Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

28 kwietnia 2017

Utrudnienia dla skuteczności obywateli dążących do „poprawiania” działań instytucji publicznych


 Sędziowie Naczelnego Sądu Administracyjnego zastanawiają się, czy można ograniczyć prawo do sądowej ochrony jawności. Ich zdaniem może to być sprawa „oczywiście i rażąco błaha”. Sieć Obywatelska Watchdog Polska nie zgadza się z takim stanowiskiem. Chce by uwzględniono jej pogląd w tej sprawie i zwraca się o pomoc do Rzecznika Praw Obywatelskich.

Wszystko zaczęło się od prostego pytania zadanego urzędowi gminy. Obywatelka zwróciła się z wnioskiem o udostępnienie informacji, która powinna znajdować się w Biuletynie Informacji Publicznej. Chciała m. in. przyjrzeć się wnioskowi o wydanie zezwolenia na usunięcie drzew wzdłuż wskazanego przez nią rowu melioracyjnego oraz decyzji z tym związanej.

Za przekazanie tej informacji wójt  zażądał od niej 42-óch groszy. Chociaż kwota wydaje się niewielka, to wyznaczenie jej było niezgodne z prawem. Opierała się ona na tzw. „cenniku”, wprowadzonym zarządzeniem wójta. Zgodnie z ustawą o dostępie do informacji publicznej konieczne jest indywidualne ustalanie takich kosztów, co powinno uniemożliwiać wprowadzanie automatycznych opłat. Wnioskodawczyni zaskarżyła zatem żądanie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku.

Sąd wprawdzie zgodził się ze skarżącą, iż ryczałtowe naliczanie opłat jest nieprawidłowe, jednak w tej sprawie nie dopatrzył się naruszenia prawa i odrzucił skargę obywatelki (wyrok z dnia 16 kwietnia 2014 r. (tutaj). Zdaniem sądu mimo zastosowania cennika przedstawiono „szczegółowo sposób ustalenia kosztów w przedmiotowej sprawie, co spełnia wymogi indywidualnego i konkretnego obliczenia tych kosztów”.

Od wyroku WSA w Gdańsku wnioskodawczyni złożyła skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Przy rozpatrywaniu tej skargi, 16 października 2016 roku, trzyosobowy skład orzekający  wydał postanowienie (tutaj), o skierowaniu do siedmioosobowego składu NSA pytania o to, czy istnieje podstawa prawna do odrzucenia takiej skargi jako wniesionej w sprawie rażąco błahej.

Sieć Obywatelska Watchdog Polska – organizacja zajmująca się prawem do informacji publicznej – uważa, że nie ma takiej podstawy.  – Skład siedmiu sędziów NSA mógłby podjąć uchwałę w odpowiedzi na pytanie dotyczące zagadnienia „budzącego poważne wątpliwości”. Z takimi zagadnieniami mamy do czynienia m.in. wówczas, gdy orzecznictwo i praktyka stosowania danego przepisu jest rozbieżna. Tymczasem w omawianej sprawie okoliczności takie nie mają miejsca, gdyż sądy nie odrzucały dotąd skarg w sprawach „oczywiście i rażąco błahych”, bo nie mają do tego prawa. – mówi Szymon Osowski, Prezes Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska, prawnik specjalizujący się w dostępie do informacji publicznej.

Nie uspakaja to jednak obaw organizacji. Jej zdaniem takie poszukiwanie przez skład orzekający ograniczeń sądowej ochrony jawności nie wróży dobrze na przyszłość. Trudno powiedzieć, jakie sprawy będą uznawane za błahe. A przecież w tej sprawie nie chodzi o pieniądze, ale o coś znacznie ważniejszego – legalność działania władz lokalnych. Poza podstawą do opłaty, wójt nie umieścił żądanej informacji w Biuletynie Informacji Publicznej – a powinien – oraz nie zastosował procedur właściwej ustawy związanej z informacją o środowisku. Tymczasem sądy administracyjne wprowadzają coraz więcej sposobów ułatwiających administracji unikanie wykonywania prawa. W orzecznictwie pojawia się nieznane ustawie o dostępie do informacji publicznej i Konstytucji pojęcie „dokumentu wewnętrznego” czy „informacji technicznej”. Teraz z kolei następuje próba ograniczenia prawa do sądu. – dodaje Szymon Osowski.

Sieć Obywatelska Watchdog Polska uznała sytuację za tak groźną dla prawa do sądowej ochrony jawności, że poprosiła o przyłączenie się do niej Rzecznika Praw Obywatelskich.

Stanowisko Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska: [tutaj]

Informacja redakcji portalu:

Całość informacji – wszelkie prawa zastrzeżone na rzecz Sieć Obywatelska Watchdog Polska, wyłączenie licencji CC3.0

Tags: , , , ,

3 komentarze “Utrudnienia dla skuteczności obywateli dążących do „poprawiania” działań instytucji publicznych”

  1. Eugeniusz Zin
    24 lutego 2016 at 08:24

    Ciekawa inicjatywa, ale na ile prawdziwa i czy da coś realnego to poważnie wątpie

  2. inicjator
    24 lutego 2016 at 16:47

    Dobrze że są takie działania w obronie resztek demokracji w naszym kraju.

    Demokracją gwarantuje pewien poziom wolności, o który stale należy dbać.

    Uzyskanie przed 27 laty wolności i pozostawienie spraw samym sobie – to za mało.

  3. daniel
    24 lutego 2016 at 22:02

    Niestety, mam inne zdanie niż powyżsi autorzy w tej sprawie, raczej podobne do przypuszczenia, iż sprawa jest rażąco błaha. Drzewa stają się u nas świętymi krowami, a przecież czasem są przeszkodą, pozatym są organizmami i muszą prędzej czy później umrzeć jak my wszyscy, bowiem nie ma przyrody bez zjawiska umieralności. Tutaj drzewa pełnią rolę pretekstu, to głupie, że ktoś analizuje wydatek 42 groszy – to marnotrawstwo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Społeczeństwo

About Redakcja,

Scroll Up