Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

29 czerwca 2017

Wzrosną ceny za energię elektryczną – „dojna” zmiana?


 Wiadomo już że wzrosną ceny za energię elektryczną. Pisaliśmy o problemie cen energii elektrycznej wiele razy, zarówno od strony socjalnej jak i wielkoprzemysłowej.

Trzeba mieć świadomość i raczej nie jest o to trudno, że nasza cywilizacja opiera się na energii elektrycznej, a nasza nadwiślańska uściślając to na energii z węgla. Trzeba mieć świadomość, że ze względu na decyzję polityczne oraz brak takowych w kilku strategicznych kwestiach, energia elektryczna z węgla będzie dla nas zawsze droga.

Można postawić hipotezę, że droga energia z węgla będzie dla nas stale drożała, ponieważ świat pójdzie do przodu a my będziemy marnować bezcenny surowiec skazani na jedną jedyną alternatywę.

Programy ratowania górnictwa, działania związane ze zwiększeniem wartości spółek strategicznych, jak i innymi czynnikami, w tym koniecznością napraw i odtworzenia systemu energetycznego nie będą za darmo. Zmiany wynikają także z przepisów unijnych, więc nie da się ich uniknąć.

Bez kompleksowego programu modernizacji polskiej energetyki, zawsze będziemy dopłacali do kosztów utrzymania całości, płacąc drożej, niż byśmy płacili w tym samym okresie za nowe elementy w systemie, generujące oszczędności w długim okresie. Oczywiście mówimy o energetyce jądrowej oraz o mądrze wdrażanej energetyce odnawialnej. Pierwsza wymaga olbrzymich nakładów, druga ulg i dotacji, jednakże nie da się zmienić kierunku działania ponieważ nie da się oszukać rzeczywistości. Wraz z rozwojem i miejmy nadzieję bogaceniem się społeczeństwa, zawsze będziemy potrzebowali więcej mocy.

Czy ktoś zadał pytanie dlaczego w Polsce od początku okresu transformacji nie zbudowano prawie żadnej nowej elektrowni? O Żarnowcu nawet nie wspominamy, pisaliśmy o tym skandalu. Poprzednia ekipa rządząca wydała dość dużo pieniędzy na PR elektrowni jądrowych, jednak w realnych działaniach nie widać, nie tylko sukcesów, ale w istocie to nadal nie ma planu, decyzji i żadnych konkretów. To skandal, który powinien być rozliczony tak samo szczegółowo jak dramat Smoleńska, ponieważ jesteśmy na równi pochyłej do konieczności importowania energii elektrycznej! Powie to każdy ekspert, co więcej nawet na portalach branżowych są powszechnie dostępne jawne analizy. To nie jest kwestia czarnowidztwa, to jest kwestia racjonalnego spojrzenia na problem. Jest takie słowo „antycypować”, warto je mieć w słowniku, jak ktoś zajmuje się rozwojem i planowaniem.

W naszych realiach problematyka dostaw energii jak i wody, o której planowanych podwyżkach również w ostatnich dniach jest głośno – powinna stanowić żelazny element w programach politycznych wszystkich partii politycznych, albowiem skutki koniecznych decyzji w tym zakresie przekładają się nie tylko na życie zwykłych ludzi, ale przede wszystkim oddziałują wieloaspektowo na naszą gospodarkę. Gospodarka jak wiadomo przekłada się na pensje, a te są wykładnikiem warunków życia zwykłych ludzi.

Jeżeli Polska w wyniku transformacji ustrojowo-gospodarczej stanie się krajem drogiego prądu, braków dostaw mocy i ograniczeń w dostawach drogiej wody niskiej jakości, to proszę nie myśleć o dalszym rozwoju, czy też skoku cywilizacyjnym. Ponieważ wrócą problemy z połowy XIX wieku!

Równolegle trzeba mieć świadomość, że podwyżka opłat dla ludności i przemysłu nie może być prostą odpowiedzią na te wyzwania. Trzeba poprawić system na ile się da, mając przede wszystkim jego wizję.

Czy kogoś z naszych polityków na to stać? Kto powie obywatelom, że wszystko będzie drożeć? Dobra zmiana raczej nie bardzo, a nawet jeżeli, to będzie to tłumaczyć błędami i zaniechaniami poprzedników (co nie będzie nie uzasadnione). Jednakże musimy mieć świadomość, że tu nie chodzi tylko o mówienie o problemie, tylko o opracowanie realnej strategii wyjścia z problemów energetycznych, do których zmierzamy prostą drogą.

Można się założyć, że w tak słabym kraju jak nasz już od dawna działają lobbyści z innych krajów, troszcząc się o to, żebyśmy byli skazani na import energii elektrycznej.

Tags: , , , , , , , , , ,

10 komentarzy “Wzrosną ceny za energię elektryczną – „dojna” zmiana?”

  1. Inicjator
    29 września 2016 at 05:00

    Ostatnie zdanie wskazuje na przyczyny zastoju w rozwoju i modernizacji energetyki w Polsce.

    Mamy prąd importować.

    Tak jak po likwidacji Pionek – musimy importować proch.

    W tej chwili w Polsce wytwarzamy tylko proch czarny …

    Nitrocelulozowy, wieloskładnikowy i domieszki – to było kiedyś.

    I co tu się napinać na rozwój czy gospodarkę opartą na wiedzy …

  2. Dawid Warszawski
    29 września 2016 at 05:50

    PiS sam się prosi o kłopoty mieli 10 miesięcy i nic nie zrobili

  3. keram
    29 września 2016 at 10:29

    A czego można dokonać w kwestii energetyki po ośmiu latach nieróbstwa PO? Spraw do załatwienia w III RP jest tak wiele że zawsze będzie można się przyczepić do władzy że „JESZCZE CZEGOŚ NIE ZAŁATWIŁA”. A co do chwalenia się osiągnięciami: takiego bałwochwalstwa jak z okresu POpaprańcow to nawet za PRL-u nie było. POpatrzmy na stan dróg z okresu POpaprańczego, stan opieki medycznej, stan oświaty, czy tan BUDRZETU/ZADŁUŻENIA PUBLICZNEGO. Czy do tego POtrzeba większego komentarza?

  4. jerzyjj
    29 września 2016 at 11:57

    NIE DLA JEDNOKOMÓRKOWCOW…
    Nagminne twierdzenie,że pewne środowiska w naszym kraju reprezentują niesłusznie postawę roszczeniową. Ludziom, którym zdaje się, że górnictwo jest przeżytkiem lub reliktem czasów, które nigdy już nie wrócą i z którymi należy zerwać w drodze do nowoczesności należy przypomnieć kilka faktów.
    Bogactwo, jakim są nasze zasoby węgla, jest dziś deprecjonowane, a polska polityka w tym względzie nie kieruje się interesem narodowym. Zachodnie ośrodki decyzyjne, czyniąc z węgla zło i zagrożenie dla środowiska, naraziły nasz kraj na straty i gospodarczą klęskę. Wypasione przez kilkaset lat zatruwania powietrza gospodarki Zachodniej Europy, z dnia na dzień doszły do wniosku o szkodliwości swego dotychczasowego postępowania. Wydumane zagrożenie stwarzane przez domniemaną, nadmierną emisję CO2, stawia Polskę w niekorzystnym świetle i zmusza nas do wydatków, mających dopomóc nam w dostosowaniu się do wyśrubowanych wymagań rozmaitych konwencji klimatycznych. Polska pod obecnymi rządami zmierza do stanu, w którym pozbawiona możliwości korzystania z własnych zasobów oraz prowadzenia niezależnej polityki, stanie się Eurokołchozowym pacjentem, podtrzymywanym przy życiu przez respirator pozornych zachodnich inwestycji, bez których nie będzie w stanie samodzielnie funkcjonować. W świetle tego wszystkiego nietrudno zrozumieć, dlaczego sprawy w naszej nieszczęsnej Ojczyźnie przybrały taki, a nie inny obrót. Wyniszczane i usilnie kompromitowane w oczach bezrozumnej gawiedzi górnictwo znalazło się na skraju upadku. Polskie zasoby węgla kamiennego należą do największych na świecie. Jest to wielkie bogactwo i szansa na tanią energię i dynamicznie rozwijający się przemysł. Liga Obrony Suwerenności jako jedno z nielicznych ugrupowań dostrzega szanse z tego płynące oraz zagrożenia, jakie niesie traktowanie tych kwestii po macoszemu. Jak widać wszelkie protesty, czy to środowisk górniczych, czy też wspierających je organizacji traktowane są przez władze niepoważnie. NO BO CO NP. MOGŁA WIEDZIEC O POLSKIM WEGLU LEKARKA ,,z bożej laski” KOPACZ NAMASZCZONA PRZEZ BIRBANTA I MALARZA KOMINOW TUSKA PRZYKLEPANA PRZEZ KATECHETE KOMOROWSKIEGO ???
    Państw narodowych ma nie być! Takie jest założenie masonerii i globalistów. Państwo silne posiada swój przemysł, handel, banki I walutę. Jeśli jednak chce się zrobić z dobrego państwa – neokolonię, robi się tzw. prywatyzację, czego boleśnie doświadczyliśmy. Myślący rozumie do czego służy Eurokołchoz, niemyślący będzie wciąż wyglądał obiecanych paciorków. Totalne załamanie i zniechęcenie ogarnia nieliczne już grono ludzi przejmujących się losem Ojczyzny. Brak jakichkolwiek zmian tomjuz ponad nćwierć wieku betonowania się układu i drwienia z nas w żywe oczy przez jego przedstawicieli nie pozostawia złudzeń. Jakiekolwiek demokratyczne przemiany w naszym kraju stały się mrzonką. Ogłupiane przez media masy, ślepo podążają wyznaczanym im przez władze szlakiem, mając sobie za nic dobywające się nieśmiało z otchłani ich otumanienia głosy zdrowego rozsądku. Czy to z racji konformizmu czy ignorancji, większość naszych rodaków nie przejmuje się najwyraźniej rozgrywającą się na ich oczach tragedią własnego narodu. Porażająca arogancja władz jest świadectwem przekształcenia się Polski w republikę kolesi. Pseudoelity nie kryją się już nawet z pogardą dla zwykłych ludzi.

    • wlodek
      29 września 2016 at 12:40

      popieram nie z powodu że jestem że Śląska!

    • 50-parolatek
      30 września 2016 at 12:43

      Tak, pełna racja. Co do sugestii o państwach “narodowych”, to dodam, iż ten proces nie tylko Polski dotyczy. Chodzi o cały Swiat. Im bardziej ludzie będą “wymieszani”, tym łatwiej będzie można ich zastraszyć i zniewolić. Przykład, ostatnie wydarzenia na Bliskim Wschodzie i “uchodźcy” w EU. Proszę zauważyć, jaka ciągła nagonka “Zachodu” jest na jeszcze narodowe państwa. NWO ś 2% “właścicieli Swiata” i wszystko układa się w logiczną całość.
      A tak na marginesie, polskie górnictwo jest “przestarzałe” i “be”, ale planowanie budowy nowej kopalni w pobliżu “Bogdanki” przez Australijczyków (im będzie się opłacać!?) jest już słuszne i pożądane…
      Szkoda nerwów, pozdrawiam

      • wieczorynka
        30 września 2016 at 17:30

        Podzielam zdanie, wcześniej trochę na ten temat przeczytałam w sieci.

  5. norbert
    29 września 2016 at 14:56

    Będą podwyżki bo potrzeba środków na te 500+ więc droga energia jest im na rękę

  6. wieczorynka
    29 września 2016 at 18:40

    Autorze, tu nie chodzi tylko o dobrą/dojną zmianę, tu chodzi o ostatnie 27-lat, gdy nie inwestowano w elektryfikację. Młodzi wychowani w III RP wyśmiewali się gdy mówiono, że PRL elektryfikowała wsie, małe miasteczka etc. Teraz ówcześni młodzi mający 30-40-50 lat będziecie płacili wysokie rachunki za prąd i nie wiem czy wam będzie do śmiechu. W latach 70-tych XX wieku Polska eksportowała energię elektryczną na Zachód, obecnie będziemy importowali z Zachodu i ot w tej całej transformacji chodziło i to nie tylko z elektryką.

  7. wlodek
    29 września 2016 at 20:29

    wieczornko,brakowało twojego głosu, takie pojęcia jak elektryfikacja,analfabetyzm,ciemnota ,nabierają nowej treści,pozdro ze Śląska gdzie czekamy na zmianę ulic.Padonki!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Ekonomia

Scroll Up