Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

29 czerwca 2017

15 sierpnia 2016 – bardzo wyniosłe wystąpienie pana Andrzeja Dudy Prezydenta RP


 Słuchanie pana Prezydenta Dudy podczas jego oficjalnych przemówień to wielka uczta dla wszystkich zajmujących się hobbystycznie i zapewne zawodowo polityką. Jako hobbyści jesteśmy pod wielkim wrażeniem tego, co pan Andrzej Duda powiedział 15 sierpnia 2016 roku na uroczystości z okazji święta Wojska Polskiego. To bardzo ciekawe przemówienie, pokazujące jak na dłoni, że pan Andrzej Duda jest wybitnym polskim patriotą, co więcej, że funkcjonuje dosłownie z sercem na tacy. Ekspresywność tego przemówienia i wyniosłość, z jaką przemawiał to jak do tej pory dla nas coś niesłychanego. Chociaż zaczynają się pojawiać plotki w kręgach zawodowych niektórych specjalistów, próbujące dorabiać teorie do mimiki i właśnie tej ekspresyjności pana Prezydenta (słynny już gest dłonią), jednakże to są plotki i nie będziemy ich powtarzać. Interesuje nas głównie warstwa merytoryczna tego przekazu, ona jest ultra ciekawa. Przemówienie w oryginale można przeczytać [tutaj] na stronie pana Prezydenta. Poniżej zamieszczamy najlepsze fragmenty z hobbystycznym komentarzem, z natury subiektywnym.

Cześć imitacyjną, w której pan Prezydent wymienia szanownych gości moglibyśmy pominąć, aczkolwiek widać po niej, że lity to coś odrębnego od ogółu. Jednak nie ma się, o co czepiać, bo sekretarze partii z nazwy robotniczej w Polsce ludowej, również wymieniali swoich interlokutorów. Pan Prezydent zaczął patetycznie i wyniośle:

<“Oto dziś dzień krwi i chwały, oby dniem wskrzeszenia był” – śpiewali polscy żołnierze 96 lat temu idąc do walki. Jakże autentycznie brzmiały w ich ustach wtedy słowa naszego hymnu narodowego, który przed chwilą śpiewaliśmy; “Jeszcze Polska nie zginęła, kiedy my żyjemy”. A wiedzieli, że wielu z nich idzie w bój śmiertelny i że nie wrócą już znad Wieprza, spod Radzymina, z Ossowa i z tylu innych miejsc, w których wówczas i potem toczyły się bitwy, i lała się krew polskiego żołnierza. Ale wszyscy wiedzieli, że to jest niezbędne “dla Ojczyzny ratowania”.>

Można powiedzieć tylko tyle, ten kto to napisał powinien dostać od ręki ważne odznaczenie państwowe i drugą pensję za ten miesiąc, albowiem doskonale zna się na swojej robocie. Patos popędza wyniosłością, a ta na oklepanym koniu narodowego męczeństwa siedzi. Jakież to było zwycięstwo!

Dalej wcale nie jest inaczej: <“Hej, kto Polak na bagnety! Żyj swobodo, Polsko żyj!”. Szli razem, ludzie o różnych poglądach, którzy może na co dzień się spierali, wtedy złączeni jedną myślą. Chłopi, robotnicy, inteligenci, studenci, harcerze. Wszyscy. Milion żołnierzy. Umordowana Polska, która dopiero co odrodziła się po ponad stu latach zaborów, broniła swojej słabiutkiej wtedy państwowości. Broniła swojego biednego odradzającego się państwa. Państwa, z którego zaborcy, opuszczając nasze ziemie, zabrali prawie że wszystko, co nadawało się do produkcji przemysłowej.> Piękne przypomnienie, należy zawsze przypominać złodziejstwo zaborców, bo to co oni robili to było złodziejstwo. Mieliśmy do czynienia z państwami złodziejami i o tym trzeba pamiętać – bez względu na wszelkie konotacje.

Dalej też patos, ale potem już pan Prezydent przechodzi do konkretów: „(…) Z tamtej Bitwy, uważanej za jedną z najważniejszych w historii świata, bo nie tylko zatrzymała nawałę Rosji Radzieckiej na Polskę, ale zatrzymała nawałę komunizmu na Europę i na świat. Przecież Lenin, Trocki i sowieccy dowódcy – Tuchaczewski, Budionny, Stalin – mówili jasno: zmieciemy Polskę i będziemy w Paryżu, w Hiszpanii. Poniesiemy rewolucje komunistyczną na cały świat. Tu została zatrzymana. Nad Wisłą.” Tutaj już piszący/a przemówienie nie jest dokładna ani zgodna z prawdą historyczną. Ponieważ owszem walczyliśmy przeciwko Rosyjska Federacyjnej Socjalistycznej Republice Radzieckiej, ale to nie był jedyny przeciwnik. Drugim była Ukraińska Socjalistyczna Republika Radziecka (od rad robotniczych i ludowych). Więcej nie ma czego tu z oczywistych powodów komentować.

Punkt kulminacyjny przemówienia pokazujący schematy myślenia pana Prezydenta jest w kolejnym akapicie:

To wielka zasługa naszego państwa i naszego narodu dla Europy i dla świata. To wielka zasługa naszych żołnierzy. Nie słabych wtedy, bo pełnych męstwa i doświadczonych pierwszą wojną światową, gdzie walczyło tak wielu z nich.” Niby, co ma być wielką zasługą naszego państwa i Narodu dla Europy i świata? Znaczy się dla byłych zaborców? Znaczy się dla Czechów i Słowaków, którzy zajęli Zaolzie? Niemców? Czy my przypadkiem nie popełniliśmy już wcześniej podobnego błędu pod Wiedniem? Piękne zwycięstwo i sto lat później Polski nie było, chociaż było ono dla Europy i Świata, o tak a na pewno dla ówczesnego Papieża i jego struktury, którego zastępcom później fantastycznie odpowiadała władza zaborców. Wykrwawiliśmy się w wojnie z Bolszewikami, nie będąc w stanie zabezpieczyć swoich interesów w sposób należyty, nie mówiąc już o osamotnieniu ówczesnych sojuszników (pan Petlura i inni). Trzeba się dobrze zastanowić co nam z tego zwycięstwa przyszło i dlaczego wówczas zapłaciliśmy taki rachunek krwi, chociaż ta Europa nie uznawała wówczas ani polskości Śląska, ani Gdańska. Niesamowicie altruistyczne było to poświęcenie. Może ktoś się odważy zapytać, czy przypadkiem to wszystko nie było wynikiem błędnego postrzegania rzeczywistości?

Dalej jest świetny kawałek: „(…) Ale jakże inną sytuację mamy dziś w stosunku do tej, która była w roku ’20, kiedy Polska znajdowała się pod rosyjskim atakiem. Jakże inną! Wtedy w Niemczech, w Anglii, Czechosłowacji i w innych krajach Europy potężne prądy komunistyczne wewnętrzne, komunistyczna międzynarodówka i wielka polityka mówiły Polsce “nie”, zatrzymywano transporty broni, które zakupiono dla naszych żołnierzy, blokowano możliwości dostaw do Polski. Dziś jesteśmy razem z naszymi sojusznikami.” Warto rozwinąć to pojęcie o wielkiej polityce, Komuniści nie mieli nic do gadania wówczas ani we Francji, ani w Czechosłowacji. Owszem strajkowali, przede wszystkim w Niemczech i w Gdańsku, jednak strajki niemieckie i gdańskie nie byłyby skuteczne bez poparcia tamtejszych władz. Szkoda, że pan Prezydent nie wspomniał o dostawie amunicji z Węgier – to prawdopodobnie ona uratowała nas wówczas – „Cud nad Wisłą a zakłady Manfreda Weissa na wyspie Csepel”.

Reszta przemówienia to już generalia, podziękowania i oczywiście chwalenie się sukcesem szczytu NATO oraz odwołania do Lecha Kaczyńskiego, który miał odnowić tradycję defilad wojskowych w Warszawie. Można się z tego cieszyć, albowiem nic tak bardzo jak defilada wojskowa nie promuje armii, to świetny chwyt propagandowy, jeżeli to ma służyć utrzymaniu prestiżu wojska jak również zachęcaniu młodych ludzi do służby, to jest to inicjatywa słuszna. Niestety jednak, po raz kolejny wygląda to na prężenie muskułów bez siły. Ponieważ o ile na niebie pojawiły się już F-16, to nadal w towarzystwie Su-22, Mig-ów 29 oraz TS-11 Iskra. Chyba nikt nigdy się nie spodziewał, że obrona wschodniej flanki NATO będzie się opierać na tych samolotach? O poniemieckich czołgach i utracie zdolności produkowania własnych to nawet nie ma, po co wspominać. To bardzo gorzkie wspomnienia, zupełnie świeże.

Podsumować to można w ten sposób – przemówienie świetne, promocja wojska w dniu pamiętnego wydarzenia doskonała, półtorej kilometra liczyła kolumna pojazdów (w ocenie dziennikarzy). To naprawdę wielki sukces. Można tylko zadać pytanie – ilu dzieciom chorym na raka można byłoby zapłacić za drogie leczenie specjalistyczne, gdybyśmy nie wydali pieniędzy na paliwo, logistykę, pensje i dodatki? Może inaczej – ilu Żołnierzy moglibyśmy mieć więcej, gdyby nie wydawanie pieniędzy na przysłowiowe bicie w bęben? Żeby to było możliwe potrzebne jest więcej odwagi i przede wszystkim zmiana myślenia o państwie, jako takim. Czy nasze współczesne elity na to stać?

Tags: , , , , , , , , , ,

9 komentarzy “15 sierpnia 2016 – bardzo wyniosłe wystąpienie pana Andrzeja Dudy Prezydenta RP”

  1. quba
    16 sierpnia 2016 at 06:12

    Machał dłonią – uwierzył w potęgę 🙂

  2. inicjator
    16 sierpnia 2016 at 07:52

    Święto jak święto.

    Celebracje to akurat umiemy organizować.

    Defilady WP przed wrześniem 1939 – też były piękne i udane.

    Tylko obecnie było mniej koni.

    Bo cała nadzieja obronności RP nadal tkwi w kawalerii …

  3. Pozorovatel
    16 sierpnia 2016 at 08:27

    To jest wielki sukces współczesnej Polski. Prezydent, rząd, parlament i partyjni działacze uwierzyli wreszcie we własną propagandę. Od tej chwili w “elitach” polskiej władzy zapanuje pełna zgodność myśli, słów i czynów. Szkoda tylko że oderwanych od rzeczywistości. Właśnie nasi wodzowie uwierzyli że na powrót jesteśmy mesjaszem narodów, przez Boga naznaczonym posłannictwem przedmurza, Winkelrieda i Almanzora. Z tym posłannictwem wyruszamy właśnie na Wschód, na wielką krucjatę, aby potomni śpiewali pieśni o wymarłym narodzie.

  4. Bior
    16 sierpnia 2016 at 10:02

    Przemówienia, defilady, rauty, wspomnienia i wszechobecna apoteoza ofiary z krwi … a w miedzyczasie np. chińczycy wynieśli satelitę do testowania komunikacji kwantowej.

  5. leming
    16 sierpnia 2016 at 17:09

    Strach teraz pisać posty czy wypowiadać się publicznie, można np. natychmiast zostać ruskim trollem.Ja odrzucam obłędną idee ratowania przez nas Europy i świata, chciałbym rządów zajmujących się Polską i jej obywatelami, starających się o nasz dobrobyt i bezpieczeństwo. podkreślam słówko “nasz”.Czy w Polsce znajdują się grupy polityczne czy partie podchodzące w ten sposób do naszej rzeczywistości ? Jakoś ich nie widać, są chyba nieznacznym marginesem. Poparłem Dudę w wyborach, podobało mi się szczególnie jego, wielokrotnie podkreślane,hasło o wsłuchiwaniu się w głos polskiego społeczeństwa. I albo mój sceptyczny głos jest marginesem w polskim społeczeństwie, albo prezydent Duda zapomniał o swoim haśle ? Rozumiem że niektórzy będą twierdzić że prometeizm i jagiellońska idea międzymorza to właśnie sposób na bezpieczeństwo.Ale ja tak nie sądzę, uważam to za bezzasadne trwonienie zasobów Rzeczpospolitej na rzecz obcych nam a często wrogich.To nie podnosi naszego bezpieczeństwa a odwrotnie, obniża je.Przykład wyprawy wiedeńskiej, czy utraty Zaolzia jest znamienny.A wydarte nam dziedzictwo króla Kazimierza Wielkiego czeka na odzyskanie.

  6. wieczorynka
    16 sierpnia 2016 at 17:38

    Jeżeli prezydent mówi z patosem to znaczy, że nie ma pomysłów na poprawę III RP, czyli III/IV RP ciąg dalszy.
    Zacytuję z pamięci wypowiedź jednego z internautów: nie mam zamiaru umierać za majątki tych co doprowadzili Polskę do obecnego stanu tj. bezrobocie, bezdomność itd.
    Oprócz tego jak pisze Autor “ile można wyleczyć dzieci” dodam, ile można wybudować mieszkań dla bezdomnych i tych co nie stać na kupno własnego. “ruskim trollem” został nazwany omalże każdy komentator Obserwatora Politycznego, niektórzy mają taki zawód i nic innego nie potrafią.

  7. Adam
    17 sierpnia 2016 at 16:55

    Znowu podniesiono uposażenia pułkownikom i generałom i reszcie. Za jakie wojenne czyny i zasługi?

    Ponad 3-krotnie o d jakiejś tam kwoty bazowej .
    Strażacy ida codziennie setki razy w bój z narażeniem życia , a a sami musza płacic za pobranie krwi do badania , czy aby przez kontakt z krwia którego ratowali ,nie zostali zarażeni.
    poza tym wojsko glownie przejada wciąż rosnący budżet , a na unowocześnianie sprzętu bojowego i rozwo własnego przemysłu zbrojeniowego ,pozostają mizerne resztki.
    Warto pomyslec nad w jakim stopniu te wydatki i same nasze SZ zabezpiecza nas przed jakimkolwiek agresorem.

    Bierzmy przykład z krajów neutralnych .

    W Polsce emeryt średnio otrzymał podwyzke świadczenia , – o 3 zł.Daje to 10 gr dziennie. Trzebaby wprowadzić sprzedaż bułek w plasterkach , ,bo całej bułki za te 10gr. większość polskich emerytow , ze smutkiem isze -nędzarzy- nie kupi. Tylko uprzywilejowani, których ciagle przybywa.

    Tymczasem moznowladcy planowali [i tak to zrealizują], podwyżki dla siebie do 7-u tys zł miesięcznie .

    Aby emeryt osiagnąl te kwote z nienaruszanej swej podwyżki świadczenia, musiałby czekac ok 210-lat.
    Niech zyje każdy rzad ,za 800 zł emerytury.

    Jestem przekonany ,że wierny chrescijańskim wartościom Rząd PIS , pozwoli emerytom – NA GODNE ZYCIE.
    Polityki nie uprawia się pługiem , czyli ,odwala, to wdłg Arystotelesa -SŁUŻBA DLA DOBRA SPOŁECZNEGO . Tylko 4-y słowa , akakiej wielkiej wartości Tylko Rząd PIS , -je zrealizuje.

  8. Adam
    17 sierpnia 2016 at 16:58

    Nade wszystko – Pan Prezydent Duda , mówi pięknie. Bez kartki i bez zająknięcia. Pogratulowac.

    • wieczorynka
      17 sierpnia 2016 at 20:24

      Masz rację Adam,prezydent Duda mówi pięknie, zatem pomnik postawić i to natychmiast, byle nie w mojej wsi. Warszawa i Kraków to godne miejsca na pomniki. W wymienionych miastach jest też najwięcej gołębi a te mądre ptaki już wiedzą co robić z pomnikami. Jak na razie masz ciekawe wpisy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Cytaty

Scroll Up