Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

25 listopada 2017

Czy będziemy umierać za głupotę i kwestie historyczne?


 Suma wszystkich problemów polsko-rosyjskich dzisiaj ma swoje źródła głównie w głupocie części elit w Polsce oraz w sposobie rozumienia kwestii historycznych, którymi zastępuje się rzeczywistość w imię wzmacniania postaw dystansujących Polaków od Rosjan a w konsekwencji Rosjan od Polaków.

Poza tymi kwestiami w istocie nic nas nie różni, nie ma żadnych przerażających faktów o których byśmy od dłuższego czasu nie wiedzieli, czy też oba kraje nie prowadziły wrogiej wobec siebie polityki, do czasu nieszczęsnego przyśpieszenia wydarzeń na Ukrainie. Wcześniej były nawet pewne sukcesy – jak np. mały ruch przygraniczny pomiędzy północno-zachodnią Polską a Kaliningradem.

Poza pianą polityczną, nasze kraje łączy szereg powiązań gospodarczych, można powiedzieć, że nasze gospodarki wręcz naturalnie się uzupełniają. Rosja dosłownie może Polsce zaoferować praktycznie wszystko, to czego polska gospodarka potrzebuje, a Polska może dostarczyć Rosji bardzo wiele, doskonałej jakości produktów w atrakcyjnych cenach, konkurencyjnych pod względem stosunku jakości do ceny i krańcowej użyteczności względem produktów zachodnich, czy chińskich oraz chińskich zachodnich marek.

Niestety polityka sankcji i embarga doprowadziła do głupiego klinczu, w którym Rosjanie ponoszą olbrzymie straty gospodarcze, a Europa w tym Polska ma jeszcze większy problem z nadprodukcją wszystkiego. Kończy się to tak idiotycznie, że w Polsce już nawet świnie nie chcą jeść jabłek, z którymi nie ma co zrobić, a w Rosji jabłka z Polski są z etykietkami z Serbii, oczywiście odpowiednio droższe. Wniosek – wszelkie próby zakłócania naturalnych kontaktów polsko-rosyjskich są sprzeczne z interesami naszych narodów i państw. Nie ma znaczenia kto jest winny, kto podjął jakie kroki, widać że polityka wojny gospodarczej nie ma sensu. Niestety zły rząd w Polsce z niezrozumiałych dla większości społeczeństwa powodów upiera się przy swojej złej polityce, dalsze popieranie sankcji jest już głównie na szkodę Europy, albowiem Rosjanie to co mieli stracić, już stracili, przerzucając gospodarkę na inne tory. Oczywiście możemy nadal karmić świnie jabłkami, produkować nieskończoną ilość soku jabłkowego, czy też jabłka po prostu kompostować, jednakże to nie do końca o to chodzi, ponieważ rachunek ekonomiczny takich procesów się nie zamyka.

Niestety nie brakuje po obu stronach polityków i publicystów działających emocjonalnie, słuchając wypowiedzi niektórych rosyjskich polityków na temat Polski – można się nie tylko przestraszyć, ale nabrać obaw co do ichniejszej specyfiki sposobu percepcji faktów, której My tutaj po prostu nie rozumiemy. Inne książki, inny rdzeń kulturowy, inne środowisko, nie da się zrozumieć intencji, a zwykłe tłumaczenie znaczeniowe to często po prostu horror. Podobnie jest w drugą stronę, za przykład klasyczny mogą posłużyć słowa ministra spraw zagranicznych w rządzie w Polsce pana Schetyny, dotyczące kwestii wyzwolenia obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu. W Rosji zostały one silnie skrytykowane, a i w Polsce wiele osób ma pretensje do pana Schetyny za uprawianie polityki historycznej, której oddziaływania na drugą stronę nie rozumie, przy pełnej oczywistości dla popełnionego przez niego błędu. Jednakże są takie fakty, których nie da się przekłamać jak chociażby wspólna napaść na terytorium Polski przez ZSRR z Niemcami faszystowskimi i konsekwencje tych wydarzeń uznane swego czasu przez oficjalne władze Federacji Rosyjskiej. Obecnie pojawiające się próby „odgrzewania historycznego kotleta”, czy też wiązania pamięci historycznej ofiar wojny 1920 roku z pamięcią ofiar katastrofy samolotu pod Smoleńskiem, to po prostu strata czasu i niepotrzebne emocje. Przecież nie przywrócimy tych ludzi do życia! Podgrzewając spór w tych kwestiach możemy się tylko oddalać i dzielić, a przecież te sprawy zupełnie nie muszą mieć wpływu na nasze normalne relacje. Tylko zła wola powoduje, że w takich kwestiach możliwe są podziały.

Żyjemy w takich czasach i w erze tak szybkiego komunikowania się, że dowolny antypolonizm wypowiedziany nawet w jakimś odległym Irkucku lub napis na pomniku Czerwonoarmistów w jakiejś zapadłej mazurskiej wsi – natychmiast urastają do rangi narodowych problemów. Jest oczywistym, że należy wręcz starać się popierać te wszystkie działania, w tym także upamiętnianie wydarzeń historycznych pomnikami, wszędzie tam i zawsze w każdym przypadku, jeżeli tylko służy to prawdzie historycznej, bo pojednanie i przyjaźń można budować tylko na prawdzie.

Nie można do naszych relacji dodawać problemu ukraińskiego, ponieważ ani Rosja, ani Polska nie są Ukrainą, ten kraj wybiera właśnie własną drogę i jego relacje z Rosją są jego indywidualną sprawą, a nie sprawą dla Polaków. Natomiast przedkładanie kwestii ukraińskiej ponad relacje z Rosją to skrajna głupota.

Dalsze działania na rzecz odbudowy wzajemnych relacji muszą się rozpocząć jak najszybciej i to po odrzuceniu wszelkich barier, uprzedzeń i rachunków. Jeżeli nie ma innego wyjścia, można budować „pomnik za pomnik”, tj. My im pomnik w Polsce, a Oni nam w Smoleńsku, tylko czy to na pewno o to chodzi, żeby handlować pamięcią historyczną, jak nie jesteśmy w stanie przewieść „tira” głupich jabłek z Olsztyna do Kaliningradu? Wszystko musi być mierzone miarą rozsądku inaczej nie ma sensu, a grozi nam sytuacja w której wzajemne szczucie będzie się nakręcać i rozbudowywać. Działania negatywne prowadzi się bardzo prosto, nie trzeba wiele. Naprawdę niewiele brakuje, a będziemy wzajemnie umierać za głupotę i kwestie historyczne, chociaż w istocie wszyscy czują, że one prawie na pewno SĄ BEZ ZNACZENIA, a na pewno są drugoplanowe. Ktoś, to musi wreszcie powiedzieć przede wszystkim w Polsce, gdzie skala rusofobicznego zakłamania przekazu publicznego to wina znacznej części obecnie rządzącej elity i popierających ją ludzi złej woli ze znacznej części mediów głównego nurtu.

Ps. Na zdjęciu kod kreskowy z butelki rosyjskiej wody mineralnej z Kraju Stawropolskiego, regularnie kupowanej przez autora, pomimo sankcji i embarga (jak tylko jest do kupienia w jednym ze sklepów w centrum Krakowa). Co ciekawe, woda z tak dalekiego źródła potrafi być w wysokokonkurencyjnych realiach polskiego sklepu (około stu typów wody na jednym regale) konkurencyjna cenowo.

Tags: , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

12 komentarzy “Czy będziemy umierać za głupotę i kwestie historyczne?”

  1. Pozorovatel
    3 kwietnia 2015 at 08:05

    Po tym co nasze władze zrobiły i co chcą zrobić w stosunkach z Rosją, wolałbym już zupełną separację, a więc:
    1. Zerwanie wszelkich stosunków dyplomatycznych.
    2. Zerwanie wszelkiej wymiany handlowej.
    3. Całkowite zamknięcie granicy włącznie z zamknięciem gazo i ropociągów, tranzytu osób i towarów oraz przestrzeni powietrznej.
    4. Zaniechanie (i tak szczątkowej) wymiany kulturalnej.
    5. Zakaz mówienia w mediach i szkołach o Rosji i Rosjanach.
    Ot wprowadzenia takiej specyficznej formy mroźnego pokojowego współistnienia. A nasze problemy z nadwyżką jabłek czy wieprzowiny rozwiązać poprzez wprowadzenie Europejskiej Unii Owocowej i Wieprzowej.

    • szary
      3 kwietnia 2015 at 11:44

      Dzień Dobry
      Mój pomysł nieco inny: Wyłączyć całkowicie sieć Internet, telewizję, radio, a gazety które podają bezdowodowe fakty czy opinie o zabarwieniu emocjonalnym pozamykać, telefonię ograniczyć wyłącznie do rozmów. Powyrzucać na śmietnik wszystkie wydrukowane poradniki “jak żyć” oraz książki historyczne które zawierają coś więcej niż suche fakty.
      Terror?
      Moim zdaniem nie. Jak nauczymy się rozmawiać NA NOWO ROZMAWIAĆ, bez unoszenia się emocjami, reagując poprawnie na PRAWDĘ, to jest szansa.
      Człowiek prócz umiejętności niszczenia ma jeszcze umiejętność TWORZENIA.
      Pozdrawiam
      Zdrowych i Spokojnych Świąt Wielkiej Nocy
      a dla tych którzy nie celebrują, po prostu Udanego dłuższego Weekendu

      TO ZŁY I SZKODLIWY POMYSŁ. TO NIC INNEGO JAK PALENIE KSIĄŻEK, TYLKO W WERSJI FULL-CYFROWEJ. POZDRAWIAM WEB. JÓZ.

      • szary
        3 kwietnia 2015 at 14:11

        Drogi WEB. JÓZ.
        Bardzo chętnie zapoznam się z innymi metodami na ODKŁAMANIE rzeczywistości. Oczywiście że mój pomysł jest irracjonalny na obecne miejsce i czas ale przynajmniej go mam i coś staram się wymyślić.
        Czy BREDNI i KŁAMSTW nie powinniśmy się w jakiś sposób pozbyć? W kontekście jedności miejsca i czasu doskonale rozumiem że większości “moje ja jest najmojsze i jest naj” (jakieś 25-30 lat prania mózgów) ale to prosta ścieżka od opiekowania się głupcami do pozwalania im na zajmowanie najważniejszych stanowisk w hierarchii i decydowania o losach mniej głupich. Opiekować się nimi – TAK, pomagać odnaleźć drogę możliwości – TAK, pozwalać na wszystko – NIE (bo zaszkodzą i sobie i innym). Póki ślepy nie przestanie być ślepym (choćby z użyciem technologii) wycieczek po górach nie powinien oprowadzać. Ci ze sprawnymi oczami nie powinni jednak ustawać w wysiłkach by ślepi zaczęli widzieć, a nie doraźnie w ramach usprawiedliwienia samego siebie i swojego lenistwa pozwalać jednak ślepemu wycieczkę poprowadzić. Uogólnienie w postaci “palenie książek” to takie niedopowiedzenie a ja nie pisałem o ogólnym paleniu. Ja powiem tak “palenie kłamstw” (mogą być w książkach). Inaczej w natłoku szajsu nie będziemy w stanie odnaleźć faktów, prawdy, ocenić co jest rzeczywistością a co nie.
        Pozdrawiam
        Jeszcze raz Zdrowych i Spokojnych

  2. wlodek
    3 kwietnia 2015 at 08:22

    Umierać nie będziemy,ale gorzkie łzy z głupoty pozostaną na wieki.Mimo wszystko ,WESOŁYCH ŚWIĄT/dla Jerzego również/.

  3. wlodek
    3 kwietnia 2015 at 09:26

    Prosze o podanie adresu sklepu.Pozdrawiam i gratuluje.

  4. Krzysztof
    3 kwietnia 2015 at 15:28

    Nasze jak i rosyjskie władze nie chcą dopuścić takiej myśli, że Rosjanie i Polacy to jeden naród a zachód temu wtóruje,
    Bo jak się z powrotem połączymy w jeden Słowiański naród to zachód przed nami na kolanach………..

    • krolowa bona
      4 kwietnia 2015 at 08:21

      Jak Chiny udziela lekcji Polsce, za wzniecanie nastrojow.wojennych i siania nienawisci do Rosji oraz kompletnego braku marketingu w sprzedazy mleka w proszku do Chin i innych towarow o czym slysze z oficjanych zrodel od ponad roku, to sie tak Polacy zaczna lasic do Rosji, ze kto wie, serce nie sluga i zmieknie iprzyjmie Polske do Klubu,a Plastusiowi lub innemu wladcy za oceanu szczeka wyleci z zawiasow przy analizie zachodzacych zmian, no zobaczymy kto sie bedzie smial ostatni…

  5. inicjator_wzrostu
    3 kwietnia 2015 at 16:01

    Na głupotę i rusofobię (bo to jedno i to samo) – nie ma lekarstwa, jak na katar.
    To musi potrwać, tylko że dłużej niż katar.
    Oceniam, że 15-20 lat i ta polska rusofobiczna przypadłość minie.

  6. jurek
    3 kwietnia 2015 at 17:13

    To misterna robota sluzb specjalnych US,po prostu chca skłucić i zrobic zadyme
    to sa interesy US,niech ida
    do domu,wszedzie sie wstracaja

  7. krzyk
    3 kwietnia 2015 at 17:39

    Nie, nie mamy w planach umierania za coś, co z założenia
    było nienaturalne i szkodliwe, a organizowane jeszcze
    w paryskiej “Kulturze” czy RWE w Monachium….jeśli już
    mówimy o wzajemnych relacjach, marzy mi się powrót
    do zródeł,tj. do czasów gdy nie dzieliły nas kwestie
    religijne,językowe o politycznych nie wspominam.One
    nie istniały, stanowiliśmy jedną słowiańską rodzinę.
    Dlatego m.in. z taką przyjemnością słuchamy rosyjskich
    wykonawców, a formy muzyki ludowej – folk,są nam Polakom
    tak łatwo przyswajalne – same wpadają w ucho, muzyka
    w duszy gra,i nie mam tu wyłącznie na myśli mitycznej “Kalinki”.

    https://www.youtube.com/watch?v=JYi47iP4GuE

    https://www.youtube.com/watch?v=JUYxwDEtNUM

  8. wieczorynka
    3 kwietnia 2015 at 18:39

    Nie byłoby wielu problemów polsko-rosyjskich, gdyby nie wrogość USA w stosunku do Rosji. Tak na marginesie chorobliwa niechęć/wrogość najczęściej wywodzi się z kompleksów.

  9. CogitoMan
    3 kwietnia 2015 at 19:22

    Zastanawiam sie czy autor tego artykuly jest nieidoinformowany czy tez rznie glupa. Akcje “polskiego” rzadu jest bardzo latwo zinterpretowac jesli pozbedziemy sie infantylnej wiary ze “polskie wladze” dzialaja w interesie polskiego narodu. Na zachodzie (mieszkam na stale w USA) jest od dawna wiadomo ze panstwa Unii Europejskiej a w szczegolnosci panstwa Europy Wschodniej to sa kraje w pelni kontrolowane w politycznym aspekcie przez amerykanski anglo-mmmmm system.W skrocie, jak pan Brzezinski dosadnie okreslil to nedawno temu “Poland is a vassal state” co doslownie znaczy ze jestesmy amerykanska kolonia. Kolonie sa exploatowane w sensie politycznym i ekonomicznym. Kolonie sa pozbawione jakiejkolwiek niezaleznosci, musza robic to co jest im kazane. Przypuszczam ze glownym nadzorca interesow mmmmmmmmmmmm-amerykanskich w Polsce jest niejaki pan mmmmmmmmmmmm. Jego blyskawiczna kariera z pucybuta to ministra wskazuje na to, w szczegolnosci jesli uwzglednimy jego historie z czasow pobytu poza Polska w latach mlodzienczych.
    Jesli uwzglednimy w naszych analizach ten obiektywny punkt widzenia wtedy wszystkie akcje “polskiego” rzadu staja sie oczywiste. Kukly ktore sa postawione na jego czele musza robic co im jest kazane jesli chca utrzymac swoje stanowiska.
    W skrocie, jesli nie wiesz “co jest grane” przyjmij powyzsza teza jako fakt i wtedy wszysko stanie sie racjonalne i uszasadnione.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Polityka

Scroll Up