Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

28 kwietnia 2017

List byłych szefów MON tylko potwierdza że pan Antoni Macierewicz ma rację!


 W naszym kraju zapanowała jakaś moda na pisanie listów. Minister pisze do sędziego, prawie wszyscy piszą do Prezydenta, a byli ministrowie obrony pan Janusz Onyszkiewicz, pan Bronisław Komorowski, pan Janusz Zemke, pan Radosław Sikorski, pan Bogdan Klich i pan Tomasz Siemoniak – piszą, do obecnego ministra obrony narodowej pana Antoniego Macierewicza.

List ma klasyczną strukturę, dokładnie taką, jakiej można byłoby się spodziewać, po ludziach świadomych swojego negatywnego wkładu w obecny stan spraw, z jakim mamy do czynienia, niejako – ich dziedzictwo w wojsku. Można powiedzieć, że ten list jest wręcz idealnym przykładem tego, jak nie należy postępować, no chyba, że komuś zależy na osiągnięciu efektu przeciw skutecznego wobec własnych zamierzeń. Prościej byłoby wydać komunikat, że się potwierdza opinie obecnego ministra, postępując tak – byli ministrowie przynajmniej byliby wiarygodni w tym, że robią z niego „jajo”. Podstawową zasadą obrony własnych czterech liter jest to, żeby bronić się w oparciu o cudze opinie, najlepiej sprawiające wrażenie niezależnych.

Na początku czytamy jak to Polska z wroga, stała się członkiem NATO i jaki to sukces i w ogóle że byliśmy uważani za kraj stabilny, przewidywalny i zasługujący na zaufanie. Potem jest odniesienie do rządów PiS-u, które podważyły naszą pozycje w strukturach europejskich i atlantyckich. No, a pan minister Macierewicz miał to wszystko pogrzebać swoimi oświadczeniami o rzeczywistym stanie Polskich Sił Zbrojnych, zwłaszcza o ich zdolności do zapewnienia bezpieczeństwa. Dalej sygnujący niedowierzają sami, że polityk na tak odpowiedzialnym stanowisku dyskredytuje potencjał polskiej armii, że opinia nie odpowiada prawdzie i stoi w sprzeczności z ocenami naszych sojuszników, podważa pozycję Polski i zachęca naszych przeciwników do agresywnych działań wobec naszego kraju! Dalej oskarża się pana Macierewicza o niszczenie społecznego zaufania do armii, a jego zarzuty trafnie ocenia się nie tylko jako wymierzone w 8 lat działania koalicji PO-PSL, ale w dokonania wszystkich rządów ostatniego ćwierćwiecza. Pod koniec sygnowani odmawiają panu ministrowi logiki i konsekwencji. Pytają retorycznie o powody postepowania pana ministra, udzielając sami odpowiedzi. Wyrażają sprzeciw, uważają że pan minister nie powinien dłużej sprawować swojego urzędu, ufają w zbiorową mądrość Polaków i wierzą, że do opinii publicznej przebije się prawdziwy obraz naszej armii.

Sprawa jest poważna i nie można jej zlekceważyć. Do tej pory wyjątkowo krytycznie ocenialiśmy pana Antoniego Macierewicza, jako polityka, jednakże jego działania, jako ministra obrony narodowej zmuszają nas do rewitalizacji oceny, ponieważ to jest pierwszy polityk na tym stanowisku, który po prostu mówi jak jest. Tego typu opinie jak pana Macierewicza można usłyszeć od wojskowych i od osób blisko związanych z wojskiem. Oczywiście można w to nie wierzyć, jednak pełne troski – fora różnych portali w otoczeniu wojska również potwierdzają, że stan generalny naszej armii jest raczej nazwijmy to „trudny”.

Ten list jest jednym wielkim potwierdzeniem, że słowa pana Macierewicza, może i owszem – niedoskonałe, bo w kilku kwestiach pryncypialnie pan minister nie miał racji, ale jednak są prawdziwe i wiarygodne. Przecież sama intencja tego listu jest fikcyjna, jak mogą zakładać że pan minister poda się do dymisji, po przeczytaniu tego listu? Ktokolwiek z nich by się podał? Jakie ma znaczenie, że poprzednicy uważają, że następca nie powinien sprawować swojego urzędu? Kto tu nie wyraża odrobiny logiki? Na pewno nie pan Macierewicz, można o nim powiedzieć wiele trudnych słów, a nawet postawić jego osobie rzeczywiste i poważne oskarżenia, ale jednak nie można odmawiać mu prawa do wypowiedzenia swojej opinii o stanie Wojska Polskiego, za które odpowiada!

Przerażeniem napawa podejrzenie o rzeczywisty stan spraw wojskowych, ponieważ jeżeli stan zastany skłonił pana Macierewicza do tak niesłychanie emocjonalnego wystąpienia jakie widzieliśmy, to znaczy się że to, co wie pan minister – to góra lodowa! My poznaliśmy jedynie czubeczek. Jego poprzednicy świadomi swojej odpowiedzialności, prawdopodobnie chcąc uniknąć wstydu, a być może i odpowiedzialności prawnej i politycznej za to, do czego doprowadzili, zdecydowali się na ten list.

W środowisku wojskowym i ludzi związanych z wojskiem, jest oczywistością, że pan minister ma rację i słusznie oskarża swoich poprzedników o to wszystko, o co ich oskarża. Nie jest tajemnicą, że powinien o więcej. Ponieważ stan armii jest naprawdę „trudny” i nie jest to wina wojskowych, tylko cywilnych zarządców i politycznych mocodawców, którzy tak, a nie inaczej układali priorytety, generalnie szkoda słów. Zbyt wiele nie można napisać, chociaż serce by chciało, rozum nakazuje milczeć. Dokładnie tak powinno być w tej sprawie, ten list jest przyznaniem się do winy przez byłych ministrów obrony narodowej. Można różnie oceniać pana Macierewicza, na pewno nie należymy do grona jego popleczników, jak również On nie jest naszym zwolennikiem, jednak tutaj tylko o Polskę chodzi. Ktoś wreszcie musiał powiedzieć prawdę o stanie Wojska, wielka chwała za to panu ministrowi, ponieważ tutaj o życie żołnierzy i bezpieczeństwo nas wszystkich tutaj chodzi! Czas lukrowania rzeczywistości się skończył. Byłoby dobrze, żeby chociaż symbolicznie rozliczyć winnych obecnego stanu rzeczy. Nie bronimy tu człowieka, bo on się sam obroni lepiej. Liczy się, czy ktoś dobrze czyni dla spraw Rzeczpospolitej? Mówiąc prawdę o stanie rzeczy w armii, pan Macierewicz na pewno naraża się wielu ludziom, jednak przyczynia się do zmiany, tego dramatycznego stanu rzeczy. Za to należy mu się szacunek, uwaga i obiektywne potraktowanie, jak trzeba to poparcie. Mógł milczeć i przecinać wstęgi.

Ps. Tak tylko na marginesie – szokuje skala przemysłu pogardy, jaka jest uruchomiona przeciwko osobie pana ministra Macierewicza, to co się dzieje obecnie to klasa sama dla siebie, czegoś takiego jeszcze nie było. Co ciekawe – nawet tzw. niepokorne i uważane za prawicowe media dają się nabrać. Przy czym uwaga – nie nam jest oceniać cudzy stan psychiczny, ale naprawdę pan Macierewicz ma w życiorysie kilka spraw, na których można budować jego krytykę w sposób zupełnie merytoryczny, a nie posuwać się do w istocie haniebnych oskarżeń.

Tags: , , , , , , , , ,

12 komentarzy “List byłych szefów MON tylko potwierdza że pan Antoni Macierewicz ma rację!”

  1. Je Suis Obserwatorpolityczny.pl
    15 maja 2016 at 05:51

    Woooow to i Antoni do Broni nie podoba się salonowi, no niemożliwe! A OP staje się pisowską szczekaczką! Niesamowitych czasów doczekałem

    • jerzyjj
      15 maja 2016 at 07:30

      Trafne spostrzeżenie.”OP” jak ta chorągiewka na wietrze.
      Żadnej krytyki poczynań dwóch PiS-wskich politycznych idiotów
      siedzących na stołkach w MON i MSZ. Poprzednio „OP” też wychwalał „bohaterstwo” panów ministrów pierdzących w stołki
      w MONIE i EMSZECIE…

      • Atosek
        15 maja 2016 at 17:42

        Obserwator Polityczny niewątpliwie stopniowo pisieje. Już tu prawie nie zaglądam.

      • krzyk58
        15 maja 2016 at 19:02

        P. Jerzyjj (dotyczy także @Atosek).

        OP nie „pisieje’ – bardziej skłonny byłbym
        zaszufladkować @Jerzego(jj) w poczet trockistów. 🙂
        Fantasmagorie. Adekwatne do zarzutów panów
        w temacie przechodzenia OP na pozycje propisowskie…

    • wieczorynka
      15 maja 2016 at 20:36

      Odnoszę wrażenie komentatorze,że nie zrozumiałeś wydźwięku felietonu Krakauera. Autor felietonu w sposób zrównoważony pisze o zachowaniu spokoju i działaniu dla dobra Polski, nie jest istotne nazwisko istotne jest DOBRO POLSKI, pieniactwo i awanturnictwo temu dobru nie służy, wręcz przeciwnie. Proszę jeszcze raz już bez emocji przeczytać artykuł.

  2. Inicjator
    15 maja 2016 at 07:15

    W pełni popieram opinie Autora.

    Można nie lubić p. Antoniego M., szczególnie za nadmiar emocji w jego wypowiedziach i działaniach – bez uwzględniania Racji Stanu Państwa.

    Rozwiązanie WSI – proszę bardzo, ale nie w taki teatralny sposób i to przy otwartej kurtynie, przez co polskie służby nigdy nie pozyskają współpracowników, albo za INNĄ niebotycznie wysoką cenę. To usuwa nas z rynku wywiadowczego na 30-40 lat. Czyli tu są straty.

    W sprawie katastrofy smoleńskiej całym swoim działaniem ośmiesza Polskę.
    I jeszcze parę spraw można zarzucić Panu Antoniemu M. jako niepotrzebnych z punktu widzenia naszych państwowych interesów, głównie co do FORMY, nie treści Jego działania.
    Zatem: GRATULACJE dla Autora i podziw za odwagę w zmianie oceny krytykowanego dotychczas polityka.

    Bo liczą się tylko interesy Polski.

    I autor to udowadnia.

  3. Czesław
    15 maja 2016 at 09:47

    Niestety, wojsko w obecnym ćwierćwieczu miało niesłychanego pecha, tak nie tylko nieudolnych ale i nie mających o wojsku pojęcia Ministrów Obrony Narodowej trudno szukać nawet w najgorszej, przysłowiowej republice bananowej. Ja to tłumaczę tym, że władza wywodząca swoje początki z buntów społecznych, bała się patriotycznego i uczciwego wojska, które wzorem J.PiŁsudskiego zrobiło by porządek z tą nową warstwą skorumpowanych polityków.

    • jerzyjj
      15 maja 2016 at 14:24

      POCZYTAJ SOBIE O TYM PIŁSUDSKIM MOŻE ZMIENISZ ZDANIE …
      Podczas II WŚ miliony Polaków zostało zabitych(utylizowanych przez hitlerowców w obozach), pół Polski zostało przyłączone do ZSRR, Polska przez pół wieku była pod komunistyczną okupacją, zniszczono zabytki kultury polskiej (wojsk USA nie było na polskim terytorium to dlaczego nasze zabytki kultury znalazły się w USA i są tam do dzisiaj)i polskie środowisko, całe pokolenia Polaków zostały zdemoralizowane(po 1989). Przyczyną wrześniowej klęski była realna likwidacja potencjału zbrojnego polskiej armii dokonana przez Piłsudskiego i jego klikę polityczną. Pomimo to dziś pomniki Piłsudskiego straszą na centralnych placach polskich miast (likwiduje się natomiast pomniki tych,którzy Polskę wyzwoli w 1945) . „Demokratyczne(obecnie polskojęzyczne) władze Polski” czczą bezkrytycznie człowieka który zlikwidował w Polsce demokracje, wolność słowa, kapitalizm i wolny rynek. Miliony Polaków wierzą w mit Piłsudskiego.

      https://wiernipolsce1.wordpress.com/2015/05/16/jozef-pilsudski-likwidator-polskiej-armii/

      • krolowa bona
        17 maja 2016 at 03:51

        @jerzyjj
        ……z „komunistyczna okupacja ” to ja bym mocno polemizowala…a to 1/. Komunizmu to wogole jeszcze nigdzienie bylo , do tego sytuacje po 1945 wogole, ale to wogole nie mozna okreslic jako okupacji…prosze tylko porownac z okresem 1939 -1944 /45 i wyjdzie jadno co to byla okupa ja…nie chce poslugiwac sie takim wulgaryzmem jak np. dzisiejsza sytuacja w Libii i okupacja przez ISIS ….

    • Anonim
      15 maja 2016 at 17:07

      ..cywili…”cywilbanda”!
      …które wzorem J.Piłsudskiego… – drogi Panie,tow.”Ziuk’ jako
      autorytet????? Można i tak…można i tak.
      🙂

      • krzyk58
        15 maja 2016 at 19:03

        Toże,krzyk58…

  4. inicjator
    15 maja 2016 at 22:28

    Dziękuję Pani Wieczorynce za rozsądną opinię.

    Na łamach „Obserwatora Politycznego” (OP) tak naprawdę ukazują się artykuły w interesie Polski, o Polsce, o jej Racji Stanu, o INTERESIE POLSKI, nie jakiejś sekty, partii, czy grupy cwaniaków.

    Artykuły Krakauera dotyczą Polski dla wszystkich Polaków.

    Nie PO-Polaków czy PiS-Polaków.

    Takich nie ma, choć niektórzy chcieliby takich podziałów.

    I tu jest cały klucz do LINII PROGRAMOWEJ OP, która po latach okazuje się, że taka jest.

    Co do rządów tzw. „dobrej zmiany”, czyli rządów PiS.

    Nie podobają mi się, m.in. z powodu braku poczucia humoru.

    Ale jestem Polakiem i to jest mój rząd.

    Dlatego wszystko co robi, powinien robić to najlepiej.

    W NASZYM WSPÓLNYM interesie.

    Moim też.

    Amen.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Wojskowość

About krakauer,

Scroll Up