Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

20 sierpnia 2017

Ukraina ponad wszystko? Kolejny milion miejsc pracy w Polsce czeka, über alles!


 Skąd my to znamy? Czy to aby, nie było tak już raz w historii, że pewna grupa ludzi oszalała z nienawiści do otoczenia, w pragnieniu sławy, władzy i bogactwa zaczęła wykrzykiwać różne podłe i parszywe hasła na ulicach niemieckich miast? Wszystko pod pozorem umiłowania Ojczyzny i śpiewania przecież własnego hymnu? Czy to, aby tak nie było, że później ci ludzie weszli do niemieckiego parlamentu? Czy przypadkiem później z błogosławieństwem uwiedzionego niemieckiego Narodu, poprowadzili tenże do zguby, niestety po trupach m.in. naszych przodków?

Co się musi zdarzyć w państwie pogrążonym w rewolucji czynionej przez oligarchów, żeby jego społeczeństwo, przecież historycznie tak ciężko doświadczone przez faszyzm, odrzuciło wszelkie nawet przesłanki faszyzacji? Czy jesteśmy w stanie wskazać i nazwać siły, które dzisiaj pchają jeden z sąsiadujących z nami krajów na skraj nacjonalistycznego samobójstwa? Już dzisiaj widać, że siły uwolnione w trakcie nielegalnego zamachu stanu to siły, które nie wahają się odwoływać do symboliki faszystowskiej, której tradycją splamiła swój honor część ich przodków. Dlaczego media na zachodzie są na to ślepe? Dlaczego politycy na zachodzie, w tym przede wszystkim w Polsce – udają, że nie rozumieją znaczeń „wron” i „kluczy”, malowanych na sztandarach lub pojazdach tzw. ochotniczych batalionów patriotycznych. Jak to jest możliwe, że wojska zachodnie są kierowane do szkolenia ludzi, którzy mogli takie emblematy ożywiać po 70-ciu latach w wojnie domowej w swoim umęczonym kraju?

Co jest potrzebne więcej, żeby zbudzić świat i zbudzić krajową opinię publiczną, niż trawestacja faszystowskiego zawołania w parlamencie kraju? Jeszcze w dodatku, w wykonaniu osoby oskarżonej o przyczynienie się do śmierci niewinnych ludzi, prawomocnie skazaną a później ułaskawioną, albowiem jej kraj w międzyczasie aresztował obywateli kraju sąsiedniego, którzy – wedle różnych źródeł – byli aktywistami organizacji humanitarnych niosących pomoc rannym w tej okrutnej bratobójczej wojnie. Czy to nie jest ostateczny sygnał ostrzegawczy? Jeżeli człowiek będący symbolem wolności dla Ukraińców, krzyczy z trybuny w ich parlamencie, że ich kraj jest ponad wszystko, to znaczy się, że już chyba nie ma nadziei na pokój. Ponieważ to są ostatnie słowa, które w XXI wieku może powiedzieć odpowiedzialny polityk, w sytuacji kraju, który targany wojną domową, skazuje swoich obywateli często na głód, często na mróz zimą! Nie mówiąc już o rosyjskojęzycznych dzieciach w Donbasie, dla których nie ma litości, siedzą w piwnicach głodne i płaczą. Jednak to nikogo nie interesuje, ponieważ Ukraina ponad wszystko!

Dzisiaj Ukraina potrzebuje przede wszystkim spokoju i czasu na odtworzenie struktur państwowych. To w celu zapewnienia podstawowych potrzeb swoich obywateli, którzy mają dzisiaj bardzo trudną sytuację. Nie może być mowy o spokoju w kraju, w którym zamiast retoryki socjalnej, przebrzmiewa tylko retoryka nacjonalistyczna i ksenofobiczna. Dużo nie trzeba, żeby przypomnieć i powielić dramat Odessy z 2 maja 2014 roku, kiedy to ksenofobiczny tłum, napędzany przez skrajnych nacjonalistów, dokonał ludobójstwa paląc żywcem ludzi oblężonych w jednym z budynków publicznych.

Nasza troska i współczucie dla sąsiadów muszą być jeszcze większe, ponieważ – wzmocnienie retoryki ultra nacjonalistycznej na najwyższych szczeblach władzy, z pewnością nie przyczyni się do poprawy losu zwykłych, przerażonych wojną ludzi.

Właśnie dowiadujemy się, że w Polsce jest miejsce na kolejny milion ofert pracy skierowanych dla Ukraińców. To przerażające, że ci przeważnie młodzi, zdeterminowani i ciężko pracujący ludzie, nie są w stanie egzystować u siebie. Jednakże takie są realia dzisiejszej Europy. Przekleństwo jakim jest ta nieszczęsna i niepotrzebna wojna domowa okazało się jedynie katalizatorem do podjęcia decyzji przez już miliony Ukraińców. Trudno jest powiedzieć, czy zdaniem tych milionów obywateli Ukrainy, którzy pracują w Polsce i innych krajach Unii Europejskiej, hasło „Ukraina ponad wszystko”, jest aktualne i wiarygodne? Przecież swoimi decyzjami dokonują ważnego wyboru życiowego. Kolejny milion miejsc pracy w Polsce czeka… Raczej nie tak miała wyglądać Ukraina i przyszłość Ukraińców w oczach uczestników Majdanu. Niestety wiele wskazuje na to, że ten kraj czeka trzecia rewolucja. Właśnie pod hasłem Ukraina ponad wszystko.

Tags: , , , , , , , , , , ,

3 komentarze “Ukraina ponad wszystko? Kolejny milion miejsc pracy w Polsce czeka, über alles!”

  1. Inicjator
    1 czerwca 2016 at 07:06

    Dlaczego tylko tu padają słowa prawdy?

  2. jerzyjj
    1 czerwca 2016 at 12:05

    JAKĄ ŚWIADOMOŚĆ WŚRÓD POLAKÓW MA KSZTAŁTUJE STWORZONY PO 1989 roku dobro-BYT?
    OBECNIE W POLSCE DZIĘKI MIŁOŚCIWIE NAM PANUJĄCYM MAMY
    dobro-BYT…

    https://forumemjot.wordpress.com/2015/06/10/raport-gus-w-polsce-zyje-62-mln-osob-ponizej-granicy-ubostwa-eksterminacja-narodu-polskiego/

    JEŻELI PRZYJMIEMY,ŻE PRACUJĄCY NIE CHODZĄ NA POSIŁKI DOŚMIETNIKÓW (jak wyżej w linku)TYLKO BEZROBOTNI TO MAMY RÓWNIEŻ 6,1miliona BEZROBOTNYCH.
    POLSKOJEZYCZNY RZĄD JUŻ PRZYJĄŁ 1 milion ,,biednych” IMIGRANTOW Z UKRAINY (BO TAM PODOBNO SZALEJE WOJNA JAK W SYRII) WIEC TRZEBA ICH WSPOMÓC ZATRUDNIAJĄC I ZAKŁADAĄC IM ZWIĄZKI ZAWODOWE.

    PYTAM SIĘ A CO WOBEC TEGO Z EKSTERMINACJĄ ,,RDZENNYCH INDIAN” ???!!!

  3. Pozorovatel
    1 czerwca 2016 at 14:54

    Omyłkowo swój komentarz dotyczący powyższego artykułu zamieściłem pod art. p.t. “Potrzebujemy przyspieszenia reform i konsolidacji państwa”. Proszę więc Webmastera o usunięcie go z niewłaściwego miejsca.

    Zacytuję parę fragmentów faktycznie realizowanej od paru dziesięcioleci doktryny geopolitycznej politycznej naszego Zamorskiego Wielkiego Brata. Świadomość tego procesu pomoże nam zrozumieć procesy przebiegające w Europie w ostatnim ćwierćwieczu. Toczy się wielka gra, w której nasze ubogie państwa wschodu Europy pozostają jedynie pionkami bezwolnie przestawianymi na szachownicy i bez żalu poświęcanymi w imię większej wygranej. Warto to sobie uświadamiać a jeszcze bardziej nie pogarszać naszego położenia. Wnioski nasuwają się same: ” Obecnie dominującą siłą w Eurazji jest mocarstwo spoza tego kontynentu – a światowy prymat Stanów Zjednoczonych bezpośrednio zależy od tego, jak długo i jak skutecznie zachowają one dominującą pozycję na kontynencie eurazjatyckim. Bez wątpienia stan ten ma charakter tymczasowy. Ale to, jak długo potrwa i co po nim nastąpi, ma kluczowe znaczenie nie tylko dla dobrobytu Ameryki, lecz również, w ogólniejszej perspektywie, dla pokoju na świecie. Nagłe pojawienie się pierwszego i jedynego w dziejach supermocarstwa światowego stworzyło groźbę, że równie szybki kres owej hegemonii – bądź wskutek wycofania się Ameryki z udziału w sprawach globu, bądź też wskutek nagłego pojawienia się groźnego rywala – doprowadziłby do międzynarodowej destabilizacji na ogromną skalę. W efekcie szybko doszłoby do ogólnoświatowej anarchii. …W Eurazji mieszka około siedemdziesięciu pięciu procent ludności świata i znajduje się tam również większość fizycznych bogactw globu, zarówno w postaci przedsiębiorstw, jak i bogactw naturalnych. Eurazja wytwarza około sześćdziesięciu procent PNB świata i dysponuje siedemdziesięcioma pięcioma procentami znanych światowych zasobów surowców energetycznych. …W Eurazji leżą wszystkie państwa mogące ewentualnie zagrozić gospodarczemu i politycznemu prymatowi Ameryki. Potęga wszystkich państw eurazjatyckich razem wziętych znacznie przekracza potęgę Stanów Zjednoczonych. Na szczęście dla Ameryki Eurazja jest zbyt wielka, aby stanowić polityczną jedność. …Ale jeśli środek odrzuci wpływy Zachodu i stanie się silną, ekspansywną całością, jeśli zdobędzie kontrolę nad południem albo zawrze sojusz z potężnym graczem ze wschodu, wówczas wpływy amerykańskie w Eurazji dramatycznie się skurczą. To samo wydarzy się, jeśli dwóch dużych wschodnich graczy zdoła się w jakiś sposób zjednoczyć. Na koniec, gdyby zachodni sojusznicy Ameryki zmusili ją do opuszczenia jej przyczółka na zachodnich krańcach kontynentu, oznaczałoby to automatycznie kres amerykańskiego udziału w grze. …geostrategia eurazjatycka Stanów Zjednoczonych powinna polegać na przemyślanym oddziaływaniu na państwa dynamiczne geostrategicznie i na ostrożnym manipulowaniu państwami pełniącymi rolę katalizatorów, zgodnie z dwoma celami Ameryki: krótkoterminowym, polegającym na utrzymaniu swojej bezprecedensowej hegemonii w świecie, i długoterminowym, skupionym na przeobrażeniu tej hegemonii w coraz bardziej zinstytucjonalizowaną współpracę międzynarodową. …trzy wielkie cele imperialnej geostrategii powinny być następujące: przeciwdziałać spiskom wasali i utrzymywać ich zależność militarną, dbać o bezpieczeństwo lenników i czynić ich uległymi, a także nie dopuszczać by barbarzyńcy się jednoczyli.”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Cytaty

Scroll Up