Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

26 maja 2017

Z perspektywy miski kaszy nie ma postępu a na pewno nie buduje się suwerenności


 Zachodni krytycy rosyjskiego modelu wolności słowa i swobody wypowiedzi po raz kolejny zostali zderzeni z rzeczywistością. Okazało się, że na drugą rocznicę referendum na Krymie, będącą zarazem rocznicą powrotu Krymu na łono Ojczyzny – Matki Rosji, jedno z mediów rosyjskich opublikował coś, co wiele osób w Rosji określiło, jako mało patriotyczne. Znani z liberalnych nastawień, generalnego zorientowania na Zachód i krytyki decyzji gospodarczych i polityki rosyjskiego rządu redaktorzy portalu (gazety): „«Ведомости»” wypuścili artykuł, w którym skrytykowali samą ideę przyjęcia Krymu do Federacji. Chodzi o tekst autorów: Павел Аптекарь, Николай Эппле, Андрей Синицын; pt.: „Больше, чем ошибка Присоединение Крыма еще долго и негативно будет влиять на все сферы российской жизни” [опубликована в No 4036 от 18.03.2016 под заголовком: От редакции: Больше, чем ошибка].

Podniesiono wiele argumentów, w rodzaju utraty przez Rosję relacji z Ukrainą, niepokojów we Wspólnocie Euro-Azjatyckiej, jak również napięte relacje z Zachodem. Napisano wiele niepotrzebnych słów o rosyjskim zaangażowaniu w pokój na Bliskim Wschodzie, a przede wszystkim skrytykowano przyłączenie Krymu, jako błąd strategiczny. Za który Rosja płaci straszną cenę, pogorszyły się warunki życia, gospodarka zamiast dywersyfikacji uległa militaryzacji i chyba, co najważniejsze – Rosja miałaby zawrócić z drogi reform, umacniając wszelkie te tendencje, które nie służą jej rzeczywistemu rozwojowi i poprawianiu bytu społeczeństwa.

Na tym przykładzie mamy tak ważny dowód na istnienie w Rosji nie tylko wolnej prasy i swobody wypowiedzi, ale przede wszystkim, że możliwa jest dyskusja. Argumenty podawane w artykule są interesujące i w ramach paradygmatu średniookresowej opłacalności ekonomicznej, w jakim jest napisany ten artykuł – trzeba przyznać, tak autorzy od strony ekonomicznej mają rację. Jednakże tam padają przede wszystkim istotne argumenty polityczne, oskarżające – na podstawie takiej optyki Kreml o błąd, do którego nikt w Rosji długo jeszcze nie będzie chciał się przyznać. Jest to nic innego jak retoryka miski kaszy, nie ma możliwości stworzenia warunków do autonomicznego postępu a na pewno nie buduje się suwerenności – myśląc w ten sposób.

Nie chodzi nawet o to, że supermocarstwo żeby trwać i jeżeli chce się rozwijać – musi myśleć i działać w kategoriach zarezerwowanych dla supermocarstwa. Przyjmijmy przez chwilę, że Rosja jest małym wschodnioeuropejskim krajem, który kończy się na Uralu i przed Kaukazem. Nawet takie upośledzenie państwowości oznaczałoby, że Krym nie tylko należało do Rosji przyjąć, bez wahania się zwłaszcza ze względu na wiotkie i przemijające argumenty ekonomiczne. Należało to zrobić po prostu Z POCZUCIA PRZYZWOITOŚCI I SOLIDARNOŚCI Z ROSJANAMI STANOWIĄCYMI JEGO DOMINUJĄCĄ CZĘŚĆ MIESZKAŃCÓW! Naprawdę w sprawie Krymu Rosji nie chodzi o ziemię, nie chodzi o bazy dla Floty Czarnomorskiej, nie chodzi o żadne korzyści ekonomiczne – Rosja dlatego przyjęła Krym pod ochronę, ponieważ jest krajem przyzwoitym a ROSJANIE NIGDY SWOICH NIE ZOSTAWIAJĄ, zwłaszcza na pastwę takich aktów ludobójstwa jak w Odessie 2 maja 2014 roku, czy też tego całego spektakularnego spektaklu bratniej krwi, który się rozlewa po Donbasie, za sprawą ukraińskiej pacyfikacji. Można byłoby zapytać, czy autorzy tego tekstu, któremu powtórzmy – nie można odmówić średniookresowych racji ekonomicznych – chcieliby, żeby mieszkańcy Krymu padli ofiarą ukraińskich faszyzujących bojówek? Oczywiście jak się siedzi wygodnie w bezpiecznej Moskwie – chronionej przez politykę tego tak łatwo krytykowanego Kremla, to sobie można wypisywać dowolne banialuki o błędach politycznych władz Federacji. Jednak zapewne o wiele milej słucha się kremlowskich kurantów a potem wychodzi na kawę do jednej z licznych markowych sieciówek – niż siedzi pod gradem artylerii 152 mm wykorzystywanej, jako standardowa broń w tzw. operacji antyterrorystycznej! Każdy by tak chciał, zwłaszcza przestraszeni mieszkańcy Odessy, czy mordowani i poniżani – ci, którzy jeszcze przetrwali w piwnicach Donbasu!

To właśnie przyzwoitość jest tym, co spowodowało, że rosyjskie władze państwowe zdecydowały się na trudną sytuację stabilizacji Krymu, a następnie na zapewnienie mu bezpieczeństwa – wolności od wojny, terroryzmu, skrytobójstw, wyrzucania ludzi przez okna z ich mieszkań, palenia żywcem i innych strasznych okrucieństw, jakie dzisiaj niestety są powszechne na umęczonej przez reżim Ukrainie! NAJWAŻNIEJSZE JEST TO, ŻE TĄ PRZYZWOITOŚĆ WYRAŻA PRAWIE 90% OBYWATELI FEDERACJI ROSYJSKIEJ, WYRAŻAJĄC SWOJE POPARCIE DLA PANA WŁADYMIRA PUTINA – PREZYDENTA FEDERACJI ROSYJSKIEJ, A ZARAZEM ARCHITEKTA TEGO WIELKIEGO WYDARZENIA, PRAWDOPODOBNIE JEDNEGO Z NAJWAŻNIEJSZYCH WE WSPÓŁCZESNYCH DZIEJACH ROSJI.

Co trzeba mieć w głowie, żeby obrażać tych wszystkich przyzwoitych ludzi, którzy popierając politykę władz ofiarowali bezpieczeństwo, spokój a może i nawet życie – tak wielu swoim rodakom na Krymie? Oczywiście wiadomo, że w kontrze usłyszymy o tym, jak to rosyjskie media kłamią, jak to pani Маргарита Симоньян wiąże wszystkie możliwe nici wpływu na media na świecie z elektrodami zatopionymi w mózgach widzów RT.com, jak również że my tutaj w Polsce jesteśmy hojnie opłacani – oczywiście – prosto z Kremla jeszcze ciepłymi Rublami! Papier i Internet ma to do siebie, że wszystko przyjmie, ale przed spadającym pociskiem 152 mm, nawet wystrzeliwanym z zardzewiałem na Ukrainie poradzieckiej haubicy – nie ochroni! Tymczasem tutaj nie chodzi o nic innego, jak po prostu o zwykłą sprawiedliwość, która jest możliwa tylko wówczas, gdy służy przyzwoitości. Ludzie podli, zakłamani i nierozumiejący rzeczywistości mogą w sposób dowolny kłamać, robić wszystko żeby nazwać czarne-białym, jednak prawda ma to do siebie, że z istoty swojej natury jest obiektywna.

Żeby w ogóle można było mówić o ocenie polityki Rosji w sprawie Ukrainy, to przede wszystkim musi minąć trochę czasu. Mówimy przecież o procesach, które się dzieją. Na Rosję bezprawnie nałożono nielegalne i niesprawiedliwe sankcje, przez które Rosja i Rosjanie ponoszą znaczne koszty. Czy autorzy przywołanego tekstu myślą, że jakby Rosja nie uratowała Krymu przed chaosem, to nie byłoby sankcji? Szanowni Państwo – byłyby pod każdym innym pretekstem, np. z tytułu rzekomego zestrzelenia przez Rosję – malezyjskiego samolotu nad Ukrainą, w niezamkniętej przez rząd Ukrainy przestrzeni powietrznej! Nie byłoby problemu z wymyśleniem powodu, dla którego uderzono by w Rosję z taką samą siłą jak obecnie. Różnica byłaby taka, że mielibyśmy kolejne oblężenie Sewastopola, może po latach powstałby kolejny wspaniały film?

Rosja jest Rosją, a świętym obowiązkiem i zarazem przywilejem Rosjan jest ocenianie spraw z perspektywy rosyjskiej. W tym kontekście, pamiętając że problem Ukrainy nie jest jeszcze zakończony, albowiem nadal w Donbasie giną ludzie – nie można oceniać przyjęcia Krymu do Federacji inaczej, niż z perspektywy naturalnej konieczności dziejowej – jako niewielkie naprawienie tragedii spowodowanej uśmierceniem ZSRR. To, co Chruszczow źle zrobił, a Gorbaczow popsuł – Putin stara się odzyskać i naprawić. Komu to przeszkadza? Można zrozumieć, że wielu czynnikom na Zachodzie, zainteresowanym w pompowaniu rosyjskich bogactw, bez płacenia państwu rosyjskiemu za jego pośrednictwo. Można zrozumieć także i to, że wielu Rosjan ma inną wizję państwa, nie chcą Rosji, jako supermocarstwa, w pierwszej lidze krajów rozgrywających na świecie. Można to zrozumieć! Zwłaszcza z perspektywy takiego kraju jak Polska. To wygodne, że decyzje za nas podejmuje Bruksela! Ograniczona suwerenność ma pewne subtelne zalety, których nie zrozumieją mieszkańcy niepodległych i suwerennych supermocarstw.

Wracając jednak do poziomu retoryki przywołanego artykułu, to wiadomo, że człowiek jako jednostka zawsze postrzega rzeczywistość z perspektywy miski kaszy, jednakże zbiorowość nie może tak patrzeć, bo jeżeli będzie się koncentrować na tej kwestii właśnie z perspektywy miski, to nie będzie nigdy, żadnej kaszy. Jeżeli grupa chce się najeść do syta – musi myśleć w logice grupy. Czasami opłaca się poświęcić, nawet kilka łyżek kaszy, żeby w przyszłości – wszyscy mogli bezpiecznie i w sposób niezakłócony – jeść nawet kaszę z mięsem!

Tags: , , , , , , , , , , , , , , ,

14 komentarzy “Z perspektywy miski kaszy nie ma postępu a na pewno nie buduje się suwerenności”

  1. Wierny_czytelnik
    20 marca 2016 at 07:23

    Dokładnie tak jest, czytałem ten tekst jest żałosny http://www.vedomosti.ru/opinion/articles/2016/03/18/634116-bolshe-oshibka goście co to napisali współpracują z “czołówką”, to z ich strony: Vedomosti has the right to use materials from The Financial Times and The Wall Street Journal, as a member of these world media syndicates. Więc generalnie syndykat, neoliberalizm, wiadomo co i kto. Zarazem jak pisze autor rzeczywisty dowód na to że w Rosji mają wolność słowa – u nas jakby ktoś napisał odwrotny artykuł – potępiając reformy itd. to by go nazwali komuchem, albo pisowcem – co zresztą się dzieje i prasa amerykańska napisała by że ktoś nie rozumie europy ani liberalnej demokracji. Wniosek – wolność słowa jest względna i uwarunkowana okolicznościami

  2. Mykoła
    20 marca 2016 at 09:05

    Wcale się nie dziwię, że w historii znależli swoje miejsca Stalin, Hitler i tym podobni a co z prawdą a co z uczciwością. Rosja to nie Polska, która wspomaga morderców na Polakach, szkoda słów. Pozdrawiam.

  3. krzyk58
    20 marca 2016 at 11:13

    http://a.disquscdn.com/uploads/mediaembed/images/3378/863/original.jpg?w=600&h

    Cel liberałów – przygotować Ojczyznę i Naród – Rosję
    do kolonizacji…

  4. wlodek
    20 marca 2016 at 11:21

    Mykoła nie obrażaj Polaków, to rząd wspiera finansowo i politycznie U padlinę. Kto wydzierał się na Majdanie,ty czy ja?Kto bardziej nienawidzi Rosjan niż kocha Polskę, zaczynając od hajdamaki a kończąc na Prezesie.pozdro.

  5. Inicjator
    20 marca 2016 at 11:29

    Dobrze że w Rosji ukazują się takie artykuły, pokazujące inny punkt widzenia niż oficjalny.

    Takie wielostronne spoglądanie na problem pozwala go GŁĘBIEJ rozpatrzeć i lepiej zrozumieć.

    Na takie krytyczne myślenie stać tylko wielki kraj i wielkodusznych ludzi.

    Jest realistyczne.

    Poza tym, gdyby Krymu nie przyłączono do Federacjo Rosyjskiej – dziś byłyby tam bazy NATO i masę związanej z tym histerii oraz niestabilności.

    Bo o ile na Krymie nie ma pro-ukraińskiej partyzantki, to gdyby tam były bazy NATO lub jakiegoś podobnego, ad hoc utworzonego bloku w rodzaju MIĘDZYMORZA turecko-litewskiego, to “partyzantka” prorosyjska napewno by działała.

    Wniosek: powrót Krymu do Rosji do działanie dające stabilizację regionu na wieki.

    I niech tak już zostanie.

    Amen.

    • krolowa bona
      20 marca 2016 at 16:51

      Bez piwrotu Krymu do macierzy byly by tam nie tylko bazy militarne Nato i inne specjalne przeciw Dombasowi it’d., itd., ale wielkie wiezienie, filia Guantanamo i oboz dla internowanych np. ex-Dzichadzistow z ISIS, Hot-Spot dla uchodzcow itd., itd., krotko moeiac “brczka pelna prochu”…. ale Krym nslezy kulturowo i politycznie do Rosji, nawet przef wieksmi tsk bylo, choc “wielcy” tego swiata min. Anglia walczyla o Krym, bo to idealny punkt strategiczny idealny, lezy sobie miedzy “wszystkimi” kontynentami ,..mysle tez, gdyby Krym nie powrocil do macierzy byla by juz duza wojna przeciw Rosji lub nawet 3 WS wlasnie prowadzona z tego punktu strategicznego KRYM ! Uwaga ! niektorym apetyt jeszcze nie przeszedl…trzeba miec sie na bacznosci ..,

  6. DrQ+
    20 marca 2016 at 15:07

    Świetna analiza wewnątrz rosyjskich dyskusji politycznych

  7. krzyk58
    20 marca 2016 at 19:58

    A puenta w wykonaniu Krakauera, prosta,oczywista jednak
    szkoda że MY POLACY skazaliśmy się podobno z własnej,
    nieprzymuszonej woli na łaskę i niełaskę Brukseli
    i innych ‘możnych” tego świata. Będziemy grzeczni
    i układni dostaniemy “kaszy” będziemy dodatkowo
    spolegliwi – kto wie,może będzie repeta lub wkładka
    (mięsna)…to nic że z “zasobów schodzących terminowo”,odpowiednio przyprawione można konsumować – zabezpieczeniem są normy UE.Tak smakuje ‘marchewka’ a gdyby co, jest
    w zanadrzu ‘kij’ – czyli pejcz do tresury nieposłusznych,
    krnąbrnych…co właśnie mamy (wątpliwą) ‘przyjemność’
    obserwować.Jeszcze tylko pozwolę(sobie) i Państwu
    zacytować końcowe zdanie: “Czasami opłaca się poświęcić, nawet kilka łyżek kaszy, żeby w przyszłości – wszyscy mogli bezpiecznie i w sposób niezakłócony – jeść nawet kaszę z mięsem!

  8. wlodek
    20 marca 2016 at 20:51

    Artykuł Krakauera,drogi krzyku dotyczy Rosji ,a odniesienie do Polski ” nie pricziom”,Polacy nie lubią kaszy nawet z mięsem.! Znajomy swoje miejsce w szeregu,tym mniej rozczarowań i ksenofobii.Tylko mądre sojusze, w tym przede wszystkim z Rosją, to przyszłość.Pozdro.

    • krzyk58
      20 marca 2016 at 21:51

      Dzięki za słowa wyjaśnienia,co dwie głowy to nie jedna,
      to tyle w kwestii naprowadzenia “zagubionego
      obserwatora”. Przechodzę dalej w las – kaszę np.(gryczaną)lubię i jadam przynajmniej 1x w tygodniu,także ‘z mięsem”(gulasz)lecz nie tylko.Więc stwierdzenie że Polacy czegoś nie lubią brzmi jakby
      nieco fałszywie.Myślę że nie jestem (znowu) rarogiem,
      lecz – “ludzi dobrej woli (zajadających się) kaszą jest więcej”…
      że użyję słów “z Niemena”…BO to i SMACZNIE i
      ZDROWO i TRADYCJA, zwłaszcza u SŁOWIAN wschodnich.
      🙂

      Ps. Powrócę do sensu wypowiedzi zawartej w kom.z 19:58. nadal twierdzę iż ‘oszybek’ nie popełniłem…

      Pozdrawiam

      • krolowa bona
        21 marca 2016 at 00:14

        @krzyk & @wlodek
        oh ! Kasza gryczana jest bardzo smaczna, zdrowa i droga ….
        Zrazy w sosie z kasza gryczana i ogorkiem malosolnym sa daniem klasyki polskiej sztuki kulinarnej serwowanym w drozszych lokalach w rozbych miejscach swiata…
        Nadzienie z kaszy gryczanej i bialego sera do pierogow to nastepna klasyka…
        Rozmaite placuszki i omlety nowej i starej kuchni polskiej sa rarytasem, z maki gryczanej piecze sie tez chleb
        i robi klasyczne bliny ( rosyjskie “placuszki” ) do kawioru serwowane tylko w wysokich kategoriach ….
        Z gryki robi sie tez domowe ( lemoniado ) piwo…..
        krotko wezlowato kasza gryczana jest to srodek bardzo smaczny i bardzo ceniony srodek spozywczy , ktory z pod strzechy zawedrowal do luxusowych restauracji i klubow…..
        Przypomne tez, ze powszechnie jada sie kasze gryczana z sisem grzybowym, co swietnie smakuje…jest tez w Polsce troche zapomniany przepis ba zupe z jaszy gryczanej ….takze nalezacy np.w Bawarii do klasyki …taka zupa gryczana “polgotowy produkt z juz zmielina kasza gryczana ciemniejsza jest tu bardzo drogi, mam wlasnie go u siebie w domu tylko na lepsze okazje swiateczne …. Smacznego !

  9. krzyk58
    20 marca 2016 at 21:57
  10. wlodek
    21 marca 2016 at 07:41

    Królowo , danke,ja osobiście kaszę pod każdą postacią uwielbiam.Ale gdzie nam do Rosjan,u nich kasza nawet na śniadanie!

  11. Erwa Erazm
    25 marca 2016 at 17:25

    Fantastyczne podejście do zagadnienia – popieram, złotymi zgłoskami wyryć na murach !

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Historia

About krakauer,

Scroll Up