Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

20 września 2018

Ktoś nakręca modę na samoponiżanie i samooskarżanie się Polaków


 Niezrozumiałe jest to co się dzieje w krajowym życiu publicznym. Po kilku biczujących pamięć historyczną filmach, kilku książkach i licznych wypowiedziach ludzi, a zwłaszcza jednego pana, którego nie można nazwać sumieniem Narodu odnośnie rzekomego przeliczenia ilości osób innej narodowości, których rzekomo mieliby zabijać Polacy w czasie ostatniej wojny – zapanowała jakaś nowa moda. Moda polegająca na samoponiżaniu się i samooskarżaniu się Polaków, czy też może tylko osób władających językiem polskim i żyjących w Polsce.

Rzekomo nic innego nie robiliśmy, jak tylko zabijaliśmy Żydów, a do tego zabiliśmy ich więcej niż Niemców, poza tym kolonizowaliśmy Ukrainę, napadliśmy z Hitlerem na Czechosłowację, no i wcześniej zabraliśmy pół Litwy. To wszystko to tylko czubek z góry lodowej narodowych przewin, których katalizatorem ma być nasza zaściankowość, ksenofobia i uwaga – Katolicyzm, to dominująca w Polsce religia jest najniebezpieczniejszą mieszanką wybuchową, zamieniającą spokojnych Polaków w morderców, kolonizatorów, kolaborantów i w ogóle wszystko co najgorsze.

To nie jest już kwestią pojedynczego wybryku starszego pana, któremu prawdopodobnie choroba psychiczna wmówiła przekonanie, że jest naukowcem i prowadzi profesjonalną działalność historyczną. To robi się już samoponiżanie i samooskarżanie się w wersji „pop”, czyli coraz więcej ludzi marnej reputacji zaczyna się lansować na pluciu na własne gniazdo. Nie jest to zwykłe narzekanie, to jawne, jednoznaczne wartościowanie, próbujące włożyć do obecnego mainstreamu informacyjnego przeświadczenie o rzekomych polskich winach, sprawstwach, bestialstwie, mordach i wszystkim co najgorsze.

Co dwa lub trzy tygodnie objawia się kolejna gwiazda domorosłej krytyki historycznej, która pozwala sobie na mówienie o Narodzie rzeczy, za które nie tylko są paragrafy, ale których nie mówi się nawet o Narodzie sprawców – po prostu nie chcąc poczciwym Niemcom dodawać traumy. Dlaczego więc plucie na Polaków, często przez osoby wywodzące się z polskich mniejszości narodowych jest takie modne? Czy chodzi o powiedzenie prawdy? Chodzi o pokazanie jak to było w okresie wojny? Jeżeli tak to bardzo dobrze, tylko trzeba pamiętać, że dzisiaj z perspektywy wygodnego fotela i ekranu komputera przed sobą, to my o wojnie nie wiemy niczego, co więcej nawet nie jesteśmy w stanie się przybliżyć do okupowanych realiów dnia codziennego np. Warszawy a co dopiero prowincji.

To są bardzo poważne sprawy, ten kto ich dotyka musi się liczyć z tym, że będzie krytykowany. Ponieważ wielu chciało zapomnieć już w 1944, to co robili do dnia poprzedzającego wyzwolenie. Jakie dzisiaj mamy prawo stygmatyzować cały Naród, za to że ktoś był albo słabego charakteru, albo był zwierzęciem? Władza ludowa po wojnie wyłuskała ze społeczeństwa cały szereg pluskiew i innego rodzaju kolaborującego śmiecia. Jednak co dalej? Mamy wypominać Ślązakom, że służyli w Wehrmachcie? Szanowni państwo – alternatywą był obóz koncentracyjny nie dla kandydata do wojska, ale dla jego rodziny. Młody człowiek na Śląsku miał prosty wybór, albo podpisać się pod listą i pójść do wojska, albo narazić swoją matkę lub ojca na obóz. Co byście państwo wybrali? Co byście wybrali jak byście potrzebowali leków dla chorej na chorobę przewlekłą matki, bylibyście kilkunastoletnią dziewczyną już bez ojca – bo poległ? Jak byście zdobyli lekarstwa, jeżeli kupić by się ich nie dało, a byłaby szansa je dostać za darmo od „uprzejmych” ale stanowczych panów w czarnych skórzanych płaszczach w zamian za informacje, które ich interesowały np. o tym, kto się z kim spotyka itd.? Chcecie państwo takich ludzi osądzać z dzisiejszej perspektywy? Oni potem często walczyli jedno w Wojsku Polskim we Włoszech, bo masowo poddawali się aliantom, a te młode dziewczyny „odpłaciły za wszystko” Narodowi w Powstaniu… Chcecie ich rozliczać? JAKIM PRAWEM? W CZYIM IMIENIU? RZĄDU LONDYŃSKIEGO? MOŻE “LEŚNYCH”?

Po wydarzeniach na Wołyniu nie ma mowy o jakichkolwiek ukłonach historycznych w stronę Ukraińców. Bez względu bowiem na to jak okrutna nie była dla nich Sanacja, to jednak nie robiono takich działań na jakie zdecydowało się ich państwo powstańcze. Tutaj suma win została dramatycznie zmyta krwią, a wcześniejsze to były inne realia. Proszę pamiętać o tym, że magnateria na Ukrainie była w dominującej większości pochodzenia ruskiego. Poza tym, to Ukraińcy zdradzili Rzeczpospolitą, wybrali sobie w 1648 roku innych panów i wiemy jak na tym wyszli, czy wręcz wychodzą do dzisiaj. Mowa o kolonizowaniu jest więc tutaj pewnym nadużyciem, aczkolwiek – owszem – nikt nie może być obojętny na krzywdę historyczną, jakiej ukraiński żywioł narodowy doznał w Rzeczpospolitej – to jest bezsprzeczne i w ogóle nie podlega dyskusji. Ta krzywda jest rzeczywista, ma wymiar krwi, potu, upokorzeń i zniewolenia.

W szczególności bolesne jest to, co wyczyniały pewne instytucje Kościoła Katolickiego na Wschodzie, za pełnym przyzwoleniem i akceptacją nie tylko miejscowych możnowładców, ale także państwa, chociaż Korona po Potopie była już tak słaba, że nie była w stanie przeciwstawić się praktycznie nieskończenie bogatym i potężnym rodom kresowym. To królewięta rządzili, to królewięta robili to, co chcieli i to królewięta ponoszą odpowiedzialność za to, jaki był stosunek wówczas ruskiego ludu do ich działań. Polski mieszczanin z Krakowa lub szlachcic z Kurlandii – nie miał nic do tego! Resztki pałaców magnatów kresowych stoją jeszcze na Ukrainie, tam proszę zanosić pretensje. Naród nie jest Narodowi nic, za ten okres winien, ponieważ to nie było tak, żebyśmy mieli z tego jakieś nadzwyczajne korzyści. Z wielkiej potęgi Rzeczpospolitej nie zostało nic. Wszystko przepadło, jeszcze nie raz zapłaciliśmy w trakcie zaborów rachunki, których nie skonsumowaliśmy. Upadek tamtego państwa wynikał z problemów klasowych a nie narodowościowych.

Sanacja to inna sprawa, podobnie jak to co miało miejsce po wojnie. Jednak nie można tego porównywać w żadnej mierze do ludobójstwa na Wołyniu jakiego dokonali Ukraińcy na Polakach i Żydach. Jeżeli ktoś to dzisiaj zestawia z burzeniem cerkwi w Bieszczadach przez Sanację, ten najdelikatniej mówiąc bardzo nie rozumie o co chodzi w życiu. Uwaga – nikt tutaj nie mówi, że nie było polskiej winy państwowej wobec Ukraińców, owszem ona była i to bardzo duża. Jednak co miał zrobić Piłsudski, jeżeli Ukraińcy sami nie mogli się dogadać w 1920 roku co do swojej wizji Ukrainy? Dlatego przegrali, nie przez nas. To, co było potem to już narastające błędy i wypaczenia, powtórzmy – zmyte krwią ludobójczej rzezi na Wołyniu. Przy czym trzeba pamiętać też i o tych Ukraińcach, którzy jako sąsiedzi ukrywali Polaków, albo po prostu przepędzali „swoich”, mówiąc że nie pozwolą na to, co widzieli już w sąsiedniej wsi. Wiele było takich przypadków, nasza historia nie jest czarno-białą na zasadzie że wszyscy Ukraińcy to Banderowcy, a Polacy to Akowcy! Wielu Ukraińców pomimo udziału w ludobójstwie na Wołyniu i działalności przeciwko państwu i narodowi polskiemu dostało od władz emigracyjnych wysokie polskie odznaczenia państwowe, które przyjmowali wraz z potwierdzeniem obywatelstwa – to był warunek przetrwania i legalizacji na Zachodzie jako sojusznicy.

Odnośnie Żydów, to jest najbardziej skomplikowana sprawa. Tutaj za stwierdzenia, w rodzaju że Polacy „kibicowali” jak Niemcy likwidowali Powstanie w Getcie po prostu trzeba kogoś postawić przed plutonem egzekucyjnym, żeby przeżył na sucho, to co przeżywali Polacy likwidowani przez Niemców masowo w ruinach Getta. Jak można nie wiedzieć, że od pierwszych dni likwidacji Getta, Niemcy mordowali również masowo – korzystając z okazji wyłapywanych w łapankach Polaków! To są ci zaginieni, których wielu nie odnaleziono do dzisiaj! Oczywiście, kto by się interesował co najmniej kilkunastoma tysiącami zamordowanych Polaków? nie można interpretować historii jednostronnie. Poza tym, nawet jeżeli były bydlęta, to nie znaczy że cały Naród był taki sam. Proszę pamiętać, ludzie chcieli przetrwać, a to było bardzo trudne.

Wiele można powiedzieć o stosunku Polaków do Żydów w okresie wojny i okupacji, trzeba pamiętać, że nasze społeczności były rozdzielone. Żydów w pobliżu nie było, chyba że jako przymusowi robotnicy/robotnice lub ukrywający się ludzie. Ukrywali się w polskich rodzinach, znane są przypadki bestialstwa, ale znane są też przykłady narażania życia całej rodziny dla uratowania ludzkiego życia. Dlaczego mówimy tylko o złych przypadkach, których było o wiele mniej? Państwo podziemne swoje robiło, wyrok za szmalcownictwo był jednoznaczny i musiał się z nim liczyć każdy zdrajca. Warto pamiętać, że Armia Krajowa była wyjątkowo skuteczna w wykonywaniu takich wyroków. Zdrajca NIE MIAŁ GDZIE SIĘ UKRYĆ, a nawet jak mu się to udawało, to pozostawała rodzina.

Co mamy powiedzieć, że nie zabijaliśmy Żydów, że nie donosiliśmy na nich na Gestapo? Nie kupowaliśmy żydowskiego mienia na aukcjach? Może, że uczestniczyliśmy w pogromach, donosiliśmy na Gestapo (np. za lekarstwa), handlowaliśmy mieniem żydowskim na aukcjach? Wszystkie odpowiedzi będą prawdziwe, tylko zupełnie inaczej się o tym mówi dzisiaj – z bezpiecznej ciepłoty naszych mieszkań, a zupełnie inaczej się o tym myślało w 1942 lub 1943, jak ryzyko śmierci tylko za to, że było się Polakiem było wpisane w codzienne wyjście z domu. Proszę zapamiętać, bestialstwo okupanta było porażające i paraliżujące. Zwykli ludzie się bali, byli przerażeni, chcieli przetrwać i nie zdechnąć z głodu, co bywało dość powszechne. Nie wolno nam dzisiaj oceniać tych ludzi, z dzisiejszej perspektywy. To zbyt poważna sprawa.

Przybliżenie sobie, zrozumienie ówczesnych realiów, oczywiście nie tak uproszczone, jak zaprezentowane powyżej, powinno być obligatoryjnym wstępem do ówczesnych realiów. Nie można się jednak zgodzić na żadne poronione uproszczenia, bazujące na tendencji do szokowania i budowania na tym własnego przekazu.

Tags: , , , , , , , , , , , , , , ,

13 komentarzy “Ktoś nakręca modę na samoponiżanie i samooskarżanie się Polaków”

  1. Realista
    20 października 2015 at 06:17

    Mocno autor poszedł, ale tak trzeba.

  2. wlodek
    20 października 2015 at 08:06

    Mądrość bije od Krakauera,tak trzymać! Ale odpowiedź jest niestety niejednoznaczna.

  3. Henryk Sawka
    20 października 2015 at 08:13

    niestety nie ma w Polsce ludzi zdolnych upomnieć się o nasz honor. Byle k@rwa lub stary pie@dolony cap może obrażać naszych ojców i dziadków. Dawno sk@rwysyny które wydawały wyroki śmierci na AKowców powinny dyndać lub leżeć w kałuży krwi a nie siedzieć na wesołych i sytych emeryturach w Szwecji, Anglii, Kanadzie lub pewnym małym państwie na bliskim wschodzie

  4. Gdańszczanin
    20 października 2015 at 09:14

    Nagle kreują się celebryci i celebrytki na polskiej krwi i na polskiej pamięci narodowej – to powinno być powodem do infamii publicznej.

  5. krzyk58
    20 października 2015 at 13:28

    Ух Ты!! Krakauer! Bez pół litra nie rozbieriosz!
    Temat na długie(nocne)rodaków rozmowy, co kto
    nie powie, nie będzie bez racji…podstawą racjonalnej
    dysputy – niezła znajomość “czasów przeszłych’.
    Oczywiście nie punktu widzenia zalecanego przez policję polityczną
    z pewnego Instytutu – jak i nie podręczniki do nauki historii pisane przez matkę pewnego ‘guru”.
    1648r.B.Chmielnicki – Perejesław…skutek POLITYKI
    Kościoła Katolickiego…a Ukraińcy tak bliski Nam Polakom Naród, niejednokrotnie tamtejsi mieszkańcy to uciekinierzy nie tylko chłopi, z pod jarzma pańsko –
    – katolickiego z Królestwa Najjaśniejszej Rzeczpospolitej… “ech,dorogi”…chciałoby się napisać
    więcej o antypolonizmie, za którym nikt(prawie) nie ujmie się – nawet instytucje powołane do obrony dobrego
    polskiego imienia…a “pewien” watek poruszony w temacie pominę. Tak,dla dobra sprawy.

  6. leming
    20 października 2015 at 17:43

    Popieram treść artykułu. Dlatego właśnie popieram zmianę rządzących w Polsce.Ci co byli do tej pory nie dają żadnej nadziei.Oczywiście, ci nowi też będą wybiórczy. Ale może podejmą niektóre tematy. Może ten tragiczny Wołyń ? byli za ludobójstwem a nie za znamionami…

  7. YUZEK
    20 października 2015 at 22:01

    każda społeczność -KAŻDA – ma zawsze jakieś ciemne sprawki w swojej historii i tylko RZETELNA wiedza i ŚWIADOMOŚĆ pozwala się z tym “pogodzić” wyciągając wnioski ale to nie oznacza aby GLORYFIKOWAĆ. Tylko WIEDZIEĆ czyli BYĆ ŚWIADOMYM co jednoznaczne jest z SZACUNKIEM dla samego siebie.
    Brak wiedzy i świadomości jest bardzo łatwą pożywką dla innych, którzy będą chcieli niewiedzę i nieświadomość dla własnych interesów i nie mam wcale na myśli “obcych”. Ale do tego jest potrzebna EDUKACJA i nie na darmo społeczności, które osiągnęły jakiś sukces TAK TROSZCZĄ O EDUKACJĘ (a więc o ŚWIADOMOŚĆ). Ale to też wymaga ŚWIADOMOŚCI znaczenia edukacji.
    Wyguglajcie sobie hasło “VICTIMHOOD” i wtedy zrozumiecie jak prosty to jest mechanizm: jest się zarazem “ofiarą” (i należy nam się kompensata, zadośćuczynienie, etc) i “oprawcą” (byliśmy waszymi “ofiarami” i NALEŻY nam się kompensata, zadośćuczynienie, etc). A oczywiście zawsze chodzi o kasę. Proste? Proste jak myśl Lenina.

  8. Lech
    20 października 2015 at 22:55

    No to jaka jest ta prawda historyczna? Trzeba zrozumieć wszystkich postępujących podle w bezalternatywnej sytuacji, bo nie mieli nawet dokąd uciec. Trzeba rozumieć tamte czasy i okoliczności. Ja to wszystko rozumiem. Tylko zapytam Cię Krakaurze, gdyby mogli uciec dokądkolwiek przed upodleniem, jak czynią to dzisiaj uchodźcy, to należałoby przed nimi zamknąć granice i odesłać ich skąd przyszli? Może właśnie Angela Merkel przepracowała historię własnego narodu i teraz usiłuje zmazać winy zapraszając tych, którzy znaleźli się aktualnie w bezalternatywnej sytuacji. Oj uważaj autorze. Sam wpadasz we własne sidła. Masz racje. Historia i życie składa się kolorów, półcieni i czerni. Nic nie jest czarno białe. Poza tym pijesz do wypowiedzi Olgi Tokarczuk. Ona powiedziała tylko o tym co jest zawsze tematem tabu w naszej historii. To nie jest plucie we własne gniazdo! Co ma tutaj narodowość do rzeczy? Nie wiem jak Amerykanie uczą historii własną młodzież i czy przyznają się do eksterminacji Indian?
    Popieram w całości wypowiedź @krzyk58. Bez wodki nie razbieriosz, ale jak już wytrzeźwiejesz będziesz miał kaca giganta.
    Pozdrawiam.

    AUTOR PROSIŁ ŻEBY NIE SPŁYCAĆ TEMATU. NIE POTRZEBA DO TEGO ANI WÓDKI, ANI ŻADNYCH PARAPSYCHOLOGICZNYCH DYKTERYJEK. UCHODŹCY TO UCHODŹCY, A NIELEGALNI EKONOMICZNI IMIGRANCI TO NIELEGALNI EKONOMICZNI IMIGRANCI (WEDLE ŹRÓDEŁ NIEMIECKICH OKOŁO 40 % Z CAŁEJ GRUPY TO LUDZIE Z BAŁKANÓW) TO PO PIERWSZE, PO DRUGIE – JAKIEKOLWIEK PORÓWNYWANIE SYTUACJI LUDNOŚCI POLSKI Z LAT 1939-1945 DO SYTUACJI WSPÓŁCZESNEJ JEST NIEUPRAWNIONĄ CO NAJMNIEJ NIEDELIKATNOŚCIĄ, PONIEWAŻ TEJ SYTUACJI NIE DA SIĘ PORÓWNAĆ. TO JEST ZUPEŁNIE NIEADEKWATNE. PO TRZECIE JEŻELI TO NIE JEST PLUCIE WE WŁASNE GNIAZDO, TO AUTOR ROZUMIE, ŻE JAK PRZYKŁADOWO SZANOWNY PAN ZDRADZI ŻONĘ – TO NATYCHMIAST O TYM POWIE WŁASNEMU SĄSIADOWI I NAPISZE O TYM W EMAILU DO SWOJEGO DZIECKA? POZDRAWIAM – PRZEKAZAŁEM CO MIAŁEM PRZEKAZAĆ WEB. JÓZ.

    • Lech
      21 października 2015 at 10:42

      WEB. JÓZ. Dziękuje za informację. O tym, że 40% ludzi to imigracja zarobkowa to wiem, o czym zresztą pisałem w innym miejscu, ale co z tymi pozostałymi 60%? Poza tym niektóre uwagi autora dotyczące mojego tekstu, są również spłycaniem intencji, jaka mną powodowała, a porównania nieuprawnione. Nie będę ich rozwijać, bo po prostu nie warto z uwagi na ciężar gatunkowy porównywanych spraw. Dziękuję Ci moderatorze za przekazanie uwag autora. Pozdrawiam.

  9. krzyk58
    21 października 2015 at 12:20

    @Lech Pisze Pan, “ale jak już wytrzeźwiejesz będziesz miał kaca giganta”.

    A “to” już jest zależne od wielu czynników, m.in.
    co,kiedy,z kim,ile – czy aby nie ‘pod boczek” –
    – pijesz. 🙂

    Pewien znany bloger w sieci w takich “okolicznościach
    przyrody” pisze,cytuję “kto z ccccccc(autoc.) pije,też z nim pod płotem leży”. Kac gwarantowany!

    Ps2. Ograniczyłem wypowiedź wyłącznie do aspektu
    “wywołanego do tablicy”- “kaca-giganta”. 🙂

    Pozdrawiam

    Nie ulega wątpliwości że jakaś forma kaca pozostaje,ot choćby – moralny!

    • Lech
      22 października 2015 at 09:51

      @krzyk58. dziękuję za wszparcie i dodanie otuchy. Już więcej przeze mnie do tablicy wzywany nie będziesz. Kaca giganta nie miałem w życiu nigdy, więc nie wiem jak się człowiek w czasie jego trwania czuje. Pod płotem z tego powodu również nie leżałem nigdy, z innych powodów, jak narazie, również. Kaca moralnego parokrotnie miałem. Pasudne uczucie! Z powodu mojej wyzpowiedzi tyaj nie mam moralnego kaca, za to mam dużo satyfakcji osobistej. Przecież czytają tytaj myślący. Pozdrawiam i zdrówka życzę,.

      • krzyk58
        22 października 2015 at 13:34

        Ps. W nawiązaniu do rodzajów występującego kaca, miałem na uwadze “kaca – moralnego” –
        trawiącego osobników z dużą dozą
        samokrytycyzmu,niekoniecznie po większej imprezie.
        A odnośnie trzeciego i poniżej zdania, pańskiego kom. naprawdę nic nie sugerowałem.

        Pozdrawiam

  10. Lech
    25 października 2015 at 00:08

    Już po raz ostatni powtórzę to co już gdzieś na tych stronach napisałem. Ktoś rozwalił Jugosławię, a teraz dodam, że stworzył państwo Kosowo, będące na utrzymaniu UE. Państwo rządzone przez mafie (liczba mnoga) przejmujące pieniądze unijne i pozostawiające mieszkańców (ok 2 mln.) w skrajnej nędzy. O skali przestępstw popełnianych na własnym i nie tylko narodzie, nie będę pisał, bo wyliczanka nie miałaby końca. Najwięcej imigrantów ekonomicznych pochodzi właśnie stamtąd. Tam również, obok ISIS na terenach zajętych w Syrii, produkowane są na masową skalę fałszywe dokumenty dla tych, którzy ich potrzebują. Jest tylko kwestią ceny, jak i kwestią ceny jest organizacja przemytu, w którym również udział brali obywatele polscy. Słynna ciężarówka w Austrii ze zwłokami przemycanych ludzi. No tak ale mam nie pluć we własne gniazdo.
    Jest to ostatni mój wpis tutaj, jak i na tematy polityczne w internecie. To mój swoisty comming out!
    Pozdrawiam,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Historia

Scroll Up