Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

10 grudnia 2018

Propaganda bajeru trwa


 Niestety płynnie przeszliśmy od propagandy „ciepłej wody w kranie”, do „propagandy bajeru”, w zasadzie można już mówić o „propagandzie pełnego bajeru”. To, co obserwujemy obecnie, w okresie kampanii wyborczej, to czysta propaganda, chyba ze wszystkich stron, przy czym, groźne jest to, co strony mówią, ale groźniejsze jest jeszcze bardziej to, czego w ogóle nie mówią, co w ogóle nie trafia do przekazu.

Istotą „totalnej propagandy pełnego bajeru” jest bowiem, tworzenie świata niedomówień, opierania faktów na brakach semantycznych, czy też dziurach logicznych. Można powtarzać, kreowaną w ten sposób własną propagandę, jako zbiór tez, praktycznie w nieskończoność. To nie jest problem, co więcej można nawet łatwo w nią uwierzyć, jeżeli tylko ktoś się sam nie pilnuje. Niestety dzisiejsza retoryka naszej elity, zwłaszcza dominującej części tej elity rządzącej, jest niesłychanie podobna do fabuły pewnego znanego filmu Sci-Fi, który stał się klasykiem gatunku i początkiem całej serii, opowiadającej o bohaterze wyzwolonym z inkubatora, w którym podłączony do sieci przez system nerwowy przeżywał życie w świecie wirtualnym, w praktyce produkując prąd elektryczny dla maszyn jako jeden z miliardów osobników, karmionych przetworzonymi zwłokami innych itp. W naszej fikcji jest dokładnie tak samo, miliony ludzi są podłączone do systemu przez media mainstreamowe, wierząc w przekazywaną propagandę, z wielu powodów, chociażby dlatego bo tak im wygodnie. Tymczasem, to wszystko służy tylko i wyłącznie kontroli nad społeczeństwem, któremu nie można zapewnić warunków do rozwoju adekwatnego do jego potencjału w istniejących uwarunkowaniach, w których istotą systemu jest zapewnienie trwania elity poprzez jej bezwzględną kontrolę nad społeczeństwem.

Słyszymy ciągle o sukcesie, o wielkim skoku cywilizacyjnym, o złotym wieku, o awansie Polski do 20-tu najbardziej rozwiniętych krajów świata, o tym, że wszystko jest dobrze i że szklanka jest do połowy pełną, co więcej, że napełnia się ciepłą wodą. Rzeczywiście, z perspektywy Alej Ujazdowskich można uznać, że Polska to wspaniały kraj, jednej wielkiej szansy, równych krawężników, pięknych parków i niewybrzuszającego się asfaltu. Tak można myśleć o Polsce, jeżeli należy się do jej elity, czy też nawet do tych uprzywilejowanych około 10% może 15%, którzy tą elitę na wyższym szczeblu dochodów obsługują. Niestety dla reszty społeczeństwa sytuacja nie jest już taka różowa, o czym tzw. przeciętny obywatel może przekonać się w każdej chwili, jeżeli tylko np. przyjdzie mu szukać pracy, ewentualnie szukać lekarza specjalisty, do którego kolejka przeciętnie to kilka miesięcy.

Tutaj z pomocą systemowi przychodzi natomiast nasz fantastyczny i obiektywny świat mediów. To one tworzą obraz naszej rzeczywistości, przetwarzają ją i wraz z wnioskami – w odpowiednich pakietach przekazują społeczeństwu. Do jednych przemawiają gadające głowy polityków w mediach, dla drugich potrzebna jest transmisja dyskusji parlamentarnej, jeszcze inni „łykają” komentarze przemądrzających się dziennikarzy, a dla reszty jest potrzebny serial, na który publiczne media wydają pieniądze, żeby dostarczać norm zachowań i relacji społecznych.

Bajer jest, dlatego groźny, ponieważ oślepia i ogłupia ludzi, standardowo bardziej uwrażliwionych na percepcję negatywnych wiadomości. Oczywiście nie można promować negatywnych spiral samospełniających się przepowiedni, jednakże nie można traktować Polaków jak głupich, śmiejących się do sera!

Rząd powinien w sposób jednoznaczny pokazać, co trzeba zreformować i jakim kosztem się to odbędzie dla społeczeństwa. Co więcej, pokazać utracone korzyści z braku reform. W ten sposób można uzasadnić merytorycznie nawet tak kontrowersyjne „reformy” jak kwestię wieku emerytalnego i inne, równie trudne. Obywatele mają prawo wiedzieć, jaki ma być ostateczny poziom wycofania się państwa ze sfery publicznej, to musi wyraźnie wynikać z deklaracji polityków, potwierdzonych realnymi strategiami, których zapisy każdy powinien móc sobie ściągnąć z Internetu lub zdjąć z regału w bibliotece, albo kupić w kiosku. Co więcej, – ponieważ politycy są bardzo często już tak oderwani od rzeczywistości, że zwykły człowiek nie jest w stanie zrozumieć ich niedopowiedzeń, rolą dziennikarzy i wszelkiego rodzaju autorytetów życia publicznego, powinno być nie tylko analizowanie tych wizji, ale także stawianie trudnych pytań, którymi uszczegółowi się wizje polityków. Wszystko powinno być ostatecznie przedstawione tak, żeby każdy człowiek wiedział, albo przynajmniej mógł się przy minimum wysiłku i niewielkich kosztach dowiedzieć prawdy o otaczającej go rzeczywistości.

W starożytnym Rzymie, do kresu czasów republiki istniała instytucja trybunów ludowych (tribuni plebis), ich kluczowym zadaniem była ochrona interesów obywateli, w tym w szczególności w kontekście ochrony plebejuszy, przed wszechmocą patrycjuszy w ówczesnych realiach brutalnego rzymskiego świata. Kto dzisiaj w naszym demokratycznym świecie chroni interesy słabszych przed możnymi, ciesząc się realnym wpływem na władzę? Trzeba wrócić do źródeł cywilizacji, którą przyjęliśmy za własną i czasami z perspektywy Forum w Rzymie, przyjrzeć się Warszawie, niestety sztuką będzie niedostrzeżenie stajni Augiasza. Propaganda bajeru trwa elita nie mówi nam prawdy o państwie i nie ma kto jej na to zwrócić uwagi.

Tags: , , , , , , , , , , , , , , , ,

2 komentarze “Propaganda bajeru trwa”

  1. Wiesław
    24 marca 2015 at 12:15

    Skala okłamywania społeczeństwa jest niesamowita, pamiętam Urbana w telewizji – ten przynajmniej łgał z klasą, albo tak głupio że każdy mógł się zorientować a teraz mamy fachowców od manipulacji

  2. inicjator_wzrostu
    24 marca 2015 at 19:29

    Bajer jest górą i tak pozostanie.
    Fotka przedstawia narastający dług publiczny Polski, według Balcerowicza z tzw. LICZNIKA DŁUGU w Warszawie.
    Jak to się udało sfotografować, skoro każdego z aparatem na skrzyżowaniu Alej z Marszałkowską – zaraz legitymują tajniacy wiadomych rządowych służb?
    Przecież publikacja zdjęcia to ZAMACH na doskonałe samopoczucie rządzących naszym pięknym krajem!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Soft Power

Scroll Up