Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

24 sierpnia 2017

Lobby gejowskie w polskim Kościele?


 Przypuszczenia Abp Hosera, że w polskim Kościele istnieje lobby gejowskie są szokujące. Podobne informacje wcześniej przekazał sam Ojciec Święty mówiąc o homolobby w Watykanie. Zdaniem Abp. walka z tymi środowiskami jest bardzo trudna.

Takie słowa tak szanownego i po prostu wybitnie liczącego się w środowisku hierarchy są nie tylko szokujące, ale przede wszystkim zaskakujące. Ponieważ jak mają to interpretować wierni? Jeżeli wśród oficjalnych przedstawiciela mogą być – podkreślamy, – bo to domniemanie właśnie jest tutaj kluczowe – osoby łamiące celibat, to jak dochować posłuszeństwa hierarchom? Jak w ogóle ufać oficjalnym przedstawicielom tej mającej rząd dusz instytucji?

Już sama informacja, że to lobby jest przerażająca, albowiem wskazuje na totalną infiltrację struktur Kościoła i to na poziomie liczącym się decyzyjnie, jeżeli w ogóle mówimy o lobby. Z samej istoty zjawiska jakim jest lobby wewnętrzne, opozycyjne do głównego nurtu organizacji zbudowanej na hierarchii formalnej – trzeba się bać, ponieważ celem wszelkich tego typu struktur poziomych wewnątrz dużych organizacji, jest zawsze jedno i to samo – przejęcie władzy w strukturze oficjalnej. Struktury poziome, zwane także “poziomkami”, dążą do wzmocnienia znaczenia swoich członków, w ramach i na zewnątrz struktury oficjalnej, przy użyciu wszelkich dostępnych środków i technik. Osoby w ramach organizacji, nie wtajemniczone w działania struktury lobbingowej z istoty swojej natury tajnej, są na przegranej pozycji w przypadku konfliktu, albowiem działa wobec nich sieć. Działanie takich struktur w ramach całej organizacji prowadzi do jej upośledzenia na rzecz interesu grupy spiskującej lub już nawet trzymającej władze.

Na samą myśl o tym, że w polskim Kościele mielibyśmy do czynienia z sytuacją w której jest on przesiąknięty strukturą o charakterze towarzyskim, gdzie kluczem doboru graczy są preferencje seksualne o charakterze homoseksualnym, trzeba się bardzo poważnie przyglądać Kościołowi i jego działaniu w praktyce.

Oczywiście sam fakt homoseksualizmu grupy mężczyzn nie ma tutaj żadnego znaczenia, jednakże w kontekście tego, do czego się zobowiązali wstępując do organizacji, jak również ze względu na doktrynę tej organizacji, – charakter tej więzi i okoliczności, które powodują, to już poważny problem społeczny i państwowy.

Niebezpieczeństwo, że Kościołem w Polsce może zawładnąć jakaś grupa nieformalna o charakterze tajnym jest problemem państwowym, który struktury państwowe powinny uwzględniać w relacjach formalnych i nieformalnych z tą instytucją. W grę wchodzi Konkordat, gdzie przeciwko takiemu ryzyku nie ma żadnych zabezpieczeń. W tym kontekście wizja zatwierdzania Biskupów przez administrację państwową wcale nie jest pozbawiona sensu i logiki. Jeżeli bowiem są podejrzenia, że w ramach Kościoła może działać wskazana grupa, to również może w nim działać inna grupa lub grupy o charakterze tajnym. Wpływ takich struktur na wynik działania całego Kościoła nie może uchodzić uwadze właściwych i odpowiedzialnych za bezpieczeństwo państwa struktur.

Patrząc na problem od strony społecznej to już w ogóle pojawiają się tak olbrzymie znaki zapytania, że ujawnia się problem przejrzystości Kościoła w jego relacjach społecznych. Niestety, ta organizacja w tym aspekcie zawsze miała problem. Coś takiego, jak udział społeczeństwa w życiu Kościoła, jest bardziej rozumiany, jako jego sprzątanie i inne prace gospodarcze, niż w kontekście zarządzania parafią, czy diecezją. Bariery i problemy są już na poziomie myślenia o relacji pomiędzy wiernymi, funkcjonariuszami a samą instytucją. Jest to jednak bardzo ważne, bo Kościół jest w sposób sankcjonowany przez państwo częścią życia publicznego. Chodzi oczywiście o nauczanie religii w szkołach publicznych, ale także o inne kwestie, wynikające chociażby ze zwolnień z ciężarów publicznych i innych koncesji, ułatwiających działalność tej instytucji i jej licznych przybudówek. W tym kontekście należy rozważyć możliwość wprowadzenia realnej kontroli publicznej, nad działalnością przedstawicieli Kościoła w ich publicznych rolach. Ponieważ skutki wykorzystania przez nich autorytetu Kościoła, mogą mieć charakter dewastujący społecznie jeżeli osoby te, działały by na rzecz struktur tajnych wewnątrz Kościoła.

Wnioski są bardzo trudne i chyba lepiej jest się od nich powstrzymać, mając na uwadze fakt, że poruszamy się w sferze domniemań.

Tags: , , , , , , ,

20 komentarzy “Lobby gejowskie w polskim Kościele?”

  1. Gniewna Zjadaczka Ogórków
    8 października 2016 at 08:47

    Obserwacja znamienita

  2. inicjator
    8 października 2016 at 10:23

    Należy przywrócić zapisy przedwojennego konkordatu, gdzie obowiązywało “zatwierdzanie Biskupów przez administrację państwową” co wcale NADAL nie jest pozbawione sensu i logiki.

    Działo się to w formach niewidzialnych dla POSPÓLSTWA WIERNYCH.

    Tylko że przed wojną władze wypłacały jednocześnie biskupowi spore uposażenie, rzędu 2000 – 3000 zł (różne szczeble biskupstwa), co miało zapewnić odpowiedni poziom GODNOŚCI urzędu no i jego lojalność.

    Nie wiem jak było z innymi Kościołami w II-giej RP, ale mogło być podobnie.

    Obecnie tylko raz słyszałem, jak Minister Obrony Narodowej stawiał podległym sobie kapelanom ZADANIE nauczania patriotycznego i propaństwowego.

    Jedno zdanie, ale znamienne.

    Płaci, więc wymaga.

    Niech żyje Antoni M.!

    A Abp. Hoser podobno przebywał w Rwandzie podczas wielomilionowych czystek etnicznych pomiędzy HUTU i TUTSI jako nuncjusz apostolski.

    Nawiązując do arrtykułu, to wszystkie formacje Sił Zbrojnych RP oraz poszczególne służby – mają swoich kapelanów.

    Nie słyszałem, żeby ABW, CBA, SKW/SWW miały takich ODRĘBNYCH kapelanów.

    Ale może są wyznaczeni na wypadek “W”, bo teraz mogliby przeszkadzać?

    • gondor
      8 października 2016 at 13:45

      Czarni wiedzą swoje!!!

  3. Ula Kosior
    8 października 2016 at 14:44

    Zgadzam się że powinniśmy mieć jako państwo kontrolę nad mianowaniem biskupów – tak było w Polsce przedwojennej czemu dzisiaj ma być inaczej?

  4. grrek
    8 października 2016 at 15:44

    Bardzo potrzebny tekst

  5. Je Suis Obserwatorpolityczny.pl
    8 października 2016 at 17:45

    Kościół prędzej wypowie nam wojnę niż się zgodzi na kontrolę

    • wieczorynka
      8 października 2016 at 18:17

      A ile dywizji ma Kościół ?, słowa klasyka, moim zdaniem słuszne.

    • wlodek
      8 października 2016 at 18:26

      Ta wojna trwa z małymi przerwami 1000 lat,kto wygrywa wystarczy popatrzeć na majątek Kościoła który ze względu na celibat księży jest niepodzielny!

      • krolowa bona
        9 października 2016 at 03:10

        A to komentator @wlodek “ujal”…..od 996 roku maltretuja i ponizaja caly ” plebs/ poddanych”, ktory haruje na ich luxus i rozne takie “widzi mi sie”, a dzieciarnia, seniorzy i niepelnosprawni zgrzytaja zebami i z zimna i z glodu i ze zlosci….”trza” sie cieszyc, ze nie pala na stosie kobiet, ktore bez wyjatku uwazaja za “nawiedzone” czarownice, gdyz kobiety rodza dzieci…..

  6. wieczorynka
    8 października 2016 at 18:29

    Jest trochę literatury na temat, parafrazuję: Watykan za zamkniętymi drzwiami, mało mnie to interesuje gdyż nie moja broszka.

    Natomiast nawiążę do wpływu administracji państwowej na nominacje Biskupów, tak było w Konkordacie z 1925 roku. W 1939 roku Krk złamał Konkordat a tym samym PRL zrezygnowała z tej umowy. Pytanie, które nasuwa się pod wpływem artykułu i komentarzy, czy Polsce potrzebny jest Konkordat?, który jak twierdzą znawcy prawa konstytucyjnego był przyjęty niezgodnie z Konstytucją.

  7. WALDEMAR SPOD CZESKIEJ GRANICY
    8 października 2016 at 18:50

    Sukienkowi purpuraci dali by sobie spokój, rzeczywiście to szokujące słowa Hosera.

  8. Lech Szydło
    8 października 2016 at 21:42

    Myślę że oni kierują się swoim własnym interesem w spsób tak hermetyczny, że żadne wewnętrzne lobby im nie zagrozi. Władza zostanie w organizacji – na zewnątrz hermetycznej

    • krolowa bona
      9 października 2016 at 03:00

      @Lech Szydlo
      No jasne, ze kieruja sie wlasnymi interesami klasowymi i by zachowac wszelakie przywileje, wywodzace sie z epoki feudalizmu, sadownictwo z katostwem wyrwano zpod ich wladzy i nie maja jak terroryzowac wiernych, zmuszac ich przy odpustach do darowizn i pisania testamentow, co dzialo sie we Wloszech i nawet do dzis w Hiszpanii ( min.prosze zerknac na znaczenie slowa Konkwistadorzy i jakimi to metodami sie oni poslugiwali na kontynecie europejskim w tzw.”nowym swiecie”tj. w podbitych przez siebie teryroriach dzisiejszej Ameryki Lacinskiej, gdzie wymordowali masowo tamtejasza ludnosc, pokradli im zloto i wyniszczyli doszczetnie prastare kultury np.Mayow i Aztekow…jak by tak wziac te wszystkue fakty pod uwage, to wiekszosc odeszla by od wiary a co dopiero tolerowala by im takie wybryki…dlatego jest tak, jak komentator @Lech Szydlo mowi wewnetrzne lobby i calkowita hermtetyczna otoczka od “plebsu”, ktory im “funduje” kazdy luxus i nawet jazda sprosna zachciewajke ” MontSigniore “wlasciciel dusz” a obecnie worka z podatkami obywateli pewnej demokratycznej republiki….nieprawdaz ?

  9. jerzyjj
    8 października 2016 at 21:47

    Nasze państwo – Rzeczpospolita Polska jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli. Taka treść zawarta jest w artykule pierwszym naszej Konstytucji. Jak rozumieć ów konstytucyjny termin „dobro wspólne”? Jest oczywiste, iż w kontekście wyznaniowym oznacza on, iż państwo jest i powinno być takim samym dobrem dla każdego obywatela. Powtórzę: dla każdego. To, czy obywatel wyznaje, czy też nie wyznaje jakąkolwiek religię bądź światopogląd, powinno być jego prywatną, osobistą sprawą.

    http://www.kulturaswiecka.pl/node/58

    • krolowa bona
      9 października 2016 at 02:36

      @jerzyjj
      Przychylam sie w calej rozciaglosci do opinii komentatora @jerzyjj
      Panstwo jest sekularne i jest republika demokratyczna, kosciol i wiara taka czy taka to wylacznie prywatna sprawa i na pewno nie do oceny publicznej czy do napietnowania kogos, ze nalezy do “zlego” kosciola lub ze wogole nigdzie nie nalezy, poza tym musi byc staly i widoczny rozdzial panstwa i kosciola tak, jaka ma to miejsce we Francji, pomalpowane w skali 1:1 niemiecki model stosunkow panstwa i kosciola i te konkordaty i to , ze panstwo pobiera od obywateli podatki koscielne i placi wynagrodzenia duchownym jest niedopuszczalne i typowe dla epoki feudalizmu….a kto taki wpadl na taki pomysl ?
      W Niemczech kosciol to taki parawan i “dla zmylki ” by od zarzutow ludobojstwa i zbrodni obu wojen swiatowych odciagac..a w Polsce to po co? By sie “uszlachetnic” = skapitalizowac po PRL ?????

  10. krolowa bona
    9 października 2016 at 04:03

    A ja mam tu pytanie natury generalnej: dlaczego w panstwie demokratycznym, swieckim w szkolach publicznych naucza sie religii ? Np. z uwagi na wymog konstytucji, domagajacej sie rownosci wszystkich obywateli i przy nauczaniu w szkolach publicznych wylacznie religi kosciola r.-k. sa np. wyznawcy prawoslawia, protestanci x-obrzadkow, buddysci , Zydzi, SwiadkowieJehowa, Mormonen itd., itd diskriminowani !!!

    Owszem tekst felietonu zmsza do glebszej refleksji, to konieczne i to z wielorakich powodow ale niejako zmusza do zadania sobie takiego pytania: czy to nowosc, ze w srodowisksch z (prawie) wylacznie jednoplciowych homosexualizm jest z natury rzeczy powszechny, to biologizm…..to samo dotyczy to zenskich klasztorow, marynarzy, wojska…np.rozmaite srodowiska zza wielka woda domagaja sie od starego wujka, by spelnil on obetnice wyborcza i zniosl prawo “nie widze, nie mowie”, dotyczaca czlonkow armi amerykanskiej ( wszystkie grupy od szeregowca do admirala..), taka pruderia z ukrywaniem u karaniem 90 -100% ludzi tsm pracujacych / tam sluzacych…
    Wlasnie jak sie taka pruderia posluguje, to powstaje wewnetrzne lobby = grupy nacisku , a wiadomo, ze one z czasem staja sie b.silne…
    A w omawianej w felietonie instytucji to od dawien dawna takie skandale i cyrki cale..jak i kogo windowano na urzad papieski, o ciagle lamanym celibacie np.kim byla Lucretia Borggi, urodzila papiezowi x-dzieci, poczetych najczesciej w kisciele na krzyzu…..
    A czego to nie mowic o zniesieniu celibatu, to twor sztuczny, pozniej nalozony na duchownych krk ….to by sie zadne lobby nie moglo ugrupowac….no po co cos upraszczac, jak mozna cos skomplikowac ? Nieprawdaz ?

  11. krzyk58
    9 października 2016 at 09:29

    W świecie wzmaga się walka Dobra ze Złem.Niby nic
    nowego czy skomplikowanego….należy “tylko” opowiedzieć się
    po właściwej stronie.I TU pojawia się PROBLEM!!
    Wydaje mi się – już nie do przeskoczenia,analizując
    choćby treści zawarte w komentarzach – nie tylko OP.
    Odnoszę nieodparte wrażenie iż naprawdę jesteśmy nieodwołalnie częścią Zachodu,tego zachodu z jego
    “poprawnymi wartościami”, czy raczej ANTYwartościami,
    udoskonalonymi od epoki ‘rozumu’…na szczęście jest
    jeszcze PRAWDZIWA,powracająca z niebytu ostoja ludzkich,chrześcijańskich,ale
    nie tylko religijnych wartości, jest to(Mistrz i Małgorzata)Rosja.Zalinkowany niżej tekst,a zwłaszcza tytułowa foto. wyjaśnia wiele,jeśli nie wszystko …a i treści
    kom.internautów z rosyjskiego świata,’prostranstwa”
    naprawdę napawają optymizmem. Polska,jest już inną
    częścią postrzegania rzeczywistości – poprzez zachodnie lewackie, genderowe imputowane Nam sukcesywnie, “poprawne okulary”. Niestety,tak “sprawy’ mają się.
    Nie będę już przytaczał klasyków lewackiej obłudy i cynizmu choćby ‘tego towarzysza” drwiącego niegdyś poprzez gesty i mimikę – TO TRWA..(oni,obcy – kulturowo i mentalnie Nam Polakom i Słowianom). Mimo
    ciemnych chmur, i niestety, zbliżającego się zmierzchu(tak,tak) pozostaję z nadzieją iż “po nocy
    przychodzi dzień – a po burzy spokój…’ (cytat
    z Budki Suflera ,piosenka pt.”Jest taki samotny dom’).

    https://nstarikov.ru/blog/71458

    http://zygmuntbialas.blog.pl/2016/10/08/co-sie-dzieje-na-swiecie-08-10-2016-2/#comments

    • krolowa bona
      9 października 2016 at 11:46

      @krzyk58
      lewackie i genderowe tz.jakie ?
      Prosze komentatora @Lech, czy komentator powyzsze okreslenia rozumie ? Bo ja nie ….
      Taka sieczka dla koni… ogolniki…

      • krzyk58
        9 października 2016 at 15:11

        Dokąd…ile razy (jeszcze) można tłumaczyć
        co to są chore,wynaturzone,

        “NIE MA ZGODY NA ANTYSEMITYZM PANIE KRZYK JAK PAN TEGO NIE ROZUMIESZ TO PAN TO SOBIE NAPISZ NA LUSTRZE FLAMASTREM DO POSPISYWANIA PŁYT CD – NIE DA SIĘ ZMYĆ!!!!!!!!!

        WEB. JÓZ.

        idee”?!
        Dlaczego @krolowa bona?) snobuje się na osobę
        – odporną na fakty,jest jeszcze dokończenie
        rzuconej myśli której gwoli przyzwoitości już
        nie przytoczę… “krolowa” nie przyjmuje do wiadomości oczywistych bonusów w swiadomosci w postaci: 68′, lewactwa, i końcowego ‘dziecka”(co jeszcze mają Nam do “zaproponowania’?) tych’że
        procesów:genderyzmu… ideologia Gender jest tak nachalnie promowana z głównym zamiarem wyjałowienia społeczeństwa i poddania go pełnej kontroli. Nieokreślona pierdoła (czyli genderowy twór) nie postawi na swoim i nie będzie dążyć do postawionych sobie celów, o ile będzie w stanie jakiekolwiek cele sobie w życiu wyznaczyć, tylko przyjmie bez pytania to o czym będą trąbić w mediach. Nie da nikomu w ryj, nie postawi się, 🙂 bo w łeb będzie miał wbite równouprawnienie, że wszyscy jesteśmy babochłopami i inne lewackie pierdoły, które powodują wyłącznie jedno: łatwość sterowania takimi kretynami. Przyszła banda niezadających pytań – niewolników. Charakter u chłopców buduje na początku ojciec a później życie, ale też w oparciu o doświadczenia z dzieciństwa. Ja bym sobie w łeb pie…..ął, gdyby moje dziecko,(daawno temu syn, zamiast iść kopać “w gałę’ z kumplami, bawiłby się lalkami bo mu pani w przedszkolu tak kazała. Idziesz do psychologa a ten ci powie: Panie co pan, przecież to normalne zachowanie, społecznie akceptowalne, a co panu za różnica czy to syn czy córka… Chu..we jest to co się dzieje… 🙂 “Gender (czyt. dżender) – termin zaczerpnięty z języka angielskiego, obecnie jest wykorzystywany w języku polskim do określenia płci kulturowej lub płci społecznej – w odróżnieniu od płci określanej jako płeć biologiczna (ang. sex). W tym znaczeniu gender oznacza tworzony w sposób performatywny zespół cech i zachowań, ról płciowych i stereotypów płciowych, przypisywanych kobietom i mężczyznom przez społeczeństwo i kulturę.”Reasumując” Kreowanie performamtywne polega na ogłoszeniu, że np. jesteście mężem i żoną, w szpitalu po urodzeniu dziecka: to jest chłopiec itd., itp.

        Termin Performatywność płci (inaczej: performatywność rodzajowa) (ang. gender performativity) został wprowadzony do socjologii przez filozofkę i teoretyczkę kultury Judith Butler(o niej poniżej) w książce „Uwikłani w płeć” (ang. Gender Trouble) i oznacza sposób konstrukcji płci społeczno-kulturowej poprzez jej nieustanne powtarzanie i odgrywanie.

        Jest to więc teoria – z jakąkolwiek nauką nie ma „toto” żadnego związku -, której ideologowie wieszczą, że tym co określa człowieka naprawdę, jest płeć kulturowa, a nie biologiczna. Ci ideolodzy twierdzą wręcz, że nikt nie rodzi się mężczyzną, czy kobietą, ale jest do takich ról społecznie wychowywany.

        https://pl.wikipedia.org/wiki/Gender

        https://wiernipolsce1.wordpress.com/?s=gender

        http://www.niedziela.pl/artykul/78160/nd/%E2%80%9EGender%E280%9D–nowa-niebezpieczna
        Ps. Do info. ze źródła nr 1 należy podchodzić
        z taka pewną …ostrożnością – dlatego ze to tylko ‘wiki”.

      • krzyk58
        9 października 2016 at 17:28

        Jeszcze dwa słowa w kwestii lewackiego(Sorbona)
        egzystencjalizmu “Absurdem jest, żeśmy się urodzili, i absurdem, że umrzemy”… BYŁO “krolowo”(pacz – cienka aluzja)? A co nt. miał (swego czasu) do powiedzenia tow.”Wiesław”? Przez protoplastów lewactwa
        zwany Gnomem? Ano…

        https://i2.wp.com/s12.postimg.org/g17nhme7x/14368745_1614148998885701_337784358516107224_n.jpg

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Religia i państwo

Scroll Up