Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

11 grudnia 2017

Tarcza antyrakietowa nie ma odniesienia do rosyjskiego bezpieczeństwa?


Standard_Missile_III_SM-3_RIM-161_test_launch_04017005 SM-3 launch from USS Lake Erie, 2005 By U.S. Navy photo according to authoritative source Public Domain Wikimedia Commons

Pan Minister Waszczykowski w jednej z najświeższych wypowiedzi, adresował swoje zapewnienie o tym, że tarcza antyrakietowa w Polsce nie ma odniesienia do rosyjskiego bezpieczeństwa – bezpośrednio do pana Władimira Putina Prezydenta Federacji Rosyjskiej. Nie ma, co analizować szczegółów wypowiedzi, liczy się rzeczywista istota budowanych w Polsce obiektów – to uniwersalne wyrzutnie rakietowe, z których można wystrzelić pociski przechwytujące pociski balistyczne we wstępnej fazie lotu, zanim jeszcze nabiorą pełnej prędkości i wysokości. Oczywiście pan minister ma rację, tarcza w Polsce i Rumunii, może chronić Europę przed atakiem rakietowym z Bliskiego Wschodu, ale również i ze Wschodu w ogóle, czyli z Rosji. To już – taka możliwa ewentualność, to naruszenie równowagi strategicznej w regionie, o czym oczywiście zachodnia propaganda milczy, zasłaniając się Iranem, jako zagrożeniem, z którym co prawda właśnie ustalono porozumienie, ale kto by badał szczegóły?

Niestety nikt nie wyjaśnił polskiemu społeczeństwu powodów, dla których tarcza, to bardzo poważna sprawa i poza zaletami, wiąże się także z bardzo poważnymi zagrożeniami. Otóż, bowiem do tej pory, jako kraj, byliśmy dla naszego otoczenia, co najwyżej zagrożeniem na 40 km, mniej więcej na tyle od granicy z terytorium Polski można było razić rakietami z wyrzutni typu „Langusta”, czy też nielicznych armato haubic typu „Krab”. Poza tym, ze względu na likwidację wojsk rakietowych na progu lat 90-tych (szczyt szkodnictwa państwowego, za jaki powinien być Trybunał Stanu) i wycofanie pocisków typu „Toczka”, wszystko, co możemy to ewentualny atak z użyciem lotnictwa, albo odpalenie na ślepo” rakiety klasy NSM (zasięg rakiet przekracza zasięg posiadanych do nich radarów).

Wraz z pojawieniem się infrastruktury tarczy antyrakietowej na terytorium Polski, sytuacja nagle ulegnie zmianie, albowiem przecież inne państwa, nie wiedzą, – jakie rakiety będą w kontenerach startowych, tych wyrzutni! System jest na tyle uniwersalny, że mogą być to różne pociski. Teoretycznie także służące do ataku na terytorium sąsiedniego kraju. No, a taki stan rzeczy już zupełnie zmienia regionalny układ sił. Przy czym nie ma żadnego znaczenia, że wyrzutnie nie należą do państwa polskiego i nie są pod kontrolą polskiego rządu. Liczy się to, że mogą być wykorzystane do ataku z naszego terytorium. To będzie odebrane, jako atak z naszej strony, czyli Polska może stać się w oczach sąsiadów agresorem, jeżeli taka będzie decyzja amerykańskiego rządu o użyciu tejże infrastruktury bojowej, kwestia efektora to już technikalia.

Właśnie w tym kontekście musimy niestety brać pod uwagę to, że przynajmniej niektórym naszym sąsiadom, przyszła instalacja wcale nie musi się podobać i zupełnie na poważnie mogą traktować ją, jako potencjalne zagrożenie, bez względu na wszelkie deklaracje Waszyngtonu i Warszawy.

Poważne państwo zabezpiecza się przed możliwością każdego ryzyka, które odbiera jako zagrożenie, w tym przypadku – bezwzględnie będziemy stanowili potencjalne zagrożenie i musimy mieć tego świadomość. Ponieważ konsekwencje będą również „do poniesienia” – tutaj lokalnie. Realnie, bowiem najprostszym sposobem na zniszczenie takiego celu stacjonarnego, jest wystrzelenie w jej kierunku kilku rodzajów rakiet: pocisków manewrujących atakujących z kilku kierunków, rakiet niekierowanych dalekiego zasięgu np. z okrętów, rakiet balistycznych średniego zasięgu – jednocześnie. W momencie jak ilość środków napadu przekroczy możliwości śledzenia zestawu, albo w sposób prozaiczny – ilość rakiet na wyposażeniu baterii, to cel będzie zniszczony. Niewiadoma i niepewność polega na tym, że na cel tego rodzaju, mogący potencjalnie zagrozić skutecznemu użyciu przez jedno z sąsiednich termonuklearnych supermocarstw jego głównej broni odstraszania w postaci rakiet klasy ICBM (Intercontinental Ballistic Missile), wystrzeliwanych z wyrzutni lądowych, opłaca się użyć taktycznej broni jądrowej małej i nawet średniej mocy. Ponieważ zniszczenie tej instalacji będzie priorytetowe, jeżeli użycie broni międzykontynentalnej ma być niezakłócone.

Wniosek jest banalny, wszystko ma swoją cenę. Bezpieczeństwo kosztuje najwięcej. Właśnie oto, bowiem zgodziliśmy się na posiadanie na terenie kraju instalacji, która może mieć charakter ofensywny i tak będzie odbierana przez jednego lub dwóch sąsiadów – to normalne, zawsze zakłada się najgorszy scenariusz. My, nie będziemy mieć kontroli nad tą instalacją, chociaż z drugiej strony, może to i nie najgorzej. W razie kłopotów natomiast, na pewno konsekwencje nas nie ominą. Przy czym uwaga – biorąc pod uwagę zerową zdolność Polski do obrony przeciwrakietowej, ten nowy element, to zdecydowanie kluczowy element obronny na naszym terytorium. Szkoda, że nie udało się wynegocjować stałej obecności, co najmniej jednej baterii rakiet „Patriot”, przeznaczonej właśnie do ochrony – budowanej instalacji. Najwidoczniej mamy za nie sami zapłacić? W tym kontekście decyzje nowego ministra obrony w przedmiocie przeglądnięcia przetargów – są bardziej niż uzasadnione i celowe.

Rosyjskie tłumaczenie [tutaj]

Tags: , , , , , , , ,

20 komentarzy “Tarcza antyrakietowa nie ma odniesienia do rosyjskiego bezpieczeństwa?”

  1. Je Suis Obserwatorpolityczny.pl
    30 maja 2016 at 05:38

    Szkoda że w Redzikowie tego nie przeczytają!

  2. Inicjator
    30 maja 2016 at 06:41

    Najgłupszy człowiek zauważy wzrost zagrożenia Polski poprzez tę instalację, budowaną w interesie supermocarstwa zza oceanu.

    Nic nam ta strefa rakiet nie daje, poza zakreśleniem jej na mapach w dowództwie sił strategicznych FR.

    Po prostu jeden ważny cel więcej.

    Na całe szczęście Amerykanie nie palą się do finalizacji tej bazy.

    Dochodzi zmiana na stanowisku prezydenta USA.

    Pozostanie spory ogrodzony obszar, czekający na działania ekologów – czy nie występuje tam jakiś “modraszek”.

    I w tym nasza nadzieja, bo to jest stary pomysł z czasów rządów “geniusza Busha”, a sytuacja znacząco się zmieniła.

    Jest tyle sposobów na wzajemne pozabijanie się, po co straszyć wczasowiczów w Ustce …

  3. Norbert
    30 maja 2016 at 07:04

    Nasi mądrzy politycy chyba wykopali nam właśnie groby w Redzikowie Polska powinna ogłosić neutralność

    • krolowa bona
      30 maja 2016 at 09:57

      @Norbert
      Polska winna oglosic neutralnosc !

    • abracadabra
      30 maja 2016 at 17:42

      Szwedom neutralność niewiele pomaga. Rosjanie ciągle prowokują z symulacją ataku atomowego włącznie

  4. Emerytowany Zielony Ludzik
    30 maja 2016 at 09:07

    Takich informacji – w istocie prostej analizy nie podają ani pisowskie ani peowskie media, skutek jest taki że jesteśmy skazani na zgubę. Zegar już tyka, konflikt jest kwestią czasu.

    • abracadabra
      30 maja 2016 at 17:54

      Racja. Konflikt jest kwestią czasu bo rosyjski system jest coraz mniej stabilny. Dlatego tak ważne abyśmy byli potencjalnym celem dla Rosji wspólnie z Amerykanami a nie w osamotnieniu. Wtedy chociaż ryzyko wojny konwencjonalnej spada do zera. Zresztą nawet gdybyśmy nie byli w NATO i Rosja i Ameryka respektowali naszą neutralność to w razie wybuchu konfliktu między tymi państwami Polska zostanie skażona radioaktywnie w wyniku amerykańskiego uderzenia na Kaliningrad i rosyjskie bazy na Białorusi oraz w wyniku rosyjskiego ataku na amerykańskie bazy w Niemczech. Tak wiec bez znaczenia skąd będzie wiał wiatr z zachodu czy ze wschodu i tak skażenie do nas dojdzie. A to będzie skażenie znacznie większe niż po awarii w Czarnobylu. Dopóki wiec bedzie istniała broń atomowa zawsze będziemy poszkodowani bez względu czy jestesmy stroną konfliktu czy nie.

      • krzyk58
        30 maja 2016 at 19:33

        … Polska zostanie skażona radioaktywnie w wyniku amerykańskiego uderzenia na Kaliningrad i rosyjskie bazy na Białorusi…
        Niejaki @abra…pisze już otwartym tekstem kto – kogo
        zaatakuje. Szaleniec czy prowokator?
        BO raczej nie Polak,on’że ma/będzie miał dziką satysfakcję z powodu wyparowania 1/2 substancji Polski.
        Pi….lnięty “cham-burgerem” – made in USA w makówkę!

        https://www.youtube.com/watch?v=NRDKpNrZzJo

  5. krolowa bona
    30 maja 2016 at 10:06

    “Tarcza antyrakietowa w Polsce nie ma odniesienia do rosyjskiego bezpieczenstwa “, a do czyjego ma albo moze miec ? Hm ?
    Nie sadzilam, ze Waszczykowski to taki zartownis…kto mu co zrobil, ze nie widzi czlowiek horyzontu ?

  6. Kamil
    30 maja 2016 at 10:32

    Wszyscy powinni Rosja , UE sie zbroic i przeznaczyc te pieniądze na chore dzieci , bezdomnych … Zeby nie te wojska , bron , rakiety , bomby to ile ludziom mozna bylo by domy pokupywac bezdomnym i biednym rodzinom … Czy to w Polsce czy UE czy Rosji… To nie musza na to klasc kase tak samo Putin…

  7. krzyk58
    30 maja 2016 at 13:26

    … Będziemy zmuszeni teraz w odpowiedni sposób zareagować. I o ile wczoraj te części terytorium Rumunii nie wiedziały, co znaczy być na naszym celowniku…rzekł był p.Prezydent Putin podczas wizyty w Grecji.
    Dodam że wypowiedziana uwaga dotyczy także “tej” części Polski.

    http://pl.sputniknews.com/polityka/20160528/2954089/putin-tarcza-antyrakietowa-rumunia.html

  8. jerzyjj
    30 maja 2016 at 14:40

    W cccccc panuje nam miłościwie cccccc rząd utworzony przez marionetki USA. Te kukły gotowe są poświęcić nie tylko narodowy interes ojczyzny (która już dawno nie istnieje) ale zwyczajnie wystawić na ryzyko życie Polaków.Te ccccc w zamian za wygodne i dostatnie życie na świeczniku, a w przypadku przegranej pewność schronienia za oceanem, sprzedadzą każdego Polaka. Propaganda pracuje po to, żeby ten ogłupiony Polak dał się zaprowadzić jak cielę na śmierć. Za Amerykę.
    Obecna polska polityka zagraniczne to żebry o lokację NATO w Polsce i o tarczę czyli starania o śmierć dla wszystkich Polaków. No cóż cccccc ccccccc to akceptuje – tak wspaniale działa propaganda, że ludek nad Wisła nie ma pojęcia o tym,że ich ccccccc pracuje na rzecz samozagłady.

  9. wlodek
    30 maja 2016 at 15:11

    Jerzyjj,twój tekst pełen niestety prawdy,pokazuje do czego doprowadzi dobra zmiana,zmiana styropianowych garkotlukow którzy bardziej nienawidzą Rosji niż kochają Polskę. Naród za to zapłaci! Pozdro!

  10. Marek Ćwikliński
    30 maja 2016 at 16:53

    Im szybciej pozbędziemy się snów o potędze tym lepiej

  11. abracadabra
    30 maja 2016 at 17:40

    zasięg rakiet NSM jest ograniczony zasięgiem radarów ale tylko w przypadku strzelań do celów ruchomych. Możemy jednak korzystać z włoskich a pewnie i amerykańskich danych satelitarnych albo nawet naszych F 16 do namierzania celu dla NSM tak więc dadzą spokojnie radę na większy dystans) Cele stałe, których lokalizację znamy, np, lotniska czy radar dalekiego zasięgu w Kaliningradzie-można je niszczyć za pomoca rakiet NSM z odległości prawie 200 km nawet bez korzystania z radaru. Podobnie rakiety JASSM możemy niszczyć z odległości 370 a łacząc z zasięgiem F 16 nawet 2 tys. km. Tak więc to przesada, że nie jesteśmy obecnie zagrożeniem dla Rosji. Zresztą wyrzutnia amerykańskiej tarczy jest identyczna z wyrzutnią mk 41 planowaną na polskie okręty typu Miecznik a testowana ma być na mniejszym, sławnym z problemów z budową ORP Ślązak. Tak więc za kilka lat teoretycznie ze Ślązaka będziemy mogli strzelać całym arsenałem amerykańskich rakiet. Od manewrujących Tomahawków po antyrakietowe SM3. Zresztą takie wyrzutnie obecnie posiadają niemieckie i chyba duńskie fregaty a mimo to Moskwa nie panikuje. No ambasador Rosji w Danii co prawda powiedział, że Dania stanie się celem rosyjskiej broni atomowej ale to i tak nie tak źle bo Szwecja, która nie ma takich instalacji już była celem symulacji ataku za pomocą rosyjskich bombowców mogących przenosić broń atomową. Tak więc z rakietami czy bez i tak jesteśmy na ruskim celowniku. chociaż porównując Danię i Szwecję to okazuje się, że jeżeli nie masz tych rakiet to groźby nie kończą się na słowach ale na realnej demonstracji rosyjskiej siły.

  12. wlodek
    30 maja 2016 at 18:44

    Wyrósł nam na OP domorosły znawca rosyjskiej doktryny wojennej.Wnioski z jego rozważań doprowadzają do tego że agresor rosyjski zamierza walczyć z każdym i jest nie spełna rozumu.Natomiast biedne NATO tylko zamierza się bronić! Paranoja! A kysz abrakadabra!

  13. krzyk58
    1 czerwca 2016 at 10:28

    Co by nie zacytować z tekstu,nie będzie “gwoździem programu” -dlatego że, każde zdanie ma znaczenie w zrozumieniu przesłania.(Co autor chciał nam przekazać?!)
    Czy możemy UPAŚĆ jeszcze niżej??? !!

    http://ignacynowopolskiblog.salon24.pl/715134,perspektywy-iii-rp-w-sojuszu-ze-stanami-zjednoczonymi

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Wojskowość

Scroll Up