Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

12 grudnia 2017

Świadomość kolonizowanej ludności tubylczej narasta!


 Początki kolonizacji nastawionej na wyzysk podbijanych terenów i ludności miały różną dynamikę i stałą czasową. Ludność kolonizowana przez państwa europejskie nie miała pełnej świadomości procesów, których przedmiotem została uczyniona. Stopniowo koloniści eksploatowali podbite i zawłaszczane terytoria, przechodząc na coraz bardziej wysublimowane i masowe formy wyzysku, aż niekiedy do ludobójstwa (np. Kongo) – wraz z postępem cywilizacyjnym. Procesy te miały różny przebieg na różnych kontynentach, jednakże zasadą była ograniczona samoświadomość podległych, co do natury procesów, jakim ich poddawano. Pozwalało to kolonizatorom na pełne panowanie i jeszcze dorabianie ideologii o misji cywilizacyjnej, czy też nawet duchowej na podległych terenach.

W naszym przypadku przed 27 laty, sami poprosiliśmy się o poddanie nas neokolonialnemu eksperymentowi pod szyldem neoliberalnych ekspertów, którzy tłumaczyli naszej elicie, że jako system społeczno-gospodarczy mamy się dostosować. Dostosowanie to w wielu przypadkach polegało na przekazaniu majątku państwowego – inwestorom, mającym przeważnie inne cele, niż deklarowane. Mówiono o wejściu inwestorów strategicznych, oczekiwano wzmocnienia efektywności i otwarcia na światowe rynki, jako na nowego renomowanego partnera, a doszło do grabieży i wygaszenia polskiej produkcji oraz wyrugowania myśli organizatorsko-produkcyjnej, jako konkurencji. Przejęte lokalizacje stały się punktami dystrybucji dóbr importowanych, danego inwestora.

Świadomość ludności w krajach Europy Środkowej i Wschodniej w latach 90-tych XX-tego wieku, może nie była na poziomie najnowszej wiedzy dotyczącej ówczesnego marketingu i PR-u, ale ludzie wiedzieli o co chodzi w życiu. Społeczeństwo spodziewało się zrównoważonego rozwoju całego kraju i społeczeństwa, a nie turbokapitalizmu w wydaniu neoliberalnego bandytyzmu ekonomicznego. Stąd zderzenie jako nastąpiło, nie spotkało się z oporem w Polsce – nawet, ze strony elit, które powinny były wyrażać się conajmniej sceptycznie do nowych procesów i podmiotów. Okazaliśmy pełne otwarcie, brak kontroli i uwielbienie, graniczące z uwielbieniem religijnym dla tego co nowe, kapitalistyczne, demokratyczne, liberalne i inne, niż do tej pory.

Różnica jest taka, że może kiedyś czekało się na mieszkanie 15 lat, jednak to było mieszkanie na całe życie, z którego władza i system nie wyrzucały. Dzisiaj mieszkanie oznacza 35 letni kredyt oraz ryzyko odwróconego kredytu hipotecznego na starość, a to już oznacza zerową akumulację kapitału (własności) w kraju. Niestety wielu ludzi dało się nabrać na słowa jednego z premierów, który wychodząc z pewnych zakładów produkujących traktory powiedział, żeby „rozpieprzyć to  całe komunistyczne dziadostwo”. To był skrajny przypadek, bo w większości inwestor ciął na złom. Również w Nowej Hucie pamiętamy pewnego Prezydenta, który chciał zasiać na miejscu Kombinatu – róże. Najmniej szczęścia miał Żarnowiec, ale o tym już wiele razy pisaliśmy.

Zachodni kapitaliści zajęli pozycje, uniemożliwiające Polakom normalny rozwój i dojście na pozycje zbliżone pod względem potencjału do tego co reprezentują sobą zachodni inwestorzy. Zresztą później oszukali nas ponownie, inwestując większe środki w rynki taniej pracy w dalekiej Azji, niż u nas, gdzie jak sami twierdzili dokonywali inwestycji strategicznych. W konsekwencji Polacy pozbawieni dochodów i możliwości zarobkowania w kraju, zostali zmuszeni do migracji, ponieważ ich miejsca pracy zburzone przez kapitalistów, powędrowały do Azji.

Na to wszystko nałożył się abstrakcyjny wręcz brak wymogów wobec podmiotów przejmujących potencjał w Polsce. Do dzisiaj istnieją zakłady kupione za grosze, dostarczające media lub usługi publiczne w oparciu o infrastrukturę wypracowaną w PRL, ale ich zyski płyną do nowych właścicieli. Jeżeli to wszystko ma być ceną za transformację, to trzeba przyznać, że była i jest to nadal bardzo wysoka cena, poza tym utracone korzyści ze strat na tych procesach to więcej, niż szklany sufit. Straty są nieodwracalne, w tym te w zbiorowej świadomości. Jednym z efektów pobocznych pauperyzacji ludności zmuszonej do życia w systemie nieludzkiego wysiłku jest postępująca depopulacja.

Pomimo świadomości tych okoliczności u decydentów, nie uczyniono niczego, żeby spowodować zmiany jakościowe w społeczeństwie i gospodarce lub chociaż w społeczeństwie – co można było osiągnąć poprzez dobrą edukację – wykształcić nową intelektualną elitę. Nie udało się i to, stworzono liczne potworki, które posłużyły do produkcji ekspertów od zmywania w Londynie lub zmiany pieluchomajtek w Essen, tylko po co do tego doktorat z fizyki lub językoznawstwa?

Wymagało czasu zanim do ludności tubylczej w Polsce dotarło, że kolonizatorzy nie muszą mieć tu własnych sił policyjno-wojskowych, żeby utrzymać swoje rządy. System jest tak skonstruowany, że pod pozorem państwa z flagą, Konstytucją i organami władzy, sami pilnujemy się najskuteczniej, niestety głównie w interesie obcych właścicieli i ich krajowych nadzorców.

Zachodzi pytanie, czy społeczeństwo polskie dostanie szansę kilkudziesięciu lat na prowadzenie zrównoważonego rozwoju, czy też starzejąca się ludność tubylcza zostanie zastąpiona imigrantami z dowolnego kierunku?

Może już jest za późno na marzenia o normalności, gdzie zniknie prekariat, śmieciówki, mordercze kredyty i totalny wyzysk, który nie ma granic. Jesteśmy skazani na rozwój zależny, czy nam się to podoba bardziej, czy mniej.

Rządy dobrej zmiany, to są prawdopodobnie ostatnie podrygi tych, którym się wydaje że możemy o tym decydować samodzielnie w Warszawie …

Tags: , , , , , , ,

26 komentarzy “Świadomość kolonizowanej ludności tubylczej narasta!”

  1. Inicjator
    25 października 2016 at 05:29

    Kapitalne!

    Panie Wojciechu, Lechu – dołóżcie swoje cegiełki do tak ciekawie zarysowanego tematu.

    Może nawet artykuły samodzielnie przesłane do Redakcji?

    Zaczyna się dziać!

  2. Himalaje Hipokryzji
    25 października 2016 at 05:46

    Oj narasta – narasta

  3. Pozorovatel
    25 października 2016 at 08:22

    No cóż, komentarz jest zbyteczny.

    • krolowa bona
      25 października 2016 at 10:08

      @Pozorovatel “ujal” !!!

  4. bob
    25 października 2016 at 09:52

    Nasza depopulacja to jest małe piwo przy depopulacji Niemiec a przecież nikt obcy w Niemczech nie wykupił koncernu VW czy Daimler. To raczej Niemcy kupowali jak np. w Czechach Skoda została im sprzedana za jedna markę. Zresztą Czechy to wspaniały przykład kupowania wszystkiego przez obcy kapitał. Skoda, Tatra i inne czeskie marki znacznie bardziej znane na świecie niż nasze przaśne Stary, Jelcze, FSO przeszły w ręce zagranicznego kapitału. Ba nawet czeskie piwo nie jest już czeskie. I my niby bez własnego kapitału wykupiliśmy w Czechach spory kawałek przemysłu petrochemicznego a nasza żywność zalewa czeski rynek tak bardzo, że lokalni producenci ale także niemieccy eksporterzy na tamten rynek są zmuszeni chwytać się brudnych metod aby walczyć z polską żywnością. Ale z marnymi skutkami bo Czesi bardzo chętnie kupują polska żywność. Teraz wróćmy do naszego wspaniałego przemysłu w PRLu. Owszem eksportowaliśmy statki i okręty wojenne do ZSRR(mało kto wie, że desantowce klasy Ropucha nadal są podstawą rosyjskiej floty). Eksportowaliśmy także śmigłowce Mi2 na wschód. Ale problem w tym, że w zamian dostawaliśmy ruble transferowe, które były bezużyteczne bo sowiecką broń czy nawet ropę kupowaliśmy za dolary. Nic dziwnego, że PRL się zawalił. Zresztą mimo tego eksportu okrętów i śmigłowców głównym towarem eksportowym tego niby potężnego PRL-owskiego przemysłu był…węgiel. Dziś ten zlikwidowany polski przemysł sprzedaje lokomotywy do Czech czy Niemiec. A przecież te państwa to nie jakiś bantustan ale państwa z bardzo rozwiniętym przemysłem. W ciągu 25 lat dorobiliśmy się kilkudziesięciu głównie prywatnych firm, które w następnej dekadzie mają szansę stać się koncernami na skalę światową. Oczywiście pod warunkiem, że nie zostaniemy ponownie skolonizowani przez Wschód. Na szczęście tam depopulacja jest też spora więc ryzyko jest bardzo małe. Wystarczy zbudować korytarz gazowy Dania-Polska i kupić trochę amerykańskich zabawek.

    • Kamczatka
      25 października 2016 at 14:21

      “Ale problem w tym, że w zamian dostawaliśmy ruble transferowe, które były bezużyteczne bo sowiecką broń czy nawet ropę kupowaliśmy za dolary.”

      Милый друг@abra, ну скажи мне пожалуйста, как после подобных “перлов” можно воспринимать тебя всерьез?

      Смотри (look, patrz, дивись).

      Od 1949 do 1963 r. rozliczenia między ZSRR i PRL odbywało się za pomocą mechanizmu currency clearing. Główny element tego mechanizmu clearing rubel.
      1964 – 1990 przeszli na ruble transferowe. Należy również zauważyć że obie jednostki walutowe miały taką samą zawartość złota – 0,987412 grama czystego metalu.

      Zielony papier we wzajemnych rozliczeniach ZSRR i PRL nie używali NIGDY.

      Учи матчасть.

      • wlodek
        25 października 2016 at 16:01

        Kamczatko,rozmowa z bobem jest jak rozmowa z Departamentem Stanu o atomie Saddama.Z kłamcą nie ma sensu rozmawiać ,ja w każdym razie kończe i poczekam na zmiany w państwie kłamstwa i podwójnej moralności. Pozdro!

      • bob
        25 października 2016 at 16:53

        Jeżeli wszystko było tak pięknie z tą ropą za ruble to dlaczego Gierek w 1975 zbudował naftoport w Gdańsku i to za zachodnie kredyty? Przecież od 1965 istniał ropociąg Przyjaźń więc pakowanie kasy w budowę portu pozwalającego kupować ropę z innych kierunków nie miało sensu. Ale widocznie Gierek wiedział, że warto wydać pieniądze na naftoport aby ograniczyć niekorzystny handel z ZSRR. Fakt, gdy tuż po uruchomieniu naftoportu wybuchła rewolucja w Iranie plany zakupu z Zatoki Perskiej bardzo się skomplikowały i Rosjanie mogli dalej łupić nas na ropie. I PRL wkrótce zaliczył głęboki upadek. Tak to z natury chciwi Moskale doprowadzili do rozmontowania bloku wschodniego bo upadek gospodarczy Polski był bardzo ważnym krokiem ku temu.

    • wieczorynka
      25 października 2016 at 15:21

      @ bob, widzę, że jeszcze są fachmani, którzy potrafią naprawić maszynkę do obracania kota ogonem. Przez 2-dni odnosiłam wrażenie, że maszynka się zepsuła.

      • bob
        25 października 2016 at 16:54

        Tak, Krakauer jest świetny w obracaniu kota ogonem)))

      • wlode
        25 października 2016 at 18:25

        wieczorynko,to już wiesz jak tonący brzytwy się chwyta i Krakauer stał się krętaczem,a Bliski Wschód za E.Gierka gnojony przez Zachód i mający kłopoty ze sprzedażą ropy i oczekujący pomocy ze strony Układu Warszawskiego stał się sojusznikiem USA i obecnie jest przez nich nagradzany .Libia,Irak,Syria to dowody na przyjaźń Wujka Sama.Pozdro.

      • wieczorynka
        25 października 2016 at 18:52

        @ bob, riposta się udała, doceniam, zatem kolejny bonus od zleceniodawców się należy. Ponoć różni tacy są wrażliwi na komentarze w internecie więc sądzę, że bonusy w drodze to, że z naszych podatków jest mało ważne.

    • krolowa bona
      25 października 2016 at 18:12

      Hey @bob !
      Wyjatkowo nierzetelne wiadomosci VW jest w ok.35 % w rekach Arabii Saudyjskiej, cos w 15% Kataru i drobnych akcojonariuszy , cos 49% posiada republika zwiazkowa / BundesLand / NiederSachsen = Dolna Saksonia ze stolica w Hanowerze, podobna struktura posiadania udzialow ma “Daimler Benz”/ “Chrisel”, tam udzialy sa bardzo czesto zmieniane np.udzialy brytyjskie i amerykanskie zmieniaja sie doslownie z godziny na godzine…najwiecej udzialow w gospodarce niemieckiej ma Arabia Saudyjska i to wszedzie.i w “Lufthansa” i polowe nieruchomosci w Berlinie jest w reku Arabii Saudyjskiej….doceniam jak uczniowie i studenci docieraja do roznych zrodel ale zeby nawijac takie glupoty nie moga byc przez nikogo akceptowane fo tego to wysoko nierzetelne i wywoluje wysokoniepozadane skutki prawne i mentalne , bylby komentator w mojej klasie lub na moim seminarium musialabym usunac karnie i zawiadomic rektora….niech sie komentator wezmie w garsc, moze psycholog szkolny moze bedzie Panu pomoc w dorodze do akceptacji bez mistifikacji…..?

    • Pozorovatel
      26 października 2016 at 07:08

      Na prawdę nie wiesz? Czy świadomie wprowadzasz Czytelników w błąd?

    • Grzegorz z Kotliny Kłodzkiej
      26 października 2016 at 08:29

      @bob, polska żywność w czeskich marketach?:-) A zrobić Ci fotkę w penny markecie?:-) Na samym wejściu piszą że 7/10 produktów to czeskie firmy. Siejesz głupoty jak w reklamie piwa tyskiego, że nagrody dostaje w Niemczech i innych krajach. Byłem, szukałem w każdym sklepie Tyskiego….brak:-)

      SZANOWNY PANIE NAM NIECH PAN ZROBI I PRZEŚLE – BARDZO O TO PROSIMY – KILKA ZDJĘĆ Z CZECH MOŻE BYĆ TELEFONEM – PROSZĘ PRZESŁAĆ NA ADRES REDAKCJI, PRZYDADZĄ SIĘ BARDZO. POZDRAWIAM WEB. JÓZ.

  5. krolowa bona
    25 października 2016 at 10:05

    Pisalam wielokrotnie na lamach OP, ze trzeba ok.200 lat by swiadomosc klasowa w Polsce powstala i by od “abc” samowystarczalnych spoldzielni stan posiadania rozpoczac……tu wielu komentatorow nie ma wogole pojecia o tym i sami uczesniczyli w dewastacji istniejacego panstwa strickte demokratycznego i o niezlej kondycji przemyslowej i rolniczej, do dzis nie moge zrozumiec motywow dzialania ludzi garniacych sie do “solidarnosci” i pragnacych wszystko w Polsce zniszczyc, caly organizm panstwowy i przekazac wszystkie srodki produkcji w obce rece i pragnac kupowac tylko w “pewexach”, noszono wizerunki papieza i hasla”by Polska byla Polska”….moja rozpacz z tsmtxvh dni trwa do dzis…. a propos czy bylo wiadomo co myslal o tych przemianach Andrzej Wajda, ktory, jak wspomnial kiedys @Lech chcial czx byl nawet kierowca Walesy…..pokazano we fran. i w “arte” TV po jego smierci film dok. , w ktorym on w szczegolach opisywal ” cenzure” w PRL, panstwie ktore dalo mu zrobic taka Karriere, nie zrobil by jej na pewno ani w Usa ani w Niemczech ani nawetwe Francji, gdyz producenci stosuja 1000% wieksza polityczna i merkantylna cenzure. ..filmow takich, jakie robil Wajda nie produkuje sie tu, chyba ze w” udergraund” tj.w podziemiu i ich wyswietlac.nie mozna…
    .czy ludzie sztuki sa w Polsce zachwyceni zmianami ? Gdzie pracuja ? W reklamie ? Moze sprzedaja odkurzacze, jak Beata Tyszkiewicz ? Czy A.Lapicki takze zachwycasie nowa wolnoscia.o ktora walczyl ? Nawet trudno znalezc.mi slowa.na opisane fenomeny..200 lat to moze i malo do uksztaltowania swiadomosci, ze ten rzadzi, kto ma srodki produkcji i “przyjaciela”, ktory i Polski potrzbuje…..

    • krzyk58
      25 października 2016 at 19:52

      “pragnacych wszystko w Polsce zniszczyc, caly organizm panstwowy i przekazac wszystkie srodki produkcji w obce rece i pragnac kupowac tylko w „pewexach”, ‘krolowa’ z wysokości(swojej)raczy
      zejść na ziemię… 🙂 przytoczę tylko kilka przykładów
      a mógłbym zamienić je w litanię do wszystkich świętych…’najsroższe komuchy’ gdzie zwykle uciekały – czyli mościły gniazdka?
      Niestety ale nie do KRL-D,i nie do ZSRR…
      Może wspomnę Miłosza,tak tego aparatczyka(filmow takich, jakie robil Wajda nie produkuje sie tu, chyba ze w” udergraund” tj.w podziemiu i ich wyswietlac.nie mozna…) “krolowa” ponownie raczy żartować, a temat nie do “szutek” – nie przypominam (sobie) peanów pochwalnych po śmierci np.śp.B.Poręby “Tak zwane ,,środowisko” wykorzystuje powstanie „Solidarności” do zaatakowania jego filmu. Przewodniczącą „S” w środowisku filmowym zostaje Agnieszka Holland, uczennica Andrzeja Wajdy. Dziś również ten film jest niestrawny dla „politycznie poprawnych”. Jest natomiast wielką glorią dla powstania niepodległego państwa i ceny jaką naród polski musiał za nią zapłacić. ( Śp. Bohdan Poręba opowiadał mi kiedyś, jak w czasie studenckiego przyjęcia – to chyba był ostatni rok Jego studiów w łódzkiej Filmówce, którą ukończył w 1955r. – jakiś kolega student, przyszły reżyser, już po dobrych kilku kieliszkach, powiedział: słuchaj Poręba, ty tu jesteś jedyny wśród nas Polak. Czy ty myślisz, że pozwolą ci robić filmy?

      I w ten czas następuje największy paradoks: w imieniu narodowej i katolickiej „Solidarności” zaczyna jej prasa sterowana przez Michnika zwalczać najbardziej narodowego reżysera. Przyczyna była jedna. Poręba rozpoznał w warstwach przywódczych „Solidarności”, następców starych stalinowskich gnębicieli narodu polskiego i przewidział, iż będą parli do powrotu do władzy na jej plecach i do ponownego duchowego zniewolenia narodu.

      Słuszność jego przewidywań potwierdziły słowa Prymasa Tysiąclecia, kardynała Stefana Wyszyńskiego, które w lutym 1981 padły w homilii z Jasnej Góry : „uważajcie, żeby nie przyplątali się ludzie, którzy mają nie polskie interesy na myśli, pamiętajcie, żeby Solidarność była polska!”

      Upojony zwycięstwem lud nie chciał wsłuchać się w słowa Kardynała, a prasa „S” runęła lawiną nienawiści na Prymasa. Już wtedy była sterowana przez obecnego potentata prasowego, który wraz ze swą powstałą za pieniądze „Solidarności” i zagranicznych składek „Gazetą Wyborczą” celuje do dziś w każdej antypolskiej akcji.

      http://naszeblogi.pl/44093-sp-bohdan-poreba-zyciorys-dajacy-do-myslenia

      …mam przed
      sobą odkurzone z niebytu wspomnienia,”Za kulisami bezpieki i partii”- Józef Światło ujawnia tajniki partii,
      reżymu i aparatu bezpieczeństwa.Wydane przez Biuro Informacji Studenckiej ZSP W-wa 1990. Dodam że wspomniane “rewelacje” słuchałem jeszcze w 70′ na falach RWE :). “Paczcie Państwo ‘taki” Izaak Fleischfarb,nb. niezły morderca Urzędu Bezpieczeństwa, nie uciekł np. do Korei Pn. czy na Madagaskar,alko do Syjamu…minister od “chrupiących bułeczek”, czy
      ambasadorowie PRL(Rurarz i ..nie pomnę) po wprowadzeniu stanu wojennego. I jak taki system
      miał trwać i dawać przykład,uciśnionym na zachodzie? 🙂
      Amerykanie wówczas doskonale zdawali sobie sprawę że to tylko kwestia czasu, niedługiego zresztą,
      i “wszystko ruchnie’,oczywiście w miarę swoich (skromnych :)) możliwości dokarmiali ‘pilarzy” –
      podcinających pień drzewa! Palcem wskazywał nie będę “bob i s-ka” doskonale znają temat …a na forum
      OP ‘palą głupa”…BO Droga ‘krolowo”…ryba psuje
      się zwykle od głowy.I z tej części umnej aparatczyka zwykle
      śmierdziało! MY dzielimy włos na czworo,a ONY mają się
      dobrze…Także w warunkach demokracji solidarnościowej 🙂

      Może propozycja zabrzmi nieszarmancko…

      lecz bywa tak że dobrze jest napić się..

      zimnej wody…

      Dedykuję…było,jest

      pozostanie “na czasie’!

      Nieprawda’ż?

      I… O tem że dumać na paryskim bruku,

      Przynosząc z miasta uszy pełne stuku,

      Przeklęstw i kłamstwa, niewczesnych zamiarów,

      Za poznych żalów, potępieńczych swarów!

      Biada nam, zbiegi, żeśmy w czas morowy

      Lękliwe nieśli za granicę głowy!

      Bo gdzie stąpili, szła przed nimi trwoga,

      W każdym sąsiedzi znajdowali wroga,

      Aż nas objęto w ciasny krąg łańcucha

      I każą oddać co najprędzej ducha.

      A gdy na żale ten świat nie ma ucha,

      Gdy ich co chwila nowina przeraża

      Bijąca z Polski jako dzwon smętarza,

      Gdy im prędkiego zgonu życzą straże,

      Wrogi ich wabią z dala jak grabarze,

      Gdy w niebie nawet nadziei nie widzą –

      Nie dziw, że ludzi, świat, sobie ohydzą,

      Że utraciwszy rozum w mękach długich,

      Plwają na siebie i żrą jedni drugich!

      Chciałem pominąć, ptak małego lotu,

      Pominąć strefy ulewy i grzmotu

      I szukać tylko cienia i pogody,

      Wieki dzieciństwa, domowe zagrody…

      Jedyne szczęście, kto w szarej godzinie

      Z kilku przyjaciół usiadł przy kominie,

      Drzwi od Europy zamykał hałasów,

      Wyrwał się z myślą ku szczęśliwym czasom

      I dumał, myślił o swojej krainie…

      Ale o krwi tej, co się świeżo lała,

      O łzach, któremi płynie Polska cała,

      O sławie, która jeszcze nie przebrzmiała –

      O nich pomyślić – nie mieliśmy duszy!…

      Bo naród bywa na takiej katuszy,

      Że kiedy zwróci wzrok ku jego męce,

      Nawet Odwaga załamuje ręce.

      Te pokolenia żałobami czarne,

      Powietrze tylą klątwami ciężarne,

      Tam myśl nie śmiała zwrócić lotów,

      W sferę okropną nawet ptakom grzmotów.

      O Matko Polsko! Ty tak świeżo w grobie

      Złożona – nie ma sił mówić o tobie!

      Ach! czyjeż usta śmią pochlebiać sobie,

      Że dzisiaj znajdą to serdeczne słowo,

      Które rozczula rozpacz marmorową,

      Które z serc wieko podejmie kamienne,

      Rozwiąże oczy tylą łez brzemienne

      I sprawia, że łza przystygła wypłynie?

      Nim się te usta znajdą, wiek przeminie.

      Kiedyś – gdy zemsty lwie przehuczą ryki,

      Przebrzmi głos trąby, przełamią się szyki,

      Gdy wróg ostatni wyda krzyk boleści,

      Umilknie, światu swobodę obwieści,

      Gdy orły nasze lotem błyskawicy

      Spadną u dawnej Chrobrego granicy,

      Gdy ciał podjedzą i krwią całe spłyną,

      I skrzydła wreszcie na spoczynek zwiną –

      Wtenczas, dębowem liściem uwieńczeni,

      Rzuciwszy miecze, siądą rozbrojeni

      Rycerze nasi! Zechcą słuchać pieni!

      Gdy świat obecnej doli pozazdrości,

      Będą czas mieli słuchać o przeszłości!

      Wtenczas zapłaczą nad ojców losami

      I wtenczas łza ta ich lica nie splami.

      Dziś dla nas, w świecie nieproszonych gości,

      W całej przeszłości i w całej przyszłości

      Jedna już tylko jest kraina taka,

      W której jest trochę szczęścia dla Polaka:

      Kraj lat dziecinnych! On zawsze zostanie

      Święty i czysty jak pierwsze kochanie,

      Nie zaburzony błędów przypomnieniem,

      Nie podkopany nadziei złudzeniem

      Ani zmieniony wypadków strumieniem.

      Gdziem rzadko płakał, a nigdy nie zgrzytał,

      Te kraje rad bym myślami powitał:

      Kraje dzieciństwa, gdzie człowiek po świecie

      Biegł jak po łące, a znał tylko kwiecie

      Miłe i piękne, jadowite rzucił,

      Ku pożytecznym oka nie odwrócił.

      Ten kraj szczęśliwy, ubogi i ciasny,

      Jak świat jest boży, tak on był nasz własny!

      Jakże tam wszystko do nas należało!

      Jak pomnim wszystko, co nas otaczało:

      Od lipy, która koroną wspaniałą

      Całej wsi dzieciom użyczała cienia,

      Aż do każdego strumienia, kamienia,

      Jak każdy kątek ziemi był znajomy

      Aż po granicę, po sąsiadów domy!

      I tylko krajów tych obywatele

      Jedni zostali wierni przyjaciele,

      Jedni dotychczas sprzymierzeńcy pewni!

      Bo któż tam mieszkał? – Matka, bracia, krewni,

      Sąsiedzi dobrzy. Kogo z nich ubyło,

      Jakże tam o nim często się mówiło,

      Ile pamiątek, jaka żałość długa

      Tam, gdzie do pana przywiązańszy sługa

      Niż w innych krajach małżonka do męża;

      Gdzie żołnierz dłużej żałuje oręża

      Niż tu syn ojca; po psie płaczą szczerze

      I dłużej niż tu lud po bohaterze.

      I przyjaciele wtenczas pomogli rozmowie,

      I do piosnki rzucali mnie słowo za słowem –

      Jak bajeczne żurawie nad dzikim ostrowem,

      Nad zaklętym pałacem przelatując wiosną

      I słysząc zaklętego chłopca skargę głośną,

      Każdy ptak chłopcu jedno pióro zrucił,

      On zrobił skrzydła i do swoich wrócił…

      O, gdybym kiedy dożył tej pociechy,

      Żeby te księgi zbłądziły pod strzechy,

      Żeby wieśniaczki, kręcąc kołowrotki,

      Gdy odśpiewają ulubione zwrotki

      O tej dziewczynie, co tak grać lubiła,

      Że przy skrzypeczkach gąski pogubiła,

      O tej sierocie, co piękna jak zorze

      Zaganiać gąski szła w wieczornej porze,

      Gdyby też wzięły na koniec do ręki

      Te księgi, proste jako ich piosenki!

      Tak za dni moich, przy wiejskiej zabawie,

      Czytano nieraz pod lipą na trawie

      Pieśń o Justynie, powieść o Wiesławie.

      A przy stoliku drzemiący pan włodarz

      Albo ekonom, lub nawet gospodarz,

      Nie bronił czytać i sam słuchać raczył,

      I młodszym rzeczy trudniejsze tłumaczył,

      Chwalił piękności, a błędom wybaczył.

      I zazdrościła młodzież wieszczów sławie,

      Która tam dotąd brzmi w lasach i w polu,

      I którym droższy niż laur Kapitolu

      Wianek rękami wieśniaczki osnuty

      Z modrych bławatków i zielonej ruty.

  6. krolowa bona
    25 października 2016 at 10:07

    Pisalam wielokrotnie na lamach OP, ze trzeba ok.200 lat by swiadomosc klasowa w Polsce powstala i by od “abc” samowystarczalnych spoldzielni stan posiadania rozpoczac……tu wielu komentatorow nie ma wogole pojecia o tym i sami uczesniczyli w dewastacji istniejacego panstwa strickte demokratycznego i o niezlej kondycji przemyslowej i rolniczej, do dzis nie moge zrozumiec motywow dzialania ludzi garniacych sie do “solidarnosci” i pragnacych wszystko w Polsce zniszczyc, caly organizm panstwowy i przekazac wszystkie srodki produkcji w obce rece i pragnac kupowac tylko w “pewexach”, noszono wizerunki papieza i hasla”by Polska byla Polska”….moja rozpacz z tsmtxvh dni trwa do dzis…. a propos czy bylo wiadomo co myslal o tych przemianach Andrzej Wajda, ktory, jak wspomnial kiedys @Lech chcial czx byl nawet kierowca Walesy…..pokazano we fran. i w “arte” TV po jego smierci film dok. , w ktorym on w szczegolach opisywal ” cenzure” w PRL, panstwie ktore dalo mu zrobic taka Karriere, nie zrobil by jej na pewno ani w Usa ani w Niemczech ani nawetwe Francji, gdyz producenci stosuja 1000% wieksza polityczna i merkantylna cenzure. ..filmow takich, jakie robil Wajda nie produkuje sie tu, chyba ze w” udergraund” tj.w podziemiu i ich wyswietlac.nie mozna…
    .czy ludzie sztuki sa w Polsce zachwyceni zmianami ? Gdzie pracuja ? W reklamie ? Moze sprzedaja odkurzacze, jak Beata Tyszkiewicz ? Czy A.Lapicki takze zachwycasie nowa wolnoscia.o ktora walczyl ? Nawet trudno znalezc.mi slowa.na opisane fenomeny..200 lat to moze i malo do uksztaltowania swiadomosci, ze ten rzadzi, kto ma srodki produkcji i “przyjaciela”, ktory i Polski potrzbuje…..

  7. wieczorynka
    25 października 2016 at 14:44

    Autorze, świetny artykuł.

    Ja tylko dodam i niech każdy z osobna odpowie sobie na pytanie skąd na takie działania szły pieniądze, ja czytałam w papierowych ale w sieci są też materiały z których można się sporo dowiedzieć.

  8. jerzyjj
    25 października 2016 at 15:33

    =Rok temu władzę przejęło PiS.=
    W latach osiemdziesiątych nawet najniższa polska pensja pozwalała na opłacenie rachunków za lokal, elektryczność, gaz, wodę, centralne ogrzewanie, zakup żywności, leków, środków czystości, ubrania. Dla każdego kto tylko chciał pracować znajdował się etat. Coś takiego jak umowy śmieciowe było wręcz nie do pomyślenia. Tymczasem tuby propagandowe TVP, TVN, POLSATU, gazet takich jak Wyborcza, tygodników takich jak Polityka, Newsweek wmawiają nam, że jesteśmy wolni. Hasło o wolności jaką rzekomo mamy, wymyślili panowie z peerelowskich służb specjalnych jak dorwali się do władzy po 1989 roku. Teraz rechoczą na widok młodych idiotów, którzy to „kupili”.
    ——————————–
    (…do naszej klasy trafił młody Amerykanin o polskich korzeniach. Profesorowie sądzili, że będzie miał problem z polskim i historią. Nie przyszło im do głowy, że uczeń amerykańskiej szkoły średniej może nie znać historii świata, geografii, a jego znajomość matematyki, fizyki i chemii jest mniej więcej na poziomie polskiej podstawówki. Można więc powiedzieć, że w dziedzinie oświaty cofając się do tyłu „dogoniliśmy” Stany Zjednoczone. Wypuszczamy ze szkół niedouczonych głupców, nie potrafiących samodzielnie myśleć.)
    ————————————-
    We współczesnym świecie nie ma wolności. Za PRL byliśmy uzależnieni od Związku Radzieckiego, a teraz rządzi nami USRAEL i JEWROKOŁCHOZ. Inaczej mówiąc zamienił stryjek siekierkę na kijek.
    Większości Polaków lepiej się żyło w socjalizmie, a teraz lepiej się żyje tylko nielicznym. Większość z nich tarza się w dobrobycie za nasze pieniądze? Za coraz wyższe płacone przeze mnie podatki dostaję coraz mniej (coraz gorsza służba zdrowia, ochrona policji itd.). A za moją forsę coraz lepiej żyją niedouczeni p-osłowie, POLSKOĘZYCZNY rząd, ogromna armia urzędników państwowych. Do takiej sytuacji doprowadziła propaganda po 1989 roku.

    • wieczorynka
      25 października 2016 at 16:05

      Podpisuję się pod tekstem. Nie wypowiadam się tylko na temat służb specjalnych [ss], czytam tylko na łamach co one mogą i to nie tylko te ss z Polski ale i z innych krajów również.

    • krolowa bona
      25 października 2016 at 18:39

      @jerzyjj
      Analiza komentatora popieram i zadaje sobie to pytanie, dlaczego takie masy ludzi w Polsce demolowaly wlasnorecznie PRL i pragnely “zachodu” ?
      Ze byli agenci z zachodu, ktorzy mieli za zadanie rozlozenie calej Polski, wykup towarow w sklepach, falszywe pieniadze w olbrzymich ilosciach….ale jaki cel przyswiecal Polakom ktorzy z nienawiscia niszczyli wszystko dookola ????
      Chciala bym sie dowiedziec jaka role odgrywaja nierzetelne publikacje dziennikarskie np.jak min.ba OP o cudach i dobrobytach np.w Niemczech ? Rzekomo emerytury sa tu wysokie ? Pisalam o tym tu 100 razy….” cudze chwalicie, swego nie znacie, sami nie wiecie co posiadacie” !
      Zapomnial Komentator o tym, ze kazdego bylo stac by pojsc do kina i do teatru, kupowac nawet pare gazet, wyjerzdzac na wczasy w gory lub nad morze / jeziora, wysylac widokowki, obchodzic i to bardzo hucznie swieta i wszelakie komunie, imieniny i inne imprezy….

  9. daniel
    25 października 2016 at 21:00

    25 lat rządów solidarności = 3 lata hotlerowskiej okupacji. Dowód: w II wojnie światowej zginęło 6 mln Polaków a w czasie rządów solidarności ubyło 3 mln Polaków, którzy zasilają inne społeczeństwa i dla tamtych społeczeństw wypracowują emerytury.Czyli nawet gorszy wynik dla Polski to rządy Solidaruchów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Społeczeństwo

Scroll Up