Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

25 listopada 2017

Nie zrobiliśmy niczego ale ponieśliśmy straty wizerunkowe – i bardzo dobrze!


 Nie zrobiliśmy niczego w sprawie nielegalnych imigrantów, ale ponieśliśmy straty wizerunkowe i można dodać bardzo dobrze się stało. Ponieważ to, z czym mamy do czynienia obecnie to klasyczny kryzys międzynarodowy wynikający z różnić pomiędzy państwami, a konkretnie w postrzeganiu swoich interesów narodowych. Pani Angela Merkel popełniła olbrzymi polityczny błąd z otwarciem granic i żądaniem podziału obciążeń wynikających w znacznej części z tej jej decyzji od innych krajów. Dzisiaj już wiemy, że pani Merkel zmieniła decyzję i przywróciła kontrole graniczne, jak również są problemy z transportem kolejowym do Austrii. Są to ostateczne dowody na to, że Niemcy zrozumieli, że źle zrobili – rozumiemy, że chcieli przyjąć sobie nowych obywateli, korzystając z okazji, ale się przeliczyli. W tej chwili niech ponoszą tego konsekwencje. Na tym polega polityka, jest decyzja lub jej brak i są skutki.

Niestety skutki nieuczestniczenia w działaniach ponosimy także i my, są to przerażające straty wizerunkowe, które bardzo istotnie uderzają w nasz kraj i nasz region. Nie będziemy rozpatrywać tego, co powiedział jeden pan znany z tropienia polskich rzekomych zbrodni, albowiem to, co powiedział jest tak ekstremalnie parszywe i dla niego obciążające, że musielibyśmy użyć słów, które ta osoba uznałaby za elementy potwierdzające jej poronione i chore z polonofobii tezy. Nas interesują działania mediów zachodnich, w których w ostatnich dniach obraz Polski i Polaków był różny w oficjalnym przekazie, a różny w dominującej części komentarzy czytelników.

Przedwczoraj w jednym z niemieckich opiniotwórczych dzienników można było zobaczyć sprawozdanie z demonstracji w Warszawie, gdzie niestety trzeba ze wstydem przyznać – świński ryj był nadziany na jakiś badyl a pod nim był transparent z treścią, nienadającą się do przetłumaczenia ani cytowania, ale niestety Niemcy dokładnie to sobie przetłumaczyły. W dużym uproszczeniu chodziło o obcinanie ryjów, zresztą możecie sobie państwo łatwo sprawdzić jest tych zdjęć wiele w sieci. Na szczęście film był w połowie zestawiony z przedstawicielką grupy afirmującej nielegalnych imigrantów, więc wypadło pół na pół, ale skrupulatni Niemcy podali dokładnie, że jedna demonstracja miała około 7000 a druga około 1000 uczestników.

Zachodnie media stale wrzucają jakieś wstawki na temat braku solidarności krajów Europy Środkowej, tamtejsi publicyści dzielnie i bardzo sprawnie się wysławiają na temat naszej ksenofobii – w odmianie islamofobii, nie udało się nam natknąć na zestawianie tego z innymi modnymi w oskarżaniu Polaków fobiami. Jednak silny niesmak wynika z tych publikacji, ponieważ oto – Oni Niemcy, tacy porządni i uchylają nieba dla imigrantów, podczas gdy Polacy zachowują się niesolidarnie – bez względu na to, w jakim kontekście się tego słowa używa, przeważnie skrajnie subiektywnym.

Zadziwiają natomiast pozytywnie komentarze większości – głównie niemieckich czytelników, którzy tu uwaga – odnoszą się do naszych decyzji niesłychanie pozytywnie. W tym znaczeniu, że ujawniają się niemieckie lęki przed rosnącą w siłę obcą kulturowo mniejszością. Istotnym jest element odrzucania dyktatu Komisji Europejskiej, jak również pojawiające się – żartobliwe komentarze, że oto trzeba będzie emigrować z Niemiec do Polski, ponieważ w ich kraju już fizycznie nie ma miejsca, – po czym następują opisy, jak imigranci zajęli halę sportową, były dyskont lub budynek świetlicy kościelnej itp.

W tej sytuacji, w jakiej jesteśmy, jest już nieopłacalnym zmienianie polityki, ponieważ straty już ponieśliśmy, przed poważniejszymi możemy się twardo bronić. Wiadomo, że jakiś kompromis jest potrzebny, jednakże nie można się na niego zgodzić w warunkach, w których stale do Europy docierają nowi nielegalni imigranci, zwiększając ryzyko terrorystyczne. Dobrze, że rząd postawił warunki, niestety jednak cała strategia przedstawiania sprawy przez panią premier wygląda na przygotowany plan, dla zachowania wiarygodności przed własną opinią publiczną. Platforma Obywatelska zapłaci za to przy wyborach.

Zadziwia jednak nasza słabość, nie jesteśmy w stanie przebić się do zachodniego mainstreamu z przekazem, który broniłby naszego interesu. Wyraźnie w Polsce brakuje poważnego wielojęzycznego portalu informującego o tym, co się dzieje w Polsce, jak również poważnej telewizji 24/24, zdolnej do relacjonowania polskiego punktu widzenia – nie tylko w języku polskim. Inną sprawą jest to, że nie mamy siatki współpracowników na Zachodzie, którzy na odpowiedni sygnał – będąc liderami opinii, podnosiliby głos w naszej obronie. Jednak nie ma, o czym rozprawiać, równie dobrze moglibyśmy tropić zielone ludziki w zupie. Dobre w tym wszystkim jest to, że widać, kto i z jakich kierunków przypuszcza na Polskę największy atak medialny, samemu będąc np. bezpiecznym w wygodnym fotelu za Atlantykiem. Warto to zapamiętać i wziąć silną poprawkę na przyszłe działania. W mainstreamowych mediach nie ma przypadków, zwłaszcza na Zachodzie.

Tags: , , , , , , , , , , , , , ,

17 komentarzy “Nie zrobiliśmy niczego ale ponieśliśmy straty wizerunkowe – i bardzo dobrze!”

  1. Berliner
    15 września 2015 at 07:00

    Tego zzzz Grossa to trzeba za zzzzz zzzz kawał zzzzz bezczelnie oczerniającego Polaków

    • krolowa bona
      15 września 2015 at 08:04

      Ma komentator jakis link z tym , co ten jegomosc nabluznil ? Podac prosze…
      Czy ten bluznierca ma imie Alexander, jest historykiem i mieszka we Francji, chce dotrzec , kto to jest

      • krzyk58
        15 września 2015 at 17:21

        Eeee! “krolowa bona”, nie kojarzy J.T.Gmmmmmmm?
        A “ten jegomość” bluźni, od kiedy pobratymcy
        TU,nad Wisłą,utracili(w części) znaczenie w sensie decyzyjno – politycznym…

        SZANOWNY PANIE NASI CZYTELNICY SIĘ SKARŻĄ JEŻELI PUBLIKUJEMY NIEKTÓRE NAZWISKA LUB NAZWY, MUSIMY USZANOWAĆ UCZUCIA I ESTETYKĘ WIĘKSZOŚCI. WEB. JÓZ.

      • krzyk58
        15 września 2015 at 18:03

        PANIE JÓZEFIE – uczucia i estetyka(większości)
        to poważna sprawa – nie zamierzam psuć
        komfortu Obserwatorów.
        Co do wymienienia(publicznie)nazwiska “owego
        pana” – przyznaję,zastanawiałem się, przez
        chwilkę, nad potrzebą skrócenia do “pierwszej litery” co i tak uważam/łem za nobilitację.
        Zabrzmiało(by) dla ogółu być może..”niczym panegiryk!

      • krolowa bona
        16 września 2015 at 00:48

        @krzyk58, 25.09’2015,17:21
        Wie pan nie mieszkam w kraju i naprawde nie wiem o kogo chodzi, tu czy na tzw.”zachodzie” jest bardzo duzo rozmaitych jegomosci czy grup np.tzw-ne “bruderschaften”, ktore bluznia na Polske i Polakow od dlugich epok, np.prawie wszyscy sedziowie i personel sadowniczy, ksieza katoliccy ( i to bardzo ) i lutheranscy (pastorzy od: pastor=kaznodzielagi

    • krolowa bona
      16 września 2015 at 01:00

      C.d.@krzyk5815.09‘2015,
      …..i inni
      mam codziennie do czymni z takimi bluznierami i przez lat to juz cala kolekcja a nie jeden wykolejeniec, wiec prosze wybaczyc nie wiem o kogo chodzi, myslalam o.pewnym historyku z pocchodzenia : Polak, obecie od b
      dawna Francuz , wyznania cccccccccccc : b.wykszacony i dystygoeany obecnie pan w statszym wieku , ktory z okresow I i II WS ma niepozytywne wspomnienia i daje temu upost bluzniac ns Polske w wysokich gremiach i przy kazdej okazji, Polska to taki ” chlopiec do.bicia “? Zreszts niektorzy tylko dlatego go zaprsdxaja, by on sobie pobluznil …takie fenomeny

  2. krolowa bona
    15 września 2015 at 07:54

    Nie wszystko, co sie stalo jest krysztalowo czyste !!!
    Ciagle pisalam, ze oczarowanie OP Niemcami i cesarzowa jest mylne, to cos innego niz OP hlubnie Niemcom przypisuje, zupelnie cos innego, inne panstwa czy ludzie maja sluzyc do rozwoju Niemiec, sluzyc wylacznie ich interesom, tu

    • Bior
      16 września 2015 at 09:30

      Od dawna frapuje mnie problem dysproporcji w rozwoju cywilizacyjnym pomiędzy zachodnim światem (Niemcy, Francja, Wielka Brytania itp.) a Polską. Problem bez wątpienia jest wielowymiarowy i zapewne istnieje wiele wartościowych opracowań w tym temacie, niestety nie mam czasu ich poszukać. Zastanawia mnie jednak, czy przypadkiem istotą ich sukcesu nie jest pasożytowanie na innych narodach. Wykorzystywanie milionów innych jako prostej i taniej siły roboczej do spraw przyziemnych gdy sami mogą oddawać się sprawom wyższym. Powstaje wtedy masa krytyczna w postaci licznej klasy inteligencji, która może zająć się organizacją pracy, nauką, sztuką itp. co przekłada się na intensyfikację rozwoju cywilizacyjnego. Przy okazji sprawy “złotego pociągu”, nagłośniono sprawę rożnych budowli IIIRzeszy, które wzbudzają podziw i zachwyt jeśli chodzi o inżynierię, skalę i złożoność. Zapominamy jednak, że te konstrukcje możliwe były do wzniesienia ponieważ Niemcy nie mieli skrupułów, aby zapędzić do katorżniczej pracy tysiące ludzi i poświecić ich życie, inaczej się tego nie dało zbudować. Niestety mam podejrzenia, że te “prawo dżungli” obowiązuje do dzisiaj a zachodni politycy i media muszą z całej siły tworzyć teatr dla reszty aby uwierzyli, że wszyscy jesteśmy równymi sobie europejczykami. Jeśli tak rzeczywiście jest to żeby przetrwać musielibyśmy stać się tak samo brutalni i cyniczni jak zachód i bez mrugnięcia powieką wykorzystywać każde ich potknięcie.

      • krolowa bona
        17 września 2015 at 04:56

        @Bior
        Panska analiza jest na b.wysokim poziomie, z 5 gwiadkami, nie da sie tu.nic dodac, nuc uzupelnic, nic dorzucic:
        Sukcesem jest pasozytowanie na innych narodach i ludziach nizszych klas, nawet nie jestem w stanie tego bardzo systemowo gleboko zakorzeninego fenomenu opisac, brakuje mi sil i srodkow wyrazu , bezwzglednosc w dzialaniu tej maszynerii jest wprost nie do opisania, wzglednie nie do wiary !!!!
        Pana/ Pani analize uznaje za (“moja”) analize miesiaca !!!!!!!!!! ¡¡¡¡¡¡¡¡¡

      • Lech
        17 września 2015 at 12:08

        Zgadzając się w pełni z Pana argumentacją, pragnę przypomnieć, że gdzieś na tych stronach postulowałem tworzenie UE bis, Wówczas był to tylko wtręt, ale teraz myśl nieco rozwinę. Zalążkiem mógłby być obecny trójkąt Wyszehradzki OTWIERAJĄCY się na wschód. Bredzę?, a może nie tak bardzo.

  3. krolowa bona
    15 września 2015 at 08:01

    c.d.
    tu nie ma miejsca na wlasne zdanie,
    “UntertanenGeist” = kazdy musi byc “poddanym” ( bezbarwnym pionkiem do wykonywania rozkazow, jak nie, to drakoniczne kary i przesladowania do ostatniej sekundy zycia, nic sie nie zapomina, nic nie ulega zatarciu, z przyjaciela moga sie w pare sekund ( !!! tak sekund ) zmiennic w nieobliczalnego wroga, te fenomeny sa bogato opisane w roznych dokumentach dostepnych w Polsce, ludzie doswiadczyli tych “ayrakcji” podczas wojen i wogole wspolego zycia ….gorzkie sa zawiedzione nadzieje i oczekiwania, b.b.gorzkie …

    • 50-parolatek
      16 września 2015 at 10:50

      W 100% zgadzam się z Szanowną Panią !
      Proszę się jednak nie dziwić, że D może być odbierany w taki sposób, bo, by poznać niemiecką rzeczywistość, trzeba tutaj żyć.
      I to nie 2 lata, jako Gastarbeiter, tylko ileś tam lat pracując i żyjąc wspólnie z Niemcami.
      Osobiście, “oczy otwarły mi się” dopiero po 5-6 latach.
      Zresztą, po tym okresie, nie tylko “dostrzegłem”, co znaczą rzeczywiste Niemcy, ale co znaczy “Zachód” i “zachodni kapitalizm”.
      No cóż, jedyne co nam zostało, to wspomnienia o prawdziwej wolności człowieka w Polsce lat 70-80-ych…
      – to se ne vrati…
      Pozdrawiam

      • krolowa bona
        17 września 2015 at 04:46

        Te prawdziea wolnosc lat 70, 80 takze wspominam, czasami mysle, czyzby mi sie to przysnilo, czy cos w tym guscie …
        Do tego tersz z tym exodusem wywolanym przez cesarzowa nikt nie wie , co tak naprawde jest tu grane i Francja czuje sie ponizona przez unilateralne decyzje cesarzowej dla wszystkich 28 panstw UE , widzr, ze befa klopoty, gdyz we Francji maja juz dosc i tej powstalej po zjednoczeniu Niemiec hegemoni i sysyematycznemu niszczeniu przemyslu francuskiego, pewnej szacownej dyplomatycznej “przewagi” dyplomacji francuskiej, tego tersz nie ma “kwadrstisch, prskisch, gut” z Niemiec …”kwadratowe pomidory” , bo lepsze do transportu ….. Pozdrawiam

  4. Kodłuch
    15 września 2015 at 09:19

    Drogi Autorze!
    Zacznę od końca:
    “Zadziwia jednak nasza słabość, nie jesteśmy w stanie przebić się do zachodniego mainstreamu z przekazem, który broniłby naszego interesu.”

    Ale jak mamy “się przebić” jeżeli polskojęzyczne “publikatory” łżą jak najęte TAKIMI SAMYMI tekstami 24 godziny na dobę. Włączając w to radio i tv publiczne!

    Wracając na początek:
    “Nie zrobiliśmy niczego w sprawie nielegalnych imigrantów, ale ponieśliśmy straty wizerunkowe i można dodać bardzo dobrze się stało” – koniec cytatu…

    Zacznę od tego że owszem są to “nielegalne” osoby na terenie Unii, ale nie są ani “imigrantami”, ani “emigrantami” ani “uchodźcami” lecz falą osadników zajmujących teren! To jest ta wojna hybrydowa o czym Autor pisał. Jeden z jej objawów!

    Drogi Autorze! A co “mielibyśmy zrobić” dla tych “kolonizatorów”? Podnieść dla nich “socjal” do niemieckiego czy szwedzkiego? Czy stratą wizerunkową jest oświadczenie że nas nie stać na ich utrzymanie? Ze nie mamy tyle terenu, tyle mieszkań by ich tym obdzielić? Że kilka milionów Polaków POLSKIE PAŃSTWO wywaliło z kraju swoją polityką a kolejne dziesiątki czy setki tysięcy Polaków na wschodzie są zupełnie pomijane i zapomniane? Czy stratą wizerunkową jest przypomnienie że OFICJALNIE jest tak ogromne bezrobocie? A nieoficjalnie kilka razy większe?

    Postuluję by Niemcy wyrównywali nam nasze zarobki do swojego poziomu / bo ceny mamy jak tam/, by podnieśli nam zasiłki i wszystkie świadczenia do “norm europejskich”. Wtedy możemy “coś zrobić” dla tych “turystów”…

  5. krzyk58
    15 września 2015 at 15:00
  6. wlodek
    16 września 2015 at 09:08

    Smuci mnie ukryta polemika pomiędzy cenionymi komentatorami, królową Boną,i krzykiem,.Skończcie Waście,nas tak mało. Pozdrawiam.

    • krolowa bona
      17 września 2015 at 05:07

      oh! Tak to wyszlo ? Z szybka inni komentatirxy zapominaja, ze ja zyje /mieszkam w innej “parafii” i na codzien uzeram sie z inna kultura i osobami, a bierzacych nazwisk w kraju nie znsm w szczegolach , prosze wybaczyc te turbulencje ! Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Marketing

Scroll Up