Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

23 października 2017

Fundusz Modernizacyjny musi realizować cele krajowych rynków energii


rgbstock.com autor: dlritter (David Ritter)

Komisja Europejska pracuje nad zmianą dyrektywy 2003/87/WE o handlu uprawnieniami do emisji gazów cieplarnianych. Zdaniem ekspertów Central Europe Energy Partners (CEEP), zasadnicze wątpliwości budzi propozycja zmiany formuły Funduszu Modernizacyjnego, zmierzająca do ograniczenia roli krajów członkowskich w podejmowaniu decyzji inwestycyjnych w sektorze energii.

Celem prowadzonych prac jest dostosowanie zasad funkcjonowania systemu ETS do konkluzji Rady Europejskiej. W październiku 2014 roku szefowie rządów osiągnęli porozumienie ws. ram polityki klimatyczno-energetycznej do roku 2030. Elementem kompromisu było ustanowienie Funduszu Modernizacyjnego, mającego zasilać te kraje członkowskie, w których PKB na osobę nie przekracza 60 proc. średniej unijnej. Ustalono wówczas, że Fundusz będzie zarządzany przez będące jego beneficjentami państwa, przy doradczej – a nie decyzyjnej – roli Europejskiego Banku Inwestycyjnego (EBI).

Propozycje, jakie obecnie są na stole, idą w zupełnie innym kierunku. To bardzo niepokojąceprzekonywał Marcin Bodio, dyrektor zarządzający CEEP, podczas wysłuchania w Parlamencie Europejskim. — Wbrew wcześniejszym ustaleniom, nowelizacja dyrektywy przewiduje istotny wpływ EBI i państw członkowskich niebędących beneficjentami Funduszu na decyzje dotyczące wyboru projektów inwestycyjnych. To może doprowadzić do blokowania wsparcia finansowego dla wysokowydajnych technologii wykorzystujących węgiel. Tymczasem proces selekcji projektów inwestycyjnych powinien odbywać się przy uwzględnieniu specyfiki miksu energii w poszczególnych krajach członkowskich, z pełnym poszanowaniem Traktatu Lizbońskiego.

Zdaniem CEEP, który reprezentuje w Brukseli i na forum międzynarodowym sektor energii i przemysł energochłonny z Europy Centralnej, Fundusz Modernizacyjny winien być zarządzany w oparciu o decyzje inwestycyjne podejmowane na poziomie państw członkowskich będących beneficjentami. Eksperci organizacji przekonują, że nie ma potrzeby tworzenia dodatkowych struktur administracyjnych i ciał zarządczych dla Funduszu, zwłaszcza że propozycje Komisji Europejskiej w tym zakresie zakładają w nich udział państw niebędących beneficjentami.

Zależy nam na wypracowaniu takiego mechanizmu zarządzania Funduszem Modernizacyjnym, który zapewni jego pełną transparentność. Uważamy, że procedura zarządzania Funduszem powinna odzwierciedlać system zarządzania europejskimi funduszami strukturalnymi i inwestycyjnymi, w której dany kraj członkowski ma przeznaczoną dedykowaną pulę środków do wydatkowania na dany cel. Będziemy też wspierać rządy krajów członkowskich – w tym Polskę – w dążeniu do maksymalnego wydzielenia środków z Funduszu bezpośrednio na duże i małe projekty wpisujące się w modernizację systemów dotyczących energii i wpływających na wzrost efektywności energetycznej, zgodnie z zapotrzebowaniem poszczególnych państw dodał Marcin Bodio.

Zmiana formuły Funduszu Modernizacyjnego to nie jedyna kwestia budząca zastrzeżenia CEEP w propozycji nowych przepisów unijnych. Istotne wątpliwości związane są m.in. ze sposobem podejścia do zjawiska ucieczki emisji poza Unię Europejską oraz mechanizmem przydziału bezpłatnych uprawnień do emisji dla przemysłu energochłonnego. Zdaniem CEEP, rewizja dyrektywy to także okazja do uwzględnienia w polityce europejskiej ustaleń Porozumienia Paryskiego, które równą wagę przykłada do zmniejszania emisji CO2, poprzez wprowadzanie nowych technologii czy zwiększenie udziału odnawialnych źródeł energii, jak i do wzrostu pochłaniania dwutlenku węgla przez lasy i gleby.

***

Uwaga – informacja redakcji portalu – wszelkie prawa do tekstu zastrzeżone na rzecz podmiotu: Central Europe Energy Partners. Copyrights by CEEP.

Tags: , , , ,

5 komentarzy “Fundusz Modernizacyjny musi realizować cele krajowych rynków energii”

  1. fd_98
    6 maja 2016 at 14:47

    Generalnie energetyka odnawialna nie ma szans z węglem 🙂

  2. Wierny_czytelnik
    6 maja 2016 at 16:38

    Wielu dywaguje o węglu, a tymczsem sprawa jest banalna – trzeba wygaszać nierentowne kopalnie kamiennego a utrzymać brunatnego. Reszte zastępować atomem i OZE

  3. jerzyjj
    6 maja 2016 at 18:41

    Najnowsze dane Eurostatu za 2015 roku nie pozostawiają wątpliwości – największym trucicielem w Europie pozostają Niemcy, które odpowiedzialne są za niemal 1/4 emisji CO2 w UE (23,0%). Na drugim miejscu znalazła się Wielka Brytania, która w UE emituje 12,5% CO2. Trzecie miejsce zajęły Włochy (10,6% emisji), a czwarte – Francja (9,9% emisji). Dopiero na piątym miejscu uplasowała się Polska, która jest odpowiedzialna za 9,2% emisji CO2 w UE. To oznacza, że Niemcy emitują do atmosfery 2,5-razy więcej CO2 niż my.

    Eurostat, oprócz danych na temat procentowego udziału państw należących do Unii Europejskiej w całkowitej emisji CO2 Unii w 2015 roku, porównał także zmiany w ilości emitowanego CO2 pomiędzy 2014 a 2015 rokiem w poszczególnych krajach. Okazuje się, że najwyższy wzrost emisji odnotowano w Słowacji (+9,5 proc.), w Portugalii (+8,6 proc.) i na Węgrzech (+6,7 proc.). Istotne wzrosty zanotowano także w Belgii (+4,7 proc.) i Bułgarii (+4,6 proc.). W Polsce emisja CO2 wzrosła o +1,6 proc. Cała Unia wyemitowała do atmosfery w 2015 roku o 0,7% więcej CO2 w porównaniu do roku 2014 r.

    W kontekście powyższych danych warto przypomnieć raport brytyjskiej organizacji na rzecz ochrony klimatu “Sandbag” na temat najbardziej trujących elektrowni węglowych w Europie. Okazuje się, że aż 4 na 5 elektrowni o najwyższym poziomie emisji CO2 w UE znajduje się na terytorium Niemiec! Wszystkie cztery niemieckie elektrownie emitują łącznie w ciągu roku 100,8 mln ton CO2.

    Jakby tego było mało to niemiecka gospodarka spala o wiele więcej węgla niż polska (Niemcy: 240 mln ton; Polska: 152 mln ton), a poziom emisji CO2 w przeliczeniu na 1 mieszkańca jest tam znacznie wyższy niż w naszym kraju (Niemcy: 10,4 tony/1 os.; Polska: 8,6 tony/1 os.).

  4. wieczorynka
    6 maja 2016 at 21:10

    ETS (Europejski System Handlu Emisjami) traktuję tak, jak Europejski System rozdziału/handlu imigrantami. Jak pisał komentator @krzyk, jak na razie żaden kraj/land w UE nie jest w stanie wygrać z tymi co postanowili. Zwyczajnie obniżą rating i mały, biedny kraj ma problemy. Jak na razie wstrzymuję się od pisania więcej poczekam na ustawę “dobrej zmiany”, zresztą @ jerzyjj zawarł w swoim komentarzu całość tematu, swego czasu wypisywałam się w podobnym stylu.

  5. Inicjator
    7 maja 2016 at 09:18

    Planowany przez obecną władzę powrót do węgla oddala kryzys o kilka lat, nie likwidując przyczyn – jakimi jest NIERENTOWNOŚĆ.

    Po drodze narośnie zadłużenie kopalni i przekształcanych bez przerwy spółek węglowych.

    Będziemy mieli najdroższą energię w Europie.

    Czy o to chodzi?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Ekonomia

Scroll Up