Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

23 marca 2017

Modernizacja armii czy jej rozwój etatowy?


 Modernizacja armii przeciwstawiana jej rozwojowi etatowemu, w tym rozwojowi jednostek Obrony Terytorialnej, jako „niepełnowartościowych” pododdziałów nowego rodzaju wojsk jest alternatywą pozorną. Istotą wojskowości jest posiadanie dużej i możliwie dobrze wyposażonej armii, która często się szkoli oraz możliwie największych rezerw, na jakie tylko można sobie pozwolić.

Dywagacje o rzekomo „alternatywnych” koncepcjach rozwoju i o rzekomej krzywdzie, jaką armii wyrządza obecny pan Minister Obrony Narodowej uprawiają liczni publicyści, jak również pozwalają sobie na nie nawet doświadczeni politycy. Prawdopodobnie chęć ataku na osobę pana Ministra, czy też osoby z jego otoczenia, przeważa nad zdrowym rozsądkiem. Ponieważ ta alternatywa jest pozorna, każdy kto ma chociaż względne pojęcie o wojskowości i znaczeniu rezerw w prowadzeniu wojny doskonale to rozumie i może odczuwać złość, że dyskusja o ważnych sprawach wojskowych jest spychana na tak naiwne tory.

Bezwzględnie priorytety modernizacji i rozbudowy posiadanego parku technicznego i różnorodnego wyposażenia armii są fundamentem jej przyszłej zdolności bojowej. Jednakże to jej zaplecze ilościowe decyduje o tym, czy te posiadane środki, będzie można w sposób efektywny wykorzystać.

Cała trudność w utrzymaniu zdolności bojowej armii polega na umiejętnym pozyskiwaniu, rozbudowywaniu i zarządzaniu rezerwami. Logistyka wojskowa w szerokim rozumieniu jest fundamentem i kręgosłupem każdej armii (a kręgosłupem logistyki są Materiały Pędne i Smary). Jesteśmy w tak trudnej sytuacji, jeżeli chodzi o rezerwy kadrowe, że każdy sposób na przyciągnięcie ludzi do Wojska jest dobry. Postulowany powrót do obowiązkowej służby wojskowej to poważny problem polityczny i społeczny, jeżeli miałby być wprowadzony to tylko z opcją „wykupienia się” od służby poprzez wyrażenie zgody na np. wyższe opodatkowanie. Chodzi o to, żeby ludzie mieli wybór, w tym żeby spełnić postulaty równościowe, czyli włączyć w system poboru także Kobiety. W formacjach Obrony Cywilnej mogą służyć masowo. To kwestia odpowiedniego ustawodawstwa. Obywatel ma mieć wybór – sam służy i płaci standardowe podatki, albo nie służy i płaci więcej, a jego zadania pełnią profesjonaliści i inni, którzy poświęcają swój czas. To logiczne i sprawiedliwe. Poza tym, jeżeli byłaby gwarancja, że dodatkowe pieniądze z podatków będą przeznaczone na obronność, to wielu obywateli (w tym autor) by się chętnie samo opodatkowało.

Pomysł na rozbudowę potencjału kadrowego armii poprzez tworzenie Obrony Terytorialnej jest bardzo dobry. Dobrym pomysłem jest również odpłatność za gotowość i służbę. W ten sposób powinniśmy zabezpieczyć miejsca dla wszystkich ochotników, których stosowne władze wojskowe zweryfikują, jako zdolnych do Służby Wojskowej. Byłoby celowym, żeby ci ludzie byli ubezpieczeni w pełni na zasadach komercyjnych. To jest bardzo ważne, włącznie z prawem do renty dla sierot, wdów itd. Państwo niech wymaga poświęcenia, ale niech chroni swoich funkcjonariuszy.

Podstawą Wojska są struktury, regulaminy, procedury i ludzie nadający temu wszystkiemu odpowiedni kształt. Ktoś musi wydać rozkaz i ktoś musi go wysłuchać, najlepiej ze zrozumieniem. Do tego dodatkiem jest uzbrojenie i rekruci. Mamy stosunkowo sprawną armie zawodową, jako strukturę szkieletową, na której można zbudować rozwinięte wojska z rezerw. To tylko kwestia odpowiedniego planowania i potem systematycznej realizacji podjętych zamierzeń.

Jeżeli chodzi o sprzęt, mamy ciągle duże możliwości modernizacji, jak również pozyskania sprzętu używanego z Zachodu. Wiele jeszcze produkujemy sami. Tutaj liczy się konsekwencja i zmiana perspektywy podejścia do pozyskiwania sprzętu, dotychczasowe przetargi w Wojsku, realizowane przez specjalny Departament w MON – wielokrotnie były kwestionowane nawet przez polityków i wielu byłych wojskowych wysokich stopniem, nie mówiąc nawet o tym, co pisała prasa branżowa. Nie ulega przy tym wątpliwości, że niektóre typy uzbrojenia musimy kupić za granicą i będą one wyjątkowo kosztowne. Od tego się nie da uciec, jeżeli w ogóle myśli się na poważnie o wojskowości.

Na pewno wiele pomogłoby rozpowszechnienie kultury broni palnej w Polsce, poprzez poszerzenie dostępu do broni. Oczywiście na zdefiniowanych zasadach – pod odpowiednim nadzorem itd. Jednak obecny stan jest dalej nie do utrzymania, ludzie muszą mieć prawo do obrony przed zagrożeniami.

Nie twórzmy, więc pozornej alternatywy, zwłaszcza, że nikt nie ma zamiaru w ten sposób podchodzić do rozbudowy potencjału bojowego Wojska Polskiego. Trzeba jednak zdecydować się na zwiększenie środków na obronność, koniecznie należy poszukać możliwości zwiększenia partycypacji społeczeństwa w obronności – czy to poprzez udział w oddziałach OT i OC, czy też poprzez zakup i indywidualne szkolenia z bronią, jak również przez dodatkowe opodatkowanie osób, które nie chcą świadczyć osobiście na rzecz obronności (na zasadach dobrowolnej preferencji). Trzeba się jednak zmobilizować do nieco szybszych działań oraz unikać błędów, które były bardzo częste przez ostatnie 27 lat. Proste przywrócenie Zasadniczej Służby Wojskowej może mieć za duże koszty społeczne, a w konsekwencji polityczne, poza tym musi być równościowe (kobiety).

Tags: , , , , , , ,

17 komentarzy “Modernizacja armii czy jej rozwój etatowy?”

  1. Lech Szydło
    21 sierpnia 2016 at 05:03

    Pomysł z opodatkowaniem autor lansuje któryś raz z rzędu. Moim zdaniem bardzo dobry

  2. Inicjator
    21 sierpnia 2016 at 10:05

    Słuszne postulaty Autora.

    Przemawia w nich troska Autora o Polskę.

    Popieram.

  3. wlodek
    21 sierpnia 2016 at 11:54

    Skoro w składzie doradców ministra Antoniego jest 21 letni student i pani z zawodu dziewiarka to rzeczywiście modernizacja wojska idzie w dobrym kierunku zgodnie z tezą”koryto+”.Pozbądżcie się wszelkich złudzeń!

  4. wieczorynka
    21 sierpnia 2016 at 18:31

    Przepraszam Autorze, artykuł po stokroć mnie rozbawił, czy to jest właściwa reakcja ?.

  5. Adam
    30 sierpnia 2016 at 17:21

    Ponoc jest nas wśród Polakow 95% wiernych chrzescjan. Nie kto inny jak wierni chrzescijanie pra do lamania 5 przykazania m.inn.bezcelowo modernizujemy czyli trwonimy pieniadze na unowoczesnianie smiercionosnych narzedzi bedacych przecież nie zabawkami a srodkami mordu ludzi przez ludzi.
    Jeśli już tak bardzo się boimy silniejszego to nie próbujmy z nim walczyc tylko zgodnie ze starym chińskim porzekadlem przlaczmy się do silniejszego.
    Zaslynelismy w swiecie dwaniem pokojowych rozwiazan. Glosmy po nim Doktryne Powszechnego Rozbrajania. Badzmy znowu pionierami. Gloszac ta Ewangelie
    stanmy się prawdziwymi chrześcijanami.
    Wierze uparcie w katolicki przecież rząd, ze nie będzie zaprzańcem i będzie glosl zgodnie z Pismem Swietym
    powszechna milosc bliźniego.
    Swiadomosc tego co moze się stać z nasza planeta może pchnąć do wojny tylko szaleńca, sa jednak ku temu odpowiednie zabezpieczenia.
    Tryliony wydane już na zbrojenia dawno zlikwidowalyby juz biede na całej naszej Ziemi.
    Zawsze znajdzie się super haker, ktory z latwoscia zablokuje wszystkie elektroniczne systemy kierowania i naprowadzania. Wtedy może sobie taki Prezydent naciskac wlasny pepek.
    Ponadto znam poczucie humoru pana Macierewicza bo to madry człowiek i wiem ze tylko sobie zartuje mowiac o wydatkach na modernizacje, a marzy mu się jak calemu PIS
    dobrobyt, szczęście i powszechna milosc wśród naszych Obywateli, czego serdecznie zycze naszym rzadzacym.

    • wlodek
      30 sierpnia 2016 at 18:07

      Adamie,nie wiem czy śmiać się czy płakać? Może mi to wyjaśnisz? Pozdro.

    • Adam
      1 września 2016 at 14:06

      Mam prosbe, aby ograniczyć się komentatorom do komentowania wybranego artykułu. Komentowanie zaś, pozostawić tu bardzo czujnej i kompetenynej , wybitnej osobie.Ponadto ,kazde myśli można odczytywać na różne sposoby, a ich prawdziwą wymowę , zna głównie ich autor.Poza tym ,nie lubię śmiertelnej powagi.

      • krzyk58
        1 września 2016 at 15:51

        Po co „sie’ ograniczać!! Panie „Adamie’, a może zamknijmy oponentom
        mordy’ – najlepiej – ‚na amen’!.Woot! 🙂
        Niech krzewi się LEWACTWO!!

        Pan „Adam” zapewne b.pracownik/funkc. GUKPPiW ????

        Stara miłość nie rdzewieje???

        🙂

  6. Lech
    31 sierpnia 2016 at 17:52

    KRAKAUER’ze może nawet uwierzyłbym w słuszność Twojego wywodu, gdyby nie drobazg. Mianowicie taki, że nie wierzę w dobre intencje aktualnie rządzącej klasy/partii politycznej. Powodem braku zaufania jest skrajna hipokryzja, zwyczajne kłamstwa i „wielokrotne” (nawet nie podwójne) standardy.

  7. Adam
    1 września 2016 at 13:51

    Włodku ! Sparafrazuję słowa pewnej piosenki i zaśpiewam Ci : Rycz Wlodku rycz… Oczywiście ze smiechu . Cieszy mnie , ze mogę kogos rozbawić jeszcze w tym ponurym swiecie.Moze sobie każdy myslec ,co chce , o tym co pisze, ale głupcem i tak nie zostane , bo w Polsce za duża konkurencja.

  8. Adam
    1 września 2016 at 19:39

    I tak Cię Włodku cenię i lubię, jak każdego tu autora komentatora ,a szczególnie p, J.W. red, Anioła Stróża. Cóż byłby wart świat bez miłości . Drwiny z kogokolwiek prowadzą tylko do walki na miecze i topory.

    • wieczorynka
      1 września 2016 at 20:29

      @ Adam, Włodka nie da się nie lubić, wyraża te same poglądy co większość na łamach OP. Uważam natomiast, że komentatorzy mają prawo do odrobiny swobodnych wypowiedzi/złośliwości, ja w każdym bądź razie jestem za. Jeżeli będziemy tylko potakiwali sobie nawzajem czyli kiwali głowami to dyskusja straci smaczek. Pozdrawiam zarówno Włodka jak i Adama.

      • krzyk58
        1 września 2016 at 21:38

        O to,to… to ważne by nie tworzyć Towarzystwa
        Wzajemnej Adoracji(TWA).
        No i napiszę wprost – bez inwektyw.

        Pozdrawiam – życząc

        dobrej nocy! 🙂

    • krzyk58
      1 września 2016 at 20:36

      Proste, uniwersalne prawdy są jednak ponadczasowe,
      cóż byłby „wart świat bez miłości”, napiszę ostrożnie
      – bez zrozumienia.
      Wystarczy że rozumiemy się -nawet bez staropolskiego
      ‚kochajmy się” a jeśli już, tym lepiej dla Nas,
      i tych co przyjdą po Nas – dobrze jest pozostawić
      po sobie pozytywne wzorce następnym pokoleniom na udane życie…

  9. Adam
    1 września 2016 at 19:54

    Mily Panie Krzyk. Nie sprowokuje mnie Pan. Nie wkroczę na wojenną ścieżkę. Wciąż jestem za przekuciem mieczy na lemiesze.Pozdro- jak mawia przemiły Pan Włodek.

    • krzyk58
      1 września 2016 at 21:32

      Nie było moją intencją prowokowanie kogokolwiek,
      a już zwłaszcza pana Adama….jednak nieco wyżej, czyli wcześniej zachowałem się w stosunku do pana trochę
      grubiańsko(insynuacje) za co – przepraszam.

      A „jakieś” miecze, niekoniecznie nagie, może należy
      zostawić, wszak czasy niepewne….choćby dla pewnej zasady wyznawanej przez starsze pokolenie z „Samych swoich”. 🙂 scena rodzajowa z filmu

      https://www.youtube.com/watch?v=cAaeNBN3Zk4

  10. wlodek
    1 września 2016 at 21:22

    Adamie,słów sympatii nigdy za wiele, dziekuje!Niestety propagatorzy tzw.Apelu Smolenskiego mojej sympatii nie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Wojskowość

About krakauer,

Scroll Up