Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

23 czerwca 2017

Europa Centralna gotowa na partnerstwo gazowe z USA


 Stany Zjednoczone mogą odegrać istotną rolę we wzmacnianiu i dywersyfikacji europejskich rynków energii. Przekonywał o tym Marcin Bodio, dyrektor zarządzający Central Europe Energy Partners (CEEP), podczas Transatlantyckiej Konferencji nt. Energii, jaka miała miejsce w Waszyngtonie.

CEEP reprezentuje w Brukseli i na forum międzynarodowym sektor energii i przemysł energochłonny z Europy Centralnej. Występując przed czołowymi przedstawicielami amerykańskiego sektora energii, Marcin Bodio podkreślał rolę amerykańskiego gazu i ropy naftowej dla Europy.

Nie możemy pozwolić na powtórkę z roku 2009, kiedy to w wyniku sporu między Rosją a Ukrainą dostawy gazu do Europy zostały wstrzymane na prawie dwa tygodnie. Nasz region jest dziś w lepszej sytuacji niż przed siedmioma laty, m.in. dzięki potencjałom terminali LNG w Świnoujściu, litewskiej Kłajpedzie, a w niedalekiej perspektywie – także na chorwackiej wyspie Krk. Mimo to w dalszym ciągu Europa Centralna jest w niemal dwóch trzecich zależna od rosyjskiego dostawcy, podczas gdy w zachodniej części kontynentu ma on zaledwie 20-proc. udział w rynku – podkreślał Marcin Bodio.

Wprawdzie poziom zależności od zewnętrznych dostaw gazu w Europie Zachodniej (UE-15) wynosi średnio 90 proc. i jest wyższy niż w Europie Centralnej (UE-11), która sprowadza średnio 72 proc. tego surowca, to jednak atutem zachodniej części kontynentu jest szeroka baza dostawców i dobrze rozwinięta sieć połączeń infrastrukturalnych.

Chcemy osiągnąć podobny stan w Europie Centralnej stąd aktywność CEEP w Waszyngtonie. Jeśli chodzi o infrastrukturę, aktywnie działamy na rzecz budowy Korytarza Północ–Południe, w wyniku którego powstanie spójna sieć gazociągów i interkonektorów, rozciągającą się od Morza Bałtyckiego po wybrzeże Adriatyku. To ważne nie tylko w kontekście perspektyw na dostawę amerykańskiego gazu do Europy, ale też rozważanej na nowo budowy gazociągu Baltic Pipe z Norwegii do Polski. Nie możemy pozwolić, by istniejący już gazociąg Nord Stream – a potencjalnie także Nord Stream 2 – stały się narzędziem szantażu wobec UE.

W opinii dyrektora zarządzającego CEEP, amerykańscy producenci gazu mają obecnie wyjątkową szansę na zdobycie nowych rynków w Europie. Jego zdaniem, w przyszłości może to być dla nich dużo trudniejsze.

Na stale globalizujący się rynek gazu wejdą prawdopodobnie nowi producenci – przede wszystkim z Australii i Iranu. Dla Europy to dobra wiadomość, bo przyczyni się do zwiększenia podaży i obniżenia cen. Być może już w połowie roku koszt pozyskania gazu na Starym Kontynencie nie przekroczy 150 dol. za 1000 m3. Dodatkowo Unia Europejska pracuje nad strategią dostaw i magazynowania LNG, o stworzenie której CEEP aktywnie zabiegał w Brukseli. To wiązać się będzie z dalszym wzmacnianiem infrastruktury przesyłowej, głównie w Europie Centralnej. Wspólnym celem instytucji unijnych i organizacji branżowych, takich jak CEEP, jest obecnie zapewnienie wszystkim krajom członkowskim UE równych szans na dostawy LNG. Jesteśmy gotowi na partnerstwo gazowe z USA, ale strategiczny ruch leży po stronie naszych amerykańskich partnerów – dodał Marcin Bodio.

***

Informacja redakcji:

Wszelkie prawa do tekstu zastrzeżone na rzecz podmiotu: Central Europe Energy Partners (CEEP).

Tags: , ,

6 komentarzy “Europa Centralna gotowa na partnerstwo gazowe z USA”

  1. Je Suis Obserwatorpolityczny.pl
    7 kwietnia 2016 at 05:57

    Dobrze że macie info z pierwszej ręki w tak ważnej sprawie. Pojawił się też komunikat że Bruksela chce zablokować Nord Stream 2

  2. jerzyjj
    7 kwietnia 2016 at 07:35

    AUTORZY PROSZĘ SIĘ OPAMIĘTAĆ…
    12 lutego 2016 roku w Monachium Stany Zjednoczone porozumiały się z Rosją w sprawie podziału stref wpływów w Europie Wschodniej i na Bliskim Wschodzie.
    Rosja otrzymała wolną rękę w regionie Europy Wschodniej (były bufor ZSRR), w zamian za dopilnowanie, aby Nowy Jedwabny Szlak nigdy nie powstał.
    Amerykański gaz będzie dla Europy droższy, niż rosyjski.Koszty wydobycia szacuje się na 180-200 dolarów za 1 tys. m sześc., to jest imponujące w dzisiejszej Europie, ale to dopiero połowa kosztów. Druga część to transport – bardzo wysoka w przypadku transportu morskiego. Trzeba więc dołożyć ponad 200 dolarów, by dostarczyć ten gaz do Europy. Oznacza to, że na dzisiaj nie będzie on konkurencyjny wobec gazu z Rosji”
    Amerykanie, wykorzystując napięcia między Ukrainą a Rosją, w doskonały sposób prowadzą akwizycję swojego gazu. “W atmosferze wojennej, z pocałowaniem ręki kupimy gaz, który utrwali jedynie konkurencyjne przewagi amerykańskich przedsiębiorstw zużywających gaz ziemny. Oni będą go mieli po 200 dolarów – w Europie zaś będzie on kosztował 400 dolarów”…

    США надеялись использовать экспорт газа в Европу как энергетическое оружие против России, но у них не хватит ресурсов, чтобы обеспечить необходимым количеством энергии всех европейских союзников. Об этом пишет американское издание Foreign Policy.
    P.S.
    Czy Polactfo patrząc w wiarołomny i obłudny Zachód, jak w święty obraz, chcą podzielić los Indian Amerykańskich ? Czy skatoliczałemu Polactfu zostało jeszcze trochę własnego rozumu, żeby zacząć myśleć samodzielnie, a nie wierzyć w różne fałszywe proroctwa, wymyślane dla stadnych owieczek, aby je ogłupić i aby chadzali za fałszywymi pasterzami?

  3. inicjator
    7 kwietnia 2016 at 16:45

    Ciekawy wariant z tym amerykańskim gazem w Europie …

  4. rob
    7 kwietnia 2016 at 18:03

    kolejny będzie o pożytkach z TTIP?

    SZANOWNY PANIE JUŻ DWA TAKIE MIELIŚMY W CIĄGU OSTATNICH KILKU DNI 🙂 WEB. JÓZ.

  5. YUZEK
    8 kwietnia 2016 at 01:47

    ręce opadają z tym analfabetyzmem ekonomicznym felietonisty!!
    Krótkie pytania:
    – CO amerykanie KUPIĄ u nas żebyśmy mogli zapłacić za ten gaz?
    – A co z tym gazem jaki mamy kupować od Bahrajnu czy Kuwejtu (via ten gazport koło Szczecina)?
    – Czy felietonista sądzi, że Niemcy pozwolą “ec” na niezbudowanie NordStream2 żeby zrobić “dobrze” “ec” i amerykanom?
    Potwierdza się to co kiedyś pisałem: CEEP to agenci handlowi USA w Europie.

  6. daniel
    8 kwietnia 2016 at 20:26

    Podzielam pogląd pana Yuzek. To raczej mrzonki pana Marcina Bodzio czyli jeszcze jedno nierealne pohukiwanie na puszczy.Pokazuje to skala zaciętości walk w Syrii, gdzie terroryści wyszkoleni i uzbrojeni przez CIA walczą z Pentagonem a najemnicy Rotszylda i Mardoka odrąbują głowy ludziom Assada. A przecież chodzi tam o przesył gazu dla kompanii R. & M. z Kataru do Europy. Czyli EU musi mieć kilkanaście źródeł, ale czy to jest realne, skoro wzniecanie wojen i chaosu to bumerang?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Ekonomia

Scroll Up