• 17 marca 2023
    • Społeczeństwo

    Powszechny dostęp do broni to konieczność w obliczu rosnącego zagrożenia terroryzmem

    • By krakauer
    • |
    • 15 listopada 2015
    • |
    • 2 minuty czytania

    Czasy bezpieczeństwa, jakie zawdzięczamy naszej ludowej ojczyźnie już przeminęły, niestety w wyniku błędów naszych sojuszników oraz własnych możemy być w każdej chwili obiektem ataku terrorystycznego. Trzeba mieć tego świadomość, że w każdej chwili w Polsce może wydarzyć się tragedia na miarę tej we Francji. Zamachowiec może wziąć każdego z nas, nasze dzieci, żony, rodziców, nas samym – na cel. Zamachowiec ma zawsze nad nami trzy przewagi – to on wybiera czas, miejsce i sposób, w jaki nas zabije. Jako ofiary ataku możemy tylko wybrać, czy chcemy umrzeć szybciej, czy też zdać się na łaskę terrorysty. Niestety w warunkach terroryzmu warunkowanego kulturowo, gdzie terroryści nie liczą się z własnym życiem, a jedynie chcą zabić jak najwięcej ofiar – nie ma, co liczyć na ich litość. Zabijają wszystkich – młodych, starych, kobiety, dzieci, kobiety w ciąży, dosłownie każdego, kto tylko nawinie się pod ich broń.

    Proszę pamiętać – determinacja terrorystów nakazuje im – zabijać, zabijać i jeszcze więcej zabijać, to jest ich cel. Kulturowo inaczej pojmują akt mordowania, traktują go, jako swoją zasługę, dzięki której idą do raju, właśnie poprzez śmierć. Nie rozważamy tutaj masowego aspektu przesłania terroryzmu, najpierw interesuje nas aspekt indywidualny, czyli nie to, co społeczeństwo i państwo ma zrobić wobec terroryzmu, tylko co poszczególne osoby jako potencjalne ofiary mogą zrobić w takim przypadku. Następnie to, co możemy zmienić w systemie, żeby ograniczyć ryzyko.

    Biorąc pod uwagę generalną słabość i domniemaną nieudolność naszego państwa, nie możemy czuć się bezpieczni w obliczu zagrożenia o tej skali. Państwo nie obroni każdego z nas, nie ma na to szans, to po prostu nie jest możliwe – nie tylko u nas, w każdym państwie. Jednakże w naszym przypadku mamy prawo być sceptyczni, co do skuteczności działania państwa, ponieważ generalnie ono niedomaga, obywatele z założenia nie starają się na nim polegać, bo to nie ma sensu.

    Z powyższych względów powinniśmy, jako społeczeństwo mieć zagwarantowany powszechny dostęp do broni. Nie ma alternatywy, chyba że ktoś pragnie zostać zaszlachtowaną ofiarą, ewentualnie patrzeć jak na jego oczach ktoś morduje jego dziecko lub żonę, wówczas można chcieć być bezbronnym. Jednakże wszyscy przeciwnicy prawa do broni nie mają prawa zmuszać reszty zdroworozsądkowo myślących ludzi, do bycia bezbronnymi ofiarami. Jeżeli nie chcemy być ofiarami, bezwolnymi pod lufami potencjalnych oprawców, do tego potrzebujemy broni. Gdyby, chociaż jedna osoba miała broń w tym nieszczęsnym klubie, gdzie terroryści zanim rozrywali się za pomocą ładunków wybuchowych – strzelali do ludzi jak do worków treningowych – miała broń i zabiła, chociaż jednego z morderców, to byłoby mniej ofiar. Dlaczego więc nie pozwalamy ludziom na posiadanie broni? Dlaczego nie chcemy przygotować naszego społeczeństwa na zagrożenia, żebyśmy nie byli bezbronnymi ofiarami?

    Ludzie muszą mieć prawo do samoobrony, trzeba zmienić relacje pomiędzy pewnymi siebie zamachowcami, a społeczeństwem, jako stadem owiec na rzeź. W obecnej sytuacji jesteśmy łatwym celem, terroryści wiedzą, że jesteśmy bezbronni i jeżeli uda się im dostać do Polski, mają wielką szansę nas swobodnie zabijać. Nie mieliby takiego komfortu planowania, jeżeli powszechnie byłoby wiadome, że w Polsce każdy może mieć broń, w tym w domu broń długą – maszynową i może za jej pomocą bronić siebie i swojego domu. To zupełnie odmieniłoby relacje pomiędzy planującymi zamach, a przypadkowymi ofiarami. Takie postawienie sprawy zupełnie zmienia postrzeganie relacji.

    Jednakże czy ktoś tak myśli w kraju, który nie ma rządu? Nie jest w stanie wysłać swojego przedstawiciela na dyskusję na tematy równie istotne, bo dotyczące problemów współczesnej Europy? Co z tego, że mówi się nam, że nikt nie może czuć się bezpieczny, jeżeli jesteśmy bezbronni, a terroryści jak się pojawią będą uzbrojeni po zęby? Politycy nie mogą udawać, że ryzyko terroryzmu nas nie dotyczy!

    Jak się wydarzy w Polsce pierwszy akt terroryzmu kulturowego, wówczas oczywiście w zależności od jego charakteru, – jeżeli dojdzie do bezpośredniego zabijania Polek i Polaków, to wszyscy ci, którzy są przeciwni prawu do posiadania broni będą współwinni ofiar. Powiedzmy to jeszcze raz głośno i donośnie – mamy prawo się bronić przed mordercami, którzy chcą nas zabijać. Tylko broń i powszechna świadomość, że ją mamy, może poprawić naszą sytuację w przypadku dojścia do ostateczności.

    Żądajmy prawa do broni! Każdy ma prawo się bronić! Lepiej się bronić z bronią w ręku, niż być po prostu zabitym przez mordercę! Dajmy sobie szansę, ratujmy się póki nie jest za późno! Rząd nas wszystkich nie obroni. Czy to się nam podoba, czy nie – to Izrael jest dzisiaj wzorem społeczeństwa aktywnie broniącego się przed terrorem, które możemy naśladować.