Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

18 września 2018

Półwysep Krymski – formalno-prawne warunki podróży dla obywateli Polski?


„Panoramio – V&A Dudush – В праздник” autor V&A Dudush – Panoramio. Lic. CC BY 3.0 na podstawie Wikimedia Commons

Otrzymaliśmy kilka zapytań, odnoszących się do zagadnienia czy można legalnie pojechać na Krym (Federacja Rosyjska). Chcielibyśmy spróbować odpowiedzieć na to pytanie od strony formalno-prawnej, BEZWZGLĘDNIE ZASTRZEGAJĄC, ŻE PRZED PODRÓŻĄ NA UKRAINĘ LUB DO FEDERACJI ROSYJSKIEJ (w zależności od tego jak chcecie państwo wjechać na Półwysep Krymski) – NALEŻY DOKŁADNIE PRZECZYTAĆ I ŚCIŚLE STOSOWAĆ SIĘ DO INFORMACJI I ZALECEŃ POLSKICH SŁUŻB KONSULARNYCH – MINISTERSTWA SPRAW ZAGRANICZNYCH.

Sytuacja jest niestety bardzo skomplikowana. Faktycznie Krym i Miasto Sewastopol stanowią dzisiaj część Federacji Rosyjskiej i żeby tam podróżować niezbędna jest wiza Federacji Rosyjskiej, podobnie jak w przypadku tranzytu (jakby ktoś wykombinował taką opcję) to również jest potrzebna wiza. Wizy są wydawane przez upoważnione placówki Federacji w Polsce, przy czym warto a w zasadzie trzeba skorzystać z usług specjalnych agencji pośredniczących w ich wydawaniu, co bardzo upraszcza procedurę.

Rząd Rzeczypospolitej Polskiej niestety nie uznaje woli społeczeństwa Krymu wyrażonej w wolnym referendum, gdzie zdecydowano o przystąpieniu do Federacji Rosyjskiej. Może się to nam nie podobać, co więcej możemy nie zgadzać się z polityką władz Rzeczpospolitej w tej sprawie, jak również po prostu mieć inne zdanie w tym przedmiocie całej polityki wschodniej, to jednak jako lojalni i przestrzegający prawa oraz zaleceń władzy obywatele jesteśmy winni w tym zakresie rządowi = w zakresie czynności faktycznych (a nie publicystyki lub dyskusji) – W PEŁNI BEZWZGLĘDNE POSŁUSZEŃSTWO, poza sytuacjami potrzeby ratowania życia i pomocy humanitarnej. W praktyce oznacza to mniej więcej tyle, że nawet jeżeli nie zgadzacie się państwo z polityką rządu i Unii Europejskiej wobec przynależności państwowej Krymu, to jako lojalni i praworządni obywatele powinniście państwo BEZWZGLĘDNIE podkreślmy – BEZWZGLĘDNIE podporządkować się zaleceniom władz w tym zakresie. Oczywiście można się z tymi zaleceniami nie zgadzać, można je oprotestować, można nawet przeprowadzić demonstrację (po wcześniejszym zarejestrowaniu), jednakże ze względu na dobro Rzeczpospolitej, które jest dobrem NAJWYŻSZYM, nie można postępować – bez wyraźnego powodu, w sposób sprzeczny z wyraźnie wyartykułowanym stanowiskiem rządu RP w tej materii.

Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych w sposób następujący odnosi się do podróży na Ukrainę i na Półwysep Krymski: „(…) Ze względu na aneksję Półwyspu Krymskiego (Autonomiczna Republika Krymu, m. Sewastopol) przez Rosję oraz wynikający z tego faktu brak możliwości zapewnienia obywatelom polskim opieki konsularnej na tym obszarze, należy całkowicie powstrzymać się od podróży w ten region. Odradza się podróże do obwodu donieckiego i ługańskiego, na terenie których prowadzona jest operacja antyterrorystyczna. Całkowicie unikać należy podróży na obszary znajdujące się obecnie pod kontrolą separatystów, gdzie wjazd jest w zasadzie możliwy tylko dla osób posiadających tam zameldowanie.(…)” [Źródło: MSZ tutaj]. Żebyśmy się dobrze zrozumieli – rząd poprzez portal z informacjami konsularnymi MSZ – sugeruje, że należy powstrzymać się od podróży w ten region. Oczywiście ZALECAMY BEZWZGLĘDNIE – PODPORZĄDKOWAĆ SIĘ TEJ SUGESTII.

Na stronie internetowej Ambasady Ukrainy w Warszawie można znaleźć następującą informację: //O zabezpieczeniu praw i swobód obywateli oraz  reżim prawny na tymczasowo okupowanym terytorium Ukrainy:

W dniu 9 maja 2014 roku weszła w życie Ustawa Ukrainy „O zabezpieczeniu praw i swobód obywateli oraz  reżim prawny na tymczasowo okupowanym terytorium Ukrainy” (dalej – Ustawa), która m.in. wyznacza reguły wjazdu osób na tymczasowo okupowane terytorium oraz wyjazdu z niego. Z treścią Ustawy można się zapoznać na stronie (tutaj).

Odpowiednio do Art.10 Ustawy obywatele Ukrainy mają prawo wolnego wjazdu na tymczasowo okupowane terytorium oraz wyjazdu z niego przez punkty kontroli wjazdu-wyjazdu po przedstawieniu dokumentu tożsamości potwierdzającego obywatelstwo Ukrainy.

Jednocześnie wjazd obcokrajowców i bezpaństwowców na tymczasowo okupowane terytorium, a także wyjazd z niego przez punkty kontroli wjazdu-wyjazdu, jest możliwy po uzyskaniu specjalnego zezwolenia.

Obecnie regulamin wjazdu obcokrajowców i bezpaństwowców na tymczasowo okupowane terytorium jest opracowywany przez odpowiednie organy władz centralnych. Odpowiednio do przepisów Ustawy zostały znowelizowane przepisy kilku aktów prawnych odnoszące się do odpowiedzialności osób za łamanie trybu wjazdu na tymczasowo okupowane terytorium Ukrainy oraz wyjazdu z niego:

  1. Kodeks kryminalny Ukrainy został uzupełniony o art. 332-1 takiej treści: (tutaj): – naruszenie trybu wjazdu na tymczasowo okupowane terytorium Ukrainy oraz wyjazdu z niego w celu  narażenia na szkody interesów państwa podlega karze pozbawienia wolności do trzech lat lub karze pozbawienia wolności na ten sam okres wraz z konfiskatą pojazdu. Te same czyny dokonane powtórnie lub w porozumieniu z grupą osób, lub urzędnikiem państwowym będącym na stanowisku podlegają karze pozbawienia wolności od lat trzech do pięciu z zakazem obejmowania pewnych stanowisk i wykonywania pewnych zawodów na okres do trzech lat wraz z konfiskatą pojazdów. Wspomniane czyny dokonane w grupie zorganizowanej podlegają karze pozbawienia wolności od pięciu do ośmiu lat.
  1. Kodeks administracyjny Ukrainy uzupełniono o art. 204-1 takiej treści: – naruszenie trybu wjazdu na tymczasowo okupowane terytorium Ukrainy oraz wyjazdu z niego podlega grzywnie w wysokości od stu do trzystu minimalnych stawek niepodlegających opodatkowaniu zgodnie z kodeksem podatkowym Ukrainy lub karze aresztu administracyjnego do piętnastu dni”.
  2. Artykuł 13 Ustawy Ukrainy „O statusie prawnym obcokrajowców i bezpaństwowców” (tutaj) uzupełniono o ustęp takiej treści:  wjazdu do Ukrainy obcokrajowcowi lub bezpaństwowcowi odmawia się:- jeżeli taka osoba ma zamiar dokonać wjazdu przez punkty kontroli wjazdu-wyjazdu na tymczasowo okupowane terytorium bez odpowiedniego zezwolenia lub gdy osoba podczas poprzedniego pobytu na terytorium Ukrainy dokonała wyjazdu z terytorium Ukrainy przez punkt kontroli wjazdu-wyjazdu;

Ustawę uzupełniono o Art.14-1 takiej treści:- cudzoziemcom lub bezpaństwowcom, którzy przybyli do punktu kontroli wjazdu-wyjazdu z tymczasowo okupowanego terytorium bez odpowiedniego zezwolenia nie zezwala się na dalszy wjazd i nakazuje w jak najkrótszym terminie powrót na tymczasowo okupowane terytorium lub do państwa, które wydało dokument paszportowy. W razie braku możliwości natychmiastowego powrotu cudzoziemca lub bezpaństwowca pozostaje on w punkcie kontroli wjazdu-wyjazdu do momentu  pojawienia się takich możliwości. Takim osobom umieszcza się w dokumencie paszportowym stempel o zakazie wjazdu do Ukrainy na okres zawarty w decyzji podjętej odpowiednio do przepisów części czwartej art.13 tej Ustawy”;

Art.20 uzupełniono o część czwartą takiej treści:- przejazd tranzytowy cudzoziemców lub bezpaństwowców przez tymczasowo okupowane terytorium jest zakazany. Przewidziany wspomnianą Ustawą system prawny obowiązuje do całkowitego odnowienia ładu konstytucyjnego Ukrainy na tymczasowo okupowanym terytorium.”//

Na stronie internetowej Ambasady RP w Kijowie znajdujemy następujący opis problemu [Źródło tutaj – jak również szeregu aktualnych informacji np. o wjeździe do strefy ATO itd.]:

//„Pobyt cudzoziemców na terytorium Autonomicznej Republiki Krymu i m. Sewastopola. W związku z trwającą okupacją terytorium Autonomicznej Republiki Krymu i m. Sewastopola Departament Służby Konsularnej Ministerstwa Spraw Zagranicznych Ukrainy wydał 4.04.2014 zalecenia dla cudzoziemców, dotyczące ich pobytu na ww. obszarze:

“Cudzoziemcy i bezpaństwowcy wjeżdżają na terytorium Ukrainy w tym i do Autonomicznej Republiki Krym i miasta Sewastopola zgodnie z ustawodawstwem i umowami międzynarodowymi zawartymi przez Ukrainę.

Dla obywateli państw objętych ruchem wizowym w celu załatwienia dokumentów wizowych należy zwracać się do przedstawicielstw dyplomatycznych i urzędów konsularnych Ukrainy za granicą.

Obywatele państw nie objętych ruchem wizowym mogą przebywać na terytorium Autonomicznej Republiki Krym i miasta Sewastopola wyłącznie pod warunkiem przekroczenia państwowej granicy w istniejących granicznych punktach kontroli Ukrainy z postawieniem odpowiednich pieczęci w dokumentach paszportowych i kartach imigracyjnych.

Nieprzestrzeganie przez cudzoziemców i bezpaństwowców ustawodawstwa Ukrainy w trakcie wjazdu oraz pobytu na terytorium Autonomicznej Republiki Krym i miasta Sewastopola pociąga za sobą odpowiedzialność zgodnie z ustawodawstwem Ukrainy.”//

Kluczowa jest tutaj ustawa: “O zabezpieczeniu praw i swobód obywateli oraz porządku prawnym na tymczasowo okupowanym terytorium Ukrainy”, jaka weszła w życie 9.05.2014. ” /Law of Ukraine I& 1207-VII of 15 April 2014
CIn Securing the Rights and Freedorns of Citizens and the Legal Regime n the Temporarily Occupied Territory of Ukraine [Źródło: Ambasada RP w Kijowie tutaj].

W praktyce oznacza to zakaz podróży bez specjalnego zezwolenia (potwierdzonego w dokumencie podróży) – poza granicznym punktem kontroli, przy czym proszę zwrócić uwagę, że w informacji konsularnej naszych ukraińskich sąsiadów nie ma ani słowa o przypadku podróżowania na Krym samolotem. DLA WŁASNEGO BEZPIECZEŃSTWA ZATEM – NALEŻY PRZED PODRÓŻĄ SAMOLOTEM – SKONTAKTOWAĆ SIĘ Z UKRAIŃSKĄ PLACÓWKĄ DYPLOMATYCZNĄ I ZAPYTAĆ O TAKĄ SYTUACJĘ. To bardzo ważne jest głównie z tego względu, że sąsiada po prostu należy szanować.

Sytuacja faktyczna jest taka jaka jest, jest w pełni zrozumiała i nie podlega dyskusji – Krym jest częścią Federacji Rosyjskiej. Jednakże formalnie, co jest uznawane przez rząd Rzeczpospolitej stanowi część Ukrainy. Jako praworządni obywatele Rzeczpospolitej – nie możemy nie uznawać tego faktu, chociaż jest on oczywistą przeszkodą w podróżowaniu. Proszę pamiętać – szanując własne państwo, należy szanować decyzje rządu w sferze polityki zagranicznej, a to jest sprawa wyjątkowo delikatna i czy to się komuś podoba, czy nie – powinien uwzględnić stanowisko rządu w tej sprawie, a ono jest jednoznaczne. Zatem, żeby być w porządku wobec rządu w Warszawie, czyli w zgodzie z jego polityką (nie sprzeciwiać się jej swoim zachowaniem) jeżeli chcemy w dowolny sposób wjechać na Półwysep Krymski, to powinniśmy wcześniej – przed podróżą do Federacji Rosyjskiej, oprócz wizy rosyjskiej, także uzyskać specjalne pozwolenie władz ukraińskich. To, że na Krymie wysiadając z samolotu lub schodząc z promu – nie spotkacie państwo ukraińskiego celnika, to inna kwestia, nie mająca tutaj żadnego znaczenia. Jeżeli ktokolwiek się was w tej sprawie zapyta – zarzucając wam cokolwiek, będziecie państwo mieli czystą sytuację prawną od strony ukraińskiej, jak i rosyjskiej (proszę pamiętać, że w Rosji obowiązuje konieczność zameldowania się w miejscu pobytu). Właśnie o to chodzi, żeby swoim zachowaniem, nie angażować się w spór pomiędzy dwoma krajami, ponieważ – uwaga – to nie nasza sprawa, a na pewno już nie powinniśmy angażować się w demonstracje polityczne. Osobnym problemem jest to, czy strona ukraińska udzieli takiej zgody, jednakże to już inny problem, wynikający ze złożoności relacji.

Sytuacja na pewno byłaby prostsza, jeżeli udałoby się zachować funkcjonujący na Krymie Konsulat Rzeczypospolitej Polskiej w Sewastopolu, niestety jednak strona rosyjska w sposób nie znajdujący żadnego logicznego wytłumaczenia, nie zadbała o należyte bezpieczeństwo placówki i jej personelu w trakcie zmiany przynależności prawno-państwowej Autonomicznej Republiki Krymu i miasta Sewastopol. Nie ma w tym przedmiocie żadnego wytłumaczenia ze strony rosyjskiej, z informacji medialnych udostępnionych w Polsce (m.in. przez osobę pana ówczesnego Ministra Spraw Zagranicznych info: MSZ tutaj) było wiadomo, że Konsulat otrzymał nie dające się zlekceważyć pogróżki od niezidentyfikowanych sił. W wyniku czego polskie władze (ówczesny Minister Spraw Zagranicznych) zdecydowały o ewakuacji placówki, a opiekę konsularną przejął formalnie Konsulat w Odessie. Niestety, to poważny błąd i wielkie niedociągnięcie ze strony naszych rosyjskich partnerów, a w istocie skandal – albowiem – potrafili bezbłędnie zapewnić bezpieczeństwo całego stabilizowanego obszaru, jednakże profesjonalnie działający powstańcy i wspierający ich rosyjscy wojskowi – nie uwzględnili potrzeby ochrony placówki dyplomatycznej kraju, z którym Federacja Rosyjska utrzymuje stosunki dyplomatyczne? Przy całej sympatii do Rosji i bezwzględnym poparciu dla jej władz, takie działania – nawet poprzez zaniechanie, należy uznać za bezwzględnie akt co najmniej trudny w ocenie, a być może w zamierzeniu wrogi Polsce, co więcej za akt istotnie obrażający Rzeczpospolitą, albowiem jeżeli nawet planuje się operacje wojskową w dowolnym rejonie, gdzie są dyplomaci i placówki dyplomatyczne, to należy taki rejon – BEZWZGLĘDNIE zabezpieczyć, zapewniając PEŁNĄ stabilizację sytuacji w otoczeniu placówki, podczas planowanej operacji wojskowej. O tym, że była to rosyjska operacja wojskowa powiedział sam pan Prezydent Władimir Putin – i to nie jeden raz (1 marca 2014 roku Rada Federacji, na wniosek prezydenta Rosji Władimira Putina, zgodziła się na użycie rosyjskich sił zbrojnych na Ukrainie w celu ochrony zdrowia i życia obywateli rosyjskich i członków sił zbrojnych Rosji na Krymie). Jak więc, jeżeli nie skandalem nazwać sytuację, w której wojska Federacji Rosyjskiej przeprowadzają sobie operację wojskową w innym kraju bez rozeznania miejsca położenia placówek dyplomatycznych krajów trzecich (akurat położenie polskiego konsulatu MUSIAŁ znać każdy w Sewastopolu, czyli rosyjscy oficerowie i podoficerowie także)? Przy tym zupełnie lekceważąc fakt, że ich państwo jest stroną Konwencji międzynarodowych WYJĄTKOWO PRECYZYJNIE DEFINIUJĄCYCH CO MA ZROBIĆ ARMIA podczas działań na terytorium kraju III-ciego, w przypadku napotkania osób z immunitetem dyplomatycznym jak również i z terenem samych placówek dyplomatycznych (m.in. KONWENCJA WIEDEŃSKA o stosunkach konsularnych sporządzona w Wiedniu 24 kwietnia 1963 r.). Trzeba dodać, że ta skandaliczna sytuacja nie została przez rosyjskich partnerów w żadnej mierze wyjaśniona, a rząd RP w sierpniu 2014 roku zlikwidował formalnie wcześniej zawieszony Konsulat w Sewastopolu po konsultacji z władzami w Kijowie. Uwaga, gdyby w działaniach obrony Krymu przed nacjonalistami i faszystami z Ukrainy prowadziły tylko jednostki powstańczej milicji ludności Krymu, wówczas sytuacja miałaby inny charakter. Wiadomo, że powstańcy-partyzanci działają metodą ad hoc, często pod przykrywką działań powstańczych ukrywają się przestępcy, realizujący swoje żniwa w okresie gwałtownych przemian. Jeżeli jednak w działaniach zbrojnych brały udział – podporządkowane tj. działające na rozkaz jednostki wojskowe państwa – to nie ma tłumaczenia. Rosja ponosi pełną, całkowitą i bezwzględną winę za zaistniałą sytuację – nie ma znaczenia jakie miała zamiary, oficer, dowódca takiej operacji powinien mieć rozeznanie co do sytuacji w ternie w jakim ma działać. W praktyce przekaz z tego jest mniej więcej taki, że Rosjanie nie życzą sobie Polaków na Krymie, no bo skoro nie byli w stanie zapewnić bezpieczeństwa placówce dyplomatycznej, to jak mają czuć się zwykli ludzie?

Sytuacja jest o wiele bardziej skomplikowana w przypadku Ługańskiej i Donieckiej Republik Ludowych tj. republik powstańczych na terenie wschodnich obwodów Ukrainy. podróżowanie w ten rejon jest co najmniej bardzo niebezpieczne i należy BEZWZGLĘDNIE przestrzegać zaleceń polskich władz konsularnych, które na podanej wcześniej stronie względnie dobrze opisują sytuację. Należy pamiętać, że na tą chwilę legalnie na terytorium tych powstańczych państw można dostać się tylko od strony ukraińskiej [Elektroniczny system przepustek dla osób udających się do miejscowości znajdujących się w strefie ATO – info Ambasady RP w Kijowie tutaj]. Czym innym jest wspominany powyżej udział w misji humanitarnej, która w przypadku Donbasu może spowodować, że ktoś będzie kierował się nakazem serca. Wówczas rzeczywiście takie zachowanie powinniśmy uznać za moralnie uzasadnione, jakkolwiek również dla własnego bezpieczeństwa, należałoby przeprowadzać takie akcje, czy też uczestniczyć w nich legalnie!

Wnioski wyciągnijcie państwo sami, jako lojalni i praworządni obywatele jesteśmy wszyscy zobowiązani przestrzegać zaleceń i sugestii polskich władz, chociaż RÓWNOLEGLE mamy pełne prawo nie uznawać ich polityki. Przy czym mamy pełną świadomość, że za ich nie uznanie nie ma żadnych sankcji z ich strony (chociaż nie można wykluczyć sytuacji, gdyby strona ukraińska chciała wystąpić w Polsce na drogę sądową przeciwko osobom, które złamały jej prawo np. nielegalnie przebywając w strefie ATO lub na Półwyspie Krymskim – wówczas Sąd miałby trudną sytuację – proszę nie sugerować się obecnością na Krymie jednego z polskich europarlamentarzystów – on ma immunitet a to zupełnie zmienia sytuację). Ze względu na możliwość niepotrzebnego skomplikowania sytuacji dyplomatycznej, należy wstrzymać się przed działaniem i poszukać rozwiązania legalnego z punktu widzenia władz RP. Powtórzmy na zakończenie przed jakimkolwiek wyjazdem na Ukrainę jak i na Półwysep Krymski, czy to docelowo, czy to tranzytem  BEZWZGLĘDNIE NALEŻY DOKŁADNIE PRZECZYTAĆ I ŚCIŚLE STOSOWAĆ SIĘ DO INFORMACJI I ZALECEŃ POLSKICH SŁUŻB KONSULARNYCH – MINISTERSTWA SPRAW ZAGRANICZNYCH. Aktualne zawsze znajdziecie państwo na stronie internetowej Ministerstwa. Na dzień dzisiejszy NIE ULEGA ŻADNEJ WĄTPLIWOŚCI, ŻE TAKIE PODRÓŻE SĄ STANOWCZO ODRADZANE.

Tags: , , ,

16 komentarzy “Półwysep Krymski – formalno-prawne warunki podróży dla obywateli Polski?”

  1. Wierny_czytelnik
    28 stycznia 2016 at 06:16

    Bardzo cenne zebranie informacji i faktów. To ważne żeby nie dać się wprowadzić na pole minowe.

  2. krzyk58
    28 stycznia 2016 at 07:45

    Czytałem póki co ‘po łebkach”… – ???????????

    https://wiernipolsce1.wordpress.com/2016/01/24/polacy-na-krymie-2016/

  3. wlodek
    28 stycznia 2016 at 07:58

    Polskie placówki dyplomatyczne są mi tak potrzebne jak broszka P.Premier,polski konsulat we Lwowie zachowuje się wobec obywateli polskich jak wysunięta placówka neobanderowska.Sam tego doświadczyłem,tak że lepiej żeby na Krymie powtórki ze Lwowa nie było.Czyli jadę przez Rosję,!!!

    • krolowa bona
      28 stycznia 2016 at 10:05

      @wlodek
      o nie tylko we Lwowie …np.”polskie” (¿ ) placowki konsularne w Niemczech CCCCCCCCCC i za pieniadze sprzedaja CCCCCC do np. eksperymentow medycznych, handluja ich tozsamoscia ….nawet nie mam tyle za przeproszeniem rzyg, by te “placowki” po prostu obrzygac …tak niby zachowuja sie takie “placowki konsularne” panstw np. w Afryce, ktire swoich obywateli , bylych kandydatow na azylantow w UE nie przyjmuja, wypieraja sie, ze byli oni kiedykolwiek ich obyeatelami …takie cos mi “nasza placowka” zrobila i sprzedala moje dane osobiste ….,solidarnosciowe DDDD ….

      NO A SZANOWNA PANI ZNOWU – MA PANI NA TO DOWODY? OBIEKTYWNE? WIE PANI JAKI PIĘKNY PROCES MOŻNA WYTOCZYĆ ZA TAKIE STWIERDZENIA SZKALUJĄCE URZĘDY PUBLICZNE? NIE WIE PANI W JAKICH REALIACH PANI ŻYJE? WEB. JÓZ.

  4. hiena
    28 stycznia 2016 at 08:30

    Autor jest bardzo sprytny, proponuje czysty pragmatyzm w sprawie, zero emocji – bo rzeczywiście co nas obchodzi spór “o jakiś tam półwysep” – rzeczywiście doszło tam do nadużycia ze strony rosyjskiej, żeby regularna armia – mieszkająca w danym mieście, nie była w stanie zabezpieczyć placówek dyplomatycznych na jego terenie to hańba dla oficerów i wyższego dowództwa oraz odpowiedzialność państwa i kierownictwa państwowego. Gdyby tylko “tłum” tam robił przewrót – to zrozumiałe, wówczas nie zdziwiłbym się jakby nawet podpalili konsulat i uwięzili konsula, ale jeżeli regularne wojsko Federacji Rosyjskiej nie wiedziało że jego fundamentalnym obowiązkiem jest chronić placówki dyplomatyczne na terenie kraju, który stabilizują, to przepraszam ale to albo wielki burdel albo celowa prowokacja. W burdel nie daje wiary bo to była perfekcyjnie przygotowana operacja wojskowa mówił o tym sam Putin. Wniosek jest jednoznaczny i smutny.

  5. Gdańszczanin
    28 stycznia 2016 at 08:50

    E tam Krym, Krym to bieda i federalne dotacje – Jakucja szuka inwestorów – http://www.vedomosti.ru/politics/characters/2016/01/28/625821-nash-prioritet-vklyuchat-mestorozhdeniya-oborot

    – kto dzisiaj wejdzie będzie milionerem jutro

    • krzyk58
      28 stycznia 2016 at 13:46

      Pełna zgoda…’Krym to bieda”… tak BYŁO w łapskach demokratyczno – nazistowskich,myślę że za kilka lat,
      np. francuskie Lazurowe Wybrzeże, w analogii do Republiki Krym, w składzie FR będzie tylko muzułmańskim, prowincjonalnym zadupiem. 🙂

      Ps. “Za Lenina”,(NEP) koncesje na wydobycie…m.in. z terenów Republiki Sacha przechwycił kapitał zachodni…Stalin przywrócił właściwy porządek rzeczy.

  6. fd_98
    28 stycznia 2016 at 10:28

    Coś niesamowitego – prorosyjski do szpiku kości portal w Polsce, uznawany przez środowisko prasowe JEDNOGŁOŚNIE za nr 1 narzędzia putinowskiej propagandy w Polsce – wzorzec wzorców w wojnie informacyjnej – bezwzględnie podstępny i inteligentnie wywrotny – krytykuje dowództwo Floty Czarnomorskiej za zdupienie operacji stabilizacji Kryma? Pizdziec! To się nazywa uprawiać propagandę! SZACUNEK!!! Nasze CCCC powinny się od was uczyć…

    SZANOWNY PANIE JEST TO OCZYWIŚCIE SILNIE NIEPRAWDZIWE CO PAN PODAJE, ALE PUBLIKUJEMY ŻEBY ZNOWU NIE BYŁO ŻE CENZURUJEMY NIEPRZYCHYLNE NAM CZY TEŻ WPROST KŁAMLIWE WPISY. WEB. JÓZ.

    • Henryk Sawka
      28 stycznia 2016 at 11:22

      Ha ha ha ha ha

    • krolowa bona
      28 stycznia 2016 at 11:37

      @fd_98
      Kupa smiechu z przewaga kupy !

    • krzyk58
      28 stycznia 2016 at 16:35

      Coś niesamowitego… 🙂 polskojęzyczny zapadnik
      czyta OP – prywatnie, pewnie jest z Nami, służbowo
      MUSI myśleć zgodnie z wytycznymi PARTII ..BO kredyt, BO robota w żurnalu/służbach…BO…MPO. 🙂

  7. inicjator
    28 stycznia 2016 at 15:39

    Jak ktoś MUSI tam jechać – to najlepiej przez Rosję.

    I podobnie wracać.

    Nie inaczej.

  8. krzyk58
    28 stycznia 2016 at 17:32

    ” Od razu zrozumiałem dlaczego Andrzejowi Łukawskiemu – jednemu z redaktorów Kresowego Serwisku Informacyjnego – nieznani sprawcy zablokowali kilka dni temu konto na facebooku. W III/IV RP rozpoczęto, niczym w Chinach, cenzurę Internetu pod kątem zwalczania „rosyjskiej agentury”. Niedyskretnie ujawnił to właśnie pan dr Wóycicki, pochodzący ze środowiska tworzącego obecnie Komitet Obrony Demokracji, który troszczy się o demokrację nie tylko w Polsce, ale i na świecie, w tym także w Chinach i Rosji. Nie powinno to nikogo dziwić, bo tak jak marszałek Rzeszy Hermann Göring decydował o tym kto jest Żydem, tak od 25 lat salony warszawskie i krakowskie decydują o tym co w Polsce jest demokracją, a co nie” 🙂

    Na tropie agentów Kremla.

    http://www.mysl-polska.pl/768

  9. Eug
    15 sierpnia 2017 at 19:30

    Typowo polskie sama nienawiść zero prawdy

  10. usia
    28 maja 2018 at 16:42

    “…jako lojalni i praworządni obywatele jesteśmy wszyscy zobowiązani przestrzegać zaleceń i sugestii polskich władz, chociaż RÓWNOLEGLE mamy pełne prawo nie uznawać ich polityki.”

    Jestem lojalnym obywatelem Polski a nie rządu PiS. Mam w nosie cały ten śmieszny zakaz gdzie, kiedy i dokąd mam pojechać.
    Lepiej by było, gdyby po schodach do polskiego konsulatu w jednym z miast Rosji, nie chodzili dziwni ludzie i nie sprzedawali za 500 baksów polskich wiz. Podobno za branie wynagrodzenia od przyjaciół Moskali należy się kara a nie nagroda w postaci nowego stanowiska.

  11. Jaaa
    16 sierpnia 2018 at 23:53

    Na pewno chciałbym odwiedzić Krym. I na pewno nie pojadę tam przez Upa-inę, ale tylko i wyłącznie z Rosji. I mam głęboko gdzieś, co mi “mój” rząd sugeruje i rekomenduje. Pomijam fakt, że ja tego rządu nie wybierałem. Nawet nie głosowałem na partię, która ten rząd tworzyła… Gdybym był na miejscu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Społeczeństwo

Scroll Up