Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

20 października 2017

Hipotetyczny system zamknięty heurystycznie czyli doktryna dobrej zmiany


 Niewiele osób zwróciło uwagę, że z okazji 4 czerwca, w zasadzie tylko pan Jarosław Kaczyński wystąpił z poważnym, politycznym przemówieniem, po raz kolejny wyrażającym wizję jego partii politycznej. Reszta polityków w zastanawiający sposób zachowywała się albo biernie, albo nadążnie wobec pana Kaczyńskiego. Kilka osób z mniejszym lub większym skutkiem próbowało komentować jego słowa, co ciekawe na tym media koncentrowały się bardziej niż na oryginalnych wypowiedziach innych polityków. W agregatorze informacji udostępnianym przez operatora popularnej wyszukiwarki, wypowiedzi pana Kaczyńskiego były wyżej pozycjonowane niż wypowiedzi innych polityków, z wypowiedziami pana prezydenta Dudy włącznie. Podobnie zachowują się media zagraniczne, jeżeli piszą lub relacjonują cokolwiek o Polsce, to największym prawdopodobieństwem jest przedstawienie jako kluczowych opinii pana Kaczyńskiego.

Do retoryki dobrej zmiany w ostatnich dniach należy dodać nowe, niesłychanie interesujące stwierdzenia o rebelii. Samo użycie takiego sformułowania, na określenie opozycji przez czołowego polityka całej opcji rządzącej jest niesłychanie istotne. Oto, mamy przed sobą mały wycinek z percepcji pana Kaczyńskiego, który postrzega rzeczywistość już nie tylko jako posortowaną czy też kategoriami, gdzie stało ZOMO, ale uzurpuje sobie prawo do nazywania ludzi rebeliantami! Nawet, gdyby to była prawda to w polskiej tradycji mamy własne określenia na bunt przeciwko władzy, oczywiście w obronie Ojczyzny i praw jej obywateli – „rokosz” i „konfederacja”, oczywiście zależy po której stronie buntu się jest, taką nazwę się mu przypina. Dla pana Kaczyńskiego, dzisiaj człowieka posiadającego największy wpływ na władzę – gdzieś na horyzoncie pojawiają się rebelianci.

Przyjmując na chwilę retorykę dobrej zmiany, rzeczywiście uznając, że mamy do czynienia z rebelią, bo przykładowo ktoś np. teoretycznie kieruje Komitetem Obrony Demokracji, jak i resztą opozycji i jest to jakiś demiurg. To należy zapytać się o Majdan na Ukrainie, czy aby przypadkiem to nie są te same wzorce? Jak można go nazwać? Przecież sami Ukraińcy w oficjalnym nurcie swojej publicystyki, nazywają go rewolucją, to coś więcej niż rebelia! Zadajmy teraz ceremonialne pytanie o zupełnie retoryczno-patetycznym charakterze – czy, aby przypadkiem to nie pan Kaczyński i inni politycy z Polski, w tym z obecnie rządzącej opcji nie jeździli na Ukrainę z poparciem dla rewolucji – rebelii – przeciwko legalnej władzy na Ukrainie? Jakim hipokrytą trzeba być, żeby popierać rewolucję na Ukrainie i nazywać ją demokratyczną, a demokratyczne i zgodne z prawem protesty we własnym kraju – negować i odmawiać im prawa do funkcjonowania na orbicie politycznej życia publicznego? Przecież jeżeli przypomnimy sobie retorykę naszych mediów głównego nurtu, na Ukrainie mieliśmy do czynienia z demokratycznym przewrotem czynionym przez społeczeństwo obywatelskie. Jeżeli, ktokolwiek twierdzi że dzisiaj sprzeciwem przeciwko władzy w Polsce ktoś steruje, to należy się zastanowić nad całokształtem retoryki, bo kłamstwo wylewa się z ekranów telewizorów całymi oceanami.

Widać na tym przykładzie oszustwo i manipulacje jakiej było poddane społeczeństwo polskie w sprawie kryzysu na Ukrainie. Widać również, że te same manipulacje – jedynie odwrócone na własną korzyść, obecna władza może próbować wcielić w życie w naszej współczesności.

Mamy do czynienia z próbą stworzenia układu zamkniętego hermeneutycznie, w którym hipotetyczność zdarzeń i znaczeń, zastępuje rzeczywistość i prawdziwe relacje. Politycy w oparciu o posiadany autorytet formalny, usiłują narzucić swoją wersję nakładki na rzeczywistość, w której mamy posortowanych rebeliantów w futrach, będących dla jednych resortowymi dziećmi, a dla drugich po prostu „Żydami” w czystej, czy też jakiejś innej podstępnie ukrytej formie.

Ponieważ wszystko dzieje się w rosnącej atmosferze strachu przed obcymi i nieznanymi nam „szatanami” (w miejsce szatana proszę sobie podstawić: uchodźców, nielegalnych imigrantów, Niemców, Rosjan, kogokolwiek), a jest przykryte bardzo dużą warstwą narodowo-religijnego tynku, to większość społeczeństwa jest bezbronna. W ten oto sposób bowiem, politycy – mając wpływ na media głównego nurtu, wpadają ze swoją retoryką do kanałów percepcyjnych, dokładnie tam, gdzie większość z nas ma zakorzenione własne instrumentarium odniesienia. Koniec, kropka „finis Poloniae est!”

Tags:

5 komentarzy “Hipotetyczny system zamknięty heurystycznie czyli doktryna dobrej zmiany”

  1. Hektor z Lasu
    9 czerwca 2016 at 05:56

    Fantastyczna obserwacja. Nikt tak nie pisze w Polsce! Autor mistrz! Dziękuję!

  2. wlodek
    9 czerwca 2016 at 06:31

    Kali ukradł, dobrze, Kalemu ukradziono,źle. Kosowo dobrze, Donbas,źle. NATO się rozszerza,dobrze,Rosja się broni,złe. Hipokryzją i podwójna moralność polskich polityków w akcji!

  3. krolowa bona
    9 czerwca 2016 at 06:43

    A mi takie przedstawienie nie jest obce i istnialo od zawsze, dobrze, ze prezes uzywa lagodniejszych slow i mowi o rebelii a nie np. “o terrorystach” i ze musi sie takimi “terrorystami” zajac jakas sluzba specjslba, jak u wujka zza oceanu..taka stylistyka ma zawsze sluzyc wlasnej wladzy i wlasnej osobie i deklinuje sie w tym celu konieczne zwroty, kraza one w systemie zamknietym (=hermezycznym) by rzeczywistosc podpasowac do wlasnej, osobistej perspektywy a media sa po to vy te steorzone ” obrazy” kolportowac, jak kiedys ulotki na ulicy…..a co robi np. obecnie pani Bilowa Clintonowa, “do ktorej kleja sie afery, jak gowno do butow”( czytalam w “focus online” ), a cesarzowa to np.tylko zyje w takim hermezycznym swiecie, przez siebie stworzonym…..Dante Allegeri opisal to zjawisko “w ” Nieboskiej komedii” a bylo juz to bardzo dawno temu…..

  4. krzyk58
    9 czerwca 2016 at 14:04

    Myślę że po ‘upadku komuny'(też wyreżyserowany upadek)
    “ktoś”(zwykle na rosyjskich forach ten ‘ktosik’ wymieniany jest imiennie) kręci Światem Słowiańskim(do tegoż zaliczam Węgry,Rumunię,Pribałtykę) niczym przysłowiowy Cygan
    słońcem…wszyscy, prócz Rosji,zahipnotyzowani gramy
    napisane dla Nas, przez ‘ktosia” nie swoje role.Poruszamy się w nie swoich butach jednocześnie
    stwarzając pozory ze są”szyte” na miarę i wygodne.
    Dlatego BO – zachodnie! A najbliższa przyszłość rysuje się raczej ponuro.
    …w której mamy posortowanych rebeliantów w futrach, będących dla jednych resortowymi dziećmi, a dla drugich po prostu „Żydami” w czystej, czy też jakiejś innej podstępnie ukrytej formie…tylko zacytowałem Autora…
    🙂

  5. Inicjator
    9 czerwca 2016 at 15:04

    Cenna kwalifikacja naszej rzeczywistości, ale Prezes ma taką ładzę, że może nawet nakazać okrążać Słońcu Ziemię i to w przeciwnym kierunku.

    Bo Kopernik się mylił, do tego miał niejasne pochodzenie …

    A wyznawcy to KUPIĄ.

    Tylko znaleźć punt podparcia i długą dźwignię z grafemu, a można Podważyć wszystko.

    Wstrzymać Ziemię – też.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Ogólna

Scroll Up