Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

23 kwietnia 2017

Pryncypia Baracka Obamy a czołgi


 Mocne słowa pana Baracka Obamy Prezydenta USA, skierowane do pana Prezydenta Andrzeja Dudy. Pan Prezydent mówił o wartościach i pryncypiach jak wolność prasy, praworządność i poszanowanie dla instytucji państwa demokratycznego. [Źródło w j. ang. tutaj]. Musiało zaboleć przywołanie całej polskiej tradycji konstytucyjnej i tradycji walki o wolność itd. Prezydent mówił bardzo dużo, w tym i o naszych F-16 przeznaczonych do walki z terrorystami, wzroście gospodarczym i szeregu innych kwestii, jednakże to ten wytyk o wartości i wolnościach, w swojej istocie będący przywołaniem pryncypiów demokracji, to esencja tego przemówienia i główny przekaz do władz w Polsce. Amerykanie nie akceptują tego, co w Polsce jest przeprowadzane przez obecne władze i nie zamierzają na ten temat milczeć, albowiem bo powiedział sam pan Obama, traktują nas jak przyjaciół.

Przemówienie Prezydenta USA było na tyle mocne, że lepiej chyba nie wiedzieć o czym mówił do pana Prezydenta Dudy w cztery oczy. Na pewno nie było to nic nadzwyczajnego, poza wyraźnym stwierdzeniem faktu i zauważeniem problemu. Jednakże tu właśnie o samo stwierdzenie faktu i zauważenie problemu chodzi.

Od dzisiaj jesteśmy dla Amerykanów krajem na niższym poziomie zaufania, niż byliśmy jeszcze niedawno. USA mają wielu sojuszników i jeszcze więcej klientów, Polska należy do jeszcze innej kategorii – narzędzi ich polityki. Jest to kategoria niżej niż klient, albowiem klient zawsze może liczyć na to, że jak zapłaci to będzie miał towar, a w naszym przypadku, – co wiemy po offsecie na F-16, możemy liczyć na to właśnie jak na ten offset. Nigdy nie było żadnych specjalnie uprzywilejowanych relacji, nigdy nie było w nich nawet próby tworzenia warunków adekwatnych do symetrii. Zapłaciliśmy wielką cenę w Iraku i w Szymanach, za głupotę wiary w sojusz i uprzywilejowaną pozycję, ponieważ nasze elity nie rozumiały i chyba nadal nie rozumieją, że liczyć trzeba na siebie, a z innymi prowadzi się po prostu interesy, nawet jeżeli się to nazywa sojusz i przyjaźń, to także tylko interes.

Generalnie pan Obama zawiódł wszystkich, a to więcej niż pouczanie Polaków o tym, jak mają się rządzić we własnym kraju, chociaż trzeba podejść do tego ze zrozumieniem, – jeżeli chcemy być w sojuszu z Zachodem, musimy w pełni stosować jego standardy, po prostu stając się Zachodem. Zawiódł jednak głównie dlatego, ponieważ nie przedstawił się jako przywódca, którego Zachód dzisiaj potrzebuje, zwłaszcza w kontekście zachowania się Wielkiej Brytanii.

Gdyby USA rzeczywiście zależało na bezpieczeństwie Europy Środkowej, to już dawno byłoby to uzgodnione bezpośrednio z panem Władimirem Putinem. Jeżeli wynik byłby negatywny, po prostu powinni bylibyśmy dostać po obniżonych cenach 3000 czołgów M1A2, 3000 BWP M3 Bradley, 300 samolotów F-16 i 200 F-15 do tego sporo śmigłowców bojowych, jak i transportowych oraz kilkanaście okrętów nawodnych różnych typów i wszystko to, czego potrzeba do prowadzenia wojny – z udziałem w dysponowaniu amerykańską taktyczną bronią jądrową w Europie. Zyskując taki mniej więcej potencjał, jako potencjał główny, przekazując obecnie użytkowany sprzęt do Obrony Terytorialnej, rzeczywiście można byłoby powiedzieć, że jesteśmy krajem zabezpieczającym wschodnią flankę NATO w stopniu adekwatnym do potencjału możliwych przeciwników, którzy mogą się pojawić w regionie.

Wszyscy wiedzą i rozumieją, że batalion czy dwa to kpina, jedyne co może rzeczywiście Rosjan interesować w sensie operacyjnym to tzw. tarcza antyrakietowa w Redzikowie. Jednakże trzeba pamiętać, że ona nie obroni się sama i jeżeli ma być rzeczywistym elementem wsparcia dla naszego bezpieczeństwa, powinna być otoczona przez naziemne systemy przeciwrakietowe i przeciwlotnicze, a na Bałtyku również nie zaszkodziłby zespół niszczycieli z systemem AEGIS i odpowiednimi rakietami. Tylko w ten sposób możemy rzeczywiście spowodować, że Rosjanie przestaną być pewni swojej absolutnej przewagi strategicznej w regionie. Zresztą i tak będą ją mieli, ponieważ ich doskonałe systemy obrony przeciwrakietowej i przeciwlotniczej są samobieżne, a tarcza jest wmurowana. Nie trzeba cudu, wystarczy skoordynowany atak rakietowy i jej instalacje, jeżeli nawet nie będą zniszczone, to będą wyłączone z użytkowania.

Realia są takie, że potrzebujemy czołgów a nie połajanek, jednakże żeby Amerykanie chcieli nam sprzedać swój sprzęt, nie mogą mieć wątpliwości, co do naszego rozumienia kwestii pryncypialnych. W ogóle byłoby dobrze, żeby wreszcie mieli w Polsce kogoś, z kom można rozmawiać. W istocie, bowiem pan Sikorski, a później pan Waszczykowski, semantycznie określający nasze zachowanie wobec USA w pewien przymiotnikowy sposób, uważany przez niektórych za „trudny”, chyba mieli wiele racji.

Tags: , , , , , , , , , ,

5 komentarzy “Pryncypia Baracka Obamy a czołgi”

  1. 777
    10 lipca 2016 at 06:45

    Ameryka traktuje nas jak strefę zgniotu, zanim konflikt sięgnie Zachodu będzie czas na rozmowy. Po co nam czołgi i samoloty? Przecież można wykrwawić Naród, który od 1000 lat stoi na przeszkodzie rozwojowi zachodniej cywilizacji i kultury na wschód!!!

  2. Inicjator
    10 lipca 2016 at 07:41

    Najważniejsze zdanie: „jeżeli chcemy być w sojuszu z Zachodem, musimy w pełni stosować jego standardy, po prostu stając się Zachodem. ”

    Amen.

    Inaczej będzie to sojusz papierowy, albo nas nawet z NATO „wypiszą” …

  3. jurek
    10 lipca 2016 at 08:24

    prawda to co jest zawarte w artykule.
    Czekamy na ruch Niemiec co oni cos zaproponuja …
    po euforii przyjda realia.idea europy ale
    w wizji Niemiec a jednoczesnie sojusz z us z gospodarzem europy czyli Niemiec.Anglia
    swoje zabawki bedzie powoli zabierac z ue a nato zostanie.

  4. krzyk58
    10 lipca 2016 at 09:09
  5. Himalaje Hipokryzji
    11 lipca 2016 at 00:22

    Nigdy nie dadzą nam tyle ile potrzebujemy, to zasada strefy zgniotu. Mamy się zgnieść absorbując problem, a nie stać na przeszkodzie. Polska Chrystusem Narodów, więc o co wam chodzi?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Cytaty

About krakauer,

Scroll Up