Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

21 listopada 2017

Idziemy w pełny absurd czyli jak zmieszać autorytety z błotem?


 Nie wiadomo jeszcze co zawierają materiały przekazane przez wdowę po generale Kiszczaku do Instytutu Pamięci Narodowej, jednakże to w istocie nie ma znaczenia, ponieważ po latach i po śmierci ich gestora – nie jesteśmy w stanie zweryfikować ich rzeczywistego przeznaczenia oraz trybu w jakim powstały. Nie wiadomo i nigdy nie będzie wiadomo, czy Służba Bezpieczeństwa wygenerowała je i w jakim stopniu na potrzeby prowadzonego postępowania, a na ile zostało to stworzone na zamówienie resortowe i do jakiej tezy? Zakładamy, że raczej nie chciano „zrobić” z pana Lecha Wałęsy ani wzorowego opozycjonisty, ani wzorowego członka zakładowej organizacji PZPR.

Z powyższych względów te wszystkie materiały, które nawet przez istniejące w nich niedopowiedzenia i braki, mogą oczerniać autorytety, w tym przypadku najwyższy autorytet pana Lecha Wałęsy – powinno się schować głęboko do archiwum i otworzyć na światło dzienne za kolejne 50 lat, nie wcześniej. Przede wszystkim chodzi o nasz głęboki szacunek do pana Lecha Wałęsy, którego autorytet nie ulega wątpliwości i nie podlega kwestionowaniu. Wiadomo, że wówczas w Związkach byli agenci i donosiciele systemu, jednakże nadal nie wiadomo co to były za osoby, poza co najwyżej dwoma przypadkami o których mówi środowisko. Dlatego też coś takiego, jak rzucanie pomówienia – o jakimkolwiek negatywnym charakterze wobec osoby pana Wałęsy jest najzwyczajniejszym przyczynieniem się do manipulowania faktami w celu wpływania na rzeczywistość.

Uwaga – nie dowiemy się nigdy prawdy obiektywnej, więc w interesie państwa jest założenie, że sprawy wówczas, miały maksymalnie możliwie pozytywny obrót, a bohaterowie ówczesnych wydarzeń wykazywali się ZASŁUŻONYM BOHATERSTWEM. Inaczej, jak najbardziej – zawsze można wszystko jakoś inaczej, ale trzeba się zastanowić nad zastępczą narracją historyczną i rolą w niej osób do tej pory wystawianych jako autorytety.

Co prawda istnieją liczne „teorie spiskowe”, sięgające nawet do genezy powstania Związków Zawodowych, które kojarzą ówczesny Związek Zawodowy – wielką nadzieję milionów Polek i Polaków z rzekomymi planowymi działaniami jednego z wywiadów, mającego na celu przejęcie w naszym kraju władzy, przez ludzi szumnie nazywanych opozycją.

Ponieważ nie ma na ten temat żadnych dowodów, to nie ma w ogóle celowości rozpowszechniania plotek, nawet w kształcie jakiegokolwiek dorozumianego modelu politologicznego. Nie chodzi o to, żeby grzebać we własnej historii – to jest żenujące, chociażby bez cienia podejrzenia. Jeżeli by ono padło dzięki tym przekazanym materiałom, to zupełnie zmieniłaby się optyka postrzegania naszej rzeczywistości.

Póki co, to od czasu do czasu pojawiają się różne publikacje, w tym drukowane pod szyldem poważnych historyków, zupełnie lub częściowo zniekształcające wykrystalizowane przez lata wizerunki wielu autorytetów. W istocie to jest plucie na ludzi, ponieważ do materiałów jakie pozostały po archiwach służb specjalnych PRL-u, nie można mieć pełnego zaufania, albowiem znane są przypadki fabrykowania akt rzeczywiście istniejących osób, właśnie po to, żeby im zaszkodzić lub żeby wykazać się przed przełożonymi rzekomo zwerbowanymi figurantami. Dlatego emocjonując się tymi informacjami, możemy mimowolnie dopuścić się manipulacji rzeczywistością i zaszkodzić wizerunkowi niewinnych ludzi.

Z punktu widzenia interesów naszego państwa, w tym wymowy oficjalnej narracji historycznej, niesłychanie celowa jest szczególna ochrona autorytetu pana Lecha Wałęsy. Uwaga, można jego osobę oceniać dowolnie, co więcej można mieć do niego pretensje i wytyki, zgłaszane swego czasu, przez inne wielkie nazwiska – świadków tamtej epoki. Jednakże z punktu widzenia państwa, naszego wspólnego interesu, jest co najmniej milczenie na temat pana Lecha Wałęsy, jeżeli już ktoś nie może się powstrzymać od szkalowania i niszczenia jego wizerunku. W istocie bowiem, pan Lech Wałęsa jest nadal naszą najsilniejszą i najbardziej pozytywnie postrzeganą „globalną marką” personalną w polityce. Właśnie dlatego w naszym interesie jest zachowanie tego potencjału, a nie kwestionowanie wielkich zasług pana Wałęsy, przez jakieś błahe kwestie i zupełnie poboczne sprawy.

Oczywiście możemy próbować zmienić rzeczywistość, przekłamując lub jak kto woli przewartościowując autorytety. Jednakże, to wszystko to będzie mniej więcej tak, jakbyśmy chcieli podważyć aksjomaty kulturowe i cywilizacyjne, poprzez które jest definiowany dzisiejszy sposób postrzegania naszego kraju. To bardzo niebezpieczny proces, ponieważ do tej pory był stosowany głównie w celu zmazania przez niektóre narody hańby związanej z posiadaniem w elitach zbrodniarzy wojennych i ludobójców. Czy się na to zdecydujemy? Jeżeli tak, to kto będzie na cokołach? Czyje nazwisko na sztandarach? Od kogo będzie się zaczynał rozdział dotyczący strajku w Stoczni w podręcznikach historii?

Tags: , , , , , , ,

28 komentarzy “Idziemy w pełny absurd czyli jak zmieszać autorytety z błotem?”

  1. Henryk Stawka
    18 lutego 2016 at 05:08

    To skrajny idiotyzm te męty nie znają się na niczym tylko na kłamstwach a ponieważ wszystko co wiedzą to g. więc grzebią w historii, której nie rozumieją. Banda gówniarzy i debili – powinni odpowiadać karnie

  2. wlodek
    18 lutego 2016 at 06:46

    Opluwać ludzi, wyzywać i wydawać wyroki bez sądu kłamać na każdym ,oto Polska anno domini 2016

    • Wojciech
      18 lutego 2016 at 09:03

      Opluwanie ludzi,zemsta, odwet, nienawiść, zniewagi lub obelgi to cecha ludzi solidarności i samego Wałęsy. Należy im pozwolić się pozbijać we własnym gronie dla dobra narodu. A gloryfikowanie zasług Wałęsy to wielkie nadużycie.

  3. bona
    18 lutego 2016 at 08:33

    PIERWSZA CZĘŚĆ WPISU ZOSTAŁA OCENZUROWANA PONIEWAŻ MIAŁA CHARAKTER ANTYSEMICKI I WYBITNIE OBRAŹLIWY. DRUGA CZĘŚĆ GDZIE JUŻ ODNOSI SIĘ PAN GŁOWNIE DO AUTORA ZOSTAŁA DOPUSZCZONA BO CO DO ZASADY W DIAGNOZIE DOTYCZĄCEJ KRAJU JEST PRAWDZIWA. WEB. JÓZ.

    Ty naiwny autorze – z UB czy z psychiatryka. Otóż moim zdaniem nie wolno opierać budowy państwa na fałszywych autorytetach w imię jakiegoś wyższego dobra państwa – to absurdalne. Właśnie te fałszywe autorytety sprawuiły, że Polska dziś jest na szarym końcu. I tego mamy bronić. My mamy mieć prawdziwe autorytety a nie takie jak CCCCCCC Wałęsa !!!

    • krzyk58
      18 lutego 2016 at 12:58

      Pańska uwaga odnośnie roli i znaczenia fałszywych autorytetów, na na losy postsolidarnościowej
      Polski jest jak najbardziej na miejscu,tyle że akurat
      jest to wiedza na poziomie dzieci w przedszkolu,
      mało albo i nic z faktu nie wynika. Od 26 lat kręcimy się niczym “g…o w przerębli”. Pomimo a może zwłaszcza, że dookoła “wszystko płynie”…

  4. Real
    18 lutego 2016 at 11:50

    Wszystko nalezy dudowac na jakims założeniu, nasi praojcowie nie rozumieli otaczajacego nas świata i założyli że jego pochodzenie jest “boskie” uznali że istnieje jakis bóg i na tym prawdopodobnie fałszywym założeniu budowali swoje cywilizacje. To czy Prezydent Wałęsa był Bolkiem czy TW Bolek podpisał lojalke jest absolutnie bez znaczenia! ważny jest efekt bo jeśli celem było odzyskanie niepodległości to czy możemy uznać, że czyjaś śmierć była tego warta?
    Czy podpisał lojalkę? podpisął sam się do tego przyznał, miliony podpisywały podobne w biurach paszportowych w okresie PRL, czy ma to znaczenie? żadne…
    Czy wykorzystano Wałęsę? oczywiście i opozycja go wykorzystała i strona rządowa ale cel został osiągnięty.
    Ostatnia kwestia autor może jest naiwny ale zarzucanie mu choroby tudzież pracy w nieistniejącym organie państa świadczy o słabości argumentów Pani Bono

    • krzyk58
      18 lutego 2016 at 18:11

      … uznali że istnieje jakis bóg i na tym prawdopodobnie fałszywym założeniu budowali swoje cywilizacje…
      Na Boga, toż – to europejski,jakobiński,bolszewicki
      tok rozumowania… 🙂 DOPROWADZIŁ do przepaści.
      Ludzie na Zachodzie w akcie zbiorowego szaleństwa, czy własnej “mądrości” i nieomylności – odrzucili Boga, wyparli się własnych korzeni – nic to,
      życie nie znosi próżni,przy “dobrych wiatrach” może
      wcześniej niż później oddawać cześć będą, nieważne czy pod przymusem,bogu obcemu – kolonistów, mając do
      wyboru – eksterminację. Ktoś wykorzeni też chore
      pomysły europejskich feminazistek…będą przykładnie
      rodzić dzieci w liczbie nie mniejszej niż kilkanaście
      “baby”…

      Wychodzi na to że dzisiejszy “bolszewicki” – – gnostyczny, trockistowski, upadły moralnie Zachód wg @Reala ma rację BO, wygnał Boga?? 🙂
      Natomiast ROSJA ostatnia ostoja i obrońca, dawnych ludzkich wartości,cywilizacji,chrześcijaństwa
      jest znowu siłą wsteczną DLATEGO,PONIEWAŻ ma
      znowu zakodowane uniwersalne wartości chrześcijańskie, ogólnoludzkie,
      nieprzemijające, ponadczasowe….co jest,зто ироня судьы? Воот! NIE!

      Третий Рим и Русский мир как две идеологические точки опоры современной России. Беседуют Константин Душенов и Андрей Фефелов.

      https://www.youtube.com/watch?time_continue=1582&v=0QoQMdZa5Ec

  5. wlodek
    18 lutego 2016 at 12:07

    Trochę przewrotnie,co by było jeśli w trakcie karnawału Solidarności Służba Bezpieczeństwa opublikowała teczkę agenta Bolka? I dlaczego tego nie zrobiła? Czy chodziło tylko o usunięcie Gierka/???

    • wieczorynka
      18 lutego 2016 at 16:44

      @ wlodek, uważaj na to co piszesz, w końcu wyjdzie, że to ty wywołałeś III wojnę światową. Pozdrawiam duet wlodek & Mykoła.

      • wieczorynka
        18 lutego 2016 at 17:25

        wlodek @ Mykoła talentu wam nie brakuje, zatem może coś w stylu ” Zakazane piosenki rok 2016 “, oczekuję i pozdrawiam.

      • wlodek
        18 lutego 2016 at 17:53

        Wieczorynko,co prawda,problemem jest żeby zmieniać świat a nie tylko go rozumieć ,ale jak to możliwe że Jarek i Lechu pracowali w kancelarii agenta który w końcu ich zwolnił. Czyżby wojna agentur? A poważnie mamy igrzyska dla maluczkich.Mykoła się cieszy że Broszka pokazała faka USA!Teraz czekam na faka USA,podobnie jak Orban im pokazał w Moskwie wzmacniając kontakty z Rosją. A my?

  6. Mykoła
    18 lutego 2016 at 14:02

    Wladyk co się z tobą dzieje, czy ty chociaż kapujesz w jakim czasie żyjesz. Już ci tyle razy mówiłem przestań pić a ty co, podejrzewam, że zaczynasz coraz bardziej błądzić. Przecież można żyć i bez alkoholu. Ci co wyprawiali te rzeczy o których piszesz albo dawno wyjechali np. do RFN jak Marceli R-R i inni i już dawno nie żyją daj im święty spokój i przestań mącić wodę a Wałęsa ma to na co zasłużył jak każdy tego typu facet. A rok 2016 zapamiętam, że np. pani Premier nie da sobie w kaszę nawet bratu z za wielkiej wody dmuchać i tyle. Z pozdrowieniami dla wszystkich.

  7. jerzyjj
    18 lutego 2016 at 14:08

    AUTOR:,,Z powyższych względów te wszystkie materiały, które nawet przez istniejące w nich niedopowiedzenia i braki, mogą oczerniać autorytety, w tym przypadku najwyższy autorytet pana Lecha Wałęsy – powinno się schować głęboko do archiwum i otworzyć na światło dzienne za kolejne 50 lat, nie wcześniej. Przede wszystkim chodzi o nasz głęboki szacunek do pana Lecha Wałęsy, którego autorytet nie ulega wątpliwości i nie podlega kwestionowaniu.”
    AUTORZE JEŚLI PAN PISZE,ŻE WAŁĘSA TW ,,bolek”JEST NIEKWESTIONOWANYM AUTORYTETEM… PYTAM SIĘ DLA KOGO??? JEŚLI DLA PANA TO PROSZĘ WYPOWIADAĆ SIĘ TYLKO W SWOIM IMIENIU BO MOJEGO PRZYZWOLENIA JAK I NA PEWNO BARDZO,BARDZO,BARDZO WIELU POLAKÓW PAN NIE OTRZYMAŁ.
    ŻEBY SKOŃCZYĆ TE PRZEPYCHANKI ZACYTUJE:,,szef IPN Łukasz Kamiński poinformował, że w dokumentach zabezpieczonych w domu gen. Czesława Kiszczaka znajdują się m.in. teczka personalna i teczka pracy TW “Bolek” oraz odręcznie napisane zobowiązanie do współpracy, podpisane: Lech Wałęsa “Bolek”.
    “W teczce personalnej znajduje się koperta, a w niej odręcznie napisane zobowiązanie do współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa podpisane: Lech Wałęsa »Bolek«. ===== Wśród dokumentów znajdujących się w tej teczce są również m.in. odręczne, podpisane pseudonimem »Bolek«, pokwitowania odbioru pieniędzy”===== – mówił Kamiński. “W teczce pracy tajnego współpracownika, liczącej 279 kart, w oryginalnych okładkach, znajdują się liczne doniesienia tajnego współpracownika pseudonim »Bolek« oraz notatki funkcjonariuszy SB ze spotkań z tajnym współpracownikiem pseudonim »Bolek«. Część doniesień pisana jest odręcznie i podpisana pseudonimem »Bolek«” – mówił.Powiedział, że dokumenty znajdujące się w obu teczkach obejmują lata 1970-1976.Jak poinformował prezes IPN, według opinii uczestniczącego w badaniu dokumentów z domu gen. Kiszczaka eksperta archiwisty są one autentyczne.”
    WNIOSEK:BOLEK NIE CZYŚCIŁ SWOJEJ AUTENTYCZNEJ TECZKI JAK ZOSTAŁ ,,PREZYDENTEM”TYLKO PODRÓBĘ…
    TERAZ TEŻ WIDZIMY JAK JEST PAZERNY NA PIENIĄDZE TEN,KTÓRY GŁOSIŁ,ŻE JEST ODPOWIEDZIALNY TYLKO PRZED HISTORIĄ I BOGIEM…

    • Śledziennik
      20 lutego 2016 at 22:02

      @jerzyjj, ale się obśmiałem, jak nigdy dotąd. Przecież Ty w ogóle o pracy wywiadowczej pojęcia nie masz, a PRL w szczególności. A Wałęsa… coby o nim nie myśleć, pisać i mówić jest jedyną marką Polski, którą nawet Aborygeni kumają. Świat poza nim Polski z niczym nie kojarzy. A takich “nielicznych” Czechów, każdy człek na globie zna ze “Skody”,”Pilznera Urquella” i “Szwejka”. Pomyśl trochę nim wydalisz gazy!!!! zatruwając nie tylko ten blog. .

  8. wlodek
    18 lutego 2016 at 16:00

    Mykoła, szkoda słów, kup lepiej bohaterskiej P.Premier nową broszkę!

    • wieczorynka
      18 lutego 2016 at 18:45

      @wlodek, ostatnio nie broszki a bransoletki są najczęściej używane jako biżuteria. Nawet jakiemuś facetowi je założono. Oj gender przepraszam będzie się działo !

  9. inicjator
    18 lutego 2016 at 19:33

    Należy pozostawić Lecha Wałęsę w spokoju.

    Jeżeli akta są już w IPN – to powinni je na 50 lat utajnić.

  10. Real
    18 lutego 2016 at 21:32

    @krzyk ludzie szukali elementu boskiego w stworzeniu otaczającego ich wszechświata i do tego sie odnosi moj argument o tym ze wszystko jest budowane na jakims założeniu. Ziemia miała byc płaska i podtrzymywana przez krokodyle – założenie błędne? I owszem, było podstawa cywilizacji? Ani było…

    • Śledziennik
      20 lutego 2016 at 21:54

      @real – daj spokój krzyk58. On jest osobą głęboko wierzącą, a wiarę trzeba uszanować, mimo, że z realem nie ma nic wspólnego.

  11. Jack
    19 lutego 2016 at 02:14

    Trzeba nazywać stan rzeczy po imieniu, xxxxxx jest kłamcą i konfidentem który sprzedawał swoich kolegów, a oszukał naród który w tamtym okresie pokładał w nim ogromną nadzieję. Nie rozumiem dlaczego autor w tak naiwny sposób próbuje wybielać Lecha Wałęsę.
    Takie niezrozumienie może się przekładać tylko na brak zaufania do autora i do tego portalu który publikuje tak absurdalny tok rozumowania.

    SZANOWNY PANIE PODOBNIE “ABSURDALNYCH” PRZYKŁADÓW WNIOSKOWANIA CZY JAK PAN WOLI ROZUMOWANIA MAMY O WIELE WIĘCEJ – ZAPRASZAMY DO LEKTURY, ŻYCZĄC NAJLEPSZEGO. WEB. JÓZ.

  12. 50-parolatek
    19 lutego 2016 at 13:42

    “Z punktu widzenia interesów naszego państwa, w tym wymowy oficjalnej narracji historycznej, niesłychanie celowa jest szczególna ochrona autorytetu pana Lecha Wałęsy” i dalej “Jednakże z punktu widzenia państwa, naszego wspólnego interesu, jest co najmniej milczenie na temat pana Lecha Wałęsy”, a na koniec “W istocie bowiem, pan Lech Wałęsa jest nadal naszą najsilniejszą i najbardziej pozytywnie postrzeganą „globalną marką””…
    No toś mnie Pan zaskoczył, Panie autorze!
    – czyżbyś Pan chciał się tylko “prezentować” (na zewnątrz), czy faktycznie rozwiązać, a przynajmniej spróbować rozwiązać wewnętrzne problemy swoich ziomków?
    A cóż to może obchodzić innych, co i jak robimy w naszej rodzinie!?
    Czy ktoś nam pomoże?, czy ktoś nam da, ot, tak bezinteresownie cokolwiek?
    Przecież, przynajmniej teoretycznie, to nasza i wyłącznie nasza wewnętrzna sprawa, kogo postawimy, a kogo zrzucimy z piedestału!
    A co inni “chceliby widzieć”, albo co jest zgodne z “jedynie słuszną linią” to nie powinno nas w ogóle interesować (patrz postępowanie Węgier, Rosji, Chin itd)
    Chcąc zachować, przynajmniej pozory “niezależności” i własnego “ja” powinno się mieć WŁASNE ZDANIE. Oczywiście, “zdanie” to może pokrywać się z innymi, ale powinno być “własnym”.

    Teraz odniosę się do “Przede wszystkim chodzi o nasz głęboki szacunek do pana Lecha Wałęsy, którego autorytet nie ulega wątpliwości i nie podlega kwestionowaniu”..
    Tak się w moim życiu złożyło, iż po skończeniu jednej ze szkół, dokładnie 01.08.1980 roku rozpocząłem swoją pierwszą dniówkę na jednej z górnośląskich kopalń. Jeśli ktoś nie kojarzy, jest to data rozpoczęcia ogólnopolskich strajków Solida(u)rności i czas “skakania przez płoty” pewnych “autorytetów”.
    Przyjęty byłem na etat “planisty” w dziale planistyki, której biura rozlokowane były wokół tzw. “cechowni” t.j. bardzo wielkiego pomieszczenia (sali) w którym ze względu na swój ogrom odbywały się różne zebrania/zgrupowania kopalnianej załogi.
    W sali tej rozpoczęły sie również strajki. Początkowo przypadkowej zbieraniny pracowników, a potem zorganizowanej już Solida(u)rności.
    Nie bez kozery rozwodzę się nad tym tak szczegółowo. Z tego względu, iż lokalizacja mojego biura była w takim miejscu, jako młody człowiek, a zarazem świeży pracownik, który raczej biernie i bez jakiegokolwiek osobistego zaangażowania przyglądał się rozwojowi zdarzeń, miałem okazję do poczynienia obserwacji i wyciągnięcia odpowiednich wniosków.
    Byłem tam przez okres 1 roku i stwierdziłem, że trzon powstałej Solida(u)rności (na tamtej kopalni, ale przypuszczam, iż proces ten miał bardzo podobny przebieg w całym Kraju) stanowili ludzie, którzy tak zawodowo, jak i społecznie, mieli akurat najmniej do powiedzenia.
    Najczęściej były to osoby o wygórowanych aspiracjach, ale o bardzo niskim poziomie wiedzy fachowej. Bardzo wielu popierających strajki to byli tzw. LESERZY, którym po prostu nie chciało się zjeżdżać na dniówkę i pod byle pretekstem wstrzynali strajki. Ba, wielu z nich nawet nie wiedziało o co właściwie chodzi, ale, gdy usłyszeli, że jeśli poprą solidurni, to nie muszą dzisiaj/jutro/pojutrze pracować, więc robili to bez chwili zastanowienia.
    W ciągu iluś tam następnych lat pracowałem, uczyłem się, rozwijałem, awansowałem i piąłem się coraz wyżej po szczeblach “kariery”.
    Zawsze, w jakiś tam sposób, towarzyszyła mi jednak Solida(u)rność i “jej” cele.
    W miarę, gdy awansowałem na coraz wyższe pozycje, coraz wyraźniej widziałem, jak destrukcyjną rolę odegrała, odgrywa i prawdopodobnie, odgrywać będzie Solida(u)rność dla PRLowskiej gospodarki i ówczesnego Społeczeństwa.
    Specjalnie piszę “Solida(u)rność”, by nie wymieniać nazwisk. Na myśli mam jednak działalność konkretnch osób.
    Reasumując, obecnie, po przeanalizowaniu wszystkich faktów, mogę ze 100%-wą pewnością stwierdzić, iż “NAJWYżSZYM AUTORYTETEM” tamtego okresu dla mnie, a przypuszczam i dla większości Polaków ówczesnego okresu był (lub powinien być!) gen. JARUZELSKI.
    Ten człowiek, swoim roztropnym i przemyślnym działaniem uratował nas przed niechybną “Jugosławią”, “Majdanem”, czy inną “Syrią”. Przedłużył ciągłość trwania najbardziej przyjaznego systemu dla człowieka o całe 10 lat i umożliwił “miekką” zmianę tegoż (zgodnie z ówczesnym społecznym “życzeniem”)
    A cóż takiego wielkiego uczynił Pana “autorytet”, Panie Autorze ?
    – czy to, że swoimi “skokami przez płot” i swoim przewodnictwem Solida(u)rności przekabacił i po prostu okłamał Społeczeństwo ?
    – czy to, że pod jego przywódctwem Kraj został przygotowany i de facto, co najmniej gospodarczo rozebrany i sprzedany ?
    – i nie tylko rozebrany, ale również zadłużony na co najmniej 2 pokolenia !
    A może to jest “wielkie”, że za dominacji tego “autorytetu” i jego “pochodnych” Polska stała się “chłopakiem na posyłki” i “niewolnikiem do płacenia” pewnego zaoceanicznego mocarstwa ?
    – a może to, że Kraj w ciągu kilku lat na tyle się wyludnił, że chyba już tylko cud umożliwi kontynuację ciągłości Narodu ?
    – no chyba, że za wielkie osiągnięcie tego “autorytetu” uznamy jego latanie z miniaturkami ikon w klapie jego marynarek, co w końcu spowodowało “cud powrotu” mentalnościowego do ciemnego średniowiecza ?

    Szanowny Panie Krakauerze, jeszcze kilka, kilkanaście lat, a historia skoryguje i uprości ocenę pewnych okresów w dziejach Polski.
    Tak, jak np. Gomułkę widzi się poprzez pryzmat zbudowania podwalin dla egzystencji wszystkich Polaków, Gierka, jako jego kontynuatora, a zarazem tego, który najbardziej Kraj rozbudował, gen. Jaruzelskiego, jako tego z silną ręką, który uporał się ze społecznymi wybuchami i dyplomatycznie przeciwdziałał wojskowej agresji ówczesnego ZSRRu, tak Wałęsę i “jego” Solida(u)rność postrzegać się będzie, jako okres totalnej destrukcji, roztrwonienia i zadłużenia Kraju i Narodu…
    “Za króla Sasa”…
    Szanowny Autorze, NIE OKŁAMUJMY SAMYCH SIEBIE!
    Lepiej nie mieć żadnego “autorytetu”, niż…
    – resztę proszę sobie dopowiedzieć samemu.

    • alatarnik
      19 lutego 2016 at 19:12

      Prawda, Szanowny 50-parolatku, Święta Prawda. Dodam tylko od siebie, że każdy na takie autorytety na jakie go stać – niejaki Mateusz (Mt 7, 16) już dawno powiedział: “Poznacie ich po ich autorytetach” (czy coś takiego 🙂 )

      Karma is a bitch. Np pamiętacie “Olina” ? I parę innych. Co tu się rozwodzić, jakie autorytety, takie….

      • Anonim
        19 lutego 2016 at 19:53

        Ewangelia wg. św. Mateusza –

        – “Poznacie ich po owocach”.

        Jeszcze jedna sentencja – gratis. Stosowna do “znaków czasu”… 🙂
        “Nie ma bowiem nic zakrytego, co by nie miało być wyjawione, ani nic tajemnego, o czym by się nie miano dowiedzieć”.
        Tamże.

      • krzyk58
        19 lutego 2016 at 20:39

        Aj-aj- aj… 🙂 Prostuję i informuję –

        Anonim = “krzyk58″.

        Ps. ” pamiętacie „Olina” ? Przeszedł do wieczności…
        a szyta afera to historia (już) tak, na oko, z przed
        dwudziestu lat. Ach ten czas…pantha rei.Jedynie póki co, rusofobia jest stała, podkręcana od czasu do czasu przez pewne ośrodki ma się w Polsce ‘całkiem nieźle”.

    • Śledziennik
      20 lutego 2016 at 22:11

      @ ileś tam latek. Otóż mam więcej od Ciebie lat i to wszystko przeżyłem na trzeźwo. Zgadzam się z Tobą. Ale zrozum człecze, że prawdziwa legenda tamtych lat, wg narracji aktualnej władzy, spoczywa obecnie na Wawelu. Trzeba zmienić historię i przygotować piedestały na nowych posągi “prawdziwych” herosów. W ten to sposób Polska nadal nic nie będzie znaczyć w Europie i Świecie, mimo usilnych starań UE i Niemców w ostatnim 25-leciu. Niemcy z historii się uczą. My nigdy nie byliśmy “ukami” co już Kochanowski zauważyła, że i przed szkodą i po szkodzie GŁUPI.

      • 50-parolatek
        1 marca 2016 at 12:31

        Ja porównałem i na zimno oceniłem tylko PRL i pewne “autorytety” lat 80-ych. Nic więcej nie sugeruję.
        A co do Kochanowskiego, to PEŁNA ZGODA!
        – świadczy o tym ostatnie 500 lat historii Polski
        Pozdrawiam

  13. wlodek
    19 lutego 2016 at 14:55

    mam podobne doświadczenia z kopalni Wujek,kto dziś pamięta nazwiska ludzi którzy stali na czele strajku? To w większości byli jak 50 latek nazwał leserzy.I nikt nie wspomina o roli księdza który poprowadził ludzi na śmierć przyjmując przysięgę walki do końca.

  14. 50-parolatek
    1 marca 2016 at 16:42

    Jeśli chodzi o politykę i historyczny osąd jakiegoś okresu, to nie jestem zwolennikiem bezpośrednich, osobowych ataków, czy rozważania czynów tylko jednej jednostki. Historii nie tworzyły decyzje, czy postępowanie pojedyńczych osób.
    Przeglądając newsy w necie natknąłem się na taki tekst i pozwolę sobie go zacytować. PONOć są to pytania, które kiedyś tam zostały zadane panu Wałęsie przez tragicznie zmarłą Panią Annę Walentynowicz.
    Co Szanowni Państwo na to ?
    “25 wrzesnia 1995 roku niezyjaca juz niestety Anna Walentynowicz publicznie zadala Lechowi Walesie siedemnascie pytan, na które on nigdy nie odpowiedzial. Przedstawiam je bez komentarza liczac tylko, ze byc moze dzis byly prezydent uzna za stosowne odniesc sie jezeli nawet nie do wszystkich to chociaz do kilku z nich.

    1. Czy pamietasz, jak w styczniu 1971r. przyznales, ze na zadanie SB dokonywales indentyfikacji uczestników zajsc grudniowych z fotografii i filmu?

    2. Dlaczego oklamales wszystkich mówiac o przeskoczeniu plotu, podczas gdy na strajk 14.08.1980r. zostales dowieziony motorówka z Dowództwa Marynarki Wojennej w Gdyni?

    3. Jak godziles swoja katolicka moralnosc z glosnymi przygodami, o które zona robila ci publicznie awantury w 1980r.?

    4. 9 grudnia 1980r. przyznano „Solidarnosci” pierwsza nagrode – 30 tys. USD. Co zrobiles z tymi pieniedzmi ?

    5. Co zrobiles z 60 tys. USD nagrody szwedzkiej prasy, które miales przekazac na Panorame Raclawicka, lecz nigdy nie przekazales?

    6. Czy mieszkanie na ul. Polanki 52 kupiles, czy otrzymales w darze i od kogo?

    7. W jakiej kwocie Bagsik i inni biznesmeni finansowali Twoja pierwsza kampanie wyborcza?

    8. Czy uwazasz za wlasciwe, ze glowa Panstwa lokuje pieniadze w bankach zagranicznych, wbrew polskiemu prawu?

    9. Czy byles w 1981 r. informowany przez Prezydium MKZ, ze M.Wachowski jest kapitanem SB?

    10. Czy Wachowski posiada Twoje zdjecia ze wspólnych orgii i dlatego nie reagowales na jego poczynania?

    11. Czy SB szantazowala Cie ujawnieniem wszczetych postepowan karnych o kradzieze przed Sadem dla nieletnich i Sadem Rejonowym, wymuszajac platna wspólprace?

    12. Za jakie zaslugi w obozie w Arlamowie przyznano Ci prawo polowania z Kiszczakiem i 5-tygodniowy pobyt z cala rodzina, gdy innym odmawiano zwyklych widzen?

    13. Czy pamietasz swoja wypowiedz na Kongresie USA „lokujcie swe kapitaly w Polsce, bo na nedzy i glupocie mozna najlepiej zarobic”. Czy nadal tak sadzisz?

    14. Z jakiej obietnicy wyborczej wywiazales sie?

    15. Czy teraz potrafisz odpowiedziec na pytanie A. Gwiazdy z I Zjazdu Solidarnosci – jak wyglada dogadanie sie Polaka z Polakiem, gdy jeden jest zdrajca?

    16. Kiedy spelnisz publiczne obietnice rozliczenia sie z majatku i wskazesz jego prawdziwe zródla, bo „twoje” ksiazki przyniosly straty? Podobnie z obietnica wyjasnienia stosunków z SB?

    17. Czy nie dosyc juz klamstw, kretactw, niekompetencji, pazernosci, czy Ty naprawde nie boisz sie Boga, Lechu ?”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Historia

Scroll Up