Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

26 maja 2017

Nie komplikujmy spraw trudnych – od czego mamy państwowych historyków?


 Twierdzenie o inspirowaniu ludobójstwa na Wołyniu przez ZSRR jest trudne do udowodnienia, a wręcz niemożliwe, ponieważ nie mamy dostępu do archiwów, jakie zostały po ZSRR w obecnej Federacji Rosyjskiej. W świetle obecnie dostępnych materiałów źródłowych, nie ma niczego takiego, co pozwalałoby chociaż uprawdopodobnić tezę, że Józef Stalin, bo trudno to sobie wyobrazić, żeby ktoś inny z ówczesnego kierownictwa państwowego ZSRR, zdecydował się wydać rozkaz do przeprowadzenia takiej akcji. Co więcej, niesłychanie trudno byłoby udowodnić, że organizacje ukraińskich nacjonalistów, a było ich kilka w tamtym okresie – były inspirowane przez ZSRR, przeciwko któremu, praktycznie wszystkie walczyły zbrojnie, z walką w szeregach wojsk hitlerowskich włącznie. Po prostu nie ma takiego materiału faktograficznego, który potwierdziłby cokolwiek lub wskazał jakikolwiek ślad.

Jest faktem, że wywiad radziecki w trakcie wojny miał swoich ludzi praktycznie wszędzie, w tym w strukturach partyzanckich na terenach Polski i ZSRR pod okupacją niemiecką. W wielu przypadkach były to niesłychanie ciekawe historie, a ludzie ci – będący BOHATERAMI oddali również wielkie przysługi wysiłkowi wojennemu państw alianckich w walce z faszyzmem niemieckim i jego sojusznikami. Na Ukrainie inwigilacja była szczególnie trudna, ponieważ ludność ukraińska, w znacznej części była nastawiona wyjątkowo sceptycznie, żeby nie powiedzieć wrogo do państwa radzieckiego. Twierdzenie w tym kontekście o rzekomej agenturze radzieckich służb i inspirowaniu przez nich działań na taką skalę, jaką była seria powiązanych zbrodni na Wołyniu – to bardzo trudne do udowodnienia przypuszczenie.

Nie komplikujmy spraw trudnych, zwłaszcza istotnych historycznie, które przekładają się na współczesne emocje i na współczesną politykę. Jeżeli urzędujący minister polskiego rządu dzisiaj twierdzi, że to ZSRR zainspirował ludobójstwo na Wołyniu wykonane przez ludność ukraińską, w tym działaczy OUN/UPA i innych pomniejszych organizacji ukraińskich, to MUSI pokazać dowody chociaż uprawdopodabniające to twierdzenie. W przeciwnym wypadku skrajnie się pogrąża, a jego wiarygodność publiczna staje się najdelikatniej mówiąc trudna.

Jest to tym bardziej ciekawe, że wypowiada się minister, który nie ma w swoich kompetencjach dbania o pamięć historyczną, może poza pamięcią dotyczącą walki zbrojnej. Tymczasem mamy przecież całą instytucję, będącą strażnikiem narodowej pamięci historycznej z uprawnieniami prokuratorskimi, która milczy. Powoduje to niesamowite niezrozumienie faktów oraz obciążenie państwa polskiego przez skutki tez wprowadzonych przez pana ministra do publicznego obrotu. Chodzi o to, że jeżeli mamy państwowych, etatowych historyków, ponieważ kwestia pamięci historycznej jest elementem naszej racji stanu – to niech działają, zgodnie z posiadanym mandatem. W przypadku tego typu wypowiedzi, trzeba przyznać istotnie kontrowersyjnych, pomijając już domniemane intencje – byłoby o wiele bezpieczniej politycznie, gdyby to zamiast ministra rządu, wypowiedział właściwy przedstawiciel wiadomej instytucji, najlepiej z tytułem naukowym i w oparciu o prace jakiejś komisji, najlepiej międzynarodowej – równolegle publikując, to co stanowi esencję pracy każdego historyka w takim przypadku i daje mu moralne i formalne prawo do wypowiadania się, czyli ŹRÓDŁA! Nowe wiadomości historyczne, które gdzieś wynalazł, przebadał, stwierdzono ich autentyczność, a następnie upubliczniono. Wówczas pan minister, czy też inny dowolny polityk, może oprzeć się na tego typu opinii – już naukowej, potwierdzonej komisyjnie i co najważniejsze na źródłach. W przeciwnym wypadku to są niestety tylko emocje, a emocje nie służą i nie pomagają w załatwianiu spraw międzypaństwowych, tutaj potrzebny jest chłodny pragmatyzm.

W naszym interesie jest dialog i porozumienie z państwami za naszą wschodnią granicą. Dotyczy to zarówno i Ukrainy, jak i Białorusi, Rosji i innych krajów, do których historia rzuciła naszych rodaków. Oczywiście nikt tutaj nikogo o nic nie oskarża, ale gdyby się wydarzyło intencjonalne szczucie historyczne, jednego Narodu na drugi, to byłby największy błąd, zwłaszcza gdyby ktoś próbował tłumaczyć cudze grzechy w oparciu o współczesne zapatrywania polityczne. Nie można dopasowywać historii do wymogów współczesności, zwłaszcza jeżeli krew ledwo skrzepła. Zostawmy historię – zawodowym i profesjonalnym historykom!

Uwaga aspekt tego jak bardzo przekłamywanie historii w przykładowo tak niesłychanie złożonej kwestii jak ludobójstwo na Wołyniu (gdyby miało miejsce – czy miało tego nie wiemy) szkodzi naszej racji stanu – pominięto celowo i rozmyślnie, albowiem w bieżącej sytuacji politycznej i społecznej, autor mógłby się spotkać ze spontanicznym samobójcą we własnej łazience, a to jak wiadomo nie służy ani zdrowiu, ani urodzie, nie mówiąc już o stanie lustra po takim spotkaniu.

Tags: , , , , , , , ,

15 komentarzy “Nie komplikujmy spraw trudnych – od czego mamy państwowych historyków?”

  1. Fasci di Combatimento
    14 lipca 2016 at 04:39

    Pan Antoni chyba zupełnie się zatracił. Im szybciej odejdzie, im szybciej oni wszyscy odejdą tym lepiej. Redakcja OP powinna być rządem Polski

  2. inicjator
    14 lipca 2016 at 05:19

    To też jest przypadek odbicia szajby, podobny jak łączenie Powstania Warszawskiego z zabójstwem Prezydenta przez Putina na pokładzie Tu-154.

    I to osobiście!.

    Zabił, a potem wyskoczył ze spadochronem.

    Związek Radziecki ma też swój udział w ludobójstwie Polaków na Wołyniu, bo jego Armia Czerwona STAŁA za Donem i przyglądała się bezczynnie, jak Ukraińcy mordowali Polaków …

    Oczywiście nie było tam żadnych Niemców.

    • krolowa bona
      14 lipca 2016 at 08:55

      @inicjator
      No jasne, wszystko sie zgadza, za wypadki 11.09 u wujka tez trzeba osobiscie Putina powolac do odpowiedzalnosci, zeby sie caly swiat dowiedzial, jaki on jest, no i zeby byl porzadek ¡¡¡ ¿¿¿

  3. wlodek
    14 lipca 2016 at 06:35

    Tylko cześć tych historyków milczy, lub służy nie prawdzie historycznej lecz obecnie obowiązującej,przykładem nie jest tylko stosunek do Zbrodni Wołyńskiej ale i tzw.Żołnierze Wykleci.Paranoja!

  4. Jakub
    14 lipca 2016 at 07:54

    W 1943 na terenie wojewodztwa Wolynskiego i sasiednich to Polacy zabijali Polakow. Zarowno mordercy jak i pomordowani byli obywatelami IIRP. I ten fakt wart jest a nawet wymaga wspolczesnej refleksji historycznej

    • krzyk58
      14 lipca 2016 at 11:57

      Naprawdę(w 43′) istniało to woj.i sąsiednie,tak jakby
      w 39′ czy 41′ nic się nie przytrafiło?

      Na pewno to (tam) “Polacy zabijali Polaków”?
      Z tego co mi wiadomo Polacy organizowali się w celu
      samoobrony).

      Relatywizujesz ‘Jakubie”,manipulujesz,przeinaczasz
      niezbite fakty i dowody.I proszę mi “tu” nie pisać że “oni” byli(kiedyś) obywatelami II RP…

      Nieładnie!!

      • Jakub
        14 lipca 2016 at 13:20

        Skoro bylo “panstwo podziemne” to byly i takiez wojewodztwa. Jakos ci sami ludzie nie zabijali sie nawzajem w czasie kiedy byli poddanymi CK . Dlatego to IIRP i jej polityka narodowosciowa i spoleczna za wszystko odpowiada. Szukanie winnych za granica jest bezcelowe i do niczgo nas nie prowadzi. Nalezy z bledow wyciagnac wnioski. Niestety brak w narodzie tej refleksji mimo ze jak slusznie Autor pisze mamy cala historyczna panstwowa
        instytucje ktora dobra rade dla rzadzacych powinna wypraco
        wac tak by wiecej nie roznicowac Polakow na tle rasowym
        religijnym lub narod

        JEST PAN HISTORYCZNYM IGNORANTEM? PROSZĘ SIĘ DOKSZTAŁCIĆ ZANIM ZABIERZE PAN GŁOS Z UŻYCIEM TAK NIEPRAWDZIWYCH ARGUMENTÓW – POWSZECHNIE WIADOMO, ŻE TO STRUKTURY ADMINISTRACYJNE CK AUSTRII WSPIERAŁY NARODZINY UKRAIŃSKIEJ ŚWIADOMOŚCI NARODOWEJ I JEJ ANTYPOLONIZM. PROSZĘ POCZYTAĆ O TZW. RABACJI GALICYJSKIEJ I INNYCH ASPEKTACH ŚWIADOMEJ POLITYKI KONFLIKTOWANIA NARODOWOŚCI W TYM WIELONARODOWYM PAŃSTWIE OKUPANCIE. WEB. JÓZ.

    • krzyk58
      14 lipca 2016 at 15:18
  5. Gniewna Zjadaczka Ogórków
    14 lipca 2016 at 08:16

    Zachowanie się tego ministra tylko świadczy o tym jak bardzo już odpłynęli, jakby działali metodycznie jak pisze autor, to ich działanie miałoby sens i prowadziłoby do skutku. A tak, to będzie przeciwskuteczne.

  6. Pozorovatel
    14 lipca 2016 at 09:02

    Orwell w swojej Oceanii powołał Ministerstwo Prawdy. Jednak jego dzieło było nie zrealizowaną jeszcze futurystyczną wizją świata. Spodziewał się znacznie szybkiego przebiegu wydarzeń i w tym się mylił. Jego wizje zaczęły się spełniać dopiero trzydzieści parę lat później. Mamy więc już i w Polsce zaczątki tego ustroju. Od kilku lat Wielki Brat powierza Macierewiczowi rolę siewcy tej orwellowskiej prawdy. Czego przejawy widzimy w: sztucznej mgle, zbyt rzadkim powietrzu rozcieńczonym helem, bombą termobaryczną, zakopanymi magnesami, serią wybuchów trotylu i nitrogliceryny, a ostatnio rosyjskim sprawstwie rzezi wołyńskiej. Jutro dowiemy się że to Ukraińcy przeszkodzili Rosjanom w rzezi, podobnie jak przed kilku laty przecieraliśmy oczy ze zdumienia dowiedziawszy się że Ukraińcy nie byli oprawcami KL Auschwitz, lecz jego wyzwolicielami w 1945.
    Już wierzę że temu celowi służyły kolejne, zapoczątkowane przez Handkego, reformy systemu oświatowego. Nieszczęśliwie Macierewicz głosi swoje objawienia wciąż żyjącemu pokoleniu, które uczyło się jeszcze i logiki i historii. Tej ostatniej również z pierwszej ręki – relacji jej świadków i uczestników.

  7. Filipińczyk
    14 lipca 2016 at 12:11

    Bardzo mądry i potrzebny punkt widzenia. Zejdźmy na ziemię

  8. jerzyjj
    14 lipca 2016 at 14:59

    “”Prawda jest tym, co dostaliśmy w spadku i jest naszym dziedzictwem, które oddamy następnemu pokoleniu. Mówić prawdę jest naszym obowiązkiem wobec samych siebie i wobec innych; To honor, obowiązek i nasz zapis dla przyszłych pokoleń. Jest to część naszego prawowitego dziedzictwa.””
    ————————-
    Tajna uchwała OUN przeciwko Polsce, podjęta została 22 czerwca 1990 r., a jak zachowują się senatorowie III Rzeczpospolitej Polskiej w tym czasie. Wstyd pisać. W euforii zwycięstwa „Solidarności”, odwracają się plecami do znienawidzonej przez nich PRL i realizują, jako pierwsi, tajną uchwałę OUN z 22 czerwca 1990 r. skierowaną przeciwko Polsce i Polakom. 3 sierpnia 1990 roku Senat RP podejmuje haniebną dla Polski uchwałę, w której potępia akcję „Wisła”. Oto jej treść:

    „Uchwała Senatu Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 3 sierpnia 1990 r. w sprawie akcji „Wisła”.

    Zmiany społeczne i polityczne dokonujące się u nas i w sąsiednich krajach stawiają przed nami nowe wyzwania. Ze względu na obecność ludności ukraińskiej w Polsce szczególnego znaczenia nabiera wzajemne poznanie, zrozumienie i pojednanie Polaków i Ukraińców. Różnie przeplatały się losy obu narodów w ciągu dziejów. Polacy i Ukraińcy nie tylko pracowali razem i żyli obok siebie jako sąsiedzi, ale również łączyli się często w tych samych rodzinach. Jednak obok zgodnego współżycia, wiele było wzajemnych krzywd i niechęci. Była nienawiść, a nawet przelana krew. Ta przeszłość obciąża nasze stosunki. Tę przeszłość trzeba przezwyciężyć.

    Pragnąc pojednania dążymy do ukazania naszej trudnej historii w świetle prawdy. W szczególności wymaga to ujawnienia bolesnych wydarzeń, które zdarzały się w kresie powojennym w naszej wspólnej Ojczyźnie.

    Jednym z nich była wojskowa „akcja Wisła”, którą na mocy uchwały Prezydium Rady Ministrów z dnia 24 kwietnia 1947 roku przeprowadzono w południowej i środkowo – wschodniej części Polski.

    Komunistyczne władze przystępując do likwidacji oddziałów Ukraińskiej Powstańczej Armii dokonały wówczas przymusowych przesiedleń ludności w większości ukraińskiej. W ciągu trzech miesięcy wysiedlono z rodzinnych miejsc około 150 tysięcy osób, pozbawiając je majątku, siedzib i świątyń. Przez wiele lat uniemożliwiano im, a potem utrudniano powroty.

    Senat Rzeczypospolitej Polskiej potępia akcję „Wisła”, w której zastosowano – właściwą dla systemów totalitarnych – zasadę odpowiedzialności zbiorowej.

    Senat Rzeczypospolitej Polskiej dążyć będzie do tego, by naprawione zostały – na ile to możliwe – krzywdy powstałe w wyniku tej akcji”

    (Stenogram z 30 posiedzenia Senatu w dniu 5 sierpnia 1990 r. NA RUBIEŻY Nr 88/2006 r. str.1 i 2).

    Głównym inicjatorem podjęcia jednostronnej uchwały Senatu w sprawie potępienia akcji „Wisła”, był aktywny działacz „Solidarności” narodowości ukraińskiej, uchodzący w tym czasie za Polaka, prof. Roman Duda z Uniwersytetu Wrocławskiego. Poparł go w swoim wystąpieniu drugi senator narodowości ukraińskiej Mieczysław Trochimiuk z Podlasia.

    Kolejnego poparcia udzielił senator Andrzej Wielowiejski, któremu ślepa nienawiść do systemu ustrojowego PRL i osobiste doznane krzywdy od tego ustroju, przesłoniły realizm myślenia i poparł banderowsko – ounowski projekt uchwały potępiający operację „Wisła”.”(NA RUBIEŻY Nr 88/2006, str. 2).

    Za uchwałą, na obecnych tego dnia 55 senatorów, głosowało 49 senatorów w tym Lech Kaczyński, 4 było przeciwnych i 2 wstrzymało się od głosu.

    Podjęto haniebną jednostronną uchwałę kompromitującą 49 senatorów i Senat Rzeczpospolitej. Mimo protestów w tej sprawie Kresowian, Senat III RP do tej pory nie uchylił tej haniebnej uchwały i obowiązuje ona do dziś, ze wszystkimi następstwami.

    Skoro więc Senat III RP jest tak wyrozumiały dla UPA i uważa, że ta uchwała jest słuszna, to nic nie stoi panowie senatorowie na przeszkodzie, by podjąć następną uchwałę o oddaniu ziem Podkarpacia Ukrainie, na których walczyła UPA,( domagają się tego już teraz nacjonaliści z partii „Swoboda„ we Lwowie), a wówczas nabierze sensu uchwała potępiająca akcję „Wisła„. Dla walczących z OUN i UPA , a pohańbionych tą uchwałą Senatu, będzie bardziej zrozumiałym dlaczego Wojsko Polskie nazwano „związkiem przestępczym” – dowodzonym przez gen. Wojciecha Jaruzelskiego.
    —————————–
    PS.
    Współdziałanie z neobanderowcami kwitnie w najlepsze. B. prezydent Lech Wałęsa z fundacji skromnie nazwanej jego imieniem zaopatruje w 200 tys. euro majdanowców. W składzie delegacji odbierającej tę nagrodę znalazł się, prócz Witalija Kłyczki, również szef skrajnie szowinistycznej partii „Swoboda” – Oleg Tiahnybok.
    Postąpił jak przystało na noblistę i mianowanego mędrca europejskiego. Jak by tego było mało, Wałęsa w kilka dni potem poleciał do Kijowa, gdzie w cerkwi składał kwiaty i bił pokłony przed tablicą upamiętniającą tzw. „bohaterów” Ukrainy. Owi „bohaterowie”, to bandyci z UPA, którzy w sposób wyjątkowo bestialski dokonali ludobójstwa na 200 tys. Polaków i 80 tys. Ukraińców, o innych narodowościach nie wspominając. Czy upodlenie ma jeszcze jakieś granice?
    Wałęsa jednak nie był pierwszy w hołdach. Pamiętajmy, że prezes PiS pod czarno-czerwonym sztandarem OUN-UPA wzniósł pozdrowienie „Sława Ukraini. Herojam sława!”
    PRZYPOMINAM CO TO ZA POZDROWIENIE!
    To zawołanie-pozdrowienie („Sława Ukraini. Herojam sława!”) banderowskich bojówkarzy. Po każdym zakończonym akcie mordu na bezbronnej ludności cywilnej Kresów taki właśnie okrzyk wznoszono.
    Jeśli prezes największej partii opozycyjnej nie wiedział co to za sztandar i co to za pozdrowienie, to powinien się dowiedzieć. Jeśli jednak wiedział, to niech nie przyznaje się do patriotyzmu. Taki okrzyk jest bowiem deptaniem pamięci polskich męczenników.

    === NALEŻY NATYCHMIAST ZAKAZAĆ działności Związku Ukraińców w Polsce, gdyż ta nacjonalistyczna szowinistyczna organizacja naucza w Polsce ukraińskie nazistowskie doktryny Bandery oraz Szuchewycza, zamieszkałych młodych UKRAICÓW w III RP.
    Ci młodzi ukraińcy zamieszkali w Polsce są HODOWANI na LUDOBUJCZYCH ANTY-polskich DOKTRYNACH ukraińskich NAZISTÓW jak Szuchewycza czy Bandery co jest SKANDALEM oraz NIE zgodne z polskim prawem, które zabrania nauczania nazizmu. ===
    Taka sytuacja jest możliwa, tylko dlatego, że Kaczyńscy, Tusk, Komorowski … czyli „polscy politycy” z piedestałów władzy „warszawki” dopuścili się ZDRADY ofiar RZEZI wołyńskiej, wspierając NAZISTÓW ukraińskich z „Prawego Sektora” i „Swobody” których celem było i jest ZŁAMANIE kręgosłupa moralnego Polaków.
    Zdrady Polskiej Racji Stanu dopuściły się ANTY-polskie partie-gangi malwersantów oraz złodziei z PO, PiS, SLD … itd.
    Ten akt zdrady POSIADA znaczenie historyczne oraz DRUZGOCĄCE dla Polski i Polaków.
    Posłuchajcie i KONIECZNIE obejżyjcie jak nacjonalista UKRAINSKI z polskim obywatelstwem Piotr Tyma zamieszkały w III RP, obecny prezes Związku Ukraińców w Polsce – BRONI spadkobierców oraz LUDOBUJCZĄ spuściznę ukraińskich UPA-wców morderców Szuchewycza i Bandery:
    http://youtu.be/crRYWwT9-wE

    • krzyk58
      14 lipca 2016 at 21:48

      To (odium) ukraińskie romanse i hopaki mają początki w Paryżu,Monachium
      tam “nasi’ opozycjoniści giedrojciowi wspólnie i porozumieniu z ideologami zbrodniczej OUN-UPA dzielili
      skórę na niedźwiedziu – druga połowa 50′.
      Przełom solidarnościowy 90′ to już oficjalne
      bratanie się i realizacja wytycznych.
      2 grudnia 1991 – oficjalne uznanie niepodległości Ukrainy przez pierwsze państwa świata (najpierw przez Polskę, pięć godzin później, jako drugie – przez Kanadę.
      Następnie z każdym rokiem było już tylko lepiej…tzn.gorzej!

      🙁

  9. jerzyjj
    14 lipca 2016 at 20:42

    KRAKAUER:

    “Zostawmy historię – zawodowym i profesjonalnym historykom!”
    LITOŚCI!TO WEDŁUG PANA MA BYĆ TEN ZAWODOWY I PROFESJONALNY HISTORYK!

    MAMY IPN. NIE MOŻE PAN OBRAŻAĆ INNYCH LUDZI. PODOBA SIĘ PANU OKREŚLENIE KREATURA? CHCIAŁBY PAN BYĆ TAK NAZYWANY? POZDRAWIAM WEB. JÓZ.

    • jerzyjj
      15 lipca 2016 at 09:36

      W STOSUNKU DO TEGO UKRAINSKIEGO ,,HISTORYKA”,KTÓREMU KATOLAND
      – TFUUUU DAŁ TYTUŁ ,,DKTORA” PASUJE JAK ULAŁ. ZAUWAŻYŁEM,ŻE RENTGEN ZNOWU DZIAŁA…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Historia

About krakauer,

Scroll Up