknę gdyż jesteś psiarzem,ja za zwyczaj robię po kociemu miau. W czasach PRL gdy aborcja była całkowicie dostępna przybyło 12-14 milionów Polaków, obecnie ubywa – wnioski?.
        Odnośnie eutanazji to nie demonizuj sprawa wygląda trochę inaczej aniżeli piszesz, odnoszę wrażenie, że tendencyjnie. Dobranoc.

      • krolowa bona
        31 października 2016 at 02:42

        @krzyk58
        @wieczorynka
        Odnosnie aborcji popieram analize @wieczorynka i aborcji to nie eutanzja co do eutanazji jednak analityczny glos @krzyk58 musze z naciskiem poprzec: w Szwajcarii jak do tej pory pare prywatnych stowarzyszen min. „EXIT” za duza oplata i z zachowaniem przeslanek ( tylko ludzie nieuleczalnie chorzy i „przeterapiowani do szpiku kosci” , ktorym nie pomaga terapia usmierzajaca bole….itd. ) moga sie zeutanazowac, ludzie biednych na to nie stac !!!
        Natomiast w Holandii i w Belgii to jest juz tak, jak @krzyk58 podnosi: w Holandii ludzie chorzy ba czy na to , nawet inwalidzi lzejszych kategorii ale skazani na pomoc innych : rodzin czy przyjsciol lub opieke /swiadczenie z ubezpieczalni sa pod taka presja otoczenia i wszyscy maja dosyc obowiazkow lub chca juz dom lub majatek odziedziczyc ze wywieraja taka presje, ze ci starsi lub schorowani lub uposledzeni nawet lekko ludzie sami skadaja podania czy tam wnioski o wlasna eutanazje !!!! Do tego
        zupelnie jak w sztuce surrealnej prosza swoja kase chorych o
        wykonanie eutanazji od poniedzialku do srody, zeby zaklad pogrzebowy
        zaraz zabral zwloki z domu, bo w
        czwartek sa juz lodowki w trupiarniach zajete i zwloki musialy by do poniedzialku lezec w domu a przeciez inni chca wyjechac na weekend lub urzadzic grilla w ogrodzie a tu lezy sobie trup..to takie nieapetyczne, znajomi by nie przyszli na to przyjecie..a i dzieci nie moga babci albo dziadka lub matki / ciotki/ ojca zwlok zostawic w salonie i pojsc do dyskoteki….o tym sa publikacje..szczytem jest ustawodastwo belgijskie , ktore cos od 2 lat zezwala absolutnie wszystkim obywstelom w tym dzieciom i mlodziezy ( !!! ) zlozenie wniosku do ubezpieczalni o eutanazje…zrobilo to juz pare wiezniow, dzieci i mlodziez z biednych rodzin, bo ich rodzice zmuszali lub pare dni nie dawali nic do jedzenia….w moich oczach to wrecz surrealistyczna perwersja ..a moze to jest humanitarniejsze niz proby np.podciecia sobie zyl, skakanie z mostu lub trucie sie gazem….itd., itd.od tego tylko rozwiazania jednak mala mutacja, ze sie ludzi bedzie poddawac eutanazji, by nie placic drogiego leczenia i rehabilitacji, lub placic za opieke nad seniorami itd., nastepnie bedzie sie eutazjonowac ludzi by otrzymac mieszkanie, miejsce pracy, stanowisko w przedsiebiorstwie lub w partii, miejsce na parkingu….w Niemczech tak sie o tym mowi i eutanazja jest karalna, zniosa ja to bedzie pieklo na ziemi, gdyz Niemcy w bardzo krotkim czasie uperfekcyjniaabsolutnie kazde postepowanie, umieranie bedzie zindustralizowane, z takiej osoby zmarlej bedzie pozyskiwac sie surowce, wlosy, skore, tluszcz na mydlo i kosci na zelatyne i klej oraz preparaty medyczne….juz raz tu tak bylo i ludzie sie tego boja, czesto przeprowadzaja aborcje, jak wiadomo ze poczete dziecko urodzi sie chore lub ulomne…by mu zaoszczedzic takiego losu…..

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Społeczeństwo

About Izabella Gądek,

MOJE ESEJE TO ROZWAŻANIA DOTYKAJĄCE DYLEMATÓW I KLĄTW WSPÓŁCZESNEJ RZECZYWISTOŚCI. ZBIÓR OSOBISTYCH PRZEMYŚLEŃ, SKIEROWANY DO LUDZI ŻYJĄCYCH W CORAZ BARDZIEJ SMUTNYM, CHAOTYCZNYM I ZWARIOWANYM ŚWIECIE. W OTOCZENIU, GDZIE BRAKUJE MIEJSCA NA BLISKOŚĆ, GDZIE ZAPOMINA SIĘ O WRAŻLIWOŚCI I SENSIE ISTNIENIA. MIŁOŚCI I SZCZEROŚCI... TO SŁOWA KOBIETY, KTÓRA PRAGNIE ROZUMIEĆ, CZUĆ I NIE PRZESTAĆ BYĆ CZŁOWIEKIEM. MYŚLI OSOBY, KTÓRA WIERZY, ŻE WARTO WYBRAĆ NIEZMIENNE WARTOŚCI, IDEAŁY, WOLNOŚĆ I MARZENIA - POKONUJĄCE SWOJĄ MAGIĄ ŚMIERTELNOŚĆ. BUNTOWNIKA, KTÓRY WALCZY, ALE DOCENIA I SZANUJE ŻYCIE...

Scroll Up