Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

24 lipca 2017

Powstanie smoleńskie?


В_обломке_стены_-_ресторан_^quot,Красная_башня By karel291, CC BY 3.0 Wiki Commons

Oto, po 72 latach dowiedzieliśmy się historycznej prawdy! Zaprawdę prawda jest jedynie prawdziwa w jedynie słusznym – oficjalnym przekazie lepszej zmiany. Otóż, jakby ktoś jeszcze nie wiedział to zdaje się mieliśmy w kraju przed laty powstanie smoleńskie! Tutaj tylko zbadamy te okoliczności, bo przecież prawdy nie znamy. Jak w przedstawieniu na podstawie „100 lat samotności” Gabriela Garcii Marqueza – jedność miejsca, jedność akcji, tylko czas przemienia się dowolnie, przeszłość przeplata się z teraźniejszością, bohaterowie z różnych okresów historycznych współdziałają, oczywiście wszędzie niedorozumienia. Tylko, że to nie jest znakomita latynoamerykańska powieść, to nasze realia, to nasza codzienność, a jak również, niestety to nasza przyszłość. Niestety, którą wybrali za nas zwolennicy pięciu stów przeważnie z cudzych podatków (nazywajmy rzeczy po imieniu). To oni zaprowadzili nas na pogranicze pomiędzy rzeczywistością i halucynacją. Mamy przed sobą elementy prawdziwe, jak i pełną iluzję, tylko nie można jej tak nazwać z perspektywy, w której ją postrzegamy – to iluzja jest naszą normalnością, naszym nowym punktem odniesienia. Normalność, którą pamiętamy – to jak się dowiadujemy suma przekłamań różnej maści najmitów gorszego sortu. Oto, właśnie otwarto przed nami bramy naszego małego Jeruzalem, oto mamy dostęp do prawy – po tylu latach przekłamań, knowań i łgarstw zaprzańców.

Realia są jednak o wiele bardziej skomplikowane, albowiem jesteśmy w rzeczywistości, której nie możemy być pewni, albowiem na pewno było jakieś Powstanie w Warszawie, jednakże co w nim robił Tupolew 154M i dlaczego ma mieć znaczenie jego katastrofa w dalekim Smoleńsku? To przy całym szacunku dla wyczynów polskiej magnaterii – jednak poza Warszawą! Już mniejsza z tym jak daleko, nie bawmy się w szczegóły, kogo one obchodzą? Poza tym mogą być trudne w interpretacji, a od tego jak wiadomo mamy całą policję histeryczną, wyspecjalizowaną w wybebeszaniu mieszkań wdów i milczeniu na ważne tematy historyczne. Liczą się przecież etaty dla kolegów, a nie emerytury Powstańców!

Oj, nie mamy w kraju linearnego czasu, to nie było tak, że Powstanie się skończyło. W mikrokosmosie percepcji znacznej części naszych elit rządzących, pełnym nostalgii i przeświadczenia o własnej słuszności, bez względu na to, czego dotyczy – nie ma czegoś takiego, jak przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. Dlatego nie tylko o ostatnie Powstanie chodzi, mamy wielką tradycję narodowych zrywów (i upadków), to fantastyczne pole do zagospodarowania przez rzeczników jeszcze lepszej zmiany, oczywiście na polu historii własnej, jak się okazuje nie minionej. Śmiało będziemy się cofać do 1863, 1830, Insurekcji! Trochę zmienimy historię z tym latającym Tupolewem, bo jednak tego że leciał nie da się zmienić, inaczej byśmy wypaczyli samą esencję zdarzenia (jak wiadomo zamachu!). Głupia sprawa trochę, tu pańszczyzna, tam prochowe strzelby, a tutaj samolot odrzutowy i jeszcze do tego radziecki! Naprawdę to robi się coraz bardziej podejrzane! Nasza nowa rzeczywistość to hiperboliczna baśń, w pełni pogrążona, wręcz napędzająca się swoim własnym smarem – Tupolew będzie pięknie wyglądał na ryngrafach, sztandarach i później, znaczy się współcześnie na malarstwie patriotycznym. Przykładowo chyba wszyscy znają obraz Franciszka Smuglewicza, „Przysięga Kościuszki na Rynku w Krakowie”, 1794? Proszę sobie wyobrazić obok ratusza – ogon Tupolewa! To byłaby sensacja.

Może więc nakazać domalować do obrazów z epoki – wszędzie kawałek kadłuba Tupolewa 154M w barwach narodowych? No, bo dlaczego nie? Jeżeli można swobodnie zamieniać apel poległych w apel pamięci lub tak naprawdę, trudno powiedzieć w apel o co? To, dlaczego mielibyśmy się ograniczać! Jeżeli bowiem, mamy dbać o przyszłość, a nawet zamierzamy budować od nowa nasze państwo, to potrzebujemy odwołań do tych składowych naszej tożsamości, które nie będą budziły niczyjej wątpliwości. Mała korekta dzieł narodowych mistrzów wydaje się na tym tle naglącą koniecznością, opornych dyrektorów muzeów należy natychmiast odwołać, a sceptyczni prywatni kolekcjonerzy mają pierwsze miejsca w oddziałach Obrony Terytorialnej na tzw. przesmyku suwalskim. Ktoś się przeciwstawi? Ktoś ośmieli się mieć inne zdanie? To znaczy, że jest komuchem, zaprzańcem, zdrajcą, „ruskim agentem”, polakożercą i co najmniej resortowym dzieckiem!

Proszę więc nie mieć wątpliwości – było powstanie smoleńskie, powstał tam nowy mit, którego opary absurdu omotały prawie cały nasz Naród, niczym mgła, też jak wiadomo spod Smoleńska.

W ogóle Ci Powstańcy, to chyba jacyś podejrzani są. Najlepiej milczeć na ich temat, bo jeszcze Powstanie zrobią, którego Oni są sortu? Jak mogli nie przyjąć lepszej zmiany z entuzjazmem? Pieniędzy chcą? Przecież mają takie piękne Muzeum!

Jak idziemy w rzeczywistość mglistą, to na całość. Uwaga – może nie być odwrotu!

Ps. Jakby ktoś nie zrozumiał, to powyższy tekst jest wyrazem sprzeciwu autora wobec nowej narracji histerycznej (nie ma błędu w ostatnim wyrazie). Jeżeli ktoś coś słyszał o powstaniu smoleńskim prosimy o wpisy poniżej – trzeba poznawać historię, nigdy mało wiedzy, nigdy mało informacji. Przez lata mogliśmy o tym nie wiedzieć, teraz to naprawimy.

Tags: , , , , , , , , ,

8 komentarzy “Powstanie smoleńskie?”

  1. Inicjator
    1 sierpnia 2016 at 06:06

    To wszystko zaczyna się spinać w logiczną całość.

    W naszym pięknym kraju o nazwie MACONDO wszystko było i jest możliwe.

    Tylko po czyjej stronie walczyły ” pułki smoleńskie” w bitwie pod Grunwaldem?

    Dowiedziałem się wczoraj z wypowiedzi szefa BBN, że klęsce powstania są winni komuniści …

  2. Jakub
    1 sierpnia 2016 at 07:06

    Wszystkie wspomniane przez Autora wydarzenia z historii byly katastrofami spowodowanymi przez egocentrycznych dowodcow napedzanych niekompetencja i ambicja. Po latach przedstawiane sa jako przejawy bohaterstwa, niektorzy dopatruja sie nawet logicznych powiazan pomiedzy nimi. I w tym sensie kazde z tych bylych wydarzen jest «smolenskie» prostackie, absurdalne i zaklamane dla potomnych.

  3. wlodek
    1 sierpnia 2016 at 07:45

    To tylko Polacy z tragedii mogą zrobić komedię! Z klęski sukces!

  4. Wierny_czytelnik
    1 sierpnia 2016 at 09:34

    Bardzo dobra krytyka, tylko przez wyśmianie – to najbardziej boli to jest największa wartość dodana

  5. krzyk58
    1 sierpnia 2016 at 20:07

    “Niestety, którą wybrali za nas zwolennicy pięciu stów przeważnie z cudzych podatków (nazywajmy rzeczy po imieniu). To oni zaprowadzili nas na pogranicze pomiędzy rzeczywistością i halucynacją.”
    SPOKO Autorze…ktoś doprowadził do sytuacji że nad
    urną nie było wyboru.Nie głosowałem z powodu…
    nie będę powtarzał,LECZ ówczesny wybór kandydatów
    (partii) do koryta – był niewybieralny! Gdybym był
    zmuszony spełnić obywatelski obowiązek np.pod lufą
    karabinu – “GŁOSOWAŁBYM” – na PiS!!INNI to nędza
    połączona z mizerią – co nie znaczy że …ech!

  6. krzyk58
    1 sierpnia 2016 at 20:15

    ‘albowiem na pewno było jakieś Powstanie w Warszawie,”
    WIEM! Wiedzą także Europejczycy – Powstanie było w Getcie w Warszawie zdaje się w kwietniu?
    Pytanie KTO tłumił to Powstanie – pozostaniebyć może
    otwartym, na zasadzie aluzji do obozów koncentracyjnych.
    NIESTETY!

  7. Tadeusz
    1 sierpnia 2016 at 21:25

    Piłsudski przecież też z Magdeburga przyleciał na Tu 154 M

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Historia

Scroll Up