Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

26 maja 2017

11 lipca Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Ludobójstwa OUN-UPA?


 Czy 11 lipca będzie Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Ludobójstwa OUN-UPA? Czy też 17 września będzie Dniem Pamięci Męczeństwa Kresowian? Tą drugą opcję swego czasu lansowało kierownictwo jedynie słusznej partii, niesłychanie często sięgającej do kwestii historycznych i upoważniającej się do monopolu na polską pamięć patriotyczną.

Jak Sejm podejmował uchwałę o „znamionach ludobójstwa”, przedstawiciele tej partii, wówczas opozycyjnej przeważnie wstrzymali się od głosu. Słusznie, ponieważ nie wolno w imię doraźnych interesów zakłamywać historii, to co wydarzyło się na Wołyniu 73 lata temu, a czego kulminacją były mordy 11 lipca 1943. To było ludobójstwo i to przeprowadzone w wyjątkowo bestialski sposób, niech dzisiaj Ukraińcy zmierzą się z winą historyczną swoich przodków, którzy wówczas planowo w wielu miejscach na raz eksterminowali Polaków.

Zawieranie kompromisu historycznego, zakłamującego historię własnych przodków, jest skandalem, który nie jest czymś powszechnym w naszym kraju. Musimy się zastanowić nad traumą ostatniej wojny, ponieważ jej relatywizowanie jest wyrazem skundlenia intelektualnego i przekłamania pamięci. Niemcom wybaczyliśmy. Rosjan się czepiamy, o prześladowaniach i agresji ze strony Słowaków i Litwinów milczymy, a zbrodnie ludobójstwa w wykonaniu części Ukraińców niektórzy starają się wybielać. Jaki to ma sens? Czemu lub komu ma to służyć?

Sama idea skumulowania dramatu na wschodzie pod wspólną datą 17 września to skrajny, skarlony intelektualnie i ahistoryczny idiotyzm, który mogą wyrażać tylko ludzie bez moralnego kośćca, mający głęboko z tyłu narodową pamięć o męczeństwie tych z nas, których zamordowano, dlatego bo byli Polakami. Wrzucanie do jednego worka zbrodni stalinowskiego aparatu przemocy, popełnionych głównie z powodów polityczno-klasowych i zbrodni ukraińskich nacjonalistów, popełnionych głównie z powodów narodowych – to intelektualne skundlenie, przekłamujące historię i wyrażające brak stosunku do rzeczywistości. Osoba łącząca te zbrodnie w jedno nie ma zdolności honorowych, ponieważ to jedno wielkie kłamstwo historyczne. Wiele bowiem można powiedzieć o sprawiedliwości w ZSRR w czasach stalinowskich, jednak trzeba mieć na uwadze, że obok dołów z polskimi oficerami w Katyniu, są doły z Rosjanami i innymi narodowościami tuż obok, dosłownie kilkanaście kroków dalej, ponieważ to było miejsce kaźni – przeciwników reżimu i innego elementu politycznie i klasowo jak to się wówczas mówiło – „niepewnego”. Mord dokonany przez Ukraińców miał charakter zbrodni narodowościowej, realizowanej przez mającą chwilową przewagę militarną ukraińską większość, w imię ukraińskiej idei narodowej. Nie naprawiono tej krzywdy, bo rzeczywiście w wyniku wymordowania Polaków, Ukraińcy zapewnili sobie władanie określonym terytorium na wyłączność. Jak można więc w ogóle myśleć o postawieniu znaku równości pomiędzy tymi zbrodniami? Przecież to jest po prostu niemożliwe, jeżeli ma się chociaż minimum szacunku do samego siebie!

Z pewnością natomiast należy w procesie upamiętnia uwzględnić wrażliwość strony ukraińskiej. Chodzi o to, że działania jednostronne nie przyczynią się do pogłębienia procesu pojednania, chociaż z drugiej strony czy my w ogóle możemy mówić o procesie pojednania? Czy coś takiego ma miejsce? Nie oszukujmy się, ale nie służą temu marsze z pochodniami w rocznice utworzenia dywizji ss-manów ze Lwowa i okolic w tym mieście. Jak w ogóle upamiętnienie służących faszyzmowi jest we współczesnej Europie możliwe i nie ma z tego powodu protestów? Być może Ukraińcy potrzebują dla swojej własnej świadomości narodowej jednoznacznego postawienia sprawy przez Polaków? Naprawdę nie musieli wówczas mordować – mogli przepędzić. Jednak dopuścili się zorganizowanego i masowego ludobójstwa. TEGO NIE DA SIĘ ZAPOMNIEĆ. Chociaż nie możemy się dziwić, jak w ramach samoobrony psychicznej przed ciężarem odpowiedzialności, zaraz wyjmą z szafy swoje trupy! Tutaj jest problem, czy mamy się licytować na cierpienia? W obecnych czasach nie ma to sensu i nie jest nikomu potrzebne, jednakże bez wyjaśnienia tych spraw – nie ma możliwości o pojednaniu, a bez pojednania nie ma mowy o budowie wspólnej przyszłości. Gdybyśmy nie zwichrowali historii byłoby łatwiej, albowiem należy również pamiętać o tym, że to w wielu przypadkach także poświęcenie ukraińskich Bohaterów Armii Czerwonej przyniosło nam upragnioną wolność od niemieckiego faszyzmu. Jednakże o tym nie chcemy pamiętać, poza jakimiś ahistorycznymi idiotyzmami lansowanymi w przedmiocie rzekomej „narodowości” frontów Armii Czerwonej w czasach Wielkiej Wojny Ojczyźnianej.

W ostateczności, jeżeli kłamstwo oświęcimskie jest karane, to dlaczego kłamstwo wołyńskie nie jest i może być swobodnie relatywizowane? Okryje się hańbą każdy, kto będzie chciał rozmyć polską krew, która wsiąkła w ziemię wołyńską. Nie może być zgody na poniżanie pamięci naszych bliskich. Powtórzmy – Ukraińcy mieli wówczas pełną przewagę, mogli przepędzić, przegnać sąsiadów. Tymczasem to, czego dokonali jest nieludzkie. Nikt nie oczekuje, że zmarli zostaną przywróceni do życia. Warto jednak jest mówić własnym dzieciom prawdę. Na kłamstwie buduje się tylko uprzedzenia i przygotowuje miejsce pod kolejne zbrodnie. Może komuś na tym zależy? Można się pojednać tylko, jeżeli uzna się charakter zdarzeń, takimi jakie one były. Niestety, ktoś będzie musiał zweryfikować „heroiczność” i „czystość” narodowych bohaterów, to trudne jednakże niezbędne. Widać dzisiaj w Donbasie, czego preludium była ludobójcza zbrodnia w Odessie 2 maja 2014 roku, do czego prowadzi uznawanie morderców i zbrodniarzy za bohaterów. Czy wyobrażamy sobie, żeby dzisiaj w Niemczech, ktoś uznawał Himmlera lub nawet samego Hitlera za bohaterów?

Sprawa będzie miała duże znaczenie na współczesnej scenie politycznej w Polsce, ponieważ rządzący, niegdyś w opozycji – czynili ze sposobu upamiętniania tych dramatów – swój atut. Dzisiaj mogą się wykazać, zobaczymy czy pamięcią historyczną, czy dyplomacją… 11 lipca możemy zobaczyć albo hipokryzję historyczną rządzących, albo historyczny pragmatyzm, który niektórzy określają mianem odnoszącym się do czasownikowego określenia pewnego wulgarnego określenia jednego z najstarszych zawodów świata, historycznie zdominowanego przez kobiety.

Tags: , , , , , , , ,

14 komentarzy “11 lipca Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Ludobójstwa OUN-UPA?”

  1. Wierny_czytelnik
    7 czerwca 2016 at 05:08

    Zobaczymy na ile PiSowi starczy determinacji, wiadomo że są silne podziały w samym pisie odnośnie tego wyzwania. Jakie to żałosne, że kwestia historyczna może podzielić Polaków i to prawicowców. Powstaje pytanie – jaką prawica jest PIS, jakimi patriotami są Kaczyński i ska – jeżeli pozwoliliby ośmieszyć i znieważyć polską krew rozbryzganą na Wołyniu?

  2. Inicjator
    7 czerwca 2016 at 05:10

    Ugrupowania banderowskie mają się dziś na Ukrainie dobrze i są wspieranie przez władze.

    Nie mają jeszcze masowego poparcia w społeczeństwie, ale to tylko kwestia czasu, narastającego na Ukrainie kryzysu oraz przekierowania części funduszu Pani Nuland.
    Nie zapominajmy o potężnej ukraińskiej diasporze w USA i Kanadzie.
    Oni nie są tak rozproszeni i skłóceni jak Polonia – szczególnie w sprawie pamięci o Wołyniu 1943.

    Dla nich to są daty chwały i konsolidacji Narodu wokół wspólnej sprawy.
    Sprawy mordu na Polakach.

    A nic tak nie jednoczy CZŁONKÓW BANDY jak udział i pomocnictwo w MORDZIE.

  3. Czesław
    7 czerwca 2016 at 05:55

    “Wulgarne określenie jednego z najstarszych zawodów świata”. Szanowny Autorze chcę Pana uświadomić, w sposób może mało elegancki, że “prostytutka” to zawód i to nie jest wulgarne ani negatywne określenie, zawód to zawód. Panu, jak się domyślam, chodzi o charakter a to w tym przypadku należy określić jako “kurewski charakter”, to jest wzięte z języka łacińskiego, o ile pamiętam ze szkoły, “curwa” tzn. krzywa. Uczęszczałem na lekcje języka łacińskiego, bo miałem być księdzem, niestety nic z tego nie wyszło ale trochę z “łaciny ” zostało.

  4. Himalaje Hipokryzji
    7 czerwca 2016 at 06:29

    PIS ma przed sobą wyzwanie w swoim stylu zobaczymy jak zmanipulują fakty

  5. wlodek
    7 czerwca 2016 at 06:39

    Pisuar,zrobi wszystko aby wybielić UPA i kolejny raz zakłamać historię i dopieprzyć Rosji!Przecież “wykleci”przynieśli nam wolność a pamięć o ofiarach owych bandytów się nie liczy!Hańba!

    • krolowa bona
      7 czerwca 2016 at 20:42

      @wlodek
      Z tym “dopieprzaniem Rosji” to sie moze wkrotce skonczyc…dzisiaj w dzienniku o godz.19:10 we francusko-niemieckiej TV “arte” pokazywali niejakiego Trump’a, ktory mowil, ze chce on z Rosja 50% / 50% dzielic koszty ( utrzymania ) porzadku na swiecie i z Rosja wszystko omawiac ! Pokazywali tez Putina, ktory niby
      juz na to przystal…….Trump mowil tez, ze jak jakies panstwo chce ochrony i opieki ze strony Usa to musi sobie samo zaplacic za uzbrojenie i wojsko ….no, zeby “nasze elyty ¿ ” nie obudzily sie wkrotce z reka w nocniku …. moze byc kompletna zmiana dekoracji …

  6. krzyk58
    7 czerwca 2016 at 07:57
  7. jerzyjj
    7 czerwca 2016 at 08:53

    „Czy to już zdrada”?
    Sprawa zapowiadanej przez PiS ustawy o Dniu Pamięci Męczeństwa Kresowian 11 lipca była konsultowana przez polskich polityków podczas ich pobytu w Kijowie.
    W rozmowach brał udział także szef ukraińskiego IPN, — negacjonista wołyński Wiatrowycz.
    https://forumemjot.wordpress.com/2016/05/29/pis-w-kijowie-konsultowal-ustawe-o-ludobojstwie-z-negacjonista-wolynskim-czy-to-juz-zdrada/

  8. Mykoła
    7 czerwca 2016 at 13:27

    Wladyk, zapraszam do miasta na Śląsku w dniu 11 lipca i myślę, że w tym roku też na cmentarzu odbędzie się uroczystość oddająca hołd pomordowanym, zaginionym, zmarłym na wschodzie Polakom. Przy okazji powiem nieskromnie byłem fundatorem tego obelisku przy którym ta uroczystość się odbędzie, myślę, że żadna ……. nie zdoła tej uroczystości przeszkodzić. Pozdrawiam.

    PANOWIE PROSZĘ PAMIĘTAĆ O PROWOKATORACH. DOBRZE SIĘ ZASTANÓWCIE. WEB. JÓZ. PS. CHĘTNIE PRZYJMIEMY ZDJĘCIA I ARTYKUŁ Z OPISEM SYTUACJI

  9. wlodek
    7 czerwca 2016 at 15:13

    Mykoła i ja mam swój rachunek do spłacenia wobec bliskich i wyzwolicielom Rosjanom, dziękuję będę na 100 %.Pyrsk!

  10. krzyk58
    7 czerwca 2016 at 19:06

    “Czemu lub komu ma to służyć?”

    Nieubłaganie wdrażanej w życie anachronicznej “doktrynie” paryskiego mędrca…

  11. wlodek
    7 czerwca 2016 at 21:49

    Królowo, jest jedno ale,muszą go wybrać,a już zaczynają anty kampanię, Obama też zaczął od resetu z Rosją a skończył na Upadlinie!Koncern zbrojeniowy USA pokazał mu jego miejsce w szeregu!Pozdro!

    CZY PAŃSTWO JUŻ DOKONALI DOBROWOLNEJ DAROWIZNY – W TYM MIESIĄCU – DLA NASZEJ FUNDACJI? WEB. JÓZ.

  12. krzyk58
    14 czerwca 2016 at 16:42

    https://marucha.wordpress.com/2016/06/14/krakow-abw-wkroczyla-do-mieszkan-antyukrainskich-dzialaczy/

    “Na miejscu pracodawców i służb przyglądałbym się Ukraińcom, to taż są terroryści i przybywają nie wiadomo w jakim celu.”

    https://marucha.wordpress.com/2016/06/13/zatrudniajcie-ukraincow-bo-tanio/

    Ps.Czy jasno “wyłożyłem”? …I “tu ukłon” w stronę tzw. “służb”!!

    • krzyk58
      14 czerwca 2016 at 17:32

      Zacytuję(ponownie)końcowy fragment przemyśleń p.B.Piętki wpisujący się w treść i sens zamieszonych
      wyżej odnośników. Tekst pt. “Katynalia wołyńskie’.
      …Polska od dwóch lat jest nie tylko zaprzęgana w rydwan polityki ukraińskiej (neobanderowskiej), ale także zalewana przez migrację ukraińską. Ponad milion Ukraińców, pracujących w Polsce przeważnie nielegalnie za najniższe stawki, wypycha na emigrację zarobkową na Zachód kolejne tysiące młodych Polaków. Na razie zakładają oni swój związek zawodowy [10]. Przyjdzie czas, że jako największa liczebnie mniejszość narodowa założą partię polityczną i zdobędą liczącą się reprezentację parlamentarną w Sejmie.

      Wtedy uznanie przez Polskę heroicznej wersji historii OUN-UPA stanie się oczywistością, a jej przeciwnicy będą prześladowani przez aparat państwowy. Nieuniknione stanie się również polityczne podporządkowanie Polski Ukrainie w myśl uchwały Krajowego Prowidu OUN z 22 czerwca 1990 roku. Katynalia wołyńskie są znaczącym krokiem w tym kierunku.

      Powtórzę: ‘Wtedy uznanie przez Polskę heroicznej wersji historii OUN-UPA stanie się oczywistością, a jej przeciwnicy będą prześladowani przez aparat państwowy.”

      Różne formy represji, nękania Polaków z niepokojem i obrzydzeniem obserwujemy – warto zadać(sobie,ale nie tylko)pytanie? “Czyja Polska’??!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Historia

About krakauer,

Scroll Up