Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

16 listopada 2018

Suma naszych ofiar jest tak niesamowita że może lepiej o nich zapomnieć?


 Jeżeli popatrzymy na historię naszej państwowości w okresie ostatnich 300 lat, to suma naszych ofiar i klęsk jest tak niesamowita, że może lepiej jest o nich zapomnieć i milczeć? Zwłaszcza, jeżeli chodzi o porażki, te najświeższe – te z XX wieku.

Usiłując zrozumieć skalę zakłamania lub zapomnienia obecnie rządzącej elity w kwestii ukraińskiego ludobójstwa na Polakach, nie sposób jest pojąć ich motywację. Jednakże tutaj rachunek był prostu, przezwyciężył wspólny strach przed wspólnym wrogiem, poronione umysły zrobiły swoje, ale nowo wybrany sojusznik okazał się niegodny porozumienia. Wcześniej mieliśmy sytuację, w której grupa purpuratów sukienkowych pozwoliła sobie wybaczać i prosić o wybaczenie – wobec ludzi, którzy chcieli nas wszystkich biologicznie eksterminować, jako podludzi (w tym byli okrutniejsi od Ukraińców, że mieli ideologię).

Tymczasem, jeżeli pomyślimy o tym, co spotkało nasz Naród i nasze państwo, w tym także inne zamieszkujące go Narody pomiędzy 1918 rokiem a 1945 rokiem to o tych sprawach nie da się ot, tak po prostu zapomnieć, ot tak po prostu ich przemilczeń, czy też ot tak po prostu wybaczyć. To po prostu nie jest możliwe, jeżeli chcemy zachować pamięć historyczną i na tym budować szacunek do samych siebie, po prostu nie możemy, chociaż zapomnieć. Ponieważ nie da się zapomnieć o tym wszystkim, co spotkało naszych przodków. Bylibyśmy albo bez szacunku do siebie, albo historycznymi hipokrytami, jeżeli zgodzilibyśmy się na logikę zapomnienia.

Rządząca elita z niezrozumiałych powodów zdecydowała się 25 lat temu, na taką formułę „pojednania”, „przebaczenia” i siłą rzeczy „zapomnienia” na jednym kierunku historycznych krzywd, totalnie zastępując wszelkie rachunki krzywd tymi z innego historycznego kierunku, nadmiernie je eksploatując. Wszystko, co nie pasowało tym ludziom do ich nowego układu retorycznego, zostało zepchnięte w niepamięć, co najwyżej przekłamane jak ludobójstwo Wołynia, określone przez Sejm RP, jako „znamiona”. Co otrzymaliśmy w zamian, jako państwo i Naród? Tylko rusofobię, jako wypełniacz zastępczy mitologii i zastępczej retoryki wszystkich strachów. Kiedyś zamiast masła dawali armaty, dzisiaj nie ma armat, musimy je importować, a masła mamy nadprodukcję, tak że system utrzymuje sztucznie jego wysoką cenę, żeby się nie załamał.

Nie ma odpowiedzi na to, czym zastąpić dla Polaków współcześnie tą całą sumę traumy historycznej, która jest naszym dziedzictwem? Sama rusofobia nawet tak ogłupiająca jak to, czego jesteśmy świadkami to za mało, nawet na społeczeństwo wydane na żer obcych i wrogich mediów tak jak nasze. Warto przy tym pamiętać, że rusofobia ma nam zastąpić niemożliwość rozwiązania problemu rzadkości, sama w sobie, jako ksenofobia jest tematem zastępczym – jak zawsze w takich przypadkach.

Być może jednak nie ma innego sposobu na skuteczne dołączenie do Zachodu? Co prawda Hitler nas nie chciał i miał nas za podludzi, ale dzisiaj pani Merkel jest sympatyczna, więc nawet, jeżeli średnia wypadnie w okolicach zwykłego niemieckiego rewizjonizmu, który pozwoli nam żyć i pracować na 10-cio letnie niemieckie samochody – to mamy być zadowoleni? Przecież do tego sprowadza się logika „przebaczamy”, czy też „wybaczamy”, to nie ma w istocie znaczenia. Jednak sprowadza się właśnie do takiego losu dla całego Narodu, którego 1000 lat notowanej historii jest sprowadzone obecnie do losu posługacza w londyńskim barze, jako sumie wszystkich aspiracji?

Może lepiej zapomnieć o ofiarach, krzywdzie, cierpieniu? Może to będzie lepsze dla ludzi? Może w kolejnym etapie będziemy rozważać, czy zapomnieć o własnym języku? Kulturze? Dziedzictwie? Literaturze? W tym ostatnim przypadku zdaje się już zrobiono wiele, żeby usunąć cały szereg dzieł z narodowego panteonu pamięci.

Pytanie nie jest, więc czy zapomnieć? Bo to się już w istocie dzieje, tylko czy to będzie korzystne dla nas, bez względu na to, czy będziemy się postrzegali jeszcze, jako Naród, czy też już tylko, jako społeczeństwo, a może społeczność?

Problem polega jednak na tym, że człowiek jest istotą emocjonalną, a całe nasze postrzeganie prawie zawsze w jakimś stopniu opiera się właśnie na postrzeganiu emocjonalnym. Przecież nie porozumiewamy się w życiu publicznym językiem matematyki! W tym kontekście nie da się niczego zaprogramować raz na zawsze. To jest niemożliwe, co więcej wręcz niepożądane, bez emocji nie bylibyśmy ludźmi. O wiele lepiej jest spowodować tak, żeby w edukacji wzmocnić element racjonalny i pragmatyczny, równoważąc nasze trudne wspomnienia. Chodzi o drogę ewolucji, a nie rewolucji. Przy założeniu, że nie programujemy punktu docelowego. Jeżeli jeszcze udałoby się spowodować, żeby ktoś inny nie programował za nas punktu docelowego, to w zasadzie moglibyśmy być spokojni.

Tags: , , , , , , , , ,

9 komentarzy “Suma naszych ofiar jest tak niesamowita że może lepiej o nich zapomnieć?”

  1. Emil
    21 czerwca 2015 at 04:14

    Do tych ofiar dojdą następne – największe! Złożone z całego narodu.

    Minister Tomasz Siemoniak podczas wspólnej konferencji prasowej z sekretarzem generalnym NATO Jensem Stoltenbergiem w Żaganiu ocenił, że “skończył się czas kilkudziesięciu lat pokoju po zakończeniu zimnej wojny” – jak relacjonuje RMF FM.
    NATO’s VJTF Attacks From the Sky
    https://www.youtube.com/watch?v=J5umOHuc2OM

    16.06.2015
    US Navy Petty Officer Josh Keim takes you on board an US Army Blackhawk helicopter during a multinational airborne assault exercise in Zagan, Poland.
    NATO’s new Very High Readiness Joint Task Force (VJTF) or ‘spearhead’ force is being deployed for the first time on Exercise NOBLE JUMP, taking place in Zagan, Poland from 9-19 June 2015. Over 2,100 troops from nine NATO nations are participating in the exercise, which continues the process of testing and refining the newly-formed VJTF.

  2. qwerty
    21 czerwca 2015 at 05:33

    Kogo obchodzi historia? Ja chce mieć mieszkanie, auto, i LCD a latem wakacje zimą narty.

    • Tadeusz
      21 czerwca 2015 at 08:05

      Taka jest właśnie obecna Polska zarobić jak najwięcej ,jak najwięcej mieć. Typowe po ponad dwudziestoletnim praniu mózgów i pokazywaniu na ekranach tv tzw. celebrytów. Dziękuję pannie “S” za wynarodowienie społeczeństwa.

    • Pozorovatel
      21 czerwca 2015 at 08:45

      Sarkazm? Czy wczesna młodość?

  3. inicjator
    21 czerwca 2015 at 06:06

    Jak można nie lubić Niemców?

    • krolowa bona
      22 czerwca 2015 at 02:59

      Zastanawiam sie nad tym 24 godziny na dobe i to od badzo wielu lat …¿¡¡

  4. Pozorovatel
    21 czerwca 2015 at 08:47

    Ten wzorzec cywilizacyjny znany jest od tysiącleci. Tak się hoduje niewolników i najemników.

  5. Kamczatka
    21 czerwca 2015 at 10:39

    Wczoraj na Federalnym kanale TVC (ТВЦ) w talk-show PRAWO GŁOSU był temat: “Польша. Русский вопрос.”
    Aby zrozumieć vis-a-vis trzeba przynajmniej próbować rozmawiać.
    Polecam.
    http://www.tvc.ru/channel/brand/id/36/show/episodes/episode_id/40045#

    • krzyk58
      21 czerwca 2015 at 20:21

      Natknąłem się w “internecie”na krótkie i treściwe
      podsumowanie zalinkowanego przez pana programu,
      pod którym mógłbym podpisać się…przechodzę do meritum…
      “Dzis zupelnie przypadkowo trafilem na program kanalu TVC “Polska: kwestia rosyjska”. Obejrzalem tylko sam koniec, ale dyskusja byla na tyle interesujaca, ze obejrzalem pozniej caly program w Internecie.
      http://www.tvc.ru/channel/brand/id/36/show/episodes/episode_id/40045/
      Pytanie (prowadzacy): kiedy zmienia sie stosunki polsko-rosyjskie na lepsze
      Odpowiedz (49:05): prosze Pana, nawiazujac do slow Dmowskiego, dopiero wtedy, kiedy w Polsce do wladzy przyjda politycy, ktorzy bardziej kochaja Polske niz nienawidza Rosje.

      Przyjemnego sluchania!”

      Podpisano’ “gosc_ze_smolenska”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Historia

Scroll Up