Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

28 kwietnia 2017

Drugi etap obywatelskiego zrywu – budowa państwa podziemnego?


 W ostatnich dniach jeden z polityków w Polsce zasugerował, że jest potrzebny drugi etap obywatelskiego zrywu – budowa państwa podziemnego. Ponieważ nie wiemy, czy to intencjonalnie nie był żart, przyznajmy od razu wyjątkowo kiepski, nie ma o co kruszyć kopii. Jednakże nie można udawać, że to nie jest problem. Otóż bowiem w świetle prawa polskiego, tworzenie jakichkolwiek struktur o charakterze tajnym jest przestępstwem. Na utajnianie generalnie tylko służby państwowe mają monopol i wybrane korporacje w zakresie ich właściwości np. mamy do czynienia z tajemnicą lekarską, tajemnicą spowiedzi i innymi. Zaś coś takiego jak tajna struktura, jest w gestii państwa.

Stąd wizja budowy tajnych struktur para państwowych pod nazwą szczególnie ważną dla Polaków z powodów historycznych – państwa podziemnego, to poważny szok. Ponieważ takie określenie wzbudza bardzo jednoznaczne skojarzenia historyczne i w znacznej mierze jest to pojęcie już dla Polaków mityczne. Ludzie nie mają pełnej wiedzy historycznej i utożsamiają państwo podziemne np. z pozostawaniem struktur w ukryciu itp. Co jak najbardziej jest prawdą, jednakże odnosi się jedynie do części fantastycznego fenomenu, jakim było funkcjonowanie polskiego państwa podziemnego w okresie ostatniej niemieckiej okupacji.

Można więc w sposób dorozumiały wnioskować, że niektórzy politycy uważają, że dzisiaj Polska pod władzą Prawa i Sprawiedliwości, jest w stanie analogicznym do stanu ostatniej okupacji. Trzeba przyznać, że jest to logika jednoznacznego szkodzenia państwu, albowiem wiele można powiedzieć o rządach dobrej zmiany i generalnie o tym wszystkim co robi Prawo i Sprawiedliwość, jednakże trzeba nie rozumieć spraw zasadniczych, żeby w jakikolwiek sposób posuwać się do takich analogii, nawet na poziomie dorozumień.

Problem jest jednak o wiele bardziej poważny, niż moglibyśmy podejrzewać na pierwszy rzut oka. Albowiem jeżeli nie jest to prowokacja, to z czym mamy do czynienia? Jest to bowiem nic innego, jak totalna prowokacja, wymierzona centralnie w dominium władzy państwowej, albowiem już poprzez samą taką propozycję dochodzi do podważenia zasady jedności państwa, terytorium i Narodu. To wielki cios w naszą państwowość, wielki cios w nasze wartości narodowe i to po prostu przerażająca głupota, której nie tylko nie można tolerować, ale przede wszystkim którą trzeba ścigać. Ponieważ żadne szanujące się państwo nie może tolerować na swoim terenie tworzenia jakichkolwiek „poziomek”, zwłaszcza przez ludzi, którym wydaje się, że kogokolwiek reprezentują w ramach demokracji.

Warto tutaj poświęcić minimum refleksji samemu prawu do reprezentacji politycznej na tle fundamentalnego założenia jakim jest większość w demokracji. Jest to abstrakcyjnie wręcz nieskomplikowane i powinno być proste dla każdego, kto w ogóle myśli o polizaniu polityki w Polsce, nawet przez szybę. Otóż bowiem, żeby móc wypowiadać się publicznie na tematy polityczne, w tym na temat wad i zalet systemu, jak również i zagrożeń jakie nawet sam system stanowi dla samego siebie – zawsze należy mieć na uwadze kwestię reprezentatywności. To ona decyduje o tym, czy mamy prawo się wypowiadać i na jakim poziomie odniesienia. Otóż bowiem, nie może być mowy o tym, że ktoś troszczy się o państwo, jeżeli nie uznaje wyniku wyborów! Zwłaszcza jeżeli w ich wyniku, zgodnie z zasadami wewnętrznej mechaniki systemu ukształtowała się większość. Wówczas trzeba uznać, nawet jeżeli ona, a raczej jej przedstawiciele nie mają racji, oczywiście w naszej ocenie, czy też nawet obiektywnie, to należy co najmniej – szanować wybór tejże większości, albowiem w demokracji właśnie o to chodzi, że rządzi się legalnie dzięki posiadaniu poparcia większości jednostek tworzących daną zbiorowość. Już Grecy wiedzieli, że demokracja nie musi mieć nic wspólnego, ani ze sprawiedliwością, ani ze słusznością. Z historii znamy szereg przypadków o wiele bardziej skutecznie lub efektywnie funkcjonujących formacji ustrojowych, rządzących się za pomocą innego paradygmatu wyboru rządów, niż demokracja. Jednakże demokracja ma ten dyskretny urok, że toleruje i głupców i autokratów i faszystów, jak również – można dodać niestety neoliberalnych złodziei. No, taki jest jej urok, że mogą w niej zmieścić się w zasadzie wszystkie typy poglądów na jej kształtowanie. I właśnie to przesądza o jej sile, która wynika z ochrony tej fundamentalnej zasady politycznej tolerancji, przez wszystkich uczestników systemu. Jest to w interesie wszystkich, a zwłaszcza Narodu, jako suwerena. Jeżeli się tego nie rozumie, nie należy działać publicznie.

Uważny Czytelnik może w tej chwili zapytać: co w przypadku, gdy demokracja chce zjeść własne dzieci, w przypadku w którym wrogowie demokracji będą rozmontowywać demokrację po zdobyciu władzy? Odpowiedź jest zawsze taka sama: skoro to tyrania, – to czeka nas rewolucja. Jednakże żeby była to rewolucja demokratyczna, należy po obaleniu tyrana, przywrócić prawa demokracji. Przerabiali to Grecy, warto postudiować historię państw-miast, potem Rzymianie zrobili to samo nazwijmy to w skali makro. Od czasów antycznych historia powtórzyła się wiele razy. Historia zapewne wiele razy się jeszcze powtórzy, nie można jednak nawet poprzez ignorancję, szkodzić państwu, zwłaszcza własnemu, zwłaszcza przedkładając interes własny nad interes ogółu.

Tags: , , , , , , ,

12 komentarzy “Drugi etap obywatelskiego zrywu – budowa państwa podziemnego?”

  1. yossarian
    3 września 2016 at 05:04

    To tylko potwierdza że KOD to porażka i powinni zniknąć ze sceny politycznej

  2. wlodek
    3 września 2016 at 07:49

    Ja bym postawił 2 pytania. 1/co robić kiedy elity bez dwóch zdań wiodą spoleczeństwo do katastrofy a mimo to zmanipulowani ludzie z prozaicznych celów i błędów poprzedników go wspierają, 2/czy w demokratycznym państwie protest społeczny wraz z nie posłudze na taśm jest możliwy?

    • wlodek
      3 września 2016 at 09:24

      Ps.oczywiście ostatnie zdanie powinno być”wraz z obywatelskim nie posłuszeństwem”.Pozdro.

  3. Inicjator
    3 września 2016 at 08:21

    Nie można się odnieść do omawianej wypowiedzi polityka, jeśli nie wiadomo kto to jest.

    A może tu chodzi o tworzenie równoległego państwa – co też jest nielegalne i naganne?

    No bo jeśli przewidując klęskę wojenną już zaczynamy przygotowywać struktury Państwa Podziemnego – to inna sprawa.

    Wszystko to bzdura i dowód na to, że nachalna polityka historyczna oraz nadmiar historyków wśród polityków (wszystkie opcje) prowadzą do takich aberracji.

    Jeszcze trochę, a mogą rozpocząć się napady na banki pod hasłem: NOWI ŻOŁNIERZE WYKLĘCI przeciwko neoliberalnemu złodziejstwu!

    Spokojnie, mniej propagandy, więcej masła!

  4. krzyk58
    3 września 2016 at 13:04

    I z tym, i z tamtym(kodowsko – peowsko – eseldowskim) mi nie po drodze…
    poczekam na autentyczną – zmianę….
    Mam czas, a „im gorzej,tym lepiej’…tak twierdzili polskojęzyczni
    trockiści w 80/81′

    http://niewygodne.info.pl/artykul7/03262-Lider-KOD-i-jego-wlasne-panstwo-podziemne.htm

    http://niewygodne.info.pl/artykul7/03263-Czeczeni-na-granicy-nie-wpuszczeni.htm

    http://niewygodne.info.pl/artykul7/03261-Program-500-plus-rozbil-w-pyl-firmy-lichwiarskie.htm

    • wlodek
      3 września 2016 at 15:51

      Krzyku,tyle dobrego jeszcze więcej złego, Mykoła ściskał rękę Marionetki,a ja w Słowenii Kwacha.Oba te uściski to uściski Prezesa i Michnika którzy nimi rządzą lub rządzili. Spuściliście z tonu jak na plan pierwszy wyszedł Prezes,Antoni,Ziobro, ukrywani w trakcie wyborów, głupi naród dwa razy traci.I nie ma na co czekać,chyba że na Zmianę! I Krakauera!!!

  5. jerzyjj
    3 września 2016 at 13:06

    AUTOR: „W ostatnich dniach jeden z polityków w Polsce zasugerował, że jest potrzebny drugi etap obywatelskiego zrywu – budowa państwa podziemnego.”
    NAUCZYCIELE AKADEMICCY OPISUJA OBECNY POZIOM MATOLECTWA POLICEALNEGO: Kierunek studiów Administracja, przedmiot Historia administracji. Pytanie o struktury Polskiego Państwa Podziemnego. Nic. „Czy słyszał/ła pani o PPP? Odpowiedź powszechna taka mniej więcej; to było takie państwo zbudowane pod ziemią bo tam Polacy mogli spokojnie rozmawiać”.
    BU,HA,HA,HA,HAAAAAA…

    • wlodek
      3 września 2016 at 17:01

      Jerzy,jest jeszcze gorzej,na moje pytanie kto to był Witos? Milczenie. Gdzie pani pracuje? W ABW.W sekretariacie? Nie,inspektor śledczy!Egzamin z przedmiotu Najnowsza Historia Polski. O BCH,AL nie pytałem bo chyba znała tylko o Zołnierzach Wyklętych. Nie wiem czy spotkam, ją na poprawce,bo jakże można zadawać takie nie patriotyczne pytania? Pozdro.

      • jerzyjj
        3 września 2016 at 20:38

        Dorzuce jeszcze kilka rodzynków jeśli PAN WEB JÓZEF POZWOLI.DZIEKUJĘ.
        (Tak nawiasem PANIE JÓZEFIE ostatnio umarł mój piesek.Po narkozie dosięgły go postepujace trwałe zmiany w mózgu i po dwóch tygodniach przyszedł kres…)
        NAUCZYCIELE AKADEMICCY OPISUJA OBECNY POZIOM MATOLECTWA POLICEALNEGO:
        —- Kierunek studiów stosunki międzynarodowe, Warszawa, pani z Polski, I rok studiów, na pytanie kiedy i gdzie rozpoczęła się II wojna nie wiedziała kompletnie niczego. „Czy słyszała pani może o Westerplatte?”. „No chyba nie” – pada odpowiedź. I nie wiedziałem czy sobie szanowna studentka przysłowiowe ,,jaja” ze mnie robi czy co. Kolejne dopytywania o to pioruńskie dla niej Westerplatte spotkało się z odpowiedzią, że „to chyba jakiś plac”!!! No to pytam: „Szanowna Pani, a gdzie ten plac się znajduje?” I słyszę: „chyba w Warszawie”.
        —- Kierunek studiów Administracja, przedmiot Historia administracji. Pytanie o struktury Polskiego Państwa Podziemnego. Nic. „Czy słyszał/ła pani o PPP? Odpowiedź powszechna taka mniej więcej; to było takie państwo zbudowane pod ziemią bo tam Polacy mogli spokojnie rozmawiać”
        —- Historia stosunków międzynarodowych: np pytanie o przyczyny wybuchu II wojny światowej. Wiele „cudownych” odpowiedzi. Jeden z przykładów: Gorbaczow z Hitlerem wystąpili przeciwko Wielkiej Brytanii.
        —- Na pytanie o narodowość ministra Józefa Becka z ok. 30 delikwentów tylko 2 osoby wiedziały, że był polskim ministrem.
        —- Kilka lat temu zadałem studentce pytanie o gałęzie przemysłu Królestwa Polskiego w XIX wieku. „Wolnomularstwo” – pani rzekła. No więc zapytałem: „Droga Pani a czym ten przemysł się zajmuje?. I co słyszę: wolnym murowaniem w budownictwie.
        —- Grupa studencka (13 osób). Tylko jedna osoba wiedziała jakie jest pole powierzchni sześcianu.
        —- A pole powierzchni kuli, pewnie wynik byłby: „ani jedna osoba nie wiedziała jakie jest pole powierzchni kuli”. Nie mówiac o objętości.
        —- A co do myslenia: jedna osoba na 330 potrafiła (z prawa Avogadry) policzyc ciężar 1 m3 powietrza.
        —- W czasie studiów z samej matematyki musiałem rozwiązywac 150-170 całek tygodniowo, bo takiego hopla miał asystent profesora matematyki. A były jeszcze inne przedmioty jak fizyka, chemia, mechanika, wytrzymałość materiałów, hydromechanika… I żaden z prowadzących nie uwzględniał tego, że każdy z nas nie będzie mechanikiem, fizykiem, matematykiem, chemikiem…. Każdy wymagał wiedzy i z nudów wymyslał pytania egzaminacyjne ( do tej pory pamietam, jak na egzaminie z „kresek” kazano mi narysować czworobok foremny na płaszczyźnie zjednoczonej. Cy dzisiejszsi studenci wiedzą co to jest „płaszczyzna zjednoczona”
        —- Przykładów wzietych z życia mogę przytoczyc wiecej…. Np na obronie pracy dyplomowej, ktoś zadał delikwentowi pytanie: „czego jednostką są mm/s?”. Po pięciu minutach odpowiedział z wahaniem: „prędkości?
        —- W latach pięcdziesiatych, sześcdziesiatych i siedemdziesiątych nie było „karty bolońskiej”, a student (aby skończyc studia) musiał zdac ponad 50 egzaminów, (obecnie do 25) a liczba godzin zajęc przekraczała 7000 (obecnie nie wiecej niż 2500). Poziom wiedzy polskiego inżyniera nie może byc wyższy niż inżyniera amerykańskiego, niemieckiego, francuskiego, brytyjskiego itp… bo wtedy ci „iżynierowie z zachodu” mieli by problemy z zatrudnieniem, a polscy inżynierowie byli by geniuszami ( znajomy, który kończąc w Polsce budownictwo 40 lat temu wzbudzał zachwyt swoją wiedzą w USA – gdzie pracował do emerytury).
        —- Na III roku mechaniki na pytanie czym jest sześcian 40% narysowało sześciokąt i zdziwieni byli że mają trepy; obecnie studenci nawet ułamków nie potrafią dodawać – śmiałem się z matematyków jak mówili, że 1/2+1/4 to 2/6 – uwierzyłem dopiero po kolosie z belek – masakra; jak tak dalej pójdzie to swoje dzieci trzeba będzie uczyć na tajnych kompletach jak za okupacji
        Poziom intelektualny dzisiejszych „magistrów” czy „inżynierów” odpowiada poziomowi najlepszych absolwentów „zawodówek” sprzed lat pięćdziesięciu a gdyby tych waszych ,,dzisiejszych prymusów (studentów)” jakimś cudem przerzucić w lata sześćdziesiąte – to ponad 90 % tych „prymusów” nie skończyła by studiów (ze względu na niski poziom wiedzy osobistej).

      • krzyk58
        3 września 2016 at 21:23

        @jerzyjj
        …ostatnio umarł mój piesek.??? Co proszę? Również posiadam psa
        rasy jamnik,oczywiście na prawach domownika, z legowiskiem w okolicach źródła zimowego ciepła, 🙂 wabi się „Amik’ nie jest najmłodszy,
        BO 13 letni i w związku z tym mam świadomość… – jednak nie napisałbym o o formie zejścia ‚tak normalnie – że umarł’.
        Adekwatne formy nazywania rzeczy po imieniu obowiązują – także w przypadku – zejścia psa…
        Mam świadomość iż mogą posypać się na moją łysinę – gromy z jasnego nieba… co do pozostałej treści – pełna zgoda,tzn.Europa.

  6. wieczorynka
    3 września 2016 at 17:03

    Po przeczytaniu artykułu naszła mnie jedna refleksja (o swoim IQ pisałam wcześniej, zatem proszę się nie dziwić) jak utalentowany dziennikarz z trzech wyrazów wypowiedzianych potrzebnie lub nie potrafi zrobić problem.

  7. wieczorynka
    3 września 2016 at 22:04

    @ jerzyjj, aż żałuję, że mieszkam na prowincji, jeżeli prawdą jest co piszesz o współczesnych studentach to się nie dziwię, że kabarety nie mają w Polsce żadnych szans. Bardzo dobry komentarz w/g mojej opinii.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Cytaty

About krakauer,

Scroll Up