Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

18 lipca 2018

Może tak totalny reset lewicy był potrzebny?


 Może tak totalny reset lewicy był potrzebny? Może to, że zniknęła – w zasadzie została zdeklasowana, pomoże lewicy odnaleźć samą siebie i wrócić do korzeni? Przecież to, że dwie duże partie odwołujące się przez lata do programu lewicowego oraz inne mniejsze, ale również mające swoje nisze na lewicy – nie są w stanie zrobić progu 8% w ogólnokrajowych wyborach to dowód na błąd systemowy. Tutaj nie jest problemem to, że nagle coś się stało np. jakaś debata, w trakcie której pojawił się nowy „ktoś” i zgarnął zwycięstwo. Tak prymitywnie mogą myśleć ludzie w zasadzie bezideowi. Chociaż i w tym może być nieco prawdy, jednakże problem lewicy tkwi w tym, o czym mówi się o lat – a na co przynajmniej na naszych łamach zwracał uwagę pan S. Głąbiński w znakomitych felietonach: „Szanse odrodzenia lewicy w Polsce”, „Intelektualny regres polskiej lewicy” oraz „Ideowość”. W dużym uproszczeniu – lewica, musi wrócić do swoich korzeni. Co więcej, lewica nie będzie lewicą autentyczną, jeżeli „będą ją robić” ludzie, którzy nie znają biedy, głodu, upokorzenia i istoty funkcjonowania jako współczesny Proletariat w warunkach ludobójczej gospodarki neoliberalnej.

Co mieliśmy do tej pory na lewicy? Logotyp, na którym już zaczęto budować katafalk, dla znamienitego działacza, który niestety jednak nie może skończyć, tego co swego czasu kiedyś zaczął, nakazując wyprowadzić sztandar. Mieliśmy partię człowieka jego nazwiska, autentyczny sukces wynikający z umiejętności przekonywania i posiadanych pieniędzy. Mieliśmy kilka dodatków niszowych, które często powpadały za bardzo we własne nisze, tak że nie były w stanie widzieć większej całości. Teraz jedno zasadnicze pytanie – czy widział tam, ktoś z państwa jakieś idee? Jakieś przekonania, które w swoim przekazie budowały ramy funkcjonowania współczesnego Proletariatu w warunkach wściekłej gospodarki neoliberalnej? Może widzieliście jakąś troskę o człowieka? Może troskę o jego miejsce pracy? Może o to żeby miał czynsz zapłacony przez gminę, jak go nie stać nawet na zapełnienie brzuchów własnych dzieci? Mamy wymieniać dalej – co być może mieliście państwo szansę tam na tej tak zwanej lewicy dostrzec? Problem polega na tym, że niestety lewica to się w Polsce skończyła chyba już wtedy, kiedy Józef Piłsudski wysiadł z niej na przystanku, który nazywał się niepodległość Polski. Potem to już nie było w tym kraju żadnej oddolnej i Proletariackiej lewicy.

Przez ostatnie lata byliśmy mamieni logotypami i nazwiskami celebrytów, którzy byli dlatego ważni, bo byli zapraszani za szkło na niebieskim tle, gdzie mogli wypowiadać się kontrowersyjnie, dla zaspokojenia własnych potrzeb parcia na szkło a zarazem spowodować, żeby szkło chciało ich zapraszać. Bo ten powiedział to, a tamten coś innego – w sumie nic z tego nie wynikło, nie wynika i proszę bardzo nie ma lewicy w Sejmie, oto wasza zasługa szanowne panie i szanowni panowie!

Jeżeli grupa ludzi mająca świadomość pewnej istotnej wspólnoty celów, co więcej pewnego posłannictwa wobec najuboższych i maluczkich – tej ciągłej konieczności pomocy ubogim, słabym, chorym, a nawet każdemu, kto się po pomoc i opiekę zwróci. Nie była w stanie w ciągu ostatnich czterech lat – widząc co się dzieje, a już na pewno od ostatnich wyborów do Parlamentu Europejskiego – zjednoczyć się i wyłonić wspólnej płaszczyzny personalnej, to znaczy się, że ta grupa ludzi nie zasługuje na nic innego jak śmietnik historii. Rację miał Aleksander Kwaśniewski firmując „Europę +”, jednak „środowisko” było zbyt dumne, żeby się zdecydować na cokolwiek. Proszę bardzo oto dzisiaj mamy skutki – widać je jak na dłoni, byli posłowie, byłe posłanki.

Do tego pojawiła się nowa organizacja odwołująca się do fundamentów myśli lewicowej, niestety w części w groteskowy sposób, jednakże z tego na co to wygląda, to dość autentyczna. Tymczasem już samo pojawienie się partii „Razem”, jest dowodem na to jak chore było homogeniczne zamknięcie się środowisk lewicowych w swoich klitkach samotności i niszach ideologicznych. Nie byliście w stanie poszerzyć formuły? Proszę bardzo wyrosła nam wszystkim kolejna „borówka” (bez skojarzeń). Wyrosła sobie i sobie jest, a teraz sobie weźmie dotacje i będzie sobie stanowiła konkurencję już na płaszczyźnie logotypów, cały czas mówiąc, że dotychczasowy logotyp to fikcja i pompowanie rzeczywistości, a nie partia lewicowa, która pochyla się nad najsłabszymi. W konsekwencji – trzeba będzie się z nimi przed kolejnymi ważnymi wyborami porozumieć, ponieważ nie będzie innego sposobu na to, żeby się odbić z niebytu. No, a można było mieć towarzystwo w kołach partyjnych, a nie jako partnera na poziomie logotypu! Naprawdę fenomenalna strategia.

Dzisiaj jesteśmy w sytuacji, gdzie działalność lewicową trzeba zacząć dosłownie od zera. To co pozostało, można wykorzystać, trzeba nawet pielęgnować. Jednakże mamy do czynienia z huraganem, który zburzył logotypy i przegnał celebrytów z wygodnego klimatyzowanego baru na plaży.

Trzeba zewrzeć szeregi i przede wszystkim, co jest najważniejsze – odrzucić socjaldemokrację, jako ideę kompromisu z przeklętym neoliberalnym kapitalizmem. Tego Polacy już nie chcą, widać że nie przeszkadzał im człowiek z Karolem Marksem na koszulce! Tylko powrót do socjalizmu i promowanie idei socjalistycznych może spowodować odbudowanie lewicy, a zarazem spowodowanie, że będzie autentyczna, a co jeszcze ważniejsze, że jej retoryka będzie na poziomie socjalnym silniejsza niż partii prawicowych uzurpujących sobie socjalistyczne fundamenty programowe. Jeżeli dzisiaj lewica nie zrobi kroku i nie porzuci doktryny socjaldemokratycznej i nie przejdzie do socjalizmu, to znowu nic nie osiągnie. Zresztą, proszę pokazać działaczy lewicy, którzy rozumieją czym się jedno od drugiego różni…

Tags: , , , , , , , , , , , , ,

15 komentarzy “Może tak totalny reset lewicy był potrzebny?”

  1. szary
    28 października 2015 at 08:30

    Dzień Dobry.
    Reset lewicy? A gdzie przepraszam widzicie lewicę? Paradoks taki że największą lewicą w sensie społecznym i gospodarczym jest obecnie… Prawo i Sprawiedliwość. Reszta to albo oderwane od rzeczywistości pięknoduchy albo równie oderwani liberałowie w części sceny zorientowane jako “ostoja gejozy i ćpunów”.
    Jeśli już to “reset” potrzebny jest całej polityki która w wymiarze krajowym nigdy ale to nigdy nie przynosiła nic dobrego. Każdy oddolny ruch kiedy trafia na sukces, swoiście i na własny użytek zdefiniowany przestaje być dobrą ideą a zaczyna być złą niszczycielską siłą w wymiarze “my mamy rację a wszyscy inni się mylą”. Wtedy szlag trafia “Dobro Obywateli” czy Narodu jako “Najwyższy nakaz” bo dobrze ma być tylko tym co “myślą tak jak my”. Reszta staje się balastem spychanym na granice nicość we własnej rzeczywistości, wiecznie cenzurowanym i obarczanym grzechami, zazwyczaj nie swoimi a tych którzy spychają. Walka o lepsze człowieczeństwo to nie konfitury dla tych co “myślą tak jak my”, nie pomaganie tylko określonym grupom bo “oni tacy biedni” a wypracowanie rozwiązań (nie mylić z kompromisami) dobrych dla wszystkich. Tylko idioci wierzą że by coś komuś dać trzeba innemu zabrać. Tylko idioci.
    Człowiek jest istotą twórczą (choć i potrafi być niszczycielską). Jeśli coś tworzymy to nie trzeba nic nikomu zabierać, wystarczy zrobić tego trochę więcej i się dzielić. Dla potłuczonych może wydać się to śmieszne ale jest to jedna z najważniejszych idei związanych z lewicą i … chrześcijaństwem.
    Pozdrawiam
    Udanego dnia

    • krolowa bona
      28 października 2015 at 10:26

      @szary
      ja tez czesto mysle, ze najbadziej lewicowe sa te partie prawicowe , a to paradox ?
      Raz bylam u fizjoterapeuty i pytalam, gdzie jest moja prawa a gdzie lewa reka, no chcialam sie sama sprawdzic ….
      Reszta w komentarzu @szary tez sie zgadza

  2. wlodek
    28 października 2015 at 12:31

    Niestety,muszę się zgodzić z szarym i królową,kawiorowa lewica jest nam niepotrzebna,co nie oznacza że PIS wypełni lewą stronę sceny politycznej,za dużo w nim rusofobii,Kościoła i ksenofobii.

  3. krolowa bona
    28 października 2015 at 15:10

    Chce objektywnie stwierdzic, ze 8% prog wyborczy wejscia do parlamentu jest bardzo wysoki. Pewien znany prof. prawa konstytucyjnego pan von Arnin dlugimi latami walczyl o zniesienie 5% progu wyborczego do palamentu UE , niedawno “wygral” przed sadem konstytucyjnym i 3% stanowia ten prog wyborczy , mowi sie , ze wogole nie owinno byc progow wyborczych, gdyz zawsze pare milionow ludzi ( w Polsce teraz ok. 2 mln ? ) zostanie pozbawionych swoich przedstawicieli w parlamencie.
    To zjawisko braku prawdziwej lewicy jest bardzo mocne we Francji, w Niemczech tez, mimo ze sa takie partie w Hiszpanii, prawica zwycieza…lewica w Grecji /Syrica zwyciezyla juz 2 raz, a “robi” program prawicowy …ludzie sie obudza, jak beda przewroty skrajnych partii , moze byc wtedy za pozno ..,np.w Portugalii jest wszystko na koncu limitu ..,ma przysc jakis general i porozdzielac dobra sprawiedliwej ….takie wyzwania stoja tu przed Europa…nie wiem czy w Polsce wogole lewica moze istniec? Nie ma przyzwolenia kk …
    Tylko radykalizm , chyba natury rewolucyjnej czyli krwawa walka moze przesunac sily, obecnie jedni da zachwyceni tym, co jest , jest ” zschod” , a inni sa tak slabi, ze nie moga o nic walczyc …

    • wieczorynka
      28 października 2015 at 18:36

      Komentarz bardzo ciekawie ujmuje temat. W Polsce wyrosło już pokolenie po solidarnościowe, które jest ukierunkowane przez obecne media jak również “nauki” dominującego w Polsce Kościoła. I co najlepsze lub najgorsze ta “nauka” rozpoczyna się już w przedszkolu.

      • wieczorynka
        28 października 2015 at 18:50

        Tak bez powodu przypomniał mi się “Zniewolony Umysł” Czesława Miłosza.

      • krzyk58
        28 października 2015 at 20:31

        A jeśli już jesteśmy przy “arcydziele” literatury…
        Naprawdę warto zapoznać się,a może zmieni(się)
        perspektywa z której patrzymy na “Zniewolony
        Umysł”…kto,jak i dlaczego “zniewalał,zniewala umysły”.
        W nieco innej perspektywie,czy kącie padania światła,zobaczymy inną postać,już nie wybitnego
        noblistę a “Kukxxxxxego” literatury. 🙂

        http://www.binek.pl/6_t93.html

      • wieczorynka
        28 października 2015 at 21:45

        Krzyku, Czesław Miłosz napisał swój traktat bodajże w 1951 roku i odnosił się do tamtego okresu. Należy zadać sobie pytanie, czy obecnie napisany tekst przez Cz. Miłosza byłby bardziej uładzony, a może ostrzejszy. Ocena historii z perspektywy 50-60 lat jest inna, choćby dlatego, że poznajemy więcej faktów i zmienia się sytuacja polityczna, w ten sam sposób należy oceniać opinie Giedroycia – tego od “Paryskiej Kultury”. Nie ma tylko jednej, jedynej prawdy, jest cała masa wątpliwości i chyba dobrze.

    • krzyk58
      28 października 2015 at 20:42

      @krolowa bona – “Lewica” w Polsce po 89′ jak przystało
      na neofitę, KK wręcz “przychylała nieba” jestestwem
      zasłaniała naszą szarą rzeczywistość…to był wówczas
      prawdziwy “Sojusz” tronu z ołtarzem”…

  4. krzyk58
    28 października 2015 at 21:16

    Myślę że warto zajrzeć co “piszą” u Michalkiewicza.

    Przeciw – ale przecież za!

    http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=3497

    Czy najnowszy felieton pt.Marsz ku przeznaczeniu.

  5. 50-parolatek
    29 października 2015 at 12:00

    Polska “lewica” ?
    Chyba słusznie autor pisze, że czegoś takiego w Polsce nie było.
    Ci, którzy za takich dotychczas się uważali, to nic innego, jak “spadochroniarze” minionej epoki, którzy pod szyldem “lewicy” znaleźli sposób na dojście do profitów i “miekkie lądowanie” w nowej, kapitulistycznej rzeczywistości.
    Jeśli kiedykolwiek byli jacyś prawdziwi ideowcy, to albo zostali kupieni, albo prędko udu..ieni”, t.j. szybciutko pozbywano się takich za pomocą tzw. “białych rękawiczek”.
    Chyba jedynym (mi) znanym społecznym i bezinteresownym lewicowcem jest Pan Piotr Ikonowicz.Notabene, którego próbuje się również w jakiś sposób…, no powiedzmy “zniwelować”.
    Realnym zagrożeniem, był również Pan Leper ze swoją “Samoobroną”. Czego by o nim nie mówić, to człowiek miał taką haryzmę, jakiej polski Naród (szczególnie ta najbiedniejsza warstwa, a ta jest większościowa!) oczekiwałby od polityka.
    Na pewno Pana Lepera nie można było uważać za “prawdziwego lewicowca”, bardziej za “lawiranta”, ale, że był to człowiek na swój sposób inteligentny i co najważniejsze, przebiegły, to moim zdaniem, w obecnej sytuacji miałby realne szanse na zdobycie pisowskiego elektoratu.
    Nie okłamujmy się, że wyborcy, którzy niedawno strącali z piedestału, naraz “pokochali” PiS !
    To po prostu BRAK REALNEJ (I POżąDANEJ) ALTERNATYWY spowodował ponowne dojście do władzy PiSu.
    Stało się jednak tak, jak się stało…
    A tak na marginesie, polecam wyszukać za pomocą Googl’a hasła: “8 minut, które zadecydowało o śmierci Lepera” i odtworzyć sobie filmik z Youtube’a
    ….
    Patrząc z innej strony, moim zdaniem, polskie Społeczeństwo nie dojrzało chyba jeszcze do tego, by żyć socjalistycznymi (wspólnotowymi) kategoriami.
    Jest jeszcze zbyt egoistyczne i pomimo 45-letniego socjalizmu nadal patrzy kategoriami “Kalego” i “po nas choćby i potopu”…

    • krzyk58
      29 października 2015 at 13:25

      “Chyba słusznie autor pisze, że czegoś takiego w Polsce nie było”.

      BYŁO,BYŁO.Było też flekowane “od zawsze’ przez liberalnych towarzyszy “posiadających”(wg.’nich”) szersze horyzonty,
      i predysponowanych z racji urodzenia i pochodzenia
      do nadzoru nad “mniej wartościowym narodem tubylczym”.
      Nieśmiertelne “Chamy – Żydy”..”Natolin – Puławy”…
      ZP “Grunwald – KSS KOR” …..”Samoobrona(patrz:blog
      dr.M.Piskorskiego – http://www.mateuszpiskorski.blog.onet.pl).
      a więc “Samoobrona’ – popłuczyny po PRAWDZIWEJ Solidarności.Dalej już pustka,nicość…tzn.adwersarze
      “Chamów” – górą. NIESTETY!

      • 50-parolatek
        29 października 2015 at 14:55

        Właśnie o tym mówię:
        “Jeśli kiedykolwiek byli jacyś prawdziwi ideowcy, to albo zostali kupieni, albo prędko udu..ieni”, t.j. szybciutko pozbywano się takich za pomocą tzw. „białych rękawiczek”.
        A co do Lepera i Samoobrony, to wymieniam dlatego, że postać ta była “ROZPOZNAWALNA” prawie dla każdego wyborcy.
        Zakładając, że w ub. tygodniu Lepper wraz z Samoobroną wstaje w szranki ze “starym” przeciwnikiem (wiadomo, że na myśli mam “prezesa”), który w swoim czasie imał się wszelkich sposobów, by się go pozbyć, na pewno doprowadziłby do sytuacji w której Społeczeństwo zatraciłoby resztki racjonalizmu i właśnie zgodnie z “jak pokazują badania – analfabetyzm funkcjonalny sprawia, że dla dużej części głosujących bardziej interesujące, a przede wszystkim zrozumiałe od programów partyjnych są kwestię dziesiątego rzędu – umaszczenie kota polityka, kolor włosów jego mamy, samochód itd”, oddawałoby swoje głosy nie na określony program (były takowe?), a na strony starego “konfliktu”. Zgodnie ze swoim osobistym przekonaniem, swoim wyborczym głosem opowiadali by się po stronie jednego, lub drugiego.
        Pomimo różnych zagrywek o których nie ma sensu tutaj pisać, to “społeczna sympatia” była jednak bardziej po stronie Lepera…
        Ale są to tylko i wyłącznie moje osobiste obserwacje. I to z zagranicy
        Pozdrawiam

    • krolowa bona
      29 października 2015 at 20:24

      @50-parolatek,29.10’2015, 12:00 & 14:55
      no wlasnie, tez tak sobie o tym mysle
      “w starych czasach” powiedzmy za Gomolki ludzie co prawda ciagle powolywali sie na “zlota”ete “przed wojna” bylo wszystko niby lepsze, np.materialy na garnitury, moda, pomarancze w delikatesach … ale wszyscy byli nastawieni bardzo partriotycznie do Polski, zyczyli jej szczerze wszystkiego dobrego, bardzo czesto byly czyny spoleczne np.ja “pracowalam” w szkolnej biblitece i z papieru brazowo-paczkowego robilam nowe okladki do ksiazek, “moja pani” w szkole zostawala po lekcjach i za darmo pracowala z pewna dziewczynka “cyganka” , ktora bardzo kaleczyla j.polski i miala klopoty z czytaniem i pisaniem i wyciagnela ja, bo ta wcale nie byla nieinteligetna, lecz w domu rodzice nie mowili po polsku i wogole dziewcznka nie.miala pewnisci siebie, inna nauczycielka to tak nas pousadzala, zeby slabszy uczen siedzial z “micniejszy” i mu na biezaco “wykladal” jak czegos nie zauwazyl czy nie zapisal i.mowila.na to “praca w zespole” i mnostwo innych, niby zwyczajnych rzeczy, ale widac bylo ,ze ludzie sa solidarni i bardzo ze soba spojeni, zwracano sie do siebie bardzo uprzejmie itd., itd. ja to nazywam uczucia parityczno-narodowe , czasami inny rodzic kupil mi loda, jak swemu dziecku kupil a bawilysmy sie razem, po wspolnej zabawie rodzice az pod drzwi odprowadzali dzieci do domow , nie bylo tej agresji , mozna by duzo pisac o tym obecnie dzieci bija sie , kradna sobie komorku, spodnie i podkoszulki itd,. rodzice mowia chcesz to i to, co ma kolega…zabuerz mu ….nowy swiat, ” czlowiek czlowiekowi wilkiem a w polityce to hiena, chodzi kto wiecej sie dobr materialnych “na lapie” i ile osob przy tym wyniszczy …..o ojczyznie i dobru dla wszystkich to nawet sie nie mowi….po nas to tylko potop, stara pralke czy lodowke wrzuce do Wisly, niech sie zarzad miasta glowi ….stare samochody np.z Niemiec, co produkuja b.duzo CO2 i nie maja zezwolenia jedza po Polsce i produkuja CO2 i UE Polske “wywoluje ciagle do tablicy” , jak mowie pewnej kolezance / lekarka/ , ze mize przeciez w Warszawie dojechac 5 przystankow tramwajem i nie produkowac CO2 mowi mi ona: “niech sie ten i ten w rzadzie martwi, ona bedzie jedzic tym gruchotem”, zeby kolezankom w instytucue oczy z zazdrosci powylazily z orbit ….
      Mowie, ze jak w Kopenhadze, Londynie it’d. powinne byc zakazane jedzenie samichidami, tylko inwalidzi, policja, pogotowie i dostawa towarow winna byc dopuszczona, to ona mowi to jest demokracja i ona moze jezdzic samochodem, jakim chce a ja mam fisia …

  6. krzyk58
    29 października 2015 at 21:32

    Co oznacza koniec Leszka Millera?

    http://www.mysl-polska.pl/672

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Polityka

Scroll Up