Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

25 czerwca 2018

Zmiany w opodatkowaniu są realne jak ktoś te podatki zapłaci!


 Jedna z partii opozycyjnych, prąca całą siłą rozpędu do zwycięstwa w wyborach, z rzeczywistą szansą na rządzenie – zaczęła objawiać swoje propozycje odnoszące się do zmiany naszego życia. W szczególności ważne jest to, że pojawiają się cyfry, z punktu widzenia politycznego jest to błąd, bo nikt inny w kampanii nie zmusza ich do pokazywania co, skąd i za ile? Jednak to dobrze, że się na coś takiego odważyli, albowiem będziemy wiedzieli mniej więcej, czego się można spodziewać.

W ostatnią sobotę w Warszawie kilku posłów tej partii zaprezentowało pomysły na kwestie podatkowe wraz z symulacją możliwych skutków. Uwag – podkreślmy – bardzo dobrze i wielki szacunek, za to, że w ogóle o tym mówią, ponieważ jest to powiew minimum merytoryczności w naszej kampanii. Niestety jednak są to założenia poniżej krytyki.

W skrócie budżet państwa może zyskać łącznie około 26-27 mld zł w tym: około 19 mld złotych z VAT, około 4,1 mld złotych z podatku CIT, oraz około 3,5 mld złotych z nowego podatku od sklepu wielkopowierzchniowych. Posłowie mówili o nieskuteczności państwa w ściąganiu podatków, mniej więcej na łączną kwotę w wysokości około 50 mld zł rocznie. Dlatego zaproponowali takie rozwiązania jak: stworzenie centralnego rejestru podatników, likwidację kaucji gwarancyjnej stanowiącej zabezpieczenia zapłaty należnego podatku w przypadku obrotu towarami wrażliwymi, (które mają zwyczaj znikać w łańcuszku firm słupów bez zapłacenia należnego podatku). Zaproponowano także zmianę formularzy podatkowych, samych terminów płacenia podatku VAT itp.

Podobnie miałaby nas czekać rewolucja jeżeli chodzi o podatek CIT. Zaproponowano zmniejszenie stawki z 19% do 15%, ale tylko dla podatników których przychody nie przekraczają 1,2 mld Euro rocznie. Dodatkowo zaproponowano wyłączenie z podstawy opodatkowania wydatków inwestycyjnych, oraz opodatkowanie dochodów nieujawnionych, ale określonych przez organ podatkowy (!).

Sklepy wielkopowierzchniowe nie będą miały łatwo. Podatek w wysokości 2% wartości obrotów (tego czego jednoznacznie nie dookreślono to nasz dopisek) od powierzchni handlowej powyżej 250 m kw.

Podobnie dostanie się bankom i instytucjom finansowym – na poziomie 0,39% mają być opodatkowane ich aktywa aktywa.

Niestety, oczywiście na zasadach generalnej ogólności, – bo nie odnosimy się tu do szczegółów, czy 0,39 czy 0,41 nie da się przy całym szacunku pozytywnie odnieść się do tych propozycji podatkowych, ponieważ to, co do zasady nadal jest wciąż głaskanie „tłustych kotów” (posługując się językiem jednego z liderów partii, której posłowie powyższe proponowali) i dojenie biednych. Nie tego należało się spodziewać w imię przekształceń systemu po ośmiu latach jego jak to słyszeliśmy wiele razy „nie działania”. Przykładowo tworzenie centralnego rejestru podatników, likwidacja możliwości realizacji płatności podatkowych w innych okresach niż miesięczne, zmiana wzorów deklaracji podatkowych to wszystko to tylko zmiany w obrębie systemu! Trzeba to rozumieć, nagle bowiem krytycy systemu – anty-systemowi w swojej retoryce, proponują dokręcenie kilku śrubek i odrobinę świeżej farby. Jednakże, jeżeli ktoś nam mówi na trzeźwo, że to ma dać około 19 mld zł rocznie z samego VAT, to być może po prostu chce nas obrazić? Może ktoś z państwa uwierzy w to, że pieniądze leżą w Polsce na ziemi i wystarczy tylko podnieść, co zrobi ta partia opozycyjna – A CO NAJWAŻNIEJSZE NIKOMU NIE UBĘDZIE! PRZECIEŻ REALNIE WPROWADZENIE TYCH REGULACJI PO PROSTU WYMUSI ZWIĘKSZENIE BIUROKRACJI PODATKOWEJ! Rejestry deklaracji nie prowadzą się same, co prawda są systemy komputerowe, które wyłapują spóźnienia i braki, ale cudów nie ma. Jeżeli w Polsce chce się złapać przestępcę podatkowego, a większość takich przestępstw dzieje się w obrębie VAT i akcyzy, to trzeba zespołu ekspertów lub doświadczonych urzędników skarbowych, którzy się po prostu na tym znają i nie dadzą sobie wcisnąć kitu. W praktyce potrzeba do tego armii ludzi, ciągłych kontroli, przeglądania baz danych ich aktualizowania, to wielki, naprawdę wielki wysiłek. Może się okazać, że wyduszenie tych dodatkowych pieniędzy z gospodarki po pierwsze będzie kosztować kilka miliardów złotych, a po drugie – będzie tylko w tym roku, w kolejnym przedsiębiorcy się dostosują do nowych zasad. W końcu od czegoś są te setki tysięcy biur podatkowych? Zgadnijcie państwo gdzie szukają pracy odchodzący urzędnicy i urzędniczki skarbowe? Więcej pisać po prostu nie wypada…

Co do opodatkowania sklepów, biznesu i sektora finansowego – można o tym dyskutować, trzeba być otwartym wiadomo, że państwo potrzebuje pieniędzy i nie ma żartów. Tylko trzeba to zrobić tak, żeby wielkim i silnym było jak najtrudniej przenieść ostateczną płatność na swoich malutkich klientów. Jednakże sam kierunek podatku od transakcji finansowych – o ile oczywiście jakoś rozwiąże się problem samo opodatkowania przez państwo siebie w przypadku papierów dłużnych rządu i NBP – jest słuszny (wprowadzanie podatku, którego dominującą część państwo płaciłoby sobie samo przez wzrost ceny papierów dłużnych o podatek, jaki na nie by nałożyło – nie ma żadnego sensu).

Wnioski – pomysły podatkowe partii opozycyjnej opierają się głównie na kreowaniu rzeczywistości takiej, jaką partia opozycyjna chciałaby widzieć. Niestety jednak rzeczywistość w Polsce jest ciekawsza od fikcji, a co jak co, to nasze firmy podatki płacić umieją i więcej niż raz na dany numer nie dadzą się nabrać. Nasza gospodarka i społeczeństwo potrzebuje UPROSZCZENIA zasad opodatkowania, tak żeby wyeliminować przekręty i niesprawiedliwość. System wymaga poważnej zmiany, a nie korekty. Ponieważ chcemy uniknąć rewolucji, można się zgodzić na szereg korekt. Wiadomo, że zawsze trzeba się liczyć z rzeczywistością. Inaczej się nie da, już jeden pan na początku transformacji próbował – skutki odczuwamy do dzisiaj. Proszę zapamiętać – zmiany w opodatkowaniu są realne jak ktoś te podatki zapłaci! Nie ma żadnej „górki”, z której można wziąć jak zabraknie, bo się eksperyment nie udał.

Tags: , , , , , , , , , ,

3 komentarze “Zmiany w opodatkowaniu są realne jak ktoś te podatki zapłaci!”

  1. Eugeniusz Zin
    12 października 2015 at 12:27

    Widać że nawet na OP dyskusja na temat merytoryczny się nie klei, a to poważna sprawa. Nie ma żartów z podatkami.

  2. wieczorynka
    12 października 2015 at 20:51

    Przypuszczam, że autor ma na myśli tę partię, która zniosła trzeci próg podatkowy. Jednak kolejna partia rządząca przez dwie kadencje nie zrobiła nic aby to zmienić, tak samo jak utrzymała podatek CIT na poziomie 19% czyli jeden z najniższych w rozwiniętych krajach UE. To, że bogaci nie płacą jest starą zasadą i to nie tylko w Polsce. Uwaga, proszę mnie nie posądzać o zawiść gdy chodzi o dochody. Tylko tak jak zadłużenie kraju rozkładamy na mieszkańca łącznie z oseskami, tak również starajmy się przynajmniej w granicach przyzwoitości dzielić zyski.

  3. Piesek leszek
    13 października 2015 at 02:11

    Bardzo interesujące podejście do problemu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Polityka

Scroll Up