Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

26 kwietnia 2017

Pamięć smutnych czerwcowych dni nie może być relatywizowana!


 28 czerwca 1956 roku w „Zakładach Przemysłu Metalowego H. Cegielski Poznań”, wówczas noszących nazwę Józefa Stalina, robotnicy upomnieli się o godność i prawo do odpowiedniego wynagrodzenia za wykonywaną pracę. Protest bardzo szybko został podchwycony przez patriotów poznańskich – kwiat naszego Narodu, ludzi którzy swoją postawą, wówczas w istotne trudnych czasach stalinizmu – upomnieli się o godność i upomnieli się o wolność, mając wolną Polskę za dobro najwyższe. Zawsze będziemy pamiętali o tych ludziach, zwykłych mieszkańcach i mieszkankach Poznania, którzy nie lękali się w obliczu istotnych represji.

Niestety represje były przerażające, w tych dniach Ludowe Wojsko Polskie okryło się hańbą, ponad 10 tyś. żołnierzy w polskich mundurach, strzelało do Polaków i Polek – zabito 58 osób, było wielu rannych. To były dramatyczne, przerażające dni, pełne przemocy – wyjątkowo bezwzględnej i brutalnej.

Wielu z nas nie pamięta istoty wydarzeń i skali tamtego dramatu, ale wielu pamięta to jak ówczesny premier pan Józef Cyrankiewicz, wówczas również okrył się hańbą, w słynnym przemówieniu, w którym mówił o odrąbywaniu ręki podniesionej na władzę ludową. To były bardzo trudne dni dla Polski, których dzisiejsza percepcja może być tylko i wyłącznie pełna narodowej zadumy, smutku i żalu, albowiem to była jedna wielka tragedia, która niestety jeszcze kilka razy powieliła się w okresie funkcjonowania naszej ludowej Ojczyzny.

Z niedowierzaniem słyszymy dzisiaj – z kręgów władzy – doniesienia o próbach wymuszenia instytucjonalnej relatywizacji tej wielkiej polskiej tragedii, przez dodanie do niej równie ważnej symboliki innej, świeższej tragedii. Nie może tak być, po prostu tak się nie godzi. Przesłanianie starszych wydarzeń, wydarzeniami nowszymi – tworzy wrażenie swoistego licytowania się na skalę tragedii i dramatu. Poznański Czerwiec jest na stałe wpisany do panteonu narodowego męczeństwa i martyrologii, z pokorą wobec historii tych dramatycznych wydarzeń co roku pochylamy głowy – wspominając tych męczenników za sprawę narodową i wszystkich innych mieszkańców Poznania, który wówczas dali świadectwo, jak również przez te wszystkie lata opłakiwali najbliższych.

Jakże się godzi dzisiaj – przesłaniać krew z lekka przyschniętą, bo po 60 laty – pamięć jest nadal świeża, przez inną krew – sprzed kilku lat, jednakże o zupełnie innym charakterze teatrum swojego dramatu?

Wymienianie apelu pamięci ofiar – w konkurencji z innym apelem pamięci – to profanacja obydwu narodowych świętości, to relatywizowanie ofiar! Bo, które ofiary mamy wyczytać jako pierwsze i dlaczego? W jakim kontekście? Jak te sprawy połączyć, skoro są niepołączalne? Idiotyzmy o adekwatnej odpowiedzialności pana premiera Tuska jak pana premiera Cyrankiewicza, to można sobie wypowiadać w toalecie i to jak się jest samemu, ponieważ to nawet nie jest śmieszne, to jest prawdziwa tragedia i wielki dramat. Niestety takie próby relatywizowania rzeczywistości i przeszłości są obecnie na bieżąco w naszym kraju podejmowane. To jest bardzo, naprawdę bardzo smutne – płakać się chce, że trzeba o tak oczywistych sprawach pisać. Ponieważ nawet jeżeli możemy mówić o jakiejkolwiek odpowiedzialności ogólnej pana Tuska i jego ekipy za dramat smoleński, to nie ma żadnych dowodów na to, że było to zamierzone. W przypadku pana premiera Cyrankiewicza i ludzi u władzy w tamtych czasach, odpowiedzialność i intencja związana z czynem – jest jednoznaczna i niepodlegająca dyskusji. Nie można dać się zwariować, to są bardzo poważne sprawy, które mają niesłychanie silny wpływ na naszą tożsamość i będą miały przez lata.

Mamy niesłychanie bogatą historię, jeżeli chodzi o martyrologię. Jest z czego wybierać, możemy stale obchodzić rocznice, jest tylko kwestią odpowiedniego zestawienia dat, żeby rocznice z poszczególnych epok nie nakładały się na siebie. Mówienie o dodawaniu do kontekstu jednej narodowej katastrofy, kontekstu drugiego dramatu – to istotna niegodziwość historyczna. Poza oczywistym przypadkiem, gdyby dramaty z siebie wynikały, albo stanowiły efekt jakichś wspólnych wydarzeń powiązanych chociażby symbolicznie. Oczywiście nigdy dość wspominania ofiar, jednakże trzeba umieć to czynić tak, żeby nie komplikować rzeczy, które ze względu na szacunek dla ich pamięci – wymagają odpowiedzialności i rachunku sumienia, a nie dywagacji na temat, czy coś się godzi, czy się nie godzi. Zwłaszcza, że w tym przypadku – oba dramaty, mają żywych świadków, żywą pamięć najbliższych, przyjaciół! 28 czerwca, pochylmy się wszyscy w zadumie nad wielkim dramatem, jaki wydarzył się w Poznaniu. Oby nigdy więcej, Polak nie odważył się podnieść ręki na Polaka, chociażby dlatego, bo wrogów nam nie brakuje…

Tags: , , , , , , , , ,

9 komentarzy “Pamięć smutnych czerwcowych dni nie może być relatywizowana!”

  1. inicjator
    18 czerwca 2016 at 06:43

    Autor ma rację, ale rządzący nami obecnie – mogą zrelatywizować wszystko i wszystko pozamieniać.

    Społeczeństwo jest na to przygotowane.

    27 lat neoliberalnego prania mózgów zrobiło swoje.

  2. wlodek
    18 czerwca 2016 at 07:59

    Skoro białe jest czarne, to co przeszkadza Lecha umieścić wśród Bohaterów Czerwca 1956r?

  3. krzyk58
    18 czerwca 2016 at 13:50

    Już pierwsze zdania brzmią patetycznie niczym wyjęte żywcem z ‚pewnej”
    gazety dla Polaków,jeszcze w okresie kiedy obowiązywał „wasz’ prezydent a „nasz’ premier”. Albo też mogą funkcjonować jako hasła rzucane „spontanicznie” w tłum maszerujących koziarzy – tłamszonych przez „okrutny reżim kaczystowski” 🙂
    Mimo upływu 26 lat lat od obalenia PRL na salonach warszawki w sejmie podczas manifestacji KOD, w dalszym ciągu zajadle flekują się PRL Dzisiaj w Poznaniu podczas manifestacji w obronie mediów panowie z mównicy odwołali się do wypadków –POZNAN 1956r -. Stan wojenny –te same błędy –grzmi się na tamtą władze, lecz nikt nie postarał się opowiedzieć o przyczynach i skutkach. Przyczyn wystąpienia robotników Poznania w czerwcu 1956 r. należy szukać w bardzo złej sytuacji ekonomiczno-socjalnej związanej z krótkim okresem od zakończenia wojny. W tamtym okresie. To dopiero minęło 11 lat od drugiej wojnie światowej –Kraj zniszczony brakuje wszystkiego-Nie było prądu, wody komunikacji, mieszkań, sklepów szpitali fabryk..To wszystko, aby postawić na nogi wymagało czasu musiano odgruzować, rozminować teren, zaminowane pola uprawne.Nikt nie stara się pokazać tragicznej sytuacje, z jaka musiała się zmierzyć wtedy władza. Do 1952 na całym terytorium grasowały odziały WiN, NSZ AK, które skutecznie paraliżowały życie w kraju.Sabotaże były na porządku dziennym..Wiadomo ze mogło brakować przedmiotów codziennego użytku, ale nie brakowało chleba i podstawowych produktów.Ale nie brakowało prowodyrów, aby zrobić zadymę. W Poznaniu 28.06.1956 R. postanowiono zaprotestować na ulicy. Ale nie było nędzy, oraz takiej biedy, jaka panowała w II RP. Wszystkie zakręty były sterowane przez kler oraz ex tremę byłych właścicieli przedwojennej arystokracji ich pociotki…
    (…)

    P/s

    Na pewno ten okres był niedoskonały. Mimo swoich wad przyniosła duchowy i materialny awans szerokim rzeszom społeczeństwa, w przeciwieństwie do III RP, która obiecywała raj na ziemi wolność demokracje, oraz wieczne zbawienie duszy mimo obietnic politycy nawet nie starają się wypełnić postulatów Solidarności Cały okres 26 lat politycy tylko zajmują się sobą. I mamy kroczący powolny upadek tej nie doskonałej pokracznej demokracji –Kaczyński wykorzystał niezadowolenie społeczne brak pracy, bezrobocie, biedę, bezdomność, 2 miliony na zmywaku prawie jeden milion głodnych dzieci,

    Przez 26 lat wspaniałej demokracji samobójstwa popełniło 86 tyś POLAKOW w porównaniu do 45 lat PRL gdzie samobójców było 26 tys. Od 2004 w Polsce mamy ponad 4000 tyś zaginionych, ponad 3700 grobów gdzie nie są znane nazwiska. Ostatnie odbyło się dwa lata temu badanie o liczbie bezdomnych wykazało, że w Polsce żyje prawie 31 tys. osób bezdomnych. Prawie 80 proc. bezdomnych to mężczyźni. Przeważają ci, którzy skończyli 50 lat. Powody, dla których stali się bezdomni są różne, główny to ubóstwo. Pozamykane wielkie zakłady, kopalnie sprzedane hotele robotnicze jak domino produkcja bezdomnych.

    Ta bezradność na zaspokojenie normalnego ludzkiego godnego życia POLAKOW władza wykorzystuje wszystkie rocznice strajków by zohydzić dobić zakłamać 45 lat POLSKI RZECZYPOSPOLITEJ LUDOWEJ teraz na tapecie Poznań 56 r.

    http://okres-prl.blog.onet.pl/2016/06/12/kazda-okazja-jest-dobra-by-dokopac-polsce-ludowej-obecnie-miejsce-to-sejm-oraz-manifestacje-kod-u-oraz-rocznice/

    • wieczorynka
      18 czerwca 2016 at 18:34

      Krzyku, dodam jeszcze, że PRL za czasów Władysława Gomułki spłaciła zadłużenie wobec państw zachodnich za majątki pozostawione w Polsce, niestety część dokumentów zaginęła. Zatem nie tylko odbudowa kraju (tu należy pamiętać jaki poziom społeczeństwa odziedziczyła PRL po II RP) ale również pokrycie strat za okres II światowej.

    • krolowa bona
      18 czerwca 2016 at 22:53

      @krzyk58″ 18.06’2016, 13:50
      No wlasnie, czego w „nawolywaniu” do takiej nierzetelnosci historycznej brakuje analizy przeprowadzonej przez @krzyk58 ?
      Czego nie ma zestawienia z doli obywateli polskich dzisiaj, glodne dzieci, bezdomnosc, samobojstwa, brak opieki medycznej., powszechne nawolywa
      nie do agresywnych wojen…… brakuje mi sil, no przeciez bez okularow widac, ze zamienil stryjek siekierke na kijek…..
      Co do wydarzen w Poznaniu autor nie wspomina, ze np.na Wegrzech, w NRD , w Czechoslowacji dzialali ” ziomkowie „, to byly takie grupy spoleczne obywateli , co mialy np. polskie i niemieckie, wegierskie i niemieckie czeskie i niemieckie ” papiery” / obywatelstwo i za pieniadze siali niepokoje spoleczne, celowo, by ugruntowanie sie nowych panstw tzw. demokracji ludowej zniweczyc, aktywna pomoc w tych ” ruchawkach” mial kk i to w bardzo silnej formie, „ziomki” i kk zerowali na niedostatkach materialnych tamtych czasow i wszczynali burdy, gdzie tyljo sie dalo.. nirmalni obywatele po tragedii wojny pragneli spokoju i cieszyli sie nawet o chlodzie i glodzie, ze ” Niemiec” sie wyniosl z Polski i ze sie okupacja skonczyla, ruchawki nie byly im w glowach …..

    • krolowa bona
      18 czerwca 2016 at 23:08

      c.d.
      …dopiero, jak dotkniete tymi ruchami ziomkowskimi panstwa min. Polska Czechoslowacja, Wegry, Rumunia, Ukraina, takze Finlandia i inne zaczely, zreszta ba zyczenie Niemiec na przesiedlenia ludnosci za odszkodowaniem za utracony majatek te ruchy ziomkowskie i wywolywanie ruchawek uspokoilo sie nieco, az Walesa spadl Polsce z jasnego nieba…nota bene w Wikopolsce do dzis mieszkaja tacy ” ziomkowie”, ni to to ni to tamto, mowa ci ludzie w j.polskim z niemieckimi rodzajnikami i maja przedziwaczna mentalnosc. . Merkel i rodzina Donka wywodzi sie z tych stron i z tych kregow…..

  4. wieczorynka
    18 czerwca 2016 at 16:25

    Proponuję przeczytanie artykułu „Mit o powstaniu 1956 roku”
    „Przegląd” nr 26/2006

    ” W Poznańskim Czerwcu ponad 80% ofiar było przypadkowych.
    Większość zabitych nie miała żadnego związku z walkami”

    Łukasz Jastrząb

    • krzyk58
      18 czerwca 2016 at 21:05

      „Proponuję przeczytanie artykułu „Mit o powstaniu 1956 roku”
      „Przegląd” nr 26/2006′
      Materiał dostępny w zamieszczonym linku z godz.13:50
      jako odnośnik do:

      http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,4870

  5. krolowa bona
    18 czerwca 2016 at 22:54

    @krzyk58″ 18.06’2016, 13:50
    No wlasnie, czego w „nawolywaniu” do takiej nierzetelnosci historycznej brakuje analizy przeprowadzonej przez @krzyk58 ?
    Czego nie ma zestawienia z doli obywateli polskich dzisiaj, glodne dzieci, bezdomnosc, samobojstwa, brak opieki medycznej., powszechne nawolywa
    nie do agresywnych wojen…… brakuje mi sil, no przeciez bez okularow widac, ze zamienil stryjek siekierke na kijek…..
    Co do wydarzen w Poznaniu autor nie wspomina, ze np.na Wegrzech, w NRD , w Czechoslowacji dzialali ” ziomkowie „, to byly takie grupy spoleczne obywateli , co mialy np. polskie i niemieckie, wegierskie i niemieckie czeskie i niemieckie ” papiery” / obywatelstwo i za pieniadze siali niepokoje spoleczne, celowo, by ugruntowanie sie nowych panstw tzw. demokracji ludowej zniweczyc, aktywna pomoc w tych ” ruchawkach” mial kk i to w bardzo silnej formie, „ziomki” i kk zerowali na niedostatkach materialnych tamtych czasow i wszczynali burdy, gdzie tyljo sie dalo.. nirmalni obywatele po tragedii wojny pragneli spokoju i cieszyli sie nawet o chlodzie i glodzie, ze ” Niemiec” sie wyniosl z Polski i ze sie okupacja skonczyla, ruchawki nie byly im w glowach …..

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Historia

About krakauer,

Scroll Up