Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

27 marca 2017

Antyrosyjska propaganda rozkwita jesienią


 Antyrosyjska propaganda rozkwita jesienią, a kłamstwa jakimi się posługuje są szyte tak grubymi nićmi, że być może bylibyśmy skłonni w te sprytne łgarstwa uwierzyć, albowiem są skonstruowane w taki sposób, że odwołują się do konkretnych osób, nawet bezpośrednio w administracji samego Prezydenta.

W ostatnich dniach grupa hakerów z Ukrainy ogłosiła, że włamała się na konto poczty elektronicznej bardzo szanowanego urzędnika we władzach Federacji, właśnie w administracji prezydenckiej pana Władisława Surkowa (Владисла́в Ю́рьевич Сурко́в) i opublikowała rzekomo jego rzekomo służbowe emaile, jak również sporo rzekomo jego prywatnych danych, dotyczących także jego najbliższej rodziny. Można w Internecie zobaczyć rzekomy paszport tego pana, jego żony i dzieci oraz inne informacje o których nie ma potrzeby pisać, albowiem jesteśmy kulturalnymi ludźmi i bez względu na to, czy są prawdziwe, czy nie są – przestępstwem w ramach prawa Unii Europejskiej jest publikowanie danych tego typu.

Włamywacze bardzo starannie udokumentowali rzekomymi informacjami osobistymi z życia tego pana – jego rzekome emaile służbowe. Tło jest być może w znacznej mierze prawdziwe, jednakże uwaga – mówimy o jednym z najpowszechniej znanych doradców Prezydenta Federacji Rosyjskiej, którego małżonka jest bardzo znaną osobą publiczną w Rosji. Media są pełne plotek na ich temat. Zgromadzenie dossier w takich warunkach jest bardzo łatwe, a mając różne informacje można banalnie konfabulować. Właśnie tak jest i w tym przypadku, przynajmniej w znacznej części wykradzionego i publikowanego przekazu.

Co więcej, całość tych emaili to jedno wielkie kłamstwo. Zdementowane przez pana Pieskowa – Rzecznika prasowego pana Prezydenta. Zasady bezpieczeństwa w administracji prezydenckiej są tak wysokie, że urzędnicy nie posługują się korespondencją elektroniczną w sprawach służbowych. Co więcej, można zrozumieć że z powodów bezpieczeństwa osobistego – stosowne służby zakazują urzędnikom administracji posiadania kont prywatnych, a przynajmniej takich o których by nie wiedziały. To bardzo racjonalne wytłumaczenie sytuacji, chociaż prawda jest zupełnie banalna. Mamy do czynienia z prymitywną prowokacją, tak prostą, że można się nabrać, albowiem proszę się zastanowić – czy gdybyście państwo przeprowadzali sterowaną z własnego kraju wojnę domową w kraju sąsiednim, to czy komunikowalibyście się pocztą elektroniczną z rzekomymi bezpośrednimi wykonawcami działań tajnych na terenie tego państwa – ze służbowej skrzynki emailowej w administracji głowy własnego państwa?

Takiej głupoty nie zrobiłyby pingwiny w Arktyce! Po prostu jest to tak prymitywna prowokacja, że nie można w to uwierzyć. Lepiej już jakby rzekomi dowódcy liniowi z Donbasu korespondowali bezpośrednio na email pana Władimira Putina (oficjalny jest na stronie administracji Prezydenta)! Byłoby to przynajmniej kłamstwo z klasą. Samo podejrzewanie Rosjan o taką prymitywność, jest obraźliwe, ze względu na powszechnie znane dokonania radzieckich służb specjalnych. Z samych lektur pana Suworowa, nie mówiąc o innych autorach, ujawnia się obraz perfekcyjnie działających struktur, które mogą zrobić bardzo wiele. Popełnienie takiej głupoty jak bezpośrednia korespondencja pomiędzy rzekomymi agentami a jedną z osób bezpośrednio podległym Prezydentowi kraju jest po prostu niemożliwe. Innymi słowy, nawet gdyby rzeczywiście Rosjanie takie działania prowadzili, to procedury wykluczyłyby tak prymitywne metody.

Natomiast w tej formule, jest to prymitywna prowokacja, która miała na celu uderzenie w pana Surkowa i ludzi z nim powiązanych, a docelowo powiększenie jego obrazu jako szarej eminencji z Kremla, wielkiego demiurga wojen, długich rąk Kremla itd. Są to oczywiście bzdury, ale ktoś zadał sobie dużo trudu gromadząc dane i uderzając w pana Surkowa w tym jednym konkretnym momencie. Takie działania robi się wówczas, kiedy własny kret u przeciwnika potrzebuje zewnętrznego impulsu do sparaliżowania działań struktur czujnych w strukturze w której jest osadzony. Wówczas dokonuje się prowokacji i spokojnie w telewizji oraz przez sieć obserwacji, zbiera się dane na temat aktywności struktur wrażliwych nieprzyjaciela, a kret zyskuje chwilę – czyli dokładnie tyle ile potrzebuje, kiedy uwaga ludzi skoncentrowanych na bezpieczeństwie systemu nie jest skoncentrowana tam, gdzie akurat chce uderzyć. Mamy więc do czynienia – co jest bardzo prawdopodobne z klasyczną akcją zasłonową lub przesłonową, dzięki której udało się inicjatorom coś osiągnąć, albo tylko im się tak wydaje.

Poza tym, warto zwrócić uwagę, że ukraińskie służby specjalne – od czasu, do czasu autoryzują różnego rodzaju działania – oczywiście anonimowych hakerów, którzy oczywiście zupełnie przypadkowo działają na szkodę Rosji. Generalnie państwo ukraińskie, powinno ścigać tych ludzi karnie, albowiem kradzież danych z serwerów państwowych to przestępstwo. Jeżeli Ukraińcy tego nie robią, to znaczy że tolerują kradzież informatyczną o charakterze transgranicznym. W taki sposób za daleko w Unii Europejskiej przeczulonej na tego typu działania po znanej aferze z Amerykanami, którzy podsłuchiwali wszystkich, w tym telefon komórkowy pani Merkel. Są działania, których pomiędzy państwami cywilizowanymi się nie robi, zwłaszcza jak nie jest się w stanie wojny. Przynajmniej oficjalnie się nie robi i się do tego nie przyznaje, nawet pośrednio.

Jak widzimy antyrosyjska propaganda rozkwita jesienią, cyklicznie – już czekamy na kolejny odcinek…

Tags: , , , , , ,

12 komentarzy “Antyrosyjska propaganda rozkwita jesienią”

  1. Inicjator
    27 października 2016 at 05:04

    Tonący brzytwy się trzyma.

    Trudno w takiej sytuacji zachować cywilizowane standardy i elementarną logikę.

  2. hatawujatoma
    27 października 2016 at 05:19

    Świetny przykład zdemaskowania kłamstw ukraińskiej i zachodniej machiny propagandowej. Swoją drogą pan Surkow ma bardzo ładną żonę.

  3. Wierny_czytelnik
    27 października 2016 at 06:48

    Jest oczywistością, że to była prowokacja – być może rzeczywiście wymierzona w jakieś pozorowane przesłony. Trzeba pamiętać że ukraińscy oligarchowie dobrze znają się z Surkowem i częścią kremlowskiej elity – to koledzy są, wielu robi do dzisiaj interesy jak sam pan Poroszenko, ale nie tylko on – bardzo wielu. Nie ma ukraińskiego oligarchy, który nie miałby pod Moskwą willi albo chociaż super apartamentu w mieście.

    • Kamczatka
      27 października 2016 at 11:19

      A poza tym każdy pierwszy ma jeszcze paszport federacji ROSYJSKIEJ.
      Swoją drogą, gdyby naprawdę pozbawić obywatelstwa posiadaczy rosyjskich paszportów, to elektorat „niezależnej” zmniejszy się o połowę.

  4. krzyk58
    27 października 2016 at 09:04

    Oni to potrafią… :)na pewno szkoleni na wieczorowych
    kursach.Pingwiny może i nie zrobiłyby, ale rozmawiamy
    o eu-gieniuszach chamskiej prowokacji.Niestety,lecz
    w komentarzu @Wierny_czytelnik jest „sporo niż więcej”
    racji.

    https://twitter.com/MaksChepay/status/790870717277597696/photo/1?ref_src=twsrc%5Etfw

  5. wlodek
    27 października 2016 at 10:37

    Ona cały czas kwitnie,wszystkie chwyty dozwolone,żeby tylko poniżyć Rosję! Tylko jaki interes ma w tym Polska?

  6. wieczorynka
    27 października 2016 at 17:12

    Od czasu gdy tak zwani terroryści zrobili serię zamachów od Francji po Brukselę i wszędzie zostawiali paszporty (przecież na akcję nie można pójść bez ważnego paszportu) traktuję tego typu informacje jak występ kabaretu. To, że poziom kabaretów znacznie się obniżył, świadczy o zleceniodawcach.

    • wieczorynka
      27 października 2016 at 18:25

      Przeczytane przed chwilą, „Gazeta” (wszyscy wiedzą o którą chodzi) została nominowana przez organizację Reporterzy bez Granic do nagrody wolności słowa, temat zostawiam bez komentarza.

      Arabia Saudyjska z ramienia ONZ też stoi na straży praw człowieka.
      Tyle warte są wszelkie odznaczenia i informacje.

      • krzyk58
        27 października 2016 at 21:30

        Przeca „wieczorynko” niedawno wspominałem
        na jakich zasadach i układach „sie kręci”.
        Teoria odwróconych pojęć w pełnym rozkwicie,aby rozkminić(zrozumieć)
        należy „tylko’ oddzielić,
        ziarno od plew w sytuacji gdy ziarna niewiele lub wręcz mało, za to plewy mnogo…. W konkretnej sytuacji należy ,zapiąć do pracy – szósty zmysł! 🙂
        Inaczej będziemy „łykać jak leci”,niczym pelikany…

        Pozdrawiam,i polecam –

        w temacie…

        http://ignacynowopolskiblog.salon24.pl/733541,iii-rp-w-okowach-wirtualnej-rzeczywistosci

  7. Kamczatka
    27 października 2016 at 18:04

    @krzyk58

    P. @ Krzyk, odnośnie tytułu serialu. Wydaje mi się że to jest to:

    Челночницы / Серия 1 / Видео / Russia.tv
    http://russia.tv/video/show/brand_id/60800/episode_id/1335147/video_id/1525828/viewtype/picture/

    • krzyk58
      27 października 2016 at 19:34

      Спасибо за помощь.Да наверно угадал…поздравляю ! 🙂

      http://melodrama1.com/serialy/690-chelnochnicy.html

      Светлана и Ольга – офицерские жены и давние лучшие подруги. Жительницы маленького военного городка счастливо обитают вместе со своими семьями.

      Однако начало 90-х обрушивает на головы героев совершенно новую реальность:…

    • krzyk58
      6 listopada 2016 at 21:08

      @Kamczatka. Właśnie dziś zakończyłem oglądanie
      zalinkowanego serialu…dzięki za link.Wnioski?
      W FR,Rosjanie preferencje polityczne wyrażają przed urną wyborczą.To widać! Nigdy więcej „wolności,demokracji” rodem z lat 90′.
      Niestety,MY Polacy tkwimy w wolnościowym'(liberalnym)zachodnim szambie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Soft Power

About krakauer,

Scroll Up