Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

26 kwietnia 2017

Mamy za sobą 123 lata okupacji, 45 lat wymuszonej przyjaźni i Katyń. Co dalej?


Gen. Mauritz von Wiktorin, gen.Heinz Guderian i kombryg Siemion Kriwoszein odbierają wspólną defiladę Wehrmachtu i Armii Czerwonej w Brześciu By Bundesarchiv, Bild 101I-121-0011A-22 / Gutjahr / CC-BY-SA 3.0, CC BY-SA 3.0 de,

Z polskiej perspektywy każde rozważanie o stosunkach polsko-rosyjskich musi bazować na głównych punktach orientacji politycznej w historii, ponieważ to niestety przeszłość determinuje współczesność. Nic nie da się na to poradzić, nawet zdrowy pragmatyzm musi mieć swoje granice, jeżeli druga strona w relacji nie uznaje wcześniej uznanych, udokumentowanych i potwierdzonych faktów historycznych, obrażając pamięć przodków.

Mamy za sobą 123 lata rosyjskiej okupacji, to Rosja zniszczyła państwo polskie, bez jej działania inni sąsiedzi nie odważyliby się na takie działanie. Takie były realia tamtej epoki. Mamy za sobą 45 lat wymuszonej przyjaźni, której na ohydnym i wzbudzającym odrazę mordzie po prostu nie dało się zbudować. Szukając pozytywów we wspólnej historii, to rzeczywiście jest faktem, że Rosjanie i inne narody Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich uratowali nas przed prawdopodobieństwem biologicznego wyniszczenia, dodajmy prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością. Nasza wdzięczność dla Rosjan-wyzwolicieli nigdy nie zaniknie i zawsze będzie żywa, ponad pół miliona dzielnych Bohaterów Armii Czerwonej zostało na zawsze w polskiej ziemi. To jest rachunek krwi, który zobowiązuje. Bez poświęcenia tych ludzi, dzisiaj prawdopodobnie ani te słowa nie miałyby szansy być napisane w języku polskim, ani w nim przeczytane. Mogiły Żołnierzy Armii Czerwonej w Polsce, są naszą licencją na życie. Jeżeli ktoś tego nie rozumie, niech przypomni sobie realia niemieckiej okupacji.

Był jednak Katyń, było wkroczenie wojsk radzieckich do konającej pod ciosami Niemców Polski w 1939 roku. Był pakt Ribbentrop-Mołotow, który być może świetnie odpowiadał leninowskiej zasadzie walki z wrogiem na jego własnej ziemi, jednakże jest faktem historycznym, któremu nie da się zaprzeczyć. Te sprawy powinny dzisiaj być „już tylko”, a może i „aż tylko” smutnym historycznym wspomnieniem jednoczącym dwa demokratyczne społeczeństwa – Polski i Rosji, nad grobami Polaków, Rosjan i ludzi innych narodowości, będących ofiarami represji radzieckiego aparatu bezpieczeństwa w trudnych do jednoznacznej oceny, nawet dla Rosjan czasach stalinowskich. Chociaż są historycy mówiący, że gdyby to Stalin zaatakował Hitlera jako pierwszy, to wkroczenie z roku 1939 roku uważano by, za konieczny manewr wcześniejszego zabezpieczenia korzystnych strategicznych pozycji do wyjścia wojsk do natarcia na Europę centralną. Być może wówczas nie byłoby dramatu Leningradu? Rzezi w Stalingradzie? Milionów morderstw dokonanych przez Niemców i ich sojuszników na ludności podbitych krajów? Tego się nigdy nie dowiemy, pewne jest jednak to, że żyjemy dzięki poświęceniu Żołnierzy Armii Czerwonej – wieczna chwała Bohaterom!

No, ale był jednak Katyń. Była to zbrodnia tak ohydna, że nie da się przejść nad nią do porządku dziennego, nawet pomimo upływu lat. Zwłaszcza dlatego, ponieważ istnieją przesłanki wskazujące na to, że państwo radzieckie współdziałało w mordzie polskiej inteligencji z państwem, którego armią wspólnie paradowała Armia Czerwona w Brześciu 22 września 1939 roku – czołg za czołgiem, pułk za pułkiem, sztandar przy sztandarze, a dowódcy wspólnie salutowali w rytm hymnów i marszów. To zdarzenie jest ekstremalną hańbą, do której nikt szanujący swoją pamięć państwową nie może się łatwo przyznać, nie da się jej wprost wytłumaczyć „grą” na rzecz wprowadzenia nieprzyjaciela w błąd. Przeczy temu cała tajna dyplomacja Mołotowa i tysiące ton wszelkich dóbr, które ZSRR wysłał do Rzeszy Niemieckiej, jeszcze wczesnym rankiem 22 czerwca 1941 roku odprawiano w Brześciu ostatnie wagony ze zbożem i ropą.

Potem było 45 lat wymuszonej „przyjaźni”. ZSRR dokonał klasowej reorientacji Polski, przyczyniając się do budowy państwa ludowego w kraju jeszcze w istocie poddanym jedynie przypudrowanym porządkom feudalnym. Polska do roku 1939 i 1944 – to była Polska: „pana dziedzica, wójta i plebana”. Przeprowadzona wówczas w kraju rewolucja, postępowych sił ludowych nie byłaby możliwa bez wsparcia potęgi radzieckiej. Znowu doszło do mordów i wywózek na Wschód. Taki był koszt utrwalenia przemian klasowych w Polsce. Póki co nie ma w naszym kraju możliwości dokonania obiektywnej oceny tych faktów, o ile takowa w ogóle jest możliwa. Emocje przezwyciężają tutaj nad logiką. Dla znacznej części naszego społeczeństwa, represje niemieckie zastąpiły wówczas represje radzieckie i rodzimego aparatu represji. Współczesna polska historiografia nawet nie może dostrzegać plusów jakie wyniknęły z przeprowadzonych wówczas przemian w kraju, ponieważ w świetle istniejących regulacji prawnych – propagowanie totalitarnego ustroju państwa w Polsce jest karane, jak również publiczne przedstawianie jego symboliki w celach innych niż edukacyjne. To oczywiście bardzo istotnie ogranicza nam obiektywizm percepcji, w zasadzie w pewnych kwestiach nie może już być o niej mowy.

Uznając powyższą całość, trzeba odpowiedzieć sobie na pytanie czy pozwalając na to, żeby emocje historyczne decydowały o teraźniejszości – pozwolimy na przekreślenie przyszłości? Przecież we współczesnej Rosji pamięć historyczna jest żywa, a młodzi Rosjanie nie chcą pamiętać o dziadku – mordercy w stalinowskiej katowni, tylko o dziadku obrońcy Leningradu, zwycięzcy na Łuku Kurskim, czy też szturmującym ruiny Berlina! W rachunku krwi zawsze liczy się ta najświeższa, bo żyjący pamiętają.

Musi być jakieś „coś dalej”? Ostatnie 27 lat relacji polsko-rosyjskich cechuje nadzwyczajna rosyjska cierpliwość i dystans, którą Polacy odbierają tak, jakby się nic nie stało. Jeżeli w tym samym czasie nie tylko wybaczyliśmy, ale w zasadzie zapomnieliśmy Niemcom czyny, których ani wybaczyć, ani zapomnieć po prostu się nie da, to znaczy się że pod względem Rosji mamy do czynienia z manipulacją. Ponieważ nawet jak byśmy sporządzili rachunek krzywd, to będzie ze strony wschodniej o wiele mniejszy. W istocie bowiem jesteśmy przez ostatnie 27 lat państwem nie suwerennym, była szansa wraz z nastaniem rządów Prawa i Sprawiedliwości na pragmatyzm w spojrzeniu na Wschód. Jednak ta szansa została zaprzepaszczona, ci ludzie nie zrozumieli, czy wręcz nawet nie chcieli dopuścić do świadomości – historycznej szansy przed jaką stanęli. To oznacza zmarnowanie kolejnych lat, a za słowem Katyń w tytule tego felietonu powinniśmy dopisać „wrak Tupolewa”.

Musimy zrobić wszystko, żeby normalizacja stosunków pomiędzy naszymi państwami była możliwa jak najszybciej. Do tego jest potrzebna budowa relacji pomiędzy społeczeństwami. Ponieważ nie ma pomiędzy nami żadnych różnić, które miałyby charakter naturalny, czy też wynikały z dowolnie pojmowanej geostrategicznej konieczności. Im bardziej oficjalne czynniki oddalają się od myślenia o porozumieniu i normalizacji stosunków, to tym bardziej powinniśmy dokładać wszelkich starań na polu działalności społecznej. Być może nie jest do końca uczciwe przekładanie odpowiedzialności za stan stosunków międzynarodowych na zwykłych ludzi, jednak to jest najskuteczniejsze. W zasadzie nie ma innej możliwości, jeżeli popatrzymy na dzisiejszy stan stosunków. Prawdopodobnie tak trudne gesty, jak budowa amerykańskiej instalacji wojskowej w Redzikowie, mogą przyczynić się do przewartościowania w oficjalnej polityce rosyjskiej wobec Polski, której dotychczas główną cechą było jednak zdystansowane tolerowanie naszych ciągłych pretensji. Co będzie dalej zobaczymy w najbliższej przyszłości. Co dalej? Ktoś wie? Przecież nawet rządząca prawica nie ma żadnej realnej koncepcji. Wizja Polski od „morza do morza”, jest mniej więcej tak prawdopodobna jak bazy UFO po ciemnej stronie Księżyca, chociaż nawet „te bazy” są bardziej prawdopodobne.

Mniej więcej tyle można powiedzieć o relacjach polsko-rosyjskich, czyli z polskiej perspektywy. Dla znacznej części naszych rosyjskich czytelników będzie ona na pewno istotnie subiektywna, co jest zgodne z prawdą, która wynika z natury takiej oceny. Celowo nie napisano w tym felietonie ani słowa o roku 1920-tym. Być może ktoś z naszych rosyjskich przyjaciół pokusi się o spojrzenie na relacje rosyjsko-polskie, właśnie z rosyjskiej perspektywy. Będzie nam bardzo miło przetłumaczyć i opublikować.

Rosyjskie tłumaczenie [tutaj].

Tags: , , , , , , , ,

35 komentarzy “Mamy za sobą 123 lata okupacji, 45 lat wymuszonej przyjaźni i Katyń. Co dalej?”

  1. Henryk z Hamburga
    29 maja 2016 at 04:46

    Bardzo ważny tekst, prawdopodobnie najważniejszy w polskiej publicystyce, robicie bardzo dużo dla pojednania z Rosją i wzajemnego przebaczenia z Rosjanami. Dlatego Antek z Mariuszem będą was waterboardować w Szymanach 🙂 Czytelnikom odetną prąd – nie miejcie złudzeń.

  2. jerzyjj
    29 maja 2016 at 09:39

    AUTOR:”Celowo nie napisano w tym felietonie ani słowa o roku 1920-tym.”

    Wystarczy przeczytać i nie będzie potrzebne spojrzenie naszych rosyjskich przyjaciół

    https://wiernipolsce1.wordpress.com/2015/05/16/jozef-pilsudski-likwidator-polskiej-armii/

    i wszystko bedzie jasne jak to było na prawdę w tym 1920 roku…

  3. Kodłuch
    29 maja 2016 at 09:50

    Witam i dziękuję za ciekawy tekst…
    Ale…
    Z całym szacunkiem dla Autora – nie zgadzam się na kilka tez i twierdzeń które zostały przyjęte „a priori” a które wcale nie wydają się oczywiste…

    Mamy za sobą 123 lata rosyjskiej okupacji, to Rosja zniszczyła państwo polskie, bez jej działania inni sąsiedzi nie odważyliby się na takie działanie
    Pragnę zauważyć że stricte polskie ziemie zostały zabrane przez żywioł germański. Owszem – spore tereny Rzeczpospolitej – zostały włączone do Cesarstwa Rosyjskiego, ale powiedzmy sobie szczerze, „polski żywioł” był tam mniejszościowy.
    Utworzenie Królestwa Polskiego z własnym rządem, armią, językiem polskim w szkołach i… konstytucją uchwaloną 3 maja 1815 roku pozwoliło na szybki rozwój przemysłu i ogromny wzrost demograficzny. To pod zaborem rosyjskim liczba ludności polskiej przyrastała niebywale – czego nie można powiedzieć o polskich ziemiach germanizowanych pod zaborami niemieckim i austriackim.

    Dalej

    Mamy za sobą 45 lat wymuszonej przyjaźni, której na ohydnym i wzbudzającym odrazę mordzie po prostu nie dało się zbudować.

    Był jednak Katyń, było wkroczenie wojsk radzieckich do konającej pod ciosami Niemców Polski w 1939 roku

    No, ale był jednak Katyń. Była to zbrodnia tak ohydna, że nie da się przejść nad nią do porządku dziennego, nawet pomimo upływu lat

    Znowu doszło do mordów i wywózek na Wschód.

    Drogi Autorze! Przyjaźń ta była mniej „wymuszona” niż „niewymuszona” przyjaźń polsko-niemiecka jaka trwała do maja 1939 oraz „trochę bardziej wymuszona” tak zwana „przyjaźń niemiecko-polska” od 01.09.1939 do maja 1945.
    Ta przyjaźń – pomiędzy ZSRR i RP – pozwoliła odbudować polskie państwo i dokonać cudu rozwoju we wszystkich dziedzinach.
    A żyjąc przez dwie połowy mego życia w dwóch różnych „Polskach” stwierdzam autorytatywnie, że takiego serwilizmu, targowicy i antypolskiej polityki „poprzednio” ani nigdy nie było. Czasy obecne są chyba porównywalne ze schyłkiem Pierwszej Rzeczpospolitej…

    Co do Katynia – tak się składa, że w związku z tym iż nazwisko jednego z moich bliskich krewnych znajduje się na pomniku w Katyniu – sprawę tę znałem „od kołyski” i się nią „od zawsze” interesowałem. I stwierdzam iż im więcej czytam i szperam to tym więcej mam wątpliwości czy mój krewniak faktycznie zginął w Katyniu i kto faktycznie go zamordował…

    Jeżeli chodzi o „mordy i wywózki na wschód” które były po wojnie – może jakieś fakty? Też tę sprawę znam z pierwszych ust i bogatej rodzinnej i partyzanckiej tradycji…

    PS
    Faktycznie, warto by napisać coś o 1920 roku – o bredniach wielu Rosjan na temat „wymordowania” przez Polaków jeńców radzieckich. Są na ten temat dobre i udokumentowane opracowania – ale wciąż odgrzebywane są ahistoryczne idiotyzmy by szkodzić stosunkom polsko-rosyjskim…
    Warto ten temat kiedyś rozwinąć

    • jerzyjj
      29 maja 2016 at 19:40

      DLA RÓWNOWAGI I UŚCILENIA POGLADÓW TAK ŻEBY WILK BYŁ SYTY I OWCA CAŁA TO TRZEBA BYŁO ZAKOŃCZYĆ TAK PIĘKNY WYWÓD „WYCHWALAJĄCY MIŁOŚĆ WSCHODNIEGO SĄSIADA DO POLSKI” OSTATNIĄ MIŁOŚCIA POLSKI DO ZACHODU PO 1989roku…
      W okresie stowarzyszeniowym straciliśmy więcej majątku niż w wojnie z Hitlerem. Oblicza się, że straty Polski w wyniku niemieckiej agresji z lat 1939-1945 wynosiły około 500 mld USD. W wyniku akcesji Polska straciła już od 600 mld USD do 2 bln USD.
      Nawet w czasach ZSRR sowieckie politbiuro nie narzucało Polsce tylu i tak drobiazgowych nakazów i zakazów. Przy czym Sowieci (pomijając powojenny szaber trofiejnego przemysłu) nakazywali w Polsce zakłady, stocznie i huty budować, a nie je niszczyć.
      W Polsce odmianą propagandy jest kultywowanie w ogłupianym społeczeństwie nastrojów antyrosyjskich.
      PS.W CZASIE II WŚ NIEMCY WYMORDOWALI 6 milionow OBYWATELI POLSKICH A SOWIECI AŻ 150 tyś…

    • abracadabra
      29 maja 2016 at 21:34

      akurat najwiekszy wzrost ludności polskiej miał miejsce pod zaborem austriackim. W pruskim rozrodczość Polaków była znacznie większa niż luddności niemieckiej. Dlatego to własnie wtedy Polacy z Wielkopolski masowo emigrowali na Śląsk w ten sposób wzmacniając tam żywioł polski. Polacy tak sie mnożyli, że starczyło ich nie tylko na kolonizację Ślaska ale nawet na masową emigrację do Ameryki czy wgłąb Niemiec. W zaborze rosyjskim oczywiście tez rosła liczba ludności ale tu statystyki były zapełniane ludnością żydowską, której rozrodczość była nawet większa niż ludności polskiej.

    • krolowa bona
      29 maja 2016 at 21:38

      Analityczny wywod @Kodluch, 29.05’2016, 09:50 popieram w calej rozciaglosci, zdumiewa mnie ciagle „zawracanie kijem Wisly” powolywanie sie na propagandowr legendy, to sa de facto „ahistoryczne idiotyzmy”, powtarzam, ze jest to zwiazane z kompleksem nizszosci Polakow i niewyobrazalna wtrecz pogarda „zachodu” do Polski i do Rosji, Polacy mysla, ze dajac nie tylko odpowiedzialnosc ale i wine Rosji czy tam Zw. Radz. to sie „oczyszcza” w oczach „zachodu”, dowartosciuja sie sami we wlasnych oczach a fakty dziejowe pogrzebiemy w „winach” Rosji…..w stosunku do Rosji czy bojarskiej, czy cesarskiej czy sowieckiej czy obecnej Polska jest pod kazdym wzgledem „lupinka”, po odkryciu maszyny parowej cale uprzemyslowienie, cala nowa mysl i praktyczna i teoretyczna przywedrowala do Polski z”Rosji”, takze polscy Zydzi gdzie tylko to bylo mozliwe wprowadzali industrlizacje, bez Rosji i bez polskich Zydow siedzieli „bys wa” w manufakturach z klepiskiem na srodku…raz „trza” spojrzec prawdzie w oczy… i powolywac sie na wieczne , czesto nie majace miejsca cierpieniach ….to tez robota zagranicznych sluzb specjalnych, Sorosa i innych , ktorzy pogrzewaja stary kotlet w nieskonczonosc a Polacy cierpia po tym na chroniczna niestrawnosc….to wszystko sprawia, ze nie moga zajac sie wlasna przyszloscia , bo musza rzygac po tych „omletach”…..trzeba tez wziac pod uwage, ze w kazdej epoce i to zawsze maja miejsce niekorzystne zjawiska i rzetelnosc kazdego winna byc tak wysoka, by nie mieszac zdobyczy cywilizacyjnych z propagandowym gownem wrogow i konkurentow !!!
      Wiecej orientacji na praktyczne znaczenie kontaktow z innymi krajami i mniej emocji, to nie bedzie takich legend i nienawisci…ktore po jakims czasie staja sie mitologia..

      • abracadabra
        29 maja 2016 at 23:56

        Po odzyskaniu niepodległości w 1918 najbardziej rozwinięte gospodarczo były ziemie byłego zaboru pruskiego. Tak więc bzdura że z Rosji przyszła do Polski cywilizacja techniczna. Zobacz mapę gęstości linii kolejowych. Do dziś widać jak bardzo zapóźnione pod tym wzgledem były tereny zaboru pruskiego. Analfabetyzm-zabór pruski prawie zero analfabetów. Zabór rosyjski 60% analfabetów. Z tymi Żydami wprowadzającymi przemysł to też nie do końca. Owszem wśród fabrykantów było dużo żydów ale to starania Staszica i Druckiego-Lubeckiego, którzy tylko dzięki osobistym kontaktom w Petersburgu byli w stanie łamać niechęć carskiej administracji w Polsce doprowadziły do rozbudowy przemysłu, który i tak istniał wcześniej-Staropolskie zagłebie Przemysłowe. Staszic rozbudowywał Zagłębie staropolskie już za Napoleona. Ale tak czy siak po odzyskaniu niepodległości 80% potencjału przemysłowego znajdowało się na terenie byłego zaboru pruskiego co pokazuje jak bardzo Rosjanie ograniczali rozwój gospodarczy Polski. Kolejny etap rozbudowy przemysłu w Polsce to COP. I to była inincjatywa państwa polskiego a nie żydów czy Rosji. Tak jak i budowa Gdyni. To były bardzo nowoczesne projekty jak na tamte czasy. A nie jakies małe fabryczki produkujace gwoździe. Fabryki COPu nawet przy łódzkich zakładach włokienniczych były po prostu kosmosem w dziedzinie innowacyjności.

    • abracadabra
      29 maja 2016 at 21:49

      Biorąc pod uwagę eksploatację Polski przez ZSRR(węgiel ze Śląska aż do 1956 jechał na wschód za darmo. Polska musiała karmić milion sowieckich żołnierzy nie tylko stacjonujących w Polsce ale i w Niemczech Wschodnich. Amerykanie przestali dostarczać konserwy armii sowieckiej a niewydolne kołchozowe rolnictwo nie było w stanie nawet zabezpieczyć potrzeb ludności w ZSRR) to my naprawdę jesteśmy nadludźmi, ze odbudowaliśmy nasz kraj z takiej ruiny. Mało tego, wykształciliśmy też najlepszych specjalistów, którzy potrafili odbudować zabytkową architekturę. Sowieci nawet nie próbowali tego robic tylko burzyli stare i na tym miejscu budowali sowkowe osiedla jak np, w Królewcu. Był on tak samo zniszczony jak Gdańsk ale nawet nie ma co porównywać odbudowy Gdańska i Królewca. Pamiętajmy, że w końcu lat 80 tych gospodarka ZSRR była 30 razy wieksza od gospodarki PRLu. Po uwolnieniu się od moskiewskiego pasożyta dziś gospodarka Polski jest tylko 4 razy mniejsza od wszystkich państw łącznie, które były częścią ZSRR. A gdyby tak uwzglednic, że Rosja, Kazachstan, azerbejdżan osiagnęły rozwój głownie dzięki petrodolarom to nasz rozwój w ostatnich 20 latach wzgledem obszaru postsowieckiego jest wręcz imponujacy.

      • 50-parolatek
        31 maja 2016 at 12:26

        Panie ABRAKADABRA (nie wiem jak w anglosaskich językach, ale tak się pisze w polskim języku!), przestań Pan powtarzać populizmy solidurnościowe – wypisujesz Pan farmazony!
        Nawet gdyby ówczesna Polska „karmiła 1 mln sowieckich rzołnierzy” to co z tego !?
        Wg Pana to kto miał zapewnić wówczas spokój i bezpieczeństwo wytrzebionemu w II w.ś narodowi polskiemu, może UPA, albo Aliańci?
        Powtarzasz Pan bzdury Solidurbości z 1980-go!
        Nawet gdy „węgiel za darmo do Rosji jechał”, to wiedz Pan, że to Rosjanie WYZWOLILI Polaków spod niemieckiej okupacji. I zapłacili za to krwawą ofiarę!
        II w.ś. tak samo osłabiła ZSRR, więc nie było to nic innego, jak wzajemna pomoc i w jakiś tam sposób zadośćuczynienie, czy, jak kto woli, pomoc w ramach wdzięczności za PONIESIONE PRZEZ ZSRR OFIARY!
        WZAJEMNA, Panie Abrakadabra, pomoc WZAJEMNA !
        – jak Pan myślisz, skąd przejęty po Niemcach, czy nowo powstały przemysł np. chemiczny, czy metalurgiczny brał surowce, czy komponenty do swojej produkcji !?
        – a jak Pan myślisz, przemysł petrochemiczny, a przy tym cały transport PRLu bazował na dostawach ropy Arabii Saudyjskiej !?
        A może mi Pan powiesz, że ogrzewanie bazujące na gazie ziemnym zaopatrywane było amerykańskim gazem łupkowym !?
        Można by tu do wieczora wymieniać, ale nie ma sensu.
        Może mi Pan powiesz, że Rosjanie mieli to wszystko robić za darmo, bo Polakom to się należało ?
        Panie Abrakadabra, powtarzasz pan pierdoły prymitywnej propagandy solidurni lat 80-tych i robisz z siebie błazna!
        Poza tym, nie próbuj Pan porównywać polskiej i rosyjskiej gospodarki, bo się Pan tylko ośmieszasz.
        Jak Pan zapewne wiesz, Rosjanie w ciągu 4 lat wybudowali nowy port kosmiczny i wystartowali z nową rakietą. Na świecie byli (podkreślam BYLI!) w stanie dorównać im tylko Krowopasy.
        To jednak już się skończyło. Ameryka niema już ani jednego pojazdu kosmicznego zdolnego do startu i powrotu na Ziemię.
        Tak na marginesie, ile rakiet wyprodukuje obecny „polski przemysł”?
        Doradzę coś Panu, Panie Abrakadabra, słuchaj Pan rzetelnie prowadzącego, ale przynajmniej postaraj się Pan przekaz analizować i nie powtarzaj Pan wszystkiego bezmyślnie….

  4. wlodek
    29 maja 2016 at 11:15

    Ciszej nad tą trumną, napisano już dostatecznie dużo, a może by tak o Wołyniu i przyjaźni rezunow do Lachów?

  5. abracadabra
    29 maja 2016 at 11:49

    Zgodnie z leninowską teorią walki na terytorium wroga Amerykanie powinni dziś zawrzeć pakt z Chinami dzielący Rosję aby uratować Rosję i Europę przed chińską ekspansją. A tak na poważnie dziś de facto niekorzystny układ, który powstał w wyniku bitwy pod Połtawą przechodzi do przeszłości. Tzn. Rosja kompletnie na stałe wraca do tajgi a obecne podrygi to takie ożywienie tuż przed śmiercią. Powraca sytuacja geopolityczna z XV w. Słaby Zachód Europy, coraz silniejsza Turcja i odbudowa potęgi Chin jak za dynastii Ming po wypędzeniu Mongołów. My jesteśmy gdzieś w okresie Kazimierza Wielkiego albo jego ojca Władysława Łokietka. Czyli u progu ekspansji.

    • Rysa
      29 maja 2016 at 12:46

      Szanowny @abracadabra, rozumiem, że ostatnie zdanie komentarza jest ukłonem w stosunku do Pana Prezesa i jego imperialnych ambicji. Ale rzeczywistość niestety nie pokrywa się z Pańską opinią, choćby dlatego, że „credo” Króla Łokietka było zjednoczenie wszystkich dzielnicowych Polaków, natomiast „credo” P. Prezesa jest skłócenie wszystkich Polaków. Polecam Historię Polski Gąsienicy.

      • Rysa
        29 maja 2016 at 16:31

        Przepraszam, ale chochlik spowodował zmianę nazwiska Jasienica na Gąsienica. Pozdrawiam

      • abracadabra
        29 maja 2016 at 18:04

        Prezes dostał szansę ale jest już za późno na zrobienie totalnego burdelu. Za stary.

    • krolowa bona
      29 maja 2016 at 21:48

      @abracadabra
      Chiny zaczynaja miec klopoty z uwagi na coraz wieksza swiadomosc klasowa robotnikow i wytworcow oraz z uwagi na masywne zanieczyszczenie srodowiska ze tak np. bez maski nie da sie oddychac w Pekinie no i nic nie widac, bo jest „mgla przemyslowa”, a w nowowybudowanych miastach nie ma kto mieszkac ! Chiny chca mniej produkowc, ale wartosciowsze produkty i sie zwrocic bardziej ku rynkowi wewnetrznemu….

    • leming
      30 maja 2016 at 19:05

      ta… jesteśmy w okresie czasów Kazimierza Wielkiego. Król Kazimierz Wielki zastał Polskę drewnianą a zostawił murowaną. Dzisiejszy król zastał Polskę murowaną a zostawi spopieloną.Takie jest moje zdanie, byłego wyborcy tzw.” dobrej zmiany”. Historia zawsze zatacza koło, ale niedokładnie i wychodzi farsa. Naprawdę nie widzę żadnej zmiany, wyznaczone koleiny rezygnacji z polskiego interesu narodowego prowadzą nas dalej, pod zarządem kolejnej ekipy.A więc para w gwizdek…..niech gwiżdże o dobrej zmianie.

  6. wlodek
    29 maja 2016 at 12:16

    A na jakim okresie historycznym znajduje się USA,patrząc na Detroit to okres późnego Paleozoiku ?A przyjazna Ukraina tuż po okresie Wielkiego Wybuchu,amen!

  7. Inicjator
    29 maja 2016 at 12:39

    Dlaczego powtarzane są stare określenia o przyjaźniach pomiędzy państwami czy narodami?

    Pomiędzy Państwami to są RELACJE, stosunki, gdzie realizowane są INTERESY, bez emocji.

    Emocje to są wówczas, jak ktoś kogoś skrzywdzi czy zbytnio oszuka.

    A to się ciągle dzieje, bo życie to DYNAMIKA.

    Wiadomo że w relacjach silnego ze słabszym jest asymetria.
    Tak było jest i będzie, jak teraz pomiędzy Niemcami i Polską.

  8. abracadabra
    29 maja 2016 at 16:00

    Autor posługuje się sowiecka propagandą oczerniającą II RP. Tak to było biedne państwo. Było w nim dużo niesprawiedliwości społecznej. Ale tekst, ze tylko dzięki potędze sowieckiej udało się wprowadzić jakieś reformy społeczne jest uwłaczające dla Polaków. Tak naprawdę w tym biednym polskim państwie wójta, plebana itd. ludzie żyli znacznie lepiej niż w większości państw świata. Poziomem życia ustępowaliśmy Europie Zachodniej, która ciągnęła ogromne zyski z kolonii. Ale już Hiszpania, Grecja, Bałkany czy nawet Włochy miały podobny obszar biedy. O sytuacji za naszą wschodnia granicą aż strach mówić. Tam ludzie marli z głodu milionami. Nawiasem mówiąc ukraińscy nacjonaliści powinni dziękować że nie trafili w 1920 w ręce Moskwy bo skończyliby jak ich pobratymcy ze wschodu. Dziś możemy tylko zazdrościć żywotności i wytrwałości jaka mieli nasi przodkowie w latach międzywojennych. Mimo prawie nieprzerwanej wojny gospodarczej z Niemcami, mimo wielkiego kryzysu gospodarczego, mimo prawie 30% mniejszosci etnicznej niechętnej lub wrogiej państwu polskiemu, udało się zbudować kilka duzych projektów jak odbudowa zniszczeń po I wojnie, Gdynia, COP, zmniejszenie analfabetyzmu z 60 do 25%. Gdy żołnierze sowieccy wchodzili do Polski nie mogli się nadziwić, że zwykły robotnik czy chłop ma skórzane buty. Już po tych „reformach„ społecznych wprowadzonych dzięki potędze sowieckiej w latach 50 tych wielu Polaków z tęsknotą wspominało dwudziestolecie miedzywojenne gdy za dniówkę można było kupić znacznie więcej niż w PRLu. No i taka Hiszpania czy Włochy, które nie miały okazji skorzystać z sowieckiej potęgi przy wprowadzaniu reform jak daleko nam odskoczyli.

  9. Trzaskowski Sebastian
    29 maja 2016 at 17:00

    &abracopśtam O chyba jesteś dziedzicem jakiegoś wójta, pana lub plebana i historycznym ignorantem. W Polsce przed wojną wielu ludzi miało jedne buty na rodzinę, w których wszyscy mężczyxni chodzili do kościoła najpierw ojciec a jak wrócił najstarszy syn itd. Takie przypadki są w źródłach historycznych. Mieliśmy totalną nędzę a elita się bawiła w Szwajcarii – lata 20 te, lata 30 te i szelest sukien – Bauhaus, w tym samym czasie polskie i inne dzieci w POlsce niedojadały. Pułkownicy wjeżdżali na koniach do restauracji Adria. Była bieda – straszna bieda, rząd strzelał do robotników – Kraków, Łódź, to był horror z punktu widzenia kogoś, kto nie miał majątku, a dziedzicom i magnatom – a i owszem to był raj utracony. Po wojnie tylko dzięki potędze Armii Czerwonej i wszechmocy NKWD było możliwe wprowadzenie w Polsce zmiany ustroju i tylko dzięki temu udało się tak wiele osiągnąć… ale to oczywiście dyskusja z głuchym i ślepym, czekającym zapewne na ustawę reprywatyzacyjną. Właśnie przez takie myślenie – uwłaczające intelektowi cywilizowanych ludzi nadal jesteśmy nędzarzami.

    • krolowa bona
      29 maja 2016 at 19:33

      Wywod @Trzaskowski Sebastian popieram, takze wnioski koncowe, ze takie myslenie prywata i warcholstwo buszujace w Polsce jak za przeproszeniem stonka ziemniaczana , „ciagle tylko marze i natrzekam ze nie naleze do elity, ze nie mam w domu { poslugaczki } i wogole „jakis nieistniejacy w Niemczech dla przecietnego obywatela ***standard***”mam tylko w glowie ….ect. uwlacza intelektowi cywilizoeanych ludzi ja takze widze tu przyczyne i niezamoznosci Polakow i przyczyne dla tak bardzo wysokiej emymigracji zarobkowej w rzeczywistosci jednak emigracji politycznej, gdyz ci emigranci nie widza swojego miejsca w spoleczenstwie i dlatego wyjezdzaja 2 a nawet 3 mln ludzi moglo by w zamknietym okregu samowystarczalnie siebie i swoich bliskich wyposuazyc we wszystko co niezbedne do zycia…
      Nie bede rozwijac nawet takich tematow , jak olbrzymia smiertelnosc noworodkow i poloznic, zgony podczas grypy z powodu niedozywienia i braku pomocy medycznej, szalejaca z tych samych powodow gruzlica, brak szczepien i powszechnosc chorob np „Heinego Medyny” = ” Polio” itd., itd., to byla Polska tzw dwudziestolecia miedzywojennego, analfabetyzm byl zaszraszajacy, wrecz brakuje slow .. .niestety bez pomocy Rosji sowieckiej nawet ci biedacy nie wpadli by na pomysl, ze mozna mieszkac w murowanym domu z parkietem miec w domu wode i swiatlo oraz ogrzewanie i dzieci posylac do szkoly, na studia oraz lekarz przyjdzie z ubezpieczalni na wizyte domowa … wiem ze PO to w bezpostedni sposob nawiazala do dwudziestolecia miedzywojennego, wraz z pogatda do biednych, do glodujacych dzieci i niepelnosprawnych i seniorow….takie cywilizacyjne cofniecie sie do atawizmu i to dzieki robotnikowi z Gdanska, ktory mial pariekiet

    • abracadabra
      30 maja 2016 at 00:15

      Charles Bronson w wieku dziesięciu lat chodził do pracy w kopalni w ubraniach po starszej siostrze. I to było USA. Polska, która przez ponad 100 lat była rusko-niemiecką kolonią na pewno nie mogła być bogatsza niż Zachód, który ciągnął ogromne zyski z kolonii. Mimo to jednak w tym czasie nie było u nas takiej nędzy jak w Rosji. Jakie więc mogła zacofana i wynedzniała rosja wprowadzić reformy u nas. ano takie ze byłoby jeszcze gorzej. Na szczęście Stalin wykorkował i pomysły z całkowita kolektywizacja polskiej wsi zostały zablokowane. Dzięki temu w Polsce miliony ludzi było de facto niezaleznymi właścicielami i prywatnymi przedsiębiorcami. Dzięki temu przetrwaliśmy pasożytniczą eksploatację ze strony Rosji. Już wspominałem relacje z marszu armii sowieckiej w Polsce 1939. Ten obraz wynędzniałych sowieckich żołnierzy, którzy widząc dobytek mieszkańców wschodniej czyli biedniejszej części Polski uważali, że każdy Polak to burżuj. Ale sa też relacje żołnierzy niemieckich, którzy w 1939 byli w szoku, ze polski chłop jada masło. Oczywiście to prawda z tymi butami dzidziczonymi po ojcu. Ale to były wczesne lata dwudzieste. I to głownie własnie na terenach byłego zaboru rosyjskiego. W drugiej połowie lat trzydziestych gdy kończył sie Wielki Kryzys sytuacja w bardzo krótkim czasie uległa poprawie. Niestety wojna a potem sowieckie reformy sprawiły, że stracilismy dystans nie tylko do potęg ale i outsaiderów typu Hiszpania, Portugalia. Zresztą jakość tych sowieckich reform widoczna jest w Niemczech Wschodnich, które nawet do dziś mimo ogromnych pieniedzy nadal nie sa w stanie dogonić zachodnich landów. gdyby nie sowieckie reformy dziś bylibysmy conajmniej na poziomie Hiszpanii a może nawet Włoch.

      • 50-parolatek
        31 maja 2016 at 16:03

        Z zasady nie wdaję się w jałowe dyskusje z ignorantami, Panie Abrakadabra. Tym razem zrobię wyjątek. Napisał Pan:
        „Zresztą jakość tych sowieckich reform widoczna jest w Niemczech Wschodnich, które nawet do dziś mimo ogromnych pieniedzy nadal nie sa w stanie dogonić zachodnich landów”
        – a co Pan, Panie Abracadabra przez to rozumie i na jakiej podstawie Pan tak twierdzi ?
        Czyżby żył Pan w Niemczech, że jest Pan w stanie cokolwiek o tej sytuacji powiedzieć ?
        Coś Panu podpowiem, jeśli ma Pan możliwość, to proszę sobie sprawdzić statystyki stanów posiadania ludności na byłych terenach NRD i NRF. Stwierdzi Pan, że WIęKSZOść dóbr (domy, mieszkania, gospodarstwa itd.) należących do ludności byłej NRD NIE JEST, (albo jest w znikomym stopniu) OBCIążONA KREDYTAMI!
        W przeciwieństwie do części zachodniej, gdzie większość tzw. „majątku” bazuje na kredytach i de facto jest WŁASNOśCIą BANKóW!
        A chyba wnioski są jasne dla Pana?

  10. wieczorynka
    29 maja 2016 at 17:54

    @ abracadabra, w 1921 roku ludność wiejska w Polsce stanowiła 75%, odsetek analfabetów wynosił 33%. Zatem jesteśmy potomkami chłopów.
    Gdyby nie PRL najprawdopodobniej miała bym skończone 2- 4 klasy szkoły podstawowej a jeszcze bardziej prawdopodobny scenariusz to, by mnie w ogóle nie było, jakie były plany nazistów do Polaków wiemy. To właśnie dzięki Związkowi Radzieckiemu powstała PRL i zostały wyrównane jak nigdy wcześniej różnice społeczne. Po 1989 w Polsce ponownie zaczęło narastać w lawinowym tempie rozwarstwienie społeczne.Ja czytam historię pisaną bez IPN, a abracadabra ?

    • krolowa bona
      29 maja 2016 at 19:40

      @wieczorynka, Pani „ujela”, a @abracadabra „dwa kije, zaden nie wie ktory i kogo bije” to zdaje sie wogole nie umie czytac, z pewnoscia ma personel, ktory mu cos czasami czyta !

      • wieczorynka
        29 maja 2016 at 21:00

        @ krolowa bona, takie teksty i tacy komentatorzy pojawiają się celowo, kim są? można się domyślić, nie będę pisała gdyż szkoda słów. Czytelnicy OP są jednak wystarczająco wyedukowani, niektórym nawet zazdroszczę gdyż nie jestem tak wszechstronna no i wielu rzeczy nie pamiętam, nawet jeżeli wcześniej czytałam. Jak zawsze pozdrawiam.

    • abracadabra
      30 maja 2016 at 00:27

      W 1921 roku ludność wiejska w Grecji to też około 70%. I mimo, że nie było tam sowieckiej pomocy we wprowadzaniu reform ludzie po wojnie kończyli więcej niż 4 klasy. To dzięki ZSRR naziści mieli szansę wprowadzać swoje plany w życie. Na szczęście nie udało sie sowietom wprowadzić pełnej reformy i przez cały PRL 50% Polaków mieszkało na wsi. Gdyby było inaczej dziś na polskiej wsi byłyby ogromne latyfundia oligarchów, którzy przejeliby kołchozy i wiejski plebs z byłych kołchoźników z drewnianymi zapadłymi chałupami jak w rosji. Aha, większość ludzi, którzy w czasach PRLu osiagnęli awans społeczny uzyskali to dzięki finansowaniu ze strony ich rodziców-wolnych rolników, którym Stalin nie zdążył odebrać ziemi i zamknąć w kołchozach. Mało kto wie ale w ZSRR jeszcze w latach 70tych to naczelnik kołchozu decydował czy członek jego kołchozu może opuścić kołchoz. Gdyby wyrównano u nas różnice społeczne jak w ZSRR czyli zrobiono z chłopów kołchoxników także u nas nie moznabyłoby swobodnie podróżować po kraju i kształcic się bez zgody partyjnego urzednika.

  11. jurek
    29 maja 2016 at 21:10

    wszystko to ptawda
    geopolityki sie nie zmieni
    Musimy sie trzymac daleko od konfliktow
    to nie nasza sprawa

    • abracadabra
      30 maja 2016 at 00:29

      geopolityki sie nie zmieni a wiec nie mamy szans na trzymanie sie daleko od konfliktów. Jedyne co możemy zrobić to próbować sie dozbroić aby odstraszyć agresora.

  12. wlodek
    29 maja 2016 at 21:37

    Brawo wieczorynko,tylko że rozmawiasz z głuchym na historyczne argumenty!Dla niego białe jest czarne i złoty okres to okres Sanacji!I rozkładanie majątku narodowego po 89 roku,pozdro dla partnera i kotów!

  13. wlodek
    29 maja 2016 at 22:46

    🙂 Błagam panie Włodku, kochajmy wszystkich. Web. józ.

  14. YUZEK
    30 maja 2016 at 01:54

    http://nowyobywatel.pl/2016/05/16/anty-balcerowicz-odpowiedz-cezaremu-kazmierczakowi/
    a to co poniżej to mój list do przyjaciela z Warsiawy:
    .
    to co mówił i mówi prof. Kieżun a także nieżyjący prof. Kowalik czy prof. Walicki a jest CAŁKOWICIE POMIJANE MILCZENIEM I IGNOROWANE stanowi
    HAŃBĘ dla WSZYSTKICH W TYM KRAJU. Pominę te fffffff (PO, SLD, etc, „profesory”, pismaki, o „KOD” nie wspominam bo nawet polska historia nie zna takiego fffffff.
    Hańbą okrywa się zwłaszcza PiS bo ignoruje człowieka o takim życiorysie.fffffffy wpadły w pułapkę zastawioną na nich przez jaczejkę, która im podsunęła hasło „odzyskania wolności”/lustrację/teczki/ bo dzięki temu można każdą podłość z czasów pre-1989 wytłumaczyć. RZYGAĆ SIĘ CHCE. Taka fffffff jak Clinton – sami Amerykanie mają tej ffffffffff po dziurki w nosie pluje POLSCE w twarz a „oficjele” obcierają gębę i mówią, że deszcz pada. Sam powiedz, czy można takich fffffff traktować poważnie? Nie da się i dlatego dzieje się w RPjakiśtamnumer to co się dzieje. Jakoś nie wierzę w „mistrzostwo świata” Kaczora a miałem go za „zwierzę polityczne”. Czy jest jakiś cień szansy? obawiam się, że się mylę – ten ddddddddd.
    Uzupełnienie:
    W 1956 wojska dddddd parły na Warszawę do której zjechała cała wierchuszka dddddd z Chruszczowem na czele a jednak Gomuła postawił się. A dzisiaj Kaczor goni do dddddd, żeby wysłuchać instrukcji pani „F…k the EU” dddddd, która jest zatrudniona na etacie zastępcy sekretarza stanu a de facto jest przedstawicielem ddddddd

  15. wlodek
    30 maja 2016 at 08:34

    Panie Józefie ,ja kocham ludzi ale z głupotą argumentów nie mogę się pogodzić szczególnie jeśli historię PRLu widzi się tylko w czarnych barwach,a USA przedstawia się jako jedynego obrońcę demokracji! Pozdro.

  16. Mykoła
    30 maja 2016 at 12:22

    Tak się dzieje z narodem, który ma za dużo panów nie mówiąc już o wszelkich watażkach i nie wie komu ma służyć. A oprócz tego w jego imieniu kraj wielokrotnie jest zawierzany. A już Boże chroń przed tymi , którzy go kochają. Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Historia

About krakauer,

Scroll Up