Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

28 kwietnia 2017

Czy Rosja kupuje broń od kosmitów?


 My musimy mieć absolutną pewność, czy Kreml dąży do dysponowania tą bronią i dąży do zmiany układu sił na Bałtyku lub Morzu Czarnym. Dzisiaj sytuacja jest tak napięta, że Polska musi wiedzieć, czy Rosja dąży do posiadania tej broni, czy nie?

Rosja musi nas fascynować, zdecydowanie bardziej niż to mogło się nam do tej pory wydawać. Dlatego nie można się dziwić, że z tak nadzwyczajnym zdziwieniem podchodzimy do nowych rosyjskich pomysłów na zbrojenie się, przy czym nasi decydenci nie mają większego pojęcia o czym mówią. Podejrzewanie Rosji o posiadanie przez nią broni, której ta nie posiada, to jakaś nowa forma paranoi w Polsce, której niektórzy politycy dopatrują się w Rosji spraw, których tam nie ma. Wmawianie Rosji zbrojenia się, chociaż ta tego nie czyni, to zupełnie nowa klasa szaleństwa, jakiej do tej pory nie było.

Podejrzewanie Federacji Rosyjskiej o to, że ta kupuje broń od Egiptu, to trochę za mało jak na nasze możliwości, nie możemy bowiem w ten sposób powiedzieć ostatniego słowa w kwestii tajnych rosyjskich zbrojeń. Powinniśmy pójść dalej, o wiele dalej – dokładnie tam, gdzie już nic nie wiadomo o niczym, czyli na pogranicze rzeczywistości i fikcji. Niech Rosjanie udowodnią, że nie kupują śmiercionośnej broni, która zmienia układ sił na Bałtyku lub w regionie Morza Czarnego – od zaprzyjaźnionych z nimi kosmitów!

Znamy zakłamanie Kremla! Wiemy jak zaraz pan Pieskow będzie wszystkiemu zaprzeczał, a pani Zacharowa pięknie się dziwić. Później pan Ławrow zapytany przez dziennikarzy odpowie coś w swoim znakomitym stylu, że nie wie o co chodzi polskim kolegom i że jeżeli to nie są problemy z tłumaczeniem mają w Moskwie doskonałych psychiatrów i że chętnie pomogą. jednak my się nie damy zwieść, przecież nie po to ćwiczyliśmy fikcję smoleńską przez tyle lat, żeby teraz dać sobie wmówić, że Rosjanie nie mają znajomych kosmitów, od których nie kupują broni. Przecież to doskonale wie i rozumie, każde dziecko, a im bardziej zaprzeczają, tym bardziej sprawa staje się podejrzana i złożona. Właśnie dlatego należy ją badać i żądać badania przez instytucje międzynarodowe. Oczywiście Unię Europejską i NATO.

W zasadzie od razu powinniśmy mówić o rosyjskim kłamstwie i trwaniu w zakłamaniu. Co więcej mówić o rosyjskim spisku, w tym sensie że Rosjanie współpracują razem z kosmitami od lat. Sprowadzając zagrożenie dla wszystkich ludzi na ziemi. Powinniśmy ich ich niecne knowania powstrzymać, oczywiście dla dobra ludzkości. Najszybciej sprawę uda nam się włączyć Stany Zjednoczone, tym będzie lepiej dla świata. Ponieważ jak powszechnie wiadomo, tylko Ameryka jest wstanie zagwarantować pokój, porządek, ład i bezpieczeństwo. Jak wiadomo Rosjanie od lat zachowują się sposób jawnie wskazujące na ich dążenie do dominacji nad światem, na co nie możemy się zgodzić, ponieważ kocham wolność, prawo międzynarodowe i humanizm. Natomiast Rosjanie współpracujący prawdopodobnie z dziwną rasą jaszczurów z kosmosu, dążą do panowania nad światem.

I niech Rosjanie nas nie okłamują, nic się wytłumaczą, niech przedstawią dowody. W świetle których, w sposób obiektywy wykażą że nie mają nic wspólnego z obcą rasą jaszczurów z kosmosu.  Musimy bronić wolności sprawiedliwości, ponieważ są to zasady wyznawane przez wszystkich ludzi na świecie. Jeżeli Rosja będzie chciała nam grozić bronią kupioną od kosmitów, przeciwstawimy im siłę naszej wiary w amerykański program rozdziału taktycznej broni jądrowej pomiędzy sojuszników z NATO. Dowody na to, że Rosjanie kupują broń od kosmitów są mocne i niezbite. Doskonale świadczą o tym odnoszone przez nich sukcesy w Syrii. Za długo już znamy, rosyjskie sztuczki. Niejeden raz świat stał się na nie nabrać, ale nigdy nie daliśmy się na nie nabrać my tutaj nad Wisłą w Warszawie.

Osobną kwestią jest to, czy Rosjanie testują broń kupioną od kosmitów na Ukrainie? Istnieją relacje wedle których na Ukrainie są porywani ludzie w nieznanym kierunku. Podobno porywacze mają  jaszczurze ogony.

Reasumując jesteśmy w sytuacji w której do końca niewiadomo na czym stoimy, Ale historia upoważnia nas do twierdzenia, że Rosjanie kłamią na temat swoich relacji z kosmitami. Ponieważ wiele razy historii kłamali. Co również wiadomo historii i współczesności. Dopóki Rosja nie udowodni, nie dostarczy dowodów na brak kontaktów z rasą kosmicznych jaszczurów, tak długo będziemy ich podejrzewać o kupowanie od nich broni. W tym kontekście możliwość kupienia przez Rosję, dwóch okrętów typu Mistral od Egiptu za dwa dolary nie wydaje się niczym, co miałoby być nieprawdopodobne. Proszę pamiętać, Rosja nie udowodniła że nie jest w kontakcie z kosmiczną rasą jaszczurów.

Tags: , , , , , , ,

15 komentarzy “Czy Rosja kupuje broń od kosmitów?”

  1. Inicjator
    24 października 2016 at 05:06

    Dobre, ale te dwa Euro za dwa lotniskowce, to bardzo dobra cena.

    • Moskal
      24 października 2016 at 10:11

      Dwa DOLARY, kolego! Dwa DOLARY!

    • wieczorynka
      24 października 2016 at 18:21

      Ktoś na Allegro szukał Mistrala za 2 dolary, niestety Prezydent FR wykupił wszystkie.

      Od zawsze pisałam, że polityka Wschodu wygrywa z polityką Zachodu i to jest ten klasyczny przykład. Teraz będę szukała w sieci tekstów co powiedzą różne stacje zachodnie, w każdym bądź razie nie może być to nic mądrego, jednak ci zza wielkiej wody są bez kompleksów i jest to fakt znany od wielu lat.

    • Wojtek
      25 października 2016 at 06:11

      Gwoli ścisłości – Mistrale to okręty desantowe, a nie lotniskowce.

  2. Hektor z Lasu
    24 października 2016 at 05:39

    He he he mnie się widzi, że sami mamy jaszczura u nas w rządzie a nawet dwa – szczurka, jaszczura no i tego co ukradł księżyc (osobiście)… Przecież to0 jest oczywiste że PiS to kosmici

  3. Pozorovatel
    24 października 2016 at 07:38

    W propagandzie nie idzie o to by mówić prawdę. Celem jest wywołanie wśród motłochu określonych nastrojów, a to nie wymaga wiarygodności, lecz dużego natężenia propagowanych treści. Klasyk wojennej retoryki ujął to słowami: „Oczywiście, zwykli ludzie nie chcą wojny, (…) ale w końcu to przywódcy kraju określają politykę i zawsze łatwo jest pociągnąć za sobą ludzi, niezależnie, czy jest to demokracja, faszystowska dyktatura, parlament czy dyktatura komunistyczna. (…) Mając głos czy go nie mając, ludzie zawsze mogą być podporządkowani przywódcom. To łatwe. Jedyne, co trzeba zrobić, to powtarzać ludziom w kółko, że są atakowani, oraz potępić pacyfistów za brak patriotyzmu i narażanie kraju na niebezpieczeństwo. To działa w każdym kraju”.

  4. bob
    24 października 2016 at 08:45

    Przecież Macierewicz wyskoczył z Mistralami aby odciągnąć uwagę od Caracali i szkód jakie narobił nie tylko w stosunkach z Francją ale i w naszym przemyśle zbrojeniowym.

    • wlodek
      24 października 2016 at 09:40

      bob,nareszcie z sensem,oby tak dalej!

  5. awkzim
    24 października 2016 at 09:16

    Pan Minister ON jest opóźniony o jakieś trzy tygodnie. Wtedy to czytałem, gdzieś w necie, „egipski miliarder, który de facto, kupił śmigłowcowce, chce je sprzedać Rosji za symbolicznego $1”.

  6. krzyk58
    24 października 2016 at 19:34

    To jest dopiero…siupuryz -сюрприз 🙂 płynie sobie taki
    dajmy na to ‚Admirał Kuźniecow” w „gorącą toczkę” niczym parowóz sapie i dymi…
    a ma w zanadrzu (czyli na i pod pokładem)niejedną
    niespodziankę która spędza sen z powiek w wywiadowniach
    „wolnego świata” :). Taszczy takie np.
    wimany z Wed Słowiano – Aryjskich,no, jeszcze mocnej
    rozbudowane … „W Vaimanika Śastra można przeczytać, iż „w księdze tej opisanych jest 8 rozdziałów o sztuce tworzenia różnych typów pojazdów pozwalających na komfortowe podróżowanie po niebie, co przyczynia się do dobrobytu ludzkości. Poruszają się one własną siłą, jak ptaki, po niebie, ziemi lub wodzie i zwane są Wimanami.” „To co potrafi poruszać się po niebie, z miejsca na miejsce, z planety na planetę nazywane jest Wimaną”. Starożytny manuskrypt zawierać ma „tajniki konstrukcji latających pojazdów, które nie mogą być złamane, spalone, są niezniszczalne”.
    A także: „Tajemnice zatrzymania pojazdu w bezruchu.”

    „Tajemnice uczynienia pojazdu niewidocznym.”

    „Tajemnice jak opanować możliwość usłyszenia rozmów w pojazdach wroga.”

    „Tajemnice jak otrzymać obraz wnętrza wrogiego pojazdu.”

    „Tajemnice przewidywania kierunku lotu wrogiego pojazdu.”

    „Tajemnice uczynienia osoby w innym pojeździe nieprzytomną.”

    „Tajemnice niszczenia pojazdów wroga.”
    To wszystko a może jeszcze więcej, jest w zasięgu ręki
    Rosjan! 🙂 Gospoda!

  7. Grzegorz z Kotliny Kłodzkiej
    24 października 2016 at 19:51

    Zupełnie przypadkiem podczas czytania tego artykułu miałem włączoną amerykańską stację telewizyjną z Nowego Sącza. Pojawiła się informacja, że Agnieszka Radwańska przegrała mecz z Rosjanką. Na koniec w materiale, podały sobie ręce i zbliżyły do siebie usta, serdeczność, przyjaźń, chciały sobie dać buziaka. TVN przyciemnił niestety scenę na korcie dokładnie w momencie zbliżenia, zaryzykuję stwierdzenie że w rzeczywistości one się nie pocałowały, TVN przecież nie pokazał tego, nie mogły więc tego zrobić. Założę się, że jak już tak blisko usta siebie miały, to zrezygnowały…odeszły, na pewno Agnieszka przywaliła jej kopa w twarz, potem powiedziała: „Ty jesteś be i Putin też jest be” a ona odpowiedziała: „Ty też terefere” – CAŁA PRAWDA, CAŁĄ DOBĘ. Tak zupełnie poważnie, to nie obsesja, te szczegoły budują nienawiść, po co pokazywać buziaki i wymieniane serdeczności i uśmiechy, a nuż jeszcze pomyślimy, że Rosjanka jest fajna, że się przyjaźni z Polką, że to normalny naród.

    • wieczorynka
      24 października 2016 at 21:10

      Grzegorzu, tu nie chodzi o to czy panie chciały sobie dać buzi czy nie. Jak czasami obserwuję jakieś panie rywalki to one głównie po meczu cmokają powietrze za uchem, mężczyźni są jednak mało spostrzegawczy. Na temat TVN wypowiadałam się wielokrotnie negatywnie i zdanie podtrzymuję.

    • krzyk58
      24 października 2016 at 21:24

      Za to Kozakiewicza eksploatują na różne odmiany i sposoby… a niekiedy co starsi
      góral..tzn spikerzy ,przypominają sobie „pompkę
      Królaka”. Może należy jakoś uhonorować ‚bohatyrów’ – wszak postawili się wrażej ‚komuszej Rosji”… 🙂
      Takie postawy względem Rosjan – u nich, zasługują na
      eksponowanie! Obżydlistwo..
      Może jakiś medal np. ‚za zasługi dla obronności kraju’?

      • wieczorynka
        24 października 2016 at 22:20

        Krzyku na temat „gestu Kozakiewicza” czytałam i to wiele lat temu wersję, która wydaje mi się prawdopodobna: rosyjskim kibicom zależało aby wygrał ich zawodnik zatem były różne gwizdy i świsty gdy startował polski zawodnik, Kozakiewiczowi się udało i stąd ten gest. Natomiast politykierstwo i niusiarnia dorobiły do tego całą teorię, którą powtarzają przy każdej okazji.

  8. leming
    24 października 2016 at 21:31

    Eeeetam. Też mógłbym się pośmiać że właściwie to rzecznik mógłby od Rosjan zażądać wyjaśnień dlaczego do tej pory nie podporządkowali się Polsce.A na poważnie, dzisiaj na Białorusi był wice. Normalna wizyta bez eksponowania tej pani od mniejszości, bez pokrzykiwania o prawach człowieka i obrażania prezydenta Łukaszenki. Normalna wizyta nie do pomyślenia parę lat temu.Z Rosją będzie tak samo, ale widocznie najpierw muszą się pozbyć takich złudzeń, że Europa pozwoli im odizolować Rosję. Na razie blokują NS2, chcą zaopatrywać w gaz i ropę całą Europe środkową,blokować obwód Kaliningradzki i oczywiście wzmacniać sankcje no i przewodzić tzw. Trójmorzu w jej krucjacie przeciwko Rosji i Brukseli, no i zbroić się zbroić. A pieniądze ? na to,Wynik tych starań będzie moim zdaniem bardzo pouczający, a wtedy wrócą normalne warunki do wzajemnego handlu, jak z Białorusią. Tak myślę, chociaż to wkurzające że tak powoli się uczą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Soft Power

About krakauer,

Scroll Up