Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

24 lipca 2017

Uchwały wołyńskie – wszystkie trzy!


 To niesamowite, że w Sejmie są rozpatrywane na raz trzy uchwały odnoszące się do pamięci wydarzeń na Wołyniu.

  • Druk 625 z 8 czerwca 2016r., – w sprawie ustanowienia 11 lipca Dniem Pamięci o Polakach – Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez OUN – UPA na Kresach Wschodnich II Rzeczypospolitej. [Źródło PDF tutaj].
  • Druk 640 z 21 czerwca 2016r., w sprawie oddania hołdu ofiarom ludobójstwa dokonanego przez nacjonalistów ukraińskich na obywatelach II RP w latach 1939-1945. [Źródło PDF tutaj].
  • Druk 647 z 20 czerwca 2016r., w sprawie pojednania polsko-ukraińskiego. [Źródło PDF tutaj].
  • Druk 723 z 19 lipca 2016r., sprawozdanie Komisji Kultury i Środków Przekazu oraz Komisji Łączności z Polakami za Granicą – odnoszące się do projektów uchwał z druków 625 i 640 powyżej. [Źródło: PDF tutaj].

Już samo to, że jest tyle w istocie bardzo różniących się od siebie projektów uchwał jest powodem do zmartwienia. Wiadomo, że stoją za nimi różne kluby, a PO i PiS podjęły próbę porozumienia się, co do przeprowadzenia uchwały przez aklamację. Chodzi jednak o to, jaki sygnał w tej niesłychanie ważnej sprawie wysyłamy do wewnątrz i na zewnątrz. W pierwszym przypadku jest to sygnał za słaby, a w drugim zupełnie bez sensowny. Ponieważ każde słowo będzie tutaj wyjątkowo dokładnie analizowane przez naszych ukraińskich partnerów i nie tylko przez nich. Dlatego już nawet samo roztrojenie się na wstępie nie służy naszej sprawie.

W pierwszym druku mamy do czynienia z masowym używaniem sformułowań ostrych i wyjątkowo jednoznacznych, w istocie doskonale oddających charakter tych smutnych wspomnień, bo przecież o uchwałach wspominających tutaj mówimy. Cytaty możemy sobie podarować, albowiem lepiej żeby każdy z nas zapoznał się z tymi zapisami samodzielnie. W uchwale proponowanej w druku 640 uwagę zwraca uzasadnienie, w istocie czysto formalne, w istocie niepolityczne. Natomiast projekt z druku 647 w zasadzie niczego nie rozstrzyga, w uzasadnieniu znajdujemy skandaliczną wyliczankę głównych konfliktów polsko-ukraińskich, w zasadzie ten projekt (sami sobie sprawdźcie państwo Posłów której partii autorstwa), mimowolnie relatywizuje rzeź wołyńską, właśnie poprzez wskazanie szerszego kontekstu i nawoływanie do pojednania jest tak naprawdę skandaliczny. Przykładowo w uzasadnieniu można tam znaleźć zdanie: „Wspólnota historycznych krzywd, cierpień, wspólne zagrożenia, wspólne cele, połączyły silnymi więzami społeczeństwa polskie i ukraińskie”. Chyba większego idiotyzmu o relacjach polsko-ukraińskich jeszcze nie napisano w Polsce. Wspólnota historycznych krzywd połączyła nas silnymi więzami? CZY KTOŚ POTRAFI TO WYTŁUMACZYĆ? Nawet, jeżeli przyjmiemy, że to zdanie odnosi się do teraźniejszości, to w ogóle, o czym tam jest mowa? Końcówki uzasadnienia, gdzie jest mowa o stanowiskach i ocenie historycznej oraz rozłożeniu akcentów, co do cierpień ofiar – identycznych po obu stronach, nie da się nawet komentować. Można zrozumieć pragmatyzm historyczny, jednak tutaj mamy do czynienia z czymś, co można opisać bardzo dosadnym słowem, które jest niesłychanie często używane w Polsce, ale nie ma go w oficjalnym słowniku naszego języka. Fascynujące dla politologa jest to, co ludzie myślący w tych kategoriach muszą uznawać za swoje aksjomaty, jeżeli byli w stanie zejść na ten poziom nazwijmy to „autokompromisu” ze światem zasad podstawowych.

W druku 723 mamy do czynienia z rekomendacją dla uchwały i jej przytoczeniem. Warto zwrócić uwagę, że na drugiej stronie Sejm wyraża uznanie m.in. Batalionów Chłopskich, jest to bardzo ważne oddanie prawdy historycznej. Warto zapoznać się z tą opinią i rekomendacją.

Pozostawimy nasze rozważania niedokończone, nie będziemy tutaj podejmować się ani opiniowania, ani krytykowania przedstawionych faktów. Niech każdy wyrobi sobie własne zdanie na ten temat. To bardzo trudny temat, trzeba się z nim zmierzyć – nie potrzeba tutaj żadnych niepotrzebnych emocji. Niech każdy z nas zmierzy się z tą refleksją.

Tags: , , , , , , , , , , , ,

13 komentarzy “Uchwały wołyńskie – wszystkie trzy!”

  1. inicjator
    21 lipca 2016 at 05:05

    Artykuł potrzebny. Ważne że coś się zmienia.

    Już samo użycie sformułowania “o Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez OUN – UPA” – jest już przełomem, jest nazwaniem rzeczy po imieniu.

  2. wlodek
    21 lipca 2016 at 06:43

    Pamięcią o Zbrodni Ludobójstwa na Ukrainie,/nie tylko na Wołyniu/wobec Polaków nie da się manipulować.Pojednanie tak ale nie z potomkami Bandery,i nie ma zgody na obecny neobanderowski kurs obecnej władzy.Nad szczątkami niewinnych ofiar Nie!,zamazywaniu historii. Lobby proukrainskie milczeć.! Akcja Wisła może się powtórzyć!

  3. Wojciech
    21 lipca 2016 at 08:52

    Napisano tutaj o “naszych ukraińskich partnerach”. O jakich partnerach mowa? O partnerach w mordowaniu. Jakim prawem Ukraina jest naszym “partnerem”. Od kiedy? Jest natomiast narzuconym przez US/NATO sojusznikiem w wojnie z Rosją. A to dla wszystkich jest samobójstwem i głupotą. Satelita nie może może być parterem, jeszcze do tego satelita w zbójeckim interesie.

    • krolowa bona
      21 lipca 2016 at 15:41

      @Wojciech
      Przychylam sie calkowicie do komentarza @Wojciech i polecam go pod rozwage wszystkim, niestety i z pospiechu i z uwagi na bledne, idealistyczne czesto tezy uzywane sa terminy i wyrazenia, ktore z rzeczywistoscia nie maja nic wspolnego, alebudza nadzieje i oczekiwania, ktore nie moga byc spelnine sa wrecz obce wszelakiemu rozsadkowi.. ….np. oczekiwania calego narodu polskiego, ze Walesa ni stad ni z owad “zbuduje” w Polscr ” druga Japonie”, dzis to nie tylko budzi smiech ale jest czysta tragedia dla wielu, ktorzy w takie banieluki i dyrdymaly daly wiare, tworzenie sztucznych mitow i taki h “narodowych legend” prowadzi do niepowetowanych strat i tragedii o czym dokladnie i to w konkretnym przypadku mowi @Wojciech

    • 50-parolatek
      21 lipca 2016 at 16:12

      Może i tu coś niedługo się zmieni. Nie sądzę, by większość Ukraińców popierała obecny system. Tutaj ciekawostka:
      https://dzieckonmp.wordpress.com/2016/07/18/marsz-pokoju-na-ukrainie-dziesiatki-tysiecy-pielgrzymow-demonstrowalo-przeciwko-polityce-wojny-i-zubozenia/
      Niezależnie pod czyją egidą, najważniejsze, że w końcu szarzy obywatele dojdą do głosu…

      • Kamczatka
        22 lipca 2016 at 23:24

        Интрига в том, что “Крестный ход за мир” организован Украинской православной церковью МОСКОВСКОГО ПАТРИАРХАТА (УПЦ МП).
        Два “плеча”Крестного хода идут к Киеву с разных сторон — от Святогорской Лавры на востоке страны и Почаевской лавры— на западе. Порошенко находиться в пикантном положении -“КАЗНИТЬ НЕЛЬЗЯ ПОМИЛОВАТЬ”.
        Где поставить точку?

        P.S.
        Większość nie popiera ten system.
        Większość czeka.

  4. jerzyjj
    21 lipca 2016 at 10:15

    “”Prawda jest tym, co dostaliśmy w spadku i jest naszym dziedzictwem, które oddamy następnemu pokoleniu. Mówić prawdę jest naszym obowiązkiem wobec samych siebie i wobec innych; To honor, obowiązek i nasz zapis dla przyszłych pokoleń. Jest to część naszego prawowitego dziedzictwa.””
    —————-/////———————–
    Tajna uchwała OUN przeciwko Polsce, podjęta została 22 czerwca 1990 r., a jak zachowują się senatorowie III Rzeczpospolitej Polskiej w tym czasie. Wstyd pisać. W euforii zwycięstwa „Solidarności”, odwracają się plecami do znienawidzonej przez nich PRL i realizują, jako pierwsi, tajną uchwałę OUN z 22 czerwca 1990 r. skierowaną przeciwko Polsce i Polakom. 3 sierpnia 1990 roku Senat RP podejmuje haniebną dla Polski uchwałę, w której potępia akcję „Wisła”. Oto jej treść:

    „Uchwała Senatu Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 3 sierpnia 1990 r. w sprawie akcji „Wisła”.

    Zmiany społeczne i polityczne dokonujące się u nas i w sąsiednich krajach stawiają przed nami nowe wyzwania. Ze względu na obecność ludności ukraińskiej w Polsce szczególnego znaczenia nabiera wzajemne poznanie, zrozumienie i pojednanie Polaków i Ukraińców. Różnie przeplatały się losy obu narodów w ciągu dziejów. Polacy i Ukraińcy nie tylko pracowali razem i żyli obok siebie jako sąsiedzi, ale również łączyli się często w tych samych rodzinach. Jednak obok zgodnego współżycia, wiele było wzajemnych krzywd i niechęci. Była nienawiść, a nawet przelana krew. Ta przeszłość obciąża nasze stosunki. Tę przeszłość trzeba przezwyciężyć.

    Pragnąc pojednania dążymy do ukazania naszej trudnej historii w świetle prawdy. W szczególności wymaga to ujawnienia bolesnych wydarzeń, które zdarzały się w kresie powojennym w naszej wspólnej Ojczyźnie.

    Jednym z nich była wojskowa „akcja Wisła”, którą na mocy uchwały Prezydium Rady Ministrów z dnia 24 kwietnia 1947 roku przeprowadzono w południowej i środkowo – wschodniej części Polski.

    Komunistyczne władze przystępując do likwidacji oddziałów Ukraińskiej Powstańczej Armii dokonały wówczas przymusowych przesiedleń ludności w większości ukraińskiej. W ciągu trzech miesięcy wysiedlono z rodzinnych miejsc około 150 tysięcy osób, pozbawiając je majątku, siedzib i świątyń. Przez wiele lat uniemożliwiano im, a potem utrudniano powroty.

    Senat Rzeczypospolitej Polskiej potępia akcję „Wisła”, w której zastosowano – właściwą dla systemów totalitarnych – zasadę odpowiedzialności zbiorowej.

    Senat Rzeczypospolitej Polskiej dążyć będzie do tego, by naprawione zostały – na ile to możliwe – krzywdy powstałe w wyniku tej akcji”

    (Stenogram z 30 posiedzenia Senatu w dniu 5 sierpnia 1990 r. NA RUBIEŻY Nr 88/2006 r. str.1 i 2).

    Głównym inicjatorem podjęcia jednostronnej uchwały Senatu w sprawie potępienia akcji „Wisła”, był aktywny działacz „Solidarności” narodowości ukraińskiej, uchodzący w tym czasie za Polaka, prof. Roman Duda z Uniwersytetu Wrocławskiego. Poparł go w swoim wystąpieniu drugi senator narodowości ukraińskiej Mieczysław Trochimiuk z Podlasia.

    Kolejnego poparcia udzielił senator Andrzej Wielowiejski, któremu ślepa nienawiść do systemu ustrojowego PRL i osobiste doznane krzywdy od tego ustroju, przesłoniły realizm myślenia i poparł banderowsko – ounowski projekt uchwały potępiający operację „Wisła”.”(NA RUBIEŻY Nr 88/2006, str. 2).

    Za uchwałą, na obecnych tego dnia 55 senatorów, głosowało 49 senatorów w tym Lech Kaczyński, 4 było przeciwnych i 2 wstrzymało się od głosu.

    Podjęto haniebną jednostronną uchwałę kompromitującą 49 senatorów i Senat Rzeczpospolitej. Mimo protestów w tej sprawie Kresowian, Senat III RP do tej pory nie uchylił tej haniebnej uchwały i obowiązuje ona do dziś, ze wszystkimi następstwami.

    Skoro więc Senat III RP jest tak wyrozumiały dla UPA i uważa, że ta uchwała jest słuszna, to nic nie stoi panowie senatorowie na przeszkodzie, by podjąć następną uchwałę o oddaniu ziem Podkarpacia Ukrainie, na których walczyła UPA,( domagają się tego już teraz nacjonaliści z partii „Swoboda„ we Lwowie), a wówczas nabierze sensu uchwała potępiająca akcję „Wisła„. Dla walczących z OUN i UPA , a pohańbionych tą uchwałą Senatu, będzie bardziej zrozumiałym dlaczego Wojsko Polskie nazwano „związkiem przestępczym” – dowodzonym przez gen. Wojciecha Jaruzelskiego.
    PS.
    Współdziałanie z neobanderowcami kwitnie w najlepsze. B. prezydent Lech Wałęsa z fundacji skromnie nazwanej jego imieniem zaopatruje w 200 tys. euro majdanowców. W składzie delegacji odbierającej tę nagrodę znalazł się, prócz Witalija Kłyczki, również szef skrajnie szowinistycznej partii „Swoboda” – Oleg Tiahnybok.
    Postąpił jak przystało na noblistę i mianowanego mędrca europejskiego. Jak by tego było mało, Wałęsa w kilka dni potem poleciał do Kijowa, gdzie w cerkwi składał kwiaty i bił pokłony przed tablicą upamiętniającą tzw. „bohaterów” Ukrainy. Owi „bohaterowie”, to bandyci z UPA, którzy w sposób wyjątkowo bestialski dokonali ludobójstwa na 200 tys. Polaków i 80 tys. Ukraińców, o innych narodowościach nie wspominając. Czy upodlenie ma jeszcze jakieś granice?
    Wałęsa jednak nie był pierwszy w hołdach. Pamiętajmy, że prezes PiS pod czarno-czerwonym sztandarem OUN-UPA wzniósł pozdrowienie „Sława Ukraini. Herojam sława!”
    PRZYPOMINAM CO TO ZA POZDROWIENIE!
    To zawołanie-pozdrowienie („Sława Ukraini. Herojam sława!”) banderowskich bojówkarzy. Po każdym zakończonym akcie mordu na bezbronnej ludności cywilnej Kresów taki właśnie okrzyk wznoszono.
    Jeśli prezes największej partii opozycyjnej nie wiedział co to za sztandar i co to za pozdrowienie, to powinien się dowiedzieć. Jeśli jednak wiedział, to niech nie przyznaje się do patriotyzmu. Taki okrzyk jest bowiem deptaniem pamięci polskich męczenników.
    NALEŻY ZAKAZAĆ działnośc Związku Ukraińców w Polsce, gdyż ta nacjonalistyczna szowinistyczna organizacja naucza w Polsce ukraińskie nazistowskie doktryny Bandery oraz Szuchewycza, zamieszkałych młodych UKRAICÓW w III RP.
    Ci młodzi ukraińcy zamieszkali w Polsce są HODOWANI na LUDOBUJCZYCH ANTY-polskich DOKTRYNACH ukraińskich NAZISTÓW jak Szuchewycza czy Bandery co jest SKANDALEM oraz NIE zgodne z polskim prawem, które zabrania nauczania nazizmu.

    Taka sytuacja jest możliwa, tylko dlatego, że Kaczyńscy, Tusk, Komorowski … czyli „polscy politycy” z piedestałów władzy „warszawki” dopuścili się ZDRADY ofiar RZEZI wołyńskiej, wspierając NAZISTÓW ukraińskich z „Prawego Sektora” i „Swobody” których celem było i jest ZŁAMANIE kręgosłupa moralnego Polaków.
    Zdrady Polskiej Racji Stanu dopuściły się ANTY-polskie partie-gangi malwersantów oraz złodziei z PO, PiS, SLD … itd.
    Ten akt zdrady POSIADA znaczenie historyczne oraz DRUZGOCĄCE dla Polski i Polaków.

    Posłuchajcie i KONIECZNIE obejżyjcie jak nacjonalista UKRAINSKI z polskim obywatelstwem Piotr Tyma zamieszkały w III RP, obecny prezes Związku Ukraińców w Polsce – BRONI spadkobierców oraz LUDOBUJCZĄ spuściznę ukraińskich UPA-wców morderców Szuchewycza i Bandery:
    http://youtu.be/crRYWwT9-wE

  5. krzyk58
    21 lipca 2016 at 17:22

    „Wspólnota historycznych krzywd, cierpień, wspólne zagrożenia, wspólne cele, połączyły silnymi więzami społeczeństwa polskie i ukraińskie”.

    Zaiste pokrętna logika twórców nowomowy,oni stoją w dużym rozkroku.Nie da rady – zjeść ciastko i mieć ciastko.

    Z czegoś należy zrezygnować – może ze zbyt “silnych więzi”
    gdyż zbyt silne z czasem doprowadzą do ujawnienia
    prawdziwych intencji, a te zawsze były nieszczere,
    nie napiszę dosadniej…

  6. daniel
    21 lipca 2016 at 20:14

    Po prostu w sprawie Wołynia decydują tchórze i zdrajcy ojczyzny, oznacza to, że nasz naród zasługuje na następne Wołynie i te ludobójstwa niebawem nastąpią, bo inaczej Amerykanie nie będą w stanie prowadzić antyrosyjskiej polityki. Wspomnicie niebawem moje słowa.

  7. wlodek
    22 lipca 2016 at 06:34

    Dzisiejszy tytuł z Gazety Wybiórczej”Wołyń znów nas poróżni”.Pytam się z kim,z banderowskimi mordercami,z rodzinami ofiar tej strasznej zbrodni ludobójstwa ?Zamazywanie i fałszowanie historii jak widać to nie tylko domena PIS ale i liberalnych krętaczy.Hańba!

  8. Pozorovatel
    22 lipca 2016 at 07:30

    Może i historię tworzą politycy, ale narody powinny trzymać ich z daleka od jej badania i nauczania. Na naszym krajowym przykładzie widzimy że dopuszczalna jest jej dowolna manipulacja, przemilczenia i przeinaczenia. W tym celu (między innymi) powstał niesławny IPN. Najważniejsze jest uzyskanie efektu propagandowego i osiągnięcie powszechnej niezdolności do rozumienia przyczyn i przewidywania następstw.

  9. wlodek
    22 lipca 2016 at 11:01

    Nie wchodząc w szczegóły,krok do przodu w nazywaniu zbrodni zbrodnią! Chciałbym znać nazwiska 10 posłów którzy wstrzymali się od głosu,to lobby neobanderowskie!!!

  10. Tadeusz
    23 lipca 2016 at 17:42

    mój znajomy umieścił taki wpis na onecie…”Paktowanie z jadowitym gadem niesie ze sobą spore ryzyko. Lepiej nigdy nie odwracać się do takiego plecami.” Długo tam nie pobył.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Historia

Scroll Up